Rajdowiec oskarżony o zabójstwo stanął przed są...

20.04.11, 20:03
Łachudra! Powinien zgnić za kratami.
    • j-50 Rajdowiec oskarżony o zabójstwo stanął przed są... 20.04.11, 20:28
      On najwyraźniej mataczy. Biegły nie mógł pomylić rany od szpikulca z raną od noża bojowego (cokolwiek by to...). Zabójca zbiegł z miejsca zbrodni, zacierał potem ślady i ukrywał się. Ponadto donoszono, że już wcześniej chamsko zachował się na drodze i miał konflikt z prawem. Występują zatem wszelkie okoliczności, aby sąd mataczącemu wiary nie dawał. Tym bardziej, że za nim świadczą osoby spowinowacone, czyli świadkowie niewiarygodni.
      Ja widzę tego mordercę jako człowieka bardzo niebezpiecznego dla społeczeństwa, który resztę życia powinien spędzić w mamrze. W przeciwnym razie może on znowu kogoś zamordować, bo się "zdenerwuje". Bardzo szkoda, że po poprzednim "występie" tego złoczyńcy sąd nie posadził go za kratki na parę latek. Wtedy może by się opamiętał. Teraz to już nie ma na to szans. On nawet w celi będzie niebezpieczny dla współosadzonych.
      • Gość: gość Re: Rajdowiec oskarżony o zabójstwo stanął przed IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.04.11, 09:03
        Akurat biegli nie są nieomylni i zdarza się im popełniać czasami wręcz kuriozalne błędy, nie ma więc co z góry przesądzać tematu. Jest w sprawie jeszcze jeden drony szczegół. Według prasy agresorem był taksówkarz, podobno potężnie zbudowany chłop, a rajdowiec stanął w obronie córki. Ciekawe co by zrobił w podobnej sytuacji każdy, który teraz żąda najwyższej kary. Źle się stało, ale do tragedii by nie doszło, gdyby taksówkarz nie zaatakował innego użytkownika drogi.
        • Gość: qaz Re: Rajdowiec oskarżony o zabójstwo stanął przed IP: *.internetia.net.pl 21.04.11, 10:36
          Podobno potężnie zbudowany chłop....

          Trafiłeś na złe informację, tak się składa iż znałem zabitego chłopaka.Wygląd o niczym nie świadczy ale to akurat Tercjak jest dużo większy. Taki mały eot

        • Gość: merol Re: Rajdowiec oskarżony o zabójstwo stanął przed IP: *.e-wro.net.pl 21.04.11, 11:19
          > Akurat biegli nie są nieomylni i zdarza się im popełniać czasami wręcz kuriozal
          > ne błędy
          Buahaha , biegły nie mógł odróżnić szpikulca od rany zadanej nożem ?
          Zapewniam cię ze z takiej rany można określić rodzaj noża (długość i szerokość ostrza) a i kierunek zadania ciosu.


          >, nie ma więc co z góry przesądzać tematu.
          Przecież jest przesądzone.
          Na drodze publicznej wrócił po nóż i wbił go w brzuch ofiary i to miał być przypadek ?
          On zresztą niczego nie pamięta od tego "przypadku".


          >Jest w sprawie jeszcze jeden
          > drony szczegół. Według prasy agresorem był taksówkarz, podobno potężnie zbudow
          > any chłop, a rajdowiec stanął w obronie córki.

          O drobnym szczególe to ty zapomiansz.Tercjak miał przed zabójstwem konflikt z prawem bo dogonił innego kierowcę i metalowym prętem zniszczył mu auto.

          To autopsychol.
          Gdyby mu wtedy zabrali prawo i wsadzili do psychiatryka o ten człowiek by żył.



          >Ciekawe co by zrobił w podobnej
          > sytuacji każdy, który teraz żąda najwyższej kary.
          Ja bym noża nie użył.

          Może bym niechcąco zastrzelił albo maczetą potraktował bo przecież kłótnia uliczna uprawnia do tego.

          >Źle się stało, ale do tragedi
          > i by nie doszło, gdyby taksówkarz nie zaatakował innego użytkownika drogi.
          Przecież codziennie kierowcy pyskują i się szarpią bo auto wielu nie służy.
          A już taksówkarze znani są z tego ze mordują za zajechanie drogi.
          Zresztą tych taksówkarzy zleciałaby się pewnie cała korporacja a biedny Tercja był sam wiec musiał zabić w obronie własnej.


