magdalaena1977 19.03.11, 17:44 Jak można badać sytuację i samopoczucie singli, jeśli od razu założyło się, że "są same z wyboru, a nie z przyczyn losowych". Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
jestemtrollem Re: Polskie single i singielki są zadowolone z ży 20.03.11, 12:39 Normalnie. To zależy od definicji singla. Jeśli przyjmiesz, że singlem jest osoba samotna z wyboru, a nie świeżo owdowiała na przykład, to wszystko się zgadza. Zresztą zdaje się, że do tego się rzecz sprowadza - przynajmniej na szpaltach GW i WO. Singiel to człowiek samotny z wyboru. No i zauważ, że choć samotni z wyboru, to nie oznacza, że od razu bardzo szczęśliwi. I uwaga do wywiadu: nie "polskie single", a "polscy" raczej, bo to ludzie. Analogicznie do odmiany np. kreatora : "kreatorzy mody", ale "kreatory instalacji programu". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: @ Re: Polskie single i singielki są zadowolone z ży IP: *.internetia.net.pl 20.03.11, 12:56 jestemtrollem napisała: > I uwaga do wywiadu: nie "polskie single", a "polscy" raczej, bo to ludzie. znam wśród nich takie przykłady, które się kwalifikują na tę pierwszą deklinację Odpowiedz Link Zgłoś
wj_2000 Polskie single i singielki są zadowolone z życia 21.03.11, 10:05 Bezdzietni powinni płacić większe składki do ZUS (za taką samą w przyszłości emeryturę). Wszak owe dzisiejsze 19,5% składki od pracujących to tylko spłata długu względem rodziców (i dziadków) za wysiłek włożony w ich wychowanie. Przyszłe emerytury mogą być płacone tylko ze składek kolejnych dzieci. Kto ich nie ma, kto nie ponosi kosztów wychowania traci moralne prawo do emerytury z ZUS. Ale skoro mniej wydaje niż jego rodzice (dzisiejsi emeryci) to ma z czego ( i powinien) finansować swoją przyszłą emeryturę z tych oszczędności. Katastrofa społeczna z OFE polega na wytworzeniu złudzenia, że przystępujący do OFE zostali zwolnieni (w 1/3) z obowiązku łożenia na swoich przodków, a ponadto, że mimo iż nie inwestują w dzieci, należeć im się będzie taka sama emerytura jak tym, co ten wysiłek podejmują. Tzw "demografię" traktuje się jak dopust Boży, a nie świadomy wybór, za którym powinny iść dodatkowe (w stosunku do dzieciatych) składki na przyszłe emerytury. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bezdzietny Re: Polskie single i singielki są zadowolone z ży IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.03.11, 12:57 Większych bzdur nie czytałem. Nie ma obowiazku posiadania dzieci, więc obowiązek płacenia większych składek przez osoby bezdzietne na szcęście również nie został wprowadzony. Teksty Typu "moralny obowiazek" czy "spłata długu za wychowanie" to jakiś totalnie odpalony populizm, bo jak w takim razie to odnieść do osób które straciły rodziców w b. młodym wieku? Według jakich cech nalezałoby róznicowac osoby bezdzietne? Co z osobami bezpłodnymi, homoseksualistami, zakonnicami, osobami obciążonymi genetycznie? A może ww osoby powinny otrzymać odszkodowania za swój los (absurdalne jak Twoja wypowiedź). Poza tym mam wrażenie, że nie jestes osobą, która ma/miała cokolwiek wspólnego z geografią, socjologią czy demografią. Jeżeli jesteś specjalistą to proszę wykazac związek pomiędzy ilością urodzeń a podniesieniem wiarygodności otrzymania w miarę dobre emerytury. W Polsce jak narazie najwiecej urodzeń występuje w grupie osób o najniższych zarobkach, co za tym idzie, na edukację dzieci z biednych rodzin łożone będę niewielkie pieniądze, co dalej się przełoży na b. słabe zarobki i niskie składki. Moim zdaniem lepiej jest mieć mniejsze ale bardzo wydajne (w sensie wielkości składek) społeczeństwo. Odpowiedz Link Zgłoś
wj_2000 Re: Polskie single i singielki są zadowolone z ży 21.03.11, 14:05 Bardzo Cię zdenerwowały moje (czysto spekulatywne) rozważania. Wiem oczywiście, że JAK NA RAZIE nie ma żadnych prawnych podstaw do wiązania danin na rzecz społeczeństwa z liczbą wychowywanych dzieci. Wprawdzie już w Cesarstwie Rzymskim kawalerowie płacili extra podatek, w krajach cywilizowanych są duże ulgi podatkowe na dzieci (co na jedno wychodzi), ale Ty swoje wiesz. Moralny obowiązek, to nie jest obowiązek prawny, ale jeśli jest uzasadniony, to ma szansę (przyjdzie taka partia kiedyś) stać się obowiązkiem Ustawowym. Co do związku liczby dzieci z wysokością emerytury, to sprawa jest oczywista. Pieniądz jest tyle wart ile produktów i usług za nim stoi. Nie da się skutecznie zgromadzić bezpiecznie "na zapas" chleba, prądu, usługi pielęgniarskiej. Nieliczne bogate kraje mogłyby teoretycznie zgromadzić tyle złota i diamentów, by (gdy wskutek całkowitego powstrzymania się z reprodukcją w pewnym momencie, za lat 40 mieć kraj zaludniony WYŁĄCZNIE emerytami), by do pracy sprowadzać młodych z zagranicy i im płacić. To jest przypadek skrajny. Ale gdy dzieci będzie połowa tego co wcześniej zapewniało liczebność narodu na stałym poziomie, problem pozostanie w połowie. Ponieważ my NIE MAMY szans nagromadzić takiego majątku narodowego, emerytów będą musieli utrzymać ich następcy. Dotychczas, nielicznych bezdzietnych utrzymują dzieci sąsiadów. Gdy problem stanie się drastyczny nastąpi bunt dzieciatych. > W Polsce jak narazie najwiecej urodzeń występuje w grupie osób o najniższych za > robkach, co za tym idzie, na edukację dzieci z biednych rodzin łożone będę niew > ielkie pieniądze, Ha, ha. Akurat moi rodzice byli bardzo biedni, matka analfabetka. A ja doszedłem do stanowiska profesora zwyczajnego i po 48 latach płacenia ~20% ZUS i odchowaniu dwójki dzieci (o bardzo wysokiej pozycji społecznej) jestem sobie zadowolonym emerytem. KSZTAŁCIŁO mnie PAŃSTWO z pieniędzy wspólnych. Wstyd by mi było spojrzeć w lustro, gdybym miał się migać od płacenia podatków i składek ZUS owskich ze swoich niezłych zarobków. > cowac osoby bezdzietne? Co z osobami bezpłodnymi, homoseksualistami, zakonnicam > i, osobami obciążonymi genetycznie? A może ww osoby powinny otrzymać odszkodowa > nia za swój los (absurdalne jak Twoja wypowiedź). Przecież postulowany przeze mnie dodatkowy podatek (czy składka do ZUS - w ostatecznym rachunku to jedno) to nie jest KARA, ale banalne stwierdzenie czysto ekonomiczne: Nie masz dzieci (bo nie chcesz, czy nie możesz, wsio rawno) to nie INWESTUJESZ w dzieci - ergo nie inwestujesz w swoją emeryturę, a środki ci ZOSTAJĄ (w porównaniu do osoby o podobnej pracy i zarobkach, która wydaje majątek na przyszłych płatników na TWOJĄ emeryturę. Powtarzam - te 20% co z Ciebie ściągają to nie inwestycja, a SPŁATA długu). To je zainwestuj kapitałowo! A dzieci, które wcześniej straciły rodziców były chowane przez społeczeństwo - jakieś opiekunki w sierocińcu, nauczycielki, etc. Te osoby sobie nic nie odłożyły bo swoją składką spłacały z kolei dług swoim rodzicom, czy wychowawcom. To takie proste!