Za rok wrocławskie tramwaje wrócą na ul. św. Ja...

02.05.11, 11:09
Tyle dobrego że przynajmniej tramwaje tam wrócą. Tak czy inaczej trzeba by pomyśleć o kilku nowych mostach bo w godzinach szczytu na KAŻDYM się stoi w korku
    • g625 Re: Za rok wrocławskie tramwaje wrócą na ul. św. 02.05.11, 11:29
      Pomyśleć warto, a potem przemyśleć koszty budowy mostów dla samochodów i koszty budowy kolejnych parkingów, ulic, a wniosek do wyciągnięcia jest prosty: więcej tramwajów i rowerów.
      • Gość: taki sobie Re: Za rok wrocławskie tramwaje wrócą na ul. św. IP: *.wroclaw.mm.pl 02.05.11, 11:54
        Z tym "nic tamtędy nie jeździ" to autor ostro pojechał. Owszem, jedżdżą tamtędy samochody.
      • Gość: z Co wy z tymi rowerami? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.05.11, 11:56
        Może dla kogoś mieszkającego w ścisłym centrum jest to jakaś alternatywa, ale jak ktoś ma dojeżdżać z Psiego Pola, Wojnowa czy Leśnicy rowerem? Pomijam czas dojazdu, ale nie sposób spocony pójść do biura do pracy, nie pomyślałeś o tym?
        • g625 Re: Co wy z tymi rowerami? 02.05.11, 12:00
          Jeśli przy spokojnej jeździe rowerem się pocisz, to należy poprawić kondycję. To na pewno od braku ruchu. A jeśli za daleko, to można jechać właśnie tramwajem.
          • Gość: marek Re: Co wy z tymi rowerami? IP: 213.199.248.* 02.05.11, 15:56
            Z Psiego Pola tramwajem?
            • Gość: qwerty Re: Co wy z tymi rowerami? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 02.05.11, 16:21
              Nie karm rowerowego trolla człowieku :)
            • tbernard Re: Co wy z tymi rowerami? 03.05.11, 14:50
              Z Psiego Pola to jest możliwość skorzystania z kolei.
              Z tymi rowerami nie można oczywiście przesadzać. Ale sporo jest takich którzy mają stosunkowo blisko jak na rower, mają wydzieloną drogę dla rowerów, mają w pobliżu tramwaj a i tak dla prestiżu będą się autem w korki wciskać. Ot tylko dla zaafiszowania swojego statusu, bo ciągle im się wydaje, że auto to oznaka nobilitacji i nie będą z plebsem w tramwajach obcować. Wystarczyło by aby tylko część z nich zmieniło nastawienie i poprawiła by się sprawność wszystkich przemieszczających się. Oczywiście zmuszać nikogo do niczego nie można.
              • Gość: qwerty Re: Co wy z tymi rowerami? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 04.05.11, 09:27
                Człowieku, co ty bredzisz? Auto jako symbol statusu? Chyba Bentley albo jakieś Lambo. Teraz auto jest takim samym przedmiotem użytkowym jak telewizor.

                Ludzie wybierają auta, bo pomimo debilnych pomysłów ZDiUM'u w dalszym ciągu mogą dojechać do celu szybciej i wygodniej. O tym, że bezpieczniej już nawet nie wspominam. Poza tym, wielu Wrocławian mieszka na obrzeżach (tak jak np. nasz genialny pseudo-Sternik) i dla nich dojazd do centrum czymś innym niż autem jest praktycznie niemożliwy.
                • tbernard Re: Co wy z tymi rowerami? 04.05.11, 09:38
                  Czytaj ze zrozumieniem. Pisałem o tych co mają stosunkowo blisko, mają pod nosem tramwaj lub dobre alejki rowerowe a mimo to wciskają się do korków blokując dodatkowo tych o których Ty piszesz, że nie mają takiego wyboru mieszkając na obrzeżach i są praktycznie do auta zmuszeni. Nie ja uważam auto za symbol luksusu, tylko właśnie tacy o których pisałem. Zresztą tu na forum pojawiały się argumenty tego typu ludzi: bo nie lubię roweru ani tramwaju.
              • urko70 Re: Co wy z tymi rowerami? 04.05.11, 12:12
                tbernard napisał:

                > Z tymi rowerami nie można oczywiście przesadzać. Ale sporo jest takich którzy m
                > ają stosunkowo blisko jak na rower, mają wydzieloną drogę dla rowerów, mają w p
                > obliżu tramwaj a i tak dla prestiżu będą się autem w korki wciskać.

                Zwróć uwagę na pogodę. Mimo, że maj to zimno jak diabli, w kwietniu różnie bywało - generalnie: nie kazdy może nawet jakby chciał na rowerze.

                > Ot tylko dl
                > a zaafiszowania swojego statusu, bo ciągle im się wydaje, że auto to oznaka nob
                > ilitacji i nie będą z plebsem w tramwajach obcować.

                Nie chęć do obcowania z jak to nazwałeś "plebsem" to jedno, najważniejsze to to że auto daje szybką, bezpieczną i wygodną mozliwość przemieszczania się. Nie zmarzniesz, nie zmokniesz, nie spocisz się i będziesz na czas. czego nei można powiedzieć ani o rowerze ani o tramwaju.


                > Oczywiście zmuszać nikogo do niczego nie można.

                O! PEŁNA ZGODA!
                Zachęcać (nie mylić ze zniechęcaniem), promować, ułatwiać ale nie zmuszać.
                • czechofil Re: Co wy z tymi rowerami? 04.05.11, 12:30
                  > Zwróć uwagę na pogodę. Mimo, że maj to zimno jak diabli, w kwietniu różnie bywa
                  > ło - generalnie: nie kazdy może nawet jakby chciał na rowerze.

                  Zimno? Dziś jest najlepsza temperatura do jazdy na rowerze! A co do zachcianek, to może nie każdy by chciał jeździć na rowerze, ale niedługo wielu będzie do tego zmuszonych. Coraz wyższe ceny paliwa, coraz większe korki, dlatego prawda jest banalna - rower jest najskuteczniejszym środkiem transportu w tym mieście...

                  > Nie chęć do obcowania z jak to nazwałeś "plebsem" to jedno, najważniejsze to to
                  > że auto daje szybką, bezpieczną i wygodną mozliwość przemieszczania się. Nie z
                  > marzniesz, nie zmokniesz, nie spocisz się i będziesz na czas. czego nei można p
                  > owiedzieć ani o rowerze ani o tramwaju.

                  Piszesz bzdury, ponieważ tylko kilka razy udało mi się szybciej przyjechać do roboty autem niż rowerem. Wystarczy, że na jednym skrzyżowaniu muszę odstać ze trzy cykle świetlne, na drugim dwa i auto na odcinku 9 km przy rowerze wysiada. Poza tym nie wiem o co ci chodzi z tym moknięciem, poceniem się i marznięciem. Jeżdżę na rowerze po Wrocławiu kupę lat i wymienione procesy fizjologiczne są mi kompletnie obce...
                  • urko70 Re: Co wy z tymi rowerami? 04.05.11, 12:47
                    czechofil napisał:

                    > > Zwróć uwagę na pogodę. Mimo, że maj to zimno jak diabli, w kwietniu różni
                    > e bywa
                    > > ło - generalnie: nie kazdy może nawet jakby chciał na rowerze.
                    >
                    > Zimno? Dziś jest najlepsza temperatura do jazdy na rowerze!

                    Dziś rano mój termometr pokazywał 5,5 st C. Mimo rękawiczek, czapki i niecienkich jeansów ja trochę zmarzłem.
                    Wielu z WAS rowerowych_naganiaczy nie umie zrozumieć, że nie kazdy jest taki sam. Jeśli WAM jest dobrze, jesli Wam pasuje to znaczy, że wszystkim innym również powinno.


                    > A co do zachcianek,
                    > to może nie każdy by chciał jeździć na rowerze, ale niedługo wielu będzie do t
                    > ego zmuszonych. Coraz wyższe ceny paliwa, coraz większe korki, dlatego prawda j
                    > est banalna - rower jest najskuteczniejszym środkiem transportu w tym mieście..

                    O właśnie, a nie powinno się zmuszać tylko jesli już zachęcać.


                    > > Nie chęć do obcowania z jak to nazwałeś "plebsem" to jedno, najważniejsze
                    > to to
                    > > że auto daje szybką, bezpieczną i wygodną mozliwość przemieszczania się.
                    > Nie z
                    > > marzniesz, nie zmokniesz, nie spocisz się i będziesz na czas. czego nei m
                    > ożna p
                    > > owiedzieć ani o rowerze ani o tramwaju.
                    >
                    > Piszesz bzdury, ponieważ tylko kilka razy udało mi się szybciej przyjechać do r
                    > oboty autem niż rowerem. Wystarczy, że na jednym skrzyżowaniu muszę odstać ze t
                    > rzy cykle świetlne, na drugim dwa i auto na odcinku 9 km przy rowerze wysiada.
                    > Poza tym nie wiem o co ci chodzi z tym moknięciem, poceniem się i marznięciem.
                    > Jeżdżę na rowerze po Wrocławiu kupę lat i wymienione procesy fizjologiczne są m
                    > i kompletnie obce...

                    Przyjmij do wiadomości, że nie kazdy musi umieć, lubić jeżdzić na rowerze po mieście, przyjmij do wiadomości, że wielu ludzi nie jest w pełni sprawnych - mimo, że tego nie widać - to tylko hasłowe pokazanie, że rower nie jest dla każdego.
                    A KZ jest tak marnej jakości, że rzadko kiedy "pokona" samochód liczac ofc d2d. Ale oczywiście jesli ktoś nie liczy czasu na dojście do i z przystanku, czasu na czekanie na KZ to czasem może mu wyjść czas krótszy.
                    • czechofil Re: Co wy z tymi rowerami? 04.05.11, 12:56
                      > Dziś rano mój termometr pokazywał 5,5 st C. Mimo rękawiczek, czapki i niecienki
                      > ch jeansów ja trochę zmarzłem.
                      > Wielu z WAS rowerowych_naganiaczy nie umie zrozumieć, że nie kazdy jest taki sa
                      > m. Jeśli WAM jest dobrze, jesli Wam pasuje to znaczy, że wszystkim innym równie
                      > ż powinno.

                      Szczerze mówiąc mało mnie interesuje, czym kto jeździ do pracy. Jak chcesz stać w korkach i tracić bezsensownie kasę na paliwo, to twoja sprawa. Nie znoszę jednak wmawiania mi, że jak jeżdżę do roboty na rowerze, to muszę się koniecznie spocić, zmarznąć i zmoknąć...

                      > Przyjmij do wiadomości, że nie kazdy musi umieć, lubić jeżdzić na rowerze po mi
                      > eście, przyjmij do wiadomości, że wielu ludzi nie jest w pełni sprawnych - mimo
                      > , że tego nie widać - to tylko hasłowe pokazanie, że rower nie jest dla każdego

                      Ależ oczywiście, w społeczeństwie jest jakiś odsetek inwalidów i zniedołężniałych starców. Ale większość to jednak ludzie zdrowi, którym nic by się nie stało, gdyby te 3- 4 km przejechali do roboty na rowerku. Jakoś w cywilizowanych krajach zachodu jest to możliwe...
                      • urko70 Re: Co wy z tymi rowerami? 04.05.11, 13:17
                        czechofil napisał:

                        > Szczerze mówiąc mało mnie interesuje, czym kto jeździ do pracy. Jak chcesz stać
                        > w korkach i tracić bezsensownie kasę na paliwo, to twoja sprawa. Nie znoszę je
                        > dnak wmawiania mi, że jak jeżdżę do roboty na rowerze, to muszę się koniecznie
                        > spocić, zmarznąć i zmoknąć...

                        Póki co Ty piszesz "przy 8st to ja się rozbieram" - kogo obchodzi co Ty robisz? Kazdy powinien pisać za siebie, jesli mi przy 5,5 zimno to NIC Ci do tego, jesli kogoś boli kolano o czym nie wiesz i sie nie dowiesz to też Ci nic do tego. Tobie na rowerze dobrze (?) super ale nie znaczy że innym będzie dobrze, że inni sie nie spocą, ze inni załatawią to co mają załątwić.

                        > > Przyjmij do wiadomości, że nie kazdy musi umieć, lubić jeżdzić na rowerze
                        > po mi
                        > > eście, przyjmij do wiadomości, że wielu ludzi nie jest w pełni sprawnych
                        > - mimo
                        > > , że tego nie widać - to tylko hasłowe pokazanie, że rower nie jest dla k
                        > ażdego
                        >
                        > Ależ oczywiście, w społeczeństwie jest jakiś odsetek inwalidów i zniedołężniały
                        > ch starców.

                        "Fajnie" dzielisz ludzi, na rowerzystów czyli normalnych i zdrowych i tych co wolą samochodem czyli zniedołężniałych.
                        Baaardzo obiektywne podejście do tematu.
                        • czechofil Re: Co wy z tymi rowerami? 04.05.11, 13:49
                          > Póki co Ty piszesz "przy 8st to ja się rozbieram" - kogo obchodzi co Ty robisz?
                          > Kazdy powinien pisać za siebie, jesli mi przy 5,5 zimno to NIC Ci do tego, jes
                          > li kogoś boli kolano o czym nie wiesz i sie nie dowiesz to też Ci nic do tego.
                          > Tobie na rowerze dobrze (?) super ale nie znaczy że innym będzie dobrze, że inn
                          > i sie nie spocą, ze inni załatawią to co mają załątwić.

