Damki, kolarzówki, górale i inne w Masie Krytyc...

26.03.11, 01:52
"Na miejscu zbiórki Masy Krytycznej stawiły się blisko dwie setki rowerzystów. Przyjechali na góralach, citybike'ach, damkach, kolarzówach i samoróbach. Niestety w większości bez świateł. "

Jak zwykle.

Czy Ci Masakroniści nie rozumieją, że jeżeli domagają się życzliwszego spojrzenia na rowery to właśnie na to powinni zwrócić uwagę, żeby pokazać "my szanujemy przepisy obowiązujące rowerzystów to i wy szanujcie rowerzystów na drodze"?

Zamiast tego pokazują "My mamy w dupie nasze obowiązki, do tego Was potamujemy trochę, żeby Was wku...ć, a Wy nas za to szanujcie".

I potem się dziwią, że to nie działa.
    • Gość: gość Re: Damki, kolarzówki, górale i inne w Masie Kryt IP: *.ssp.dialog.net.pl 26.03.11, 11:23
      "Niestety w większości bez świateł" - najbardziej ubolewa chyba fotograf bo dlatego zrobił zdjęcia na których nic nie widać
    • Gość: _@/' zmarnowana szansa policji na ok. 200 mandatów? IP: *.internetia.net.pl 26.03.11, 11:48
      "Na miejscu zbiórki Masy Krytycznej stawiły się blisko dwie setki rowerzystów. Przyjechali na góralach, citybike'ach, damkach, kolarzówach i samoróbach. Niestety w większości [b]bez świateł[/]. "

      inaczej baranom podstaw nie wytłumaczysz

      • Gość: benek Re: zmarnowana szansa policji na ok. 200 mandatów IP: *.e-wro.net.pl 26.03.11, 17:14
        > "Na miejscu zbiórki Masy Krytycznej stawiły się blisko dwie setki rowerzystów.
        > Przyjechali na góralach, citybike'ach, damkach, kolarzówach i samoróbach. Niest
        > ety w większości [b]bez świateł[/]. "
        >
        > inaczej baranom podstaw nie wytłumaczysz

        Baran to ten co obraża innych .
    • Gość: as Re: Damki, kolarzówki, górale i inne w Masie Kryt IP: *.dynamic.chello.pl 26.03.11, 11:56
      A może niech rowerzyści chcący jeździć w mieście po ulicach niech obowiązkowo płacą OC, ubierają kamizelkę odblaskową, a ich rowery będą wyposażone w światła?
      • krem23 pierdulenie 26.03.11, 12:40
        A może jakby ci z blachosmrodów tylko raz przesiedli się na rowery i zobaczyli jak "fajnie" się jeździ, to by ze współczucia zrozumieli, że jest coś nie tak. Oczywiście wielu z nich uprawia samochodowy tryb życia (tycia) i cwaniakuje, bo auto chroni a rower nie. To cieniaki jakich mało. I nie chodzi mi o ekologię, czy "fit" ale o wybór jazdy rowerem jako alternatywnym dla korków, dla niedomagającej KM.
        Jakbyście włączali myślenie tak jak wymagacie od rowerzystów, to byście nie gadali głupot, bo wasze pierdulenie jest żenujące a nawet śmieszne:
        1. forum.pclab.pl/topic/356021-Jazda-rowerem/
        2. www.rowery.org.pl/prawo.html
        Aby było jasne: tez korzystam z auta, ale nie z lenistwa.
        • Gość: as Re: pierdulenie IP: *.dynamic.chello.pl 26.03.11, 13:15
          Tak, tak rower jako remedium na całe zło miasta i świata...
          Jesienią i zimną na rowerze jest tak super, że ah oh...
          • Gość: benek Re: pierdulenie kierocy IP: *.e-wro.net.pl 26.03.11, 17:26
            > Tak, tak rower jako remedium na całe zło miasta i świata...
            Na całe nie.

            > Jesienią i zimną na rowerze jest tak super, że ah oh.
            Skąd wiesz próbowałeś ?
            Jedni czekają na zimę aby pojeździć na nartach a inni jeżdżą na rowerach i czerpią z tego przyjemność a przy okazji korzyść bo rower im służy do komunikacji.
            Nie wiem czy jesteś w stanie to pojąc.
            Pewnie się zestarzałeś skoro bałbyś się przejechać kawałek rowerem na jesieni.
            Dla takich mentalnych starych pryków najlepszym środkiem transportu jest auto.
            Pewnie korzystasz częściej niż inni.




        • zetkaf Re: pierdulenie 26.03.11, 16:40
          > A może jakby ci z blachosmrodów tylko raz przesiedli się na rowery i zobaczyli
          > jak "fajnie" się jeździ, to by ze współczucia zrozumieli, że jest coś nie tak.
          A moze niech ci z rowerow przesiada sie chociaz raz noca do blachosmrodow, i zobacza, jakim trzeba byc odwaznym zeby po nocy bez swiatel jezdzic? Bo na razie, to nie odwaga, ale glupota i brak wyobrazni...


          > To cieniaki jakich mało. I nie chodzi mi o ekologię, czy "fit" ale o
          ale o dowartosciowanie sie chyba, z tego co widze...
          bo racjonalne argumenty (wlacz swiatla, wlacz swiatla) traktujesz jako atak.

          > Jakbyście włączali myślenie tak jak wymagacie od rowerzystów, to byście nie gad
          > ali głupot, bo wasze pierdulenie jest żenujące a nawet śmieszne:
          Zenujace jest niewlaczanie swiatla, i jeszcze manie pretensji, jak ktos uwage zwraca...
          ps. a stanelaby raz policja na planowanej trasie takiej MK, i kazdego lamiacego prawo zatrzymali. Takiego, co nie utrzymuje przepisowego 1m od rowerzysty, takiego, co wyprzedza "pojazd sygnalizujacy chec skretu w lewo" (takze, jesli sygnalizowanie jest wykonywane reka), takiego, co bez swiatel, takiego, co najpierw z podporzadkowanej rusza z prawej krawedzi, a dopiero po ruszeniu macha reka i ma pretensje, ze ktos bedacy juz wczesniej z jego lewej i na jego wysokosci go "wyprzedza"...
          • Gość: benek Re: pierdulenie IP: *.e-wro.net.pl 26.03.11, 17:43
            > A moze niech ci z rowerow przesiada sie chociaz raz noca do blachosmrodow, i zo
            > bacza, jakim trzeba byc odwaznym zeby po nocy bez swiatel jezdzic? Bo na razie,
            > to nie odwaga, ale glupota i brak wyobrazni...
            >
            No to zdecyduj się odwaga czy głupota ?
            Jeżdżę bardzo długo autem po nocach i nigdy nie miałem problemu z dojrzeniem rowerzysty.
            Ten problem może być w obszarze niezabudowanym ale Wrocław ma latarnie na każdej ulicy.
            Rowery mają światełka odblaskowe, cześć rowerzystów ma kamizelki lub opaski.
            Odblaski są pod siodełkami w tylnych lampkach, w pedałach, często rowery są wyklejane taśmą odblaskową.
            Odzież i sakwy mają wstawki odblaskowe.




            > > To cieniaki jakich mało. I nie chodzi mi o ekologię, czy "fit" ale o
            > ale o dowartosciowanie sie chyba, z tego co widze...
            Oceniasz innych po sobie.
            Rower służy do komunikacji i do przyjemności.
            Jak mam stać w korkach w aucie to wole przesiąść się na rower.
            Tobie nikt nie zabrania tkwić w aucie i mieć przepisowe światełka.
            Życzę ci abyś dotrwał do czasów, w których będziesz tracił w korkach 3-4 godziny dziennie.
            A jak przesiądziesz się na rower to zrozumiesz dlaczego czasem rower nie ma świateł albo dlaczego błotnik się trzęsie.
            Na razie szkoda czasu aby ci to tłumaczyć.



            > bo racjonalne argumenty (wlacz swiatla, wlacz swiatla) traktujesz jako atak.
            Nie ma świateł to ma nie jechać ?



            > Zenujace jest niewlaczanie swiatla, i jeszcze manie pretensji, jak ktos uwage z
            > wraca...
            Często włączałem światło a no się wyłączało na dziurach wrocławskich.
            Widzisz rowerzystę skoro widzisz, że nie am światła.
            Skoro widzisz rowerzystę to po co ci widok jego lampki, której nie ma ?
            Wrocław to nie wieś bez latarni.
            Patrzysz czy ma dzwonek ?

            > ps. a stanelaby raz policja na planowanej trasie takiej MK, i kazdego lamiacego
            > prawo zatrzymali.
            Policja nie am na to czasu.Rowerzyści sami odpowiadają za swoje bezpieczeństwo.Policja nie daje rady uporać się z piratami drogowymi i pijakami prowadzącymi auta i z innymi poważnymi wykroczeniami kierowców.
            Gdyby tak policja dawała mandaty za każdą spaloną żarówkę w aucie to by zarobiła więcej niż na rowerzystach.
            • zetkaf Re: pierdulenie 26.03.11, 21:55
              > No to zdecyduj się odwaga czy głupota ?
              Odwaga jest swiadoma, gdy wiesz, ze ryzykujesz. Gdy nie wiesz, ze jazda po nocy wsrod blachosmrodow, bez swiatel, czyli jedynego sposobu pokazania im, ze ty tez tam jestes, jest zagrozeniem - to odwaga nie jest, bo nie wiesz, na co sie porywasz. To glupota, skoro o tym nie wiesz ;)

              > Jeżdżę bardzo długo autem po nocach i nigdy nie miałem problemu z dojrzeniem ro
              > werzysty.
              Na nieoswietlonej drodze?

              > Ten problem może być w obszarze niezabudowanym ale Wrocław ma latarnie na każde
              > j ulicy.
              Oj, cos mi sie kojarza ulice, ktore latarn nie maja. Co prawda nie w glownych ciagach komunikacyjnych... btw, co z tego, ze maja latarnie, masz miec lampke, to ja miej, po to wlasnie sa swiatla w pojazdach - zeby cie lepiej widac.

              > Rowery mają światełka odblaskowe, cześć rowerzystów ma kamizelki lub opaski.
              Blogoslawieni ci, co je maja - to rozwiazanie prawie rownie skuteczne, jak swiatelka. Niestety, ma je tylko CZESC - a pozostalych co, mozna rozjezdzac?

              > Oceniasz innych po sobie.
              Nie, po ich wypowiedziach. I nie chodzi tu o watek rowerowy, chodzi o "dokopanie" innym.
              Rownie dobrze moglby dokopywac rowerzystom, tez bym powiedzial, ze ma kompleksy. Zreszta, chyba zauwazyles moja wypowiedz atakujaca pluszowatego, ze bez powodu dogryzal rowerzystom, bo sa rowerzystami?

              > Rower służy do komunikacji i do przyjemności.
              > Jak mam stać w korkach w aucie to wole przesiąść się na rower.
              To sie przesiadaj. TYLKO PRZESTRZEGAJ PRZEPISOW. O nic wiecej nie prosze...

              > A jak przesiądziesz się na rower to zrozumiesz dlaczego czasem rower nie ma świ
              > ateł albo dlaczego błotnik się trzęsie.
              Jezdzilem rowerem, kiedys calkiem duzo. I jakos jedynym powodem nie-mania swiatel byla skleroza, jak z domu zapomnialem zabrac. Blotnik? A co to jest? ;) I tak sie zawsze ubrudzilem, wiec po co mi on, a zawsze draznil ;)

              > Nie ma świateł to ma nie jechać ?
              Tak, MA NIE JECHAC. Swiatelka kosztuja ... 30zl? 100zl? A ile oszczedzasz na paliwie? ;)
              To sobie SWIATELKA KUP. Takie na baterie, bo te z dynamem, to wielka kicha, przynajmniej jak ja jezdzilem rowerem, trzeba bylo dwa razy silniej sie zmeczyc...

              > Często włączałem światło a no się wyłączało na dziurach wrocławskich.
              ROTFL... to co ty za barachulo kupiles?

              > Widzisz rowerzystę skoro widzisz, że nie am światła.
              Ale czasem w ostatniej chwili, gdzie proba nie rozjechania go jest stwarzaniem zagrozenia dla siebie...

              > Skoro widzisz rowerzystę to po co ci widok jego lampki, której nie ma ?
              Potrzebne mi ostrzezenie, ze cos jest na drodze odpowiednio wczesniej. Jak sie rozpedzisz swoim gruchotem do predkosci przewyzszajacej 40kmph, to zrozumiesz...

              > Wrocław to nie wieś bez latarni.
              Aha, jak gdzies nie ma latarni, to moge rozjezdzac?

              > Patrzysz czy ma dzwonek ?
              A na kierowcy dzwonek rowerzysty?
              No wlasnie, czy zwrociles uwage, ze nikt sie nie czepia tych dzwonkow, a jedynie swiatelek? Ze nie ma gruntownego czepiania sie w stylu "a za co by mozna rowerzyscie dopier...", a jedynie kierowcom brakuje jedynie najistotniejszych elementow wyposazenia? Wiesz, jak mijam rowerzyste, nie interesuje mnie nawet, czy ma hamulce - mi, jako kierowcy, hamulce roweru nie sa do niczego potrzebne. Wiec jesli nie ma, to jego problem, jak zahamowac ;)

              > Policja nie am na to czasu.
              To po co oni sa?

              > Policja nie daje rady uporać się z piratami drogowymi i pijakami prowadzącymi a
              > uta i z innymi poważnymi wykroczeniami kierowców.
              Podobnie jak nie daje sobie rady z powaznymi wykroczeniami rowerzystow.

              > Gdyby tak policja dawała mandaty za każdą spaloną żarówkę w aucie to by zarobił
              > a więcej niż na rowerzystach.
              Wiesz, mialem kiedys rutynowa kontrole wlasnie za zarowke ;) I nie chodzi o jedna zarowke, chodzi o razace zaniedbania. Np. erotyczne traktowanie rowerzystow (czyt. "przytulanie" sie blachosmrodem czy inne obmacywania ;)
              Ale co tam, wystarczy benek, co sobie na forum pobluzga ;)
              • tomek854 Re: pierdulenie 28.03.11, 04:40
                zetkaf napisał:
                > ntow wyposazenia? Wiesz, jak mijam rowerzyste, nie interesuje mnie nawet, czy m
                > a hamulce - mi, jako kierowcy, hamulce roweru nie sa do niczego potrzebne. Wiec
                > jesli nie ma, to jego problem, jak zahamowac ;)

                Wiesz, zmieniłbyś zdanie jakbyś miał takie zdarzenie jak mój kolega - rowerzysta wjechał mu na pełnym pędzie w tył samochodu, głową wybił tylną szybę, porysował klapę, złamał zderzak...


                ...porzucił rower z wygiętym kołem oraz kask który został w bagażniku auta i uciekł ;-)

                Policji nie udało się go odnaleźć i kolega poszedł w koszta :-)
              • Gość: benek Re: pierdulenie IP: *.e-wro.net.pl 28.03.11, 16:18
                > > Jeżdżę bardzo długo autem po nocach i nigdy nie miałem problemu z dojrzen
                > iem ro
                > > werzysty.
                > Na nieoswietlonej drodze?

                Mówię o metropoli Wrocław :) a nie o jakiejś nieoświetlonej wiosce.


                > Oj, cos mi sie kojarza ulice, ktore latarn nie maja. Co prawda nie w glownych c
                > iagach komunikacyjnych... btw, co z tego, ze maja latarnie, masz miec lampke, t
                > o ja miej, po to wlasnie sa swiatla w pojazdach - zeby cie lepiej widac.
                Oj chętnie sobie przypomnę które to aby na nich uważać ?
                Zatem które ulice we Wrocławiu nie maja latarni ?
                Nawet wylotówki na Mokronos czy ul,Przemysłowa i Kwiatkowskiego przy której nie ma zabudowy mają latarnie.
                Ale gdyby nawet taka ulica się znalazła to przecież po niej rowerzyści jeżdzą po chodnikach.


