We Wrocławiu nikt nie chce już słuchać Poncyliusza

13.04.11, 22:18
Rzeczywistość okrutnie obeszła się z Pawłem Poncyljuszem (42 l.). Dawny gwiazdor Prawa i Sprawiedliwości liczył, że zwojuje serca i umysły wyborców w ugrupowaniu Polska Jest Najważniejsza. Miały być wywiady, autografy, wizyty w zakładach pracy, a jest... Smętne spotkanie w siedzibie Rady Osiedla Powstańców Śląskich we Wrocławiu, która świeciła pustkami.

Poncyljusz miał dać wykład "Energia młodych Polaków w dzisiejszej rzeczywistości politycznej". Kiedy jednak na sali zamiast tłumu młodzieży spijającej każde słowo z jego ust powitały go puste krzesła, widocznie uszła z niego energia. Słuchać wywodu pana posła przyszło zaledwie kilkanaście osób.

Poncyljusz, jeden z głównych ludzi Jarosława Kaczyńskiego (62 l.) z czasów wyborów prezydenckich, przyzwyczajony jest do wielkich, wypełnionych po brzegi wyborcami hal. Kameralna atmosfera osiedlowego spotkania wyraźnie go peszyła. Nie pomógł nawet fakt, że większość słuchaczy stanowili jego dobrzy znajomi.
A poseł miał wiele ważnego do powiedzenia. Użalał się nad dramatem młodych, którzy zmuszeni są do szukania pracy za granicą. I być może z tych samych powodów nie przyszli na wykład polityka.
/www.se.pl/

Przez takich właśnie "polityków" młodzi ludzie emigrują z tego kraju.
    • Gość: ankieter Re: We Wrocławiu nikt nie chce już słuchać Poncyl IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 14.04.11, 00:11
      Trzeba podziwiać faceta, który włożył nogi do miednicy, nalał do niej betonu i właśnie skoczył do rzeki. Prawdziwy leming.
Pełna wersja