                          Powtarzam po raz kolejny, jak do debila. Gówno mnie obchodzi, czym jeździsz do pracy, ale przestań potem marudzić, że stoisz w korkach albo, że ci most zamknęli. Auto nie jest jedynym pojazdem, którym się można przemieszczać po Wrocławiu i coraz więcej ludzi to wreszcie pojmuje. Ludzie jeżdżą na rowerach w zimie, przy minusowych temperaturach, a ty tu stękasz, że 5,5 st. C ci za mało? Żałosny jesteś koleś, gdzieś ty się uchował? Widać, że w życiu cię mamusia na kolonie nie wysłała, o obozie harcerskim i spaniu w namiocie nawet nie wspomnę...
                          • urko70 Re: Co wy z tymi rowerami? 04.05.11, 14:09
                            czechofil napisał:

                            > > Póki co Ty piszesz "przy 8st to ja się rozbieram" - kogo obchodzi co Ty r
                            > obisz?
                            > > Kazdy powinien pisać za siebie, jesli mi przy 5,5 zimno to NIC Ci do tego
                            > , jes
                            > > li kogoś boli kolano o czym nie wiesz i sie nie dowiesz to też Ci nic do
                            > tego.
                            > > Tobie na rowerze dobrze (?) super ale nie znaczy że innym będzie dobrze,
                            > że inn
                            > > i sie nie spocą, ze inni załatawią to co mają załątwić.
                            >
                            > Powtarzam po raz kolejny, jak do debila.

                            Nerwy Ci puszczają, trzymaj poziom, albo również zacznę do Ciebie pisać w ten sposób.
                            Kurcze.... co rozmowa z typowym rowerzystom to wcześniej czy później pojawia się obrażanie....


                            > Gówno mnie obchodzi, czym jeździsz do
                            > pracy, ale przestań potem marudzić, że stoisz w korkach albo, że ci most zamknę
                            > li. Auto nie jest jedynym pojazdem, którym się można przemieszczać po Wrocławiu
                            > i coraz więcej ludzi to wreszcie pojmuje. Ludzie jeżdżą na rowerach w zimie, p
                            > rzy minusowych temperaturach, a ty tu stękasz, że 5,5 st. C ci za mało? Żałosny
                            > jesteś koleś, gdzieś ty się uchował? Widać, że w życiu cię mamusia na kolonie
                            > nie wysłała, o obozie harcerskim i spaniu w namiocie nawet nie wspomnę...

                            Widać tylko tyle, że zaczynasz się zachowywać niegrzecznie (w tym przypadku to eufemizm) a cały świat widzisz przez pryzmat swojej jakże cudownej i idealnej osoby.

                            Co do wyjazdów to pierwszy raz wyjechałem na 3 tyg mając niecałe 7 lat - no ale Ty coś tam sobie widzisz...
                            • czechofil Re: Co wy z tymi rowerami? 04.05.11, 14:39
                              > Nerwy Ci puszczają, trzymaj poziom, albo również zacznę do Ciebie pisać w ten s
                              > posób.
                              > Kurcze.... co rozmowa z typowym rowerzystom to wcześniej czy później pojawia si
                              > ę obrażanie....

                              Ciężko się nie denerwować, jeśli się do kogoś pisze kilka razy to samo, a on z tego nic nie rozumie. Poza tym co to znaczy "typowy rowerzysta"? Mógłbyś mi to wytłumaczyć? Jeżdżę po Wrocławiu zarówno rowerem jak i autem oraz kz. Często też przemieszczam się na piechotę, dlaczego więc nie piszesz, że jestem typowym kierowcą, pieszym albo pasażerem kz?

                              > Widać tylko tyle, że zaczynasz się zachowywać niegrzecznie (w tym przypadku to
                              > eufemizm) a cały świat widzisz przez pryzmat swojej jakże cudownej i idealnej o
                              > soby.

                              I znów nie rozumiesz, co się do ciebie pisze. Czy te kilkanaście tysięcy osób, które dziś rano wsiadły na rower to jest jakiś matrix? Jak widzisz więc, nie patrzę przez pryzmat swojej osoby, bo nie tylko ja jeżdżę w takiej temperaturze...
                              • urko70 Re: Co wy z tymi rowerami? 04.05.11, 15:11
                                czechofil napisał:

                                > > Nerwy Ci puszczają, trzymaj poziom, albo również zacznę do Ciebie pisać w
                                > ten s
                                > > posób.
                                > > Kurcze.... co rozmowa z typowym rowerzystom to wcześniej czy później poja
                                > wia si
                                > > ę obrażanie....
                                >
                                > Ciężko się nie denerwować,

                                Ale rozróżniaj denerwowanie się od obrazania.

                                > jeśli się do kogoś pisze kilka razy to samo, a on z
                                > tego nic nie rozumie. Poza tym co to znaczy "typowy rowerzysta"? Mógłbyś mi to
                                > wytłumaczyć? Jeżdżę po Wrocławiu zarówno rowerem jak i autem oraz kz. Często te
                                > ż przemieszczam się na piechotę, dlaczego więc nie piszesz, że jestem typowym k
                                > ierowcą, pieszym albo pasażerem kz?

                                Ja również jeżdżę rowerem, samochodem, czasem KZ ale ja rozumiem, że jeden jest gruby i jak zacznie na rowerze to się spoci jak świnia po 1,5 km i bez prysznica sie nie da, innego boli kolano i lekarze nie umieja pomóc, jeszcze innego boli kregosłup tak szyjny jak lędźwiowy, jeszcze ktoś inny boi się rowerem po wrocławskich ulicach bo dziury jak diabli bo niebezpiecznie. Poza to że sa rowery nijak nie wyklucza obowiązku odpowiednich władz rozwoju infrastruktury dla KI.

                                > > Widać tylko tyle, że zaczynasz się zachowywać niegrzecznie (w tym przypad
                                > ku to
                                > > eufemizm) a cały świat widzisz przez pryzmat swojej jakże cudownej i idea
                                > lnej o
                                > > soby.
                                >
                                > I znów nie rozumiesz, co się do ciebie pisze.

                                No jak nie jak tak?! Ja do Ciebie, że 5,5 - 8 to dla wielu za zimno, a Ty mi na to że Ty czapkę sciagasz...

                                > Czy te kilkanaście tysięcy osób,
                                > które dziś rano wsiadły na rower to jest jakiś matrix? Jak widzisz więc, nie pa
                                > trzę przez pryzmat swojej osoby, bo nie tylko ja jeżdżę w takiej temperaturze..
                                > .

                                Nie rozmawiam z tymi innymi tylko z Tobą.

                                BTW skąd wziąłeś te "kilkanaście tysięcy"?
                                • czechofil Re: Co wy z tymi rowerami? 04.05.11, 15:30
                                  > Ale rozróżniaj denerwowanie się od obrazania.

                                  Spróbuj wreszcie zrozumieć, co się do ciebie pisze, wtedy nie będę ciebie obrażał. Ja tylko nazywam rzeczy po imieniu...

                                  > Ja również jeżdżę rowerem, samochodem, czasem KZ ale ja rozumiem, że jeden jest
                                  > gruby i jak zacznie na rowerze to się spoci jak świnia po 1,5 km i bez pryszni
                                  > ca sie nie da, innego boli kolano i lekarze nie umieja pomóc, jeszcze innego bo
                                  > li kregosłup tak szyjny jak lędźwiowy, jeszcze ktoś inny boi się rowerem po wro
                                  > cławskich ulicach bo dziury jak diabli bo niebezpiecznie.

                                  Już ci pisałem, że jest jakiś odsetek ludzi niezdolnych od jeżdżenia na rowerze. Ale większość kierowców to zdrowe byki, którym zwyczajnie dupska przyrosły do foteli samochodowych. Nie widzę żadnych przeciwwskazań, żeby ci ludzie nie mogli jeździć do pracy na rowerach...

                                  Poza to że sa rowery
                                  > nijak nie wyklucza obowiązku odpowiednich władz rozwoju infrastruktury dla KI.

                                  Najpierw narzekasz, że miasto wydziela torowiska kosztem kierowców, a potem zarzucasz temu samemu miastu, że nie rozwija kz. Gdzie tu logika?

                                  > No jak nie jak tak?! Ja do Ciebie, że 5,5 - 8 to dla wielu za zimno, a Ty mi na
                                  > to że Ty czapkę sciagasz...

                                  W ten sposób ci udowadniam, że koleś w średnim już wieku może w takiej temperaturze spokojnie i komfortowo jeździć na rowerze. Co udowadnia, że może tak czynić większość zdrowych, młodych ludzi...

                                  > Nie rozmawiam z tymi innymi tylko z Tobą.
                                  >
                                  > BTW skąd wziąłeś te "kilkanaście tysięcy"?

                                  A ja piszę też w imieniu tych kilkunastu tysięcy wrocławskich rowerzystów, których nie chcesz dostrzec na naszych ulicach. Dane zaś wziąłem ze stron portalu WIR...
                                  • urko70 Re: Co wy z tymi rowerami? 04.05.11, 15:57
                                    czechofil napisał:

                                    > Spróbuj wreszcie zrozumieć, co się do ciebie pisze, wtedy nie będę ciebie obraż
                                    > ał. Ja tylko nazywam rzeczy po imieniu...

                                    Po prostu panuj nad językiem.


                                    > Już ci pisałem, że jest jakiś odsetek ludzi niezdolnych od jeżdżenia na rowerze
                                    > . Ale większość kierowców to zdrowe byki, którym zwyczajnie dupska przyrosły do
                                    > foteli samochodowych. Nie widzę żadnych przeciwwskazań, żeby ci ludzie nie mog
                                    > li jeździć do pracy na rowerach...

                                    Czyli tak, czechowil czy tam inny urzędas uważa że każdy może więc tak ma byc i koniec kropka! O! jakie proste rozwiązanie korków w mieście. Może jeszcze wydać zarządzenie, że kazdy obywatel miasta ma sobie kupic rower i korzystac tylko z roweru, wszelkie udogodnienia sa zakazane i będą surowo karane.
                                    Potem będzie mozna śmiało pochwalić się sukcesem "rozwiązaliśmy problem korków".

                                    Auto jest ułatwieniem dla człowikeka i powinno sie korzystać z ułątwień, powinno się nadążać za rozwojem -> rozwijać infrstrukturę drogową, obdownice (dwa ringi w mieście i jeden poza miastem)

                                    > Poza to że sa rowery
                                    > > nijak nie wyklucza obowiązku odpowiednich władz rozwoju infrastruktury dl
                                    > a KI.
                                    >
                                    > Najpierw narzekasz, że miasto wydziela torowiska kosztem kierowców, a potem zar
                                    > zucasz temu samemu miastu, że nie rozwija kz. Gdzie tu logika?

                                    A od kiedy to wyłaczenie drogi to rozwój?!

                                    > > No jak nie jak tak?! Ja do Ciebie, że 5,5 - 8 to dla wielu za zimno, a Ty
                                    > mi na
                                    > > to że Ty czapkę sciagasz...
                                    >
                                    > W ten sposób ci udowadniam, że koleś w średnim już wieku może w takiej tempera
                                    > turze spokojnie i komfortowo jeździć na rowerze. Co udowadnia, że może tak czyn
                                    > ić większość zdrowych, młodych ludzi...

                                    A ja się w marcu dwa razy przeziębiłem - ale co to Ciebei obchodzi....


                                    > > Nie rozmawiam z tymi innymi tylko z Tobą.
                                    > >
                                    > > BTW skąd wziąłeś te "kilkanaście tysięcy"?
                                    >
                                    > A ja piszę też w imieniu tych kilkunastu tysięcy wrocławskich rowerzystów, któr
                                    > ych nie chcesz dostrzec na naszych ulicach. Dane zaś wziąłem ze stron portalu W
                                    > IR...

                                    I tam napisali ze dziś rano tylu wyjechało?
                                    • czechofil Re: Co wy z tymi rowerami? 04.05.11, 20:59
                                      > Po prostu panuj nad językiem.

                                      Piszę to, co myślę, a że tobie się to nie podoba? Nic na to nie poradzę...

                                      > Czyli tak, czechowil czy tam inny urzędas uważa że każdy może więc tak ma byc i
                                      > koniec kropka! O! jakie proste rozwiązanie korków w mieście. Może jeszcze wyda
                                      > ć zarządzenie, że kazdy obywatel miasta ma sobie kupic rower i korzystac tylko
                                      > z roweru, wszelkie udogodnienia sa zakazane i będą surowo karane.
                                      > Potem będzie mozna śmiało pochwalić się sukcesem "rozwiązaliśmy problem korków"

                                      Ty jednak tępy jesteś. Ktoś cię zmusza na siłę do roweru? Ile razy mam ci tłuczku powtarzać, że jeśli chcesz, to możesz nawet w samochodzie nocować, ale przestań narzekać na to, że ktoś ci drogi zamyka i że stoisz w korkach (które zresztą sam tworzysz). Nie jesteś pępkiem świata, a twoje autko jedynym pojazdem, jakim można się przemieszczać po Wrocławiu...

