wrocławska porażka przedszkolna

06.05.11, 13:51
Wiem, że moja pisanina tu nic nie zmieni, ale to miasto jest tak zacofane pod tak wieloma względami że aż przykro. Ale stadion dla kiboli i tandetną fontannę dla spragnionych kiczowatych doznań ma.

Do rzeczy:

Mam ponad dwuletnie dziecko i według wrocławskiego systemu mogę je posłać do trzech placówek żłobko-przedszkolnych. Nie mogę posłać do przedszkola ani do żłobka.
Dwie placówki są na zachodnich krańcach miasta, jedno tylko w bliskiej odległości od mojego jeszcze póki co Psiego Pola.

Co za porażka - jedna jedyna placówka dostępna w praktyce, w dodatku w środku wyglądająca jak więzienie, ze zdewastowanym placem zabaw, tuż obok głośnego skrzyżowania (Kwidzyńska)

Dobrze że się wyprowadzam i część podatków nie będzie trafiała do Wrocławia - bo tu się marnotrawi kasę na nadbudowę, kiedy ważniejsza jest baza.
    • Gość: Łoś_bimbacz Re: wrocławska porażka PRrzedszkolna IP: *.ip.netia.com.pl 06.05.11, 14:01
      > Dobrze że się wyprowadzam i część podatków nie będzie trafiała do Wrocławia - b
      > o tu się marnotrawi kasę na nadbudowę, kiedy ważniejsza jest baza.

      I bardzo dobrze, w Naszym Dynamicznym Mieście nie POtrzebujemy malkątętów!:)))
      Nie zapominij przed wyPRowadzką wpisać swojego zachwytu dla Euro2012 w autobusie PRomocyjnym:)))
    • embriao Re: wrocławska porażka przedszkolna 06.05.11, 14:12
      I tak by się nie dostało na ta kwidzyńską.
      • komteq Re: wrocławska porażka przedszkolna 06.05.11, 15:20
        papiery tam złożyłem, no bo gdzie indziej, ale na dostanie się nie liczę, skoro inne dzieci mają mnóstwo przedszkoli do wyboru, a ja tylko jedno... jak moje się tam nie dostanie, to już się NIGDZIE nie dostanie

        a mojej córeczce brakuje 25 dni żeby się dostac do normalnego przedszkola, o tyle jest za młoda....
        • skarolina Re: wrocławska porażka przedszkolna 06.05.11, 16:37
          > a mojej córeczce brakuje 25 dni żeby się dostac do normalnego przedszkola, o ty
          > le jest za młoda....

          Heh, moja swego czasu była za młoda o 3 dni. Do przedszkola przyjęli ją dopiero jak bliżej jej było do czterech niż do trzech lat.
    • zetkaf Re: wrocławska porażka przedszkolna 06.05.11, 19:46
      > Dobrze że się wyprowadzam i część podatków nie będzie trafiała do Wrocławia - b
      > o tu się marnotrawi kasę na nadbudowę, kiedy ważniejsza jest baza.
      Zapewne przeprowadzka byla planowana wczesniej, ale... ale do wroclawskiego przed-przedszkola dziecko sie chcialo zapisac? Wlasnie dlatego taki problem, ze podatki wielu placi poza Wroclawiem, ale dziecko (niczym jaskolcze jajo) to sie do Wroclawia podstepem podrzuca...
      • komteq Re: wrocławska porażka przedszkolna 06.05.11, 22:47
        póki co mieszkam we Wrocławiu i jeszcze jakiś czas będę mieszkał, to co mam zrobić? Zanim wydasz osąd zbierz informacje albo pytaj, a nie MĄDRUJ się tutaj.

        A nawet jak się wyprowadzą te 5 km za administracyjną granicę miasta, to dalej będę pracował we Wrocławiu, więc dziecko będę chciał umieścić jak najbliżej miejsca pracy - żeby je szybko odbierać.

        Wszystkim którym to przeszkadza niech się zapiszą do jakiejś partii nazistowskiej, a ja i tak zapiszę córeczkę do przedszkola we Wrocławiu, póki co prywatnego, skoro miasto jest aż tak źle rządzone, że nie mam miejsc dla dzieci w instytucjach dla nich przeznaczonych.

        Ten cały putkiewicz mógł pokazać królowi żłóbko-przedszkole na Kwidzyńskiej, i powiedzieć mu, że to jedna z trzech placówek dla dwulatków w milionowej "aglomeracji"
        • zetkaf Re: wrocławska porażka przedszkolna 06.05.11, 23:06
          > póki co mieszkam we Wrocławiu i jeszcze jakiś czas będę mieszkał, to co mam zro
          > bić? Zanim wydasz osąd zbierz informacje albo pytaj, a nie MĄDRUJ się tutaj.
          Wystarczy, ze ty zaczniesz madrze pisac. Napisales "sie wyprowadzam", czas terazniejszy, wiec albo mowa o tym, co sie wlasnie dzieje, albo ew. o najblizszej przyszlosci.

          > A nawet jak się wyprowadzą te 5 km za administracyjną granicę miasta, to dalej
          > będę pracował we Wrocławiu, więc dziecko będę chciał umieścić jak najbliżej mie
          > jsca pracy - żeby je szybko odbierać.
          Chciec, to ty sobie mozesz. Wlasnie o takim chciejstwie pisze. Ustawa wyraznie mowi, ze to TWOJA GMINA ci zapewnia przedszkole. To, gdzie pracujesz NIE MA ZADNEGO ZNACZENIA. Bo skoro nie bedziesz placic podatkow we Wroclawiu, to czemu WROCLAW mialby ci zapewnic przedszkole?

          > Wszystkim którym to przeszkadza niech się zapiszą do jakiejś partii nazistowski
          > ej, a ja i tak zapiszę córeczkę do przedszkola we Wrocławiu, póki co prywatnego
          Skoro placisz za wlasne, twoj wlasny wybor, twoje prawo.
          A co do partii nazistowskiej, to widac, ze jest ci ona bliska, skoro nawet przedszkole czy przynaleznosc administracyjna ci sie z nia kojarzy...

          > , skoro miasto jest aż tak źle rządzone, że nie mam miejsc dla dzieci w instytu
          > cjach dla nich przeznaczonych.
          Nie ma, bo podobni tobie naciagacze "chca we Wroclawiu". A na czyj koszt? nie wazne, wazne, ze oni chca...
          • Gość: ` Re: wrocławska porażka przedszkolna IP: *.finemedia.pl 06.05.11, 23:15
            Nie ma, bo podobni tobie naciagacze "chca we Wroclawiu"

            Biedny, chory otumaniony człowieku...
            • Gość: Wirgil Re: wrocławska porażka przedszkolna IP: *.static.tvk.wroc.pl 07.05.11, 00:07
              Ktos wmowil ludziom ze do przedszkola powinno sie chodzic tam gdzie sie placi podatki. Otoz WSZYSCY placimy podatki w Rzeczpospolitej Polskiej i nie powinno miec ZADNEGO znaczenia gdzie kto mieszka, gdzie kto pracuje a gdzie kto jest zameldowany (zarejestrowany na pobyt staly czy tymczasowy).

              Zasada wg. ktorej mozna poslac dziecko do przedszkola tam gdzie czlowiek sklada deklaracje w urzedzie skarbowym to KRETYNIZM w czasach gdy wielu ludzi pracuje poza miejscem stalego zamieszkania.

              Pozdrawiam.
              • zetkaf Re: wrocławska porażka przedszkolna 07.05.11, 00:16
                > Ktos wmowil ludziom ze do przedszkola powinno sie chodzic tam gdzie sie placi p
                > odatki.
                Ktos napisal prawo ktore mowi, ze za przedszkole placi samorzad. Samorzad dostaje pieniadze skad? Z podatkow mieszkancow danej gminy. Wiec skoro jestes z innej gminy, to sobie szukaj w swojej gminie ;)

                > Otoz WSZYSCY placimy podatki w Rzeczpospolitej Polskiej i nie powinno m
                > iec ZADNEGO znaczenia gdzie kto mieszka,
                no, to bedziesz szczesliwy, jak ci zapewnia przedszkole w Szczecinie? No co, bedzie, na dodatek tam, gdzie placisz podatki - w Rzeczpospolitej Polskiej ;)

                > Zasada wg. ktorej mozna poslac dziecko do przedszkola tam gdzie czlowiek sklada
                > deklaracje w urzedzie skarbowym to KRETYNIZM w czasach gdy wielu ludzi pracuje
                > poza miejscem stalego zamieszkania.
                To zawsze mozesz sie przemeldowac, to nie jest jakas wielka procedura trwajaca pol wieku, wiec w czym problem?
                ps. tak przy okazji, drobny blad jezykowy. Rozumiem, ze miales na mysli miejsce stalego/tymczasowego ZAMELDOWANIA? Bo zamieszkanie jest okreslane wedlug "interesow zyciowych", na dodatek w innej ustawie ;)
                • pawel_zet Re: wrocławska porażka przedszkolna 07.05.11, 19:27
                  Samorząd jest organem państwa. WIem, wiem, że w świętej Konstytucji stoi inaczej. Za komuny też były tam różne inne pierdoły - i co z tego?
                  Tak więc, samorząd jest organem państwa. Państwo wymyśliło sobie, by podatki, które zbiera, dzielić między rozmaite swoje agendy w taki i inny sposób. Tylko dlaczego jako obywatel płacący uczciwie podatki państwu mam wnikać w to, w jaki sposób państwo dzieli dochody z podatków między swoje agendy? Mnie państwo też nie pyta, w jaki sposób ja i żona dzielimy się pieniędzmi i jak gospodarujemy swoim majątkiem. Jest to nasza sprawa - państwo wymaga tylko, byśmy płacili mu podatki. Podobnie jako obywatel mam prawo oczekiwać, że w zamian za podatki państwo mi to i owo udostępni, zamiast mamrotać poprzez swych przedstawicieli, że jakaś jego agenda nie dostała pieniążków od innej agendy i w związku z tym czegoś tam nie dostanę, co dostają inni. To sprawa państwa, żeby załatwiło odpowiednio sprawy ze swoimi agendami. Dość rozmywania odpowiedzialności!
                  Ludzie dali sobie wmówić, że to, w jakim urzędzie skarbowym płacą podatki, powinno determinować poziom świadczeń państwa. Jest to kompletna bzdura.
                  • zetkaf Re: wrocławska porażka przedszkolna 07.05.11, 21:39
                    > Tak więc, samorząd jest organem państwa. Państwo wymyśliło sobie, by podatki, k
                    > tóre zbiera, dzielić między rozmaite swoje agendy w taki i inny sposób. Tylko d
                    > laczego jako obywatel płacący uczciwie podatki państwu mam wnikać w to, w jaki
                    > sposób państwo dzieli dochody z podatków między swoje agendy?
                    Nie musisz. Mozesz dziecko oddac do przedszkola POD DOMEM. A nie pod praca....
                    Ale ty bys chcial pod praca, bo tobie wygodniej... ciebie nie interesuje, ze Wroclaw ma juz iles tysiecy swoich mieszkancow, i dla nich musi zapewnic przedszkola, ciebie interesuje, ze TOBIE wygodniej. Wiesz, w tym kraju jest 38 milionow takich co mysla, ze Polska konczy sie na nich...

                    > odatki. Podobnie jako obywatel mam prawo oczekiwać, że w zamian za podatki pańs
                    > two mi to i owo udostępni,
                    To ci udostepnia. A ze pod domem, a ty bys chcial pod praca... no coz, jakby panstwo mialo przed rozdzieleniem kasy spytac kazdego z tych 38 milionow co chce, to by musialo zatrudnic 50 milionow urzednikow ;)

                    > akaś jego agenda nie dostała pieniążków od innej agendy i w związku z tym czego
                    > ś tam nie dostanę, co dostają inni.
                    Ale przeciez dostaniesz. To TOBIE sie nie podoba, ze dostaniesz, ale nie tam, gdzie ty bys chcial, a "jedynie" tam, gdzie ci sie nalezy... ty sie ciesz, ze dostaniesz kolo miejsca zameldowania, a nie w Szczecinie, bo przeciez zlobek w Szczecinie zapewnia ten sam standard ;)

                    > Ludzie dali sobie wmówić, że to, w jakim urzędzie skarbowym płacą podatki, powi
                    > nno determinować poziom świadczeń państwa.
                    Nie poziom, a jedynie miejsce. Oczywiscie, lepiej wedlug ciebie bylo, gdyby panstwo wybralo inne kryteria - np. to, gdzie ma wolne miejsca? I co ich obchodzi, ze mieszkasz w Stanowicach, pracujesz we Wroclawiu, panstwo ma wolne miejsca w przedszkolach na mazurach, to tam ci zapewni. A jakie tam masz dobre powietrze, na pewno dziecku pomoze ;)
                    • komteq Re: wrocławska porażka przedszkolna 07.05.11, 22:13
                      Zetkaf, każdy rodzic chce zapisać dziecko tam, gdzie jak najszybciej je odbierze, a nie pod domem, nawet we Wrocławiu, do którego dotrze po 1,5 godzinie w korkach i zamknięciu tegoż przedszkola. Tak już jest ten świat urządzony, i może Tobie wydawać się to dziwne, ale rodzice już tak maja w stosunku do swoich dzieci. I skoro rodzice płacą państwu podatki, to maja prawo oczekiwać że ich dziecko będzie miało miejsce w przedszkolu w najdogodniejszej lokacji. Jak w krajach zachodniej europy.

                      A teraz moja odpowiedź na twoje trollowanie, z treści mojego posta wynikało, ze nie wyprowadzam się teraz, lecz w bliskiej przyszłości, więc nie czepiaj się szczegółów.
                      • komteq Re: wrocławska porażka przedszkolna 07.05.11, 22:19
                        this 1 goes 2 zetkaf once again: o to chodzi, że moje dziecko NIE DOSTANIE najprawdopodobniej miejsca, bo dla dwulatków są tylko TRZY placówki we Wrocławiu. Urodziłem się tu i ciągle mieszkam we Wrocławiu od urodzenia, i moja wyprowadzka nie zmienia faktu, że dla mojego dziecka nie ma miejsca, a nawet jak się znajdzie, to w placówce która wygląda jak dom poprawczy.

