kaziuniek-is-one
05.04.11, 19:29
Brakuje mi jeszcze spotkania z poezją tworzoną metodą tasmy produkcyjnej. Poetki mogą się ustawić w szeregu i kazda dopisywać doładnie jeden wers.
Czy to jeszcze jest poezja? Gdy powstaje bez muzy, nastroju, tchnienia? Gdy po prostu się ją pisze, bo jest się poetą - producentem? Zawsze znajdą się tacy, ktorzy odnajdą w niej glębsze myśli i uczucia. Wszystko można zintrpretować głęboko, nawet kałużę na ulicy.