                > Blogoslawieni ci, co je maja - to rozwiazanie prawie rownie skuteczne, jak swia
                > telka. Niestety, ma je tylko CZESC - a pozostalych co, można rozjezdzac?
                Czyli potwierdzasz że nic tak nie oświetla dobrze jak latarnia.

                A lampka rowerowa jak auto zbliża się z boku jest zupełnie niewidoczna.
                jak rower staje i dynamo przestaje zasilać to też .
                A latarnie świecą cały czas i w ostatnich latach po wymianie żarówek ulice są rzęsiście oświetlone.
                Zagrożeniem nie jest brak lampek bo to tylko 1% wypadków ale kierowcy którzy jadą bezmyślnie myśląc,Z że lampka zlikwiduje ich gapiostwo.



                • zetkaf Re: pierdulenie 28.03.11, 17:44
                  > Mówię o metropoli Wrocław :) a nie o jakiejś nieoświetlonej wiosce.
                  A ja mowie o rowerzystach. Nie kazdy rowerzysta jest tak cienki jak ty, wielu z nich ma nawet sile wyjechac ze swojego grajdolka na dwoch kolkach. I nie jest to chyba jakies wielkie osiagniecie...

                  > Oj chętnie sobie przypomnę które to aby na nich uważać ?
                  > Zatem które ulice we Wrocławiu nie maja latarni ?
                  Nie wiem, mimo wszystko, masz miec lampke, to ja MASZ MIEC. PONIAL?
                  Zdaje sie, ze w przepisach nie podzialu na drogi oswietlone i nie oswietlone (znaczy podzial jest, ale na dlugich to ty chyba rowerem nie jezdzisz?)

                  > Czyli potwierdzasz że nic tak nie oświetla dobrze jak latarnia.
                  Nie, nie potwierdzam. Jedynie stwierdzam, ze sila swiatla mojego reflektoru odbitego od SPRAWNEJ powloki obdlaskowej jest prawie tak samo silna, jak sila twojej lampki (podkreslajac, ze prawie robi wielka roznice). Swiatlo latarni pod tym wzgledem jest wyjatkowo slabe, bo jak zwykle dzialaja prawa fizyki - kat padania, kat odbicia, itp. A wiec najskuteczniejsze jest swiatlo prostopadle do powloki odblaskowej...

                  > A lampka rowerowa jak auto zbliża się z boku jest zupełnie niewidoczna.
                  To co to za lampka? porzadne diodowki maja troche bardziej dookolna charakterystyke swiecenia, niz tylko do tylu...
                  btw, widac tez, ze "droga swieci" swiatlem odbitym od twojej lampki ;)

                  > jak rower staje i dynamo przestaje zasilać to też .
                  W przypadku zatrzymania wynikajacego z okolicznosci drogowych, nie masz prawa wylaczyc swiatel. I nikogo nie obchodzi, co robi dynamo.
                  PS. A skad ty dzialajace jeszcze dynamo wytrzasniesz? ;)

                  > Zagrożeniem nie jest brak lampek bo to tylko 1% wypadków ale kierowcy którzy ja
                  > dą bezmyślnie myśląc,Z że lampka zlikwiduje ich gapiostwo.
                  A w ogole, to 99% kierowcow wrecz poluje na rowerzystow, a lampki ulatwiaja im lowy? Wiesz, co wez poszukaj tych tabletek, co ci je lekarz przepisal.
                  PS. w razie czego, do psychiatry chyba mozna bez skierowania. Ale nie bede sie klocil, nie jestem pewien.

                  >
                  >
                  >
              • Gość: benek Re: pierdulenie IP: *.e-wro.net.pl 28.03.11, 19:23

                > . Zreszta, chyba zauwazyles moja wypowiedz atakujaca pluszowatego, ze bez powod
                > u dogryzal rowerzystom, bo sa rowerzystami?

                Traktujesz pluszowatego jako partnera do dyskusji ?
                Wiem że lubisz dyskutować , ale daj spokój.Rozmowa z psycholem tylko go nakręca.
                Przecież jemu tylko o to chodzi aby flejmować.
                To człowiek upośledzony.
                Na szczecie nowe przepisy dotyczące badań lekarskich i testów psychologicznych oraz konieczność ponawiania ich co jakiś czas pozbawia takich ludzi prawa to robienia a auta protezy nóg i mózgu.



                • zetkaf Re: pierdulenie 28.03.11, 22:36
                  > Traktujesz pluszowatego jako partnera do dyskusji ?
                  No, to rownie glupie jak dyskusja z toba.

                  > To człowiek upośledzony.
                  I cala reszta twojej wypowiedzi doskonale ukazuje twoj portret psychologiczny ;)
            • tomek854 Re: pierdulenie 28.03.11, 04:38
              Gość portalu: benek napisał(a):
              > Tobie nikt nie zabrania tkwić w aucie i mieć przepisowe światełka.

              Natomiast Tobie prawo zabrania poruszać się bez przepisowych światełek. Prościej się nie da.
        • tomek854 Re: pierdulenie 28.03.11, 04:36
          krem23 napisał:

          > A może jakby ci z blachosmrodów tylko raz przesiedli się na rowery i zobaczyli
          > jak "fajnie" się jeździ, to by ze współczucia zrozumieli, że jest coś nie tak.
          > Oczywiście wielu z nich uprawia samochodowy tryb życia (tycia) i cwaniakuje, b
          > o auto chroni a rower nie. To cieniaki jakich mało. I nie chodzi mi o ekologię,
          > czy "fit" ale o wybór jazdy rowerem jako alternatywnym dla korków, dla niedom
          > agającej KM.
          > Jakbyście włączali myślenie tak jak wymagacie od rowerzystów, to byście nie gad
          > ali głupot, bo wasze pierdulenie jest żenujące a nawet śmieszne:
          > 1. forum.pclab.pl/topic/356021-Jazda-rowerem/
          > 2. www.rowery.org.pl/prawo.html
          > Aby było jasne: tez korzystam z auta, ale nie z lenistwa.

          Przykro się Ciebie bardzo czyta :-)
        • Gość: pozdrawiam Re: pierdulenie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.03.11, 18:16
          Ale z mózgu już lemingu nie korzystasz.
          • krem23 Re: pierdulenie 30.03.11, 18:23
            A może jakby ci z blachosmrodów tylko raz przesiedli się na rowery i zobaczyli jak "fajnie" się jeździ, to by ze współczucia zrozumieli, że jest coś nie tak. Oczywiście wielu z nich uprawia samochodowy tryb życia (tycia) i cwaniakuje, bo auto chroni a rower nie. To cieniaki jakich mało. I nie chodzi mi o ekologię, czy "fit" ale o wybór jazdy rowerem jako alternatywnym dla korków, dla niedomagającej KM.
            Jakbyście włączali myślenie tak jak wymagacie od rowerzystów, to byście nie gadali głupot, bo wasze pierdulenie jest żenujące a nawet śmieszne:
            1. forum.pclab.pl/topic/356021-Jazda-rowerem/
            2. www.rowery.org.pl/prawo.html
            Aby było jasne: też korzystam z auta, ale nie z lenistwa.

            Prawda zabolała jak widać, bo dla niektórych nie jest do przyjęcia, jest przykra, jest filozoficzną rozprawką, jest wywyższaniem się jaki to ja jestem git a inni shit. Oto bałwany, którym Antarktyda byłaby wskazana. Nie przeczytali linków (a pisałem, że to lenie samochodowe a jak się okazuje i czytelnicze) i jak rozmawiać z takim?! Lubię się z takimi rozprawiać a czy z zgodnie z KK, to już inny film.
      • Gość: benek Re: Damki, kolarzówki, górale i inne w Masie Kryt IP: *.e-wro.net.pl 26.03.11, 17:21
        > A może niech rowerzyści chcący jeździć w mieście po ulicach niech obowiązkowo p
        > łacą OC,
        Proponuje aby kierowcy płacili podwójne raz gdy jada autem a dwa gdy z neigo wysiadają czyli jako piesi.
        Wszak to bardzo niebezpieczne wychodzić z auta prawymi drzwiami.
        Czy może kierowców prawo nie obowiązuje i mogą łazić po jezdni poza przejściami ?


        > ubierają kamizelkę odblaskową,
        oj przydałby się taki obowiązek aby kierowcy obowiązkowo jeździli w kamizelakach.
        Wszak taki wyłazi z auta przy wyłączonych światłach.


        > a ich rowery będą wyposażone w światła?
        Zwykle sa tylko ze światła w rowerze szybko staja się niesprawne.
        Większość rowerów jednak spełnia wymagania i ma światła odblaskowe bo te jak wiemy się nie psują.
        Niestety producenci nie są zobowiązani do wyposażania rowerów w trwałe światła ani nawet w żadne inne.
        Gdyby kierowców zwolnic z przeglądów rejestracyjnych to30% aut miałoby złe światła.



        • zetkaf Re: Damki, kolarzówki, górale i inne w Masie Kryt 26.03.11, 21:59
          > Zwykle sa tylko ze światła w rowerze szybko staja się niesprawne.
          ROTFL... to co ty za swiatla masz? W przeciwienstwie do stosowanych wciaz w samochodach zarowek zarnikowych, LEDy nie maja rozgrzanej delikatnej spiralki, ktore by pekaly przy byle wstrzasach...
          btw, zdaje sie, ze rowerzysta skutecznie omija dziury ;)

          > Większość rowerów jednak spełnia wymagania i ma światła odblaskowe
          CO??? SWIATLA ODBLASKOWE??? Mozesz wytlumaczyc o co chodzi? Bo one chyba nie swieca, wiec swiatlami nie sa?

          > Niestety producenci nie są zobowiązani do wyposażania rowerów w trwałe światła
          > ani nawet w żadne inne.
          Co nie znaczy, ze rowerzysta moze takim pojazdem poruszac sie po drogach publicznych ;)

          > Gdyby kierowców zwolnic z przeglądów rejestracyjnych to30% aut miałoby złe świa
          > tła.
          Wniosek: dorzucmy przeglady rejestracyjne rowerow, tez beda mialy swiatelka ;)
          • tomek854 Re: Damki, kolarzówki, górale i inne w Masie Kryt 28.03.11, 05:31
            zetkaf napisał:

            > > Większość rowerów jednak spełnia wymagania i ma światła odblaskowe
            > CO??? SWIATLA ODBLASKOWE??? Mozesz wytlumaczyc o co chodzi? Bo one chyba nie sw
            > ieca, wiec swiatlami nie sa?

            No ale wymagania są spełnione. Te dotyczące świateł odblaskowych. Bo takie rower przecież też powinien mieć ;-)

            Natomiast problem świateł "aktywnych" dalej pozostaje, i tego on już nie widzi ;-)
    • Gość: HM_ Re: Damki, kolarzówki, górale i inne w Masie Kryt IP: *.wroclaw.vectranet.pl 26.03.11, 13:13
      Masy rowerowe przypominają parady tzw. gejów (tj. sodomitów).
      Żeby nie było: dużo pedałuję. :P
      • Gość: benek Re: Damki, kolarzówki, górale i inne w Masie Kryt IP: *.e-wro.net.pl 26.03.11, 17:44
        > Masy rowerowe przypominają parady tzw. gejów (tj. sodomitów).
        > Żeby nie było: dużo pedałuję. :P

        głodnemu chleb na myśli
    • kavicka Damki, kolarzówki, górale i inne w Masie Krytyc... 26.03.11, 13:52
      Pan fotograf chyba liczył jak rowery stały na placu... Biorąc pod uwagę, że rower jest napędzany siłą mięśni albo bateriami na 12 V trudno abyśmy mieli takie światła jak samochody z prądnicą i akumulatorem.
      img824.imageshack.us/img824/9093/lampki5.jpg
      img691.imageshack.us/img691/3963/lampki4.jpg
      img834.imageshack.us/img834/6100/lsmpki3.jpg
      img132.imageshack.us/img132/2183/lampki2.jpg
      img141.imageshack.us/img141/4585/lampki.jpg
      • Gość: as Re: Damki, kolarzówki, górale i inne w Masie Kryt IP: *.dynamic.chello.pl 26.03.11, 14:40
        kavicka napisała:

        > Pan fotograf chyba liczył jak rowery stały na placu... Biorąc pod uwagę, że row
        > er jest napędzany siłą mięśni albo bateriami na 12 V trudno abyśmy mieli takie
        > światła jak samochody z prądnicą i akumulatorem.

        Zwłaszcza, ze prądnica w aucie także wytwarza ok 12 V.
        Światła w aucie mają oświetlać drogę kierowcy, a światełko w rowerze spełnia raczej rolę ostrzegawczą, zwracającą uwagę na cyklistę. Dlatego wystarczy mrugający LED, a nie dwie 55W halogeny
      • zetkaf Re: Damki, kolarzówki, górale i inne w Masie Kryt 26.03.11, 16:43
        > img824.imageshack.us/img824/9093/lampki5.jpg
        2 z 6 maja swiatla... no wlasnie, a co z pozostalymi 4?
        "nie dziwimy sie, ze ich nie maja, bo one nie sa do jazdy po miescie" - no wiadomo, zatrzymanie pojazdu bo jest uzywany niezgodnie z przeznaczeniem, a nie pitulenie, ze nie musza miec swiatelek.
        • Gość: benek Re: Damki, kolarzówki, górale i inne w Masie Kryt IP: *.e-wro.net.pl 26.03.11, 17:56
          > >
          rel="nofollow">img824.imageshack.us/img824/9093/lampki5.jpg
          > 2 z 6 maja swiatla... no wlasnie, a co z pozostalymi 4?
          Masz problem z dojrzeniem tych rowerzystów ?
          Lamka służy do sygnalizacji rowerzystów na drodze.
          2 lampki ci nie wystarczają ?
          A jakby jechało 20 na czele i byłoby 18 lampek to też byś narzekał?
          Jestem pewien ze tak.







          > "nie dziwimy sie, ze ich nie maja, bo one nie sa do jazdy po miescie" - no wiad
          > omo, zatrzymanie pojazdu bo jest uzywany niezgodnie z przeznaczeniem,
          po zatrzymaniu pojazdy rowery oswitlane za pomoca dynama przestalyby swiecic.
          O co ci chodzi ?
          Masz zwracać uwagę na rowerzystów a nie na lampki.
          Jak masz problemy ze wzrokiem to albo do okulisty, albo przemyj szybę albo dzwoń do ZDiUM ,że latarnie się zepsuły.


          > a nie pit
          > ulenie, ze nie musza miec swiatelek.

          Pewnie że nie muszą.
          Przepisy mówią ze rower powinien być wyposażony w światła.
          Pomijając już fakt ze nie muszą i nie wiadomo kto ma wyposażyć to nawet jak rower jest w nie wyposażony to nie ma kary za niewłączenie świateł.
          Policja tak jak kierowcę może zatrzymać ale nie karać tylko nakazać naprawę świateł.
          Mają się zmienić przepisy i będzie zakaz sprzedaży rowerów bez przepisowego oświetlenia.
          • zetkaf Re: Damki, kolarzówki, górale i inne w Masie Kryt 26.03.11, 22:04
            > Lamka służy do sygnalizacji rowerzystów na drodze.
            > 2 lampki ci nie wystarczają ?
            Nie, bo mogle blednie ocenic, ze jest tylko 2...
            btw, a co, jesli pozostalych 2 nie pojedzie, i jada tylko ci nieoswietleni? Parady rowerzystow to jednak rzadkosc, na drodze raczej spotykam "samotnikow"...

            > A jakby jechało 20 na czele i byłoby 18 lampek to też byś narzekał?
            Jak mowie, na drodze zazwyczaj spotykam nieoswietlonych samotnikow... wiec nie ma kto oswietlac...

            > po zatrzymaniu pojazdy rowery oswitlane za pomoca dynama przestalyby swiecic.
            ?? a jaki to ma zwiazek z wypowiedzia?

            > O co ci chodzi ?
            > Masz zwracać uwagę na rowerzystów a nie na lampki.
            Ale lampka sprawia, ze ich widze.

