cisza nocna

29.04.11, 15:13
Parę dni temu pisałam o wyspie Opatowickiej i o tym co tam się dzieje wieczorami i nocami. Zbliża się długi weekend i słabo mi się robi na sama myśl o kolejnych dzikich wrzaskach i diabolicznej muzyce trwającej do białego rana. Nie wszyscy wiedza, ze za wyspa jest osiedle mieszkalne - Opatowice. Ludzie, którzy tam mieszkają nie maja już siły bo nikt się nie interesuje jak nam mieszkańcom Opatowic mieszka sie w takich warunkach. Mamy prawo do ciszy i spokoju. Moze ktoś na forum poruszy temat dotyczący prawa do nocnego wypoczynku i pomoże. Do kogo się zrwocic żeby wreszcie zapanował spokój. Dlaczego goście hotelu Wodnik nie popłyną np. pod urząd wojewódzki i tam nie urządza sobie hucznej zabawy na przycumowanym statku tylko robią to prawie pod oknami mieszkańców. Policja interweniuje ale to nie pomaga na długo. Nie wiem skąd biorą się ci jacyś pseudo muzycy i dlaczego władze nie zrobią z tym porządku. Przecież na wyspie jest bardzo dużo ptaków i różnych zwierząt. A hałas jaki jest robiony straszy te biedne zwierzaki. Pewnie musi się stać jakieś nieszczęście żeby wreszcie ktoś coś zrobił. Uważam, ze można zapobiec gromadzeniu się na wyspie rożnego rodzaju elementu i urządzaniu tam dzikich zabaw i wrzasków. Poradźcie gdzie uderzyć żeby wreszcie ta sprawę załatwić.
    • Gość: gość portalu Re: cisza nocna IP: *.ssp.dialog.net.pl 29.04.11, 17:48
      policja
      sanepid
      policja
      policja
      policja
      policja
      sanepid
      policja
      policja
      policja
      sanepid
      urząd skarbowy

      i tak w kółko...
      • Gość: Kamila Re: cisza nocna IP: *.wroclaw.mm.pl 29.04.11, 18:38
        No proszę, na obrzeżach wcale nie jest tak cicho.. A jak mieszkańcy starego miasta narzekają na wycie, wrzaski etc. to każdy radzi wyprowadzić się z centrum. Współczuję, bo mam to regularnie, weekendy to koszmar. Ale tu nikogo to nie interesuje - straż miejska wieczorami znika, a pojawia się tylko jak ktoś zaparkuje w niedozwolonym miejsce. Zgłaszanie nic nie przyniosłoby, bo zazwyczaj są to osoby, które przechodzą przez miasto, więc zanim SM podejdzie to danych osób już dawno nie ma. Oni odchodzą, a potem pojawiają się setki rozwrzeszczanych, pijanych ludzi.
    • Gość: WK Mam złą wiadomość IP: *.internetia.net.pl 29.04.11, 23:27
      Cisza nocna nie istnieje jako wiążąca kogokolwiek definicja zachowań dozwolonych w porze nocnej. Coś o tym wiedzą mieszkańcy Rynku i okolic, którym na ich żądania ograniczenia hałasu przynajmniej po godz.22 odpowiada się: "Nie podoba się? To się wyprowadźcie z centrum". Z Opatowic też można się wyprowadzić. Niestety, w naszym mieście panuje przyzwolenie na nieliczenie się z prawem mieszkańców do wypoczynku i spokoju a urządzanie hucznych imprez do późnej nocy jest uważane za atrybut "miejskości" (choć takie zachowanie kojarzy się - nie bez powodu - raczej z wiejską dyskoteką).
      Proponuję jednak zainteresować organizacje ekologiczne - one mają wprawę w robieniu zadym w obronie zwierząt i potrafią być skuteczne.
Pełna wersja