      • Gość: merol Re: Rajdowiec oskarżony o zabójstwo stanął przed IP: *.e-wro.net.pl 21.04.11, 11:27
        > Ja widzę tego mordercę jako człowieka bardzo niebezpiecznego dla społeczeństwa,
        > który resztę życia powinien spędzić w mamrze. W przeciwnym razie może on znowu
        > kogoś zamordować, bo się "zdenerwuje".
        Dać mu 10 pkt karnych i zabrać prawko na 6 miesiecy bo to człek niepoważny.

        > Bardzo szkoda, że po poprzednim "występ
        > ie" tego złoczyńcy sąd nie posadził go za kratki na parę latek. Wtedy może by s
        > ię opamiętał.
        Cóż takie mamy sądy , kilka dni temu ktoś nie chciał iśc do mamra to zastrzelił zonę.
        Niewykluczone ze ze służbowej broni która zapomniał zdać jak przestał być milicjantem.
        Ciekawe ilu milicjantów ma w domu broń wystraszonych ze Kuroń będzie ich wieszał.

        >Teraz to już nie ma na to szans. On nawet w celi będzie niebezpie
        > czny dla współosadzonych.
        Dlatego dostanie komfortową celą pojedynkę, a jak za dobre sprawowanie skrócą mu wyrok do12 lat to znów będzie "rajdował ".
        Automania bywa gorsza od schizofrenii, a Tercjak był zżyty z autem bardziej niż inni kierowcy.

      • Gość: KWar Faktycznie nie wygląda to ładnie. IP: *.play-internet.pl 21.04.11, 14:02
        Wziął narzędzie zbrodni - jakie by ono nie było - ZANIM wysiadł z samochodu. Jak dla mnie nie ma mowy o utarczce słownej, która zmieniła się w zbrodnię "pod wpływem chwili". Wygląda, że ten człowiek nie szedł rozmawiać, ani nawet walnąć w pysk, tylko pomachać nożem. Ja na jego miejscu cieszyłbym się, że mam zamiar ewentualny zamiast bezpośredniego w zarzucie i prędziutko bym się przyznał. Na koniec drobna uwaga: oskarżony nie mataczy. Wybór takiej linii obrony to jego prawo, mataczenie to np. podsuwanie fałszywych dowodów czy nakłanianie świadków do fałszywych zeznań. Oskarżony od momentu przedstawienia zarzutów ma prawo kłamać ile wlezie i to NIE JEST mataczenie.
    • olek_01 Re: Rajdowiec oskarżony o zabójstwo stanął przed 20.04.11, 21:03
      adela_30 napisała:

      > Łachudra! Powinien zgnić za kratami.

      Nic dodać ,nic ująć - mam nadzieję ,że Sąd nie da się wyprowadzić w pole i ten nędznik
      dostanie dożywocie - trudno, będzie z moich podatków ,ale ten bandyta nie ma prawa
      chodzić po wolności !!!
    • truten.zenobi Rajdowiec oskarżony o zabójstwo stanął przed są... 20.04.11, 21:55
      wysoki sądzie on się potknął i nadział się na nóż... podniósł się i znowu... i tak 7 razy...
    • wielki_czarownik Taaa 20.04.11, 23:53
      Już widzę, jak sąd uwierzy, że on sobie hobbystycznie woził w aucie szpikulec do papieru i przypadkiem dźgnął nim człowieka... Już nic lepszego nie mógł wymyślić?
      • truten.zenobi Re: Taaa 21.04.11, 07:00
        podziwiam Twoją wiarę w rozsądek i niezawisłość sądów...
      • tbernard Re: Taaa 21.04.11, 08:12
        Sądy wierzą w różne rzeczy i różne podejmują decyzje. Nie zawsze ma to związek ze zdrowym rozsądkiem i logiką. Nawet w tej sprawie sąd dał już raz przykład. W jednym z artykułów napisano:

        "W zeszłym roku sąd skazał Krzysztofa T. za to, że 27 lipca 2009 roku na ulicy Kowalskiej zaatakował kierowcę auta, które go wyprzedziło. Psiknął mu w oczy gazem, potem uderzył kijem, zdewastował samochód. Straty wyceniono na ok. 6 tys. zł."

        Przecież to już był bandycki napad kwalifikujący bezwzględnie na kilka lat do więzienia bez żadnych głupich zawiasów a w najlepszym razie przymusowy psychiatryk z pozbawieniem prawa jazdy do czasu, aż kilku biegłych orzeknie, że już mu się mózg wyleczył.
        • Gość: merol Re: Taaa IP: *.e-wro.net.pl 21.04.11, 11:32
          > "W zeszłym roku sąd skazał Krzysztofa T. za to, że 27 lipca 2009 roku na uli
          > cy Kowalskiej zaatakował kierowcę auta, które go wyprzedziło. Psiknął mu w oczy
          > gazem, potem uderzył kijem, zdewastował samochód. Straty wyceniono na ok. 6 ty
          > s. zł."