            > Jak masz problemy ze wzrokiem to albo do okulisty, albo przemyj szybę albo dzwo
            > ń do ZDiUM ,że latarnie się zepsuły.
            Obowiazkiem drogi nie jest byc oswietlonym, obowiazkiem rowerzysty - tak. Btw, swiat sie nie konczy na tablicy "koniec Wroclawia", widac, ze z ciebie cienki rowerzysta, skoro dalej w zyciu nie dojechales... To ledwie marne 7? 10km? Toz to ledwie rozgrzewka...

            > Pewnie że nie muszą.
            > Przepisy mówią ze rower powinien być wyposażony w światła.
            Czyli, nie musza, bo przepis mowi, ze powinien?

            > Pomijając już fakt ze nie muszą i nie wiadomo kto ma wyposażyć to nawet jak row
            > er jest w nie wyposażony to nie ma kary za niewłączenie świateł.
            Oj, nie jestem pewien, czy sie nie zalapiesz z tego samego paragrafu, co blachosmrod.

            > Policja tak jak kierowcę może zatrzymać ale nie karać tylko nakazać naprawę świ
            > ateł.
            Naprawe... a co jesli mowa o SWIADOMYM wylaczeniu? Przeciez sa sprawne ;)

            > Mają się zmienić przepisy i będzie zakaz sprzedaży rowerów bez przepisowego ośw
            > ietlenia.
            Co nie zmienia faktu, ze jak jedziesz, to swiatlo musisz miec. Nie wazne, czy rower sprzed zmiany, czy po zmianie przepisow...
          • tomek854 Re: Damki, kolarzówki, górale i inne w Masie Kryt 28.03.11, 05:01
            Gość portalu: benek napisał(a):

            > Masz problem z dojrzeniem tych rowerzystów ?

            Mam problem z tym, że większość z nich łamie prawo.

            Poza tym czy ci ze światełkami zamierzają konwojowąć tych bez świateł do domu? To nie są przecież rowerzyści syjamski, zakładam, że każdy z nich mieszka gdzie indziej...

            > Lamka służy do sygnalizacji rowerzystów na drodze.

            No właśnie, tylko dwóch z sześciu sygnalizuje.

            > 2 lampki ci nie wystarczają ?

            Nie, ponieważ rowerów jest sześć. Powinno więc być 6 lampek. Tak mówi prawo.

            > A jakby jechało 20 na czele i byłoby 18 lampek to też byś narzekał?
            > Jestem pewien ze tak.

            Ja też jestem pewien. Dwóch z 20 łamało by prawo. To wciąż 5%.

            > po zatrzymaniu pojazdy rowery oswitlane za pomoca dynama przestalyby swiecic.
            > O co ci chodzi ?

            Oczywiście, tylko rowery PORUSZAJĄCE się po drodze publicznej muszą być oświetlone.

            > Masz zwracać uwagę na rowerzystów a nie na lampki.

            Lampki służą temu, żeby zwrócić uwagę na rowerzystę. Własnie po to.

            > Jak masz problemy ze wzrokiem to albo do okulisty, albo przemyj szybę albo dzwo
            > ń do ZDiUM ,że latarnie się zepsuły.

            NIe muszę mieć problemów ze wzrokiem. Mogę być zmęczony po 10 godzinach jazdy na przykład. I (żebyś nie zaczął pieprzyć o blachosmrodziarzach) jest to jazda zawodowa a nie dla przyjemności. I mam prawo być zmęczony, a wiadomo wtedy spostrzegawczość się zmniejsza. Dlatego właśnie rowerzysta ma obowiązek posiadać światełko.

            > Pewnie że nie muszą.

            Oczywiście, że muszą.

            > Przepisy mówią ze rower powinien być wyposażony w światła.
            > Pomijając już fakt ze nie muszą i nie wiadomo kto ma wyposażyć

            Bo ustawodawcę gó... obchodzi, czy światła były w rowerze jak kupiłeś, czy ci ciocia na komunię sprezentowała. Jedziesz po drodze publicznej po zmroku, to masz obowiązek mieć światła...

            to nawet jak row
            > er jest w nie wyposażony to nie ma kary za niewłączenie świateł.

            ...i ich używać: Kodeks drogowy, Art 51, ustawa 6:
            Przepisów ust. 1-3 nie stosuje się do kierującego pojazdem, który nie jest wyposażony w światła mijania, drogowe lub światła do jazdy dziennej. Kierujący takim pojazdem w czasie od zmierzchu do świtu lub w tunelu jest obowiązany uzywać świateł stanowiących obowiązkowe wyposażenie takiego pojazdu.

            Tłumaczenie: Rower nie jest wyposażony w światła drogowe, mijania oraz światła do jazdy dziennej, więć przepisy 1-3 go nie obowiązują. Ale musi od zmierzchu do świtu oraz w tunelach używać świateł stanowiących obowiązkowe wyposażenie roweru. Na mocy art. 33 ust. 11 są to:
            Rower musi być wyposażony w:

            1. światło pozycyjne przednie o barwie białej lub żółtej selektywnej,
            2. światło pozycyjne tylne barwy czerwonej,
            3. światło odblaskowe tylne czerwone o kształcie innym niż trójkąt,
            4. przynajmniej jeden sprawnie działający hamulec,
            5. dzwonek lub inny sygnał ostrzegawczy o nie przeraźliwym dźwięku.
        • bez_spiny Re: Damki, kolarzówki, górale i inne w Masie Kryt 28.03.11, 16:43
          zetkaf napisał:

          > > img824.imageshack.us/img824/9093/lampki5.jpg
          > 2 z 6 maja swiatla... no wlasnie, a co z pozostalymi 4?
          > "nie dziwimy sie, ze ich nie maja, bo one nie sa do jazdy po miescie" - no wiad
          > omo, zatrzymanie pojazdu bo jest uzywany niezgodnie z przeznaczeniem, a nie pit
          > ulenie, ze nie musza miec swiatelek.
          >
          >
          To nawet było śmieszne;) 4 ma lampki,
          Podaj przepis prawa do zabrania takiego roweru
      • tomek854 Re: Damki, kolarzówki, górale i inne w Masie Kryt 28.03.11, 04:48
        kavicka napisała:

        > img824.imageshack.us/img824/9093/lampki5.jpg

        Cytat z obrazka:
        "2 / 6 rowerzystów ma światełka". Biorąc pod uwagę, że trzy rowery są typu specjalistycznego to się nie dziwmy, że ich nie mają, bo one nie są do jazdy po mieście".

        Mam dwa pytania:
        1. Jaką wymówkę ma kierujący czwartym rowerem bez świateł, który nie jest do jazdy po mieście a mimo to nie ma obowiązkowego oświetlenia?
        2. Skoro te rowery "nie są do jazdy po mieście" to dlaczego jeżdżą po mieście? Jak ja mam gokarta np. który nie jest do jazdy po drogach publicznych, to nim po drogach publicznych nie jeżdżę. Z tym, że w odróżnieniu od gokarta, specjalistyczne rowery znacznie łatwiej do jazdy po mieście przystosować. wystarczy isć do tesco i kupić tam za 20 złotych zestaw światełek.

        > img691.imageshack.us/img691/3963/lampki4.jpg

        5/7 rowerzystów ma lampki. To znaczy że prawie 30% rowerzystów widocznych na tym zdjęciu łamie prawo.

        > img834.imageshack.us/img834/6100/lsmpki3.jpg

        6/8 ma światełka. To znaczy, że 25% rowerzystów łamie prawo. Co czwarty.

        > img132.imageshack.us/img132/2183/lampki2.jpg

        5/6 rowerzystów ma światełka. To znaczy, że prawo łamie ok 17% rowerzystów widocznych na tym zdjęciu.

        > img141.imageshack.us/img141/4585/lampki.jpg

        5/7 widocznych tyłów rowerowych ma lampki. To znaczy, że ok. 28% widocznych tyłów rowerowych lampek nie ma. Ponad jedna czwarta.

        Powiedz mi: to ma być argumentacja ZA tym, że rowerzyści są OK?

        Naprawdę można być aż tak głupim żeby tak sobie strzelać w stopę?
      • Gość: struna Re: Damki, kolarzówki, górale i inne w Masie Kryt IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.03.11, 15:17
        a dlaczego jakiś zjeb zaznaczył mnie jako tego bez światła?
        bi.gazeta.pl/im/2/9324/z9324392X,Przejazd-Masy-Krytycznej-przez-centrum-Wroclawia.jpg
        img824.imageshack.us/img824/9093/lampki5.jpg
        proponuję się przyjrzeć, rower z pełnym kołem ma zamontowane światło przy lewym gripie :P
        • c2h6 Re: Damki, kolarzówki, górale i inne w Masie Kryt 28.03.11, 16:37
          Gość portalu: struna napisał(a):

          > proponuję się przyjrzeć, rower z pełnym kołem ma zamontowane światło przy lewym
          > gripie :P

          Przy lewym czym, lanserze?
          I dlaczego jechałeś jako trzeci w poprzek pasa ruchu, co? Od kiedy to przepisy pozwalają tak jeździć ławą?

          • bez_spiny Re: Damki, kolarzówki, górale i inne w Masie Kryt 28.03.11, 16:47
            c2h6 napisała:

            > Gość portalu: struna napisał(a):
            >
            > > proponuję się przyjrzeć, rower z pełnym kołem ma zamontowane światło przy
            > lewym
            > > gripie :P
            >
            > Przy lewym czym, lanserze?
            > I dlaczego jechałeś jako trzeci w poprzek pasa ruchu, co? Od kiedy to przepisy
            > pozwalają tak jeździć ławą?
            >
            Lampka jest to teraz ławy się czepiasz, Masa tutaj rusza a zatrzymać się można przy innym pojeździe na jednym pasie
            • c2h6 Re: Damki, kolarzówki, górale i inne w Masie Kryt 29.03.11, 09:43
              bez_spiny napisał:

              > c2h6 napisała:
              >
              > > Gość portalu: struna napisał(a):
              > >
              > > > proponuję się przyjrzeć, rower z pełnym kołem ma zamontowane światł
              > o przy
              > > lewym
              > > > gripie :P
              > >
              > > Przy lewym czym, lanserze?
              > > I dlaczego jechałeś jako trzeci w poprzek pasa ruchu, co? Od kiedy to prz
              > episy
              > > pozwalają tak jeździć ławą?
              > >
              > Lampka jest to teraz ławy się czepiasz, Masa tutaj rusza a zatrzymać się można
              > przy innym pojeździe na jednym pasie

              Ale się spinasz, aż przykro patrzeć. Jedzie jako trzeci w rzędzie? Jedzie. No to niech siedzi cicho i nie podskakuje jaki to z niego legalista, bo się tylko ośmiesza.
        • bez_spiny Re: Damki, kolarzówki, górale i inne w Masie Kryt 28.03.11, 16:37
          > > rel="nofollow">img824.imageshack.us/img824/9093/lampki5.jpg
          >
          > Cytat z obrazka:
          > "2 / 6 rowerzystów ma światełka". Biorąc pod uwagę, że trzy rowery są typu spec
          > jalistycznego to się nie dziwmy, że ich nie mają, bo one nie są do jazdy po mie
          > ście".
          >
          > Mam dwa pytania:
          > 1. Jaką wymówkę ma kierujący czwartym rowerem bez świateł, który nie jest do ja
          > zdy po mieście a mimo to nie ma obowiązkowego oświetlenia?

          Nie ma wymówek bo ma lampkę
          Ten w żółtym tez ma lampkę po lewej strony kierownicy
          Dobrze popatrz, znajdziesz napewno. Brakuje mi cierpliwości żeby wszystko prostować i podawać na tacy. Pozostałe zdjęcia tez tak pozaznaczane?

          > 6/8 ma światełka. To znaczy, że 25% rowerzystów łamie prawo. Co czwarty.
          Cała pseudo statystka się sypnęła, musisz poprawić.
          Wiec może jednak większość rowerzystów miała światełka?
          • zetkaf Re: Damki, kolarzówki, górale i inne w Masie Kryt 28.03.11, 17:49
            > Nie ma wymówek bo ma lampkę
            > Ten w żółtym tez ma lampkę po lewej strony kierownicy
            Wiec czemu nie wlaczyl?

            > Wiec może jednak większość rowerzystów miała światełka?
            Wiekszosc rowerzystow przezywa jazde na drodze. Wiec o co sie czepiac? O ta mniejszosc?
          • tomek854 Re: Damki, kolarzówki, górale i inne w Masie Kryt 30.03.11, 04:30
            bez_spiny napisał:
            > Nie ma wymówek bo ma lampkę

            Widoczną tylko z jednej strony, bo ją pełne koło zasłania... No ale niech, że ma ;-)

            > Dobrze popatrz, znajdziesz napewno. Brakuje mi cierpliwości żeby wszystko prost
            > ować i podawać na tacy. Pozostałe zdjęcia tez tak pozaznaczane?

            NIe ja je zaznaczałem... Natomiast wydaje mi się, że istotą lampki jest to, żeby ją było widać, a nie, żeby się trzeba było przypatrywać rowerzyście żeby ją znaleźć.

            Oczywiście zdjęcia mają to do siebie, że mogły akurat wypaść między mrugnięciami...

            > Cała pseudo statystka się sypnęła, musisz poprawić.
            > Wiec może jednak większość rowerzystów miała światełka?

            Większość miała i w mojej stastyce, jakbyś nie zauważył. Natomiast znaczna część wciaż ich nie ma :-)
            • c2h6 Re: Damki, kolarzówki, górale i inne w Masie Kryt 30.03.11, 10:07
              tomek854 napisał:

              > bez_spiny napisał:
              > > Nie ma wymówek bo ma lampkę
              >
              > Widoczną tylko z jednej strony, bo ją pełne koło zasłania... No ale niech, że m
              > a ;-)
              >
              > > Dobrze popatrz, znajdziesz napewno. Brakuje mi cierpliwości żeby wszystko
              > prost
              > > ować i podawać na tacy. Pozostałe zdjęcia tez tak pozaznaczane?
              >
              > NIe ja je zaznaczałem... Natomiast wydaje mi się, że istotą lampki jest to, żeb
              > y ją było widać, a nie, żeby się trzeba było przypatrywać rowerzyście żeby ją z
              > naleźć.
              >
              > Oczywiście zdjęcia mają to do siebie, że mogły akurat wypaść między mrugnięciam

              Mrugające z przodu i tak sa nielegalne - a nawet te zalegalizowane z tyłu są gorsze od świecących ciągle.

              • Gość: Fakir Re: Damki, kolarzówki, górale i inne w Masie Kryt IP: *.dynamic.chello.pl 31.03.11, 17:30
                > Mrugające z przodu i tak sa nielegalne
                A szkoda bo dzięki nim jest o niebo bezpieczniej. osobiście mam ciągłe i mrugające

                - a nawet te zalegalizowane z tyłu są gorsze od świecących ciągle.
                >

                mam zadnie odrębne :) nie ma lepiej przykuwającego uwagę światła
                • c2h6 Re: Damki, kolarzówki, górale i inne w Masie Kryt 01.04.11, 10:29
                  Gość portalu: Fakir napisał(a):

                  > > Mrugające z przodu i tak sa nielegalne
                  > A szkoda bo dzięki nim jest o niebo bezpieczniej. osobiście mam ciągłe i mruga
                  > jące

                  Nie jest bezpieczniej. Światło stałe jest wystarczająco dobrze widoczne, a migające ma wiele wad i żadnych istotnych zalet.