                        • komteq Re: wrocławska porażka przedszkolna 07.05.11, 22:22
                          i każdy prawdziwy aryjczy, tfu, wrocławianin tak jak ja, mający dwuletnie dziecko, nie chcący się wcale wyprowadzać do domu pod miastem, a więc podwójnie prawdziwy wrocławianin, będzie miał ten sam problem z brakiem miejsca w przedszkolu

                          Zetkaf, mam nadzieję, że teraz rozumiesz istotę rzeczy
                          • zetkaf Re: wrocławska porażka przedszkolna 07.05.11, 22:58
                            > i każdy prawdziwy aryjczy,
                            witamy Rase Panow. Zapewne naplywowych tolerujecie tylko po to, zeby placili za przedszkola dla was?

                            > nie chcący się wcale wyprowadzać do domu pod miastem, a więc podwójnie praw
                            > dziwy wrocławianin,
                            no mowie, wy jestescie lepsi, to wam swiat ma nadskakiwac...
                            a moze zaraz znajdziesz powod, zeby byc prawdzie potrojnym? Przodownik wyrabial 515% normy - czy ty zawstydzisz przodownika?

                            > Zetkaf, mam nadzieję, że teraz rozumiesz istotę rzeczy
                            Rozumiem od poczatku. Ze niektorzy uwazaja sie za rase Panow, ktorym wszyscy powinni nadskakiwac, bo oni tak chca...
                        • zetkaf Re: wrocławska porażka przedszkolna 07.05.11, 22:55
                          > this 1 goes 2 zetkaf once again: o to chodzi, że moje dziecko NIE DOSTANIE najp
                          > rawdopodobniej miejsca, bo dla dwulatków są tylko TRZY placówki we Wrocławiu.
                          Z czego to TY odrzucasz dwie z nich, bo... bo choc w "twoim" miescie, to za daleko, wiec niech miasto zbuduje ci nowe, bo przeciez ty CHCESZ? Chcesz, to woz swoje dziecko na drugi koniec miasta...
                      • zetkaf Re: wrocławska porażka przedszkolna 07.05.11, 22:54
                        > Zetkaf, każdy rodzic chce zapisać dziecko tam, gdzie jak najszybciej je odbierz
                        > e,
                        A kazde panstwo woli minimalizowac koszty i wpisac dziecko tam, gdzie ma nadmiar, szczegol, ze w Szczecinie. Gdzies musi byc kompromis, jakis podzial srodkow musi byc, a nie tylko socjalistyczne "dawajmy, bo trzeba... niewazne, ile trzeba, wazne, ze trzeba, to dajemy". A z czego dawac? Z NASZYCH PODATKOW.

                        > a nie pod domem,
                        A czemu nie pod domem? Ktos ci zabroni mieszkac we Wroclawiu? Co tam, najprosciej sie wyniesc, tak wygodniej, ale niech Wroclaw wciaz swoje obowiazki trzyma? Sorry, wyprowadzajac sie, PODJALES DECYZJE. Decyzje, ktorej konsekwencje MUSISZ PONIESC. Nikt regul w trakcie gry nie zmienil...
                        Zawsze mozna bylo zostac we Wroclawiu. Albo pracowac na wiosce, w ktorej mieszkasz. Nie chciales, ale to Wroclaw ma poniesc konsekwencje?

                        > ale rodzice już tak maja w stosunku do swoich dzieci.
                        Ja rozumiem, ze rodzice tak maja. Szkoda tylko ze nie maja tak, ze zanim podejma jakas decyzje, to sie nad nia zastanowia, ale tak do konca. Takze - jak to wplynie na ich dziecko.

                        > I skoro rodzice płacą państwu podatki, to maja prawo oczekiwać że ich dzieck
                        > o będzie miało miejsce w przedszkolu w najdogodniejszej lokacji.
                        Nie, maja prawo jedynie oczekiwac, ze dziecko bedzie mialo miejsce. I cieszyc sie, ze gwarantuje im sie, ze nie bedzie to Szczecin ;)

                        > Jak w krajach zachodniej europy.
                        Wystarczy, ze benek opowiada, jak to wspaniale jest w krajach zachodniej europy. I wystarczy krotki wyjazd do tychze krajow, zeby sie przekonac, ze benek chyba nawet w tych krajach nigdy nie byl - ale przeciez wie, jak tam jest?

                        > A teraz moja odpowiedź na twoje trollowanie, z treści mojego posta wynikało, ze
                        > nie wyprowadzam się teraz, lecz w bliskiej przyszłości,
                        Ale... SIE WYPROWADZASZ. A oczekujesz, ze przedszkole bedziesz mial do usranej smierci. Sorry, ale to tez trollowanie, jesli, idac za twoim tokiem rozumowania, za trolowanie uznam kazda opinie inna niz moja.

                        > więc nie czepiaj się szczegółów.
                        Nie. To ty sie czepiasz tak drobnego szczegolu jak ten, ze przedszkole bedzie pod Wroclawiem, a nie, jakbys chcial, w samym Wroclawiu. Wlasnie pominiecie istotnych "szczegolow" czesto sprawia, ze zamiast zrozumienia i rozsadnych decyzji jest psioczenie, ze panstwo czy ktos inny nie chce wziac na swoje barki naszej wlasnej glupoty...
                    • pawel_zet Re: wrocławska porażka przedszkolna 07.05.11, 23:07
                      Ja bym chciał, żeby każde dziecko miało dostęp do placówki opiekuńczej czy edukacyjnej, bo w ten sposób wszystkim nam żyje się lepiej.
                      To, że miejsc w przedszkolach nie ma, a burmistrz Wrocławia zrzuca winę na ciemne siły i swojego odpowiednika w innej gminie to zwykłe wykręty. Mówiąc wprost: ten, kto je rozpowiada, jest cynikiem, a ten, kto w nie wierzy, jest tępy.
                      • zetkaf Re: wrocławska porażka przedszkolna 07.05.11, 23:27
                        > To, że miejsc w przedszkolach nie ma, a burmistrz Wrocławia zrzuca winę na ciem
                        > ne siły i swojego odpowiednika w innej gminie to zwykłe wykręty.
                        Ale tak wlasnie mowi prawo. Czemu burmistrz wroclawia ma doplacac do dzieci, skoro kase ich rodzicow bierze ktos inny?
                        A jesli sie nie podoba, to pretensje nie do burmistrza Wroclawia, ale albo do siebie, ze we Wrocku nie chcesz mieszkac, albo do ustawodawcy, wedlug ktorego twoje miejsce zamieszkania jest wazniejsze, niz miejsce pracy. Burmistrz tego zmienic nie moze...

                        > ten, kto je rozpowiada, jest cynikiem, a ten, kto w nie wierzy, jest tępy.
                        No tak, dowartosciowuj sie dalej, zawsze to latwiej, niz dyskutowac merytorycznie. Juz, juz mialem ci cos odpisac - ale sorry, ja moge sobie polazic po bagnach, po blocku, ot, tak, w ramach hobby, ale rzucanie sie blotem to juz jednak nie moja kategoria. Do tego poszukaj sobie kogos innego...
                        • pawel_zet Re: wrocławska porażka przedszkolna 07.05.11, 23:43
                          > Ale tak wlasnie mowi prawo.

                          To niech państwo zmieni swoje prawo.
                          >Czemu burmistrz wroclawia ma doplacac do dzieci, sk
                          > oro kase ich rodzicow bierze ktos inny?

                          Z tego powodu, że jest godziwie opłacanym urzędnikiem państwowym, który powinien pełnić funkcję służebną wobec społeczeństwa finansującego jego rodzinę.

                          > A jesli sie nie podoba, to pretensje nie do burmistrza Wroclawia, ale albo do s
                          > iebie, ze we Wrocku nie chcesz mieszkac,

                          Nie pieprz głupot, proszę. To wstyd.

                          albo do ustawodawcy, wedlug ktorego tw
                          > oje miejsce zamieszkania jest wazniejsze, niz miejsce pracy. Burmistrz tego zmi
                          > enic nie moze...

                          Tak, tak. Esesmani też tylko wykonywali rozkazy. Facet bierze ciężką kasę nie po to, by lansować się w mediach, ale po to, by ludziom, którzy płacą na jego pensję, żyło się dobrze. Nie jest prawdą, że Wrocław nie ma możliwości zapewnienia miejsc w przedszkolach dla osób mieszkających w aglomeracji wrocławskiej. Ma, ale priorytety Dutkiewicza są inne. Wytycza je chęć lansowania siebie oraz np. paradygmat piłki nożnej.

                          No tak, dowartosciowuj sie dalej, zawsze to latwiej, niz dyskutowac merytoryczn
                          > ie.

                          Te brednie, które wypisujesz, nazywasz merytoryczną dyskusją?

                          Juz, juz mialem ci cos odpisac - ale sorry, ja moge sobie polazic po bagnac
                          > h, po blocku, ot, tak, w ramach hobby, ale rzucanie sie blotem to juz jednak ni
                          > e moja kategoria. Do tego poszukaj sobie kogos innego...

                          Znalazł się esteta. Niestety, nie można bez przerwy powtarzać grzecznie oczywistości i spokojnie słuchać wciąż tych samych bredni. Prawda jest taka: Dutkiewicz nie wypełnia właściwie swoich obowiązków, nie zapewniając miejsc w przedszkolach mieszkańcom aglomeracji wrocławskiej. Gadanina o PITach to prymitywne wykręty nakierowane na mniej myślącą część społeczeństwa, które mają na celu skłócenie społeczeństwa zgodnie z zasadą: "dziel i rządź".
                          • zetkaf Re: wrocławska porażka przedszkolna 08.05.11, 10:24
                            > > Ale tak wlasnie mowi prawo.
                            > To niech państwo zmieni swoje prawo.
                            To idz do sejmu, a nie do burmistrza...

                            > >Czemu burmistrz wroclawia ma doplacac do dzieci, sk
                            > > oro kase ich rodzicow bierze ktos inny?
                            > Z tego powodu, że jest godziwie opłacanym urzędnikiem państwowym, który powinie
                            > n pełnić funkcję służebną wobec społeczeństwa finansującego jego rodzinę.
                            Wobec spoleczenstwa finansujacego jego rodzine pelni. Wobec spoleczenstwa ktore placi na innego burmistrza - niekoniecznie...

                            > Tak, tak. Esesmani też tylko wykonywali rozkazy.
                            Ciekawe porownanie. Moze dodasz, ile trupow ma na koncie burmistrz?
                            PS. zwyklych zolnierzy nie skazano za zbrodnie wojenne.

                            > Facet bierze ciężką kasę
                            facet bierze ciezka kase OD WROCLAWIAN, i nie musi sie martwic mieszkancami innych landow...

                            > ale po to, by ludziom, którzy płacą na jego pensję, żyło się dobrze.
                            Jesli mieszkasz poza wroclawiem, nie placisz na jego pensje, wiec o co chodzi? Ze pracujesz we Wroclawiu? I CO Z TEGO?


                            > Nie jest prawdą, że Wrocław nie ma możliwości zapewnieni
                            > a miejsc w przedszkolach dla osób mieszkających w aglomeracji wrocławskiej.
                            Mozliwosci pewnie i ma, ale nie ma obowiazku. Btw, moze pojdz do swojego burmistrza i zaproponuj, niech on doplaci do wroclawskich przedszkoli, bo w koncu to dzieci z jego gminy tam beda chodzic. Ale nie, to nie Dutkiewicz, to tak pieknie medialnego smrodu sie nie narobi...

                            > z nie wypełnia właściwie swoich obowiązków, nie zapewniając miejsc w przedszkol
                            > ach mieszkańcom aglomeracji wrocławskiej.
                            TO NIE NALEZY DO JEGO OBOWIAZKOW. On ma zapewnic przedszkola TYLKO MIESZKANCOM WROCLAWIA.


                            > Gadanina o PITach to prymitywne wykręty nakierowane na mniej myślącą część
                            > społeczeństwa
                            Nie. to proba wytlumaczenia zrodla problemu. Ale co tam, czyjes chciejstwo jest wazniejsze?
                            • pawel_zet Re: wrocławska porażka przedszkolna 08.05.11, 16:55
                              > > Ale tak wlasnie mowi prawo.
                              > > To niech państwo zmieni swoje prawo.
                              > To idz do sejmu, a nie do burmistrza...

                              A czemu mam nie iść do burmistrza? Burmistrz jako wysoko postawiony urzędnik państwowy ma duże kompetencje i pozostałe organy państwa muszą się z nim liczyć. Mam takie samo prawo domagać się zmiany prawa od burmistrza jak od jakiegokolwiek innego wysoko postawionego urzędnika państwowego.

                              > Wobec spoleczenstwa finansujacego jego rodzine pelni. Wobec spoleczenstwa ktore
                              > placi na innego burmistrza - niekoniecznie...

                              Farmazony. Już napisałem, że zwykłego podatnika nic nie powinno obchodzić, jak dzielą między siebie podatki agendy państwa. Państwo nie pozwala mi wpisać do PITa zlecenia, że np. 50% moich podatków ma iść na edukację we Wrocławiu, a 10% na MOPS, wobec powyższego jako podatnik mam prawo zakładać, że państwo odpowiedzialnie będzie finansowało swoje rozmaite agendy w taki sposób, by żyło mi się dobrze. Jest to także obowiązek Dutkiewicza jako wysoko opłacanego urzędnika państwowego.

                              > > Tak, tak. Esesmani też tylko wykonywali rozkazy.
                              > Ciekawe porownanie. Moze dodasz, ile trupow ma na koncie burmistrz?

                              Nie napisałem, że ma na koncie jakiekolwiek trupy. Potrafisz czytać ze zrozumieniem?

                              > PS. zwyklych zolnierzy nie skazano za zbrodnie wojenne.

                              Skazywano za zbrodnie wojenne różne osoby, które się ich dopuściły.

                              >
                              > > Facet bierze ciężką kasę
                              > facet bierze ciezka kase OD WROCLAWIAN, i nie musi sie martwic mieszkancami inn
                              > ych landow...

                              Nie, facet bierze ciężkie pieniądze od PODATNIKÓW. To, że państwo zdecydowało o regionalnej dystrybucji części przychodów z podatków, to głupia i szkodliwa decyzja, która mnie jako podatnika nic nie obchodzi.