          Kijem ?
          przecież on woził metalowy pręt.
          Wysiadł z samochodu, uderzył go kilkukrotnie metalowym prętem i użył żelu pieprzowego. Natomiast uszkodzenia pojazdu wyceniono na ok. 6 tysięcy złotych. Zaatakowany kierowca nie doznał poważnych obrażeń, ale okoliczności tego czynu były szczególnie społecznie szkodliwe i dlatego podjęliśmy decyzję o wszczęciu sprawy z urzędu - mówi Małgorzata Klaus, rzeczniczka prokuratury okręgowej we Wrocławiu.
          link

    • Gość: Alencja Kto z Was wozi w aucie szpikulec do papieru? IP: *.dynamic.chello.pl 21.04.11, 03:59
      Zresztą, cóż to w ogóle jest? JEst coś takiego, jak nóż do papieru, np do rozcinania listów ale szpikulec? Może on hobbystycznie zbiera śmieci gdy jest piechotą akurat, po drodze nabijając je na ów szpikulec?
      • Gość: koko Taksówkarze IP: 188.121.19.* 21.04.11, 07:55

        Widząc jak jeżdzą taksówkarze, wcale się nie dziwię, że facio się wk...wił i postanowił
        przeszkolić złotówę z zasad bezpiecznej i płynnej jazdy. No cóż, metody były zbyt drastyczne.
        • tbernard Re: Taksówkarze 21.04.11, 08:21
          Taksówkarze potrafią irytować, to fakt. Jednak normalnemu człowiekowi wystarczy, że sobie w kabinie przeklnie i emocje rozładowane. No powiedzmy, że do tego maksymalnie mały klakson. Jeśli komuś to nie wystarcza i do rękoczynów się zabiera, to powinien mieć odebrane prawko i pójść na przymusowe leczenie do psychiatry.
          • Gość: dafa Re: Taksówkarze IP: *.ssp.dialog.net.pl 21.04.11, 08:50
            Tylko gosc ze złotówy wcale jej nie prowadził, a jechał jako pasażer i sam na skrzyżowaniu wyskoczył do kierowcy busa, który stał z tyłu, a w którym na dodatek siedziała córka Tercjaka, będąca w 9 miesiącu ciąży. A cała akcja rozpoczęła się skrzyżowanie wcześniej, gdzie ze złotówy poleciały teksty w strone busa o złą jazdę. Tam też panienka ze złotówy (kierowca) wyskoczyła z łapami do córki Tercjaka i szarpała się z drzwiami busa. Tercjak jechał z tyłu i widział całą sytuację. Jak zobaczył, że na następnym skrzyżowaniu przy ul. Hallera, wyskakuje pasażer z taksówy i szedł z łapami do stojącego za nimi busa, to poleciał za nim z czymś ostrym (prawdopodobnie nóż). Gość z taksówy zaczął lać kierowce busa i Tercjak się włączył. Przy czym zauważyć należy, że cała akcja rozegrała się przy drzwiach busa, więc raczej logiczne jest, że to nie kierowca busa startował do taryfiarza (jadący jako pasażer). Finał znamy. Wiadomo, że oskarżony przeholował, ale na pewno nie był prowokatorem całej sytuacji, tak jak to opisują w mediach. Zauważcie, że był tylko jeden cios (pchnięcie) nożem, więc jakby miał zamiar go zamordować, to chyba nie byłoby problemu, żeby zadać jeszcze pare ciosów. Natomiast inną sprawą jest, że biorąc nóż do ręki i machając nim w stronę człowieka, godzisz się na to, że możesz zabić. Tyle w temacie. Czekam na wyrok. pzdr
            • Gość: vbnm Re: Taksówkarze IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 21.04.11, 09:42
              Po tym co napisałeś trochę inaczej widzę teraz tę sprawę. Na miejscu adwokata starałbym się iść w stronę obrony koniecznej. Od razu pojawiłby sie zarzut przekroczenia jej granic (eksces intensywny), ale możnaby wtedy powołać się na wzburzenie usprawiedliwione okolicznosciami (córka w ciąży, wielki facet atakuje jej auto). Nie zmienia to faktu, ze i tak facet dostałby pewnie kilka kratek za nieudzielenie pomocy i inne takie.