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Iwona Re: Polskie single i singielki są zadowolone z ży IP: 212.185.19.* 21.03.11, 15:19 Zaraz zaraz, jak to "obowiązek moralny" - ziemia jest przeludniona. A poza tym co to znaczy: "nie inwestujesz w dzieci"... Z moich podatków (niemałych) idzie kasa na edukację czy leczenie dzieci... i to nie moich. A poza tym pieniądze, które wpłacam na emeryturę powinny być inwestowane i pomnażane, a jeżeli będziemy liczyli, że kolejne pokolenie będzie nas utrzymywać, to nigdy nie będzie dobrze. Odpowiedz Link Zgłoś
ka-mi-la789 Re: Polskie single i singielki są zadowolone z ży 21.03.11, 15:28 > A ja doszedłem do stanowiska profesora zwyczajnego Jeśli to prawda, to jesteś kolejnym dowodem, że profesor i idiota to synonimy. Odpowiedz Link Zgłoś
haldeman79 Nazwać kogoś idiotą jest łatwo. 21.03.11, 15:33 ka-mi-la789 napisała: > > A ja doszedłem do stanowiska profesora zwyczajnego > > Jeśli to prawda, to jesteś kolejnym dowodem, że profesor i idiota to synonimy. Gorzej jeżeli przyjdzie uzasadnić powyższą tezę. Odpowiedz Link Zgłoś
ka-mi-la789 Re: Nazwać kogoś idiotą jest łatwo. 21.03.11, 15:42 Mogłabym uzasadnić (choćby wskazując na bzdurne - acz mocno zakorzenione w tym plemieniu - przekonanie o związku między wysokością emerytur a intensywnością rozpłodu), ale mi się zwyczajnie nie chce, tym bardziej, że do profesorskiego łebka racjonalne argumenty nie trafią. Gdzieś tak od doktoratu w górę myślenie (o ile kiedykolwiek miało miejsce) zostaje wyparte przez dogmaty. A z dogmatami dyskutować się nie da. Odpowiedz Link Zgłoś
haldeman79 Re: Nazwać kogoś idiotą jest łatwo. 21.03.11, 17:26 ka-mi-la789 napisała: > Mogłabym uzasadnić (choćby wskazując na bzdurne - acz mocno zakorzenione w tym > plemieniu - przekonanie o związku między wysokością emerytur a intensywnością r > ozpłodu), ale mi się zwyczajnie nie chce, Zastanowiłaś się jak to świadczy o Tobie? Chciało Ci się kogoś obrazić ale już nie chce Ci się poprzeć swojego stanowiska sensownymi argumentami? Mogłabym uzasadnić...ale mi się zwyczajnie nie chce. Zarzucasz przedmówcy, że jest zarozumiały ale sama nie jesteś wolna od tej przywary. Odpowiedz Link Zgłoś
zetkaf Re: Nazwać kogoś idiotą jest łatwo. 21.03.11, 18:29 > Zastanowiłaś się jak to świadczy o Tobie? Chciało Ci się kogoś obrazić ale już > nie chce Ci się poprzeć swojego stanowiska sensownymi argumentami? Nie chce jej sie po raz kolejny powtarzac tego, co juz wielokrotnie w ciagu ostatniego miesiaca, w watkach o singlach zostalo powiedziane. Jak swiadczy to o przedpiscy, ze powtarza te same durne argumenty, ktore juz tyle razy zostaly wytlumaczone? PS. I jak to swiadczy o tobie samym, ze tez ich nie zauwazyles? Odpowiedz Link Zgłoś
haldeman79 Nie mówimy tu o mnie drogi kolego. 21.03.11, 20:09 zetkaf napisał: > Nie chce jej sie po raz kolejny powtarzac tego, co juz wielokrotnie w ciagu ost > atniego miesiaca, w watkach o singlach zostalo powiedziane. Zapytam jeszcze raz o to co tak skrzętnie wyciąłeś komentując moją wypowiedź: Nie chce się jej powtarzać argumentów za to miejsce dla zwrotów per idiota zawsze się znajdzie? > PS. I jak to swiadczy o tobie samym, ze tez ich nie zauwazyles? Zauważyłem coś ciekawszego. Odpowiedz Link Zgłoś
zetkaf Re: Nie mówimy tu o mnie drogi kolego. 21.03.11, 21:16 > Zapytam jeszcze raz o to co tak skrzętnie wyciąłeś komentując moją wypowiedź: > Nie chce się jej powtarzać argumentów za to miejsce dla zwrotów per idiota zaws > ze się znajdzie? mozemy, jakby dodala: idiota, ktoremu sie nie chce czytac co juz zostalo napisane, zrozumialbys wreszcie? Nie, nie wycinalem skrzetnie, bo to co istotne zostalo zawarte w mojej wypowiedzi... > > PS. I jak to swiadczy o tobie samym, ze tez ich nie zauwazyles? > Zauważyłem coś ciekawszego. Przyganial kociol garnkowi... pieni sie niczym indor, ze niby geniusz cos zauwazyl, ale zeby uzupelnic merytoryczna argumentacja, to juz mu sie nie chce... Odpowiedz Link Zgłoś
haldeman79 Re: Nie mówimy tu o mnie drogi kolego. 21.03.11, 21:27 zetkaf napisał: > mozemy, jakby dodala: idiota, ktoremu sie nie chce czytac co juz zostalo napisa > ne, zrozumialbys wreszcie? Nie, nie wycinalem skrzetnie, bo to co istotne zosta > lo zawarte w mojej wypowiedzi... Nie, wybacz ale nie rozumiem argumentacji opartej na wyzwiskach. > Przyganial kociol garnkowi... pieni sie niczym indor, ze niby geniusz cos zauwa > zyl, Masz jakieś urojenia kolego, ale to już Ci chyba wcześniej napisałem. > ale zeby uzupelnic merytoryczna argumentacja, to juz mu sie nie chce... Merytoryczna argumentacja w stylu: "Jesteś idiotą co mogłabym\mógłbym uzasadnić ale mi się nie chce?" To szkoła reprezentowana przez kolegę i jak się do niej nie pisze. Odpowiedz Link Zgłoś
zetkaf Re: Nie mówimy tu o mnie drogi kolego. 21.03.11, 22:27 > Nie, wybacz ale nie rozumiem argumentacji opartej na wyzwiskach. Ciekawe ze mowi to ktos, kto innym wmawia urojenia, bo sam nie potrafi czegos zrozumiec... > Merytoryczna argumentacja w stylu: "Jesteś idiotą co mogłabym\mógłbym uzasadnić > ale mi się nie chce?" Nie - merytoryczna argumentacja w stylu "zauwazylem cos ciekawszego" konczaca dyskusje. Szkoda, ze masz problemy ze zrozumieniem aluzji, choc nawet wyraznie cytuje, czego dotycza... Odpowiedz Link Zgłoś
haldeman79 Re: Nie mówimy tu o mnie drogi kolego. 22.03.11, 11:22 zetkaf napisał: > > Nie, wybacz ale nie rozumiem argumentacji opartej na wyzwiskach. > Ciekawe ze mowi to ktos, kto innym wmawia urojenia, bo sam nie potrafi czegos z > rozumiec... Ciekawie zmanipulowane zdanie. Z przyjemnością przeczytam Twoje uzasadnienie, może nawet uda się je poprzeć jakimś małym cytatem tego mojego pienienia się jak indor w przeciwnym przypadku pozostaniemy przy urojeniach. > > Merytoryczna argumentacja w stylu: "Jesteś idiotą co mogłabym\mógłbym uza > sadnić > > ale mi się nie chce?" > Nie - merytoryczna argumentacja w stylu "zauwazylem cos ciekawszego" konczaca d > yskusje. Szkoda, ze masz problemy ze zrozumieniem aluzji, choc nawet wyraznie c > ytuje, czego dotycza... Wystarczy przeczytać post wyżej, ale jak widzę leniwość kolegi nie tylko w argumentacji się przejawia. Odpowiedz Link Zgłoś