                  > - a nawet te zalegalizowane z tyłu są gorsze od świecących ciągle.
                  > >
                  >
                  > mam zadnie odrębne :) nie ma lepiej przykuwającego uwagę światła

                  1) Niepotrzebne zwracanie uwagi jest szkodliwe, bo przykuwając uwagę kierowcy do tego jednego światełka powodujesz że może on nie zauważyć czegoś przed sobą.
                  2) Migające światło trudniej jest umiejscowić w przestrzeni. Widzisz że miga, ale trudno jest określić w jakiej odległości. Kolejne utrudnienie dla innych użytkownikó dróg, nie dające za to żadnych realnych plusów.
    • Gość: furora Czy to jakiś "coming out"? IP: *.internetia.net.pl 26.03.11, 15:23
      ramy i pedały wyjechały na ulice
      • Gość: benek Re: Czy to jakiś "coming out"? IP: *.e-wro.net.pl 26.03.11, 17:59
        > ramy i pedały wyjechały na ulice

        Nie wszyscy jeden został w domu i napisał powyższego posta bo nic więcej nie miał do powiedzenia.
        Zresztą tylko gej wie co znaczy "coming out".
    • Gość: benek Re: Damki, kolarzówki, górale i inne w Masie Kryt IP: *.e-wro.net.pl 26.03.11, 17:13
      > "Na miejscu zbiórki Masy Krytycznej stawiły się blisko dwie setki rowerzystów.
      > Przyjechali na góralach, citybike'ach, damkach, kolarzówach i samoróbach. Ni
      > estety w większości bez świateł.
      "
      >
      > Jak zwykle.
      >
      A samochody jak zwykle trują i powodują korki i zniszczenie dróg.
      W czym widzisz problem ?
      Tak jest było i będzie.
      Rowerzysta bez lampki nie jest gorzej widoczny niż pieszy bez lampki.
      Zresztą i tak rowerzyści zostali zepchnięci na chodniki to po co im lampki ?
      Chyba tylko na masie można spotkać rowerzystów na jezdni.
      No a jak jechali w peletonie to chyba liczba lampek była wystarczająca nawet jak miał ja co drugi ?
      A może 100 lampek to dla Ciebie za mało aby zauważyć ze rowerzyści są na jezdni ?
      Nie przeszkadza ci że wielu było tam na ostrym kole ?
      Przecież jazda bez hamulców tez jest niedozwolona .
      A jesteś pewien ze wszyscy mieli dzwonki ?
      Śmiem wątpić , często bywałem na MK bez dzwonka za to lampkę miałem.Jestem pewien, że jakby wszyscy rowerzyści mieli lampki to kierowcom by przeszkadzał brak kamizelek lub brak kasków.
      Albo chcieliby aby rowerzyści zapalali lampki w dzień bo przecież kierowcy muszą.




      > Czy Ci Masakroniści nie rozumieją, że jeżeli domagają się życzliwszego spojrzen
      > ia na rowery to właśnie na to powinni zwrócić uwagę, żeby pokazać "my szanujemy
      > przepisy obowiązujące rowerzystów to i wy szanujcie rowerzystów na drodze"?
      Zupełnie nie rozumiesz przesłania MK.
      Po pierwsze rowerzyści nie oczekują życzliwości od kierowców .
      To jest im niepotrzebne a u wielu kierowców niemożliwe.
      Rowerzyści oczekują, że kierowcy będą przestrzegać prawa i nie będą im zajeżdżać drogi .
      Że przestaną parkować na drogach dla rowerów i pieszych .
      MK łamie prawo bo bez zezwolenia zajmuje pas drogowy.
      Śmieszne zatem wydaje mi się twoje oczekiwanie aby stosowali się do prawa aby wzbudzić życzliwość.
      Widziałeś kierowców jadących za rowerzystami z lampkami ?
      Naprawdę wierzysz, że ci kierowcy byli życzliwi i że MK na to liczyła ?
      Miałem cię za rozsądniejszego.
      MK to anarchistyczny twór i rządzi się swoimi prawami.




      > Zamiast tego pokazują "My mamy w dupie nasze obowiązki, do tego Was potamujemy
      > trochę, żeby Was wku...ć, a Wy nas za to szanujcie".
      To zdecyduj się co było bardziej wkoorwiające.
      Brak światełek czy tamowanie drogi ?


      > I potem się dziwią, że to nie działa.
      >
      Co niby miało zadziałać ?
      MK sprawdza się na całym świecie.
      MK okazuje niezadowolenie.
      Gdy dziś w Goździkowicach piesi tamowali przejazd TIR-ów to tez łamali prawo.
      To jest protest , a każdy protest ma podstawy.
      Nie pisz jak dziecko lub znerwicowany kierowca.
      Codziennie prawie pół miliona aut blokuje większość wrocławskich ulic.
      Czy to jakiś protest ?
      Rowerzyści raz w miesięcy blokują tylko jedną ulicę i to na krótko bo na 1-2 minut.
      Na niejednych światłach stoisz dłużej.

      • zetkaf Re: Damki, kolarzówki, górale i inne w Masie Kryt 26.03.11, 22:25
        > A samochody jak zwykle trują i powodują korki i zniszczenie dróg.
        > W czym widzisz problem ?
        W bezpieczenstwie rowerzystow i w sumieniu kierowcow?

        > Tak jest było i będzie.
        Miejmy nadzieje, ze z trzecim sie pomyliles...

        > Rowerzysta bez lampki nie jest gorzej widoczny niż pieszy bez lampki.
        Ale zazwyczaj pieszy idzie poboczem... i idzie W PRZECIWNYM KIERUNKU niz kierowca - czyt. sam z siebie moze zareagowac i zejsc z drogi. Bo zgodnie z przepisami, pieszy na drodze jest intruzem, w przeciwienstwie do rowerzysty. Rowerzysty, ktory czasem nawet jakby chcial i wiedzial, to nie ma jak zejsc z drogi...

        > Zresztą i tak rowerzyści zostali zepchnięci na chodniki
        Ooo, to dziwne, ze piesi ich nie wyrzucili ;)
        a na ddr-ach, to niech sobie nie maja lampek, nie moj problem, jako pieszy zauwaze idiote odpowiednio wczesniej... i nawet kija zdaze podniesc, zeby sie obronic, jak on mnie nie zauwazy... ale na asfalcie to co innego...

        > Chyba tylko na masie można spotkać rowerzystów na jezdni.
        To na masie musza miec lampki ;)

        > No a jak jechali w peletonie to chyba liczba lampek była wystarczająca nawet ja
        > k miał ja co drugi ?
        2 z 6... no jak to dla ciebie jest "co drugi", to ja zglaszam do prokuratury, zes ty obowiazku szkolnego nie dokonal, i cie trzeba sila do szkoly zaciagnac. Moze wreszcie zmadrzejesz ;)

        > A jesteś pewien ze wszyscy mieli dzwonki ?
        A na co kierowcy dzwonek rowerzysty?

        > en, że jakby wszyscy rowerzyści mieli lampki to kierowcom by przeszkadzał brak
        > kamizelek lub brak kasków.
        Nie, lepsze lampki (byle nie zasloniete sakwami) niz nieobowiazkowe odblaski czy kamizelki. Z wiekszej odleglosci widac. Ale nawet kamizelka to juz rewelacja, co zreszta potwierdza policja.
        A co do kaskow... a twoj problem, co ci sie stanie z glowka, jak w cos (np. w ostro hamujacego blachosmroda) przywalisz ;)

        > Albo chcieliby aby rowerzyści zapalali lampki w dzień bo przecież kierowcy musz
        > ą.
        W sloneczny dzien, niekoniecznie, ale jak znam wielu kierowcow, co to przy ulewnym deszczu uwazaja, ze to byle kapusniaczek i jeszcze nie warto, a o 23-ej to jeszcze ledwo delikatny zmierzch... to obawiam sie, ze i tu zadziala statystyka, i wsrod rowerzystow bedzie taki sam odsetek idiotow.

        > Zupełnie nie rozumiesz przesłania MK.
        > Po pierwsze rowerzyści nie oczekują życzliwości od kierowców .
        Nie, oczekuja normalnego traktowania. Moze pora zaczac od siebie, a nie tylko egoistycznie patrzec na siebie? W koncu od kierowcow oczekujecie... TEGO SAMEGO?

        > a u wielu kierowców niemożliwe.
        Och, ach, jakie to glebokie... jak umysl benka ;)

        > Rowerzyści oczekują, że kierowcy będą przestrzegać prawa
        Kierowcy oczekuja, ze rowerzysci... BEDA PRZESTRZEGAC PRAWA? ;)
        Np. uzywac lampek ;)

        > > Zamiast tego pokazują "My mamy w dupie nasze obowiązki, do tego Was potam
        > ujemy trochę, żeby Was wku...ć, a Wy nas za to szanujcie".
        Aha, takie jawne wypowiedzenie wojny? To sie nie dziwcie, ze czolgi rozjezdzaja piechote ;)

        > To zdecyduj się co było bardziej wkoorwiające.
        > Brak światełek czy tamowanie drogi ?
        Brak swiatelek. Rowerzyste mozna probowac ominac, zreszta, trzeba, to trudno, chwile dluzej sie jedzie, zawsze mozna skrecic na najblizszym skrzyzowaniu i pojechac droga alternatywna. Jak wjade w nieoswietlonego rowerzyste, to niestety nie ma juz alternatywy. Jak probujac ominac zauwazonego w ostatniej chwili rowerzyste, przywale w innego kierowce - to niestety tez juz nie ma alternatywy.
        PS. wydawalo mi sie, ze MK nie ma na celu wkurzanie kierowcow, a jedynie zwrocenie uwagi na tematyke rowerow na drodze, i zwiazanych z tym problemow. No coz, widac ludzie ktorzy organizowali pierwsze MK w Szczecinie sa idiotami, i opacznie zrozumieli idee MK. Benek wie lepiej ;)

        > MK sprawdza się na całym świecie.
        Ale czy MK bedace wypowiedzeniem wojny?

        > Gdy dziś w Goździkowicach piesi tamowali przejazd TIR-ów to tez łamali prawo.
        Nie, przechodzili przez pasy. Najpierw pierwszych 10, potem kolejnych, kolejnych... ci, co przeszli, przypomnieli sobie, ze przeciez mieli kupic chleb w sklepiku po drugiej stronie, to sie cofneli. Oczywiscie, po drugiej stronie przypomnieli sobie, ze chleb maja, ale musza kupic proszek do prania - i znowu na druga strone ;) Bylo ich tak duzo, ze ciagle jakis "niezdecydowany" byl na drodze, i gdy kolejny wchodzil na przejscie, to i tak kierowca wciaz stal, bo poprzedniego puszczal ;)
        Widzisz, mozna byc upierdliwym LEGALNIE... ale to trzeba umiec myslec, a nie byc benkiem ;)

        > Nie pisz jak dziecko lub znerwicowany kierowca.
        Nie pisz jak dziecko lub znerwicowany rowerzysta ;)

        > Codziennie prawie pół miliona aut blokuje większość wrocławskich ulic.
        Nie "blokuje", mowimy raczej o "zatzymaniu wynikajacym z okolicznosci na drodze" ;)

        > Rowerzyści raz w miesięcy blokują tylko jedną ulicę i to na krótko bo na 1-2 mi
        > nut.
        Za to robia to CELOWO ;<
      • Gość: SCWNCF Re: Damki, kolarzówki, górale i inne w Masie Kryt IP: *.156.114.135.mortin.pl 27.03.11, 15:30
        Benek, powiem Ci wprost: jako rowerzysta, uważam Cie za popaprańca. Próbujesz przekonać wszystkich, że rowerzysta nie musi mieć świateł pozycyjnych, nawet w nocy (sic!). Z tego samego powodu samochodziarzom nakazano jazdę 24/7/365 z włączonymi światłami. Dla lepszej widoczności! Lampy uliczne sprawią, że rowerzysta widzi, gdzie ma jechać, a nie mają jakieś magicznej mocy "oświetlania rowerzysty". Pojedyncza, diodowa lampka to śmieszny wydatek, a robi ogromną różnicę. I nie wyłącza się na wstrząsach. Jak Ci się wyłącza - kup sobie inną, która działa bez zarzutu.
      • tomek854 Re: Damki, kolarzówki, górale i inne w Masie Kryt 28.03.11, 05:21
        Gość portalu: benek napisał(a):
        > A samochody jak zwykle trują i powodują korki i zniszczenie dróg.

        To nie jest artykuł o problemach z korkami, zniszczonymi drogami oraz zatruciu atmosfery. To jest artykuł o rowerzystach.

        > W czym widzisz problem ?

        W tym, że się nie szanuje prawa.

        > Tak jest było i będzie.

        NIe będzie. Idioci zginą rozjechani przez kierowców, którzy zostaną potem uniewinnieni bo rowerzysta nie miał lampki. Zostaną tylko normalni ;-)

        > Rowerzysta bez lampki nie jest gorzej widoczny niż pieszy bez lampki.

        Owszem, ale rowerzysta ma obowiazek lampki posiadać, a pieszego nie powinno być na drodze kiedy jedzie samochód.

        > Zresztą i tak rowerzyści zostali zepchnięci na chodniki to po co im lampki ?

        Jazda po chodniku to często też łamanie przepisów.

        > Chyba tylko na masie można spotkać rowerzystów na jezdni.

        Ciekawe co mówisz, ja widzę rowerzystów na jezdni w całej Europie. I w całej Europie lwia część z nich ma lampki a wielu nawet odblaskowe kamizelki. Tylko u nas jakos jest z tym problem.

        > No a jak jechali w peletonie to chyba liczba lampek była wystarczająca nawet ja
        > k miał ja co drugi ?

        NIe. Wystarczająca liczba lampek by była gdyby miał ją co pierwszy. Bo obowiązek jest dla każdego rowerzysty z osobna. przepis mówi wyraźnie: rowerzysta powinien mieć lampki i ich używać. Nic nie ma w kodeksie o tym, że jak w peletonie rowerzystów X% posiada lampki to jest OK.

        > A może 100 lampek to dla Ciebie za mało aby zauważyć ze rowerzyści są na jezdni
        > ?

        Pewnie nie za mało. Ale wątpię, żeby 100 rowerzystów mieszkało w jednym miejscu. Masa się skończy i rozjadą się każdy w swoją stronę. I wtedy częśc z nich będzie samotnymi rowerzystami bez lampki.

        > Nie przeszkadza ci że wielu było tam na ostrym kole ?

        Przeszkadza, ale nie tak bardzo. Jeżeli to są jakieś BMXy to taki za szybko nie pojedzie, a więc będzie mógł szybko sie zatrzymać.

        Jeśli tylko miałby lampki, to nie było by problemem.

        Natomiast jeżeli jeżdża rowerem bez co najmniej jednego sprawnego hamulca to łamią prawo.

        > Przecież jazda bez hamulców tez jest niedozwolona .

        Właśnie, cieszę sie że to wiesz, smucę, że owego prawa nie szanujesz.

        > A jesteś pewien ze wszyscy mieli dzwonki ?

        Wątpię żeby wszyscy mieli. Jest to oczywsite łamanie prawa, natomiast nie jest to aż tak istotne.

        > Śmiem wątpić , często bywałem na MK bez dzwonka za to lampkę miałem.

        No to łamiesz prawo.

        Wiesz, ja mam w rowerze dzwonek. Nie wiem, czy go używałem w ostatnich latach inaczej niż po zimie żeby sprawdzić czy działa. Ale mam, prawo mówi, że ma być, kosztował mnie bodaj pięć złotych...

        Odpowiedz mi wyraźnie na pytanie, ale nie wykręcaj się, tylko odpowiedz wprost:
        Dlaczego nie masz dzwonka:
        - uważasz, że to siara jeździć z dzwonkiem
        - uważasz, że prawo Cię nie obowiązuje
        - nie stać Cię na dzwonek
        - jesteś cienkim rowerzystą i nie upedałujesz roweru obciążonego dzwonkiem
        - inna przyczyna...

        Jestem pewi
        > en, że jakby wszyscy rowerzyści mieli lampki to kierowcom by przeszkadzał brak
        > kamizelek lub brak kasków.

        Warto by było, żeby rowerzyści mieli kamizelki i kaski (ja np. kamizelkę mam i jeżdżąc po zmroku używam, nad kaskiem się zastanawiam) natomiast nie jest to wymóg prawny, więc o ile kierowcy woleliby żeby oni te kaski i kamizelki mieli, na pewno nie mogliby powiedzieć, że rowerzyści bez nich łamią prawo.

        > Albo chcieliby aby rowerzyści zapalali lampki w dzień bo przecież kierowcy musz
        > ą.

        A rowerzyści nie musza. Kodeks drogowy wyraźnie o tym mówi.