                                      > Auto jest ułatwieniem dla człowikeka i powinno sie korzystać z ułątwień, powinn
                                      > o się nadążać za rozwojem -> rozwijać infrstrukturę drogową, obdownice (dwa
                                      > ringi w mieście i jeden poza miastem)

                                      Jakim ułatwieniem kretynie? Nie ma gdzie nim zaparkować, jedziesz nim wolniej niż rowerem... To są według ciebie ułatwienia? Trzeba by ciężko chorym i zaślepionym motoryzacją, żeby tego nie widzieć...

                                      > A od kiedy to wyłaczenie drogi to rozwój?!

                                      Wyłączenie części drogi kosztem aut powoduje, że tramwaj jedzie szybciej. Dotarło, czy za głupi jesteś, żeby to zrozumieć?

                                      > A ja się w marcu dwa razy przeziębiłem - ale co to Ciebei obchodzi....

                                      Widocznie za mało jeździsz na rowerze. Ja w ogóle nie choruję, zresztą większość rowerzystów, a szczególnie ci, co jeżdżą w zimie są okazami zdrowia...

                                      > I tam napisali ze dziś rano tylu wyjechało?

                                      Może wyjechało 11 tys. a może 15 tys? Tego nikt dokładnie nie liczy, są to uśrednione, przybliżone dane. Ale rozumiem, że nie masz już żadnych argumentów, to czepiasz się rzeczy nieistotnych...?
                                      • urko70 Re: Co wy z tymi rowerami? 05.05.11, 10:02
                                        czechofil napisał:

                                        > > Po prostu panuj nad językiem.
                                        >
                                        > Piszę to, co myślę, a że tobie się to nie podoba? Nic na to nie poradzę...

                                        I o to Twoje myślenie własnie tu chodzi.


                                        > > Czyli tak, czechowil czy tam inny urzędas uważa że każdy może więc tak ma
                                        > byc i
                                        > > koniec kropka! O! jakie proste rozwiązanie korków w mieście. Może jeszcze
                                        > wyda
                                        > > ć zarządzenie, że kazdy obywatel miasta ma sobie kupic rower i korzystac
                                        > tylko
                                        > > z roweru, wszelkie udogodnienia sa zakazane i będą surowo karane.
                                        > > Potem będzie mozna śmiało pochwalić się sukcesem "rozwiązaliśmy problem k
                                        > orków"
                                        >
                                        > Ty jednak tępy jesteś. Ktoś cię zmusza na siłę do roweru?

                                        Ty, Ty "nakazujesz" albo przesiadkę na rower albo zaniechanie krytyki obecnego stanu.
                                        Długo nie trzeba było czekać.... rozmowa z TYPOWYM rowerzystą i najpier debil a teraz tępy i tłuczek się pojawił.

                                        > Ile razy mam ci tłucz
                                        > ku powtarzać, że jeśli chcesz, to możesz nawet w samochodzie nocować, ale przes
                                        > tań narzekać na to, że ktoś ci drogi zamyka i że stoisz w korkach (które zreszt
                                        > ą sam tworzysz). Nie jesteś pępkiem świata, a twoje autko jedynym pojazdem, jak
                                        > im można się przemieszczać po Wrocławiu...

                                        Pisałem Ci już kulturalny inaczej rowerzysto, że ja rowerem do pracy dojeżdżam.



                                        > > Auto jest ułatwieniem dla człowikeka i powinno sie korzystać z ułątwień,
                                        > powinn
                                        > > o się nadążać za rozwojem -> rozwijać infrstrukturę drogową, obdownic
                                        > e (dwa
                                        > > ringi w mieście i jeden poza miastem)
                                        >
                                        > Jakim ułatwieniem kretynie?

                                        A jednak zetkaf miał tu rację:
                                        Tekst linka


                                        > Nie ma gdzie nim zaparkować, jedziesz nim wolniej n
                                        > iż rowerem... To są według ciebie ułatwienia? Trzeba by ciężko chorym i zaślepi
                                        > onym motoryzacją, żeby tego nie widzieć...

                                        Skoro nie umiesz poruszać się autem to i dobrze, że zostajesz na rowerze.

                                        > > A od kiedy to wyłaczenie drogi to rozwój?!
                                        >
                                        > Wyłączenie części drogi kosztem aut powoduje, że tramwaj jedzie szybciej. Dotar
                                        > ło, czy za głupi jesteś, żeby to zrozumieć?

                                        Ale ja pisałem o rozwoju infrastruktury.

                                        Widzę, że co akapit to wychodzi z Ciebie typowa dla tej grupy kultura rowerzysty.


                                        > > A ja się w marcu dwa razy przeziębiłem - ale co to Ciebei obchodzi....
                                        >
                                        > Widocznie za mało jeździsz na rowerze. Ja w ogóle nie choruję, zresztą większoś
                                        > ć rowerzystów, a szczególnie ci, co jeżdżą w zimie są okazami zdrowia...

                                        To Ty sobie jeździj a w wolnym czasie dopuść dość skomplikowaną myśl: nie wszyscy sa tacy sami.

                                        > > I tam napisali ze dziś rano tylu wyjechało?
                                        >
                                        > Może wyjechało 11 tys. a może 15 tys? Tego nikt dokładnie nie liczy, są to uśr
                                        > ednione, przybliżone dane. Ale rozumiem, że nie masz już żadnych argumentów, to
                                        > czepiasz się rzeczy nieistotnych...?

                                        Ja tylko pytam skąd wziąłeś te kilkanaście tysięcy rowerzystów wczoraj rano.
                                        • embriao Re: Co wy z tymi rowerami? 05.05.11, 15:43
                                          Czechofil - nie denerwuj się. To jest pospolity debil i nie rozumie podstawowych rzeczy a do tego jest po prostu nudny ;)
                                          • urko70 Re: Co wy z tymi rowerami? 06.05.11, 08:18
                                            embriao napisał:

                                            > Czechofil - nie denerwuj się. To jest pospolity debil i nie rozumie podstawowyc
                                            > h rzeczy a do tego jest po prostu nudny ;)

                                            Moc argumentu i kultura osobista typowa dla forumowego rowerzysty.
                                          • czechofil Re: Co wy z tymi rowerami? 06.05.11, 19:11
                                            > Czechofil - nie denerwuj się. To jest pospolity debil i nie rozumie podstawowyc
                                            > h rzeczy a do tego jest po prostu nudny ;)

                                            Zero nerwów. Ja traktuję to forum naprawdę rozrywkowo. Choć czasami schodzi mi na jakieś dydaktyczne wynurzenia... ;)
                                        • tbernard Re: Co wy z tymi rowerami? 06.05.11, 09:02
                                          > Długo nie trzeba było czekać.... rozmowa z TYPOWYM rowerzystą i najpier debil a
                                          > teraz tępy i tłuczek się pojawił.
                                          ...

                                          > Pisałem Ci już kulturalny inaczej rowerzysto, że ja rowerem do pracy dojeżdżam.

                                          Znaczy, że jesteś też rowerzystą ale nietypowym?
                                          Może lepiej powstrzymać się od uogólnień. Ten konkretny czechofil który bywa {rowerzystą, pasażerem MPK, kierowcą, pieszym} użył niezbyt kulturalnych słów pod Twoim adresem, chociaż też bywasz {rowerzystą, kierowcą, pasażerem, pieszym} tylko może w innych proporcjach.
                                          • urko70 Re: Co wy z tymi rowerami? 06.05.11, 09:14
                                            tbernard napisał:

                                            > > Długo nie trzeba było czekać.... rozmowa z TYPOWYM rowerzystą i na
                                            > jpier debil a
                                            > > teraz tępy i tłuczek się pojawił.
                                            > ...
                                            >
                                            > > Pisałem Ci już kulturalny inaczej rowerzysto, że ja rowerem do pracy doje
                                            > żdżam.
                                            >
                                            > Znaczy, że jesteś też rowerzystą ale nietypowym?

                                            Jest tu na forum kilku aktywnych rowerzystów, którzy wczesniej czy później zaczynają w dyskusji używać obraźliwych określeń. Tak, zaczyna to być typowe. Niestety.
                                            I w takim razie ja staram się być nietypowym.

                                            > Może lepiej powstrzymać się od uogólnień. Ten konkretny czechofil który bywa {
                                            > rowerzystą, pasażerem MPK, kierowcą, pieszym} użył niezbyt kulturalnych słów po
                                            > d Twoim adresem, chociaż też bywasz {rowerzystą, kierowcą, pasażerem, pieszym}
                                            > tylko może w innych proporcjach.

                                            "niezbyt kulturalnych"? Z czego wynika ten eufemizm?
                                            Nie tylko czechofil tak się zachowuje.
        • baca63 Re: Co wy z tymi rowerami? 03.05.11, 17:41
          Gość portalu: z napisał(a):

          > Może dla kogoś mieszkającego w ścisłym centrum jest to jakaś alternatywa, ale j
          > ak ktoś ma dojeżdżać z Psiego Pola, Wojnowa czy Leśnicy rowerem? Pomijam czas d
          > ojazdu, ale nie sposób spocony pójść do biura do pracy, nie pomyślałeś o tym?

          A Ty gdzie masz to biuro? W namiocie? Tam niema łazienki aby się umyć i przebrać?
          • Gość: qwerty Re: Co wy z tymi rowerami? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 04.05.11, 09:35
            U mnie w biurze jest łazienka z całkiem fajnym prysznicem, ale nie jestem debilem, żeby wstawać czodziennie o 45 minut wcześniej przez pomysły rowerowych fanatyków. Tak dla wyjaśnienia, te 30 minut to czas, który musiałbym przeznaczyć na drugą kąpiel w biurze (bez prysznica, do śniadania, siadał przecież nie bedę) oraz różnica w czasie samego dojazdu (samochodem 15 min, rowerem 40 min na pełnej prędkości).
            • tbernard Re: Co wy z tymi rowerami? 04.05.11, 09:48
              Nikt rozsądny nie nakłania WSZYSTKICH do roweru. Jeśli ktoś istotnie ma daleko i na pełnych obrotach musiałby 40 minut ostro pedałować, to niech jedzie autem. Ale gdybym miał do 20 minut w tempie spacerowo/rekreacyjnym na rowerze, to bym się nawet nie zastanawiał.
              • Gość: qwerty Re: Co wy z tymi rowerami? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 04.05.11, 10:56
                Weź jednak pod uwagę, że od maja do września, nawet jadąc spacerowym tempem ok. 20min w ścisłym centrum, i tak prawie na pewno dojedziesz do pracy spocony przez:
                a) wysokietemperatury,
                b) poziomu stresu (nie powinno się jechać po chodniaku -> ścieżek rowerowych prawie nie ma -> konieczność jeżdzenia między samochodami itp.).

                Poza tym, jak miałbym zabrać ze sobą na rower: laptopa, papiery, czystą koszulę i krawat (zakładam, że garnitury i buty do nich trzymam w pracy)?

                • czechofil Re: Co wy z tymi rowerami? 04.05.11, 11:18
                  > Weź jednak pod uwagę, że od maja do września, nawet jadąc spacerowym tempem ok.
                  > 20min w ścisłym centrum, i tak prawie na pewno dojedziesz do pracy spocony prz
                  > ez:
                  > a) wysokietemperatury,

                  Bzdura. Prędzej spocisz się w zimie jadąc w grubych ciuchach niż w lecie w lekkim ubraniu. Jazda na rowerze z prędkością do 15 km/h nie jest na tyle obciążająca fizycznie, żeby człowiek się mocno spocił, poza tym prędkość (nawet mała) powoduje, ze owiewa i chłodzi cię cały czas wiatr...

                  > b) poziomu stresu (nie powinno się jechać po chodniaku -> ścieżek rowerowyc
                  > h prawie nie ma -> konieczność jeżdzenia między samochodami itp.).

                  Bzdura. Jeżdżę po Wrocławiu od bardzo dawna i to naprawdę sporo i znacznie większy stres przeżywam poruszając się autem niż rowerem. Dróg rowerowych jest coraz więcej, a za jeżdżenie po chodniku (oczywiście bezpieczne) nikt cię ścigać nie będzie...

                  > Poza tym, jak miałbym zabrać ze sobą na rower: laptopa, papiery, czystą koszulę
                  > i krawat (zakładam, że garnitury i buty do nich trzymam w pracy)?

                  Taa, bo wszyscy muszą zabierać ze sobą do pracy laptopa, stosy papierów i muszą być tam w krawacie. A nawet jak gdyby, to jest taki wynalazek, który mocuje się do bagażnika i nazywa się sakwy rowerowe. Nawet nie zdajesz sobie sprawy, ile w takich sakwach można zmieścić rzeczy...
                  • urko70 Re: Co wy z tymi rowerami? 04.05.11, 12:22
                    czechofil napisał:

                    > > Weź jednak pod uwagę, że od maja do września, nawet jadąc spacerowym temp
                    > em ok.
                    > > 20min w ścisłym centrum, i tak prawie na pewno dojedziesz do pracy spocon
                    > y prz
                    > > ez:
                    > > a) wysokietemperatury,
                    >
                    > Bzdura. Prędzej spocisz się w zimie jadąc w grubych ciuchach niż w lecie w lekk
                    > im ubraniu. Jazda na rowerze z prędkością do 15 km/h nie jest na tyle obciążają
                    > ca fizycznie, żeby człowiek się mocno spocił, poza tym prędkość (nawet mała) po
                    > woduje, ze owiewa i chłodzi cię cały czas wiatr...

