ewcia57
16.04.11, 12:52
no wlasnie, podejscie personelu, przede wszystkim lekarek, musi sie zmienic. moze juz ulega metamorfozie, a nie jak dawniej, za komuny, pani doktor odebrala porod martwego dziecka, a gdy zobaczyla ze mloda mama zalewa sie lzami, po prostu krzyknela ze nie ma co plakac bo zrobi sobie nastepne. to mialo byc wspolczucie i wyrozumialosc. nawet nie pozwolila noworodka zobaczyc. dopiero mlodziutka pielegniarka wziela zrozpaczona mame za reke, poglaskala i spokojnie niemalze z miloscia uspokajala.