        > Zupełnie nie rozumiesz przesłania MK.

        Jeśli jest ono takie, jak Twoja forumowa propaganda rowerowa, to na pewno ;-)

        > Po pierwsze rowerzyści nie oczekują życzliwości od kierowców .
        > To jest im niepotrzebne a u wielu kierowców niemożliwe.

        To ciekawe. Ja uważam, że wzajemna życzliwość wszystkich użytkowników drogi bardzo ułatwia jazdę. Wszystkim.

        I wiem co mówię, bo jeżdżę rowerem, samochodem, furgonetkami i (choć ostatnio mniej) ciężarówkami.

        > Rowerzyści oczekują, że kierowcy będą przestrzegać prawa i nie będą im zajeżdża
        > ć drogi .

        Było kiedyś takie modne hasło "żądasz czystości? Zachowaj ją sam". Parafrazując "żądasz przestrzegania prawa? Zacznij od siebie".

        > Że przestaną parkować na drogach dla rowerów i pieszych .

        Słuszne postulaty.

        > MK łamie prawo bo bez zezwolenia zajmuje pas drogowy.

        To nie jest zorganizowana impreza. Natomiast rowerzyści nie powinni jechać obok siebie.

        > Śmieszne zatem wydaje mi się twoje oczekiwanie aby stosowali się do prawa aby w
        > zbudzić życzliwość.

        Oni się nie powinni stosować do prawa żeby wzbudzić życzliwość. Oni powinni się stosować do prawa, ponieważ obowiązkiem kazdego obywatela jest stosowanie się do prawa.

        > Widziałeś kierowców jadących za rowerzystami z lampkami ?

        Ogólnie nie raz, ostatnich mas nie widziałem.

        > Naprawdę wierzysz, że ci kierowcy byli życzliwi i że MK na to liczyła ?

        Oczywiście, że nie. Większość masowiczów to pieniacze mający radochę z tego, że udało im się kierowców wku...ć ;-)

        > Miałem cię za rozsądniejszego.

        Och, boleję że nie spełniłem Twoich oczekiwań ;-)

        > MK to anarchistyczny twór i rządzi się swoimi prawami.

        Anarchiści domagający się przestrzegania prawa... Nawet jeżeli to są anarchiści wyznający filozofię Kalego i domagają się tylko żeby INNI przestrzegali prawa to i tak jest to zabawne kuriozum :-)

        > To zdecyduj się co było bardziej wkoorwiające.
        > Brak światełek czy tamowanie drogi ?

        Muszę jakoś procentowo to określić? Czy wystarczy jak powiem, że obie rzeczy są wkurzające? ;-)

        > Co niby miało zadziałać ?
        > MK sprawdza się na całym świecie.

        A w jaki sposób się sprawdza? Jakie są konkretne rezultaty masy? Dane, konkrety, statystyki, fakty poproszę.

        To, że w wielu miastach na świecie jest grupka pieniaczy którzy lubią "powkurzać blachosmrodziarzy" i to robią nie znaczy, że to się sprawdza.

        > Gdy dziś w Goździkowicach piesi tamowali przejazd TIR-ów to tez łamali prawo.
        > To jest protest , a każdy protest ma podstawy.

        Nie każdy ;-)

        > Nie pisz jak dziecko lub znerwicowany kierowca.

        :-)

        > Codziennie prawie pół miliona aut blokuje większość wrocławskich ulic.
        > Czy to jakiś protest ?

        NIe, to są ludzie jadący w rózne miejsca w róznych celach. Wątpię żeby choć dla jednego procenta z nich celem było wkurzanie innych uczestników ruchu...

        > Rowerzyści raz w miesięcy blokują tylko jedną ulicę i to na krótko bo na 1-2 mi
        > nut.
        > Na niejednych światłach stoisz dłużej.

        Ale swiatła nie łamią prawa...
    • bez_spiny rower a włączone światła w dzień 27.03.11, 12:56
      Zdjęcia zostały zrobione przed zapadnięciem zmroku około 18:15, wiec zaden rowerzysta nie musiał mieć włączonych świateł

      Podstawa prawna:
      Art. 51. 1. Kierujący pojazdem jest obowiązany używać świateł mijania podczas jazdy w warunkach normalnej przejrzystości powietrza:
      1) w czasie od zmierzchu do świtu,
      2) w okresie od 1 października do ostatniego dnia lutego - przez całą dobę,
      3) w tunelu.
      2. W czasie od świtu do zmierzchu w warunkach normalnej przejrzystości powietrza, zamiast świateł mijania, kierujcy pojazdem może używać świateł do jazdy dziennej.
      3. W czasie od zmierzchu do świtu, na nie oświetlonych drogach, zamiast świateł mijania lub łącznie z nimi, kierujący pojazdem może używać świateł drogowych, o ile nie oślepi innych kierujących albo pieszych poruszających się w kolumnie. Kierujący pojazdem, używając świateł drogowych, jest obowiązany przełączyć je na światła mijania w razie zbliżania się:
      1) pojazdu nadjeżdżającego z przeciwka, przy czym jeżeli jeden z kierujących wyłączył światła drogowe - drugi jest obowiązany uczynić to samo,
      2) do pojazdu poprzedzającego, jeżeli kierujący może być oślepiony,
      3) pojazdu szynowego lub komunikacji wodnej, jeżeli poruszają się w takiej odległości, że istnieje możliwość oślepienia kierujących tymi pojazdami.
      4. Kierujący motocyklem, motorowerem lub pojazdem szynowym jest obowiązany używać podczas jazdy świateł mijania, z zastrzeżeniem ust. 3.
      5. Na drodze krętej, oznaczonej odpowiednimi znakami drogowymi, kierujący pojazdem może używać przednich świateł przeciwmgłowych od zmierzchu do świtu, również w warunkach normalnej przejrzystości powietrza.
      6. Przepisów ust. 1-4 nie stosuje się do kierujących pojazdami, które nie są wyposażone w światła mijania, drogowe lub światła do jazdy dziennej. W przypadkach określonych w ust. 1 pkt 1 i 3 zamiast tych świateł należy używać świateł stanowiących obowiązkowe wyposażenie pojazdów.


      Przypis : Rower nie musi mieć zapalonych świateł za dnia, tylko w przypadkach 1 i 3.
      • Gość: furora Re: rower a włączone światła w dzień IP: *.internetia.net.pl 27.03.11, 13:14
        jechali po zmierzchu, na zdjęciach to widać; zalecam wizytę u okulisty
        wroclaw.gazeta.pl/wroclaw/51,97796,9324241.html?i=6
        • bez_spiny Re: rower a włączone światła w dzień 27.03.11, 13:33
          Zdjęcia zostały zrobione jak ruszaliśmy, było to przed zachodem słońce. Nawet latarnie miejskie nie są włączone, co widać na zdjęciach.

          Zdjęcia są zrobione tak żeby było ładnie- chwile przed zmierzchem jest ciekawy kontrast miedzy niebem, ziemią, ale zdjęcie z fleszem nadaje nadaje niebu ciemną barwę.
          Masz złudzenie, że było ciemno.
          img834.imageshack.us/img834/6100/lsmpki3.jpg
          Ja włączyłem lampkę po zmierzchu.
          Pozdrawiam
          • zetkaf Re: rower a włączone światła w dzień 27.03.11, 16:13
            > Zdjęcia są zrobione tak żeby było ładnie- chwile przed zmierzchem jest ciekawy
            > kontrast miedzy niebem, ziemią, ale zdjęcie z fleszem nadaje nadaje niebu ciemn
            > ą barwę.
            Ciekawe, bo akurat flesz jedyne co robi, to ROZJASNIA. Na dodatek obiekty BLISKIE, a nie odlegle ;)
            Poza tym, jezeli bylo to przed zachodem slonca, a wokol bylo jasno - to flesz na zewnatrz praktycznie nic nie daje, co najwyzej doswietla cienie, ale nie wplywa znaczaco na jasnosc zdjecia...
            Oczywiscie, mozna by powiedziec, ze zdjecia sa celowo niedoswietlone, ale wtedy... po pierwsze, flesz nie rozswietlilby tak znaczaco pierwszego planu, po drugie,zwroc uwage, ze sciany budynkow sa co prawda niedoswietlone, jednak biura i inne okna sa oswietlone POPRAWNIE pod katek ekspozycji, czyli jednak bylo ciemno...
            • bez_spiny Re: rower a włączone światła w dzień 27.03.11, 18:11
              zetkaf napisał:


              > a mozesz podac od ktorej zapada zmrok? Bo to chyba nie wedlug zegarka, a wedlug
              > stopnia jasnosci - zmierzcha sie



              Wschód i zachód słońca 2011: 51.1 N 17 E
              Dzisiaj: Wschód słońca 06:42 | Zachód słońca 19:14

              Jak byś potrzebował to tu jest jeszcze prognoza pogody ;p
              new.meteo.pl/um/php/meteorogram_list.php?ntype=0u&fdate=2011032618&row=436&col=181&lang=pl&cname=Wroc%B3aw


              Lampy uliczne nie są włączone, na zdjęciach widać budynki na końcu ulicy, nawet te specjalistyczne rowery zauważyłeś, to po co Ci lampki jak wszystko widzisz to znaczy, że jest wystarczająco jasno, a to że zdjęcia mają kontrast, sorry to nie okładka magazynu mody, żeby siedzieć i obrabiać je w Photoshopie.
              • zetkaf Re: rower a włączone światła w dzień 27.03.11, 20:17
                > Wschód i zachód słońca 2011: 51.1 N 17 E
                > Dzisiaj: Wschód słońca 06:42 | Zachód słońca 19:14
                No, a czym jest zachod slonca? Kiedy znika za horyzontem... uwzglednij tylko, ze w zabudowie miejskiej horyzont nie jest taki ladniutki i gladziutki, jak na polu, i slonce zachodzi duzo wczesniej ;)
                No coz, na zdjeciach widac wyraznie, ze robione po... no, skoro nie zmierzchu, to jak wytlumaczysz to zaciemnienie? Juz ci pokazalem, ze to nie sa tendencyjnie zrobione zdjecia...

                > Lampy uliczne nie są włączone, na zdjęciach widać budynki na końcu ulicy
                no wlasnie, budynki... w ktorych swieca sie swiatla. Budynki, w ktorych jest bardzo duzy kontrast miedzy nieoswietlonymi scianami a oknami na oswietlone biura. Kiedy taki kontrast jest mozliwy? Jak jest super-ciemna chmura deszczowa, albo wlasnie po zmierzchu...

                > te specjalistyczne rowery zauważyłeś, to po co Ci lampki jak wszystko widzisz
                > to znaczy, że jest wystarczająco jasno,
                jasno jest na pierwszym planie, bo ktos flesza uzyl - rozumiem, ze przed rowerzysta powinien jechac fotograf blyskajacy mu fleszem po oczach? ;)

                > a to że zdjęcia mają kontrast, sorry to
                > nie okładka magazynu mody, żeby siedzieć i obrabiać je w Photoshopie.
                A po co zaklamywac? Zeby udowodnic, ze to dzien byl?
                Zdjecia jasno i wyraznie pokazuja, ze juz ciemno bylo, i nie probuj negowac rzeczywistosci photoszopem. A juz bzdura o magazynie mody, to ci totalnie nie wyszla, ze niby co, tam maja byc zdjecia szare i bez kontrastu?
                • bez_spiny Re: rower a włączone światła w dzień 27.03.11, 23:18
                  zetkaf napisał:


                  > No, a czym jest zachod slonca? Kiedy znika za horyzontem... uwzglednij tylko, z
                  > e w zabudowie miejskiej horyzont nie jest taki ladniutki i gladziutki, jak na p
                  > olu, i slonce zachodzi duzo wczesniej ;)
                  > No coz, na zdjeciach widac wyraznie, ze robione po... no, skoro nie zmierzchu,
                  > to jak wytlumaczysz to zaciemnienie? Juz ci pokazalem, ze to nie sa tendencyjni
                  > e zrobione zdjecia...
                  >
                  > > Lampy uliczne nie są włączone, na zdjęciach widać budynki na końcu ulicy
                  > no wlasnie, budynki... w ktorych swieca sie swiatla. Budynki, w ktorych jest ba
                  > rdzo duzy kontrast miedzy nieoswietlonymi scianami a oknami na oswietlone biura
                  > . Kiedy taki kontrast jest mozliwy? Jak jest super-ciemna chmura deszczowa, alb
                  > o wlasnie po zmierzchu...
                  >
                  > > te specjalistyczne rowery zauważyłeś, to po co Ci lampki jak wszystko wi
                  > dzisz
                  > > to znaczy, że jest wystarczająco jasno,
                  > jasno jest na pierwszym planie, bo ktos flesza uzyl - rozumiem, ze przed rowerz
                  > ysta powinien jechac fotograf blyskajacy mu fleszem po oczach? ;)

                  Jak już informowałem byłem tam i było jasno

                  Co ja tu będę gadał po próżnicy, specjalnie dla Ciebie zrobiłem zdjęcia, dzisiaj o 19:15 z fleszem i bez, widać różnice gołym okiem.
                  Napisz maila to Ci wyśle 0000nak@gmail (kropka) com
                  • bez_spiny Re: rower a włączone światła w dzień 27.03.11, 23:37
                    img858.imageshack.us/i/p1190463.jpg/ godz.19:15
                    Po prawej jest biała kartka papieru na której odbił się flesz tak jak od jasno ubranego rowerzysty, w tle zachód słońca

                    img830.imageshack.us/i/p1190464.jpg/ godz. 19:15 30''
                    Zdjęcie bez flesza, budynki jasne

                    Czyli jest takie same zjawisko fizyczne jak tutaj
                    img824.imageshack.us/img824/9093/lampki5.jpg
                    Dochodzenie zamknięte;)
                    Pozdrawiam
                    • zetkaf Re: rower a włączone światła w dzień 28.03.11, 18:00
                      > Po prawej jest biała kartka papieru na której odbił się flesz tak jak od jasno
                      > ubranego rowerzysty, w tle zachód słońca
                      Budynki lekko ciemnawe, jasne niebo, brak swiatel w oknach - czyli zwykly efekt oszukania swiatlomierza poprzez jasny obiekt w pierwszym planie, zajmujacy duza powierzchnie. Na tamtych zdjeciach budynki sa duzo ciemniejsze, okna duzo jasniejsze, niebo prawie ze czarne...

                      > Czyli jest takie same zjawisko fizyczne jak tutaj
                      Po pierwsze, nie zjawisko fizyczne, a blad swiatlomierza. Jak widac, malo sie znasz na fotografii...
                      Po drugie, nie takie same, roznice wymienilem wyzej. Szkoda, ze na zdjeciu nie ma swiatel w oknach, swiecacych latarni, itp. - zobaczylbys roznice.