                    Rano jak masz 8st C to przez pierwsze 1,5 km marzniesz, potem faktycznie w tułów jest OK ale jesli spodnie cienkie to w uda również marzniesz. Jak trafisz na deszczyk to masz bonus w formie mokrych ciuchów w których siedzisz w pracy.


                    > > b) poziomu stresu (nie powinno się jechać po chodniaku -> ścieżek row
                    > erowyc
                    > > h prawie nie ma -> konieczność jeżdzenia między samochodami itp.).
                    >
                    > Bzdura. Jeżdżę po Wrocławiu od bardzo dawna i to naprawdę sporo i znacznie więk
                    > szy stres przeżywam poruszając się autem niż rowerem. Dróg rowerowych jest cora
                    > z więcej, a za jeżdżenie po chodniku (oczywiście bezpieczne) nikt cię ścigać ni
                    > e będzie...

                    Co do stresu to faktycznie trzeba byc mocno znerwicowanym, żeby się z tego powodu spocić. Jednak jazda we Wwiu obojętnie czy rowerem czy autem nie nalezy do przejemnych, jakość nawierzchni ulic zostawia bardzo wiele do życzenia, ilość ddr również znikoma - ciągłe skakanie po kostce, po krawężnikach nie jest zbyt miłe.


                    > > Poza tym, jak miałbym zabrać ze sobą na rower: laptopa, papiery, czystą k
                    > oszulę
                    > > i krawat (zakładam, że garnitury i buty do nich trzymam w pracy)?
                    >
                    > Taa, bo wszyscy muszą zabierać ze sobą do pracy laptopa, stosy papierów i muszą
                    > być tam w krawacie. A nawet jak gdyby, to jest taki wynalazek, który mocuje si
                    > ę do bagażnika i nazywa się sakwy rowerowe. Nawet nie zdajesz sobie sprawy, ile
                    > w takich sakwach można zmieścić rzeczy...

                    A ta argumentacja to od dawna wprowadzała mnie w rozbawienie. Skąd w rowerzystach tyle przekonania, ze cała reszta społeczności lubi na rowerze jeździć do pracy, chowac garnitur / garsonkę lapka i papiery do sakw....
                    • czechofil Re: Co wy z tymi rowerami? 04.05.11, 12:49
                      > Rano jak masz 8st C to przez pierwsze 1,5 km marzniesz, potem faktycznie w tułó
                      > w jest OK ale jesli spodnie cienkie to w uda również marzniesz. Jak trafisz na
                      > deszczyk to masz bonus w formie mokrych ciuchów w których siedzisz w pracy.

                      Przy 8 st. C, to ja zdejmuję czapkę, a przy 10 st. C zakładam krótkie spodenki. To, że ty masz problemy z krążeniem i metabolizmem nie znaczy jeszcze, że dotyczy to wszystkich. Poza tym na wypadek deszczu są specjalne peleryny rowerowe, dostępne w każdym sklepie sportowym...

                      Jednak jazda we Wwiu obojętnie czy rowerem czy autem nie nalezy do p
                      > rzejemnych, jakość nawierzchni ulic zostawia bardzo wiele do życzenia, ilość dd
                      > r również znikoma - ciągłe skakanie po kostce, po krawężnikach nie jest zbyt mi
                      > łe.

                      Kwestia wprawy i przyzwyczajenia. Ktoś, kto sporo jeździ po Wrocławiu na rowerze, ma już swoje ustalone trasy, które czasami może i są trochę dłuższe niż analogiczne trasy po jezdni, za to są znacznie bardziej komfortowe jeśli chodzi o spokój i otoczenie. Nikt o zdrowych zmysłach nie będzie się pchał na rowerze np. z Kozanowa na Sępolno przez centrum. Podróż wzdłuż Odry jest w tym przypadku ciut dłuższa, ale za to znacznie przyjemniejsza...

                      > A ta argumentacja to od dawna wprowadzała mnie w rozbawienie. Skąd w rowerzysta
                      > ch tyle przekonania, ze cała reszta społeczności lubi na rowerze jeździć do pra
                      > cy, chowac garnitur / garsonkę lapka i papiery do sakw....

                      Pracując kiedyś w Holandii widziałem całe tabuny urzędników pedałujących do pracy w garniturach. Dlatego rozbawiają mnie utyskiwania na rower jako pojazd nie dający się prowadzić w garniturze oraz nie mogący przewieźć na bagażniku jakieś papiery. Przykład cywilizowanych krajów zachodnich jest tu najbardziej dobitny i wymowny...
                      • urko70 Re: Co wy z tymi rowerami? 04.05.11, 13:11
                        czechofil napisał:

                        > > Rano jak masz 8st C to przez pierwsze 1,5 km marzniesz, potem faktycznie
                        > w tułó
                        > > w jest OK ale jesli spodnie cienkie to w uda również marzniesz. Jak trafi
                        > sz na
                        > > deszczyk to masz bonus w formie mokrych ciuchów w których siedzisz w prac
                        > y.
                        >
                        > Przy 8 st. C, to ja zdejmuję czapkę, a przy 10 st. C zakładam krótkie spodenki.
                        > To, że ty masz problemy z krążeniem i metabolizmem nie znaczy jeszcze, że dot
                        > yczy to wszystkich. Poza tym na wypadek deszczu są specjalne peleryny rowerowe,
                        > dostępne w każdym sklepie sportowym...

                        A kogo, poza Tobą samym, obchodzi co Ty robisz?
                        Znów ocenaisz innych swoja miarką i stąd Twój problem w niezrozumieniu tego, że innym zimno i m.in. dlatego na rower nie wsiądą.


                        > Jednak jazda we Wwiu obojętnie czy rowerem czy autem nie nalezy do p
                        > > rzejemnych, jakość nawierzchni ulic zostawia bardzo wiele do życzenia, il
                        > ość dd
                        > > r również znikoma - ciągłe skakanie po kostce, po krawężnikach nie jest z
                        > byt mi
                        > > łe.
                        >
                        > Kwestia wprawy i przyzwyczajenia. Ktoś, kto sporo jeździ po Wrocławiu na rowerz
                        > e, ma już swoje ustalone trasy, które czasami może i są trochę dłuższe niż anal
                        > ogiczne trasy po jezdni, za to są znacznie bardziej komfortowe jeśli chodzi o s
                        > pokój i otoczenie. Nikt o zdrowych zmysłach nie będzie się pchał na rowerze np.
                        > z Kozanowa na Sępolno przez centrum. Podróż wzdłuż Odry jest w tym przypadku c
                        > iut dłuższa, ale za to znacznie przyjemniejsza...

                        I znów to samo....
                        Skąd Wam się to bierze, to że kazdy musi mieć obcykane wszystkie możliwe trasy, kązdy powinien być typowym kombinatorem, no skąd?
                        Skąd u Was to zdziwie, że ludzie myślą tak zwyczajnie "nie ma bezpiecznych ddr'ów to mam w nosie, nie będę kombinował/ła alejkami, wałami, ogródkami, podwórkami"....

                        Ja akurat tak jeżdżę ale rozumiem innych, którzy tak nie lubią czy też nie umieją. "Nie ma bezpiecznych i sprawnych ddr, nie ma normalnej pogody tzn że nie ma warunków na rower."


                        > > A ta argumentacja to od dawna wprowadzała mnie w rozbawienie. Skąd w rowe
                        > rzysta
                        > > ch tyle przekonania, ze cała reszta społeczności lubi na rowerze jeździć
                        > do pra
                        > > cy, chowac garnitur / garsonkę lapka i papiery do sakw....
                        >
                        > Pracując kiedyś w Holandii widziałem całe tabuny urzędników pedałujących do pra
                        > cy w garniturach. Dlatego rozbawiają mnie utyskiwania na rower jako pojazd nie
                        > dający się prowadzić w garniturze oraz nie mogący przewieźć na bagażniku jakieś
                        > papiery. Przykład cywilizowanych krajów zachodnich jest tu najbardziej dobitny
                        > i wymowny...

                        "Co kraj to obyczaj", we Francji znów masa ludzi jeździ na większych czy mniejszych skuterach - jak myślisz czemu to sie u nas nie przyjeło?
                        • czechofil Re: Co wy z tymi rowerami? 04.05.11, 13:42
                          > A kogo, poza Tobą samym, obchodzi co Ty robisz?
                          > Znów ocenaisz innych swoja miarką i stąd Twój problem w niezrozumieniu tego, że
                          > innym zimno i m.in. dlatego na rower nie wsiądą.

                          Niech nie wsiadają na rower, ale niech potem nie marudzą, że muszą stać w korkach, bo porzygać się idzie od tych lamentów na forum. Nie chcesz stać w korku, wsiadasz na rower. Logiczne?

                          > I znów to samo....
                          > Skąd Wam się to bierze, to że kazdy musi mieć obcykane wszystkie możliwe trasy,
                          > kązdy powinien być typowym kombinatorem, no skąd?
                          > Skąd u Was to zdziwie, że ludzie myślą tak zwyczajnie "nie ma bezpiecznych ddr'
                          > ów to mam w nosie, nie będę kombinował/ła alejkami, wałami, ogródkami, podwórka
                          > mi"....

                          A ja nie wiem skąd ci się to bierze, że zwracasz się do mnie w liczbie mnogiej? Reprezentuję tylko siebie oraz swoje poglądy i chciałbym ci powtórzyć już któryś raz z kolei, że gó... mnie interesuje, czym się przemieszczasz po Wrocławiu. Ale skoro nie stać cię na przejechanie paru kilometrów dziennie na rowerze, to przestań narzekać na korki. Kilkanaście tysięcy ludzi w różnym wieku, często w dość podeszłym wsiada codziennie w tym mieście na rower i jakoś im korony z głów przez to nie pospadały. Dlatego te wszystkie narzekania na forum, jaki to rower jest niedobry do jeżdżenia po Wrocławiu są dla mnie tylko żałosnym kwileniem życiowych, niezahartowanych niedojd. Gdybyś takie teksty zaserwował na jakimś forum w Holandii albo Danii, uznaliby cię za niespełna rozumu...

                          > "Co kraj to obyczaj", we Francji znów masa ludzi jeździ na większych czy mniejs
                          > zych skuterach - jak myślisz czemu to sie u nas nie przyjeło?

                          Bo do nas wszystko dochodzi, jak to do dzikiego kraju dochodzi z opóźnieniem. Ale jednak powoli dochodzi, ponieważ widać gołym okiem, że skuterów na naszych ulicach jest coraz więcej...
                          • urko70 Re: Co wy z tymi rowerami? 04.05.11, 14:04
                            czechofil napisał:

                            > > A kogo, poza Tobą samym, obchodzi co Ty robisz?
                            > > Znów ocenaisz innych swoja miarką i stąd Twój problem w niezrozumieniu te
                            > go, że
                            > > innym zimno i m.in. dlatego na rower nie wsiądą.
                            >
                            > Niech nie wsiadają na rower, ale niech potem nie marudzą, że muszą stać w korka
                            > ch, bo porzygać się idzie od tych lamentów na forum. Nie chcesz stać w korku, w
                            > siadasz na rower. Logiczne?

                            Skoro nie widzisz innych rozwiązań to owszem, rozumiem, że dla Ciebie logiczne.

                            > > I znów to samo....
                            > > Skąd Wam się to bierze, to że kazdy musi mieć obcykane wszystkie możliwe
                            > trasy,
                            > > kązdy powinien być typowym kombinatorem, no skąd?
                            > > Skąd u Was to zdziwie, że ludzie myślą tak zwyczajnie "nie ma bezpiecznyc
                            > h ddr'
                            > > ów to mam w nosie, nie będę kombinował/ła alejkami, wałami, ogródkami, po
                            > dwórka
                            > > mi"....
                            >
                            > A ja nie wiem skąd ci się to bierze, że zwracasz się do mnie w liczbie mnogiej?

                            Stąd, że wielu internetowych namawiaczy_rowerowcyh tak właśnie rozumuje.

                            > Ale skoro nie stać cię na przejechanie paru kilometrów dziennie na rowerze, to
                            > przestań narzekać na korki.

                            Alez mnie stać tyle tylko, że to nie ma związku ze sprawą.
                            KZ do dupy, sieci ddrów nie ma, z ułatwieniami dla kierowców nic się nie robi, a wręcz przeciwnie same wyłaczenia ulic - faktycznie powodów do narzekania nie ma.

                            > > "Co kraj to obyczaj", we Francji znów masa ludzi jeździ na większych czy
                            > mniejs
                            > > zych skuterach - jak myślisz czemu to sie u nas nie przyjeło?
                            >
                            > Bo do nas wszystko dochodzi, jak to do dzikiego kraju dochodzi z opóźnieniem. A
                            > le jednak powoli dochodzi, ponieważ widać gołym okiem, że skuterów na naszych u
                            > licach jest coraz więcej...

