Gość: _@/' Za to wszyscy pchają się na POlitologię... IP: *.internetia.net.pl 02.04.11, 19:45 i inne tego typu "michałki". A potem płacz, że pracy dla nich nie ma. Odpowiedz Link Zgłoś
wroclawiak81 bo szewc bez butów chodzi... 02.04.11, 20:49 za rządów Tuska ... który dowalił im podatek nie do udźwignięcia. No ale co tam , posłowie z takich usług nie korzystają ... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jonek Re: bo szewc bez butów chodzi... IP: *.e-wro.net.pl 03.04.11, 10:32 O tak, tak. Zanim nastał Tusk to szewcy nie płacili podatków. To ten brzydki i okropny Tusek nałożył na nich podatki, ubezpieczeni i jeszcze każe im płacić czynsz za lokal i za prąd i za wodę. Kiedyś szewcy byli wolni od takich opłat. Odpowiedz Link Zgłoś
dzikowy Przenieśmy problem na motoryzację... 03.04.11, 20:02 Przenieśmy problem na motoryzację i wpuśćmy Kublika - niech zachwala kupowanie nowych samochodów i złomowanie trzylatków, bo koncerny tracą. Stare samochody to ZUO, na nich zarabiają szemrani mechanicy i lakiernicy, a ci Kublikowi nie płacą. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: J-k Po mnie chociażby i potop IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.04.11, 18:41 Nie jestem szewcem ale jestem rzemieślnikiem. W czasach komuny flekowano rzemiosło domiarami i IRCHĄ, teraz VAT-em i ZUS-em. Ja wiem, że wszyscy powinni płacić ubezpieczenie społeczne i podatki. Ale dlaczego ZUS jest zryczałtowany i z założenia ma charakter para-podatku degresywnego - tym dotkliwszego im niższy jest dochód. Blisko 850 zł miesięcznie niezależnie od przychodów to jest jednak spora kwota. Płaci się go zawsze także wówczas gdy działalność przynosi stratę, gdy klient nie zapłaci, gdy się choruje, świętuje czy jest na urlopie. Nie rozumiem, dlaczego składka ZUS nie może być ustalana procentowo od dochodu tak jak podatek dochodowy. Jedynym wytłumaczeniem takiej praktyki może być programowy brak zaufania Państwa do obywateli, do rzemieślników. 23% VAT od rękodzielnictwa to naprawdę bardzo dużo. Tak wysoki podatek jest tym trudniejszy do udźwignięcia im większy jest w usłudze udział pracy a mniejszy udział materiałów. Moja rzemieślnicza kariera dobiega końca. Niedługo po blisko 50 latach pracy przechodzę na emeryturę, która wyniesie około 1100 zł na rękę (tylko o 250 więcej niż obecna miesięczna składka! - czyżby ZUS zakładał, że dożyję 110 lat?). Prawdę mówiąc mam głęboko gdzieś to moje Państwo (myślę, że dokładnie w tym samym miejscu gdzie ono mnie miało od zawsze) i prawdę mówiąc wcale mnie nie martwi fakt, że rzemiosło upada. Zamiast rzemieślniczych usług zawsze będzie można skorzystać z oferty partii politycznych. I trudno obwiniać akurat obecny rząd o to, że od 20 lat nie wykształcono we Wrocławiu ani jednego szewca! Rządowi Tuska rzemiosło wisi takim samym kalafiorem jak wszystkim innym od czasów Bieruta. W tej materii nie widzę większych różnic pomiędzy PRL a III RP. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: glan Re: Za to wszyscy pchają się na POlitologię... IP: *.play-internet.pl 03.04.11, 17:39 Ale o co chodzi? Zakłady szewskie prowadzą w wększości emeryci dorabiający do emerytury. Jak by w tym zawodzie i podobnym można było zarobić to by się chętni do pracy znaleźli. Nie przyszło wam to do głowy??? Na dobre buty szyte przez szewca mało kogo stać to i zakładów coraz mniej. Te zakłady które zostaną będą miały mniejszą konkurencję i lepiej zarobią. Więc w czym problem? Poza tym potrzeba