                      > Dochodzenie zamknięte;)
                      Masz racje. Z powodu oczywistych dowodow mozna zamknac dochodzenie stwierdzajac, ze zdjecia zrobiono po zmroku.
                      • bez_spiny Re: rower a włączone światła w dzień 28.03.11, 18:27
                        zetkaf napisał:

                        > > Po prawej jest biała kartka papieru na której odbił się flesz tak jak od
                        > jasno
                        > > ubranego rowerzysty, w tle zachód słońca
                        > Budynki lekko ciemnawe, jasne niebo, brak swiatel w oknach - czyli zwykly efekt
                        > oszukania swiatlomierza poprzez jasny obiekt w pierwszym planie, zajmujacy duz
                        > a powierzchnie. Na tamtych zdjeciach budynki sa duzo ciemniejsze, okna duzo jas
                        > niejsze, niebo prawie ze czarne...
                        Niebo jasne bo to strona zachodnia na moim zdjeciu

                        > Masz racje. Z powodu oczywistych dowodow mozna zamknac dochodzenie stwierdzajac
                        > , ze zdjecia zrobiono po zmroku.
                        >
                        Zobacz jaki zmrok będzie dzisiaj o 19:15 i sam zrób zdjecia
                        • zetkaf Re: rower a włączone światła w dzień 28.03.11, 22:36
                          > Zobacz jaki zmrok będzie dzisiaj o 19:15 i sam zrób zdjecia
                          Po co, skoro dochodzenie zamkniete?
                  • zetkaf Re: rower a włączone światła w dzień 28.03.11, 17:55
                    > Co ja tu będę gadał po próżnicy, specjalnie dla Ciebie zrobiłem zdjęcia, dzisia
                    > j o 19:15 z fleszem i bez, widać różnice gołym okiem.
                    Najpierw udowodnij, ze te wlasnie zdjecia zostaly zrobione o 18:15. Fakt, pierwsze moga byc celowo niedoswietlone, te na placu bez swiatel z zewnatrz, jednak wytlumacz czemu tak ciemne sa pozostale, mimo braku wyraznych niedoswietlen w obszarach "swiecacych". Wyjasnij ogromny kontrast miedzy scianami, a oswietlonymi sztucznie przestrzeniami za oknem?
                    • bez_spiny Re: rower a włączone światła w dzień 28.03.11, 22:05
                      zetkaf napisał:

                      > > Co ja tu będę gadał po próżnicy, specjalnie dla Ciebie zrobiłem zdjęcia,
                      > dzisia
                      > > j o 19:15 z fleszem i bez, widać różnice gołym okiem.
                      > Najpierw udowodnij, ze te wlasnie zdjecia zostaly zrobione o 18:15. Fakt, pierw
                      > sze moga byc celowo niedoswietlone, te na placu bez swiatel z zewnatrz, jednak
                      > wytlumacz czemu tak ciemne sa pozostale, mimo braku wyraznych niedoswietlen w o
                      > bszarach "swiecacych". Wyjasnij ogromny kontrast miedzy scianami, a oswietlonym
                      > i sztucznie przestrzeniami za oknem?
                      >
                      >
                      Bardzo łatwo Ci to udowodnię, ale nie lubię gdy tylko ja coś muszę robić
                      robiłeś zdjęcia dzisiaj o 19:15? Zrób jutro, jak dzisiaj Ci się nie chciało, może większość swoich wątpliwości rozwiejesz robiąc te zdjęcia, jak nie to Ci wyjaśnię, chociaż w sumie to optyki nie studiuję, fotografii też nie...
                      • zetkaf Re: rower a włączone światła w dzień 28.03.11, 22:38
                        > Bardzo łatwo Ci to udowodnię, ale nie lubię gdy tylko ja coś muszę robić
                        > robiłeś zdjęcia dzisiaj o 19:15?
                        Ale czemu akurat o 19:15 (18:15 starego czasu)? A czemu nie o 15-tej, 21-ej, itp.?

                        > yjaśnię, chociaż w sumie to optyki nie studiuję, fotografii też nie...
                        Moze stad takie przeczenie fotografii?
                        • bez_spiny Re: rower a włączone światła w dzień 28.03.11, 22:58
                          zetkaf napisał:

                          > > Bardzo łatwo Ci to udowodnię, ale nie lubię gdy tylko ja coś muszę robić
                          > > robiłeś zdjęcia dzisiaj o 19:15?
                          > Ale czemu akurat o 19:15 (18:15 starego czasu)? A czemu nie o 15-tej, 21-ej, it
                          > p.?
                          >
                          > > yjaśnię, chociaż w sumie to optyki nie studiuję, fotografii też nie...
                          > Moze stad takie przeczenie fotografii?
                          >

                          Ty leniu, to będzie niewychowawcze, ale Ci odpowiem:
                          Znajdź kiedy jest zachód slońca
                          new.meteo.pl/um/php/meteorogram_list.php?ntype=0u&fdate=2011032812&row=436&col=181&lang=pl&cname=Wroc%B3aw
                          Fotografia mi się bardzo podoba a że ty dorabiasz jakąś historię do niej to jest nawet zabawne.
                          img824.imageshack.us/img824/9093/lampki5.jpg
                          PS Pomyśl Dlaczego czarny asfalt na pierwszym planie zdjęcia jest biały? Czy to wpłynie na kolor tła(niebo, budynki)?

                          Dziękuję za rozmowę
                          • zetkaf Re: rower a włączone światła w dzień 29.03.11, 06:01
                            > Ty leniu, to będzie niewychowawcze, ale Ci odpowiem:
                            > Znajdź kiedy jest zachód slońca
                            A no wlasnie, probujesz udowodnic na sile, ze zdjecie robione przed zachodem slonca. Skoro zachod byl o 18:20, to znaczy, ze zdjecie bylo robione na pewno o 18:15, bo... bo inaczej by wyszlo, ze rowerzysci mieli obowiazek wlaczyc swiatelka, i ze bez_spiny klamie?
                            Nie w ta strone myslisz. Najpierw sprawdzmy o ktorej bylo zrobione zdjecie, potem sprawdzamy: przed czy po zachodzie slonca, a dopiero potem, czy mieli prawo jechac bez swiatelek.

                            > Fotografia mi się bardzo podoba a że ty dorabiasz jakąś historię
                            Nie dorabiam, to wlasnie ty dorabiasz, zeby udowodnic przedzachodowa teorie.

                            > PS Pomyśl Dlaczego czarny asfalt na pierwszym planie zdjęcia jest biały?
                            Bo jak juz sam zauwazyles, flasz silnie przeswietla pierwszy plan. W normalnych warunkach oswietleniowych sprawienie, ze asfalt bedzie bialy wymaga tak silnego przeswietlenia, ze cale zdjecie byloby biale. Przy bardzo silnym oswietleniu, moze dawac sie zauwazyc wyslizgana, polyskujaca powierzchnia asfaltu, ale nie zawsze - tu juz musialby sie wypowiedziec jakis drogowiec...

                            > Czy to wpłynie na kolor tła(niebo, budynki)?
                            W lekkim stopniu. Dlatego skupiam sie na budynkach, ktore z punktu widzenia ukladu: slonce-flasz sa oswietlone w ten sam sposob i wplyw moga miec jedynie lokalne zrodla swiatla, jak np. sztuczne oswietlenie biur (po raz kolejny spytam: czemu w oknach swieca sie swiatla, czemu zapalone sa neony reklamowe, skoro wszedzie jest wedlug ciebie tak jasno)?
      • zetkaf Re: rower a włączone światła w dzień 27.03.11, 16:10
        > Zdjęcia zostały zrobione przed zapadnięciem zmroku około 18:15,
        a mozesz podac od ktorej zapada zmrok? Bo to chyba nie wedlug zegarka, a wedlug stopnia jasnosci - zmierzcha sie, gdy ... sie robi ciemniej z powodu pory dnia?
        Ale tak jak mowilem, zawsze sie znajdzie idiota, ktory stwierdzi, ze to jeszcze nie jest zmierzch, to jeszcze nie jest deszcz, itp.
      • tomek854 Re: rower a włączone światła w dzień 28.03.11, 05:30
        bez_spiny napisał:

        > Zdjęcia zostały zrobione przed zapadnięciem zmroku około 18:15, wiec zaden rowe
        > rzysta nie musiał mieć włączonych świateł

        Owszem musiał, i sam podałeś podstawę prawną. Rower ma mieć zapalone światła od zmierzchu. Nie od zachodu, a od zmierzchu.

        Na potrzeby przepisów kodeksu drogowego za początek zmierzchu uważa się moment, w którym Słońce znajduje się o ok. 12 swoich średnic ponad horyzontem, czyli 6 stopni. W okolicach przesilenia wiosennego (czyli dnia Wagarowicza) zmierch cywilny (bo taka jest jego nazwa) zapada jakieś dwadzieścia minut przed zachodem Słońca. Czyli jeżeli masa zaczęła się o 18:00 a zachód był o 18:15 to znaczy, że dojeżdżający na masę już 5 minut przed jej rozpoczęciem powinni zapalić światełka w które obowiązkowo powinne być wyposażone ich rowery.

        O, popatrz, nawet jest hasło na wikipedii o tym - zagooglałem, bo chciałem sprawdzić czy się nie pomyliłem. I okazało się, że się pomyliłem. Nie 20 minut a nieco ponad pół godziny (przypominam, szerokosć geograficzna Wrocławia to nieco ponad 51 stopni).

        Czyli światła powinieneś mieć na 15 minut przed rozpoczęciem MK.

        pl.wikipedia.org/wiki/Zmierzch_cywilny
        Dziękuję za uwagę i cieszę się, ze mogłem Cię czegoś nauczyć ;-)
        • bez_spiny Re: rower a włączone światła w dzień 28.03.11, 08:50
          > awdzić czy się nie pomyliłem. I okazało się, że się pomyliłem. Nie 20 minut a n
          > ieco ponad pół godziny (przypominam, szerokosć geograficzna Wrocławia to nieco
          > ponad 51 stopni).
          >
          > Czyli światła powinieneś mieć na 15 minut przed rozpoczęciem MK.

          Z Wikipedii:
          Ze względu na rozproszenie światła w atmosferze jest jeszcze na ogół dostatecznie dużo światła słonecznego, że wystarcza to jeszcze do normalnej działalności na otwartej przestrzeni bez sztucznych źródeł światła.
          Nazwa tej fazy zmierzchu odnosi się do uwarunkowań prawnych; m.in. do czasu wprowadzenia obowiązku całodobowej jazdy na światłach przez samochody poruszające się po drogach publicznych, najpóźniej z końcem zmierzchu cywilnego wszelkie pojazdy drogowe i statki nawodne musiały włączyć swoje światła zewnętrzne.

          Czyli z włączeniem świateł można zaczekać do końca zmierzchu cywilnego- nawet pół godziny


          Zdroworozsądkowo, gdy widzę że jest ciemno włączam światło
          • zetkaf Re: rower a włączone światła w dzień 28.03.11, 18:04
            > Czyli z włączeniem świateł można zaczekać do końca zmierzchu cywilnego-
            > nawet pół godziny
            To moze poczytaj cytowana juz wczesniej ustawe? Wyraznie podano, niczym w tarantinowskim filmie, OD ZMIERZCHU, a nie od jego konca ;)

            > Zdroworozsądkowo, gdy widzę że jest ciemno włączam światło
            Wiesz, z tym zdroworozsadkowym podejscie, to sam sie czasem dziwie. Slonce juz dawno zapomnialo o Polsce, jasny ksiezyc... a debil w blachosmrodzie uwaza, ze "jeszcze jest jasno". Dodam, ze rowerzystow po nocy tez spotykalem nieoswietlonych, ale odpuszczalem sobie rozmowe z nimi coby spytac, co sadza.
            Btw, zgodnie z orzecznistwem sadu najwyzszego, zdrowy rozsadek jest pojeciem obcym sadowi ;)
          • tomek854 Re: rower a włączone światła w dzień 30.03.11, 04:36
            Zaiste, namieszałem tutaj jak biedny w kuble ;-) Dobrze, że nie zauważyłeś mojej większej pomyłki :D

            Niemniej jednak wciąż mnie fascynuje to masokrytyczne podejście "będę jeździł bez świateł do ostatniej chwili bo mam do tego prawo"...

            Ja zapalam jak zmierzcha, bo chcę, żeby mnie kierowcy widzieli...

            Nawet jeżdżę ze światłami jak jest buro i pochmurno, choć nie muszę...
    • wielki_czarownik Niech mi któryś rowerzysta wytłumaczy 27.03.11, 15:43
      Od lat pojąć nie mogę, co jest złego w lampkach rowerowych? Najtańszy zestaw lampek (przód + tył) to kwestia 20 PLN. Montaż zajmuje 2 minuty. Dzięki temu kierowca zauważy rowerzystę o wiele wcześniej, nie będzie musiał wymijać go na styk i przede wszystkim znika problem taki, że nieoświetlony rowerzysta "niknie" w świetle reflektorów auta jadącego z przeciwnej strony.
      No więc co jest złego w lampkach? Nie oświetlają drogi? To nie jest ich zadanie. Zadaniem lampki rowerowej jest sygnalizacja "uważaj, jestem tutaj". Od oświetlania trasy są samochodowe halogeny.
      Jakim skończonym debilem trzeba być, żeby zamiast wydać dwie dychy, ryzykować życiem w starciu z samochodem. Przecież jeżeli dojdzie do konfrontacji kupy blachy ważącej 1200 czy 1500 kilogramów i rowerzysty, to efekt jest oczywisty. W samochodzie będzie złamany zderzak, może wgnieciona maska, a rowerzysta? Przeżyje?
      Nie rozumiem tego. Niech mi ktoś wytłumaczy, o co tu chodzi. Te lampki powodują raka? Bezpłodność?
      • bez_spiny Re: Niech mi któryś rowerzysta wytłumaczy 27.03.11, 16:02
        Po co dalej bijesz piane
        Masa nie miała włączonych światełek, bo jeszcze było jasno.

        Co do mnie to używam droższych "pchełek" LED, bo te za 20zł. się szybko psują i łatwo pęka mocowanie.
        Polecam pchełki są małe i długo świecą
        • Gość: co nie Re: Niech mi któryś rowerzysta wytłumaczy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.03.11, 18:19
          Ty chyba jesteś ciemny jak było jasno. Tak się tłumaczy właśnie rowerowe bydło. Jest dla takiego jasno to nie włącze świateł.
        • bez_spiny Re: Niech mi któryś rowerzysta wytłumaczy 21.04.11, 14:38
          bez_spiny napisał:
          > Co do mnie to używam droższych "pchełek" LED, bo te za 20zł. się szybko psują i

          ...i ukradli mi moją lampkę LED :(
      • Gość: x Re: Niech mi któryś rowerzysta wytłumaczy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.03.11, 16:13
        To wszystko jest na zasadzie "nie bo nie" . A poza tym boją się używać lampek bo oświetlają głupotę.
      • zetkaf Re: Niech mi któryś rowerzysta wytłumaczy 27.03.11, 16:17
        > Od lat pojąć nie mogę, co jest złego w lampkach rowerowych? Najtańszy zestaw la
        > mpek (przód + tył) to kwestia 20 PLN.
        Bo za bezpieczenstwo rowerzysty odpowiada tylko i wylacznie kierowca, a przeciez blachosmrodziarzom trzeba utrudniac zycie, a nie ulatwiac ;)

        > i przede wszystkim znika problem taki, że nieoświetlony rowerzysta "niknie" w
        > świetle reflektorów auta jadącego z przeciwnej strony.
        No wlasnie, i jak tu napedzic stracha blachosmrodziarzowi? ;)

        > hy ważącej 1200 czy 1500 kilogramów i rowerzysty, to efekt jest oczywisty.
        Oczywiste jest... ze ustawa PoRD zaprzeczy prawom fizyki ;)
    • Gość: RewoR 267km/h - rekord świata w jeździe rowerem IP: *.internetia.net.pl 27.03.11, 20:26
      www.youtube.com/watch?v=nMrZUUVcI_g&feature=related
      • Gość: Bucior Re: 267km/h - rekord świata w jeździe rowerem IP: *.wroclaw.mm.pl 27.03.11, 21:10
        A czy macie OC, pajace? Nie macie, to wypad z ulic miasta. Dlaczego kazdy musi mieć OC a wy nie? Jak z was ściągać potem pieniądze, jak wjedziecie w auto i zniszczycie na przykład lampę?
        • bez_spiny Re: 267km/h - rekord świata w jeździe rowerem 27.03.11, 23:08
          Szanowny Panie Bucior
          Uprzejmie informuję że posiadam dobrowolne OC na rower, wiec Pańska lampa jest bezpieczna.
          • Gość: Bucior Re: 267km/h - rekord świata w jeździe rowerem IP: *.wroclaw.mm.pl 28.03.11, 10:06
            Ty masz a inni mają? Nie, nie mają. 75 procent nie ma swiateł (a jezdzi na drogach publicznych), 99 procent nie ma OC (a inni muszą mieć i skąd ściągać pieniądze za naprawy?). Wczoraj jeden taki idiota jechał sobie skrajem chodnika, wzdłuż ulicy, nie trzymając rąk na kierownicy. Wystarczy kamień pod kołem, pies mu wyskoczy itd. i leci debil prosto pod koła samochodu.
            • Gość: taka prawda Re: bela spierdzielaj IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.03.11, 10:20
              Debilem to jesteś ty i nie udawaj Bela znów kogoś innego. Rowerzyści nie musza mieć idioto OC. Co do światełek się zgadzam w 100%.
              • Gość: Bucior Re: bela spierdzielaj IP: *.wroclaw.mm.pl 28.03.11, 11:40
                Wiem, ze nie muszą ale powinni mieć. W jaki sposon wyegzekować od takiego pieniądze, jesli rozbije mi lampę w aucie? Moge go ścigać cywilnie, ale to trwa rok, dwa. A za lampę sam musze zapłacić od razu.
                Powinni mieć taki obowiązek.
                • bez_spiny Dzisiaj o 19:15 sami zobaczcie czy jest ciemno 28.03.11, 14:09
                  może mi się wydawało że było jasno
                  Zdjęcia z ruszania Masy Krytycznej, według mnie nie oddają jasności światła dziennego
                  Zdjęcia z wczoraj 19:15, zachód słońca-
                  img830.imageshack.us/i/p1190464.jpg/ bez flesza
                  img858.imageshack.us/i/p1190463.jpg/ z fleszem