                            Kiedyś jeździłem na motorze, przez pierwsze 1,5 roku parkowałem "pod chmurką" co rusz miałem albo coś zniszczone albo skradzione, w moim budynku jest rowerownia i owszem jest tam kilka rowerów ale wszystkie tyopu składak - ludzie boją się trzymać rowerów w rowerowniach czy piwnicach. Skuter (?) ile widzimy skuterów parkujących na "wolnym powietrzu".
                            Nie przeniesienisz żywcem tych samych zachować z jednego kraju do drugiego.
                            • czechofil Re: Co wy z tymi rowerami? 04.05.11, 14:30

                              > Skoro nie widzisz innych rozwiązań to owszem, rozumiem, że dla Ciebie logiczne.

                              Jeśli stwierdzam, że rowerem dojadę do pracy szybciej, to chyba logiczne, że wybiorę ten środek lokomocji? Trzeba być idiotą albo masochistą, żeby w takiej sytuacji wybrać stanie w korkach i jeszcze za to płacić...

                              > Stąd, że wielu internetowych namawiaczy_rowerowcyh tak właśnie rozumuje.

                              Ileż razy mam ci pisać, że cię do niczego nie namawiam? To właśnie ty chcesz mnie na siłę przekonać, że w miarę zdrowy człowiek, o średniej kondycji nie jest w stanie przejechać dziennie do pracy paru kilometrów na rowerze...

                              > Alez mnie stać tyle tylko, że to nie ma związku ze sprawą.
                              > KZ do dupy, sieci ddrów nie ma, z ułatwieniami dla kierowców nic się nie robi,
                              > a wręcz przeciwnie same wyłaczenia ulic - faktycznie powodów do narzekania nie
                              > ma.

                              I znów przesadzasz. KZ nie jest ideałem, ale ja np. nie mogę narzekać na połączenie mojej dzielnicy z centrum. Jadę jednym autobusem bez przesiadki do Dworca Świebodzkiego ok. 20 min. Sieć ddr wcale do jeżdżenia na rowerze nie jest niezbędna, chyba że dla jakichś niewprawionych rowerzystów. Zaś co do ułatwień dla kierowców to w tym temacie już się nic zrobić nie da. Auta zajęły praktycznie całą przestrzeń miejską i jedynym skutecznym środkiem na skończenie z tym stanem jest właśnie zamykanie ulic. Kierowcy muszą w końcu zrozumieć, że oprócz auta są inne, alternatywne środki transportu...

                              > Nie przeniesienisz żywcem tych samych zachować z jednego kraju do drugiego.

                              Nie jesteśmy może drugą Francją albo Holandią, ale oni te same procesy komunikacyjne już przerabiali, więc my jesteśmy w o tyle uprzywilejowanej sytuacji, że nie musimy już więcej popełniać ich błędów, a przede wszystkim możemy skorzystać z ich doświadczeń w budowie ładu komunikacyjnego w dużych aglomeracjach miejskich. Nikt jeszcze od nich nic rozsądniejszego nie wymyślił...
                              • urko70 Re: Co wy z tymi rowerami? 04.05.11, 15:43
                                czechofil napisał:

                                > > Skoro nie widzisz innych rozwiązań to owszem, rozumiem, że dla Ciebie log
                                > iczne.
                                >
                                > Jeśli stwierdzam, że rowerem dojadę do pracy szybciej, to chyba logiczne, że wy
                                > biorę ten środek lokomocji? Trzeba być idiotą albo masochistą, żeby w takiej sy
                                > tuacji wybrać stanie w korkach i jeszcze za to płacić...

                                Dla Ciebie logiczne bo kulisz uszy po sobie (prosząc o nie krytykowanie) i ograniczasz możliwości rozwiązania sytuacji do roweru.
                                W tym mieście przez kilkadziesiąt lat z NOWYCH ciągów komunikacyjnych oddano tylko Milenijny z dojazdem do Zmigrodzkiej. Reszta to wyłączanie z ruchu.


                                > > Stąd, że wielu internetowych namawiaczy_rowerowcyh tak właśnie rozumuje.
                                >
                                > Ileż razy mam ci pisać, że cię do niczego nie namawiam? To właśnie ty chcesz mn
                                > ie na siłę przekonać, że w miarę zdrowy człowiek, o średniej kondycji nie jest
                                > w stanie przejechać dziennie do pracy paru kilometrów na rowerze...

                                Ja Ci wskazuję powody dla których ludzie nie korzystają z rowerów równocześnie wskazując zalety KI.

                                > > Alez mnie stać tyle tylko, że to nie ma związku ze sprawą.
                                > > KZ do dupy, sieci ddrów nie ma, z ułatwieniami dla kierowców nic się nie
                                > robi,
                                > > a wręcz przeciwnie same wyłaczenia ulic - faktycznie powodów do narzekani
                                > a nie
                                > > ma.
                                >
                                > I znów przesadzasz. KZ nie jest ideałem, ale ja np. nie mogę narzekać na połącz
                                > enie mojej dzielnicy z centrum. Jadę jednym autobusem bez przesiadki do Dworca
                                > Świebodzkiego ok. 20 min.

                                Dorzuć do tego czasy dojścia i oczekiwania.
                                Ja znów samochodem jadę do LIMu w Galerii Dominikańskiej 15 min, a tramwajami minimum 35 - ja liczę d2d. Ale nie rzecz w tym co jest dobre dla Ciebie czy dla mnie, rzecz w tym jaka jest naprawdę KZ we Wwiu, czemu koszt przejazdu 3 przystanków jest wyższy niż koszt paliwa, czemu jest taki sam jak przejaz z Leśnicy na Biskupin.


                                > Sieć ddr wcale do jeżdżenia na rowerze nie jest niezb
                                > ędna, chyba że dla jakichś niewprawionych rowerzystów.

                                No i teraz pomyśl chwilkę. Miasto chce namawiać do rowerów, jak ma to zrobić dla wielu którzy nie są wprawieni?

                                > Zaś co do ułatwień dla kierowców to w tym temacie już się nic zrobić nie da.

                                Da się, obwodnice sa tego świetnym przykładem. A gdyby były prawdziwe a nie takie jak się u nas robi to problem ruchu w centrum sam by się rozwiązał lub istotnie zmniejszył.

                                Poza tym sztandarowym przykładem jest brak połączenia Racławickiej z Oporowem.

                                > Auta zajęły praktycznie ca
                                > łą przestrzeń miejską i jedynym skutecznym środkiem na skończenie z tym stanem
                                > jest właśnie zamykanie ulic. Kierowcy muszą w końcu zrozumieć, że oprócz auta s
                                > ą inne, alternatywne środki transportu...

                                No... na wrotkach też można.

                                > > Nie przeniesienisz żywcem tych samych zachować z jednego kraju do drugieg
                                > o.
                                >
                                > Nie jesteśmy może drugą Francją albo Holandią, ale oni te same procesy komunika
                                > cyjne już przerabiali, więc my jesteśmy w o tyle uprzywilejowanej sytuacji, że
                                > nie musimy już więcej popełniać ich błędów, a przede wszystkim możemy skorzysta
                                > ć z ich doświadczeń w budowie ładu komunikacyjnego w dużych aglomeracjach miejs
                                > kich. Nikt jeszcze od nich nic rozsądniejszego nie wymyślił...

                                Tylko czemu robić to od d.py strony?
                                Najpierw powinno się oddać nowe ciągi a potem ograniczać ruch w innym miejscu.
                                Najpierw powinno się zbudować sieć dd'rów a potem zachęcać do przesiadania się na rowery.
                                Najpierw powinno się zbudować parkingi a potem zabierać miejsca parkingowe.
                                • czechofil Re: Co wy z tymi rowerami? 04.05.11, 16:06
                                  > Dla Ciebie logiczne bo kulisz uszy po sobie (prosząc o nie krytykowanie) i ogra
                                  > niczasz możliwości rozwiązania sytuacji do roweru.

                                  Nigdzie nie napisałem, że rower to JEDYNE rozwiązanie, naucz się wreszcie czytać ze zrozumieniem!!! Uważam jedynie, że sporo kierowców mogłoby się z powodzeniem przesiąść na rower, co przestałoby generować w tym mieście tak olbrzymie korki. Ktoś, kto ma do roboty 4 km nie musi według mnie dojeżdżać tam koniecznie autem. To jest ledwie 12- 15 minut jazdy na rowerze...

                                  > Ja Ci wskazuję powody dla których ludzie nie korzystają z rowerów równocześnie
                                  > wskazując zalety KI.

                                  A ja ci cały czas piszę, że nie można jednocześnie pisać, że auto jest super, a rower niedobry i narzekać na korki. Bo jest to niespójne pod względem logicznym...


                                  > Ja znów samochodem jadę do LIMu w Galerii Dominikańskiej 15 min, a tramwajami m
                                  > inimum 35 - ja liczę d2d. Ale nie rzecz w tym co jest dobre dla Ciebie czy dla
                                  > mnie, rzecz w tym jaka jest naprawdę KZ we Wwiu, czemu koszt przejazdu 3 przyst
                                  > anków jest wyższy niż koszt paliwa, czemu jest taki sam jak przejaz z Leśnicy n
                                  > a Biskupin.

                                  Nie można literalnie porównywac KI z KZ. Pierwszy przykład z góry: co z tego, że stracę parę minut na dojście do przystanku, jak zyskuję na szukaniu miejsca do parkowania? Poza tym łżesz okrutnie o cenach kz. Kupujesz bilet miesięczny i żaden przejazd kz nie będzie droższy od ki...

                                  > No i teraz pomyśl chwilkę. Miasto chce namawiać do rowerów, jak ma to zrobić dl
                                  > a wielu którzy nie są wprawieni?

                                  Pierwszy raz słyszę, żeby miasto namawiało do jeżdżenia na rowerze. Poza tym każdy ma swój mózg i może sam zdecydować, czym jeździć...

                                  > Da się, obwodnice sa tego świetnym przykładem. A gdyby były prawdziwe a nie tak
                                  > ie jak się u nas robi to problem ruchu w centrum sam by się rozwiązał lub istot
                                  > nie zmniejszył.

                                  Obwodnice niewiele dadzą, ponieważ dla wielu kierowców we Wrocławiu nie są alternatywą. Większość przejazdów przez to miasto ma miejsce przez centrum...

                                  > No... na wrotkach też można.

                                  Też można, ale lepiej rowerem...

                                  > Najpierw powinno się oddać nowe ciągi a potem ograniczać ruch w innym miejscu.
                                  > Najpierw powinno się zbudować sieć dd'rów a potem zachęcać do przesiadania się
                                  > na rowery.
                                  > Najpierw powinno się zbudować parkingi a potem zabierać miejsca parkingowe.

                                  Jakie nowe ciągi, gdzie? Chcesz burzyć domy w centrum pod budowę ulic? Gratuluję pomysłu. Poza tym spytaj większości rowerzystów, dlaczego jeżdżą po Wrocławiu mimo braku jednolitego systemu ddr. Co do parkingów zaś, to mamy ich wystarczająco dużo, tylko stoją puste, ponieważ kierowcom nie chce się za nie płacić...
                                  • urko70 Re: Co wy z tymi rowerami? 05.05.11, 09:50
                                    czechofil napisał:

                                    > > Dla Ciebie logiczne bo kulisz uszy po sobie (prosząc o nie krytykowanie)
                                    > i ogra
                                    > > niczasz możliwości rozwiązania sytuacji do roweru.
                                    >
                                    > Nigdzie nie napisałem, że rower to JEDYNE rozwiązanie, naucz się wreszcie czyta
                                    > ć ze zrozumieniem!!!

                                    To zdaje się Twoje słowa i one przeczą temu co tu właśnie próbujesz wcisnąć:
                                    "Nie chcesz stać w korku, w siadasz na rower. Logiczne? "


                                    > > Ja Ci wskazuję powody dla których ludzie nie korzystają z rowerów równocz
                                    > eśnie
                                    > > wskazując zalety KI.
                                    >
                                    > A ja ci cały czas piszę, że nie można jednocześnie pisać, że auto jest super, a
                                    > rower niedobry i narzekać na korki. Bo jest to niespójne pod względem logiczny
                                    > m...

                                    Alez można, można. Znów ograniczasz rozwiązanie problemu do przesiadki na rower. Czemu nie dopuszczasz innych mozliwości np prawdziwe obwodnice ?


                                    > > Ja znów samochodem jadę do LIMu w Galerii Dominikańskiej 15 min, a tramwa
                                    > jami m
                                    > > inimum 35 - ja liczę d2d. Ale nie rzecz w tym co jest dobre dla Ciebie cz
                                    > y dla
                                    > > mnie, rzecz w tym jaka jest naprawdę KZ we Wwiu, czemu koszt przejazdu 3
                                    > przyst
                                    > > anków jest wyższy niż koszt paliwa, czemu jest taki sam jak przejaz z Leś
                                    > nicy n
                                    > > a Biskupin.
                                    >
                                    > Nie można literalnie porównywac KI z KZ. Pierwszy przykład z góry: co z tego, ż
                                    > e stracę parę minut na dojście do przystanku, jak zyskuję na szukaniu miejsca d
                                    > o parkowania? Poza tym łżesz okrutnie o cenach kz. Kupujesz bilet miesięczny i
                                    > żaden przejazd kz nie będzie droższy od ki...

                                    Ale ja nie potrzebuję jeździć codziennie więc miesięczny mi niepotrzebny.
                                    Dałem Ci mój osobisty wielokrotnie zmierzony czas przejazdu wyjscie z domu - wejście do LIMu a Ty sobie kombinuj.