                              > > ale po to, by ludziom, którzy płacą na jego pensję, żyło się dobrze.
                              > Jesli mieszkasz poza wroclawiem, nie placisz na jego pensje, wiec o co chodzi?
                              > Ze pracujesz we Wroclawiu? I CO Z TEGO?

                              Naprawdę nie rozumiem, jakie ma znaczenie to, gdzie mieszka podatnik, dla faktu, że Dutkiewicz jest opłacany z podatków. Jako świadomy Polak, który nie dał się wpuścić w kolejną wojnę polsko-polską, tym razem między mieszkańcami Wrocławia a innymi mieszkańcami aglomeracji wrocławskiej, stanowczo żądam, żeby Dutkiewicz w zamian za płacone przeze mnie na jego i jego rodzinę pieniądze dbał o rozwój aglomeracji, w której mieszkam.

                              > Mozliwosci pewnie i ma, ale nie ma obowiazku.

                              I co z tego? Ty też nie masz obowiązku być grzeczny wobec innych ludzi. Czy z tego wniosek, że należy być chamem?

                              > Btw, moze pojdz do swojego burmis
                              > trza i zaproponuj, niech on doplaci do wroclawskich przedszkoli, bo w koncu to
                              > dzieci z jego gminy tam beda chodzic. Ale nie, to nie Dutkiewicz, to tak piekni
                              > e medialnego smrodu sie nie narobi...

                              Mieszkam we Wrocławiu. Jestem wrogiem samorządu lokalnego, który - jak widać na Twoim i przedszkoli przykładzie - tylko miesza ludziom w głowach. BTW: Wrocław też powinien płacić okolicznym gminom np. za to, że za swoje pieniądze finansują oni drogi dojazdowe do Wrocławia. Tymi drogami potem jeżdżą TIRy do wrocławskich fabryk, a gminy finansują je za swoje pieniążki. Tylko do czego taka szopka by doprowadziła? We Wrocławiu burmistrz powinien być mianowany przez wojewodę i odpowiadać przed rządem. Żadnego rozmywania odpowiedzialności. Za stan zarządzania miastem powinien odpowiadać ten, kto aktualnie rządzi w Polsce.

                              > TO NIE NALEZY DO JEGO OBOWIAZKOW. On ma zapewnic przedszkola TYLKO MIESZKANCOM
                              > WROCLAWIA.

                              To należy do jego obowiązków. Facet powinien odpowiadać za rozwój aglomeracji wrocławskiej, bo taka jest jego rola.

                              > Nie. to proba wytlumaczenia zrodla problemu. Ale co tam, czyjes chciejstwo jest
                              > wazniejsze?
                              >

                              Powtarzam: gadanie o PITach to wykręty. Kto w nie wierzy, ten tępol.
                              • zetkaf Re: wrocławska porażka przedszkolna 08.05.11, 23:32
                                > Powtarzam: gadanie o PITach to wykręty. Kto w nie wierzy, ten tępol.
                                Sorry, ale dyskusja na tym poziomie nie ma sensu. Widac tylko tys jest madry, tylko tys jest Panem, pawle_zet, zmiluj sie nad nami...
                                • pawel_zet Re: wrocławska porażka przedszkolna 09.05.11, 05:13
                                  Nie, nie tylko ja. Znam kilka innych mądrych i myślących osób na tym forum.
                        • sverir Re: wrocławska porażka przedszkolna 08.05.11, 10:05
                          > Ale tak wlasnie mowi prawo. Czemu burmistrz wroclawia ma doplacac do dzieci, skoro kase
                          > ich rodzicow bierze ktos inny?

                          Ale prawo nie mówi, że do danego przedszkola mogą zostać zapisane wyłącznie dzieci podatników płacących podatki w danej gminie. Co więcej, nawet Gmina Wrocław nie daje tej wyłączności swoim podatnikom, a jedynie pierwszeństwo. Moim zdaniem dobrze, bo gmina to jednak wspólnota lokalna, a nie wspólnota wszystkich obywateli i gmina powinna przede wszystkim dbać o własnych mieszkańców, a dopiero potem o mieszkańców sąsiednich gmin. Co nie zmienia faktu, że żadne prawo nie zabrania zapisywać do wrocławskich przedszkoli dzieci z np. Długołęki.
                  • sverir Re: wrocławska porażka przedszkolna 08.05.11, 10:03
                    > Samorząd jest organem państwa. WIem, wiem, że w świętej Konstytucji stoi inaczej. Za
                    > komuny też były tam różne inne pierdoły - i co z tego?

                    To z tego, że nie tylko w Konstytucji, nie tylko w ustawie, ale także w doktrynie. Gmina czy powiat to nie są organy państwowe. Mają osobne budżety, mają własną osobowość prawną, nie odpowiadają instancyjnie przed żadnym innym państwowym organem, kontrola państwa ogranicza się do kontroli nadzorczej, a nie uprzedniej, organy państwa nie mogą prowadzić dowolnie polityki kadrowej samorządu, etc.

                    > Tylko dlaczego jako obywatel płacący uczciwie podatki państwu mam wnikać w to, w jaki
                    > sposób państwo dzieli dochody z podatków między swoje agendy?

                    Z tej prostej przyczyny, że pieniądze z podatku dochodowego, który otrzymuje gmina, pochodzą wyłącznie z kieszeni mieszkańców tej gminy, a nie gminy sąsiedniej czy na drugim końcu państwa. Jeżeli mieszkaniec Długołęki płaci podatki w Długołęce, to Wrocław nie zobaczy z tego ani grosza. Chyba że w charakterze dotacji na zadania zlecone przez administrację rządową. Ale, biorąc pod uwagę podatki płacone przez wrocławian, to najprawdopodobniej nawet wtedy Wrocław co najwyżej otrzyma pieniądze swoich mieszkańców.

                    > Ludzie dali sobie wmówić, że to, w jakim urzędzie skarbowym płacą podatki, powinno
                    > determinować poziom świadczeń państwa. Jest to kompletna bzdura.

                    To jest bzdura. Wprawdzie gmina to nie państwo, ale nadal bzdura.
                    • pawel_zet Re: wrocławska porażka przedszkolna 08.05.11, 17:03
                      > To z tego, że nie tylko w Konstytucji, nie tylko w ustawie, ale także w doktryn
                      > ie. Gmina czy powiat to nie są organy państwowe. Mają osobne budżety, mają włas
                      > ną osobowość prawną, nie odpowiadają instancyjnie przed żadnym innym państwowym
                      > organem, kontrola państwa ogranicza się do kontroli nadzorczej, a nie uprzedni
                      > ej, organy państwa nie mogą prowadzić dowolnie polityki kadrowej samorządu, etc
                      > .

                      Zależy od definicji państwa. Moim zdaniem najbardziej racjonalna definicja państwa to definicja, która stwierdza, że państwo jest zorganizowanym aparatem przymusu, który przemoc nad obywatelem organizuje w postaci prawa oraz sił militarno-policyjnych. Rada Miejska i inne organy samorządu funkcjonują dzięki decyzji Sejmu, same stanowią prawo i posiadają aparat przymusu. Są więc częścią państwa.

                      > Z tej prostej przyczyny, że pieniądze z podatku dochodowego, który otrzymuje gm
                      > ina, pochodzą wyłącznie z kieszeni mieszkańców tej gminy, a nie gminy sąsiednie
                      > j czy na drugim końcu państwa. Jeżeli mieszkaniec Długołęki płaci podatki w Dłu
                      > gołęce, to Wrocław nie zobaczy z tego ani grosza. Chyba że w charakterze dotacj
                      > i na zadania zlecone przez administrację rządową. Ale, biorąc pod uwagę podatki
                      > płacone przez wrocławian, to najprawdopodobniej nawet wtedy Wrocław co najwyże
                      > j otrzyma pieniądze swoich mieszkańców.

                      Nie musisz tłumaczyć mi oczywistości. Wiem doskonale, jak działa system podatkowy w Polsce.
                      Ale ja cały czas powtarzam: co mnie jako osobę płacącą podatki obchodzi to, jak sobie dzieli pieniążki z podatków między swoje agendy? Państwo powinno dzielić pieniądze właściwie. Jeżeli okazuje się, że z powodu takiego, że się dwaj panowie z różnych gmin nie potrafią dogadać w sprawie finansowania przedszkoli, to oznacza to, że system ten jest do bani, za co odpowiedzialność ponosi państwo.
                      >
                      • zetkaf Re: wrocławska porażka przedszkolna 08.05.11, 23:38
                        > Ale ja cały czas powtarzam: co mnie jako osobę płacącą podatki obchodzi to, jak
                        > sobie dzieli pieniążki z podatków między swoje agendy?
                        To, ze z tego wynikaja pewne konsekwencje. Np. to, ze swoje dziecko mozesz oddac do przedszkola w swojej gminie. I co gmine to obchodzi, ze ci to nie pasuje?

                        > wie z różnych gmin nie potrafią dogadać w sprawie finansowania przedszkoli, to
                        > oznacza to, że system ten jest do bani, za co odpowiedzialność ponosi państwo.
                        A moze ty jestes do bani, skoro ci nie odpowiada, ze mozesz dzieciaka oddac do przedszkola pod domem, a nie 15 km od domu?
                        • pawel_zet Re: wrocławska porażka przedszkolna 09.05.11, 05:16
                          > To, ze z tego wynikaja pewne konsekwencje. Np. to, ze swoje dziecko mozesz odda
                          > c do przedszkola w swojej gminie. I co gmine to obchodzi, ze ci to nie pasuje?

                          Nie jest to prawdą. Wskaż mi jakikolwiek przepis, który nakazuje Dutkiewiczowi i spółce dyskryminowanie dzieci nie mieszkających we Wrocławiu podczas rekrutacji do przedszkoli.

                          > A moze ty jestes do bani, skoro ci nie odpowiada, ze mozesz dzieciaka oddac do
                          > przedszkola pod domem, a nie 15 km od domu?

                          Czyli, krótko mówiąc, uważasz, że ludzie z sąsiednich gmin chcą oddawać dzieci do wrocławskich przedszkoli z powodu czystej złośliwości? Ciekawy pogląd, choć na pierwszy rzut oka bezsensowny.
                          • zetkaf Re: wrocławska porażka przedszkolna 09.05.11, 06:06
                            > > To, ze z tego wynikaja pewne konsekwencje. Np. to, ze swoje dziecko mozes
                            > z odda
                            > > c do przedszkola w swojej gminie. I co gmine to obchodzi, ze ci to nie pa
                            > suje?
                            > Nie jest to prawdą.
                            Co nie jest prawda? Ze mieszkajac poza Wroclawiem, ktokolwiek zabrania ci oddac dziecko W SWOJEJ GMINIE? TWOJA WLASNA GMINA (o ile jest inna niz Wroclaw) ZABRANIA CI ODDAC DZIECKO DO PRZEDSZKOLA "U SIEBIE"? To zapewne tez wina Dutkiewicza?

                            > Wskaż mi jakikolwiek przepis, który nakazuje Dutkiewiczowi
                            Zaden nie nakazuje. Podobnie jak zaden nie zobowiazuje go do zapewnienia opieki przedszkolnej. Dla odmiany podam powiatowy urzad pracy, w ktorym dyskryminowano pracownikow spoza miasta. Dlaczego? bo poza miastem nikt nie chcial doplacac do kosztow jego utrzymania. WIec miasto powiedzialo: skoro MY sobie prowadzimy urzad, to prowadzimy go SOBIE, a nie "obcym".

                            > Czyli, krótko mówiąc, uważasz, że ludzie z sąsiednich gmin chcą oddawać dzieci
                            > do wrocławskich przedszkoli z powodu czystej złośliwości?
                            Nie, uwazam jedynie, ze to ich wlasny wybor, ze NIE CHCA ODDAC POD DOMEM.
                            To niby to samo, ale inaczej powiedziane i ukazujace drugie dno. Ukazujace tym, ktorzy uparcie odwracaja kota ogonem i uparcie nie chcacy zauwazyc, czyim obowiazkiem jest zapewnienie im tego przedszkola. To nie Dutkiewicz, ale prezio Jelcza/Oleśnicy/Trzebnicy/itp. ma im to przedszkole (nawet jesli we Wroclawiu) zapewnic.
                            Wiec zastanawiam sie, czy ty jestes az tak tepy, zeby to zrozumiec, choc ciezko mi to sobie wyobrazic, czy tobie nie chodzi o zalatwienie przedszkola, a o doryp... wrogowi politycznemu.
                            • pawel_zet Re: wrocławska porażka przedszkolna 09.05.11, 10:35
                              > > > To, ze z tego wynikaja pewne konsekwencje. Np. to, ze swoje dziecko
                              > mozes
                              > > z odda
                              > > > c do przedszkola w swojej gminie. I co gmine to obchodzi, ze ci to
                              > nie pa
                              > > suje?
                              > > Nie jest to prawdą.
                              > Co nie jest prawda? Ze mieszkajac poza Wroclawiem, ktokolwiek zabrania ci oddac
                              > dziecko W SWOJEJ GMINIE? TWOJA WLASNA GMINA (o ile jest inna niz Wroclaw) ZABR
                              > ANIA CI ODDAC DZIECKO DO PRZEDSZKOLA "U SIEBIE"? To zapewne tez wina Dutkiewicz
                              > a?

                              Jeżeli moja gmina nie zapewnia mi dogodnej formy opieki przedszkolnej, jest to wina mojej gminy, co nie zmienia w żaden sposób oczywistego faktu, że winą gminy Wrocław jest to, że nie zapewnia dogodnej formy opieki przedszkolnej mojemu dziecku, jeżeli oddawanie dziecka do wrocławskiego przedszkola jest dla mnie dogodne. Gmina Wrocław nie ma zakazu przyjmowania dzieci niezamieszkałych poza Wrocławiem.

                              > > Wskaż mi jakikolwiek przepis, który nakazuje Dutkiewiczowi
                              > Zaden nie nakazuje. Podobnie jak zaden nie zobowiazuje go do zapewnienia opieki
                              > przedszkolnej. Dla odmiany podam powiatowy urzad pracy, w ktorym dyskryminowan
                              > o pracownikow spoza miasta. Dlaczego? bo poza miastem nikt nie chcial doplacac
                              > do kosztow jego utrzymania. WIec miasto powiedzialo: skoro MY sobie prowadzimy
                              > urzad, to prowadzimy go SOBIE, a nie "obcym".

