masters30 08.04.11, 14:09 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
zakop_ukryj MPK sprawdzi, czemu motorniczy nie pomógł rower... 08.04.11, 14:11 No to czekamy na wyjaśnienia ze strony MPK. Chcę się dowiedzieć czy jako pasażer mogę się czuć bezpiecznie. Czy za pulpitem tramwaju/kierownica autobusu nie siedzi wariat drogowy, ignorant, cham... Czy jako inny użytkownik drogi w spotkaniu z pojazdem MPK mogę czuć się bezpiecznie. Mam nadzieję, że wyjaśnienia MPK - będące spółką miejską - poda do publicznej wiadomości. Zobaczymy czy nowy szef to nowa jakość... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Someone Re: MPK sprawdzi, czemu motorniczy nie pomógł row IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.04.11, 15:13 Rowerzysta wpieprza się w sam środek korku, kierowca Busa go potracą, ale to motorniczy jest winny! Ciekawe czy pasażerowie byliby zadowoleni z tego ze tramwaj nie jedzie dalej, bo trzeba udzielić pomocy rowerzyście , poczekać na karetkę, policję, kontrole ruchu itp. Ilu pasażerów tyle pretensji, jednemu się śpieszy, drugi ma pretensje na przystanku ze nie poczekało się na niego, do tego elita polskich kierowców na drogach przez cały czas pracy, żule, agresywna młodzież w tramwajach, chamstwo, złość, agresja która otacza motorniczych i kierowców autobusów dzień w dzień, na to nikt nie zwraca uwagi... Poza tym taki tramwaj wazy 40 ton zatrzymanie go nie trwa tyle co zatrzymanie auta, poza tym tramwaj nie może skręcać, ma wytyczona drogę, i nawet jak wbiegnie matka z dzieckiem na tory to jedyne co może robić to dzwonić i hamować, a hamuje prawie tak długo jak pociąg. Tramwaje powinny mieć wytyczone oddzielne trasy, po których tylko one mogą się poruszać, wtedy nie byłoby takich sytuacji. Poza tym tramwaj ma pierwszeństwo ,czego nie szanuje żaden kierowca, i wymusza na tramwajach pierwszeństwo nieraz prawie doprowadzając do wypadku, także zakop_ukryj nie wiem co chciałeś napisać, każdy medal ma dwie strony, i niema nigdy jednego winnego. Odpowiedz Link Zgłoś
wyksztalciuch.jeden Re: MPK sprawdzi, czemu motorniczy nie pomógł row 08.04.11, 15:17 > kierowca Busa go potracą, ale to motorniczy jest winny! Przeczytaj wyjściowy artykuł! Motorniczy jest winny nieudzielenia pomocy. Tramwaj był uczestnikiem kolizji. > tramwaj wazy 40 ton zatrzymanie go nie trwa tyle co zatrzymanie auta Tramwaj dopiero ruszał z miejsca. Poza tym pojazdy te nie hamują tak długo jak pociąg. Odpowiedz Link Zgłoś
baca63 Re: MPK sprawdzi, czemu motorniczy nie pomógł row 08.04.11, 15:35 Panie redaktorze. Jeżeli sytuacja była tak groźna jak Pan to opisuje, to w drugim wagonie jest jeszcze hamulec awaryjny. Też nie działał? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: benek Re: MPK sprawdzi, czemu motorniczy nie pomógł row IP: *.e-wro.net.pl 11.04.11, 16:45 > Przeczytaj wyjściowy artykuł! Motorniczy jest winny nieudzielenia pomocy. Tramw > aj był uczestnikiem kolizji. Co ciekawe nie trzeba być uczestnikiem kolizji aby odpowiadać za nieudzielenie pomocy ofierze wypadku > > tramwaj wazy 40 ton zatrzymanie go nie trwa tyle co zatrzymanie auta Czyli te 40 ton nie umożliwia zatrzymanie tramwaju po 15-20 metrach ? To ciekawe, jak potrącę 40 tonową ciężarówka również ocieknę z miejsca wypadku. Odpowiedz Link Zgłoś
zetkaf Re: MPK sprawdzi, czemu motorniczy nie pomógł row 11.04.11, 22:37 > Czyli te 40 ton nie umożliwia zatrzymanie tramwaju po 15-20 metrach ? Ile by nie wynosila droga hamowania - wcisnac hamulec, i gdzie stane, tam stane (no, ew. z musu np. przejezdzam za przejscie dla pieszych, zeby do kolejnego wypadku sie nie przyczynic). I ANI KAWALKA DALEJ. A czy to bedzie 15, czy 100 - to juz inna inszosc. Byle nie bylo ze skrzyzowanie dalej... > To ciekawe, jak potrącę 40 tonową ciężarówka również ocieknę z miejsca wypadku. Sorry, ale juz wspomnialem... jedno skrzyzowanie dalej, to ucieczka. 100 metrow, to moze byc droga hamowania (np. poza obszarem zabudowanym, gdzie predkosci sa wieksze). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość Re: MPK sprawdzi, czemu motorniczy nie pomógł row IP: *.adsl.inetia.pl 08.04.11, 15:40 czyli mam rozumieć, po trupach do celu Kierowca widząc pieszego powinien włączyć wycieraczki i jechać dalej? Może to czarny scenariusz, ale dla niektórych chyba jedyny by mieć satysfakcję -nie wpuściłem, szybciej stara d..., itp szanujmy się nawzajem, bo raz jesteśmy pasażerami ,raz kierowcami i czasem chodzimy piechotą.Czas reagować na bezduszność. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Franciszek Re: MPK sprawdzi, czemu motorniczy nie pomógł row IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.04.11, 16:08 >> Ciekawe czy pasażerowie byliby zadowoleni z tego ze tramwaj nie jedzie dalej, bo trzeba >> udzielić pomocy rowerzyście , poczekać na karetkę, policję, kontrole ruchu itp Gdyby ciebie przejechał tramwaj to powinno się zostawić twoje zwłoki na torowisku, aby ruch był nadal płynny. Odpowiedz Link Zgłoś
pracownikxyz Pokolenie "JA, MOJE, MNIE, A reszta ch.." 08.04.11, 16:15 Szukasz wymówki. Pozostaje życzyć abyś znalazł się jak najszybciej w sytuacji zbliżonej do sytuacji rowerzysty. Może to zdołałoby poprawić Ci wzrok, abyś wiedział coś więcej niż czubek własnego nosa. Tramwaj 40 ton nie może się zatrzymać biedaczek. Dopiero ruszył z miejsca ale hamować skończy pewnie dopiero gdzieś koło Kleciny. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bartek Re: MPK sprawdzi, czemu motorniczy nie pomógł row IP: *.wroclaw.vectranet.pl 08.04.11, 17:09 kretynie jebany, to że kurierowi udało się bez szwanku z tego wyjść, nie oznacza, że motorniczy mógł ignorować sygnał alarmowy, dający do zrozumienia, że coś się dzieje i MUSI TO SPRAWDZIĆ przepraszam z aprzeleństwo, ale przez takich ignorantów cisnienie skacze. Odpowiedz Link Zgłoś
gnago Re: MPK sprawdzi, czemu motorniczy nie pomógł row 08.04.11, 17:59 Gość portalu: bartek napisał(a): > kretynie jebany, to że kurierowi udało się bez szwanku z tego wyjść, nie oznacz > a, że motorniczy mógł ignorować sygnał alarmowy, dający do zrozumienia, że coś > się dzieje i MUSI TO SPRAWDZIĆ przepraszam z aprzeleństwo, jaki męski, bezpośredni i anonimowy, pewnie z prześladowanej mniejszości seksualnej zważywszy na dobór inwektyw. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bartek Re: MPK sprawdzi, czemu motorniczy nie pomógł row IP: *.wroclaw.vectranet.pl 08.04.11, 18:06 twoje wyzywanie od gejów nie jest na najwyższym poziomie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gnago Re: MPK sprawdzi, czemu motorniczy nie pomógł row IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 08.04.11, 19:37 To z powodu podejscia pedagogicznego nie czyn drugiemu co tobie niemile Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: benek Re: MPK sprawdzi, czemu motorniczy nie pomógł row IP: *.e-wro.net.pl 11.04.11, 16:49 > kretynie jebany, to że kurierowi udało się bez szwanku z tego wyjść, nie oznacz > a, że motorniczy mógł ignorować sygnał alarmowy, dający do zrozumienia, że coś > się dzieje i MUSI TO SPRAWDZIĆ przepraszam z aprzeleństwo, ale przez tak > ich ignorantów cisnienie skacze. Co się dziwisz. to wprawdzie młody ale już pokręcony kierowca. Przez takie myślenie nie tylko nie udziela się pomocy ale dochodzi też do wypadków. No bo np po co hamować 40 t tramwajem skoro i tak się nie zatrzyma ? Lepiej przyśpieszyć aby ofiara się długo nie męczyła. Odpowiedz Link Zgłoś
sverir Re: MPK sprawdzi, czemu motorniczy nie pomógł row 08.04.11, 17:43 > Ciekawe czy pasażerowie byliby zadowoleni z tego ze tramwaj nie jedzie dalej Ciekawe czy rowerzysta był zadowolony z tego, że go tramwaj potrącił? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Karol Re: MPK sprawdzi, czemu motorniczy nie pomógł row IP: *.dynamic.chello.pl 09.04.11, 08:56 Żałosna postawa - człowiek być może potrzebuje pomocy jakiegoś powodu, ale nikogo to nie interesuje, bo wszystkim strasznie gdzieś się spieszy. Jeśli jesteś motorniczym, to się nie nadajesz. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: benek Re: MPK sprawdzi, czemu motorniczy nie pomógł row IP: *.e-wro.net.pl 11.04.11, 16:53 > Żałosna postawa - człowiek być może potrzebuje pomocy jakiegoś powodu, ale niko > go to nie interesuje, bo wszystkim strasznie gdzieś się spieszy. Jeśli jesteś m > otorniczym, to się nie nadajesz. A może to on ? Odpowiedz Link Zgłoś