by było takich zawodów gdyby społeczeństwo się bogaciło a nie biedniało. W takim naganianiu na naukę konkretnych zawodów to byłbym ostrożny. Kilka lat temu było np. naganianie na ekonomię i inżynierię. Dzisiaj ludzie po tych kierunkach proszą się o pracę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Itsme Re: Niedługo zabraknie szewców. Bez nich my będzi IP: *.internetia.net.pl 02.04.11, 19:50 Nie jest żle, sytuacja na rynku pracy zmusi absolwentów nauk społecznych uczelni wyższych do nauczenia się czegoś praktycznego. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mk Re: Niedługo zabraknie szewców. Bez nich my będzi IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.04.11, 23:24 tak, tak, zostaną szewcami, otworzą swój zakład, zapłacą na ZUS co miesiac 900 zeta, za czynsz drugie tyle i na pewno wyjdą na swoje, hehe Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: belzebub Re: Niedługo zabraknie szewców. Bez nich my będzi IP: *.amplus.net.pl 03.04.11, 17:21 nie, będą się darli wniebogłosy że ich konkurencja z zawodu wycina. że układy, kumoterstwo i takie tam. jak w polityce wszyscy winni tylko nie ja. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: franek Re: Niedługo zabraknie szewców. Bez nich my będzi IP: *.play-internet.pl 03.04.11, 17:55 Oj! Oj! Jak taki szewc przyjmie na ucznia swojego syna czy kuzyna to na pewno można oskarżyć go o kumoterstwo. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Alina Re: Niedługo zabraknie szewców. Bez nich my będzi IP: *.dynamic.chello.pl 02.04.11, 20:09 Problem w tym, że większość z ginących zawodów nastawionych jest na naprawę a nie na produkowanie własnych przedmiotów. Być może wyjściem z sytuacji byłoby nastawienie się na produkcję obuwia specjalistycznego (np. do tańca), na miarę, współpraca z projektantami mody i kostiumów ( do teatrów, filmów). No i oczywiście reklamować się jakoś trzeba - internet stwarza nieograniczone możliwości darmowej reklamy. Zrobienie muzeum cechu tez nie byłoby złym pomysłem - taki modelowy zakład szewski udostępniony do zwiedzania... Myślę że z dobrym pomysłem można wyjść poza wymianę fleków i przyklejanie podeszw.... Przecież w takim zakładzie można prowadzić też sklep - pasty do butów, wkładki, impregnaty, produkty do pielęgnacji nie tylko obuwia ale tez stóp... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jonek Re: Niedługo zabraknie szewców. Bez nich my będzi IP: *.e-wro.net.pl 03.04.11, 10:37 To jest taka trochę kwadratura koła. Szewc zrobi Ci dobre buty z dobrej skóry i dobrze obszyte. Ale takie buty będą Ci służyły przez kilka lat i przez te lata nie pojawisz się znowu u szewca po kolejne buty. Paradoks polega na tym, że szewc robiąc zbyt dobre buty niejako działa na własną szkodę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ana Re: Niedługo zabraknie szewców. Bez nich my będzi IP: *.145.246.94.ip4.artcom.pl 03.04.11, 11:27 Kochana, ja potrzebuję, żeby mi szewc właśnie buty naprawił. Fleka zmienił, podeszwę przykleił a nie zajmował się produkcją balerinek do baletu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Arek Re: Niedługo zabraknie szewców. Bez nich my będzi IP: *.8-4.cable.virginmedia.com 03.04.11, 18:26 To jest wlasciwe myslenie, tylko jak przekonac do tego twardych konserwatystow? Odpowiedz Link Zgłoś
saiyas3 Niedługo zabraknie szewców. Bez nich my będziem... 02.04.11, 20:28 Nam nie potrzebne jest tsunami.Mamy przecież dobrego prezydenta ,który naszych bytomskich kamienic nie remontuje już drugą kadencję.Zresztą nie dotyczy to tylko samego centrum.W dzielnicach jest tragicznie! Odpowiedz Link Zgłoś