zetkaf Re: Nie mówimy tu o mnie drogi kolego. 22.03.11, 17:25 Duzo mowisz, a koniec koncow nic nie mowisz. Wiec moze skonczmy ta jalowa wymiane literek? Odpowiedz Link Zgłoś
haldeman79 Re: Nie mówimy tu o mnie drogi kolego. 24.03.11, 21:35 zetkaf napisał: > Duzo mowisz, a koniec koncow nic nie mowisz. Wiec moze skonczmy ta jalowa wymia > ne literek? > No jeżeli Twoje literki są dobre bo...są Twoje, to rzeczywiście się nie dogadamy. Odpowiedz Link Zgłoś
zetkaf Re: Polskie single i singielki są zadowolone z ży 21.03.11, 18:27 > Bardzo Cię zdenerwowały moje (czysto spekulatywne) rozważania. Powtarzany durny populizm nigdy nie budzi pozytywnych skojarzen, ile razy mozna glabom takim jak ty to samo powtarzac? >Wprawdzie już w Cesarstwie Rzymskim kawalerowie płacili extra podatek, Cesarstwo Rzymskie upadlo, czy Polsce zyczysz tego samego? >w krajach cywilizowanych są duże ulgi podatkowe na dzieci (co na jedno wychodzi), Po pierwsze, dodaj, ze w NIEKTORYCH, wiec nie jest to wyznacznik cywilizacji. Po drugie, to nie to samo - co innego placic 18% ew. minus ulga np. 5% (bezdzietni 18%, dzietni 13%), a co innego placic podatek plus ew. dodatek np. 5% (bezdzietni 23%, dzietni 18%). Jesli nie widzisz roznicy, oddaj panstwu dobrowolnie 5% swoich podatkow ;) > Moralny obowiązek, Moralny obowiazek CZEGO? Narobienia bachorow, ktorych potem nie jestes w stanie wychowac, czy nawet utrzymac? Jesli wedlug ciebie moralne jest, ze ty sobie narobisz bachorow, "bo chcesz", a potem zadasz od spoleczenstwa, zeby ci te bachory utrzymywalo, to wole nie dyskutowac z twoja moralnoscia, nie ma sensu. > ale jeśli jest uzasadniony, uzasadnienie podwyzszenia podatkow zawsze sie znajdzie, vide: ostatnia podwyzka VATu... > ma szansę (przyjdzie taka partia kiedyś) stać się obowiązkiem Ustawowym. O ile bedzie zgodny z Konstytucja. A to jawna dyskryminacja bezdzietnych... > Co do związku liczby dzieci z wysokością emerytury, to sprawa jest oczywista. No wlasnie NIE JEST. Po to sa OFE, zeby nie splacac "dlugu pokoleniowego", tylko na siebie robic. Nie narobiles - to nie zwalaj na swoje dzieci, one na mieszkanie musza uzbierac... > Pieniądz jest tyle wart ile produktów i usług za nim stoi. W przypadku oceny ze strony panstwa, uwzglednij wysokosc podatku - na rzeczy dla dzieci sa nizsze stawki... > Nie da się skutecznie zgromadzić bezpiecznie "na zapas" chleba, prądu, usługi > pielęgniarskiej. Czemu przecza najbogatsi, ktorzy w pewnym wieku zyja z oszczednosci... Widzisz, jak ktos zyje w czasach wymiany towarowej, to faktycznie sie nie da, ale od kiedy starozytni Fenicjanie wynalezli pieniadze, nie ma problemu... > t 40 mieć kraj zaludniony WYŁĄCZNIE emerytami), by do pracy sprowadzać młodych > z zagranicy i im płacić. > To jest przypadek skrajny. Ale gdy dzieci będzie połowa tego co wcześniej zapew > niało liczebność narodu na stałym poziomie, problem pozostanie w połowie. No, ale zapotrzebowanie na prace w stosunku do ilosci wytwarzanych produktow coraz bardziej sie zmniejsza, od kiedy mamy maszyny, nawozy, itp. Wiec na wyzywienie jednego czlowieka, potrzeba juz coraz mniej ludzi... > Ponieważ my NIE MAMY szans nagromadzić takiego majątku narodowego, to zaczelismy gromadzic majatek wzorem amerykanskim, na funduszach emerytalnych... > Ha, ha. Akurat moi rodzice byli bardzo biedni, matka analfabetka. A ja doszedłe > m do stanowiska profesora zwyczajnego juz bo uwierze, ze bys takie durnoty pisal... > i po 48 latach płacenia ~20% ZUS no wlasnie, ZUS - i tu lezy przyczyna problemu. Przerost kadry, nadmierna ilosc marmurow, niegospodarnosc... > KSZTAŁCIŁO mnie PAŃSTWO z pieniędzy wspólnych. No wlasnie, mniej dzieci, mniej wydatkow na edukacje ;) > NWESTUJESZ w dzieci - ergo nie inwestujesz w swoją emeryturę, jak to nie, place na ZUS... >a środki ci ZOSTAJĄ (w porównaniu do osoby o podobnej pracy i zarobkach, która wydaje > majątek na przyszłych płatników na TWOJĄ emeryturę. a ja wydaje na biezaco, z tego sa podatki. Takze na... inwestyche w przyszlych platnikow, bo ich edukacja to z czyjej kasy idzie? > Powtarzam - te 20% ktore 20%? 18 dochodowego, czy moze ZUS? Razem, moj pracodawca wydaje na mnie 2x tyle, ile pojawia sie na moim koncie - reszte zabiera zus... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gościula Re: Polskie single i singielki są zadowolone z ży IP: *.180.76.50.nat.umts.dynamic.eranet.pl 22.03.11, 10:31 Jak ktoś tu jest głupi, to jedynie zetkaf. A tak dla przykładu, we Francji mając trójkę dzieci trzeba być nie byle jakim krezusem, żeby jakikolwiek podatek płacić. Inna rzecz, że to i tak nie jest jakaś wielka zachęta, bo ich dzietność 1,9 (bodaj najwyższą w UE Odpowiedz Link Zgłoś
zetkaf Re: Polskie single i singielki są zadowolone z ży 22.03.11, 17:39 > Jak ktoś tu jest głupi, to jedynie zetkaf. Skoro ja jestem glupi, to jak glupia jest gosciula, ze madrych kontrargumentow przeciw tej glupocie nie potrafi znalezc? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: k Re: Polskie single i singielki są zadowolone z ży IP: *.ssp.dialog.net.pl 25.03.11, 03:51 do wj_2000 dziwisz się oburzeniu? Twoje pomysły może są dobre w krajach cywilizowanych a nie w kraju montowni imienia Balcerowicza ale żądanie od kogoś kto tyra na dwóch etatach u prywaciarza, który g.... płaci lub koncernie międzynarodowym, który podobnie g ..... płaci i zwyczajnie nie może sobie pozwolić na dzieci, ponieważ by został wraz z dziećmi klientem opieki społecznej czyli de facto przeszedł by na utrzymanie innych podobnych Kowalskich, którzy musieli by odjąć sobie od ust jeszcze więcej dodatkowej składki....to chyba lekkie nieporozumienie, co? To nie są szefowie OFE zarabiający 200 000 na miesiąc, krewni i znajomi polityków, czy też mecenasi od zarobków kosmicznych, oni z pewnością dzieci mają, bo ich stać Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: NIE MOŻLIWE Re: Polskie single i singielki są zadowolone z ży IP: *.dynamic.chello.pl 23.04.11, 22:59 Nie wierze, że ty człowieczku ze swoimi zaściankowymi, faszystowskimi poglądami masz tytuł naukowy NIE WIERZE !!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Singiel Re: Polskie single i singielki są zadowolone z ży IP: *.ip.netia.com.pl 21.03.11, 13:59 Ubolawam nad tym, iż Panstwo nie da mi mozliwości wypisania się z ZUS. Bardzo chętnie odłożyłbym sam na swoją emeryturę, nie płacąc przy tym za całą administracyjną otoczkę ZUSu. Nie czuję zobowiązania wobec ZUS ponieważ zgodnie z powszechnie głoszoną doktryną każdy odkłada "składki" na swoją emeryturę czyt. moi rodzice i dziadkowie otrzymują emeryturę z tego co sami (pod przymusem) odłożyli. Tak było przynajmniej przed wojną. Natomiast fakt, że dziś ZUS funkcjonuje tak, iż przyszłe emerytury mogą być płacone tylko ze składek kolejnych dzieci jest wynikiem tylko i wyłącznie jego patologi za co ani ja ani przedsawiciele mojej rodziny nie ponosimy odpowiedzialności. Odpowiedz Link Zgłoś