zetkaf Re: MPK sprawdzi, czemu motorniczy nie pomógł row 09.04.11, 10:39 > Rowerzysta wpieprza się w sam środek korku, kierowca Busa go potracą, ale to mo > torniczy jest winny! Ewidentnie winny jest NIEUDZIELENIA POMOCY. Co do winy w zakresie wypadku - nikt nawet nie probuje wyjasnic sprawy, zeby orzec czyjas wine, wiec to tez chyba troche karygodne? > Ciekawe czy pasażerowie byliby zadowoleni z tego ze tramwa > j nie jedzie dalej, bo trzeba udzielić pomocy rowerzyście , poczekać na karetkę > , policję, kontrole ruchu itp. Ciekawe, czy bylbys zadowolony z tego, ze ktos potracil kogos z twojej rodziny i odjechal? Sorry, prawo jest prawo, jest wypadek, i trzeba pomoc czlowiekowi przezyc. Pasazerowie na drugim miejscu. Jak sie nie podoba, idz do sejmu, niech zmienia prawo. Inna sprawa, ze awaryjnie MPK powinno myslec nad transportem zastepczym (btw, zdaje sie, ze w takim przypadku masz prawo wziac takse i domagac sie od MPK zwrotu kosztow). > autobusów dzień w dzień, na to nikt nie zwraca uwagi... Poza tym taki tramwaj w > azy 40 ton zatrzymanie go nie trwa tyle co zatrzymanie auta, Ile? 200 metrow? 500? Na kolejnym przystanku sie zapewne zatrzymal - i co? pojechal dalej? > ie może skręcać, ma wytyczona drogę, i nawet jak wbiegnie matka z dzieckiem na > tory to jedyne co może robić to dzwonić i hamować, Ale jak juz potraci, to nie dosc, ze moze, ale wrecz MUSI zatrzymac sie i sprawdzic, w jakim stanie jest ofiara, i czy mozna jej udzielic pomocy. Juz nawet pomijajac aspekt prawny, odrobina ROZSADKU I LUDZKOSCI. > ak pociąg. Tramwaje powinny mieć wytyczone oddzielne trasy, po których tylko on > e mogą się poruszać, wtedy nie byłoby takich sytuacji. A skrzyzowania to co, niech przelatuje? ;) > Poza tym tramwaj ma pierwszeństwo i co, jak mu sie samochod wpiep... i zabije kierowce to co, nie musi sprawdzic, ze moze przezyl? Utrata przytomnosci powoduje, ze glowa czlowieka leci na kierownice i czlowiek sie dusi - a wystarczy odchylic glowe do tylu i przezyje. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: benek Re: MPK sprawdzi, czemu motorniczy nie pomógł row IP: *.e-wro.net.pl 11.04.11, 16:52 > Ciekawe czy pasażerowie byliby zadowoleni z tego ze tramwa > j nie jedzie dalej, Masz ludzi za szmaty ? Ciekawe skąd ci się to wzięło, tzn winić ciebie czy matkę ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Miastowy Re: MPK sprawdzi, czemu motorniczy nie pomógł row IP: *.centertel.pl 08.04.11, 21:08 Co do kierowców i motorniczych to nie raz widziałem jak przejeżdżają na czerwonym ( w przypadku tramwaju poprzeczna kreska) i wymuszają pierwszeństwo na innych pojazdach. Ja rozumiem, że oni mają rozkład którego się muszą trzymać, ale do cholery oni wiozą ludzi a nie kartofle !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
sympatiaplus MPK sprawdzi, czemu motorniczy nie pomógł rower... 08.04.11, 15:33 Zimnym draniom, którzy zostawili młodego człowieka jak worek kartofli należy się społeczna pogarda. Motorniczy powinien z mety stracić pracę. Ten zawód wymaga jednak szczególnych predyspozycji. Odpowiedz Link Zgłoś