                              Powiatowy urząd pracy – jak nazwa wskazuje – jest urzędem powiatowym, a nie miejskim. O ile wiem, to, że jest obecnie zarządzany i utrzymywany przez miasto, wynika z porozumienia pomiędzy starostą powiatu wrocławskiego a władzami Wrocławia. Nie ma to jednak żadnego związku z problemem przedszkoli. Masz świętą i niekwestionowaną rację twierdząc, że nie ma w Polsce obowiązku przedszkolnego (jest tylko obowiązek „zerówkowy”). Uważam, że to bardzo źle, zwłaszcza że włodarze miast, jak wskazuje przykład Wrocławia, znacznie chętniej wydają pieniądze na bezsensowne gigantyczne inwestycje i marketing polityczny niż na edukację. Nie o to jednak pytałem. Udzieliłeś odpowiedzi: nie ma przymusu prawnego dyskryminowania przez Dutkiewicza i S-kę dzieci spoza Wrocławia. Jest to autorski pomysł wyżej wymienionych.

                              > Nie, uwazam jedynie, ze to ich wlasny wybor, ze NIE CHCA ODDAC POD DOMEM.
                              > To niby to samo, ale inaczej powiedziane i ukazujace drugie dno. Ukazujace tym,
                              > ktorzy uparcie odwracaja kota ogonem i uparcie nie chcacy zauwazyc, czyim obow
                              > iazkiem jest zapewnienie im tego przedszkola. To nie Dutkiewicz, ale prezio Jel
                              > cza/Oleśnicy/Trzebnicy/itp. ma im to przedszkole (nawet jesli we Wroclawiu) zap
                              > ewnic.


                              Widać, że krótko mieszkasz we Wrocławiu i nie znasz geografii Wrocławia i okolic. Ja mieszkam we Wrocławiu od urodzenia, tj. od czterdziestu kilku lat. Dlatego właśnie Twoja argumentacja jest dla mnie w oczywisty sposób absurdalna.
                              Problem dotyczy głównie problemu ludzi mieszkających w przyległych do Wrocławia wioskach. Jeżeli nawet przedszkole istnieje w ich gminie, to jest zlokalizowane akurat w kierunku przeciwnym niż ich kierunek dojazdu do pracy. Obowiązek zapewnienia dzieciom przedszkoli to jest obowiązek państwa, czyli zarówno Dutkiewicza jak i wspomnianych przez Ciebie preziów pospołu

                              > Wiec zastanawiam sie, czy ty jestes az tak tepy, zeby to zrozumiec, choc ciezko
                              > mi to sobie wyobrazic, czy tobie nie chodzi o zalatwienie przedszkola, a o dor
                              > yp... wrogowi politycznemu.

                              Pewnie strasznie trudno Ci wyobrazić sobie człowieka, który chce coś zrobić dla dobra wspólnego. Obecnie młodzi ludzie są wychowywani w wierze w egoizm społeczny. Uwierz mi jednak, że tacy społecznicy też się zdarzają. To ich społecznikostwo nie wynika jednak z tępoty, jak sugerujesz, ale z innych powodów.
                              • zetkaf Re: wrocławska porażka przedszkolna 09.05.11, 21:49
                                > Jeżeli moja gmina nie zapewnia mi dogodnej formy opieki przedszkolnej, jest to
                                > wina mojej gminy, co nie zmienia w żaden sposób oczywistego faktu, że winą gmin
                                > y Wrocław jest to, że nie zapewnia dogodnej formy opieki przedszkolnej mojemu d
                                > ziecku, jeżeli oddawanie dziecka do wrocławskiego przedszkola jest dla mnie dog
                                > odne.
                                To jesli jest dogodnie oddac twoje dziecko we Wroclawiu, to nie gmina wroclaw, ale TWOJA gmina ma ci to zapewnic.

                                > Gmina Wrocław nie ma zakazu przyjmowania dzieci niezamieszkałych poza Wro
                                > cławiem.
                                No, i sie przed tym nie broni. jedynie w pierwszej kolejnosci przyjmuje dzieci "swoje", a ze dla obcych zabraknie miejsc - no coz, trudno. Obowiazku nie maja.

                                > Powiatowy urząd pracy – jak nazwa wskazuje – jest urzędem powiatowy
                                > m, a nie miejskim.
                                No, i jak sama nazwa wskazuje, powinien placic powiat. A placilo jedynie miasto. To sie miasto wzielu i wku... i stwierdzilo, ze oni placa na "swoich". A reszta na szarym koncu kolejki ;)

                                > O ile wiem, to, że jest obecnie zarządzany i utrzymywany prz
                                > ez miasto, wynika z porozumienia pomiędzy starostą powiatu wrocławskiego a wład
                                > zami Wrocławia.
                                Nie mowilem akurat o Wroclawiu.

                                > Nie ma to jednak żadnego związku z problemem przedszkoli.
                                Ma. Finansowy. I geograficzno-prawny ;)

                                > musu prawnego dyskryminowania przez Dutkiewicza i S-kę dzieci spoza Wrocławia.
                                > Jest to autorski pomysł wyżej wymienionych.
                                Nie. Nie ma zadnej dyskryminacji. Jedynie jest preferowanie swoich. A obcy - a obcy sa traktowani NORMALNIE. Czyt. bez preferencji ;)
                                > Problem dotyczy głównie problemu ludzi mieszkających w przyległych do Wrocławia
                                > wioskach.
                                Czyli - ludzi spoza wrocka, ktorzy uparcie chca oddac swoje dziecki w lapy wrocka. A czemu nie w lapy wlasnej gminy?

                                > Jeżeli nawet przedszkole istnieje w ich gminie, to jest zlokalizowan
                                > e akurat w kierunku przeciwnym niż ich kierunek dojazdu do pracy.
                                I to akurat wina wroclawia, ze okoliczne wiochy zle umieszczaja przedszkola?
                                Ps. przejazd przez okoliczne wiochy zajmuje 10 minut, bo nie ma swiatel, a wiochy sa male. Czyli co, rodzice nie chca poswiecic dziecku 10 minut?


                                > Obowiązek zapewnienia dzieciom przedszkoli to jest obowiązek państwa
                                nie "panstwa", a konkretnie GMINY. No i gmina zapewnia. Dodajmy, ze panstwo nie ma obowiazku zapewnienia przedszkoli w kierunku pracy ;)

                                > Pewnie strasznie trudno Ci wyobrazić sobie człowieka, który chce coś zrobić dla
                                > dobra wspólnego.
                                Dobro wspolne... znaczy kosztem Wroclawiakow, zrobmy dobrze trzebniczakom?
                                Sorry, ale to nie jest dobro WSPOLNE.

                                > To ich społeczniko
                                > stwo nie wynika jednak z tępoty, jak sugerujesz, ale z innych powodów.
                                Np. politycznych ;)
                                sorry, ale jak na razie twojego spolecznictwa nie widze, jedynie narzekanie: bo dudek ma zapewnic przedszkola wszystkim, ktorzy chca. I niech wroclawiaki placa, bo oczywiscie nie moze zaplacic prezio z wiochy (co juz sugerowalem)?
                                • pawel_zet Re: wrocławska porażka przedszkolna 09.05.11, 22:28
                                  > To jesli jest dogodnie oddac twoje dziecko we Wroclawiu, to nie gmina wroclaw,
                                  > ale TWOJA gmina ma ci to zapewnic.

                                  Twoja postawa jest dla mnie jawnym przykładem tego, do czego prowadzi ideologia egoizmu społecznego lansowana uparcie w Polsce. Wtłacza się młodym ludziom do głów, że wszystko od nich zależy, że państwo kradnie im pieniądze w postaci podatków, a edukacja publiczna to "komunizm" etc. etc. - i takie są efekty. Młodym ludziom po takim wychowaniu bardzo łatwo przychodzi dzielić społeczeństwo na lepszych i gorszych, podczas gdy wszyscy są tacy sami - w zakresie obowiązków państwa wobec obywatela.
                                  Jak już Ci pisałem, mieszkam we Wrocławiu. Jest jednak dla mnie oczywiste i jasne, że państwo powinno zapewniać przedszkola dzieciom niezależnie od tego, gdzie mieszkają. I guzik mnie jako podatnika obchodzi, czy zrobi to Dutkiewicz, Dupkiewicz czy Jaś Kowalski. Nie robi tego Dutkiewicz, znaczy, że jest niekompetentny.

                                  > No, i sie przed tym nie broni. jedynie w pierwszej kolejnosci przyjmuje dzieci
                                  > "swoje", a ze dla obcych zabraknie miejsc - no coz, trudno. Obowiazku nie maja.

                                  I robi bardzo źle. Jako organ władzy państwowej ma obowiązek moralny zapewnić wszystkim dzieciom jednakowy dostęp do edukacji przedszkolnej.

                                  > No, i jak sama nazwa wskazuje, powinien placic powiat. A placilo jedynie miasto
                                  > . To sie miasto wzielu i wku... i stwierdzilo, ze oni placa na "swoich". A resz
                                  > ta na szarym koncu kolejki ;)

                                  Nic mi o tym nie wiadomo. Moim zdaniem, nastąpiło porozumienie między starostą a prezydentem Wrocławia w tej sprawie. Nikt nie zawłaszczył sobie czyiś kompetencji, byłoby to zresztą niemożliwe.

                                  > Nie mowilem akurat o Wroclawiu.

                                  A o czym? O Erewaniu?

                                  > > Nie ma to jednak żadnego związku z problemem przedszkoli.
                                  > Ma. Finansowy. I geograficzno-prawny ;)

                                  Nieprawda. Piszesz nie na temat.

                                  > > Jest to autorski pomysł wyżej wymienionych.
                                  > Nie. Nie ma zadnej dyskryminacji. Jedynie jest preferowanie swoich. A obcy - a
                                  > obcy sa traktowani NORMALNIE. Czyt. bez preferencji ;)

                                  Pracujesz w UM lub jesteś działaczem ktorejś z młodzieżówek Układu Trzymającego Władzę, prawda? Inaczej nie siliłbyś się na tak bezsensowne sofizmaty.

                                  > Czyli - ludzi spoza wrocka, ktorzy uparcie chca oddac swoje dziecki w lapy wroc
                                  > ka. A czemu nie w lapy wlasnej gminy?

                                  Czy Ty potrafisz czytać ze zrozumieniem? Dziesięć razy pisałem, że ze względu na lokalizację przedszkola w ich gminie tym ludziom nie opłaca się wozić do niego dzieci. Zobacz sobie np. na mapie, gdzie są Partynice, gdzie jest wieś Wysoka, a gdzie siedziba gminy, do której należy wieś Wysoka.

                                  > > Jeżeli nawet przedszkole istnieje w ich gminie, to jest zlokalizowan
                                  > > e akurat w kierunku przeciwnym niż ich kierunek dojazdu do pracy.
                                  > I to akurat wina wroclawia, ze okoliczne wiochy zle umieszczaja przedszkola?

                                  Dla gminy może nie mieć większego ekonomicznego sensu budowanie przedszkoli na terenie wioski, bo byłoby tam mało dzieci. Naturalne jest, że dzieci te powinny być przyjmowane do wrocławskich przedszkoli, których jest za mało, bo władze miejskie radośnie zlikwidowały kilka lat temu znaczną część przedszkoli, zaniedbując równocześnie inwestycje na nowych osiedlach.


                                  > Ps. przejazd przez okoliczne wiochy zajmuje 10 minut, bo nie ma swiatel, a wioc
                                  > hy sa male. Czyli co, rodzice nie chca poswiecic dziecku 10 minut?

                                  Widać, że kompetnie nie znasz geografii regionu. Czy uczciwe jest zatem to, że wypisujesz niedorzeczne androny? Wprowadzasz innych w błąd! Popatrz na mapę - jak wyżej.

                                  > > Obowiązek zapewnienia dzieciom przedszkoli to jest obowiązek państwa
                                  > nie "panstwa", a konkretnie GMINY. No i gmina zapewnia. Dodajmy, ze panstwo nie
                                  > ma obowiazku zapewnienia przedszkoli w kierunku pracy ;)

                                  Jest to obowiązek państwa, bo gmina to organ państwa. Państwo winno zapewniać przedszkola w miejscach dogodnych dla rodziców. Dlatego płacę podatki, a nie dlatego, żeby Dutkiewicz i S-ka mogli sobie jeździć na Vanuatu w celi promocji Wrocławia w nowej edycji starań o Expo.

                                  > Dobro wspolne... znaczy kosztem Wroclawiakow, zrobmy dobrze trzebniczakom?
                                  > Sorry, ale to nie jest dobro WSPOLNE.

                                  Wrocławianie powinni mieć takie samo prawo do przedszkoli jak trzebniczanie. Czy to tak strasznie trudno zrozumieć?

                                  > Np. politycznych ;)

                                  I tu się mylisz. Nie każda osoba myśląca o dobru społecznym robi to po to, by zdobyć władzę polityczną.

                                  > sorry, ale jak na razie twojego spolecznictwa nie widze, jedynie narzekanie: bo
                                  > dudek ma zapewnic przedszkola wszystkim, ktorzy chca. I niech wroclawiaki plac
                                  > a, bo oczywiscie nie moze zaplacic prezio z wiochy (co juz sugerowalem)?

                                  Ja natomiast widzę swoje społecznikostwo. Zamiast bowiem tracić czas na pogwarki z Tobą, co jest zajęciem dość jałowym, mógłbym posurfować sobie po necie w poszukiwaniu wieści o trekkingu w Górach Gegamskich, w które wkrótce się wybieram. Tracę także czas na korespondencję z Urzędem Miejskim i różnymi instytucjami państwowymi w sprawach związanych z Wrocławiem, w co oczywiście nie musisz mi wierzyć. Uważam jednak, że warto poświęcić nieco czasu, by innym, a może kiedyś i moim dzieciom, żyło się we Wrocławiu lepiej.
                                  • zetkaf Re: wrocławska porażka przedszkolna 10.05.11, 07:16
                                    > głów, że wszystko od nich zależy, że państwo kradnie im pieniądze w postaci pod
                                    > atków
                                    no wlasnie to ciagle ty placzesz, ze cie oszukuja...

                                    > ludziom po takim wychowaniu bardzo łatwo przychodzi dzielić społeczeństwo na l
                                    > epszych i gorszych
                                    ja wcale nie dziele na lepszych i gorszych - jedynie podlegajacych pod rozne urzedy...