haldeman79 Ty byś może odłożył... 21.03.11, 14:07 Gość portalu: Singiel napisał(a): > Ubolawam nad tym, iż Panstwo nie da mi mozliwości wypisania się z ZUS. Bardzo c > hętnie odłożyłbym sam na swoją emeryturę, nie płacąc przy tym za całą administr > acyjną otoczkę ZUSu. ...może i odłożyła by pewna podobna Tobie grupa osób, ale znakomita większość zwyczajnie by tą kasę przep.erdoliła a potem przyszłaby do Ciebie i zabrałaby Ci to co odłożyłeś. Odpowiedz Link Zgłoś
zetkaf Re: Ty byś może odłożył... 21.03.11, 18:31 > ...może i odłożyła by pewna podobna Tobie grupa osób, ale znakomita większość z > wyczajnie by tą kasę przep.erdoliła A to chyba ich problem? Sorry, jestes rozrzutny, to sie martw... > a potem przyszłaby do Ciebie i zabrałaby Ci to co odłożyłeś. A w jaki sposob? Bron do skroni i dawaj kase? To juz pod prokurature podchodzi, ale po twojej maniakalnej obronie durnych anachronizmow, to uznalbys to za normalne? Odpowiedz Link Zgłoś
haldeman79 Re: Ty byś może odłożył... 21.03.11, 20:16 zetkaf napisał: > > ...może i odłożyła by pewna podobna Tobie grupa osób, ale znakomita więks > zość z > > wyczajnie by tą kasę przep.erdoliła > A to chyba ich problem? Sorry, jestes rozrzutny, to sie martw... Gdyby tylko efekty rozrzutność jednej grupy społecznej był tak łatwo izolowany od wpływów na inne grupy.... > > a potem przyszłaby do Ciebie i zabrałaby Ci to co odłożyłeś. > A w jaki sposob? Bron do skroni i dawaj kase? To juz pod prokurature podchodzi, Nawet jeżeli będzie to zgodne z prawem? To ciekawe. > ale po twojej maniakalnej obronie durnych anachronizmow, to uznalbys to za nor > malne? Kolega zdaje się mieć jakieś dziwne urojenia na mój temat. Odpowiedz Link Zgłoś
zetkaf Re: Ty byś może odłożył... 21.03.11, 21:23 > Gdyby tylko efekty rozrzutność jednej grupy społecznej był tak łatwo izolowany > od wpływów na inne grupy.... Czemu za glupote jednej grupy, ma placic grupa madrych? > > > a potem przyszłaby do Ciebie i zabrałaby Ci to co odłożyłeś. > > A w jaki sposob? Bron do skroni i dawaj kase? To juz pod prokurature podc > hodzi, > Nawet jeżeli będzie to zgodne z prawem? To ciekawe. A jaki widzisz legalny sposob zabrania komus oszczednosci calego zycia? > Kolega zdaje się mieć jakieś dziwne urojenia na mój temat. Nie, jedynie oceniam twoje wypowiedzi na temat sensownosci utrzymania zusu... Odpowiedz Link Zgłoś
haldeman79 Re: Ty byś może odłożył... 21.03.11, 21:31 zetkaf napisał: > Czemu za glupote jednej grupy, ma placic grupa madrych? Ponieważ to większość ma rację a nie mądrzejsza mniejszość? > A jaki widzisz legalny sposob zabrania komus oszczednosci calego zycia? Obłożyć podatkiem? Znacjonalizować? Sposobów jest dużo. > > Kolega zdaje się mieć jakieś dziwne urojenia na mój temat. > Nie, jedynie oceniam twoje wypowiedzi na temat sensownosci utrzymania zusu... Kolega na pewno czytał moje posty? Z chęcią zobaczę te moje wypowiedzi na temat ZUSu w kolegi cytatach. Będzie kupa śmiechu. Odpowiedz Link Zgłoś
zetkaf Re: Ty byś może odłożył... 21.03.11, 22:29 > Ponieważ to większość ma rację a nie mądrzejsza mniejszość? To niech sobie ma racje... na swoj koszt ;) PS. jednym z filarow demokracji, oprocz prawa wiekszosci, jest tez prawo WLASNOSCI ;) > Obłożyć podatkiem? Wszystkich po rowno? Bo inaczej, to juz niedemokratyczna dyskryminacja... >Znacjonalizować? Sposobów jest dużo. Komuno, wroc? > Kolega na pewno czytał moje posty? Faktycznie, moja nieuwaga, "przejales" czyjs watek, i mi sie dostalo :( Mea culpa, mea culpa, mea bardzo wielka culpa... Odpowiedz Link Zgłoś
haldeman79 Re: Ty byś może odłożył... 22.03.11, 11:31 zetkaf napisał: > > Ponieważ to większość ma rację a nie mądrzejsza mniejszość? > To niech sobie ma racje... na swoj koszt ;) > PS. jednym z filarow demokracji, oprocz prawa wiekszosci, jest tez prawo WLASNO > SCI ;) Do pieniędzy na koncie, w funduszu itd? Obłoży się odpowiednim podatkiem, kasa z podatku pójdzie na potrzeby socjalne tej większości która wolała kasę przehulać niż odkładać. > > Obłożyć podatkiem? > Wszystkich po rowno? Bo inaczej, to juz niedemokratyczna dyskryminacja... Czy w Polsce każdy płaci równe podatki? > >Znacjonalizować? Sposobów jest dużo. > Komuno, wroc? Nie, myślenie w rodzaju: Przewaliłem swoją kasę a z czegoś muszę żyć jeżeli pojawi się w głowach wystarczającej liczny członków danego państwa tak właśnie może się skończyć. Chyba nie sądzisz, że stado emerytów bez emerytur tak po prostu usiądzie i zemrze honorowo z głodu bo swoje się prze.... a czyjegoś nie wolno ruszać. Odpowiedz Link Zgłoś
zetkaf Re: Ty byś może odłożył... 22.03.11, 17:37 > Do pieniędzy na koncie, w funduszu itd? Obłoży się odpowiednim podatkiem, kasa > z podatku pójdzie na potrzeby socjalne tej większości która wolała kasę przehul > ać niż odkładać. Aha, czyli jednak jestes za okradaniem bogatych, bo... biedni sa biedni, bo glupi? > Czy w Polsce każdy płaci równe podatki? Procentowo, mniej wiecej tak. Skrajnie bogatym wrzucilo sie wyzsze stawki, ale chyba jeszcze za komuny, teraz powolutenko sie wyrownuje. Od wielu lat sa przymiarki do podatku liniowego... > Nie, myślenie w rodzaju: Przewaliłem swoją kasę a z czegoś muszę żyć jeżeli poj > awi się w głowach wystarczającej liczny członków danego państwa tak właśnie moż > e się skończyć. I takie wlasnie rozwiazania popierasz? PS. Pozostaje mozliwosc swobodnego przymusu. Skoro teraz musisz do ZUSu odprowadzac, to moze pojsc w kierunku mozliwosci, komu haracz placimy. Konkurencja sprawi, ze nie bedziemy ponosic konsekwencji niegospodarnosci ZUSu. No, ale przeciez wlasnie to od pewnego czasu juz tlumacze... > Chyba nie sądzisz, że stado emerytów bez emerytur tak po prostu usiądzie i zemr > ze honorowo z głodu bo swoje się prze.... a czyjegoś nie wolno ruszać. Nie, bedzie sie awanturowac, podobnie jak gornicy, rolnicy, i inne nacje, ktore powoli traca swoje przywileje. No wlasnie, TRACA. Odpowiedz Link Zgłoś