zetkaf Re: MPK sprawdzi, czemu motorniczy nie pomógł row 09.04.11, 10:43 > Zimnym draniom, którzy zostawili młodego człowieka jak worek kartofli należy si > ę społeczna pogarda. > Motorniczy powinien z mety stracić pracę. Po pierwsze, uprawnienia, bo pomijajac kwestie sumienia jego pracodawcow, to jeszcze jest PoRD, ktore mowi wyraznie, ze mial sie zatrzymac. Podstawa do odebrania uprawnien jest - a wtedy pracodawca nie moze go wpuscic do tramwaju jako motorniczego. Pozostaje pytanie, czy pan redaktor zglosil sprawe na policje, czy jedynie sobie fajuski temacik na artykul znalazl, kolejna ofiare sobie upatrzyli do zniszczenia. Ale tak porzadnie, medialnie, z polotem, a policje, prawo i sprawiedliwosc to ma gdzies, o tym artykul nie chwyci. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: benek Re: MPK sprawdzi, czemu motorniczy nie pomógł row IP: *.e-wro.net.pl 11.04.11, 16:57 > Pozostaje pytanie, czy pan redaktor zglosil sprawe na policje, czy jedynie sobi > e fajuski temacik na artykul znalazl, kolejna ofiare sobie upatrzyli do zniszcz > enia. Ale tak porzadnie, medialnie, z polotem, a policje, prawo i sprawiedliwos > c to ma gdzies, o tym artykul nie chwyci. Nie musiał. Wyborcza to główne medium i policja z urzędu ma oboiazek sprawdzać takie doniesienia. Odpowiedz Link Zgłoś
zetkaf Re: MPK sprawdzi, czemu motorniczy nie pomógł row 11.04.11, 22:39 > Nie musiał. > Wyborcza to główne medium i policja z urzędu ma oboiazek sprawdzać takie donies > ienia. No i co z tego, ze ma obowiazek? Obywatel ma obowiazek zglosic przestepstwo, i tyle... inaczej to podchodzi pod ukrywanie przestepstwa, zatajenie, wspoludzial, czy cos takiego. Odpowiedz Link Zgłoś
pocomiwaszekonto tramwajowym skrytobójcom rowerzystów 08.04.11, 17:00 mówimy stanowcze NIE! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bartek zadośćuczynić? IP: *.wroclaw.vectranet.pl 08.04.11, 17:15 a czy temu kurierowi należy się jakieś odszkodowanie? skoro reszta kolizji poszła w pizdu.. bo da sie delikwenta wyszukać. Odpowiedz Link Zgłoś
zap1957 MPK sprawdzi, czemu motorniczy nie pomógł rower... 08.04.11, 17:18 ...'Nasi kierowcy przechodzą szkolenia i doskonale wiedzą, że są zobowiązani do udzielenia pomocy ofierze wypadku, niezależnie od tego, kto go spowodował..." To powinno zależeć do jasnej cholery od X przykazań i prawa o ruchu drogowym. Ten palant motorniczy powinien wylądować w więzieniu a później w piekle. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gościu Niech naciska alarme aż palec mu spuchnie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.04.11, 17:23 chyba jest nie z tego miasta bo dzonki nie tylko w tramwajach naciśkają wszyscy, wszędzie i wkazdej sytuacji nawet takiej z której nie wynika żadna potrzeba więc co sobie będie zawracał głowę jakimś tam dzwonkiem. A rowerzysta po jechał jezdnią jak miał drogę dla rowerów i wyłacznie dla rowerów. Niech ten gryzipiórko nie kombinuje bo napewno nie był trzeźwy Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bartek Re: Niech naciska alarme aż palec mu spuchnie IP: *.wroclaw.vectranet.pl 08.04.11, 18:03 oddam wszystkie oszczędności za wskazanie drogi dla rowerów na ul. krupniczek, skończ waść sie kompromitować. Odpowiedz Link Zgłoś
zetkaf Re: Niech naciska alarme aż palec mu spuchnie 09.04.11, 11:07 "Niech naciska alarme aż palec mu spuchnie" Jakby nie mozna bylo podejsc do motorniczego i zwrocic uwage. Ale pewnie wywiad z motorniczym nie sprzeda sie tak dobrze jak dramat w (jak na razie) dwoch odslonach. Za to zapewne jeszcze lepiej sprzedaloby sie, gdyby do dramatyzmu dorzucic dynamike ciagnac za hamulec awaryjny ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: benek Re: Niech naciska alarme aż palec mu spuchnie IP: *.e-wro.net.pl 11.04.11, 17:01 > chyba jest nie z tego miasta bo dzonki zonk nie tylko w tramwajach naciśkają wszyscy > , wszędzie i wkazdej sytuacji nawet takiej z której nie wynika żadna potrzeba w > ięc co sobie będie zawracał głowę jakimś tam dzwonkiem. Szczególnie gdy musi uciekać >A rowerzysta po jechał > jezdnią jak miał drogę dla rowerów i wyłacznie dla rowerów. DDRiWDR na Krupniczej. To ty chyba nie jesteś z tego miasta >Niech ten gryzipiór > ko nie kombinuje bo napewno nie był trzeźwy I dlatego uciekł ? Odpowiedz Link Zgłoś
