kklement
17.04.11, 20:47
Duma z bycia Polakiem znika jak śnieg w maju, gdy się widzi, w jakim stanie są budynki sprzed 1945. Pokazywaliśmy kiedyś znajomemu z Niemiec Kościół Pokoju w Świdnicy. Kościół i jego wyposażenie cudem ocalały, ale przyległy cmentarz już nie za bardzo. Ojciec zaczął coś mętnie tłumaczyć znajomemu o komunistach, a na to wtrącił się facio naprawiający coś przy kościele i powiedział z goryczą, że to nie komuniści dewastowali, ale my - Polacy.
Innym razem szukając z kolegą miejsca do realizacji paintballowej gry scenariuszowej szliśmy wzdłuż nieużywanej wtedy linii kolejowej do Trzebnicy. Nagle ku mojemu zdziwieniu zobaczyłem piękną budowlę, ukrytą za zdziczałym parkiem. Pałac w Brochocinie, jeśli nazwy wioski nie przekręciłem. Z bliska nie było już pięknie. Pałac zdewastowany z zewnątrz, wewnątrz wyglądał jeszcze gorzej. A najwyraźniej jeszcze jakiś czas po wojnie nie było z nim tak źle. Wyszedłem z niego i płakać mi się chciało, że coś tak wartościowego zostało tak zdewastowane. Miałem ochotę podejść do najbliższych zabudować i zapytać tych pieprzonych wieśniaków czym im do ch... ciężkiego szkodził ten pałac, że tak go urządzili.
Tak samo chciałem zapytać w Stolcu (z daleka imponująca fasada, z bliska... już tylko fasada :( ), w Piotrowicach Świdnickich i dziesiątkach innych miejsc - praktycznie w każdej dolnośląskiej wsi był jakiś dwór albo pałac, z imponującymi zabudowaniami gospodarczymi.
W 1945 r Dolny Śląsk był bajkową, przecudowną krainą, która praktycznie nietknięta przetrwała wojnę. A potem przydarzyli mu się Polacy :(((