cancro
25.04.11, 21:08
W zasadzie zgadzam się ze wszystkim co napisano w artykule. Z dwoma wyjątkami.
1 Pan sędzia powinien być na stadionie 2 g. przed zawodami. Jak to możliwe, że najpierw jego zdaniem tor nadawał się do jazdy, a po dwóch zaledwie wyścigach już nie? Ponad 40 minutowe równanie toru sprawiło, ze liczył się tylko start i krawężnik, co pokazywali w każdym biegu nasi zawodnicy, zwłaszcza Jędzrzeajk. Robił to tak skutecznie, że odnosiłem wrażenie, ze robi to celowo. Maciek Janowski nie lubi klepiska, o czym sam mówił po meczu w Toruniu.
2. Kociemba wywalczył swój meczowy punkcik nie na byle kim. Pokonał w walce Dobruckiego. Myślę, ze trener miał nadzieję, że ta sztuka uda mu się ponownie. Jeśli o mnie idzie, gdybym miał wybierać kto przywozi zera, top zawsze wybrałbym polskiego juniora. Może czas zamiast Shildsa czy Andersena dać szansę naszym chłopakom. Jak pisałem po meczu z Tarnowem, ligi raczej nie zawojujemy. Niech zatem to nie będzie zupełnie stracony sezon. Niech objeździ się nasza młodzież.
Cóż, w mojej ocenie głównie za sprawą sędziego mieliśmy do czynienie z anty-promocją żużla. Piękna pogoda, pełny stadion, a na torze lipa. Szkoda.