gnago MPK sprawdzi, czemu motorniczy nie pomógł rower... 08.04.11, 17:49 No wiadomo szuja z tego motorniczego.Wiadomo wszystkim że położywszy swe cudowne dłonie na ofierze , uzdrowiłby go momentalnie i odwiózł swym pojazdem do szpitala na Kamińskiego. Po wciągnęciu do tramwaju i usadowieniu w wygodnym fotelu oczywiście. Musi tak zrobič wszak są na bezludnej pustyni, nie ma kto pomóc, a wokół zbóje, dzikie bestie spragnione ciała apetycznego kuriera Dla mędrców inaczej ,to powyżej to ironia. W normalnym społeczeństwie jest podział funkcji jeden leczy, inny prowadzi tramwaj, trzeci rozwozi przesyłki rowerem. Zwiększa to szanse na kompetencje tych osób. Motorniczy przy założeniu wyposażenia tramwaju w kołnierz ortopedyczny i swych kwalifikacjach ratownika medycznego, powinien tej pomocy udzielić. Jeśli nie miał a widział innych jej udzielających, powinien ograniczyć się do poinformowania dyspozytora. Do przemyślenia: po wypadku bardzo łatwo uczynić kogoś kaleką, przez durną pomoc. A redaktorek na miejsce wypadku doszedł spóźniony z następnego przystanku to i robi burzę w szklance wody bezrozumnie, pewnie młody i naiwny. Ale to u naczelnych normalne, robienie tłumu, zbiegowiska, gdy widzą coś dziwnego, niecodziennego. Ergo. Motorniczy postąpił dobrze. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: clawz71 Re: MPK sprawdzi, czemu motorniczy nie pomógł row IP: *.ssp.dialog.net.pl 08.04.11, 21:38 Jak to ktoś już tu powiedział: życzę Ci z całego serca, żebyś w najbliższym czasie znalazł się w podobnej sytuacji jak ten rowerzysta i nikt nie udzieliłby Ci pomocy. Przeczytaj sobie artykuł, do którego się powyższy odnosi - dowiedziałbyś się z niego, że "redaktorek" był świadkiem tego wypadku i siedział w rzeczonym tramwaju (w drugim wagonie). Jego naciskanie przycisku alarmowego nie spotkało się z odzewem motorniczego. Obowiązkiem świadka jest udzielenie pomocy. Oczywiście - pomoc udzielać należy umiejętnie. Minimum, które można zrobić, to wezwać karetkę i policję, która zdecyduje o ukaraniu sprawcy wypadku i zabezpieczy teren. Ergo: jesteś kretynem. Odpowiedz Link Zgłoś
zetkaf Re: MPK sprawdzi, czemu motorniczy nie pomógł row 09.04.11, 11:29 > Obowiązkiem świadka jest udzielenie pomocy. Obowiazkiem swiadka czegokolwiek, np. przypadkowego zaslabniecia. Tu oprocz tego podstawowego obowiazku, dochodzi jeszcze obowiazek jako WSPOLUCZESTNIKA WYPADKU. > Oczywiście - pomoc udzielać należy umiejętnie. Dokladniej, cytujac za przepisami, "w miare swoich umiejetnosci". Znaczy, nie robimy tracheotomii, nastawiania kregow, itp. - ale duzo mozna zrobic. Na tyle duzo, zeby dac szanse ofierze dozyc do czasu przyjazdu karetki. > Minimum, które można zrobić, to wezwać karetkę i policję, Powiedzmy, ze policja duzo nie pomoze w kwestii udzielenia pomocy, co najwyzej zabezpieczy teren (ukaranie sprawcy jest sprawa drugorzedna, i nie wplywa na sama pomoc), ale oprocz poinformowania karetki, dochodzi np. powstrzymanie (chociazby poprzez rozmowe) osoby bedacej w szoku, ocena stanu poszkodowanego i przekazanie karetce informacji, udzielenie podstawowej pomocy (np. odchylenie glowy kierowcy z kierownicy na zaglowek, w przypadku osoby swiadomej i niepodejrzewanej o uszkodzenie kregoslupa - zabezpieczenie konczyn, itp.) > Ergo: jesteś kretynem. Tak, troche uzupelnilem twoja wypowiedz, ale w pelni sie z Toba zgadzam. Takze w kwestii oceny naszego poprzednika ;) Odpowiedz Link Zgłoś
tbernard Re: MPK sprawdzi, czemu motorniczy nie pomógł row 10.04.11, 01:38 > Dokladniej, cytujac za przepisami, "w miare swoich umiejetnosci". Znaczy, nie r > obimy tracheotomii, nastawiania kregow, itp. - ale duzo mozna zrobic. Na tyle d > uzo, zeby dac szanse ofierze dozyc do czasu przyjazdu karetki. Lub tą szansę odebrać lub w dobrych zamiarach zrobić z kogoś kalekę na całe życie. A tak na marginesie, to ten dziennikarz taki uświadomiony w obywatelskich obowiązkach użył hamulca bezpieczeństwa? Odpowiedz Link Zgłoś
