prawo do nocnego odpoczynku

26.04.11, 12:50
ponieważ nie wiem już do kogo się zwrócić o pomoc postanowiłam napisać na tym forum. Moze ktoś się zainteresuje problemem, który tutaj przedstawię i pomoże. Na pewno wiele osób wie gdzie jest Wyspa Opatowicka. Znajduje się na niej park linowy, miejsce do spędzania aktywnego odpoczynku. W dalszej części wyspy jest las w którym wiele ptaków i zwierząt. Za wyspa lezy osiedle Opatowice na którym mieszkają tacy sami ludzie jak w innych częściach Wrocławia. Problem polega na tym, ze od jakiegoś czasu (trwa to już parę lat) na wyspie są organizowane dzikie imprezy z bardzo głośną muzyka. Zawsze jest to nocą, nieraz przeciąga się go godzin rannych tj. około godz. 9-10. Później parę godzin ciszy i wieczorem od nowa. Ostatnio takie dzikie wrzaski i bardzo głośną muzyka "umilały" noc mieszkańców Opatowic w czasie minionych Swiat Wielkanocnych. Nie wiem do kogo się zwrócić żeby wreszcie zapanował spokój. Interwencje policji pomagają na krotko. Uważam, ze można zorganizować jedna dobra akcje i zlikwidować to "miejsce rozrywki". Podobnie zachowują się goście hotelu Wodnik, podpływając stateczkiem na kanał i urządzają głośną zabawę o północy. Ludzie nie zdaja sobie sprawy, ze za walem jest osiedle mieszkalne i hałas bardzo przeszkadza. Najwyższy czas zrobić z tym wszystkim porządek. Proszę pomóżcie bo władze osiedla udają, ze nie znaja problemu a sami nie damy rady.










zawsze jest to w porze nocnej
    • Gość: pawel Re: prawo do nocnego odpoczynku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.05.11, 17:20
      podbijam
    • Gość: gość portalu Re: prawo do nocnego odpoczynku IP: *.ssp.dialog.net.pl 01.05.11, 18:03
      "Przecież na wyspie jest bardzo dużo ptaków i różnych zwierząt. A hałas jaki jest robiony straszy te biedne zwierzaki."
      "W dalszej części wyspy jest las w którym wiele ptaków i zwierząt"