                  Jak uznacie że jest za ciemno to chyba zacznę w dzień jeździć z włączonymi światłami


                  > pieniądze, jesli rozbije mi lampę w aucie? Moge go ścigać cywilnie, ale to trwa rok,
                  > dwa. A za lampę sam musze zapłacić od razu.
                  > Powinni mieć taki obowiązek.


                  każdy odpowiada za siebie, ile miałeś takich wypadków,
                  może takie OC się zwyczajnie nie opłaca, nikomu
                  lepiej dogadać się zapłacić Ci te 500zł niż płacić mandat policji i ciągać się po sadach

                  > Ty masz a inni mają? Nie, nie mają. 75 procent nie ma swiateł (a jezdzi na drog
                  > ach publicznych), 99 procent nie ma OC
                  Możesz podać źródło tych statystyk, bo wyglądają na wyssane z palca

                  _____
                  OC, kamizelki, kaski itp. niepotrzebnie zniechęca ludzi do jazdy rowerem, a ropa drożeje, korki nie zmaleją...
                  Lepiej żeby ludzie kupili polski rower, niż arabską ropę
                  • Gość: Rick Re: Dzisiaj o 19:15 sami zobaczcie czy jest ciemn IP: *.dibre.com.pl 28.03.11, 17:14
                    Niewazne co i kogo zniechęci, wazne zeby było bezpiecznie. Kask, kamizelka, swiatła z przodu i z tylu plus OC: chcesz brać udział w ruchu drogowym, stosuj sie do jego przepisów. Brak OC oznacza, ze poszkodowanym jest kierowca albo pieszy: rowerzysta nie zapłaci i zostaje ciąganie po sądach. Kask, kamizelka i swiatła dla bezpieczenstwa rowerzysty. Mozna kozakować, ale jak wjedzie w ciebie samochód, licz swoje kości na asfalcie.

                    • bez_spiny Re: Dzisiaj o 19:15 sami zobaczcie czy jest ciemn 28.03.11, 17:37
                      Wyobraź sobie że jechałem w kamizelce i koleś zawracał na Traugutta i we mnie wjechał, w kamizelce i w dzień. Tłumaczył ze mnie nie zauwarzył

                      > do jego przepisów. Brak OC oznacza, ze poszkodowanym jest kierowca albo pieszy
                      Brak OC nie decyduje o winie rowerzysty w wypadku

                      > chód, licz swoje kości na asfalcie.
                      Policzyłem go delikatnie 100zł, dogadaliśmy się nie było żadnego OC, nieopłaca się składki na OC rosną

                      Nic nie zastąpi ostrożności i zasady nieograniczonego braku zaufania
                      • Gość: pozdrawiam Re: Dzisiaj o 19:15 sami zobaczcie czy jest ciemn IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.03.11, 18:21
                        A może nie lubi analfabetów co nie umieją pisać poprawnie we własnym języku dlatego w ciebie wjechał??
                      • Gość: Bela Re: Dzisiaj o 19:15 sami zobaczcie czy jest ciemn IP: *.wroclaw.mm.pl 28.03.11, 18:40
                        Nie bądz smieszny, w ten sposob mozna by nie wprowadzać zadnych przepisów. Ty sie dogadałeś, ale stu innych sie nie dogada i kierowca będzie ich musiał latami ciągać po sądach.
                        Poza tym, co za dziecinny argument, ze ty miales kamizelke a on ciebie nie widzial? Czy to oznacza, ze oswietlanie pojazdów w nocy nie ma sensu, bo ktoś w kogoś wjechał autem w auto po północy???
                        Acha, naucz się jezyka ojczystego, Bez_Spiny, jesli zabierasz publicznie głos. Zauważać pisze się przez "Ż".
                        • bez_spiny Re: Dzisiaj o 19:15 sami zobaczcie czy jest ciemn 28.03.11, 20:56
                          > Acha, naucz się jezyka ojczystego, Bez_Spiny, jesli zabierasz publicznie głos.
                          > Zauważać pisze się przez "Ż".

                          Za późno zauważyłem ten błąd, bardzo przepraszam,
                          ale mam usprawiedliwienie, własnie wychodziłem z domu, a musiałem szybo wyjść, aby spokojnie jechać po ulicy.

                          >ty miales kamizelke a on ciebie nie widz ial? Czy to oznacza, ze oswietlanie pojazdów w nocy nie ma sensu, bo ktoś w kog
                          > oś wjechał autem w auto po północy???
                          To znaczy że koleś nie zauważył rowerzysty w kamizelce, w dzień o 9 rano, wiec argument ze rowerzyści maja koniecznie je nosić jest bez sensu jeżeli kierowcy nie będą na nich zwracać uwagi

                          > ie dogadałeś, ale stu innych sie nie dogada i kierowca będzie ich musiał latami
                          > ciągać po sądach.
                          Ciągasz się z którymś czy co, tak trudno pogadać z człowiekiem?
                          • zetkaf Re: Dzisiaj o 19:15 sami zobaczcie czy jest ciemn 28.03.11, 22:41
                            > >ty miales kamizelke a on ciebie nie widz ial? Czy to oznacza, ze oswietlan
                            > ie pojazdów w nocy nie ma sensu, bo ktoś w kog
                            > > oś wjechał autem w auto po północy???
                            > To znaczy że koleś nie zauważył rowerzysty w kamizelce, w dzień o 9 rano, wiec
                            > argument ze rowerzyści maja koniecznie je nosić jest bez sensu jeżeli kierowcy
                            > nie będą na nich zwracać uwagi
                            To jakby na przykladzie jednego rowerzysty, ktory wjechal w samochod, probowac udowadniac, ze wszyscy rowerzysci nie umieja jezdzic, stwarzaja zagrozenie, i nalezy ich wyeliminowac z ruchu drogowego...
                        • bez_spiny Re: Dzisiaj o 19:15 sami zobaczcie czy jest ciemn 28.03.11, 21:10
                          Gość portalu: Bela napisał(a):
                          >Nie bądz smieszny, w ten sposob mozna

                          > Acha, naucz się jezyka ojczystego, Bez_Spiny, jesli zabierasz publicznie głos.
                          > Zauważać pisze się przez "Ż".

                          Argumenty z podstawówki:
                          Bela a ty wiesz, że w Polsce używa się polskich znaków: ó ż ą ę ś

                          Nie bądz smieszny, w ten sposob mozna
                  • zetkaf Re: Dzisiaj o 19:15 sami zobaczcie czy jest ciemn 28.03.11, 18:09
                    > Jak uznacie że jest za ciemno to chyba zacznę w dzień jeździć z włączonymi świa
                    > tłami
                    To ja jeszcze poprosze... PARAMETRY NASWIETLANIA. Wiesz, moge ci zrobic zdjecia o polnocy jasniejsze niz te twoje, tylko kontrast moze byc rozny, choc moze sie uda cos ustawic. I co, czy to dowod, ze o polnocy mozna jezdzic bez swiatel?

                    > każdy odpowiada za siebie, ile miałeś takich wypadków,
                    > może takie OC się zwyczajnie nie opłaca,
                    A ile mialem takich wypadkow, ze musialem komus za naprawe zaplacic, bo go samochodem potracilem? ZADNEGO - a mimo to, musze placic.

                    > Lepiej żeby ludzie kupili polski rower, niż arabską ropę
                    Jakby rowery byly tylko polskiej produkcji, tylko z polskich czesci... ropa z orlenu jest rownie polska, jak twoj rower. A jak polski rower bedzie rownie drogi, jak polski cukier, to jazda blachosmrodem bedzie bardziej EKONOMICZNA ;)
                    • bez_spiny Re: Dzisiaj o 19:15 sami zobaczcie czy jest ciemn 28.03.11, 21:27
                      Podsumowując, masa na zdjęciach jechała legalnie- bez zapalonych świateł

                      Uzasadnienie:
                      Art. 51. 1. Kierujący pojazdem jest obowiązany używać świateł mijania podczas jazdy w warunkach normalnej przejrzystości powietrza:
                      1) w czasie od zmierzchu do świtu,

                      Moim zdaniem po zachodzie słońca trzeba włączyć oświetlenie, wtedy wiem że jest ciemno.

                      pl.wikipedia.org/wiki/Zmierzch_(pora_dnia)
                      Zmierzch jest to okres po zachodzie Słońca, w którym Ziemia oświetlona jest światłem słonecznym rozproszonym w atmosferze.
                      • tomek854 Re: Dzisiaj o 19:15 sami zobaczcie czy jest ciemn 30.03.11, 04:38
                        bez_spiny napisał:

                        > Podsumowując, masa na zdjęciach jechała legalnie- bez zapalonych świateł
                        > ]

                        Ale czy mądrze?
                  • wielki_czarownik Ciemno - jasno to rzecz względna 30.03.11, 23:48
                    Dzisiaj widziałem, jak samochód w biały dzień prawie potrącił nieoświetlonego rowerzystę. Kretyn na rowerze (ubrany na czarno) nie pomyślał, że o ile w świetle słonecznym jest widoczny (i lampek mieć nie musi), to przejeżdżając pod wiaduktem kolejowym już niezbyt łatwo go zauważyć.
                    • czechofil Re: Ciemność widzę, ale w waszych umysłach... 31.03.11, 08:04
                      wielki_czarownik napisał:

                      > Dzisiaj widziałem, jak samochód w biały dzień prawie potrącił nieoświetlonego r
                      > owerzystę. Kretyn na rowerze (ubrany na czarno) nie pomyślał, że o ile w świetl
                      > e słonecznym jest widoczny (i lampek mieć nie musi), to przejeżdżając pod wiadu
                      > ktem kolejowym już niezbyt łatwo go zauważyć.

                      A może kretyn w aucie powinien udać się do okulisty, a ty przy okazji do psychologa? Ludzie, czy wam mózgi zresetowali? Obserwuję tę dyskusję i nadziwić się nie mogę. Nigdzie na świecie nie ma takiej nienawiści do rowerzystów jak w tym chorym kraju! Skąd do ku... nędzy się to bierze? Też jeżdżę autem i to ostatnio dosyć sporo i nigdy w życiu, przez dwadzieścia parę lat (oprócz jednej sytuacji pod Strzelinem), nie miałem żadnych problemów z nieoświetlonymi rowerzystami, a już zwłaszcza w dzień! Czarne auta też Ci przeszkadzają Wielki Czarodzieju? I piesi w czarnych płaszczach przechodzący przez pasy o świcie podczas deszczu? Wiesz co Cię trapi biedny człowieku? Bo ja wiem. To jest ta oto choroba...

                      rowery.onet.pl/reportaze/cyklofobia-history,1,3528413,artykul.html
                      • c2h6 Re: Ciemność widzę, ale w waszych umysłach... 31.03.11, 09:36
                        czechofil napisał:

                        > > e słonecznym jest widoczny (i lampek mieć nie musi), to przejeżdżając pod
                        > wiadu
                        > > ktem kolejowym już niezbyt łatwo go zauważyć.
                        >
                        > A może kretyn w aucie powinien udać się do okulisty, a ty przy okazji do psycho

                        Podstawowa, naprawdę zupełnie podstawowa wiedza o fizjologii widzenia którą pozyskuje się w podstawówce, powinna wystarczyć inteligentnemu człowiekowi do zrozumienia że nawet Sokole Oko g*wno zobaczy jak będąc w oświetlonym miejscu spojrzy w ciemną dziurę.
                        A jeżeli ktoś nie uważał na lekcjach to wystarczy mu odrobina samoobserwacji podczas jazdy. Tylko że to wymaga samokrytycyzmu, do którego czechofil nie dorósł. Wymaga to jaj do przyznania się przed samym sobą że nie zawsze widzi się wszystko. Słabe i zakompleksione ludziki tego nie potrafią i produkują potem głodne kawałki z cyklu "ja zawsze wszystko zauważam".


                        > piesi w czarnych płaszczach przechodzący przez pasy o świcie podczas deszczu?

                        Ubrani na ciemno piesi bez oświetlenia wędrujący poboczem to owszem, też problem.

                        • czechofil Re: Ciemność widzę, ale w waszych umysłach... 31.03.11, 10:20
                          > Podstawowa, naprawdę zupełnie podstawowa wiedza o fizjologii widzenia którą poz
                          > yskuje się w podstawówce, powinna wystarczyć inteligentnemu człowiekowi do zroz
                          > umienia że nawet Sokole Oko g*wno zobaczy jak będąc w oświetlonym miejscu spojr
                          > zy w ciemną dziurę.

                          Czyli jak dojeżdżam rowerem do tunelu, to mam się zatrzymać na środku jezdni, zsiąść z roweru, załączyć dynamo, wsiąść na rower, wjechać w tunel, przejechać kilkanaście metrów, ponownie zsiąść z roweru, odłączyć dynamo, wsiąść na rower... Jeśli posiadasz jakieś szczątki inteligencji, to wyobraź sobie, jak opisany obrazek by wyglądał i jakie reperkusje na jezdni by wytworzył...

                          > Ubrani na ciemno piesi bez oświetlenia wędrujący poboczem to owszem, też proble
                          > m.

                          To dlaczego na forum nie ma ani jednego wątku o tym problemie, a o nieoświetlonych rowerzystach idioci typu Bela flejmują nawet w wątkach niekomunikacyjnych?
                          • wielki_czarownik Re: Ciemność widzę, ale w waszych umysłach... 31.03.11, 10:31

                            > Czyli jak dojeżdżam rowerem do tunelu, to mam się zatrzymać na środku jezdni, z
                            > siąść z roweru, załączyć dynamo, wsiąść na rower, wjechać w tunel, przejechać k
                            > ilkanaście metrów, ponownie zsiąść z roweru, odłączyć dynamo, wsiąść na rower..
                            > . Jeśli posiadasz jakieś szczątki inteligencji, to wyobraź sobie, jak opisany o
                            > brazek by wyglądał i jakie reperkusje na jezdni by wytworzył...

                            Możesz jechać cały czas na światłach? Możesz. Możesz zamontować lampki bateryjne z włącznikiem przy kierownicy (albo innym dogodnym miejscu)? Możesz. Możesz (bez zsiadania z roweru) kopnąć dynamo nogą, żeby je załączyć? Możesz. Więc w czym problem? Jeżeli posiadasz szczątki inteligencji, to pomyśl sobie, co się z tobą stanie, jak ważąca 1500 kilogramów kupa stali jadąca z szybkością 50 km/h zmiecie Cię z ulicy.
                            Skoro moja prababcia mając ponad 70 lat potrafiła załączyć dynamo nie zsiadając z roweru, to chyba też dasz radę.


                            > To dlaczego na forum nie ma ani jednego wątku o tym problemie, a o nieoświetlon
                            > ych rowerzystach idioci typu Bela flejmują nawet w wątkach niekomunikacyjnych?

                            Broni Ci ktoś założyć taki wątek?
                            • czechofil Re: Ciemność widzę, ale w waszych umysłach... 31.03.11, 10:54
                              > Możesz jechać cały czas na światłach? Możesz.