zetkaf Re: MPK sprawdzi, czemu motorniczy nie pomógł row 10.04.11, 07:48 > Lub tą szansę odebrać lub w dobrych zamiarach zrobić z kogoś kalekę na całe życ > ie. Znaczy co, lepiej stac i patrzec jak czlowiek umiera? No coz, za nieudzielenie pomocy grozi prokurator... wiec nie dosc, ze nierobstwem zabijesz czlowieka, to jeszcze masz szanse spiep... sobie zycie, ladujac w wiezieniu. Niestety, przepisu nikt nie przestrzega... jednak wiecej przypadkow jest takich w Polsce, ze ludzie umieraja z powodu nieudzielenia pierwszej pomocy, niz z powodu jej blednego udzielenia, a potencjalnymi stratami zaslaniaja sie ci, co po prostu wola patrzec w druga strone. Jak sie boisz, ze komus cos zrobisz, to moze poprawic "w miare swoich umiejetnosci", odwiedzajac jakis kurs pierwszej pomocy (a na takie mozna zalapac sie za darmo). > A tak na marginesie, to ten dziennikarz taki uświadomiony w obywatelskich obowi > ązkach użył hamulca bezpieczeństwa? No, ten watek juz kilkukrotnie byl poruszony, mogl tez podejsc do motorniczego zwrocic uwage. Ale wtedy nie byloby takiej sensacji do opisania... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: clawz71 Re: MPK sprawdzi, czemu motorniczy nie pomógł row IP: *.ssp.dialog.net.pl 10.04.11, 16:32 Z tego co pamiętam - redaktor siedział w drugim wagonie... Jak niby mógł podejść do motorniczego? Co do hamulców bezpieczeństwa - rzeczywiście dziwne. Odpowiedz Link Zgłoś
tbernard Re: MPK sprawdzi, czemu motorniczy nie pomógł row 11.04.11, 00:21 Ale ja się z Tobą zgadzam odnośnie tej pomocy. Tylko ludzie zostali przez władzę i prawników wystraszeni. Były już przypadki w telewizji nagłaśniane, gdy ktoś pomógł napadniętemu, to potem po sądach był ciągany, że niby niewspółmiernie się zachował wobec bandyty itp., jakby w ułamkach sekund dało się tą współmierność wykalkulować i na adekwatny zachowanie przełożyć. Tak samo w przypadku ofiary wypadku drogowego. Jeśli ktoś się zaangażuje i zrobi niechcący coś co stan pogorszy, a ofiarą się okaże jakiś krewny wysokiego prawnika, to mu wybiją raz na zawsze z głowy takie samarytańskie odruchy. Dlatego wszyscy wolą głowy odwracać. > No, ten watek juz kilkukrotnie byl poruszony, mogl tez podejsc do motorniczego > zwrocic uwage. Ale wtedy nie byloby takiej sensacji do opisania. Sam widzisz, nawet dziennikarz niby głowy nie odwrócił ale za bardzo zaangażować się nie chciał, bo może bał się właśnie tej prawniczej otoczki lub po prostu ważniejsze było wyskrobać sensację. Odpowiedz Link Zgłoś
zetkaf Re: MPK sprawdzi, czemu motorniczy nie pomógł row 11.04.11, 06:55 > ę i prawników wystraszeni. Były już przypadki w telewizji nagłaśniane, gdy ktoś > pomógł napadniętemu, to potem po sądach był ciągany, że niby niewspółmiernie > się zachował wobec bandyty itp., jakby w ułamkach sekund dało się tą współmiern > ość wykalkulować i na adekwatny zachowanie przełożyć. No coz, w kwestii pierwszej pomocy, zawsze slysze o osobie, ktora reanimujac polamala komus zebra i ZOSTALA SKAZANA ZA UTRATE ZDROWIA. Owszem, jest to prawda, jedyna nieprawda jest to, ze ludzie dodaja, ze bylo to w Polsce. Fakt, zdarzyl sie taki przypadek, ze ocalony podal sprawe do sadu I WYGRAL - jednak trzeba dodac, ze W AMERYCE. W Polsce faktycznie, taki odratowany cudem czlowiek tez mial na tyle duze straty w mozgu, ze wpadl na pomysl oskarzenia ratownika o pogruchotanie mu zeber - na szczescie sad nie mial ubytkow w szarej masie i uznal wyzsza koniecznosc ratowania zycia jako nawet nie okolicznosc lagodzaca, ale wrecz UNIEWINNIAJACA. I tyle w kwestii tematu, zapis "w miare swoich umiejetnosci" ratuje wiekszosc obywateli od jakiejkolwiek odpowiedzialnosci prawnej (pomijam skrajne przypadki nieodpowiedzialnosci, jak wylamanie komus kregu poprzez brutalne wyszarpywanie z auta, czy przypadki naduzyc - ustawianie zlamanej kosci, PODANIE LEKOW (tak, tak, nawet jak sie ratowany udlawi srodkiem przeciwbolowym przez was, to nie zostaniecie oskarzeni o samo nieuratowanie, ale wlasnie za podanie lekow). Wiekszosc - bo lekarzom i ratownikom medycznym ciezko sie oczywiscie tlumaczyc, ze nie wiedza jak poprawnie udzielic