                                    > > No i teraz pomyśl chwilkę. Miasto chce namawiać do rowerów, jak ma to zro
                                    > bić dl
                                    > > a wielu którzy nie są wprawieni?
                                    >
                                    > Pierwszy raz słyszę, żeby miasto namawiało do jeżdżenia na rowerze. Poza tym ka
                                    > żdy ma swój mózg i może sam zdecydować, czym jeździć...

                                    Pierwszy raz (?) a te rowery co to stoją w Rynku i stać mają w innych miejscach to co to jest jęsli nei namawianie do przesiadki na rower?
                                    A co do drugiego zdanie to zgadzam się w 100%. I z tego właśnie wynika to, że ludzie wolą KI bo wiedzą co dla nich lepsze.

                                    > > Da się, obwodnice sa tego świetnym przykładem. A gdyby były prawdziwe a n
                                    > ie tak
                                    > > ie jak się u nas robi to problem ruchu w centrum sam by się rozwiązał lub
                                    > istot
                                    > > nie zmniejszył.
                                    >
                                    > Obwodnice niewiele dadzą, ponieważ dla wielu kierowców we Wrocławiu nie są alte
                                    > rnatywą. Większość przejazdów przez to miasto ma miejsce przez centrum...

                                    Ma miejsce przez centrum poniewaz nie ma obwodnic - jakie to proste... prawda?

                                    > > Najpierw powinno się oddać nowe ciągi a potem ograniczać ruch w innym mie
                                    > jscu.
                                    > > Najpierw powinno się zbudować sieć dd'rów a potem zachęcać do przesiadani
                                    > a się
                                    > > na rowery.
                                    > > Najpierw powinno się zbudować parkingi a potem zabierać miejsca parkingow
                                    > e.
                                    >
                                    > Jakie nowe ciągi, gdzie?

                                    Najlepiej takie z prawdziwego zdarzenia, z choćby częściowo bezkolizyjnymi skrzyżowaniami.
                                    Tam gdzie można. Jak długo teren Dworca Świebodzkiego stoi nieuzywany, jak długo czekamy na połączenie Racławickiej z Oporowem, .... etc.


                                    > Chcesz burzyć domy w centrum pod budowę ulic? Gratuluję pomysłu.

                                    Nie, to Twój pomysł.

                                    > Poza tym spytaj większości rowerzystów, dlaczego jeżdżą po Wrocławiu
                                    > mimo braku jednolitego systemu ddr.

                                    Pytałem kilkoro znajomych którzy mają rowery i mogą się ubierać do pracy "luźno". Odpowiedź była mniej więcej taka: "a jak mam dojechać, po tych dziurawych ulicach, przy takim natężeniu ruchu to bardzo niebezpieczne, a na mojej trasie ddrów nie ma".
                                    I mimo tego, że mają rowery to uzywają ich tylko do niedzielnego spacerku.

                                    > Co do parkingów zaś, to mamy ich wystarcza
                                    > jąco dużo, tylko stoją puste, ponieważ kierowcom nie chce się za nie płacić...

                                    Przyznam, że mimo całej tej szalonej działalności narzych włodarzy ja nei mam problemu w parkowaniu, zawsze coś znajdę (nie, nie na trawniku etc).
                                    A parkingi to mają głównie firmy prywatne a nie miasto.
      • Gość: wrc Re: Za rok wrocławskie tramwaje wrócą na ul. św. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.05.11, 13:18
        Niektórym się wydaje , że rowery zbawią świat.
      • Gość: mlody_wroclawianin Re: Za rok wrocławskie tramwaje wrócą na ul. św. IP: *.internetia.net.pl 03.05.11, 14:27
        g625 napisał:

        > a wniosek do wyciągnięcia jest prosty: więcej tramwajów i rowerów.

        Rowerofaszysta! A jak ktoś nie lubi jeździć na rowerze ani tramwajów?
        • tbernard Re: Za rok wrocławskie tramwaje wrócą na ul. św. 03.05.11, 14:37
          > Rowerofaszysta! A jak ktoś nie lubi jeździć na rowerze ani tramwajów?

          To polubi korki.
    • Gość: z Re: Za rok wrocławskie tramwaje wrócą na ul. św. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.05.11, 11:58
      Ciekawe co mają zrobić mieszczące się w tamtym rejonie hurtownie czy hotele. Mają zmusić klientów do targania bagaży przez kilkaset metrów?
      • g625 Re: Za rok wrocławskie tramwaje wrócą na ul. św. 02.05.11, 12:01
        Przecież tam jest dojazd do posesji.
    • Gość: realista Re: Za rok wrocławskie tramwaje wrócą na ul. św. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.05.11, 12:05
      >Tak czy inaczej trzeba by pomyśleć o kilku nowych mostach bo w godzinach szczytu na >KAŻDYM się stoi w korku

      Ale z ciebie optymista; policz, ile nowych mostów wybudowano Wrocławiu po wojnie. Nie zmęczysz się liczeniem, zapewniam cię.
      • Gość: Kosta mi sie zdaje, ze cale dwa mosty IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.05.11, 22:26
        milenijny i ten miedzy dluga a pomorska, nie pamietam nazwy
        • tbernard Re: mi sie zdaje, ze cale dwa mosty 03.05.11, 15:00
          Masz raczej na myśli nowe przeprawy. Bo jeśli o mosty chodzi, to jeszcze dochodzą nowe mosty mieszczańskie, nowy warszawski. Przeprawy wprawdzie tam istniały ale o znacznie mniejszej niż obecna szerokości/przepustowości. Ponadto niedawno oddane mosty na Ślęzie między ND a MW. To tyle co na szybko sobie przypomniałem.
    • Gość: kibuc Re: Za rok wrocławskie tramwaje wrócą na ul. św. IP: *.dynamic.chello.pl 02.05.11, 12:12
      Popieram. Na moście stoi się w korku dużo przyjemniej, niż na zwykłej drodze. Widok na rzekę uspokaja.
    • Gość: qwerty Śmiech na sali IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 02.05.11, 16:29
      To niby tramwaje ważące po kilkadziesiąt ton i jeżdżące na metalowych kołach nie szkodzą zabytkom, a auta osobowe tak? :D

      Co za debilizm... No nie mogę. Mogliby nie owijać w bawełnę z tymi zabytkami, tylko przyznać, ze znowu chcą udupić kierowców, żeby za szybko z Bema na Dominikański nie przejechali. Zamykanie przejazdu dla samochodów przez Mosty Młyńskie to zbrodnia. Zwłaszcza wieczorami gdy nie ma korków. Trzeba nadrabiać min 2 km.

      A teraz, czekam tylko na kolejną porcję debilizmów o rowerach jako alternatywie dla aut. Gdzie jest merol, wojtas71 i inne cwaniaczki? Czemu jeszcze nie trollują? :D
      • khysiek Dokładnie 02.05.11, 19:22
        każdy osobiście może poczuć jak podskakuje DH Podwale jak tam tramwaj przejeżdża mimo że jedzie wolno (tam jest zakręt). W porównaniu z tym samochód szkodzi tyle co rower.
        A i tak będzie musiał być zostawiony dojazd do posesji.
        A teraz dojazd nie jest wcale zablokowany, tydzień temu widziałem usunięte część barierek i można sobie przejechać autem.
        • Gość: inzynier Re: Dokładnie IP: *.play-internet.pl 02.05.11, 20:08
          Na Podwalu są stare tory, do remontu. Jeśli chcesz takie porównywać, to zastanów się, dlaczego od wojny nie zawalił się wiadukt na Bogusławskiego, mimo że jeżdżą nim wielotonowe pociągi.
      • olek_01 Re: Śmiech na sali 03.05.11, 16:44
        Gość portalu: qwerty napisał(a)
        > Co za debilizm... No nie mogę. Mogliby nie owijać w bawełnę z tymi zabytkami, t
        > ylko przyznać, ze znowu chcą udupić kierowców, żeby za szybko z Bema na Dominik
        > ański nie przejechali. Zamykanie przejazdu dla samochodów przez Mosty Młyńskie
        > to zbrodnia. Zwłaszcza wieczorami gdy nie ma korków. Trzeba nadrabiać min 2 km.

        A niby dlaczego ja mam stać w tramwaju w korku , jak Ty chcesz d***ę
        wozić autem? te 2 km to Twój wybór,jak nie chcesz to możesz skorzystać z tramwaju,korona Ci z głowy nie spadnie
        • Gość: qwerty Re: Śmiech na sali IP: *.dynamic.chello.pl 03.05.11, 21:32
          > A niby dlaczego ja mam stać w tramwaju w korku , jak Ty chcesz d***ę
          > wozić autem? te 2 km to Twój wybór,jak nie chcesz to możesz skorzystać z tram
          > waju,korona Ci z głowy nie spadnie

          Na logikę: dlatego że zapyziały tramwaj, z którego swoją drogą czasami również korzystam, niszczy zabytkowe mosty...

          Te 2 km to nie mój wybór tylko, debilizm/złośliwość ZDiUM'u. O ile tramwaje są dla tych mostów groźne, to osobówki w żadnym wypadku nie mogą niczego zniszczyć bo są zbyt lekkie. Nawet jeśli stoi ich po kilkanaście w korku na moście. A poza tym tramwaj powinien demokratycznie stać w korku tak jak samochód skoro trasa jest za wąska, żeby wydzielić torowisko...
          • prawdziwy-ghostdog Re: Śmiech na sali 04.05.11, 10:45
            "Gość portalu: qwerty napisał(a):

            > > A niby dlaczego ja mam stać w tramwaju w korku , jak Ty chcesz d***ę
            > > wozić autem? te 2 km to Twój wybór,jak nie chcesz to możesz skorzystać z
            > tram
            > > waju,korona Ci z głowy nie spadnie
            >
            > Na logikę: dlatego że zapyziały tramwaj, z którego swoją drogą czasami również
            > korzystam, niszczy zabytkowe mosty...
            >
            > Te 2 km to nie mój wybór tylko, debilizm/złośliwość ZDiUM'u. O ile tramwaje są
            > dla tych mostów groźne, to osobówki w żadnym wypadku nie mogą niczego zniszczyć
            > bo są zbyt lekkie. Nawet jeśli stoi ich po kilkanaście w korku na moście. A po
            > za tym tramwaj powinien demokratycznie stać w korku tak jak samochód skoro tras
            > a jest za wąska, żeby wydzielić torowisko..."
            a co żal Ci d..e ściska jak stoisz w korku i widzisz jadący po wydzielonym torowisku tramwaj?
            typowy przykład psa ogrodnika. Skoro ja stoje, to jakim prawem inni jadą, no nie?
            • Gość: qwerty Re: Śmiech na sali IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 04.05.11, 11:09
              > a co żal Ci d..e ściska jak stoisz w korku i widzisz jadący po wydzielonym tor
              > owisku tramwaj?
              > typowy przykład psa ogrodnika. Skoro ja stoje, to jakim prawem inni jadą, no n
              > ie?

              Ściskała, to ci chyba za bardzo główkę czapeczka w dzieciństwie. W czym tramwaj jest lepszy od samochodu, że aż trzeba mu wydzielać torowisko na zbyt wąskim moście? To po prostu sku....stwo, że dla tramwaju jadącego raz na 5-10 minut zamyka się pas, po którym przejchałoby w tym samym czasie jakieś 100 samochodów (tak jest np. na Krupniczej , a do niedawna było na Moście Uniwersyteckim).

              O psie ogrodnika można mówić w kontekście ZDiUM'u w sytuacji, gdy Mosty Młyńskie są zamknięte dla osobówek, tylko dlatego, że ze względów bezpieczeństwa lub ze względu na zabytki nie może po nich przejechać tramwaj. To jest właśnie typowe zachowanie psa ogrodnika w wykonaniu fanatyków KZ.
              • prawdziwy-ghostdog Re: Śmiech na sali 04.05.11, 12:03
                "> Ściskała, to ci chyba za bardzo główkę czapeczka w dzieciństwie. W czym tramwaj
                > jest lepszy od samochodu, że aż trzeba mu wydzielać torowisko na zbyt wąskim m
                > oście? To po prostu sku....stwo, że dla tramwaju jadącego raz na 5-10 minut zam
                > yka się pas, po którym przejchałoby w tym samym czasie jakieś 100 samochodów (t
                > ak jest np. na Krupniczej , a do niedawna było na Moście Uniwersyteckim). ' to nie jest sku...syństwo, tylko jest stawianie na KZ, w każdym cywilizowanym mieście. Tworzy się buspasy, czy torowiska kosztem jezdni. Przy czym z centrum wywala się, badź wprowadza się wysokie opłaty. Musze Ci chyba przypomnieć ile tramwajów jeździło przez mosty młyńskie 8,9,11,17, 23. Jak zatem widzisz pięć linii tramwajowych, więc Twój argument, że tramwaj pojawia się raz na 5-10 minut, jest nie trafiony. W którym miejscu na krupniczej przejeżdzą Ci sto aut? Chyba nie wiesz kto to jest pies ogrodnika. To właśnie taki ktoś, jak ty , sam nie korzysta i drugiemu też nie da. czyli cos na zasadzie takiej, że ty stoisz w korku to inni też powinni, typowe zachowanie fanatyków aut, ale nic dziwnego skoro komuś cztery litery do auta sie przykleiły.
                • urko70 Re: Śmiech na sali 04.05.11, 12:35
                  prawdziwy-ghostdog napisał:

                  > Musze Ci chyba przypomnieć il
                  > e tramwajów jeździło przez mosty młyńskie 8,9,11,17, 23. Jak zatem widzisz pięć
                  > linii tramwajowych, więc Twój argument, że tramwaj pojawia się raz na 5-10 min
                  > ut, jest nie trafiony.