accountant6c Niedługo zabraknie szewców. Bez nich my będziem... 02.04.11, 20:44 Prawdę mówiąc to całe centrum Bytomia (przeważnie stara zabudowa z pocz.XX wieku, nierzadko z końca XIX w.) popada w dosłowną ruinę. Jest to efekt m.in.wielu - na przestrzeni kilkudziesięciu lat - tąpnięć wywołanych rabunkową eksploatacją złóż węgla. Naruszono tzw. filary ochronne. Obecnie Bytom to miasto postindustrialne, które lata świetności ma od lat za sobą. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: qaz Re: Niedługo zabraknie szewców. Bez nich my będzi IP: *.dynamic.chello.pl 02.04.11, 21:05 Co wy o Bytomiu, jak artykuł do tyczy Wrocławia Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jacekplacek Re: Niedługo zabraknie szewców. Bez nich my będzi IP: *.nwrknj.east.verizon.net 02.04.11, 21:23 Za to mamy wiecej ksiezy i kosciolow. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ojciecdyrektor Re: Niedługo zabraknie szewców. Bez nich my będzi IP: *.nwrknj.east.verizon.net 02.04.11, 21:25 Po co szewcy. Azjaci nam buty wyprodukuja. My im zaprojektujemy krzyze i medaliki polskich swietych. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ojciecdyrektor Nie buty wazne tylko rozance IP: *.nwrknj.east.verizon.net 02.04.11, 21:28 Ale i to nam chinczyki zrobia. Odpowiedz Link Zgłoś
nomina Wręcz przeciwnie - będą przybywać 02.04.11, 22:22 Cóż za krótkowzroczne myślenie. W czasach, kiedy 70% ceny towaru to tzw. marka, przy czym marka oznacza nazwę, nie jakość, i w czasach spersonalizowanego produktu - to właśnie takie zawody mają szanse reaktywacji. Jeśli mam dać 300 zł za niedopasowane buty robione z jednego szablonu, które rozwalą się w - oby aż! - jeden sezon, to dam z przyjemnością 250 zł szewcowi, który zrobi je jeśli nie na zamówienie, to w iluś modelach. Przykład? Kobiety mają dosyć wciskania się w bluzki 3 numery za duże, by mieć dopasowanie w biuście, nie chcą też wiecznie rozłażących na piersiach guzików bluzki. Wykorzystała to twórczyni BiuBiu, która zaczęła szyć w 3 rozmiarach "biuściastości" (34B, 34BB, 34BBB, 36B, BB, BBB... 46B, BB, BBB). Bo można mieć pod biustem 70 cm, w pasie 60 cm, ale w biuście 85, 100, 115. Podobnie twórczyni biustonoszy Effuniak - kobiety nie chciały już za dużych 0 4 rozmiary ciągliwych obwodów i za małych o 6 rozmiarów misek - Effuniaki są robione w rozmiarówce 60-95, AA-M, brytyjskie M! - czyli europejskie (jak w Triumphie) jakieś R. Szyte na miarę torebki, robione oryginalne dodatki (Celapiu), przykłady można mnożyć. Już powolutku zaczynają się pojawiać spodnie uwzględniające różnice w talii i biodrach. Ale ciągle brakuje obuwia robionego na różną tęgość, podbicie stopy, uwzględniające połówki numerów, potrzeby osób z halluksami (szewc, który zrobi wygodny a elegancki model dla pań z halluksami, jest wygrany na starcie), ze zmianami kręgosłupa, chodzących w różnych warunkach podłoża (np. we Wrocławiu od czasu niekończących się remontów ulic i wiecznie rozkopanych placów buty niszczą się jeszcze szybciej) i tuzin innych wymogów. I właśnie dla szewców i zawodów usługowych dla ludności, w których unifikacja i taśmowość powodują spadek jakości dla klienta (bo co mi po najnowszym systemie zarządzania produkcją w fabryce obuwia, jak z powodu wąziutkiej stopy i wysokiego podbicia nie mogę butów kupić) oraz zmniejszenie indywidualnej atrakcyjności (wszystkie sklepy oferują podobny model) szykuje się raj, trzeba tylko umieć wejść w niszę i wymyślić sój pierwszy hit. Tak że nie wieszczcie upadku cechów, tylko tu kierujcie dotacje rozwojowe. Żeby ten młody, który ma ochotę na własny, ciekawy biznes, nauczył się szyć, a ten stary, który ma talent w ręku, nauczył się zarządzać projektami. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Alina Re: Wręcz przeciwnie - będą przybywać IP: *.dynamic.chello.pl 02.04.11, 22:41 nic dodać nic ująć! W takich zawodach przydałaby się jakaś aktywizacja, wskazanie możliwości.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ana Re: Wręcz przeciwnie - będą przybywać IP: *.145.246.94.ip4.artcom.pl 03.04.11, 11:34 Masz rację, ale jeśli ja kupię buty pasujące w sklepie i dam za nie 200zł, to chcę ,żeby mi szewc wymienił w nich zużyte fleki, bo nie stać mnie na to, żeby je wyrzucić. A szewc szyjący buty nie będzie sobie głowy zawracał naprawianiem innych butów. Więc nie chciałabym, żeby każdy szewc poszedł w masową skalę szycia butów na miarę. Odpowiedz Link Zgłoś
nomina Re: Wręcz przeciwnie - będą przybywać 03.04.11, 13:06 Ale ten szewc też będzie umiał wymienić fleki. I patrzę nieco optymistyczniej - jeśli przyniesiesz buty kupione gdzieś do niego, a on Ci wymieni na dobre, to następnym razem kupisz u niego, bo tak działa psychologia emocji. Zresztą - jeśli szewcy mieliby "wyginąć", to i tak nie wymienisz fleków. Dlatego powtarzam - to są bardzo przyszłościowe zawody, tylko pozwólcie im się unowocześnić. A może zacząć od kursów? Po co zaraz dyplom mistrzowski, niektórzy chcieliby posiąść pewne umiejętności na własny użytek. Albo żeby je połączyć z inną umiejętnością. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gruba Re: Wręcz przeciwnie - będą przybywać IP: *.lublin.hypnet.pl 03.04.11, 17:59 250 zł za buty szyte na miarę? Za tyle nie kupisz dobrych butów, które są produkowane automatami w chinach :) Za mniej niż 1000 zł nikt butów na miarę nie robi. Odpowiedz Link Zgłoś
nomina Re: Wręcz przeciwnie - będą przybywać 03.04.11, 18:47 Koszt produkcji tego "dobrego buta z automatu" to przy tej ilości dolar, może dwa. Reszta to "marka" czyli wczasy pana prezesa, biurowce, wynagrodzenie dla reklamujących je gwiazd, pakiet medyczny dla managerów. Koszt produkcji jednej wlewki cystistatu to max. kilkadziesiąt centów przy masowej produkcji. Jedna sztuka w aptece ok. 600 zł, trzy lata temu ta sama sztuka kosztowała 1545 zł. Podobno koncerny produkujące tabletki antykoncepcyjne zgodziły się kilka lat temu, by blister zamówiony przez WHO dla krajów afrykańskich kosztował bodaj pół dolara. My w aptece płacimy odpowiednik 10-15$. W cenie książki 50-55% to marża dystrybutora (wymagana), plus ok. 10% z każdego ezgemplarza to wymagane prowizje promocyjne. A zatem opłaty pozaprodukcyjno-pozazyskowe każdej książki to prawie dwie trzecie jej ceny. Jak liczyli analitycy - w markowych produktach 70% ceny to koszt marki. Nb. po obniżkach o idiotycznej nazwie "-70%" w dalszym ciągu nikt do towaru nie dokłada. Gruba, faktyczny koszt produkcji towaru to od kilku procent ceny dla odbiory przy masówce do 30% przy produkcji w krótkich seriach. Ze 20% to koszty utrzymania i zysk. Reszta to koszty pozaprodukcyjne, których być nie musi, jeśli fachowiec ma odbiorców. Takie są realia... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: niestały czytelnik Re: Niedługo zabraknie szewców. Bez nich my będzi IP: *.play-internet.pl 02.04.11, 21:35 Byłem dzisiaj na tym przedstawieniu i naprawdę coś niesamowitego. Wszyscy się świetnie bawili i dzieci i dorośli. A jutro grają po raz drugi. Chyba znowu pójdę. Szkoda tylko że gazeta nie napisała o tym nieco szczerzej i rozmawiamy o pod tekstem o szewcach. Całkiem zresztą niezłym. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: system jest zly ale mamy za to kilka tysiecy politologow IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.04.11, 22:20 kazdego roku opuszczajacyh mury szkol wyzszych.... Odpowiedz Link Zgłoś
szpak.nie Niedługo zabraknie szewców. Bez nich my będziem... 02.04.11, 23:22 Tylu durniów komentuje, a to przecież prima aprilis jest, hahaha:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jajko Re: Niedługo zabraknie szewców. Bez nich my będzi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.04.11, 23:27 nie skłamajuj, był, a nie jezd Odpowiedz Link Zgłoś
nikodem_73 Niedługo zabraknie szewców. Bez nich my będziem... 03.04.11, 00:39 Sądzę, że państwo powinno otworzyć specjalną Wyższą Uczelnię Szewstwa i Butologii, a następnie dopisać naukę tych zawodów do listy kierunków zamawianych. Dzięki temu absolwenci nie będą takimi prostackimi szewcami po przyuczeniu, lecz poważnymi Magistrami Obuwnictwa. Kurcze... Jeżeli przez 20 lat kładzie się do głowy kolejnym pokoleniom "idź na studia to będziesz miał pracę, bez studiów skończysz na bezrobotnym" to czemu się dziwić? Moja partnerka ma "swojego" szewca do którego wozi buty (bo niestety - nie możemy sobie pozwolić aby wywalić buty za 4 klocki bo flek się naderwał/zdarł/whatever). To starszy pan (tak na oko milion lat) i powiedział, że jak on umrze to niestety będziemy musieli sobie kogoś innego znaleźć, bo on ucznia nie ma, a chętnych dla odmiany też nie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosc LA Re: Niedługo zabraknie szewców. Bez nich my będzi IP: *.lsanca.fios.verizon.net 03.04.11, 04:22 niech te dzieci z Polski przyjada do mnie do Kalifornii, tu gdzie mieszkam , 120 tys mieszkancow jest kilkanascie punktow szewskich, szewcy sprzedaja paste do butow, sznurowadla(wielki wybor) oraz wkladki do butow, jezdza rowniez swoimi Mercedesami i maja domy po pol miliona. My nie mamy chinskich butow. Wloskie dobre buty kosztuja 300 dolarow i ludzie chetnie naprawiaja poniewaz ludzie chca i nosza buty przez 10 i wiecej lat.No moze opony czesciej sie zmienia bo jednak mniej sie chodzi niz jezdzi Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: magda Re: Niedługo zabraknie szewców. Bez nich my będzi IP: *.wroclaw.vectranet.pl 03.04.11, 11:35 Żeby być dobrym, podkreślam, dobrym fryzjerem, krawcem czy innym rzemieślnikiem, potrzebne były kiedyś predyspozycje i zdolności manualne do danego zawodu. Utalentowany uczeń, po trzech latach praktycznej nauki w firmie, pod okiem doświadczonego instruktora i trzech latach teorii oraz ogólnej nauki w szkole, zdawał egzamin tzw czeladniczy. Następnie rozpoczynał staż i dalej szlifował swój kunszt pod okiem doświadczonych pracowników. Po latach pracy mógł zdawać egzamin mistrzowski - instruktorski i rozpocząć szkolenie nowych kadr.Dlatego mieliśmy dobrych fachowców. A dziś rzemiosła uczy się na trzymiesięcznym kursie. Nikt nie sprawdza jego predyspozycji do zawodu. Uczeń uczy ucznia, bo nawet często właściciel firmy nie jest z tej branży i nie ma pojęcia o tym zawodzie, więc nie może ocenić, czy "fachowiec" którego zatrudnił ma wiedzę praktyczną i teoretyczną. Dla pracodawcy liczy się tylko tania siła robocza i szybki zysk, bo on zainwestował w firmę. Takiego pracodawcę nie stać na zatrudnienie dobrego fachowca, mistrza, instruktora. Dlatego dobrzy, doświadczeni fachowcy, zamiast szkolić, są na zasiłkach, emeryturach lub wyjechali, a my mamy nieudolne miernoty i buty, konfekcję rodem z Chin [jednorazówki] i włosy źle ostrzyżone, lub zniszczone przez nieumiejętne zastosowanie chemii przez nieprofesjonalistów. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: glan Re: Niedługo zabraknie szewców. Bez nich my będzi IP: *.play-internet.pl 03.04.11, 17:49 Pozostaje kwestia wynagrodzenia takich rzemieślników. Dobrych szytych na miarę butów nie dostaniesz u szewca za 200 zł. Tak jak i w przypadkach innych usług. Za dobre usługi trzeba dobrze zapłacić! Jak Polacy będą lepiej w swojej masie zarabiać to będą więcej kasy przeznaczać na buty, fryzury itd, itp. Jak na razie to idzie w drugą stronę. Polacy oszczędzają na czym się da. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tony Re: Niedługo zabraknie szewców. Bez nich my będzi IP: *.dynamic.chello.pl 03.04.11, 17:36 >My nie mamy chinskich butow. Wy nic chińskiego nie macie, pracowałem w firmie Maersk Line i widziałem jak choćby do portów w LA, NY czy Miami przypływały kontenerowce o pojemności ok 14 000 kontenerów z Chin, na pokładzie miały też o dziwo buty. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ana Re: Żadnego ucznia. Jak kiedyś chłopak nie miał IP: *.145.246.94.ip4.artcom.pl 03.04.11, 11:24 głowy do nauki, to szedł do szewca, stolarza, tapicera na naukę. A teraz, to obciach, teraz największe nieuki idą do liceum profilowanego, kończą tam na miernych jakieś wymyślne kierunki bzdety a potem lądują w pośredniaku. I szwędają się po ulicach z puszką piwa. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nn Re: Żadnego ucznia. Jak kiedyś chłopak nie miał IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.04.11, 11:43 Teraz szewcy, stolarze nie są potrzebni, teraz ludzie albo kupują tanie buty, które po trzech miesiącach nadają się do wyrzucenia, albo się nie da naprawić, albo nie ma sensu ich naprawiać, bo naprawa to 10 zł, a za chwilę potrzebna będzie kolejna, a but kosztuje zł 40, albo kupują drogie, które się przez kilka lat nie rozwalają, mają 2 lata gwarancji, a jak się w końcu rozwalą to i tak nadają sie do kosza, bo są brzydkie. Podobnie jest z meblami, nikt nie naprawia, ale wywala, kupuje nowe w markecie, tanie, albo solidne, drogie, jeśli go stać. Teraz potrzebni są budowlańcy, tokarze, różne zawody wymagające zdolności manualnych, których nie da się na kursie nauczyć w dwa tygodnie, szkół nie ma, a pracodawcy nie chcą zatrudniać praktykantów, bo co im po tym, że ktoś się nauczy, a po roku zwieje do innej firmy gdzie lepiej mu zapłacą. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nn Re: Żadnego ucznia. Jak kiedyś chłopak nie miał IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.04.11, 11:50 potrzebne byłyby jakieś regulacje - zatrudniasz praktykanta, w dowolnym wieku najlepiej, państwo dopłaca (praktykant napsuje materiału co niemiara), ale potem koleś ma n.p. obowiązek przepracować 4 lata u takiego pracodawcy, który go nauczył, jak nie to zwraca kasę. Wówczas stabilnym przynajmniej, rozwojowym firmom zależałoby na kształceniu pracowników. Natomiast co do tych szkół średnich to jest prawdziwy dramat, jest ich pełno na każdym kroku - prywatnych, państwowych, jakichś tam, a chodzą do nich totalne tumany, które potem kończą marketing i czekają na oferty pracy. Odpowiedz Link Zgłoś