              Ogólnie szanse na niski wyrok są mizerne...

              Swoją drogą podobno jego córkę i faceta córki oskarżono o utrudnianie działań policji czy fałszywe zeznania. Czy to prawda?
              • Gość: dafa Re: Taksówkarze IP: *.ssp.dialog.net.pl 21.04.11, 09:52
                mają zarzuty, ale prawdopodobnie o ukrywanie Tercjaka
                • Gość: vbnm Re: Taksówkarze IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 21.04.11, 13:36
                  Córka o ukrywanie zarzutów mieć nie może, bo ukrywanie osoby najbliższej nie jest przestępstwem. Może w inny sposób mu pomagała?
              • tbernard Re: Taksówkarze 21.04.11, 11:29
                Obrona konieczna? W zestawieniu z wcześniejszym wyrokiem za napad na innego kierowcę, to chyba najsensowniejszą obroną konieczną będzie odizolowanie gościa od normalnych ludzi. Bo coś za często mu się te "konieczne obrony" przytrafiają.
            • tbernard Re: Taksówkarze 21.04.11, 11:23
              Był sobie jakiś czas temu artykuł:
              wroclaw.gazeta.pl/wroclaw/1,35771,7432261,Rajdowiec_Krzysztof_Tercjak_poszukiwany_za_morderstwo.html
              Tam napisano:

              "Między kierowcami volkswagena i skody (jej pasażerką była młoda kobieta) doszło do ostrej wymiany zdań. Taksówkarz tak się zdenerwował, że wysiadł z samochodu. Wysiadł też mężczyzna z volkswagena i od razu uderzył go w twarz. Wtedy ze stojącego za busem mercedesa wysiadł Tercjak i ostrym narzędziem zadał kierowcy skody cios w pierś."

              Faktycznie wcześniej wyszedł taksówkarz (czyli też do psychiatryka się kwalifikował). Ale zięć zdaje się na dzień dobry pięścią go uderzył. Potem wyszedł nasz główny "bohater" z ostrym narzędziem zadając cios.
              A tą wersję że kobieta z taksówki wcześniej wyskoczyła i szarpała córkę, to dobrze aby potwierdzili świadkowie nie związani z zabójcą.
            • Gość: merol Re: Taksówkarze IP: *.e-wro.net.pl 21.04.11, 11:48
              > Tylko gosc ze złotówy wcale jej nie prowadził, a jechał jako pasażer i sam na s
              > krzyżowaniu wyskoczył do kierowcy busa, który stał z tyłu, a w którym na dodate
              > k siedziała córka Tercjaka, będąca w 9 miesiącu ciąży. A cała akcja rozpoczęła
              > się skrzyżowanie wcześniej, gdzie ze złotówy poleciały teksty w strone busa o z
              > łą jazdę. Tam też panienka ze złotówy (kierowca) wyskoczyła z łapami do córki T
              > ercjaka i szarpała się z drzwiami busa. Tercjak jechał z tyłu i widział całą sy
              > tuację. Jak zobaczył, że na następnym skrzyżowaniu przy ul. Hallera, wyskakuje
              > pasażer z taksówy i szedł z łapami do stojącego za nimi busa, to poleciał za ni
              > m z czymś ostrym (prawdopodobnie nóż). Gość z taksówy zaczął lać kierowce busa
              > i Tercjak się włączył. Przy czym zauważyć należy, że cała akcja rozegrała się p
              > rzy drzwiach busa, więc raczej logiczne jest, że to nie kierowca busa startował
              > do taryfiarza (jadący jako pasażer). Finał znamy. Wiadomo, że oskarżony przeho
              > lował,

              Znaczy za głęboko wbił nóż ?
              Długo ten nóż woził z zamiarem użycia ?
              Metalowego pręta już nie woził ?

              > ale na pewno nie był prowokatorem całej sytuacji, tak jak to opisują w m
              > ediach.
              Przecież nie ma zarzutu prowokacji tylko zabójstwa .
              Znając jego poprzednie ekscesy można powiedzieć ze to zabójstwo z premedytacją

              > Zauważcie, że był tylko jeden cios (pchnięcie) nożem, więc jakby miał z
              > amiar go zamordować, to chyba nie byłoby problemu, żeby zadać jeszcze pare cios
              > ów.
              No tak masz racje.
              Jeden cios to nie to samo co kilka .
              Powinni mu podzielić wyrok na 5.
              Woził nóż przypadkowo, wyrzucił go też przypadkowo, wziął do reki przypadkowo i wbił przypadkowo .
              Jak nie tego to następnego by zabił przypadkowo bo przypadkowo 4 miesiące wcześniej nie udało mu się zabić człowieka metalowym prętem za to że go wyprzedził.
              link



              >Natomiast inną sprawą jest, że biorąc nóż do ręki i machając nim w stronę c
              > złowieka, godzisz się na to, że możesz zabić.
              No przecież po to ten nóz wsadził do auta wiec po co ta mowa ?