                  W ub. roku przez kilka miesięcy, codziennie ok 7.30 wjeżdżałem na Most Uniwersytecki. Stałem tam w korku, przez ok 8 minut. Ani razu nie było tak, żeby przez czas stania w korku tuż przed mostem i na samym moście przejechał tamtędy tramwaj i po wydzielonym pasie przemykało .... powietrze.
                  • prawdziwy-ghostdog Re: Śmiech na sali 04.05.11, 12:44
                    urko70 napisał:

                    > prawdziwy-ghostdog napisał:
                    >
                    > > Musze Ci chyba przypomnieć il
                    > > e tramwajów jeździło przez mosty młyńskie 8,9,11,17, 23. Jak zatem widzis
                    > z pięć
                    > > linii tramwajowych, więc Twój argument, że tramwaj pojawia się raz na 5-
                    > 10 min
                    to nie jest argument. Argumentem, jest to, że skoro stoisz w korku, to moze jednak tramwaj jest szybszy, a poza tym pisałem o mostach młyńskich, a nie o uniwersyteckiem, gdzie normalnie jeżdża dwa tramwaje, więc chyba jest różnica.
                    > > ut, jest nie trafiony.
                    >
                    > W ub. roku przez kilka miesięcy, codziennie ok 7.30 wjeżdżałem na Most Uniwersy
                    > tecki. Stałem tam w korku, przez ok 8 minut. Ani razu nie było tak, żeby przez
                    > czas stania w korku tuż przed mostem i na samym moście przejechał tamtędy tramw
                    > aj i po wydzielonym pasie przemykało .... powietrze.
                    • urko70 Re: Śmiech na sali 04.05.11, 12:56
                      prawdziwy-ghostdog napisał:

                      > to nie jest argument. Argumentem, jest to, że skoro stoisz w korku, to moze je
                      > dnak tramwaj jest szybszy, a poza tym pisałem o mostach młyńskich, a nie o uni
                      > wersyteckiem, gdzie normalnie jeżdża dwa tramwaje, więc chyba jest różnica.
                      > > > ut, jest nie trafiony.
                      > >
                      > > W ub. roku przez kilka miesięcy, codziennie ok 7.30 wjeżdżałem na Most Un
                      > iwersy
                      > > tecki. Stałem tam w korku, przez ok 8 minut. Ani razu nie było tak, żeby
                      > przez
                      > > czas stania w korku tuż przed mostem i na samym moście przejechał tamtędy
                      > tramw
                      > > aj i po wydzielonym pasie przemykało .... powietrze.


                      Nie wiem do czego się odnosisz, czy do mojego posta na którego odpowiadasz, czy do niemojego posta pod którym odpowiadasz.
                      Tu chodziło o to, że są wydzielone torowiska przez, które _czasem_ przejedzie tramwaj. Ja to "czasem" dość dokładnie zaobserwowałem akurat tam.
                      A stoję w korku dlatego ponieważ wydzielono torowisko, po którym hula powietrze czyli wydzielenie było niepotrzebne.
                      • prawdziwy-ghostdog Re: Śmiech na sali 04.05.11, 15:11
                        a nie wiesz , że dzieki temu wydzielaniu torowisk tramwaj nie stoi w korku, tylko jest alternatywą dla kierowców. o tym że na całym zachodzie wyrzuca się auta z miast zapewne też nie słyszałeś?
                        • Gość: qwerty Re: Śmiech na sali IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 04.05.11, 15:24
                          o tym że na całym zachodzie wyrzuca się auta
                          > z miast zapewne też nie słyszałeś?

                          Jasne, jasne... Wszędzie się wyrzuca? Bzdury gadasz człowieku. Z tego co mi wiadomo z autopsji w takiej Pradze, Monachium, Wiedniu, Paryżu i Mediolanie jakoś auta jeżdzą po samiutkim centrum (włączając w to nawet Luwr i Marienplatz w Monachium). Więc nie udawaj, że cokolwiek wiesz o tym co się na tzw. "zachodzie" robi z samochodami.
                          • prawdziwy-ghostdog Re: Śmiech na sali 04.05.11, 16:02
                            ale z tego co wiem priorytet ma tam KZ więc się nie wymądrzaj
                            • Gość: qwerty Re: Śmiech na sali IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 04.05.11, 16:56
                              Akurat w w miejscach, które wymieniłem nie ma żadnych tramwajów. Jeżdzą tylko autobusy i metro. KZ nie ma priorytetu. Nie wymądrzam się. Widziałem, więc mówię jak jest.
                              • prawdziwy-ghostdog Re: Śmiech na sali 05.05.11, 10:43
                                w Pradze i w Wiedniu nie ma tramwajów. dobry kawał. Najpierw to chyba tam pojedź.
                              • prawdziwy-ghostdog Re: Śmiech na sali 05.05.11, 10:48
                                PS wymądrzasz, bo we wszystkich miastach, które wymieniłeś poza Paryżem kursują tramwaje nie wiesz, nie znasz sie nie wypowiadasz się.
                                • g625 Re: Śmiech na sali 05.05.11, 11:05
                                  bi.gazeta.pl/im/8/3798/z3798108X.jpg
                                  tramwaj w Paryżu.
                                  • prawdziwy-ghostdog Re: Śmiech na sali 05.05.11, 11:48
                                    to mała poprawka qwerty nawet w paryżu są tramwaje.
                        • urko70 Re: Śmiech na sali 05.05.11, 12:56
                          prawdziwy-ghostdog napisał:

                          > a nie wiesz , że dzieki temu wydzielaniu torowisk tramwaj nie stoi w korku, tyl
                          > ko jest alternatywą dla kierowców. o tym że na całym zachodzie wyrzuca się auta
                          > z miast zapewne też nie słyszałeś?

                          Wiem, że sa miejsca gdzie po wydzielonym torowisku przez 8 min w szczycie nie przejeżdżą tramwaj, a z boku tworzy sie korek.
                          Nie jest alternatywą.
                          • prawdziwy-ghostdog Re: Śmiech na sali 05.05.11, 13:49
                            "urko70 napisał:

                            > prawdziwy-ghostdog napisał:
                            >
                            > > a nie wiesz , że dzieki temu wydzielaniu torowisk tramwaj nie stoi w kork
                            > u, tyl
                            > > ko jest alternatywą dla kierowców. o tym że na całym zachodzie wyrzuca si
                            > ę auta
                            > > z miast zapewne też nie słyszałeś?
                            >
                            > Wiem, że sa miejsca gdzie po wydzielonym torowisku przez 8 min w szczycie nie p
                            > rzejeżdżą tramwaj, a z boku tworzy sie korek.
                            > Nie jest alternatywą." widze, że czechofil jednak ma racje. Ty wolisz stać w korku. wkurza cie nie to, że tramwaj tylko na jednym torowisku pojawia się co 8 minut, tylko to , że ma wolny przejazd, co jest alternatywa dla aut, tylko Ty z jakichś powodów nie chcesz sie do tego przyznać. Pozdrowienia dla Ciebie. Pomacham Ci ręką kiedy będę przejeżdżał tramwajem po wydzielonym torowisku, a Ty będziesz stał w korku.
                            • urko70 Re: Śmiech na sali 05.05.11, 14:32
                              prawdziwy-ghostdog napisał:
                              > > Wiem, że sa miejsca gdzie po wydzielonym torowisku przez 8 min w szczycie
                              > nie p
                              > > rzejeżdżą tramwaj, a z boku tworzy sie korek.
                              > > Nie jest alternatywą." widze, że czechofil jednak ma racje. Ty wolisz sta
                              > ć w korku. wkurza cie nie to, że tramwaj tylko na jednym torowisku pojawia się
                              > co 8 minut, tylko to , że ma wolny przejazd, co jest alternatywa dla aut, tylko
                              > Ty z jakichś powodów nie chcesz sie do tego przyznać.

                              Mylisz się.
                              Póki co nic nie psiałem, że mnie to wqrza, napisałem, że znam takie miejsce.
                              Po prostu nie akceptuję marnotrastwa: przez tyle czasu dane miejsce jest marnotrawione. gdyby tamtędy przejeżdżąły tramwaje co 1-2 minuty, gdyby były wypełnione pasażerami to OK. Ale jeśli to miejsce stoi puste a obok tworzy sie korek to jest to zwykłe marnotrastwo.

                              > Pozdrowienia dla Ciebie.
                              > Pomacham Ci ręką kiedy będę przejeżdżał tramwajem po wydzielonym torowisku, a
                              > Ty będziesz stał w korku.

                              Ech to WASZE dziecinne podejście..... - jakbyś był uważniejszy to byś doczytał, ze na codzień to ja akurat na rowerze jeżdżę.
                              • prawdziwy-ghostdog Re: Śmiech na sali 05.05.11, 15:52
                                "> Póki co nic nie psiałem, że mnie to wqrza, napisałem, że znam takie miejsce.
                                > Po prostu nie akceptuję marnotrastwa: przez tyle czasu dane miejsce jest marnot
                                > rawione. " tramwaj, żeby był w miare szybki musi jechać po wydzielonym torowisku zrozum to wreszcie i nie ważna tu jest częstotliwość.
                                > Ech to WASZE dziecinne podejście..... - jakbyś był uważniejszy to byś doczytał,
                                > ze na codzień to ja akurat na rowerze jeżdżę.
                                coś mi się wydaje, że chyba jednak nie
                                • urko70 Re: Śmiech na sali 06.05.11, 08:17
                                  prawdziwy-ghostdog napisał:

                                  > "> Póki co nic nie psiałem, że mnie to wqrza, napisałem, że znam takie miej
                                  > sce.
                                  > > Po prostu nie akceptuję marnotrastwa: przez tyle czasu dane miejsce jest
                                  > marnot
                                  > > rawione. " tramwaj, żeby był w miare szybki musi jechać po wydzielonym to
                                  > rowisku zrozum to wreszcie i nie ważna tu jest częstotliwość.
                                  > > Ech to WASZE dziecinne podejście..... - jakbyś był uważniejszy to byś doc
                                  > zytał,
                                  > > ze na codzień to ja akurat na rowerze jeżdżę.
                                  > coś mi się wydaje, że chyba jednak nie

                                  I z tego własnie wynika Twój problem, opierasz się na swoim wydawaniu a nie na faktach. Tak wiem, jak fakty nie pasują do Twojego "wydawania" to tym gorzej dla faktów.
                                  • prawdziwy-ghostdog Re: Śmiech na sali 06.05.11, 11:13
                                    skoro jeździsz rowerem to nie powinno Cie obchodzić wydzielanie torowisk
                                    • urko70 Re: Śmiech na sali 06.05.11, 12:11
                                      prawdziwy-ghostdog napisał:

                                      > skoro jeździsz rowerem to nie powinno Cie obchodzić wydzielanie torowisk

                                      A jednak niektórzy patrzą dalej niż na czubek własnego nosa.

                                      BTW powalasz siłą argumentu....
                                      • prawdziwy-ghostdog Re: Śmiech na sali 06.05.11, 12:13
                                        już się nie tłumacz
                                        • urko70 Re: Śmiech na sali 06.05.11, 12:23
                                          prawdziwy-ghostdog napisał:

                                          > już się nie tłumacz

                                          I znów ta siła argumentu...
              • embriao Re: Śmiech na sali 05.05.11, 15:44
                100 samochodów? Chyba na kaukazie. Kaziu, na jednym cyklu przejedzie tam 10 - 20 aut i nie więcej.
    • map4 Re: Za rok wrocławskie tramwaje wrócą na ul. św. 02.05.11, 16:37
      5m00tny napisał:

      > Tyle dobrego że przynajmniej tramwaje tam wrócą. Tak czy inaczej trzeba by pomy
      > śleć o kilku nowych mostach bo w godzinach szczytu na KAŻDYM się stoi w korku

      Skoro stare mosty się już zużyły, a jednocześnie konserwator nie zgadza się na ich wzmocnienie, to proponuję wymianę tych mostów. Stare można zdemontować, wstawić konserwatorowi do ogródka (na jego oczywiście koszt), a nowe mosty postawić na miejscu starych.

      Przypominam, że próba naprawienia starej, sprawdzonej, poniemieckiej nitowanej i odlewanej żeliwnejkonstrukcji za pomocą polskiej myśli technicznej zakończyła się w styczniu ubiegłego roku totalnym paraliżem kolei we Wrocławiu.

      Za upór konserwatora zabytków przy "poprawianiu" żeliwnych wiaduktów średnicowej linii kolejowej powinien on już dawno dostać żółtą kartkę. Za upór i zakaz wstawienia schodów ruchomych na perony na dworcu głównym konserwator zabytków powinien już dawno temu dostać kolejną żółtą kartkę i zostać zwolniony dyscyplinarnie z pracy.