haldeman79 Re: Ty byś może odłożył... 24.03.11, 21:45 zetkaf napisał: > Aha, czyli jednak jestes za okradaniem bogatych, bo... biedni sa biedni, bo glu > pi? Gdzieś Ty to wyczytał? > > Nie, myślenie w rodzaju: Przewaliłem swoją kasę a z czegoś muszę żyć jeże > li poj > > awi się w głowach wystarczającej liczny członków danego państwa tak właśn > ie moż > > e się skończyć. > I takie wlasnie rozwiazania popierasz? Nie. Sadzę jednak, że taki efekt dało by dobrowolne odkładanie składek. > PS. Pozostaje mozliwosc swobodnego przymusu. Skoro teraz musisz do ZUSu odprowa > dzac, to moze pojsc w kierunku mozliwosci, komu haracz placimy. Konkurencja spr > awi, ze nie bedziemy ponosic konsekwencji niegospodarnosci ZUSu. No, ale przeci > ez wlasnie to od pewnego czasu juz tlumacze... Żeby to jeszcze dało się wpływać na wysokość haraczu...coś w rodzaju prowizji od zarobionej kasy i tyle. > > Chyba nie sądzisz, że stado emerytów bez emerytur tak po prostu usiądzie > i zemr > > ze honorowo z głodu bo swoje się prze.... a czyjegoś nie wolno ruszać. > Nie, bedzie sie awanturowac, podobnie jak gornicy, rolnicy, i inne nacje, ktore > powoli traca swoje przywileje. > No wlasnie, TRACA. Tak, a jakie dokładnie? Odpowiedz Link Zgłoś
zetkaf Re: Ty byś może odłożył... 25.03.11, 05:57 > > > Nie, myślenie w rodzaju: Przewaliłem swoją kasę a z czegoś muszę ży > ć jeżeli pojawi się w głowach wystarczającej liczny członków danego państwa tak > > właśnie moze się skończyć. > > I takie wlasnie rozwiazania popierasz? > Nie. Sadzę jednak, że taki efekt dało by dobrowolne odkładanie składek. Dobrowolne odkladanie skladek daloby efekt, ze biedni byliby biedni, bo glupi. I zapewne by chcieli swoja glupote zrzucic na karb madrych. No, ale po to jest prawo wlasnosci, zeby za glupote biednych nie musieli placic bogaci. > > > Chyba nie sądzisz, że stado emerytów bez emerytur tak po prostu usi > ądzie i zemrze honorowo z głodu bo swoje się prze.... a czyjegoś nie wolno rus > zać. a) nie prze... tylko zostanie im zabrane (np. do OFE), i potem wyplacane z powrotem. b) tak samo moglby powiedziec zlodziej, ze nie zemrze honorowo z glodu, tylko krasc bedzie, no bo zyc musi. Czy mam rozumiec, ze zlodziejstwo tez uwzgledniasz w swoich rozwazaniach, jako zjawisko codzienne w szarej rzeczywistosci? > > No wlasnie, TRACA. > Tak, a jakie dokładnie? Nie wiem, nie znam dokladnie tematu emerytur mundurowych, gorniczych - wiem, ze cos sie robi, i mam nadzieje, ze w ostatecznym rachunku cos sie w ten sposob osiagnie. Ze jedni nie beda musiec harowac na innych. Jak widac, ruchy w kierunku TRACENIA, nawet mimo protestow, wciaz trwaja. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pepita stek bzdur IP: *.play-internet.pl 21.03.11, 22:59 ..i tyle. Dowiedz się najpierw czym jest emerytura i z jakiego tytułu się ją wypłaca. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Anna Re: Polskie single i singielki są zadowolone z ży IP: *.nyc.res.rr.com 22.03.11, 13:59 A z jakiej racji? Moge przeciez umrzec przed emerytura (moja mama zmarla przed). Pokolenie wyzu zasila obecnie szeregi bezrobotnych - po co produkowac nowych na przyszlosc? Jak bedzie brakowalo ludzi -przyjada emigranci i uzupelnia szeregi-nie widze powodu, by siac panike. ZUS to worek bez dna, a OFE jeszcze nic nie wiadomo-poza tym ze wyciagaja z ludzi kase. Odpowiedz Link Zgłoś
haldeman79 2 rzeczy 21.03.11, 10:18 Przepytałam 60 osób, po 30 kobiet i 30 mężczyzn. Czy to cała pula osób z badań na podstawie których powstała praca doktorska? Ponad połowa badanych ma ambiwalentny stosunek do swojej sytuacji życiowej: z jednej strony są zadowoleni, bo mogą atrakcyjnie spędzać czas wolny, rozwijać się zawodowo, ale z drugiej przyznają, że chcieliby mieć partnera. Ostatnio ktoś grzecznie mi wytłumaczył, że singiel to osoba która świadomie wybrała życie w pojedynkę i nie szuka partnera. Jak to więc wygląda w rzeczywistości? Odpowiedz Link Zgłoś
adellante12 Re: 2 rzeczy 21.03.11, 11:40 Doktorat na grupie 60 osób... No to sobie pani "doktór" wybrała reprezentatywne grono... Po 30 kobiet i 30 mężczyzn z dwóch miast... Statystycznie wybrała 15 osób z jednej płci na milionowe środowisko.... Ale doktórat jest.... Nie na darmo się mówi że kobiety mają wąskie horyzonty.. Reasumując Pani Doktór postawiła sobie tezę do badania nastepnie ustaliła wyniki jakie ma badanie dać a na końcu dobrała odpowiednich reprezentantów... W ten sposób mozna udowodnić każdą bzdurę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zenobiusz furman Re: 2 rzeczy IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 21.03.11, 12:37 a szanowny przedmowca slyszal kiedys o badaniach jakosciowych? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: swwswwswsw Re: 2 rzeczy IP: *.play-internet.pl 21.03.11, 13:34 Badania jakosciowe na niereprezentatywnej grupie? Cos mi ten doktorat marnie wyglada... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zenobiusz furman Re: 2 rzeczy IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 21.03.11, 17:05 tak, badania jakosciowe z reguly sa przeprowadzane na niereprezentatywnych grupach Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość Re: 2 rzeczy IP: *.181.8.51.nat.umts.dynamic.eranet.pl 30.03.11, 23:56 Jak się nie znasz na badaniach socjologicznych to nie krytykuj. Praca super! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ma Re: 2 rzeczy IP: 193.113.14.* 21.03.11, 13:05 Mój Drogi, ja byłam sama kiedys przez 3,5 roku. Szukalam, ale nie na sile. Po prostu nie moglam znalezc tej osopowiedniej osoby. Nawet juz myslalam, ze zawsze bede sama - bo to nigdy nie wiadomo. Nie chcialam byc z kims przypadkowym. Mysle, ze byłam wtedy singlem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Trevor Bo to jest singiel wersja krajowa, Made in Poland IP: *.startdedicated.com 21.03.11, 13:30 "Ostatnio ktoś grzecznie mi wytłumaczył, że singiel to osoba która świadomie wybrała życie w pojedynkę i nie szuka partnera. Jak to więc wygląda w rzeczywistości? ' Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gollum Re: Polskie single i singielki są zadowolone z ży IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 21.03.11, 12:14 nooo...pani doktor...tylko gratulowac tak ambitnego badania ;) Jak to mowia..."5 lat stresu, a tytuł na całe zycie".