              >Tyle w temacie. Czekam na wyrok.
              Rodzina czy osoba naiwna wierząca w przypadki ?
              A może też uważasz ze stres motoryzacyjny usprawiedliwia agresje ?
              To jak nie nóż to może młotek lub klucz do kół jest właściwym argumentem w dyskusji ?

              Już samo wożenie długiego noża z zamiarem użycia jest przestępstwem.
              To broń biała na którą trzeba mieć zezwolenie jeśli nie używasz jej do krojenia kiełbasy.
              Zdaje się ze ostrze 18 cm podpada pod ustawę i dlatego nóż musiał zatonąć.






              > pzdr
              • Gość: vbnm Re: Taksówkarze IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 21.04.11, 13:32
                Nawet maczeta jest w tym kraju legalna. Ustawa o broni i amunicji zabrania jedynie noszenia ukrytych ostrzy, np. w lasce.
          • Gość: gość Re: Taksówkarze IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.04.11, 08:51
            Więc w jakim celu taksówkarz wysiadał z samochodu na następnym skrzyżowaniu po scysji, która zaczęła się i mogła skończyć pod Carefourem? Chciał nauczyć innych rozumu? Stał się nieszczęśliwą ofiarą własnej agresji.
            • Gość: merol Re: Taksówkarze IP: *.e-wro.net.pl 21.04.11, 11:52
              > Więc w jakim celu taksówkarz wysiadał z samochodu na następnym skrzyżowaniu po
              > scysji, która zaczęła się i mogła skończyć pod Carefourem? Chciał nauczyć innyc
              > h rozumu? Stał się nieszczęśliwą ofiarą własnej agresji.

              Jesteś pewny tego co napisałeś ?

              Mogę być zabity jak wyjdę z samochodu ?
          • olek_01 Re: Taksówkarze 21.04.11, 09:02
            tbernard napisał:
            (...)Jeśli komuś to nie wystarcza i do rękoczynów się zabie
            > ra, to powinien mieć odebrane prawko i pójść na przymusowe leczenie do psychiat
            > ry.
            Tak jest ,masz rację ,niestety polscy kierowcy z tego co zauważyłem traktują drogę/ulicę jak front wojenny - oby wyprzedzić 2-3 auta przed światłami, i oby być w 5 sekund pod sygnalizatorem - potem przez takich miszczów nie da się za Chiny w miarę płynnie jeździć . Albo jedzie taki gość lewym pasem i nagle zmienia pas na prawy bo on musi w prawo skręcić - no to wtedy klakson,hamulec i tyle. używanie siły jest bez sensu i niekulturalne
            • peterbreslau Re: Taksówkarze 21.04.11, 10:08
              zaraz zaraz...
              Co świadkiem byłeś tego zdarzenia że znasz jego przebieg?
              Pan mistrzu kierownicy ten biedny rajdowiec został skazany już za podobny wybryk pół roku wcześniej...
              Rozumiem gdyby taka sytuacja dotyczyła "normalnego" człowieka który staje w obronie koniecznej swojej żony i jej nienarodzonego dziecka. To że człowiek wysiadł nie oznaczało że idzie zrobić krzywdę komukolwiek. zadam pytanie gdzie pan mistrz kierownicy rajdowiec wbił ten "szpikulonóż" w tego człowieka?
              dlaczego utrudniano śledztwo a sam mistrz bożyszcze fanów sportów motoryzacyjnych się ukrywał?
              Oczywiście kij ma dwa końce natomiast dużo wskazuje na to że człowiek jest zwykłym bandytą bo to nie jego pierwszy wyskok
        • Gość: merol Re: Taksówkarze IP: *.e-wro.net.pl 21.04.11, 11:34
          > Widząc jak jeżdzą taksówkarze, wcale się nie dziwię, że facio się wk...wił i po
          > stanowił
          > przeszkolić złotówę z zasad bezpiecznej i płynnej jazdy. No cóż, metody były zb
          > yt drastyczne.

          Widzę w tobie godnego następcę.
Pełna wersja