pierwszej pomocy ;) > ry wypadku drogowego. Jeśli ktoś się zaangażuje i zrobi niechcący coś co stan p > ogorszy, a ofiarą się okaże jakiś krewny wysokiego prawnika, to mu wybiją raz n > a zawsze z głowy takie samarytańskie odruchy. Oj, bo tak czesto mijamy krewnych prawnikow? A ile to spraw w sadzie W POLSCE bylo, gdy ratujacy zostal skazany za udzielenie pierwszej pomocy? > Dlatego wszyscy wolą głowy odwracać. Ludzie po prostu tak maja, ze odwracaja glowy od niewygodnych tematow. Co tam, co mnie obcy czlowiek obchodzi... i kwestie odwagi przedsadowej nie maja tu zadnego znaczenia. > Sam widzisz, nawet dziennikarz niby głowy nie odwrócił ale za bardzo zaangażowa > ć się nie chciał, bo może bał się właśnie tej prawniczej otoczki To jak on sie boi wlasnego cienia, to co z niego za dziennikarz? Juz nie mowie o "dziennikarstwie sledzczym" (chociazby sprawa lodzkich lowcow glow, z redakcji tej samej gazety), ale o zwyklym przekazie obywatelskim, ktory dla mowiacego moze byc niewygodny - i co, ze strachu zatai informacje? > ważniejsze było wyskrobać sensację. No wlasnie. Co tam zycie, byle artykul byl krzykliwy, dobra wierszowka bedzie. Rozumiem, ze na ludzkim nieszczesciu zarabiaja ci, ktorzy ratuja ludzi - ale tu bym sie zastanowil, czy nie mowimy o padlinozercy, takim sepie dziennikarskim. Odpowiedz Link Zgłoś
zetkaf Re: MPK sprawdzi, czemu motorniczy nie pomógł row 09.04.11, 11:18 > No wiadomo szuja z tego motorniczego.Wiadomo wszystkim że położywszy swe cudown > e dłonie na ofierze , uzdrowiłby go momentalnie i odwiózł swym pojazdem do szpi > tala na Kamińskiego. W przypadku np. zatrzymania pracy serca, jedyne co moze uratowac, to wykonanie reanimacji w czasie ponizej 1 minuty. Jaka karetka dojedzie tak szybko? Czesto tez to nie wystarczy, potrzebna jest opieka nad poszkodowanym do czasu przyjazdu karetki, niekoniecznie jakas wielka, ale przygotowanie na to, ze poszkodowany moze stracic przytomnosc, wtedy byc moze trzeba go podniesc, obrocic zeby sie jezykiem nie udlawil. Z tego co slyszalem od ratowniczki pogotowia, wiele maja tez przypadkow, gdzie o zyciu ofiary decyduja informacje przekazane przez udzielajacego pomocy - wiedza, ze musza wziac specjalistyczny sprzet, przygotowac odpowiednie leki, wyslac taka a nie inna karetke. > Musi tak zrobič wszak są na bezludnej pustyni, nie ma kto pomóc, a wokół zbóje > , dzikie bestie spragnione ciała apetycznego kuriera Aha, jak rozjedziesz, to co ten, niech sie ktos inny martwi? Widac kierowca postapil tak samo... bo przeciez tramwajarz mogl. W miescie, z ktorego pomoge, tylko z tego powodu umarla mloda dziewczyna na przystanku - wszyscy woleli patrzec w inna strone. Z oceny lekarza pogotowia, ktory przyjechal na miejsce wypadku, najprawdopodobniej wystarczyloby podjac reanimacje, w opisanym przypadku podobno raczej nie byloby problemow z przywroceniem akcji serca. > Motorniczy przy założeniu wyposażenia tramwaju w kołnierz ortopedyczny i swych > kwalifikacjach ratownika medycznego, powinien tej pomocy udzielić. Jako CZLOWIEK/OBYWATEL, mial zatrzymac sie i pomoc, zarowno na podstawie KRD (jako uczestnik wypadku), jak i bodajze KK (udzielenie pierwszej pomocy potrzebujacemu W MIARE SWOICH UMIEJETNOSCI). > Jeśli nie miał a widział innych jej udzielających, powinien ograniczyć się do p > oinformowania dyspozytora. I co, pojechac sobie? A dyspozytor wezwie karetke, karetka w korku dojedzie za 15 minut - wiesz ile czasu jest na podjecie pierwszych akcji ratunkowych? Minuta MAKSYMALNIE, jak podaje sie na szkoleniach. W praktyce, licza sie SEKUNDY. > Do przemyślenia: po wypadku bardzo łatwo uczynić kogoś kaleką, przez durną pomo Podstawowa zasada: lepiej cos uszkodzic, niz nie pomoc. Jeszcze latwiej przyczynic sie do czyjejs smierci nie robiac nic. > Ergo. Motorniczy postąpił dobrze. Poza tym, ze nielegalnie, i mogl sie przyczynic do smierci poszkodowanego - to postapil dobrze. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: taka prawda co nie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.04.11, 12:03 Chyba tytuł powinien brzemić czemu motorniczy nie zatrzymał tramwaju w celu ujęcia rowerzysty i przekazania policji aby ta wystawiła mu mandat za spowodowanie kolizji drogowej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: benek Re: co nie IP: *.e-wro.net.pl 11.04.11, 19:31 > Chyba tytuł powinien brzemić czemu motorniczy nie zatrzymał tramwaju w celu uję > cia rowerzysty i przekazania policji aby ta wystawiła mu mandat za spowodowanie > kolizji drogowej. Tylko "taki tuman"może znać jedną "taka prawdę", i na odległość wiedzieć, że rowerzysta popełnił wykroczenie. Auto wie co widział ale "taka prawda "wie lepiej. Odpowiedz Link Zgłoś
zetkaf Re: co nie 11.04.11, 22:46 > Tylko "taki tuman"może znać jedną "taka prawdę", i na odległość wiedzieć, że r > owerzysta popełnił wykroczenie. > Auto wie co widział ale "taka prawda "wie lepiej. Tylko "taki tuman" uznaje ocene jednej ze stron za bezwzgledna prawde. To policja ocenia, kto ma racje, a nie "taki tuman" jak benek. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: benek Re: co nie IP: *.e-wro.net.pl 12.04.11, 09:10 >> Tylko "taki tuman" uznaje ocene jednej ze stron za bezwzgledna prawde. To polic >> ja ocenia, kto ma racje, a nie "taki tuman" jak benek. >Tylko "taki tuman"może znać jedną "taka prawdę", i na odległość wiedzieć, że rowerzysta >popełnił wykroczenie. >Auto wie co widział ale "taka prawda "wie lepiej. Zetkaf masz dni kiedy gadasz z sensem ale i takie gdy gadasz bez sensu. Przytaj jeszcze raz co napisałem . Piszę, że na odległość nie da się poznać prawdy a mnie tam nie było. Wprawdzie zjadłem literkę "r" ale łatwo się domyślić, że chodziło mi o to, że autor wie lepiej od nas co widział. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tyczek Czyjas krzywda w tych czasach jest niewazna IP: *.wroclaw.vectranet.pl 11.04.11, 20:58 Dlaczego nie pomogl? bo sie spieszyl,poprostu nie chcial miec spoznienia,takie rzeczy jak potracenie czlowieka sa przeciez niewazne.Wazne jest tylko to aby jezdzic na czas.Nawet jak ktos by na ulicy zaslabl lub umarl czy ktos by to sprawdzil?.To sa sytuacje nie wazne,wazne jest abysmy dotarli do celu nie zwazajac na innych.To jest tzw wroclawski wyscig szczurow Odpowiedz Link Zgłoś
zetkaf Re: Czyjas krzywda w tych czasach jest niewazna 11.04.11, 22:48 > a innych.To jest tzw wroclawski wyscig szczurow Niestety, to co piszesz, to prawda. Z jednym wyjatkiem - to nie wyscig szczurow, to OGOLNOPOLSKA znieczulica. W Gorzowie nie ma takiego pedu, a na przystanku zmarla mloda kobieta. Zwykle zaslabniecie, nikt nie pomogl, wszyscy patrzyli w inna strone (a stala zdaje sie na srodku przystanku). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: benek Re: Czyjas krzywda w tych czasach jest niewazna IP: *.e-wro.net.pl 12.04.11, 09:19 > > a innych.To jest tzw wroclawski wyscig szczurow > Niestety, to co piszesz, to prawda. Z jednym wyjatkiem - to nie wyscig szczurow > , to OGOLNOPOLSKA znieczulica. W Gorzowie nie ma takiego pedu, a na przystanku > zmarla mloda kobieta. Zwykle zaslabniecie, nikt nie pomogl, wszyscy patrzyli w > inna strone (a stala zdaje sie na srodku przystanku). > czy wy jako kierocy nie mzoęcie rpzyznać ze to automaniactwo ? Z każdym rokiem jest godzej bo jeden cham uczy się od drugiego. To co kiedyś byłoby nie do przyjecia dziś jest normą. Dlaczego ? Bo aut jest za dużo. Każdy w samochodzie równy wojewodzie. Każdy w balchosmrodzie równy wojewodzie. Polecam uważniej przyglądać się kierowcom jakie auto czyni spustoszenia. gdy wczoraj zwróciłem uwagę instruktorowi z L-ki że popełnił z kursantem wykroczenie nakazując mu stanąć na zakazie i blokując przejście pieszym to się postukał w głowę i na odjezdnym jeszcze parę bluzgów sypnął. Oj bardzo się zdziwi co go czeka , może nawet straci uprawnienia. Zastanawiam się tylko kto ma zapłacić mandat on czy kursant , który nie ma jeszcze prawka. Odpowiedz Link Zgłoś