                                    > e mieszkają. I guzik mnie jako podatnika obchodzi, czy zrobi to Dutkiewicz, Dup
                                    > kiewicz czy Jaś Kowalski. Nie robi tego Dutkiewicz, znaczy, że jest niekompeten
                                    > tny.
                                    Nie, znaczy ze niekompetentny jest ktos inny. Np. burmistrz innego miasta.

                                    > I robi bardzo źle. Jako organ władzy państwowej
                                    jako organ wladzy samorzadowej... znaczy, finansowanej jedynie z podatkow danej gminy.
                                    Takim samym organem panstwowym jest przeciez burmistrz innej gminy, do ktorej nalezy obywatel, wiec czemu nie czepiasz sie jego, ze nie zapewni swoim obywatelom przedszkola we Wrocku? Gdzie jest powiedziane, ze przedszkola we Wrocku ma sponsorowac Wroclaw?

                                    > A o czym? O Erewaniu?
                                    Nie, o Gorzowie Wielkopolskim. Jakbys nie wiedzial, to takie miasto wojewodzkie w Polsce...

                                    > Nieprawda. Piszesz nie na temat.
                                    To po co dopytujesz, gdzie to bylo? Przeciez tez piszesz nie na temat wedlug ciebie?

                                    > Pracujesz w UM lub jesteś działaczem ktorejś z młodzieżówek Układu Trzymającego
                                    > Władzę, prawda?
                                    Mozesz sie nie silic na bezsensowne sofizmaty?

                                    > Czy Ty potrafisz czytać ze zrozumieniem? Dziesięć razy pisałem, że ze względu n
                                    > a lokalizację przedszkola w ich gminie tym ludziom nie opłaca się wozić do nieg
                                    > o dzieci.
                                    I to wina Wroclawia? Btw, gmina im zapewnia, ale to ONI wybrzydzaja.

                                    > Dla gminy może nie mieć większego ekonomicznego sensu budowanie przedszkoli na
                                    > terenie wioski, bo byłoby tam mało dzieci.
                                    Dlatego Wroclaw ma zapewnic? Bo wies Wysoka przyoszczedzic chce?

                                    > Naturalne jest, że dzieci te powinnybyć przyjmowane do wrocławskich przedszkoli
                                    naturalne jest, ze beda przyjmowane w swojej gminie wlasnie.

                                    >których jest za mało
                                    naturalne jest, ze beda przyjmowane tam, gdzie nie ma dla nich miejsca? Dziwna ta twoja natura...

                                    > Widać, że kompetnie nie znasz geografii regionu.
                                    Nie doscisliles, o jakie miejscowosci chodzi...
                                    Czy niedorzecznym andronem jest stwierdzenie, ze przez wiekszosc wiosek mozna przejechac w 10 minut samochodem? To wymien kilkanascie takich, przez ktore sie nie da?

                                    > Państwo winno zapewniać przedszkola w miejscach dogodnych dla rodziców.
                                    Nie, powinno zapewniac przedszkola mozliwie blisko domu...

                                    > Wrocławianie powinni mieć takie samo prawo do przedszkoli jak trzebniczanie.
                                    No i maja. Mozliwie blisko domu ;)

                                    > I tu się mylisz. Nie każda osoba myśląca o dobru społecznym robi to po to, by z
                                    > dobyć władzę polityczną.
                                    Jak na razie, to masz na mysli dobro spoleczne jednej grupy kosztem drugiej.

                                    > Ja natomiast widzę swoje społecznikostwo. Zamiast bowiem tracić czas na pogwark
                                    > i z Tobą, co jest zajęciem dość jałowym, mógłbym posurfować sobie po necie w po
                                    > szukiwaniu wieści o trekkingu w Górach Gegamskich, w które wkrótce się wybieram
                                    No, i to jest praca spolecznikowska? Na pewno nie spoleczna. PS. a wybierasz sie zeby spolecznikowac, czy dla wlasnego wypoczynku?
                          • ib_k Re: wrocławska porażka przedszkolna 09.05.11, 08:31
                            pawel_zet napisał:
                            > Nie jest to prawdą. Wskaż mi jakikolwiek przepis, który nakazuje Dutkiewiczowi
                            > i spółce dyskryminowanie dzieci nie mieszkających we Wrocławiu podczas rekrutac
                            > ji do przedszkoli

                            może nie mówmy o dyskryminacji ale o braku konieczności zapewnienia im miejsca w placówkach edukacyjnych prowadzonych przez daną gmnię

                            Gmina (od niem. Gemeinde – komuna, społeczność) – to wspólnota samorządowa mieszkańców na odpowiednim terytorium. (za pl.wikipedia.org/wiki/Gmina)

                            za ust. o systemie oświaty
                            Art. 5.
                            5. Zakładanie i prowadzenie publicznych przedszkoli, w tym z oddziałami integracyjnymi, przedszkoli specjalnych oraz innych form wychowania przedszkolnego, o których mowa w art. 14a ust. 1a, szkół podstawowych oraz gimnazjów, w tym z oddziałami integracyjnymi, z wyjątkiem szkół podstawowych specjalnych i gimnazjów specjalnych, szkół artystycznych oraz szkół przy zakładach karnych, zakładach poprawczych i schroniskach dla nieletnich, należy do zadań własnych gmin.

                            Art. 5a. 1. Zadania oświatowe jednostek samorządu terytorialnego finansowane są na zasadach określonych w odrębnych ustawach.
                            2. Zapewnienie kształcenia, wychowania i opieki, w tym profilaktyki społecznej, jest zadaniem oświatowym:
                            1) gmin - w przedszkolach oraz w innych formach wychowania przedszkolnego, o których mowa w art. 14a ust. 1a, a także w szkołach, o których mowa w art. 5 ust. 5;

                            3. Środki niezbędne na realizację zadań oświatowych, o których mowa w ust. 2, w tym na wynagrodzenia nauczycieli oraz utrzymanie szkół i placówek, zagwarantowane są w dochodach jednostek samorządu terytorialnego

                            Art. 14a
                            2. Sieć publicznych przedszkoli i oddziałów przedszkolnych w szkołach podstawowych powinna być ustalona tak, aby wszystkie dzieci sześcioletnie zamieszkałe na obszarze gminy miały możliwość spełniania obowiązku, o którym mowa w art. 14 ust. 3, a droga dziecka sześcioletniego z domu do najbliższego publicznego przedszkola lub oddziału przedszkolnego w szkole podstawowej nie przekraczała 3 km.

                            5. Inne formy wychowania przedszkolnego mogą być organizowane dla dzieci w wieku 3-5 lat, w miejscu możliwie najbliższym miejsca ich zamieszkania.

                            słowa kluczowe podkreślone

                            i na koniec, obowiązek przedszkolny dotyczy tylko dzieci 5-6 letnich, i tylko im gmina musi zapewnić miejsce...

                            • pawel_zet Re: wrocławska porażka przedszkolna 09.05.11, 10:36
                              > może nie mówmy o dyskryminacji ale o braku konieczności zapewnienia im miejsca
                              > w placówkach edukacyjnych prowadzonych przez daną gmnię

                              Braku konieczności prawnej, a nie moralnej i wynikającej z odpowiedzialności za państwo - dodajmy. Na tym polega nieporozumienie. Mnie naprawdę nie obchodzi, jak sobie państwo wymyśliło obieg pieniążków w swoim organizmie, ani do czego upoważniło tego czy innego swego urzędnika. Chcę, by państwo w trosce o dobro społeczne zajęło się tworzeniem przyjaznego dla społeczeństwa systemu edukacyjno-opiekuńczego, które w ciągu ostatnich 20 lat w znacznym stopniu zdemontowało.

                              > Gmina (od niem. Gemeinde – komuna, społeczność) – to wspólnota samorządowa mieszkańców na odpowiednim
                              terytorium
                              . (za pl.wikipedia.org/wiki/Gmina)

                              Można sobie zdefiniować gminę nawet jako emanację woli mieszkańców, oświecaną dodatkowo przez Ducha Świętowego. Nie zmienia to jednak faktu, że gmina jest pewną strukturą państwa.
                              • ib_k Re: wrocławska porażka przedszkolna 09.05.11, 13:01
                                pawel_zet napisał:

                                > Braku konieczności prawnej, a nie moralnej

                                wcześniej napisałeś:
                                Wskaż mi jakikolwiek przepis, który nakazuje Dutkiewiczowi
                                > i spółce dyskryminowanie dzieci nie mieszkających we Wrocławiu

                                zdecyduj o co ci chodzi, o prawo czy o moralność (cokolwiek to dla ciebie znaczy)
                                • pawel_zet Re: wrocławska porażka przedszkolna 09.05.11, 13:09
                                  W tym wątku dyskusji stwierdziłem, że nawet prawo nie nakazuje Dutkiewiczowi i S-ce dyskryminowania dzieci rodziców zamieszkałych poza Wrocławiem. Chyba przyznasz, że nie nakazuje. Jest to ich pomysł. Mogliby traktować takie dzieci tak samo, jak dzieci rodziców zameldowanych we Wrocławiu, gdyż prawo im tego nie zabrania.
                                  • pingwiniarz Re: wrocławska porażka przedszkolna 09.05.11, 19:11
                                    pawel_zet napisał:

                                    > W tym wątku dyskusji stwierdziłem, że nawet prawo nie nakazuje Dutkiewiczowi i
                                    > S-ce dyskryminowania dzieci rodziców zamieszkałych poza Wrocławiem. Chyba przyz
                                    > nasz, że nie nakazuje. Jest to ich pomysł. Mogliby traktować takie dzieci tak s
                                    > amo, jak dzieci rodziców zameldowanych we Wrocławiu, gdyż prawo im tego nie zab
                                    > rania.


                                    Pawle, trochę się zakręciłeś w swoich wywodach i wnioskach.
                                    Jasne że nie zabrania, ale w przede wszystkim nakłada obowiązek zapewnienia opieki przedszkolnej dzieciom z terenu gminy. Nie można powiedzieć że z tego obowiązku gmina Wrocław się nie wywiązuje. Wywiązuje, a że moim (i Twoim) zdaniem nie do końca należycie inna sprawa.
                                    Jeśli zatem wobec ograniczonych środków Wrocław miałby zapewniać miejsca w przedszkolach dzieciom z innych gmin i zabrakłoby miejsc dla miejscowych dzieci to oznaczałoby to że nie wywiązuje się z podstawowego obowiązku.
                                    Tobie też prawo nie zabrania np. zasponsorować wyprawkę do szkoły albo obiady w szkole dla biednego dziecka z sąsiedztwa. Ale jeśli przez to miałoby zabraknąć kasy na obiady dla Twojego dziecka, to coś byłoby już nie tak, prawda?
                                    • pawel_zet Re: wrocławska porażka przedszkolna 09.05.11, 20:11
                                      Mam w tej materii odmienne zdanie.
                                      Na początku trzeba zwrócić uwagę, że w Polsce nie ma tradycji demokratycznych. Do czasów rozbiorów mieliśmy feudalizm, pańszczyznę, prawo pierwszej nocy i tego rodzaju okropieństwa.
                                      Rozbiory niewiele zmieniły. Mieliśmy pecha, że zaborcami były państwa cywilizacyjnie dość zapóźnione cywilizacyjnie, prowadzące dodatkowo na terenie Polski w obawie przez polskim nacjonalizmem politykę zamordystyczną. Po I WŚ był krótki okres demokracji, dość zresztą marnej, a następnie Dziadek wziął wszystkich za mordę. Pom II WŚ była komuna.
                                      Do tego w Polsce nie istniały znane z krajów protestanckich zjawiska samorządności na poziomie kościoła, bo w katolicyzmie parafią przewodzi tradycyjnie proboszcz, a parafianie mają niewiele do powiedzenia.
                                      Skąd się wzięła w Polsce idea samorządności? Z 1980. Wtedy "S" uroiła sobie, że komuniści nie mogą oddać władzy państwowej, bo Ruscy nie pozwolą, ale może uda się ich namówić na oddanie władz lokalnych, więc należy wzmocnić ich pozycję. Stąd rozbuchany program samorządności, która nie ma w społeczeństwie polskim żadnego zakotwiczenia.
                                      Program ten został zrealizowany po odsunięciu od władzy komunistów, co nie miało - jak uważam - żadnego sensu. Polacy nie rozumieją mechanizmów demokracji, nie dorośli do niej. Z tego wynika np. cała tragedia Wrocławia, w którego przypadku otumanione społeczeństwo głosuje uparcie na osoby, które bezmyślnie demolują infrastrukturę miejską. Zarazem duże kompetencje samorządu i jego rozdrobnienie na gminy/powiaty/miasta na prawach powiatu oraz niejasne zasady finansowania i podziału zadań mieszają ludziom w głowach i pozwalają decydentom na rozmywanie odpowiedzialności.
                                      Zarazem jako człowiek lewicy uznaję, że państwo powinno zajmować się w zamian za wpływy z podatków zapewnianiem ludziom równego dostępu do usług edukacyjnych czy służby zdrowia i uważam, że poziom tych usług powinien być wysoki. Dlatego też tłumaczenia Dutkiewicza (i S-ki), że brakuje mu pieniążków na zapewnienie przedszkoli dla osób spoza Wrocławia, uznaję za zwykły wykręt urzędnika państwowego (odpowiadającego przy tym za zamykanie wcześniej przedszkoli w ramach "oszczędności"), a przy tym amoralne szczucie jednych ludzi przeciwko drugim.
                                      Państwo należy postrzegać jako całość i rozliczać je jako całość. Dlatego dużo bliższy jest dla mnie model amerykański niż francuski samorządności. Realizacja tego ostatniego w Polsce prowadzi do patologii.
                                      • zetkaf Re: wrocławska porażka przedszkolna 09.05.11, 21:57
                                        > Na początku trzeba zwrócić uwagę, że w Polsce nie ma tradycji demokratycznych.
                                        Oj, widze, ze uciekamy od tematu?

                                        > czy służby zdrowia i uważam, że poziom tych usług powinien być wysoki. Dlatego
                                        > też tłumaczenia Dutkiewicza (i S-ki), że brakuje mu pieniążków na zapewnienie p
                                        > rzedszkoli dla osób spoza Wrocławia,
                                        ale ja po raz kolejny spytam, czemu burmistrze okolicznych wiosek nie doplacaja? Oczywiscie, to tez wina Dutkiewicza?
                                        Jakby doplacali proporcjonalnie, to by Dutkiewicz mial pieniazki - od sasiednich wiosek.

