colop4
29.03.11, 11:50
To ciekawe, ze pan redaktor odbiera prawo oceniania jakiegos koncertu osobom, ktore go nie widzialy. Dzieki internetowi pewne fragmenty koncertu mozna zobaczyc i jakas opinie o nim sobie wyrobic. Czy gdy slysze fragment piosenki disco polo to musze koniecznie posluchac calej plyty zespolu grajacego taka muzyke lub mam isc na jego koncert, by byc uprawnionym do wyrazenia swojej opinii na temat wartosci tej muzyki.Zachwyty pana redaktora nad kazdym nieomal koncertem, na ktorym byl nie wydaja mi sie przekonujace. Traci to nieco brakiem obiektywizmu i znajomosci tematu.Festiwal od wielu lat jest psuty i zadne zaklinanie rzeczywistosci tu nie pomoze. Moim zdaniem roznorodnosc i awangarda, o ktorej mowa sa wielka slaboscia PPA. Do tego zapraszanie nikomu nie znanych "gwiazd' z za granicy tylko po to by bylo miedzynarodowo. W tym nurcie rowniez w zeszym roku glowna nagrode zdobyla wlasnie osoba z za granicy bo konkurs nagle sie otworzyl na swiat. Niewazne, ze spiewac piosenk to ona nie potrafila. W tym roku w jury zasiadla osoba nie znajaca jezyka polskiego. Nic dziwnego ze glowna nagrode zdobyla przyszla filolozka spiewajaca w obcym jezyku. Od paru lat zreszta glowna nagroda nie powinna byc w ogole przyznawana. Jak filolozki lub licealistki zdobywajace glowne laury maja potem byc porownywane z Edyta Gepert czy Kinga Preis.Tak moznaby pisac i pisac ale do tego towarzystwa wzajemnej adoracji i tak nic nie dotrze. Robia impreze za publiczne pienidze i sami w niej wystepuja. A gdzie rada artystyczna, ktora takie 'dzoby' dopuscila do przegladu. Sama nazwa mowi przeglad tego co najlepsze. Dyrektor Imiela uznal wiec, ze najlepszy jest on sam...