luni8 Re: Żadnego ucznia. Jak kiedyś chłopak nie miał 03.04.11, 17:47 Już mamy takie twory jak staże gdzie państwo dopłaca do pracownika (a konkretniej państwo płaci mu głodową pensje). I efekt jest taki że w moim miasteczku gdy zabrakło w kasie funduszy na staże to nagle w większości sklepów mocno zmalała kadra. W kilku przypadkach zamknięto punkty bo nie było pracowników. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nn Re: Żadnego ucznia. Jak kiedyś chłopak nie miał IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.04.11, 19:57 ja myślałem o zawodach z perspektywami i z koniecznością posiadania umiejętności, które mozna nabyć n.p. po 2 latach. Jeśli państwo finansuje staże dla sprzedawców to to państwo jest głupie. A pracowników zabrakło, bo pracodawców typu drobni przedsiębiorcy nie stać na zatrudnienie na stałe, pobazowali na kredytach i dopłatach, a potem szukali frajerów, na umowę o dzieło za grosze bez ubezpieczeń. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: meggy Re: Żadnego ucznia. Jak kiedyś chłopak nie miał IP: *.wroclaw.vectranet.pl 03.04.11, 11:53 Dziś w większości studia kończą ludzie zupełnie nieprzygotowani do zawodu. "Naprodukowali" humanistów, a brakuje zdolnych inżynierów. Młodzi ludzie bezmyślnie wybierają kierunki bez perspektyw, liczy się tylko "papier". Dlatego mamy tylu bezrobotnych, lub barmanów, sprzedawców, a nawet sprzątaczy z wykształceniem. Kiedyś, młody inżynier rozpoczynał staż od najniższego stanowiska na produkcji, a następnie, po szczebelku piął się w górę. Gdy wszedł na wyższy szczebel, miał pojęcie o tym co robi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: leo Re: Żadnego ucznia. Jak kiedyś chłopak nie miał IP: *.9.28.78.cable.dyn.petrus.com.pl 03.04.11, 18:58 A możesz podać w jaki sposób przemienić humanistę w owego zdolnego inżyniera? Bo jeśli ktoś nie ma predyspozycji to nie zostanie inżynierem choćby nawet miał sporo zapału. Odpowiedz Link Zgłoś
krem23 Niedługo zabraknie szewców. Bez nich my będziem... 03.04.11, 14:55 Lepiej zrobić fajne zakupy -> Tekst linka i cieszyć się wiosną :] Odpowiedz Link Zgłoś
izopropanol wszyscy teraz automobilami jezdza 03.04.11, 17:20 i juz nic sie dorozka nie zarobi a smarowanie osi tez kosztuje, obrok szopa i weterynarz dla koni kosztuje, wszystko przez te manufaktury. Odpowiedz Link Zgłoś
nookie7 Niedługo zabraknie szewców. Bez nich my będziem... 03.04.11, 17:21 Co to za brednie!! Chiński but przetrwa 2-3 miesiące a potem do kosza? Po pierwsze praktycznie WSZYSTKIE buty i ubrania są produkowane w Chinach. Nawet te tzw. "firmówki", po drugie teraz modne są m.in. baleriny, które fleczków nie mają więc nie ma potrzeby chodzenia z nimi do szewca, po trzecie ja mam 90% z "chińskiego sklepu" i jeszcze żadne mi się nie rozkleiły czy rozwaliły np. zimowe buty mam już 3 sezon i absolutnie NIC się z nimi nie dzieje. A co najśmieszniejsze często spotykam w "polskich sklepach" dokladnie takie same buty co kupiłam u "chińczyka", identyczny fason, producent, tylko że 2-3 razy drożsże!!! I tak moi Państwo się nabija ludzi w butelkę. Zanim pojawiły się te "chińskie sklepy" zawsze kupowałam buty w pewnej znanej sieci, po jednym sezonie buty były do wyrzucenia bo całe obchodziły. A kosztowały 3-4 razy drożej niż te co teraz kupuję. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rozsadek Re: Niedługo zabraknie szewców. Bez nich my będzi IP: *.sfc.pl 03.04.11, 17:43 nookie7 nie rób reklamy bo nie masz racji, wszystko co chińskie to bubel nawet te markowe są oszukane niby skóra na metce widnieje a jest tylko wewnątrz w pięcie, uczciwi są ci co metkę właściwą wszywają i jasno jest napisane gdzie jest skóra czy na wierzchu czy wewnątrz albo wierzch i cześć wnętrza itp. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: K np. u mnie w mieście ciężko też podkuć konia IP: *.multi-play.net.pl 03.04.11, 17:41 mało kowali. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: glan Re: np. u mnie w mieście ciężko też podkuć konia IP: *.play-internet.pl 03.04.11, 17:54 O to to. Zeby był zbyt na usługi rzemieślników to najpierw musi być popyt i chęć zapłacenia adekwatnej ceny do usług. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: henio1946 Re: Niedługo zabraknie szewców. Bez nich my będzi IP: *.nplay.net.pl 03.04.11, 18:12 jak zwykle za komuny to był zarobek w każdej bramie na maja w lublinie stał z teczką i handlował trochę taniej niż w sklepie ale redaktor tylko kartki widzi jak by nie zakopał kiedyś to by kartek nie było a solidarność mu pomagała zakopywać. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: XVI wiek Ciężko też o dobrego bednaża :/ IP: *.dynamic.chello.pl 03.04.11, 18:14 Nie ma gdzie beczki zrobić... i gdzie ja bede te miesa w soli trzymał? do czego ten świat zmierza? Odpowiedz Link Zgłoś
stekott My mamy "mądre" inaczej władze 03.04.11, 18:30 W Niemczech aby zapobiec wymieraniu zawodów i zanikaniu fachu rząd niemiecki wprowadza płatne szkolenia w celu podtrzymania zawodu. W ten sposób niejako sztucznie zapobiega się wymieraniu rzadkich zawodów. Szkoli się pozłotników, szewców i przedstawicieli wielu innych zawodów. Państwo finansuje szkolenia uczniów w ostatnich istniejących warsztatach i u ostatnich istniejących Mistrzów którzy nie mają następców. Uczmy się od Niemców jak podtrzymywać tradycję, etos pracy i fach. No tak ale my wolimy psioczyć na Niemców, Ruskich i kogo tam popadnie. Odpowiedz Link Zgłoś
luki.wawa Niedługo zabraknie szewców. Bez nich my będziem... 03.04.11, 18:40 Powinny być ulgi np. w ZUS dla rzemieślników ale takich z tytułami czeladnika i mistrza, więc ktoś co nie ma tytułu musiał by się uczyć u tych ludzi i zdobywać tytuł bo by się to opłacało. A tak mamy to co mamy i zawody: szewca, kaletnika, krawca giną nam. Ja mam swojego szewca na śląsku i zaworze do niego buty z Warszawy (oczywiście jak jestem służbowo w pobliżu) to samą jest z kaletnikiem, dobrego krawca udałą mi się znaleźć w Warszawie. Ale problemem jest to że małą jest osób świadomych dobrej jakości produktów, czy to dobrze uszytych butów, czy np. garniturów, albo wyrobów skórzanych. Ja wole mieć mniej rzeczy ale dobrze zrobione i dlatego wartą je wtedy naprawiać. A tak jak się kupi torebkę za 1,5 euro (gdzie w jednej fabryce produkuje się dziesiątki pseudo marek) , bo tyle moje panie wasza modna torebka kosztuje na dalekim wschodzie u producentów, a potem sprzedawana w Polsce za 90 - 150 zł. Więc trudno ją naprawiać za powiedzmy 30- 50 zł, bo to są produkty jednorazowe na użycie kilka razy i do kosza. A tym czasem u Polskiego producenta skórzana ręcznie szyta torba kosztuje od 150-250 zł. Ale to rzecz można nosić latami. Na pocieszenie jest coraz więcej ludzi którzy nie patrzą na zagraniczne nazwy tylko dobrą jakość wykonania Odpowiedz Link Zgłoś