      Ale to, co teraz konserwator w sprawie mostów młyńskich wyczynia, to już przechodzi pojęcie boskie. Przecież miasto to nie muzeum, jeśli infrastruktura się zużyła, to trzeba ją wymienić, bo inaczej miasto stanie. Taniej jest wymienić mosty na nowe, niż przenieść całe miasto w inne miejsce, żeby nie przeszkadzało zabytkom.
      • Gość: niemiec Re: Za rok wrocławskie tramwaje wrócą na ul. św. IP: *.play-internet.pl 02.05.11, 16:40
        Jedź do Drezna i spytaj, czemu tam nie zrobili ruchomych schodów na dworcu i pozwężali drogi w centrum.
        • map4 Re: Za rok wrocławskie tramwaje wrócą na ul. św. 02.05.11, 16:47
          Gość portalu: niemiec napisał(a):

          > Jedź do Drezna i spytaj, czemu tam nie zrobili ruchomych schodów na dworcu i po
          > zwężali drogi w centrum.

          jedź do Lipska i zapytaj, czemu w Lipsku ruchome schody w zabytkowy budynek dworca kolejowego jednak wmontowano ...

          www.leipzig-sachsen.de/leipzig-fotos/hauptbahnhof/promenaden.jpg
          • Gość: rtukihukuyi Re: Za rok wrocławskie tramwaje wrócą na ul. św. IP: 149.156.14.* 02.05.11, 21:04
            wygląda to koszmarnie
            • tbernard Re: Za rok wrocławskie tramwaje wrócą na ul. św. 03.05.11, 15:11
              > wygląda to koszmarnie

              Bo Ty tak zawyrokowałeś? A ja z kolei uważam, że świetnie wygląda a na dodatek jest bardzo funkcjonalne.
        • Gość: fgtdetr Re: Za rok wrocławskie tramwaje wrócą na ul. św. IP: 149.156.14.* 02.05.11, 16:48
          no, prawdę mówiąc w dreźnie zepsuli tez sporo
        • embriao Re: Za rok wrocławskie tramwaje wrócą na ul. św. 03.05.11, 10:37
          Tramwaje na kowale nie jeździły z 3 lata, po placu Grunwaldzkim 2 lata, więc trzeba dochować tradycji i przez mosty młyńskie przynajmniej 4 lata. ;)
        • o.beyzyma Re: Za rok wrocławskie tramwaje wrócą na ul. św. 03.05.11, 16:37
          Jedź do Drezna i spytaj, czemu tam nie zrobili ruchomych schodów na dworcu i pozwężali drogi w centrum.
          ------------------------------------------------------
          Jedź i dowiedz się, dlaczego Drezno wykreślono z listy światowego dziedzictwa kultury UNESCO...
      • 1410_tenrok i znowu kłamiesz, jak zwykle, manipulancie 02.05.11, 23:04
        "Przypominam, że próba naprawienia starej, sprawdzonej, poniemieckiej nitowanej i odlewanej żeliwnejkonstrukcji za pomocą polskiej myśli technicznej zakończyła się w styczniu ubiegłego roku totalnym paraliżem kolei we Wrocławiu. " - po co kłamiesz idioto!

        kwestia dotyczyła jedynie złej technologii zastosowanej do wypełnienia żeliwnych osłon na słupach............................ a myśl techniczna zastosowana była przez szwedzki koncenr budowlany, to nic, że jego polski oddział, skoro technologia obowiązuje jedna!!!!!

        Same wiadukty mają się doskonale ty kretynie!!!!!

        • tbernard Re: i znowu kłamiesz, jak zwykle, manipulancie 03.05.11, 15:17
          > Same wiadukty mają się doskonale ty kretynie!!!!!

          Lepiej unikać obraźliwych sformułowań. Wcale nie wzmacniają one siły argumentów, wręcz przeciwnie bliżej im do argumentów siły.
          • map4 Re: i znowu kłamiesz, jak zwykle, manipulancie 03.05.11, 16:09
            tbernard napisał:

            > Lepiej unikać obraźliwych sformułowań. Wcale nie wzmacniają one siły argumentów
            > , wręcz przeciwnie bliżej im do argumentów siły.

            Podziwiam Twoją zawziętość w próbie oduczenia tenroka bluzgania. Wielu próbowało tego przed tobą, i jak do tej pory każdy poległ. Twoje szanse na wyperswadowanie magistrackim obrażania przeciwników oceniam mniej więcej podobnie, jak szanse nawrócenia Dalajlamy na chrześcijaństwo.
            • 1410_tenrok twoje płacze można natychmiast zakonczyć, 03.05.11, 18:20
              przecież dobrze o tym wiesz imbecylu!! Wystarczy, aby zaczął pisać prawdę, obracał sie wokół faktów, a nie bezczelnie kłamał. Każdemu zdarza się mylić, jednak wystarczy sie do tego przyznać i po krzyku. A ty degeneracie? Masz fobie, a ja też mam fobie. Twoja fobia: dynamizm. Moja fobia: twoje chamskie wpisy.

              Przykład:
              1. Informacja o sprzedaży działki, na której miesicił sie kiedyś zakład ogrodniczy DOKP a później taka sobie firma smieciarska. I co? Twoje kłamstwa o tym, że jak tą działkę sprzedadzą to nie będzie możliwości rowoju komunikacji kolejowej we Wrocku. A wystarczy wejść na google mam, aby stwierdzisz, że kłamiesz.
              2. Przykład najnowszy: Polacy zniszczyli widukt kolejowy! A jak prawda? Fairma skanska - europejski koncern - zastosowała zły wypełniacz, który spowodował popękanie zabytkowych okładzin słupów wiaduktu.
              3. Stary tekst o Specku, ba podałes nawet artykuły. A ja kie za każdym razem skwapliwe czytam. I co? Znowu bezczelne chmaskie kłamstwao tym facecie.

              I tak można każdy post nicku map obejrzec sobie, aby stwierdziś, że kolejny raz wypisano kłamstwo w celu oplucia porządnych, ciężko pracujących ludzi.

              Zacznij pisać normalnie.. skonczą się tzw. "bluzgi". Na prośby przecież nigdy ty nie reagowałeś. A to, że paru ludziom się mój styl nie podoba? Zyjemy w demokracji, a friend of everybody is a friend of nobody!
              • Gość: ghghf normalność w przysiadzie IP: 149.156.14.* 03.05.11, 21:40
                masz pisać normalnie, tak jak tenrozkrok :)
                • 1410_tenrok a czy ja może kłamię? 04.05.11, 12:05
                  kiedy parokrotnie się pomyliłem, to przyznałem się do tego. Dla ciebie mogę być jednak rozkrokiem.
                  Sprawdz sobie dyskusję na temat Partynic: tam mówię zgodnie z ludźmi, którzy standardowo nie należą do moim fanów i vice versa!
          • 1410_tenrok kiedyś tak próbowałem, 03.05.11, 18:10
            jednak ten degenerat zawsze kłamie!!!!
    • j.jargilo Za rok wrocławskie tramwaje wrócą na ul. św. Ja... 02.05.11, 19:43
      a ja mimo,że mam przyklejoną d..ę do auta to popieram powolne zamykanie ścisłego centrum dla samochodów tylko z głową np przejście dla pieszych na WZce to głupota dopóki nie ma innej drogi ze wschodu na zachód- a nie będzie jeszcze długo bo nawet ja najmądrzejszy nie wiem którędy miała by ona biegnąć.....
    • ziemek69 Za rok wrocławskie tramwaje wrócą na ul. św. Ja... 03.05.11, 10:20
      Zastanawia mnie tylko co zyskuje magistrat na wypychaniu aut z centrum. Nie da się cofnąć do XIX wieku. Trzeba myśleć o tym, że każdy remont ma być przemyślany. We W-wiu niestety po każdej modernizacji zastanawiam się kto nad tym panuje?! 20-30 lat temu ruchu samochodów na Ślężnej, Mickiewicza, Grunwaldzkiej prawie nie było. Teraz każdy student ma samochód a miejsca parkingowe po remontach znikają- okol. Placu Grunwaldzkiego, Pl. Bema. Myślę, że trzeba się zastanowić nad obsadzaniem stanowisk konserwatora zabytków czy kierownictwa ZDiUM ludźmi kompetentnymi, myślącymi o zabytkach ale też o żyjących wśród nich ludziach.
      Czy ktoś mi jest w stanie wytłumaczyć dlaczego jadąc od Kromera w stronę Korony za skrzyżowaniem ze światłami znika lewy pas? Przecież zamontowano tam światła też od strony ul. Kochanowskiego. Czy nie można wpiąć w trasę warszawską obu pasów???
      - Czy władze miasta tak bardzo praną przerzucić nas na rowery?
      Żeby nie było- bardzo lubię jeździć rowerem ale nie wtedy gdy się śpieszę i na pewno nie chodnikiem tylko ulicą ale rowerem ze światłami- jak nakazują przepisy. Może policja zajęłaby się wreszcie egzekwowaniem przepisów i złomowaniem rowerów jeżdżących po chodnikach czy po ulicach bez wymaganego oświetlenia?
      A tak ekolodzy dbający o środowisko niech odpowiedzą jak bardzo zatruwane jest centrum W-wia przez zwężenia ulic by co 20 min. przepuścić bez korków tramwaj, za cenę stojących w korku i smrodzących samochodów.
      Kiedyś było zestawienie że jeden tramwaj przewiezie tyle pasażerów co kilkanaście/-dziesiąt aut. Fajnie ale tak byłoby gdyby jechał wagon za wagonem. A poza tym nikt nie patrzy na to, że tramwaję nie jeżdżą na wodę, tylko czerpią b. duże ilości prądu
      • embriao Re: Za rok wrocławskie tramwaje wrócą na ul. św. 03.05.11, 10:35
        Kilkanaście aut to przejeżdża na jednym cyklu zielonych świateł. Więc wystarczy, że przejedzie jeden tramwaj na kilka minut to i tak w tramwaju przejedzie wtedy więcej osób. To skrzyżowania są problemem.
    • en111 Za rok wrocławskie tramwaje wrócą na ul. św. Ja... 03.05.11, 13:51
      W całej tej ddyskusji najbardziej śmieszy postawa wyznawców samochodów, którzy wypisują tu swoje brednie niczym najwięksi specjaliści jak ziemek69 czy 5mootny. Dupki się wozi autem i świata już nie widzą. Takie asy to wlasnienajwiekszy problem, bo mają prawo wyborcze mimo ciemnej pustki w głowie.niedługo będą lobbowac za możliwością parkowania na trawnikach bo to przecież takie niwykozystane miejsca.czytajcie trochę, popatrzcie na przykłady z krajów rozwiniętych gdzie problemy te badano już kilkadziesiąt lat temu!
      A osobiście to każdy może zacząć od siebie i uświadomić sobie że czasy gdy auto dawało prestiż i nobilitowalo społecznie już dawno minęły, i dziś nie jest wstydem jechać do pracy autobusem czy rowerem, a nawet myślę że wręcz przeciwnie!
      • Gość: irreality.net Re: Za rok wrocławskie tramwaje wrócą na ul. św. IP: *.152.141.97.dsl.dynamic.eranet.pl 03.05.11, 14:18
        Samochód nie jest żadnym prestiżem ani nobilitacją tylko po prostu pozwala poruszać się po tym zapyziałym miasteczku w odróżnieniu do innych środków transportu.

        A KZ wygląda tak...

        Jedziemy na kolację:
        forum.gazeta.pl/forum/w,550,124497158,124505782,Re_Restauratorzy_tracimy_na_zamknieciu_Rynku_dl.html
        Załatwiamy sprawy:
        forum.gazeta.pl/forum/w,550,124497158,124507968,Re_Restauratorzy_tracimy_na_zamknieciu_Rynku_dl.html
      • radeberger Re: Za rok wrocławskie tramwaje wrócą na ul. św. 03.05.11, 14:52
        en111 napisał:

        > A osobiście to każdy może zacząć od siebie i uświadomić sobie że czasy gdy auto
        > dawało prestiż i nobilitowalo społecznie już dawno minęły, i dziś nie jest wst
        > ydem jechać do pracy autobusem czy rowerem, a nawet myślę że wręcz przeciwnie!

        Doprawdy raduje mnie twoje przeświadczenie o nobilitacji wynikające z grupowego jeżdżenia komunikacją, ramię w ramie (eufemizm dla słowa: tłok) z ludem pracującym miast i wsi (eufemizm dla: każdym, niezależnie od stanu higieny i sposobu zachowania).

        Raduje mnie również fakt, że Związek Socjalistycznych Republik Europejskich tak skutecznie pierze mózgi obywatelom, że gotowi są rezygnować z komfortu, by ich rządzący nie musieli głowy sobie zawracać takimi problemami jak planowanie ruchu, czy inwestowanie w infrastrukturę. Zamiast tego można sobie np. postawić stadion (co prawda bez stacji kolejowej - te pieniądze przeznaczamy na PRomowanie gier prawie-że-olimpijskich), Stolicę Kultury (kij z tym, że bez przedszkoli i odpowiednio wyposażonych szkół - najwyżej zorganizuje się obowiązkowe wycieczki robotników fizycznych do teatru).

        Tak - nowy, lepszy świat. Aha - wracając do tematu - JAKOŚĆ usług MPK powoduje, że jeżdżę samochodem, nie mój światopogląd.

        Duma z jazdy MPK.. jak nisko już ludzie upadli..
Pełna wersja