Życze dalszych, rownie spektakularnych, sukcesów! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: feministka Re: Polskie single i singielki są zadowolone z ży IP: *.e-wro.net.pl 21.03.11, 12:45 ja też jestem doktorką. Mam 39 lat, jestem wyzwoloną singielką i znam swoją wartość. Męszczyźni się mnie boją i dlatego jestem sama. Gardze facetami!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: antyfeminista Re: Polskie single i singielki są zadowolone z ży IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.03.11, 12:59 ...no i pewnie jesteś obleśna, bez poczucia humoru, w dzieciństwie byłaś takim typem zarozumiałej okularnicy z warkoczami z pierwszej ławki co podpier.. wszystkich do nauczyciela. My gardzimy feministkami, a kochamy kobiety naturalne, z dobrym sercem, urocze, kobiece. Dlatego przykre to, ale będziesz sama, bo po co facetowi w domu taki jaszczur. Odpowiedz Link Zgłoś
zetkaf Re: Polskie single i singielki są zadowolone z ży 21.03.11, 18:35 > ...no i pewnie jesteś obleśna, bez poczucia humoru, w dzieciństwie byłaś takim > typem zarozumiałej okularnicy z warkoczami z pierwszej ławki co podpier.. wszystkich > do nauczyciela. Ech, powiedzial macho, co wiedzial, a pewnie sam by takiej nie umial odpyskowac, bo by go umyslem zagiela ;) > My gardzimy feministkami, a kochamy kobiety naturalne, z dobrym sercem, urocze, > kobiece. Tak, macho kochaja kobitki, ulegle, posluszne, takie wrecz niewolnice, ktore pomagaja zaleczyc kompleksy, ze szef sie wyzyl, ze nie awansowali, ze nie sa samcem alfa - no, ale w domu, to oni moga pokazac, kto rzadzi... Odpowiedz Link Zgłoś
polkagris Re: Polskie single i singielki są zadowolone z ży 21.03.11, 13:00 Zazdroszczę singlom! Nie muszą ciągnąc kieratu całe życie i znosić humorów męża/żony przez całe życie w imię wyższych ideałów, presji rodziny, tradycji i społeczeństwa... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: q Re: Polskie single i singielki są zadowolone z ży IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.03.11, 13:04 doktorką? a koleżanki z innymi tytułami to magisterki? a z politechnik inżynierki? miałem was (feministki) w dupie, do momentu, w którym zaczęłyście psuć język polski. pozdrawiam ozięble Odpowiedz Link Zgłoś
kordet Re: Polskie single i singielki są zadowolone z ży 21.03.11, 14:35 Kobiet w wieku 39lat single raczej nie dostrzegają, niż się boją. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ... Re: Polskie single i singielki są zadowolone z ży IP: *.dynamic.chello.pl 21.03.11, 15:04 boją się, bo strzelasz takie byki, że aż się przykro robi... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ewolucja Jesteś pomyłką ewolucji IP: *.adsl.inetia.pl 21.03.11, 15:50 > ja też jestem doktorką. Mam 39 lat, jestem wyzwoloną singielką i znam swoją war > tość. Męszczyźni się mnie boją i dlatego jestem sama. Gardze facetami!!! Starej feministki mężczyźni się nie boją. Ewolucja wyeliminowała cię z historii, nie przekazesz swoiuch genów dalej. Jesteś pomyłką ewolucji. Na szczęście Matka Ewolucja szybko naprawia swoje błędy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gollum Re: Polskie single i singielki są zadowolone z ży IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 21.03.11, 16:00 jaka z Ciebie singielka... zwyczajnie stara panna jestes ;) Odpowiedz Link Zgłoś
aarvedui badania na 60 osobach ? - czyli pod gotową tezę 21.03.11, 13:03 dziekuje za takie badania. są nic nie warte, podobnie jak ten artykuł... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosc Re: badania na 60 osobach ? - czyli pod gotową te IP: *.181.8.51.nat.umts.dynamic.eranet.pl 30.03.11, 23:50 bo się nie znasz na badaniach, ajuż na pewno na socjologicznych pacanie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Trevor Zalosny,"polski" wywod :( i wywiad tez taki IP: *.startdedicated.com 21.03.11, 13:22 Zalosny,"polski" wywod :( i wywiad Ludzie, nie macie wlasnych wzorcow? Znow wraca jak bumerang "sex and the city"? ...Polska , polski styl zycia, polskie motywacje nie maja nic wspolnego z motywacjami Amerykanow. Nic nie wiecie tak naprawde o tym kraju. Jestescie pokatolskim krajem, gospodarczo juz troche gonicie, ale mentalnie i socjalnie jestescie gdzies 40 lat z tylu i to nie za USA, ale Europa.Wierzcie mi niewiele sie zmeinilo przez te 20 lat w polskich glowach ! Sex and the city zreszta w USA jest uwazane za komedie glupkowata, na poczatku troche smieszna ,a ale juz film przebojem wielkim nie byl. Dlaczego? Dzis w USA mlodziez namawia sie do innego stylu zycia, nie propaguje sie picia i dupczenia w wieku lat 15, namawia sie do pozostania w szkole, preferuje wyksztalcenie a pozniej zakladanie rodziny i normalne, w uklepanym pojeciu, zycie. Rosnie pomalu nawet przyrost naturalny wsrod bialych .... Dajcie sobie spokoj analizom tego typu a szczegolnie z powolywaniem o glupi i dawno nie majacy nic wspolnego z zyciem show. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mk Re: Zalosny,"polski" wywod :( i wywiad tez taki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.03.11, 14:12 > Sex and the city zreszta w USA jest uwazane za komedie glupkowata Owszem, jest głupkowate, ale nawet w połowie nie tak jak disneyowskie produkty z ich nachalną promocją "purity rings" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Trev Re: Zalosny,"polski" wywod :( i wywiad tez taki IP: *.startdedicated.com 21.03.11, 14:24 Szczerze mowaiic to musialem zajrzec do Wiki co to purity ring, mimo ze w USDA miekjszam prawie 30 lat. No, ale jako ateista nie jesyem zainteresowany typu religijnymi produktami ani ich promocja. Chyba gdzies znow cos zadzwonilo i w Polsce poslyszeli ? Natomiast widze, ze docieraja do malolatow programy w ktorych opowiada sie jak sobie zycie sp..ola zachodzac w ciaze w wiaku lat 15 zamiast isc na college , do pracy i ustawiac sobie zycie w normalnej kolejnosci,. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: FunnyBoy To chociaz ktos jest zadowolony z zycia w Polsce IP: *.64.45.243.static.alvotech.de 21.03.11, 13:35 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: szygiel ze wsi Wwa Związek przelotny - co to jest? IP: *.as15444.net 21.03.11, 14:22 Pani dr wspomniała w swoim artykule o "związkach przelotnych", ja bym prosił o zdefiniowanie tego naukowego terminu. Czy jest on w jakiś sposób skalowalny ilością przelotów/dobę czy też szybkością przelatywania :D Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ;-) Re: Związek przelotny - co to jest? IP: *.adsl.inetia.pl 21.03.11, 15:52 > Pani dr wspomniała w swoim artykule o "związkach przelotnych", ja bym prosił o > zdefiniowanie tego naukowego terminu. Czy jest on w jakiś sposób skalowalny ilo > ścią przelotów/dobę czy też szybkością przelatywania :D To od słowa "przelecieć". Przelecieć singielkę i koniec związku "przelotnego". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosc Re: Związek przelotny - co to jest? IP: *.181.8.51.nat.umts.dynamic.eranet.pl 30.03.11, 23:49 przelotny to taki który opiera się głównie na seksie a z osobą z którą się sypia nie wiąże się przyszłości Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kukok wszyscy single są.. IP: *.222.244.90.spray.net.pl 21.03.11, 14:54 wszyscy single są gupi i mają wszy na pępkach, o! srecenzje.blox.pl/html Odpowiedz Link Zgłoś
g.r.a.f.z.e.r.o Polskie single i singielki są zadowolone z życia 21.03.11, 15:11 Wykształceni, bezdzietni, z wielkich miast, definiujący się jako samotni z wyboru. No jak tu nie być zadowolonym z życia? A tak swoją drogą - w przypadku tych 11 samotnych od zawsze, to w ich przypadku ciężko mówić o wyborze skoro alternatywy nigdy nie poznali. Odpowiedz Link Zgłoś
zetkaf Re: Polskie single i singielki są zadowolone z ży 21.03.11, 18:42 > Wykształceni, bezdzietni, z wielkich miast, definiujący się jako samotni z wybo > ru. No jak tu nie być zadowolonym z życia? No wedlug niektorych, to przeciez powod do depresji, tylko rodzina daje pelnie szczescia... a ty teraz probujesz takie dogmaty negowac? A kysz, apafe satanas, zapewne glupi singiel co ma wszy na pepku ;) > A tak swoją drogą - w przypadku tych 11 samotnych od zawsze, to w ich przypadku > ciężko mówić o wyborze skoro alternatywy nigdy nie poznali. Wybor przy niewystarczajacych danych wejsciowych wciaz jest wyborem. To jak z dziewicami, ktore pierwszy raz po slubie - one tez wybieraja, ze zostana czyste, choc nie wiedza, co traca... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mmm Re: Polskie single i singielki są zadowolone z ży IP: *.multi-play.net.pl 21.03.11, 19:01 Zgadzam się w 100%. Odpowiedz Link Zgłoś
ka-mi-la789 Re: Polskie single i singielki są zadowolone z ży 21.03.11, 15:38 Mama dwa pytania. Po pierwsze: czy te "naukowe" badania zostały sfinansowane publicznymi pieniędzmi, czy śliczniusia paniusia dochtórka zapłaciła z własnego kieszonkowego? Jeżeli to drugie, to nie ma problemu. Po drugie, na temat singli i ich motywacji mam znacznie większe pojęcie niż paniusia dochtórka. Czy w związku z tym też dostanę doktorat? Odpowiedz Link Zgłoś
neotehuana Re: Polskie single i singielki są zadowolone z ży 22.03.11, 14:08 Tak bardzo Jej zazdroscisz, ze tracisz jadem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość Re: Polskie single i singielki są zadowolone z ży IP: *.181.8.51.nat.umts.dynamic.eranet.pl 30.03.11, 23:47 polskie badania robi się bez pieniędzy!!!! większość doktoratów jest we własnym zakresie te też Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Hehehehehehe 555 Do domu po pracy wraca singiel i zonaty duren IP: 21.03.11, 16:02 Co po poludniu robi singiel? Co po poludniu robi zonaty? Co w weekend robi singiel? Co w weekend robi zonaty? Co w urlop robi singiel? Co w urlop robi zonaty? Na co kase wydaje singiel? na co kase wydaje zonkos ? No, to teraz juz wiecie czemu single sa szczesliwi nie pala sie do malzenstwa i dlaczego durnie co sie w wieku 22 lat pozeniej im zadroszcza i wyklinaja na samotnych. Poprosze o moj dochtorat :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dr z czapki Kolejny art o upadku uczelni (dr Julita Czernecka) IP: *.adsl.inetia.pl 21.03.11, 16:12 Czy to ma być kolejny artykuł na temat upadku polskich uczelni? Bo przyznanie stopnia doktora Julicie Czerneckiej jest tego upadku dowodem. Pseudonaukowe badania na dobranej z czapy próbce 30 kobiet i 30 z Warzsawy i Łodzi mężczyzn mają dać podstawy do otrzymania doktoratu z socjologi i badań nad milionową grupą samotnych osób w całej Polsce?! Śmiech na sali i kpina z nauki. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Maria Re: Polskie single i singielki są zadowolone z ży IP: *.thefirstmile.co.uk 21.03.11, 16:23 Co prawda badanie bylo przeprowadzona na statystycznie waznej probie - na granicy waznosci - czyli po 30 osob z kazdej plci, podejrzewam ze nie byla ona reprezentatywna pod katem pochodzenia spolecznego. Zdecydowanie rezultaty i analiza dotycza SINGLI MIEJSKICH. W miastach SINGLE rzeczywiscie maja mozliwosci atrakcyjnego spedzania wolego czasu, rozwoju osobistego. W tego typu badaniach zapomnia sie o SINGLACh z malych miesjcowosci i obszarow wiejskich, gdzie bycie 'egocentrycznym singlem' zastepuje smutne staropanienstwo/ kawalerstwo - rowniez z powodu zachwianych proporcji ilosciowych mezczyzni/kobiety, gdzie przewazaja panowie. Moim zdaniem badanie jest zbyt powierzchowne, by wyciagac tak ogolne wnioski. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: agiee Re: Polskie single i singielki są zadowolone z ży IP: *.ghnet.pl 21.03.11, 16:33 Praca doktorska, w której liczebność grupy badanej to 60 osob? To chyba jakiś żart:) Tyle osób zdarzało mi sie badać jak musiałam napisać pracę na zaliczenie kursu( na psychologii) a w miarę sensowna magisterka , gdzie w gre wchodzą np. wywiady tez powinna obejmować mniej więcej tyle osob. Polska "nauka" leży i kwiczy skoro na takiej grupie tworzy sie doktorat, czy temat potrzebny, można by polemizować ale liczebność badanych sprawia, ze ta praca nie ma żadnej wartości merytorycznej, moim zdaniem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zenobiusz furman Re: Polskie single i singielki są zadowolone z ży IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 21.03.11, 17:11 specjalisci sie znalezli od badan, jeszcze raz to napisze: 60 wywiadow poglebionych w przypadku badan jakosciowych to duzo, choc z zasady to nie jest i nie ma byc reprezentatywne dla ogolu btw. czytalem jej tekst w kulturze i spoleczenstwie - kawal dobrej socjologii jakosciowej Odpowiedz Link Zgłoś