                              Nie ma takiego obowiązku...

                              Możesz zamontować lampki bateryjn
                              > e z włącznikiem przy kierownicy (albo innym dogodnym miejscu)? Możesz.

                              Nie ma takiego obowiązku, poza tym baterie w zimie się w niskich temperaturach nie sprawdzają...

                              Możesz (
                              > bez zsiadania z roweru) kopnąć dynamo nogą, żeby je załączyć? Możesz.

                              Nie mogę, ponieważ mam zamontowane dynamo przy tylnym kole i w taki sposób, że bez zsiadania z roweru jest to fizycznie niemożliwe...


                              Jeżeli posiadasz szczątki inteligencji, to pomyśl sobie, co się z t
                              > obą stanie, jak ważąca 1500 kilogramów kupa stali jadąca z szybkością 50 km/h z
                              > miecie Cię z ulicy.

                              Bzdura, mit, kolejny cyklofobiczny wymysł. Jeżdżę na rowerze kilkadziesiąt lat, w życiu nie włączyłem w żadnym wrocławskim tunelu światła i jakoś żyję. Mało tego, jako kierowca napotykałem wielokrotnie w tunelach rowerzystów i jakoś nigdy nie miałem problemu z ich dojrzeniem...

                              > Broni Ci ktoś założyć taki wątek?

                              A po co? Dla mnie pieszy, podobnie jak rowerzysta nie stanowi na drodze problemu...
                              • c2h6 Re: Ciemność widzę, ale w waszych umysłach... 31.03.11, 11:13
                                czechofil napisał:

                                > > Możesz jechać cały czas na światłach? Możesz.
                                >
                                > Nie ma takiego obowiązku...

                                No nie ma. I co z tego? Ja na przykład nie mam obowiązku wpuszczać z podporządkowanej jak jest duży ruch na głównej, a jednak to robię. Korona mi z głowy jeszcze od tego nie spadła.
                                Ba, ja jeździłem na światłach w dzień jak to jeszcze nie było obowiązkowe.

                                > Możesz zamontować lampki bateryjn
                                > > e z włącznikiem przy kierownicy (albo innym dogodnym miejscu)? Możesz.
                                >
                                > Nie ma takiego obowiązku, poza tym baterie w zimie się w niskich temperaturach
                                > nie sprawdzają...

                                W zimie w ogóle rower dość słabo się sprawdza. (Tak, tak, wiem, sprawdza się doskonale)

                                > Możesz (
                                > > bez zsiadania z roweru) kopnąć dynamo nogą, żeby je załączyć? Możesz.
                                >
                                > Nie mogę, ponieważ mam zamontowane dynamo przy tylnym kole i w taki sposób, że
                                > bez zsiadania z roweru jest to fizycznie niemożliwe...

                                Pewnie jakiś złośliwy blachosmrodziarz tak Ci zamontował i wyrzucił klucz francuski do studzienki.

                                > Jeżeli posiadasz szczątki inteligencji, to pomyśl sobie, co się z t
                                > > obą stanie, jak ważąca 1500 kilogramów kupa stali jadąca z szybkością 50
                                > km/h z
                                > > miecie Cię z ulicy.
                                >
                                > Bzdura, mit, kolejny cyklofobiczny wymysł. Jeżdżę na rowerze kilkadziesiąt lat,
                                > w życiu nie włączyłem w żadnym wrocławskim tunelu światła i jakoś żyję. Mało t

                                Wrocławskie tunele to akurat pikuś. Mało ich jest i są oświetlone.

                              • zetkaf Re: Ciemność widzę, ale w waszych umysłach... 31.03.11, 15:38
                                > > Możesz jechać cały czas na światłach? Możesz.
                                > Nie ma takiego obowiązku...
                                Ale PRAWO MASZ? Nie ma obowiazku jechac pod wiaduktem, zawsze mozesz wybrac droge alternatywna, skoro swiatelek nie chcesz wlaczyc...
                                PS. art. 51.1 mowi, ze "KIERUJACY POJAZDEM musi uzywac swiatel mijania". Jadac na rowerze... KIERUJESZ POJAZDEM? Wiec chyba musisz na tych swiatelkach...
                                Co prawda ktos z samochodziarzy sugerowal, ze jakis przepis mowi, ze rowerzysta nie mowi, ale dopoki nie zobacze podstawy prawnej, to traktuje to jak wierutna bzdure.

                                > Nie ma takiego obowiązku,
                                Nie ma obowiazku jechac pod wiaduktem. Btw, nie ma tez prawa, ktore zabroniloby ci ODPOWIEDNIO wczesniej zejsc z roweru, zalaczyc dynamo, wlaczyc sie do ruchu (z zastosowaniem odpowiednich przepisow), blablabla...

                                > poza tym baterie w zimie się w niskich temperaturach nie sprawdzają...
                                Co znaczy "nie sprawdzaja"? Faktycznie, przy -15 akumulatorki nie daja rady, zwykle baterie sobie radza, przynajmniej z ledami. Wiec chcialbym cie zobaczyc, jak przy -15 zaiwaniasz na swoim rowerku ;)

                                > Nie mogę, ponieważ mam zamontowane dynamo przy tylnym kole i w taki sposób, że
                                > bez zsiadania z roweru jest to fizycznie niemożliwe...
                                Aaa, a prawo ci tak nakazalo?

                                > Bzdura,
                                bzdura, ze jak ciebie z rowerem potraci 1500 ton stali, to ci sie cos stanie? Wiec skoro bzdura, to czemu ciagle walczysz o bezpieczenstwo rowerzystow, przeciez jak cie nawet samochod potraci, to ci sie nic nie stanie ;)

                                > Jeżdżę na rowerze kilkadziesiąt lat,
                                > w życiu nie włączyłem w żadnym wrocławskim tunelu światła i jakoś żyję.
                                A wypadek w ogole miales? Jak nie, to nie wiem, o czym rozmawiamy. Przeciez jezdzisz na rowerze kilkadziesiat lat, i jakos zyjesz. Wiec nie ma problemu, wypadki z udzialem rowerzystow sie nie zdarzaja ;)
                              • wielki_czarownik Re: Ciemność widzę, ale w waszych umysłach... 31.03.11, 17:18
                                czechofil napisał:

                                >
                                > Nie ma takiego obowiązku...

                                A jak się za przeproszeniem wysrasz, to tyłek podcierasz, czy mówisz "nie ma takiego obowiązku"?


                                > Nie ma takiego obowiązku,

                                Nie ma też obowiązku jazdy pod wiaduktem.

                                poza tym baterie w zimie się w niskich temperaturach
                                > nie sprawdzają...
                                >

                                Kup porządne, to się sprawdzą. Światełko LED zużywa na tyle mało energii, że bez problemu sobie poradzisz nawet przy -20.


                                > Nie mogę, ponieważ mam zamontowane dynamo przy tylnym kole i w taki sposób, że
                                > bez zsiadania z roweru jest to fizycznie niemożliwe...
                                >

                                Przerażające! Oczywiście schylić się (bez siadania) też nie możesz, a już przeniesienie dynama na przedni widelec to rzecz niemożliwa do wykonania.


                                > Bzdura, mit, kolejny cyklofobiczny wymysł. Jeżdżę na rowerze kilkadziesiąt lat,
                                > w życiu nie włączyłem w żadnym wrocławskim tunelu światła i jakoś żyję. Mało t
                                > ego, jako kierowca napotykałem wielokrotnie w tunelach rowerzystów i jakoś nigd
                                > y nie miałem problemu z ich dojrzeniem...
                                >

                                Ja zaś od wielu lat jeżdżę samochodem i nigdy nie spowodowałem wypadku. Zgodnie z twoją logiką wypadki samochodowe nie istnieją.


                                > A po co? Dla mnie pieszy, podobnie jak rowerzysta nie stanowi na drodze problem
                                > u...

                                Pogratulować.
                                • Gość: Bela Re: Ciemność widzę, ale w waszych umysłach... IP: *.wroclaw.mm.pl 31.03.11, 17:42
                                  ten pedałujący idiota czechofil nie rozumie, że to nie o obowiązek chodzi. Ale mozesz sobie pisać: on ma zamiast umysłu dwa pedały. Nie życzę mu zle, ale moze mała stłuczka z Tirem, podczas kiedy jedzie nieoświetlony, bo "nie ma obowiązku" dobrze by idiocie zrobiła? Ja nie raz musiałam w ostatniej chwili wykonywać ryzykowne manewry, bo taki sam kolejny, nieoświetlony "bo nie ma obowiązku" kretyn pakował mi się pod koła.
                              • radeberger Re: Ciemność widzę, ale w waszych umysłach... 31.03.11, 21:32
                                czechofil napisał:

                                > A po co? Dla mnie pieszy, podobnie jak rowerzysta nie stanowi na drodze problem
                                > u...

                                Rozumiem, że ten, który dzisiaj wjechał mi prawie pod koła - MAJĄC CZERWONE - też problemu nie sprawia na drodze.

                                Życzę ci takiego na swojej drodze, może zaczniesz myśleć.
                                • czechofil Re: Ciemność widzę, ale w waszych umysłach... 01.04.11, 08:47
                                  > Rozumiem, że ten, który dzisiaj wjechał mi prawie pod koła - MAJĄC CZERWONE - t
                                  > eż problemu nie sprawia na drodze.
                                  >
                                  > Życzę ci takiego na swojej drodze, może zaczniesz myśleć.

                                  Oj, biednyś. Niedobry rowerzysta prawie wjechał ci pod koła na czerwonym. A wiesz, ilu mi wczoraj kierowców zajechało drogę, ilu wymusiło pierwszeństwo, a ilu wyprzedzało z niezachowaniem przepisowej odległości? Gdybym zaczął o tym tutaj pisać, to byście mnie obwołali największym spamiarzem forum wrocławskiego. Nie chrzań mi tu więc o myśleniu, bo na drodze trzeba umieć zdefiniować prawdziwe zagrożenia, a nie nadawać wysoką rangę jakimś imaginacjom wielkiego czarodzieja. Ciekaw jestem, czemu przeszkadzają mu pod wiaduktami nieoświetleni rowerzyści, a nic w tej samej sytuacji nie pisze o pieszych? A może pieszy też powinien pod wiaduktem włączyć latarkę albo chociaż migać ekranem od komórki? Ludzie, opamiętajcie się póki czas, bo wasze bzdury czyta masę ludzi. Ja się dziwię, że wam nie jest z tego powodu zwyczajnie wstyd...
                                  • radeberger Re: Ciemność widzę, ale w waszych umysłach... 01.04.11, 10:52
                                    Musisz się niestety pogodzić z tym, że rowerzysta nie jest nigdzie mile widziany.

                                    Na ulicy robi za przeszkodę, w dodatku wolno poruszającą się.
                                    Na chodniku robi za zagrożenie wobec pieszych.

                                    Spójrz prawdzie w oczy - nigdzie was nie chcą.
                                    • czechofil Re: Ciemność widzę, ale w waszych umysłach... 01.04.11, 15:18
                                      radeberger napisał:

                                      > Musisz się niestety pogodzić z tym, że rowerzysta nie jest nigdzie mile widzian
                                      > y.
                                      >
                                      > Na ulicy robi za przeszkodę, w dodatku wolno poruszającą się.
                                      > Na chodniku robi za zagrożenie wobec pieszych.
                                      >
                                      > Spójrz prawdzie w oczy - nigdzie was nie chcą.

                                      Z wyjątkiem kilku oszołomów na forum oraz paru procent kierowców w realu nie zauważyłem jakiejś szczególnej niechęci wobec rowerzystów (obserwuję to codziennie jako pieszy, rowerzysta oraz kierowca). Również jeżdżąc sam na rowerze nie zauważyłem ostentacyjnej niechęci reszty uczestników ruchu drogowego wobec siebie, z wyjątkiem (na przestrzeni ponad dwudziestu lat) kilku ludzi o wyraźnych problemach z psychiką. Błędy kierowców, które powodują zagrożenie dla rowerzystów wynikają w większości z braku umiejętności, braku wyobraźni oraz zwykłego, prostackiego niechlujstwa. Nie ma co wierzyć w bajki o kierowcach, którzy z nienawiści do rowerzystów spychają ich z jezdni. To wyjątkowo na tym forum prowadzona jest bezrozumna nagonka na rowerzystów, a nadreprezentacja forumowych cyklofobów (w tym kilku klonujących się jak owieczka Dolly) świadczy tylko o tym, że nadmierne korzystanie z internetu powoduje u niektórych poważne zmiany w mózgu...
                                      • zetkaf Re: Ciemność widzę, ale w waszych umysłach... 01.04.11, 20:35
                                        > tackiego niechlujstwa. Nie ma co wierzyć w bajki o kierowcach, którzy z nienawi
                                        > ści do rowerzystów spychają ich z jezdni.
                                        A z twoich postow wynika co innego ;)


                                        > To wyjątkowo na tym forum prowadzona
                                        > jest bezrozumna nagonka na rowerzystów,
                                        kazda akcja budzi reakcje - reakcje znasz, zastanow sie, co jest akcja ;)

                                        > a nadreprezentacja forumowych cyklofobów (w tym kilku klonujących się jak owieczka Dolly)
                                        tak, tak, wiemy, caly swiat (czyli 3-4 twoich sasiadow ;) spiskuje przeciw tobie ;)
                                        ps. a glosy mowia ci, jak sobie z tym radzic?
                                  • zetkaf Re: Ciemność widzę, ale w waszych umysłach... 01.04.11, 20:17
                                    > Oj, biednyś. Niedobry rowerzysta prawie wjechał ci pod koła na czerwonym. A wie
                                    > sz, ilu mi wczoraj kierowców zajechało drogę, ilu wymusiło pierwszeństwo, a ilu
                                    > wyprzedzało z niezachowaniem przepisowej odległości?
                                    No, ale w czym problem? Przeciez nie w bezpieczenstwie, bo sam napisales, ze to mit stworzony przez blachosmrodziarzy, ze jak cie potraca, to ci sie cos stanie ;)

                                    > . Ciekaw jestem, czemu przeszkadzają mu pod wiaduktami nieoświetleni rowerzyści
                                    > , a nic w tej samej sytuacji nie pisze o pieszych?
                                    Bo zazwyczaj nieoswietleni piesi nie leza po jezdni, a po chodniku ;)
                          • zetkaf Re: Ciemność widzę, ale w waszych umysłach... 31.03.11, 15:29
                            > Czyli jak dojeżdżam rowerem do tunelu, to mam się zatrzymać na środku jezdni, z
                            > siąść z roweru, załączyć dynamo, wsiąść na rower, wjechać w tunel, przejechać k
                            > ilkanaście metrów, ponownie zsiąść z roweru, odłączyć dynamo, wsiąść na rower..
                            Oczywiscie, dla leniwych jest tez opcja, ze jedziesz caly czas na swiatlach, i wtedy nie musisz sie zatrzymywac. Jest tez opcja np. lampek zasilanych bateryjnie, ktore wlaczasz przelacznikiem ;)

                            > . Jeśli posiadasz jakieś szczątki inteligencji, to wyobraź sobie, jak opisany o
                            > brazek by wyglądał i jakie reperkusje na jezdni by wytworzył...
                            Jeslibys posiadal jakies szczatki inteligencji, nie mielibysmy na forum takich wybrykow twojej chorej wyobrazni...
                            • bez_spiny Re: Ciemność widzę, ale w waszych umysłach... 28.04.11, 23:44
                              >bez_spiny napisał:
                              >> Co do mnie to używam droższych "pchełek" LED, bo te za 20zł. się szybko psują i

                              >...i ukradli mi moją lampkę LED :(

                              wiec kupiłem nową i jutro ją wypróbuję na Masie Krytycznej

                              _____________________________________
                              www.wroclaw.pl/1706700.dhtml
                              Jak w każdy ostatni piątek miesiąca wrocławscy rowerzyści spotkają się na placu Bema, by razem wziąć udział w przejeździe przez miasto, tzw. masie krytycznej.
                              start imprezy o godz. 18.00 na pl. Bema
Pełna wersja