                                        > Państwo należy postrzegać jako całość i rozliczać je jako całość.
                                        Czyli co, Warszawka powinna decydowac, ile pieniedzy na przedszkola wroclawskie, a ile na zmigrodzkie?

                                        > bliższy jest dla mnie model amerykański niż francuski samorządności.
                                        Jak widzisz, odrzucasz wzorce zachodnie.

                                        > Realizacja tego ostatniego w Polsce prowadzi do patologii.
                                        Tak. Do patologii umyslowych - szczegolnie do nadmiernego chciejstwa wynikajacego z odrzucania logiki...
                                        • pawel_zet Re: wrocławska porażka przedszkolna 09.05.11, 22:37
                                          > Oj, widze, ze uciekamy od tematu?

                                          Nie, bynajmniej. Kolegę Pingwiniarza uważam za człowieka mądrego (czyli nie jest tak, jak wyżej insynuować, że tylko siebie uważam za mądrego) i do niego adresowałem swoją wypowiedź z zakresu wpływu historii kultury polskiej na bieżący stan świadomości polityczno-społecznej Polaków. Skoro wcinasz się w wątek rozmowy prowadzonej pomiędzy dwiema mądrymi osobami, to nie możesz dziwić się, że nic z tego nie rozumiesz i wydaje Ci się, że rozmowa zbacza z tematu. Jest przeciwnie.

                                          > > czy służby zdrowia i uważam, że poziom tych usług powinien być wysoki. Dl
                                          > atego
                                          > > też tłumaczenia Dutkiewicza (i S-ki), że brakuje mu pieniążków na zapewni
                                          > enie p
                                          > > rzedszkoli dla osób spoza Wrocławia,
                                          > ale ja po raz kolejny spytam, czemu burmistrze okolicznych wiosek nie doplacaja
                                          > ? Oczywiscie, to tez wina Dutkiewicza?
                                          > Jakby doplacali proporcjonalnie, to by Dutkiewicz mial pieniazki - od sasiednic
                                          > h wiosek.

                                          Nie, jest to wina państwa, którego Dutkiewicz jest trybikiem.

                                          > > Państwo należy postrzegać jako całość i rozliczać je jako całość.
                                          > Czyli co, Warszawka powinna decydowac, ile pieniedzy na przedszkola wroclawskie
                                          > , a ile na zmigrodzkie?

                                          Tak być powinno w dzisiejszej Polsce.

                                          > > bliższy jest dla mnie model amerykański niż francuski samorządności.
                                          > Jak widzisz, odrzucasz wzorce zachodnie.

                                          USA leżą na wschodzie? Co prawda, ziemia jest okrągła, więc w pewnym sensie muszę przyznać Ci tym razem wyjątkowo rację.

                                          > > Realizacja tego ostatniego w Polsce prowadzi do patologii.
                                          > Tak. Do patologii umyslowych - szczegolnie do nadmiernego chciejstwa wynikajace
                                          > go z odrzucania logiki...

                                          Świętej pamięci profesor Kubiński mówił wiele razy, że zapowiadam się na znakomitego logika. Myślisz, że nie miał racji?
                                          • zetkaf Re: wrocławska porażka przedszkolna 09.05.11, 23:27
                                            > Nie, bynajmniej. Kolegę Pingwiniarza uważam za człowieka mądrego (czyli nie jes
                                            > t tak, jak wyżej insynuować, że tylko siebie uważam za mądrego) i do niego adre
                                            > sowałem swoją wypowiedź z zakresu wpływu historii kultury polskiej na bieżący s
                                            > tan świadomości polityczno-społecznej Polaków.
                                            Stan swiadomosci polityczno-spolecznej osoby, ktora nie chce nawet zajrzec do prawa, i odrzuca wszystkie argumenty...

                                            > Skoro wcinasz się w wątek rozmowy prowadzonej pomiędzy dwiema mądrymi osobami
                                            skoro prowadzisz PUBLICZNA DYSPUTE, a nie prywatna korespondencje, to licz sie z tym, ze ci sie ktos bedzie wcinal.
                                            PS. Sorry, ale ja zauwazam dyskusje co najwyzej JEDNEJ madrej osoby w podanym przez ciebie watku. Czy nie masz zbyt wysokiego mniemania o sobie?

                                            > z tego nie rozumiesz i wydaje Ci się, że rozmowa zbacza z tematu. Jest przeciw
                                            > nie.
                                            Ciekawe, czy ta madra osoba, ktora obydwoje zauwazamy, napisze to samo?

                                            > Nie, jest to wina państwa, którego Dutkiewicz jest trybikiem.
                                            Aha, czyli NIE JEST to wina Dutkiewicza?

                                            > Tak być powinno w dzisiejszej Polsce.
                                            I moze jeszcze powinna decydowac, po ile jest kielbasa, i ile kilogramow do ktorego sklepu?

                                            > > > bliższy jest dla mnie model amerykański niż francuski samorządności
                                            > > Jak widzisz, odrzucasz wzorce zachodnie.
                                            > USA leżą na wschodzie?
                                            A czy ja to gdzies sugeruje? Ja jedynie pisze, ze odrzucasz wzorce zachodnie. Bo o ile sie nie myle, to Francja jest... na zachodzie Polski? No ja rozumiem, ze w Japonii bylo trzesienie ziemii, ale chyba od tego nie przestawila sie pozycja Francji wzgledem Polski?

                                            > Co prawda, ziemia jest okrągła, więc w pewnym sensie mus
                                            > zę przyznać Ci tym razem wyjątkowo rację.
                                            Nawet gdyby byla plaska, to i tak do Francji z Polski najblizsza droga to chyba jednak na zachod? Do Ameryki, to bym sie zastanowil...

                                            > Świętej pamięci profesor Kubiński mówił wiele razy, że zapowiadam się na znakom
                                            > itego logika. Myślisz, że nie miał racji?
                                            Zapowiadac sie na swietnego logika, a zostac swietnym logikiem to dwie rozne sprawy. Pomijajac ludzi, ktorzy swoje doskonale umiejetnosci uzywaja nie do krzewienia wiedzy, ale do otumania ludzi. Bo w koncu zeby udowodnic nieprawde, trzeba znac wszystkie slabe punkty swojego klamstwa, zeby wiedziec, gdzie ktos moze nas zagiac - i z gory przygotowac odpowiednia argumentacje.
                                            PS. Wyklad dla humanistow - juz tlumaczylem co to jest. I to chyba jedyny sposob, zeby udowodnic ze ziemia jest plaska. Wszystko logiczne... dopoki nie wezmiemy pod uwage WSZYSTKICH faktow, a jedynie wybrane ;)
                                            • pawel_zet Re: wrocławska porażka przedszkolna 10.05.11, 00:03
                                              > Stan swiadomosci polityczno-spolecznej osoby, ktora nie chce nawet zajrzec do p
                                              > rawa, i odrzuca wszystkie argumenty...

                                              Piszesz o sobie?
                                              Ja polskie prawo znam całkiem nieźle, jak na osobę, która nie jest prawnikiem.

                                              > skoro prowadzisz PUBLICZNA DYSPUTE, a nie prywatna korespondencje, to licz sie
                                              > z tym, ze ci sie ktos bedzie wcinal.

                                              Liczę się. Wyjaśniam Ci tylko cierpliwie, jaki jest powód, dla którego wydaje Ci się, że moja wymiana zdań z kolegą P. jest nie na temat.

                                              > PS. Sorry, ale ja zauwazam dyskusje co najwyzej JEDNEJ madrej osoby w podanym p
                                              > rzez ciebie watku. Czy nie masz zbyt wysokiego mniemania o sobie?

                                              Raczej nie. Mądry człowiek dostrzega więcej niż niemądry.

                                              > Ciekawe, czy ta madra osoba, ktora obydwoje zauwazamy, napisze to samo?

                                              Nie wiem. Jej sprawa.

                                              > > Nie, jest to wina państwa, którego Dutkiewicz jest trybikiem.
                                              > Aha, czyli NIE JEST to wina Dutkiewicza?

                                              Ależ jest to wina Dutkiewicza, bo Dutkiewicz jest trybikiem tej machiny. Skoro wydaje pieniadze na stadion, a równocześnie ogranicza dostęp do przedszkoli dla mieszkańców przyległych do Wrocławia gmin, to jest to jak najbardziej jego wina.

                                              > > USA leżą na wschodzie?
                                              > A czy ja to gdzies sugeruje? Ja jedynie pisze, ze odrzucasz wzorce zachodnie. B
                                              > o o ile sie nie myle, to Francja jest... na zachodzie Polski? No ja rozumiem,
                                              > ze w Japonii bylo trzesienie ziemii, ale chyba od tego nie przestawila sie pozy
                                              > cja Francji wzgledem Polski?

                                              To twierdzisz, skoro uważasz, że popierając amerykański model samorządności przeciwstawiam się wzorcom zachodnim. Coś Ci się pozajączkowało.

                                              > Nawet gdyby byla plaska, to i tak do Francji z Polski najblizsza droga to chyba
                                              > jednak na zachod? Do Ameryki, to bym sie zastanowil...

                                              Lufa z geografii się należy jak nic.

                                              > > Świętej pamięci profesor Kubiński mówił wiele razy, że zapowiadam się na
                                              > znakom
                                              > > itego logika. Myślisz, że nie miał racji?
                                              > Zapowiadac sie na swietnego logika, a zostac swietnym logikiem to dwie rozne sp
                                              > rawy. Pomijajac ludzi, ktorzy swoje doskonale umiejetnosci uzywaja nie do krzew
                                              > ienia wiedzy, ale do otumania ludzi. Bo w koncu zeby udowodnic nieprawde, trzeb
                                              > a znac wszystkie slabe punkty swojego klamstwa, zeby wiedziec, gdzie ktos moze
                                              > nas zagiac - i z gory przygotowac odpowiednia argumentacje.
                                              > PS. Wyklad dla humanistow - juz tlumaczylem co to jest. I to chyba jedyny sposo
                                              > b, zeby udowodnic ze ziemia jest plaska. Wszystko logiczne... dopoki nie wezmie
                                              > my pod uwage WSZYSTKICH faktow, a jedynie wybrane ;)

                                              Gadasz od rzeczy. Prawda to prawda i jest ona jedna.
                                              • zetkaf Re: wrocławska porażka przedszkolna 10.05.11, 07:22
                                                > Piszesz o sobie?
                                                > Ja polskie prawo znam całkiem nieźle, jak na osobę, która nie jest prawnikiem.
                                                Zauwazylem. Ze nie znasz pojecia gminy i jej obowiazkow ;)

                                                > Liczę się.
                                                Zauwazylem. Chocby w slownictwie "wcinasz sie".

                                                > Raczej nie. Mądry człowiek dostrzega więcej niż niemądry.
                                                No comments...

                                                > Ależ jest to wina Dutkiewicza, bo Dutkiewicz jest trybikiem tej machiny.
                                                Aha, czyli jedyna jego wina, to ze jest trybikiem?

                                                > wydaje pieniadze na stadion, a równocześnie ogranicza dostęp do przedszkoli dla
                                                > mieszkańców przyległych do Wrocławia gmin,
                                                a nie ograniczaja jej burmistrzowie przyleglych gmin?

                                                > To twierdzisz, skoro uważasz, że popierając amerykański model samorządności prz
                                                > eciwstawiam się wzorcom zachodnim. Coś Ci się pozajączkowało.
                                                Nie. Twierdze, ze odrzucajac wzorzec francuski, przeciwstawiasz sie wzorcom zachodnim. A ty sugerujesz, ze USA jest na wschodzie... to jakby mowic, ze zajac nie jest zwierzeciem, bo wrobelek ma jedna nozke bardziej ;)

                                                > Lufa z geografii się należy jak nic.
                                                Za to, ze uwazam, ze Francja jest na zachod od Polski?

                                                > Gadasz od rzeczy. Prawda to prawda i jest ona jedna.
                                                Kazdy ma swoja "prawde" ;)
                                                • pawel_zet Re: wrocławska porażka przedszkolna 10.05.11, 08:27
                                                  > > Piszesz o sobie?
                                                  > > Ja polskie prawo znam całkiem nieźle, jak na osobę, która nie jest prawni
                                                  > kiem.
                                                  > Zauwazylem. Ze nie znasz pojecia gminy i jej obowiazkow ;)

                                                  Obrzucając mnie kalumniami, dajesz o sobie świadectwo.

                                                  > > To twierdzisz, skoro uważasz, że popierając amerykański model samorządnoś
                                                  > ci prz
                                                  > > eciwstawiam się wzorcom zachodnim. Coś Ci się pozajączkowało.
                                                  > Nie. Twierdze, ze odrzucajac wzorzec francuski, przeciwstawiasz sie wzorcom zac
                                                  > hodnim. A ty sugerujesz, ze USA jest na wschodzie... to jakby mowic, ze zajac n
                                                  > ie jest zwierzeciem, bo wrobelek ma jedna nozke bardziej ;)

                                                  Nie kłam. Wszystko jest w wątku powyżej. Napisałem, że bardziej niż model francuski odpowiada mi amerykański, a Ty na to, że odrzucam wzorce zachodnie. USA to też wzorce zachodnie, zatem Twój zarzut jest dla Ciebie kompromitujący, gdyż wynika z niego, że USA traktujesz jako kraj wschodni.

                                                  > > Lufa z geografii się należy jak nic.
                                                  > Za to, ze uwazam, ze Francja jest na zachod od Polski?

                                                  Nie, za to, że uważasz, że do USA może być od nas jednak bliżej przez Azję niż przez Atlantyk.

                                                  > > Gadasz od rzeczy. Prawda to prawda i jest ona jedna.
                                                  > Kazdy ma swoja "prawde" ;)

                                                  "Prawdę" może tak, ale prawdę nie.
                                                  • zetkaf Re: wrocławska porażka przedszkolna 10.05.11, 08:57
                                                    > > Zauwazylem. Ze nie znasz pojecia gminy i jej obowiazkow ;)
                                                    > Obrzucając mnie kalumniami, dajesz o sobie świadectwo.
                                                    Kalumniami? Wiekszymi mnie obrzuciles...