haldeman79 Re: Polskie single i singielki są zadowolone z ży 21.03.11, 17:31 Gość portalu: zenobiusz furman napisał(a): > specjalisci sie znalezli od badan, jeszcze raz to napisze: 60 wywiadow poglebio > nych w przypadku badan jakosciowych to duzo, choc z zasady to nie jest i nie ma > byc reprezentatywne dla ogolu Jaki więc mają cel takie badania, jeżeli nie można ich odnieść do szerszej populacji? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pepita ani Bradshaw ani Jones IP: *.play-internet.pl 21.03.11, 23:18 Niezbyt szczęśliwy jest ten tytuł. Akurat obydwie bohaterki są modelowymi, sfrustrowanymi "wiecznie poszukującymi" i zdecydowanie nie są zadowolone ze swojego położenia. Zapewne ani jedna, ani druga do badanej grupy by nie trafiła, bo o ile dobrze pamiętam, Carrie miała za sobą toksyczny związek, a Bridget - beznadziejne zauroczenie i romans z szefem. To badanie, nie mówi o tzw. polskich singlach nic, ot przedstawia sytuacje bardzo wąskiej, ale atrakcyjnej grupy "zatwardziałych kawalerów" (w męskim i damskim wydaniu). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Yeap :) Re: ani Bradshaw ani Jones IP: 22.03.11, 13:37 Zgadza sie. Wytlumaczenie jest proste ( ogranicze sie tu do S&TC) bo tej drugiej szmiry nigdy nie ogladalem, natomiast S&TC lecialo non-stop a takze musialem ogladac duzy nos Carrie B na reklamach naklejonych gdzie sie dalo przez ladnych pare lat ) Polacy nie rozumieja tego show. I dodatkowo, traktuja to na powaznie, jak jakas wyrocznie w czymkolwiek. A wszystko przeciez jest dla hecy, mimo e czasem powaznie wyglada....... Tez show ma w Polsce inny odbior i to nie odbior, jaki byl intencja autora. W koncu te 4 dupy chodzi gdzies non-stop, i jesli nie probuja nawet oprocz SAmanty wyrwac wszystkiego co sie rusza, to lapczywie sie na to patrza i komentuja , prawda ? I co najmniej 3 z nich chlopa chca a nie zakaldaja ze im be niego wygodnie. A glowna bohaterka przezywa dramaty bo chlop jej nie chce a z innymi nie wychodzi. Polacy tego nie rozumieja bo show siedzi w innym kraju i i nnych realiach i to ze ktos byl u cioci w NY na wakacjachh, nie zmienia faktu ze ciagle sa to dla niego obce sprawy. Tak to niestety bedzie w przewazajacej wiekszosci przypadkow, gdy na obcy grunt importuje sie cos co ma inny socjalny grunt. W Polsce powinniscie zafundowac sobie wlasnego tasiemca tego typu, co fantazji brakuje i lasych na kase pismakow :) ? Uff, na szczescie S&TC is OVER !!!! Odpowiedz Link Zgłoś
neotehuana Re: Polskie single i singielki są zadowolone z ży 22.03.11, 14:02 Bo to jest badanie naukowe. wybiera sie osoby do badania o pewnych cechach. Trudno nazwac singlem wdowca czy porzuconego 2 dni temu kochanka. Badania wymagaja regul. Ale Ty chyba nie studiowalas zadnej z nauk spolecznych, bo zadajesz tak glupie pytanie. Odpowiedz Link Zgłoś
jakarta123456 Re: Polskie single i singielki są zadowolone z ży 29.03.11, 20:55 Witam, Tak. Jestem „praktykującym” singlem. Mam 39 lat. Nie, nie jestem singlem z wyboru. Niczego nigdy bardziej w życiu nie pragnąłem, niż założenie rodziny i nic w moim życiu mi bardziej nie wyszło niż to. Tak, pod względem zawodowym, jestem chyba spełnioną osobą, posiadającą dobre wykształcenie, pieniądze, ładne auto, kilka mieszkań. Do niedawna posiadałem ciepłą dyrektorską posadę w międzynarodowym koncernie i pensję kilkanaście razy przekraczającą tzw. „średnią krajową”. Kilka miesięcy temu zrezygnowałem. Ku zdziwieniu współpracowników, odszedłem z firmy, wróciłem z Poznania do rodzinnego Wrocławia. Dlaczego wróciłeś pytają mnie? Czułem się samotny w tym mieście, z dala od przyjaciół, których znałem jeszcze z czasów podstawówki, liceum, studiów. Wróciłem z kilkuletniej „tułaczki” do miejsca, gdzie czuję się trochę bardziej szczęśliwszy (przez kilka lat pracowałem w Londynie). Dlaczego tylko „trochę”? Znajomych zostało kilku, prawdziwych przyjaciół jeszcze mniej. Zajęci są swoimi sprawami: rodzinami, żonami, mężami, dziećmi. Tutaj czuję się też samotny, szukam wciąż swojej połówki. Wróciłem, bo myślałem, że osiągnę tutaj swój cel szybciej. Zakochać się, założyć rodzinę jest jednak tak samo trudne tutaj jak tam, skąd wróciłem. Efekt jest taki, że nie mam pracy, do zakochania nie jest „jeden krok”. Szukam celu, swojej drogi. Zostawić menedżerowanie w handlu zagranicznym i zająć się malowaniem, sztuką makijażu, graniem na pianinie? Moi rodzice są uzdolnieni plastycznie. Jako dziecko pięknie malowałem. Kochałem to robić. Ale jak to? Posadę dyrektora chcesz zamienić na kurs makijażu i malowanie obrazków, pytają znajomi. Wstyd się przyznać, ale czasem myslę, aby tak zrobić. Nie wiem, co im odpowiedzieć... Chciałbym robić to, co lubię. Z drugiej strony przyzwyczaiłem się do wysokiego standardu życia. Nigdy nie brakowało mi pieniędzy, no może z wyjątkiem dnia dzisiejszego. To jak przesiąść się z Mercedesa do kilkunastoletniego Fiata. Oddałbym jednak wszystkie swoje dobra materialne za możliwość „nie bycia singlem”. Jestem nim, bo los tak chciał. Spłatał mi figla. Moje związki są pokończone, a partnerki, z którymi się spotykałem, nie chcą ze mną rozmawiać, bo jestem „za fajny” na przyjaciela. Tak, to ja zdecydowałem, że przyjaźń, to najwięcej, co mogę im zaoferować. One liczyły na coś więcej, a ja wciąż szukałem ideału. Dlaczego jestem sam? Nie wiem. Podobno, im bardziej się czegoś pragnie, to tym piękniej się to nie spełnia. A może jestem za bardzo wymagający? Ja jednak lubię w życiu dokonywać dobrych, a może nawet perfekcyjnych wyborów. Cenię jakość, zadowolenie, satysfakcję. Uwielbiam fajne ciuchy, piękne wnętrza, muzykę, dobre auta. Pustka jaka jest w moim życiu, sprawia, że nawet nie potrafię się już z nich cieszyć, jak dawniej. I tylko coraz częściej myślę, że zmarnowałem swój czas i jak śpiewał Tomek Makowiecki „... Bo Lem napisał Przyszłość, czy dla mnie wymyślił też jakiś raj?”. Coraz mniej wierzę, że tak. Pozdrawiam czytelników „Wysokich Obcasów”, a wszelkie dylematy czy lepiej być singlem, czy nie, pozostawiam Wam. Każdy, bowiem najlepiej wie, co przynosi mu szczęście i każdy powinien dążyć, aby być szczęśliwym, abstrahując od tego czy jest singlem czy też nie. Pozdrawiam Was, Tomasz. jakarta123456@o2.pl Odpowiedz Link Zgłoś