      Zróbcie ściepę osiedlową i zgłoście się do nich: akcjaparkszczytnicki.pl/ a potem piszcie mejle tu: greenwroc@gmail.com
    • piotr_ze_wsi Re: prawo do nocnego odpoczynku 01.05.11, 19:55
      A przed chwilą jeszcze syreny wozów straży pożarnych, karetek pogotowia i radiowozów policji, bo się trzech głupków wybrało łódeczką pod sam Jaz Opatowicki.
    • zetkaf Re: prawo do nocnego odpoczynku 03.05.11, 14:15
      No coz, wystarczy spisywac kazda wizyte policji (data, godzina, mile widziany funkcjonariusz). Potem zakladacie sprawe w sadzie, prosicie policje o udostepnienie notatek sluzbowych jako dowodow, policja sama mi tak zaproponowala w innym miescie, na szczescie wystarczyla jedna wizyta "edukacyjna", znaczy policjanci w mundurach wytlumaczyli, ze mimo wlasnosci sasiad NIE MOZE pewnych rzeczy nawet we wlasnym domu (np. halasowac), z informacja, ile to moze kosztowac ;)
      • straznik.wroclawski Re: prawo do nocnego odpoczynku 03.05.11, 15:15
        Sęk w tym jedynie, że w tym przypadku uciążliwym sąsiadem nie jest znany z imienia i nazwiska lokator zza ściany lecz nieokreślony bliżej tłum czyniący niewłaściwy użytek ze swych gardeł i urządzeń, których lekkość umożliwa ich łatwy transport na własnych barkach.
        I jest z nimi tak, jak i z ich ludzką naturą - chociażbyś ich widłami wypędzał, zawsze powrócą, nie ci sami może, ale inni, przegonionym podobni w sposobie bycia.
        Może zatem sensowniejszym rozwiązaniem byłoby wymóc, tak na zarządcy terenu jak i obiektów prowadzących na Wyspę - o ile nie są tożsami, zamykanie ich po godzinie 22:00? Takie rozwiązania stosuje się na terenie naszego ukochanego grodu (bulwar Włodkowica, dla przykładu).
        Doradzałbym zatem inicjatywę obywatelską, zbieranie podpisów mieszkańców, dokumentowanie zgłoszeń do policji i SM, i kierowanie pism do właściwej instytucji.
        Kropla drąży skałę nie siłą, lecz częstością padania, wobec czego każdą możność należy wykorzystać w walce o błogosławioną ciszę.
        • Gość: igor Re: prawo do nocnego odpoczynku IP: *.wroclaw.vectranet.pl 03.05.11, 15:53
          Dość często po Śródmieściu w porze nocnej, lub wczesno rannej, jedzie sobie karetka z włączonym na maxa sygnale. Ulica jest pusta, zero innych aut, karetka jedzie pomału, więc pytam...o co chodzi? czy to ma być pobudka dla nas, naszych małych dzieci, które po takim hałasie trudno jest uspokić. Niech mi nikt nie mówi, że mam się wyprowadzić, bo mieszkam tu od urodzenia i kiedyś w naszym mieście po 22.00 do 6-tej rano obowiązywała cisza nocna. Teraz oprócz karetek, drą japy na ulicy dziewuchy i chłopy wracający z rynku. Już nieraz miałem ochotę wylać na nich wiadro wody, żeby otrzeźwieli. To jest zadanie dla straży i policji, żeby zapewnić nam odpoczynek w nocy i mam nadzieję, że wreszcie zaczną wyłapywać i karać mandatami tych co hałasują.
        • zetkaf Re: prawo do nocnego odpoczynku 03.05.11, 16:14
          > Sęk w tym jedynie, że w tym przypadku uciążliwym sąsiadem nie jest znany z imie
          > nia i nazwiska lokator zza ściany lecz nieokreślony bliżej tłum czyniący niewła
          > ściwy użytek ze swych gardeł i urządzeń, których lekkość umożliwa ich łatwy tra
          > nsport na własnych barkach.
          A teren jest niczyj? Nikt nim nie zarzadza?
          • straznik.wroclawski Re: prawo do nocnego odpoczynku 03.05.11, 16:39
            Ależ zarządza! Co zresztą napisałem...
            Ani jednak właściciel, ani zarządca nie ponoszą odpowiedzialności za wykroczenie, ponieważ ta, zgodnie z kodeksem postępowania w sprawach o wykroczenia, przypisana jest jedynie sprawcy wykroczenia.
            Podam prosty przykłąd z życia wzięty - w środku nocy z mieszkania obok dobiega głośna muzyka. Wezwany przez sąsiadów patrol stwierdza, że w mieszkaniu są trzy osoby. Żadna z nich nie przyznaje się do podkręcenia potencjometru wieży stereo. Sprawa trafia do sądu, wtedy grodzkiego. Przeciwko wszystkim trzem osobom. I sąd wszystkich uniewinnia. No bo kto fizycznie zakłócił? Nie wiadomo.
            Tutaj zarządcę można byłoby, teoretycznie, pozwać do sądu z powództwa cywilnego, jako tego, kto administrując danym terenem umożliwił dostęp do niego osobom postronnym, zakłócającym ciszę nocną, ale taki pozew raczej nie zrobiłby wielkiej kariery, bo na podobnej zasadzie można byłoby pozywać i prezydentów/burmistrzów/wójtów w przypadku głośnego zachowania się na ulicy podchmielonych mężczyzn i kobiet. Byłoby to absurdem.
            • zetkaf Re: prawo do nocnego odpoczynku 03.05.11, 16:53
              > Ani jednak właściciel, ani zarządca nie ponoszą odpowiedzialności za wykroczeni
              > e, ponieważ ta, zgodnie z kodeksem postępowania w sprawach o wykroczenia, przyp
              > isana jest jedynie sprawcy wykroczenia.
              Ale... za udostepnienie terenu, a wiec umozliwienie popelnienia wykroczenia? Moze to nie to samo, co wspoludzial w przestepstwie, ale nie ma paragrafu?

              > głośna muzyka. Wezwany przez sąsiadów patrol stwierdza, że w mieszkaniu są trzy
              > osoby. Żadna z nich nie przyznaje się do podkręcenia potencjometru wieży stere
              > o. Sprawa trafia do sądu, wtedy grodzkiego. Przeciwko wszystkim trzem osobom. I
              > sąd wszystkich uniewinnia. No bo kto fizycznie zakłócił? Nie wiadomo.
              Ech, nasze polskie prawo...
              ps. ale zawsze sad moze zastosowac drugi edukacyjny wymiar - pociagac, postraszyc. W koncu uniewinni, ale moze sie ludkom odechce i dla swietego spokoju? Z sasiadem wystarczyla interwencja policji, i wytlumaczenie, co mu grozi. Bez dodawania, jak latwo tego uniknac... sam znalazl sposob ucieczki od kary - przestal katowac mnie muzyka ;)

              > Tutaj zarządcę można byłoby, teoretycznie, pozwać do sądu z powództwa cywilnego
              > , jako tego, kto administrując danym terenem umożliwił dostęp do niego osobom p
              > ostronnym, zakłócającym ciszę nocną, ale taki pozew raczej nie zrobiłby wielkie
              > j kariery, bo na podobnej zasadzie można byłoby pozywać i prezydentów/burmistrz
              > ów/wójtów w przypadku głośnego zachowania się na ulicy podchmielonych mężczyzn
              > i kobiet. Byłoby to absurdem.
              Absurdem byloby ograniczenie prawa dostepu nocnego do ulic, ale nie do np. parku, terenow prywatnych, itp.
              PS. jak nie kijem go, to palka... zameczonym proponuje poznecanie sie nad wlascicielem terenu np. poprzez wzywanie SM do niewywiezionych smieci i robienia z terenu nielegalnego smietniska, ci od ekologii moga przyjsc sprawdzic czy raporty srodowiskowe uwzgledniaja zanieczyszczanie srodowiska... jak wspomnial straznik, woda drazy kamien nie sila, lecz czestym padaniem ;)
Pełna wersja