                                                    > Nie kłam. Wszystko jest w wątku powyżej. Napisałem, że bardziej niż model franc
                                                    > uski odpowiada mi amerykański, a Ty na to, że odrzucam wzorce zachodnie. USA to
                                                    > też wzorce zachodnie, zatem Twój zarzut jest dla Ciebie kompromitujący
                                                    nie, jedynie pokazalem ci przyklad logicznego myslenia. Skoro Francja jest na zachod od Polski, a ty odrzucasz wzorce francuskie, znaczy ze odrzucasz wzorce zachodnie. Nigdzie nie napisalem, ze WSZYSTKIE ;)

                                                    >gdyż wynika z niego, że USA traktujesz jako kraj wschodni.
                                                    Nie, nigdzie nie napisalem, ze wybierasz wzorce wschodnie.

                                                    > Nie, za to, że uważasz, że do USA może być od nas jednak bliżej przez Azję niż
                                                    > przez Atlantyk.
                                                    Uwazam, ze NIE WIEM, nie mierzylem. Oczywiscie, Wroclaw-New York bzdura robic przez Moskwe, ale gdyby leciec do Seattle, juz bym sie zastanowil. Ale nie mam pod reka atlasu, zeby sprawdzic...

                                                    > "Prawdę" może tak, ale prawdę nie.
                                                    No, i wreszcie ponial. Moze jeszcze warto zastanowic, ze monopolu na prawde nikt nie ma, kazdy ma co najwyzej swoja "prawde". Takze ty...
                                  • zetkaf Re: wrocławska porażka przedszkolna 09.05.11, 21:54
                                    > W tym wątku dyskusji stwierdziłem, że nawet prawo nie nakazuje Dutkiewiczowi i
                                    > S-ce dyskryminowania dzieci rodziców zamieszkałych poza Wrocławiem.
                                    Nie nakazuje tez doplacac do nich. Wiec o co placz? Ze robia swoja robote?

                                    > Chyba przyznasz, że nie nakazuje.
                                    Nakazuje jedynie:
                                    - zapewnic zaplecze socjalne czlonkom SWOJEJ gminy,
                                    - gospodarnie zarzadzac przeznaczonym majatkiem.

                                    > Jest to ich pomysł.
                                    Jaki pomysl? Ujemnych punktow za dzieci spoza Wroclawia nie ma.

                                    > Mogliby traktować takie dzieci tak samo, jak dzieci rodziców zameldowanych we Wrocławiu,
                                    > gdyż prawo im tego nie zabrania.
                                    Rownie dobrze burmistrz innej gminy moglby doplacac za prerencyjne traktowanie swoich dzieci we Wrocku. Zadne prawo mu tego nie zabrania...
                                    • pawel_zet Re: wrocławska porażka przedszkolna 09.05.11, 22:43
                                      > > W tym wątku dyskusji stwierdziłem, że nawet prawo nie nakazuje Dutkiewicz
                                      > owi i
                                      > > S-ce dyskryminowania dzieci rodziców zamieszkałych poza Wrocławiem.
                                      > Nie nakazuje tez doplacac do nich. Wiec o co placz? Ze robia swoja robote?

                                      Nie, płacz jest o to, że nie robią swojej roboty. Dla całej aglomeracji wrocławskiej byłoby lepiej, gdyby każda młoda matka mogła spokojnie oddać dziecko do przedszkola czy żłobka. Działalność Dutkiewicza prowadzi do tego, że młode rodziny mają wybór: a.) młoda matka zostaje kurą domową, co pozbawia rodzinę możliwości bogacenia się poprzez pracę lub b.) dziecko trafia pod opiekę niani czy klubu malucha, co prowadzi do tego, że młoda rodzina zamiast bogacić się wydaje pieniądze na coś, co państwo powinno jej zapewnić.

                                      > Jaki pomysl? Ujemnych punktow za dzieci spoza Wroclawia nie ma.

                                      Nie kpij, proszę. To jest poważna sprawa. Twój stosunek do niej urąga przyzwoitości.

                                      > > Mogliby traktować takie dzieci tak samo, jak dzieci rodziców zameldowany
                                      > ch we Wrocławiu,
                                      > > gdyż prawo im tego nie zabrania.
                                      > Rownie dobrze burmistrz innej gminy moglby doplacac za prerencyjne traktowanie
                                      > swoich dzieci we Wrocku. Zadne prawo mu tego nie zabrania...

                                      O ile by się w taki sposób dogadał z Dutkiewiczem i S-ką, co raczej nie jest możliwe.
                                      • zetkaf Re: wrocławska porażka przedszkolna 10.05.11, 07:24
                                        > Nie, płacz jest o to, że nie robią swojej roboty. Dla całej aglomeracji wrocław
                                        > skiej byłoby lepiej,
                                        to niech placi CALA AGLOMERACJA, a nie tylko Wroclaw...

                                        > O ile by się w taki sposób dogadał z Dutkiewiczem i S-ką, co raczej nie jest mo
                                        > żliwe.
                                        A probowal? Podaj przyklady burmistrzow, ktorzy probowali, i im nie wyszlo z winy Dutkiewicza...
                                        • pawel_zet Re: wrocławska porażka przedszkolna 10.05.11, 08:30
                                          > to niech placi CALA AGLOMERACJA, a nie tylko Wroclaw...

                                          Nie twierdzę, że nie powinna płacić.

                                          > > O ile by się w taki sposób dogadał z Dutkiewiczem i S-ką, co raczej nie j
                                          > est mo
                                          > > żliwe.
                                          > A probowal? Podaj przyklady burmistrzow, ktorzy probowali, i im nie wyszlo z wi
                                          > ny Dutkiewicza...

                                          Nie znam takich przypadków, wydaje mi się jednak niedorzeczne, by ktoś się o takie coś ubiegał (tzn. o to, by dzieci z jego gminy były we wrocławskich przedszkolach traktowane lepiej niż dzieci wrocławskie). Mogły trwać jakieś rozmowy na temat równego traktowania dzieci, coś mi się kiedyś obiło o uszy.
                                          • zetkaf Re: wrocławska porażka przedszkolna 10.05.11, 09:06
                                            > > to niech placi CALA AGLOMERACJA, a nie tylko Wroclaw...
                                            > Nie twierdzę, że nie powinna płacić.
                                            Jedynie twierdzisz, ze DUTKIEWICZ ma zapewnic przedszkola. Sorry, ale przy obecnym stanie prawnym, to wlasnie nie Dutkiewicz. A zeby placila cala aglomeracja... to albo burmistrzowie (sami z siebie), albo Sejm (odpowiednia ustawa).

                                            > Nie znam takich przypadków,
                                            ale z gory wiesz, ze z winy Dutkiewicza by sie nie dogadal.

                                            > wydaje mi się jednak niedorzeczne, by ktoś się o ta
                                            > kie coś ubiegał (tzn. o to, by dzieci z jego gminy były we wrocławskich przedsz
                                            > kolach traktowane lepiej niż dzieci wrocławskie).
                                            Ja widze dwie niedorzeczne rzeczy:
                                            - burmistrzowie sasiednich gmin maja gdzies, ze wygodniej rodzicom oddac dzieci do przedszkola we Wroclawiu, a nie w gminie,
                                            - obecny stan prawny (ustawy uchwalone przez sejm) nie przewiduja takiego rozwiazania,
                                            - trzecia, troche niedorzeczna, ale majaca jakies podstawy logiczne, ze rodzice nie chca, zeby dzieci sie wychowywaly we wlasnym srodowisku.
                                            ps. panie arcymadry w prawie jak na nie-prawnika, przypomne, ze jest cos wiekszego niz gmina, zarzadzajace wspolnym funduszem. Nazywa sie to WOJEWODZTWO (no dobrze, funduszem zarzadza marszalek lub wojewoda, taki drobiazg jezykowy) i do jego obowiazkow nie nalezy zapewnienie przedszkoli. Tak dopisuje, jakbys przez przypadek zapomnial, bo ze taki arcymadry jak ty to wiedzial, to przeciez oczywiste ;)


                                            > Mogły trwać jakieś rozmowy na temat równego traktowania dzieci, coś mi się kiedyś obiło o
                                            > uszy.
                                            To moze sobie przypomnij, bo byc moze tez byly rozmowy na temat nowej ustawy, ktora by zapewnila wspolplatnosc calej aglomeracji. Tak sobie pieprze na ten temat, w koncu skoro ty mozesz, to czemu ja mam byc gorszy?
                              • zetkaf Re: wrocławska porażka przedszkolna 09.05.11, 21:51
                                > Na tym polega nieporozumienie. Mnie naprawdę nie obchodzi,
                                > jak sobie państwo wymyśliło obieg pieniążków w swoim organizmie, ani do czego u
                                > poważniło tego czy innego swego urzędnika.
                                Ciebie jedynie obchodzi, ze TY CHCESZ. Ze TOBIE WYGODNIEJ.

                                > Można sobie zdefiniować gminę nawet jako emanację woli mieszkańców, oświecaną d
                                > odatkowo przez Ducha Świętowego. Nie zmienia to jednak faktu, że gmina jest pew
                                > ną strukturą państwa.
                                No, co nie zmienia faktu, ze TWOJA gmina ma CI zapewnic (tu cala lista). Wiec niech TWOJA gmina Ci zapewnia, a nie placz, ze Wroclaw nie chce zapewnic. Niech Trzebnica czy inna Olawa doplaci do przedszkol we Wrocku, skoro one takie potrzebne mieszkancom Olawy czy innej Olesnicy...
                                • pawel_zet Re: wrocławska porażka przedszkolna 09.05.11, 22:45
                                  > > Na tym polega nieporozumienie. Mnie naprawdę nie obchodzi,
                                  > > jak sobie państwo wymyśliło obieg pieniążków w swoim organizmie, ani do c
                                  > zego u
                                  > > poważniło tego czy innego swego urzędnika.
                                  > Ciebie jedynie obchodzi, ze TY CHCESZ. Ze TOBIE WYGODNIEJ.

                                  Nie, ponieważ mieszkam we WROCŁAWIU.
                                  Trudno Ci w to uwierzyć, ale jestem po prostu społecznikiem, a poza tym widzę rzeczywistość w szerszym horyzoncie niż czubek własnego nosa.

                                  > No, co nie zmienia faktu, ze TWOJA gmina ma CI zapewnic (tu cala lista). Wiec n
                                  > iech TWOJA gmina Ci zapewnia, a nie placz, ze Wroclaw nie chce zapewnic. Niech
                                  > Trzebnica czy inna Olawa doplaci do przedszkol we Wrocku, skoro one takie potrz
                                  > ebne mieszkancom Olawy czy innej Olesnicy...

                                  Ile razy mam pisać, że zapewnić powinno państwo, a to, czy ten kawałek państwa to będzie gmina A czy gmina B - nie powinno obchodzić nic a nic obywatela płacącego w tym państwie podatki.
                                  • zetkaf Re: wrocławska porażka przedszkolna 10.05.11, 07:25
                                    > Ile razy mam pisać, że zapewnić powinno państwo, a to, czy ten kawałek państwa
                                    > to będzie gmina A czy gmina B - nie powinno obchodzić nic a nic obywatela płacą
                                    > cego w tym państwie podatki.
                                    No i niech nie obchodzi. Ale skoro nie zapewnia mu gmina B, to nie jest przeciez wina gminy A.
                                    • pawel_zet Re: wrocławska porażka przedszkolna 10.05.11, 08:32
                                      Jest winna, bo gmina A jest częścią państwa.
                                      Twoja argumentacja to tak jakby powiedzieć, że esesman X odpowiadający za karcer nie jest winny temu, że zagłodził więźniów w karcerze, bo nie dostał dla nich żywności, co nie jest jego winą, tylko dowódcy obozu.
                                      • zetkaf Re: wrocławska porażka przedszkolna 10.05.11, 09:08
                                        > Jest winna, bo gmina A jest częścią państwa.
                                        Nie, winne jest panstwo. To jakby ciebie sad wojenny w Iraku skazal za zabijanie Arabow i okupacje ich kraju - bo w koncu Polacy tez wkroczyli ze swoimi wojskami do Iraku, a ty przeciez jestes Polak ;)

                                        > Twoja argumentacja to tak jakby powiedzieć, że esesman X odpowiadający za karce
                                        > r nie jest winny temu, że zagłodził więźniów w karcerze, bo nie dostał dla nich
                                        > żywności, co nie jest jego winą, tylko dowódcy obozu.
                                        No i dokladnie tak jest. Nie mogl wydac czegos, czego nie mial...
            • renifer77 Re: wrocławska porażka przedszkolna 07.05.11, 09:41
              Gość portalu: ` napisał(a):

              > Nie ma, bo podobni tobie naciagacze "chca we Wroclawiu"
              >
              > Biedny, chory otumaniony człowieku...


              Widać, że odezwał się „wrocławianin z walizki” znany na tym forum z pseudo-moralizatorskich wynurzeń jako pingwiniarz:). To, że nie zalogował się pod swoim tradycyjnym nickiem tylko chowa się jako ‘ świadczy, że pozostaje w błędnym przekonaniu, że nikt go nie rozpozna kiedy zwraca się do innych użytkowników forum epitetami typu „Biedny, chory otumaniony człowieku”. Nie dość, że cham i prostak to na dodatek bezmyślny obłudnik.
              • Gość: Twój mysliwy Re: wrocławska porażka przedszkolna IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.05.11, 15:50
                Ciebie to jednak trzeba odstrzelić! Przykro mi!
              • pingwiniarz Re: wrocławska porażka przedszkolna 07.05.11, 19:18
                Miałem ze 2 lata z Tobą spokój, od czasu gdy poruszyłem na tym forum problem Twojego buractwa i ułożyłem Twe burackie występy w jeden "bukiet", ale widzę że nie masz dość, coś Cię gryzie i jakiś masz problem ze mną.
                Potrzebne Ci to ?
                Niesłychane jest to, że osobnik który nie potrafi napisać jednego posta bez obelgi, wyzwiska (pedał, looser, przygłup, idiota, kretyn.....) notorycznie przekracza wszelkie granice (np. chce wysłać kogoś do Dachau) nazwa kogoś chamem....
                Póki co, to nie moje tylko Twoje posty są notorycznie na tym forum kasowane. To najlepszy dowód i komentarz do tej sytuacji.
                Bywaj zdrów, wrocławianinie z trójkątowej bramy (taki przynajmniej poziom reprezentujesz, więc to nie obelga tylko stwierdzenie faktu).
                • renifer77 Re: wrocławska porażka przedszkolna 08.05.11, 09:35
                  pingwiniarz napisał:

                  > Miałem ze 2 lata z Tobą spokój, od czasu gdy poruszyłem na tym forum problem Tw
                  > ojego buractwa i ułożyłem Twe burackie występy w jeden "bukiet", ale widzę że
                  > nie masz dość, coś Cię gryzie i jakiś masz problem ze mną.

