krasnaladamu
21.03.11, 19:38
Reklama pomysłowa, ale wątpię, żeby kogoś przekonała. Ludzie niestety nie szanują jedzenia.
A stereotyp bezdomnego we Wrocławiu jest wg mnie następujący: jest to człowiek, który zaczepia mnie w Rynku, prosi o kilka złotych na bułkę, a gdy proponuję, że dam mu owoce, bo akurat przy sobie mam, to nagle zaczyna wybrzydzać. Innych, tych porządnych, niestety się nie widuje. To trochę złośliwość losu, bo najchętniej (przynajmniej w moim przypadku) pomaga się ludziom osobiście, patrząc im w oczy, a gdy trzeba dać pieniądze pośredniczącej fundacji, to już się tego nie czuje.
Co do przekazywania bliskiej przeterminowania żywności bezdomnym przez hipermarkety, jestem jak najbardziej za. Ale czy to się robi? Czy to się opłaca? Jak się do tego odnosi prawo? Bo jedyny przykład działalności tego typu, który kojarzę, to sprawa (jeśli dobrze pamiętam) piekarza, który zbankrutował, bo nie odprowadzał podatku od tego, co rozdawał. Mało zachęcające. Tymczasem sporo mówiło się np. o ulgach dla pracodawców zatrudniających niepełnosprawnych (może również określony procent kobiet - nie pamiętam). Może w tym przypadku też jakieś ulgi zaproponować?