                  Miałeś spokój przez 2 lata? Mam problem z tobą??? Bukiet??? Żarty sobie robisz? Twoja osoba obchodzi mnie tyle co zeszłoroczny śnieg. Co najwyżej twoja obłuda i niekończące się pojękiwania nad marnym losem wzbudzają moje politowanie.


                  > Niesłychane jest to, że osobnik który nie potrafi napisać jednego posta bez obe
                  > lgi, wyzwiska (pedał, looser, przygłup, idiota, kretyn.....) notorycznie przekr
                  > acza wszelkie granice (np. chce wysłać kogoś do Dachau) nazwa kogoś chamem....

                  Przygarnął kocioł garnkowi. Zamiast notorycznie przeczesywać archiwum forum GW z moimi wpisami, przypomnij sobie co wypisujesz i jak odnosisz się do innych ukrywając się pod nickami typu czy też gość. Niesłychane, że można być tak obłudnym i udawać, że twoje zachowanie jest normalne.


                  > Póki co, to nie moje tylko Twoje posty są notorycznie na tym forum kasowane. To
                  > najlepszy dowód i komentarz do tej sytuacji.

                  Posty są kasowane??? Dowód na co??? Tak jak wielu mieszkańców Wrocławia unikam tego forum po tym jak zostało zdominowane przez garstkę frustratów którzy, znaleźli sobie szambo w którym mogą anonimowo wylewać swoje fobie i uprzedzenia oraz obrażać anonimowo ludzi znanych z imienia i nazwiska.

                  Naprawdę wydaje ci się, że wstawiając posty pod różnymi nickami obrażającymi innych ludzi, pozując jednoczenie na przewrażliwionego magistra filologii jesteś kimś lepszym niż tylko zakłamanym gogusiem, któremu nie powodzi się w życiu?


                  > Bywaj zdrów, wrocławianinie z trójkątowej bramy (taki przynajmniej poziom repre
                  > zentujesz, więc to nie obelga tylko stwierdzenie faktu).

                  Wracaj na wioskę z której pochodzisz, gdzie żaden map4 ani inny frustrat nie będzie wyzywał cię od ćwierćwartościwoego przybłędy a twoje pseudo-intelektualne wynurzenia zrobią wrażenie. Może tam twój umysł powróci do równowagi.

                  EOT
                  • pingwiniarz Re: wrocławska porażka przedszkolna 08.05.11, 11:46
                    Reniferze, dyskusja z tobą jest jak szukanie gołą łapą zgubionej pięciozłotówki w zbiorniku na fekalia toi-toia.
                    Szansa na sukces znikoma, potencjalna korzyść mało warta tej czynności, przyjemność wątpliwa.
                    Twoja twórczość to właśnie taplanie się przy samym dnie tego zbiornika, nie każdy ma na to ochotę.
                    Pozostaje mieć nadzieję, że to forum zostanie z ciebie "opróżnione" jak rzeczony zbiornik...
                  • pingwiniarz Re: wrocławska porażka przedszkolna 08.05.11, 12:29
                    Na zakończenie, tytułem wyjaśnienia:

                    Miałeś spokój przez 2 lata? Mam problem z tobą??? Bukiet??? Żarty sobie robisz? Twoja osoba obchodzi mnie tyle co zeszłoroczny śnieg. Co najwyżej twoja obłuda i niekończące się pojękiwania nad marnym losem wzbudzają moje politowanie.

                    Moja osoba obchodzi cię tyle co zeszłoroczny śnieg, dlatego czytasz forum (którego zresztą unikasz :) bo to bagno ) i stąd tak dobrze wiesz co ja tu piszę, rozszyfrowujesz wpisy i analizujesz kto jest autorem ? To jest dopiero obłuda...
                    Używam czasem zwykłego znaczka żeby napisać coś na szybko, bez logowania. Gdy ktoś odpowie kontunuuję bez logowania żeby nie robić zamieszania. Za trudne?
                    Aha, nigdy nie podpisywałem się "gość".
                    Jedyną osobą która została przeze mnie "zbluzgana" gdy pisałem bez logowania był tenrok. Przekraczał już wszelkie granice i napisałem co myślę. Nie chcę sobie przypisywać mocy sprawczej tego, że ostatnio tenrok jakby złagodniał, zaczął pisać bez wyzwisk i da się z nim pogadać a nawet zacząć go szanować za wiedzę jaką ma.
                    Nie interesuje cię moja osoba, pewnie dlatego w ramach nie - obłudy wypisujesz pod moim adresem jako anonim używając internetu z play ? :) Ciekawe że dopiero teraz zebrało ci się na odwagę żeby mnie zaczepić.
                    Aha, co do przeszukiwania forum w poszukiwaniu wpisów (czego ty oczywiście nie robisz :) ) tak z ciekawości teraz zerknąłem na twoją działalność na innych forach, np gospodarka czy gazeta warszawa. Można wręcz uwierzyć , że nie ten sam autor! Co za kultura, uprzejmość! Rozumem że forum wrocław jest miejscem odreagowania frustracji, a na innych można się poudzielać.
                    Aż korci wrzucić na te fora link do twojej działalności tu...

                    Przygarnął kocioł garnkowi. Zamiast notorycznie przeczesywać archiwum forum GW z moimi wpisami, przypomnij sobie co wypisujesz i jak odnosisz się do innych ukrywając się pod nickami typu ‘ czy też gość. Niesłychane, że można być tak obłudnym i udawać, że twoje zachowanie jest normalne.

                    Zrównywanie mojej działalności z twoją jest skandaliczną manipulacją. Zrównywanie czyjejkolwiek z twoją byłoby manipulacją. Nie tylko ja , ale nikt na tym forum nie sięga takiego dna jak ty, w chamstwie i obelgach pod adresem innych. Nikt nie przekracza wszelkich granic przyzwoitości jak ty.
                    Jedyną osobą która została potraktowana przeze mnie tak jak sama traktowała innych był tenrok. Było, minęło, pyskówka może jednak była potrzebna z powodów o których mowa wyżej.


                    Posty są kasowane??? Dowód na co??? Tak jak wielu mieszkańców Wrocławia unikam tego forum po tym jak zostało zdominowane przez garstkę frustratów którzy, znaleźli sobie szambo w którym mogą anonimowo wylewać swoje fobie i uprzedzenia oraz obrażać anonimowo ludzi znanych z imienia i nazwiska.

                    Kłamca i manipulator. Notoryczne kasowanie postów jest właśnie dowodem na to, że przekraczasz zasady i taplasz się bliziutko dna tego szamba o którym wspominasz.

                    Pozostaję w nadziei, że to forum będzie opróżnione z twojej osoby..


                    • renifer77 Re: wrocławska porażka przedszkolna 12.05.11, 22:07
                      pingwiniarz napisał:

                      > Na zakończenie, tytułem wyjaśnienia:

                      Co racja to racja - kończ i wstydu sobie oszczędź. Swoimi pokrętnymi tłumaczeniami, przypuszczeniami, porównaniami z 5 złotymi i szambem w tle oraz nadinterpretacjami moich wpisów nieudolnie wykręcasz kota ogonem. Fakty wskazują jedno- jesteś obłudnikiem, który nie ma prawa oceniać kogokolwiek i czegokolwiek.


                      > Moja osoba obchodzi cię tyle co zeszłoroczny śnieg, dlatego czytasz forum

                      Z ciekawości jakie jeszcze bzdury co poniektóre niedorajdy życiowe są w stanie napisać by przez chwilę poczuć się lepiej.


                      > Używam czasem zwykłego znaczka żeby napisać coś na szybko, bez logowania. Gdy k
                      > toś odpowie kontunuuję bez logowania żeby nie robić zamieszania. Za trudne?

                      Nie trzeba być szczególnie spostrzegawczym by wiedząc, że korzystasz z Internetu w spółce Finemedia „ktoś zacz”. Na przestrzeni pół godziny, zanim i po tym jak niczym nie sprowokowany świadomie użyłeś „zwykłego znaczka” by bezpodstawnie obrazić innego użytkownika forum per „Biedny, chory otumaniony człowieku...” wstawiałeś posty logując się jako „pingwiniarz”. Ponieważ nie chciałeś by osobnik „pingwiniarz” utożsamiany był z „chamstwem i prostactwem”, które pozornie tak cię brzydzi celowo wylogowałeś się ze swojego konta na gazeta.pl. Ty jednak dalej wciskasz bajki, że nie chciałeś „robić zamieszania”. Kto ci uwierzy? Niech zgadnę - forumowe lemingi?


                      > Aha, nigdy nie podpisywałem się "gość".

                      Taa… jasne. Pewnie jakiś leming ci uwierzy.


                      > teraz zebrało ci się na odwagę żeby mnie zaczepić.

                      Odwaga nie ma z tym nic wspólnego. Wpisy takich zakłamanych i ograniczonych gogusiów jak ty z zasady ignoruję. Jak zakładam nie powinno to ciebie szczególnie martwić.


                      > utor! Co za kultura, uprzejmość! Rozumem że forum wrocław jest miejscem odreago
                      > wania frustracji, a na innych można się poudzielać.

                      Obawiam się, że niewiele rozumiesz. Zresztą jakie forum takie udzielanie się. Dziwisz się??? Ty i tobie podobni przyczyniliście się do tego czym forum "Wrocław" się stało.


                      > Aż korci wrzucić na te fora link do twojej działalności tu...

                      Nie wątpię. Wklejanie linków w czasie urlopu to przecież twoja specjalność i znak rozpoznawczy:). Niestety niczym innym (pozytywnym) się nie wyróżniasz.


                      > Nikt nie przekracza wszelkich granic przyzwoitości jak ty.

                      Niby ty masz określać co jest przyzwoite a co nie? Biorąc pod uwagą twoje zakłamanie ty chyba kpisz.


                      > Jedyną osobą która została potraktowana przeze mnie tak jak sama traktowała inn
                      > ych był tenrok.

                      Nadal wydaje ci się, że ktoś ci, „zwykły znaczku” uwierzy….


                      > Pozostaję w nadziei, że to forum będzie opróżnione z twojej osoby..

                      Nic innego ci nie pozostaje.
                      • pingwiniarz Re: wrocławska porażka przedszkolna 12.05.11, 22:14
                        Spływaj, Igorek
                      • pingwiniarz Re: wrocławska porażka przedszkolna 12.05.11, 22:45
                        renifer77 napisał:

                        > pingwiniarz napisał:

                        > Co racja to racja - kończ i wstydu sobie oszczędź.

                        Mam odmienne przekonanie, kto tu przynosi sobie wstyd i się pogrąża :)

                        Swoimi pokrętnymi tłumaczen iami, przypuszczeniami, porównaniami z 5 złotymi i szambem w tle oraz nadinterpretacjami moich wpisów nieudolnie wykręcasz kota ogonem. Fakty wskazują jedno - jesteś obłudnikiem, który nie ma prawa oceniać kogokolwiek i czegokolwiek.

                        Wskazanie, że jesteś chamem i prostakiem i bez powodu i nie zaczepiony nazywasz ludzi na forum pedałami, nieudacznikami, przygłupami, chcesz ich wysyłać do Dachau to nadinterpretacja? Ciekawe? I kto tu wykręca kota ogonem ? Nieudolnie ? :)
                        Powyższe fakty wskazują jedno - jesteś agresywnym chamidłem.

                        > Z ciekawości jakie jeszcze bzdury co poniektóre niedorajdy życiowe są w stanie
                        > napisać by przez chwilę poczuć się lepiej.


                        Pewnie też z tego powodu czytasz wpisy innych userów i z anonimowego konta atakujesz ich na wrocławskim ? którego nie czytasz i nie zaglądasz na nie, bo to bagno, przypomnę...
                        Wskazanie twoich sukcesów życiowych mogłoby być dość spektakularne...

                        > Odwaga nie ma z tym nic wspólnego. Wpisy takich zakłamanych i ograniczonych gog
                        > usiów jak ty z zasady ignoruję. Jak zakładam nie powinno to ciebie szczególnie
                        > martwić.


                        Wyraźnie widzę, że masz jednak jakiś problem ze mną. I trwa to już już od 2 lat, tak strzelam. Męczy mnie to już trochę, pewnie innych plucie pod moim adresem również. Dlatego propunuję, zakończ ten proceder i jak coś, pisz na priv.
                        POmogę.




                      • pingwiniarz Re: wrocławska porażka przedszkolna 13.05.11, 11:29
                        Wyraźnie jednak masz jakiś problem z moją osobą. Zaczęło się dawno temu, po którymś z moich krytycznych wpisów pod adresem Dutkiewicza, magistratu czy coś w tym rodzaju. Występując wtedy w typowej dla siebie roli na tym forum, jak to napisał kiedyś Łoś_bimbacz „agresywnego strażnika dynamizmu, bezwzględnego dla wrogów Sternika” zaatakowałeś mnie po chamsku. Ba! Mnie – z tego co pamiętam to był atak na moją rodzinę. To również jest znamienne dla twojej mentalności i kultury.
                        Wtedy postanowiłem narobić ci wstydu, zebrałem w bukiet co lepsze twe występy, chamskie agresywne napaści na innych użytkowników, licząc – o naiwny – na resztki przyzwoitości z twojej strony, że znikniesz z tego forum, jakoś się tu po tobie przewietrzy i będzie lepiej.
                        Rzadko kiedy w życiu bywałem w większym błędzie. Pojęcia te są ci całkowicie obce.
                        Następnie zacząłeś tropić moją działalność w Internecie, czytując moje posty np. na innych forach gazeta.pl itp. (skąd inaczej znałbyś szczegóły o mojej rodzinie i inne takie…). Nie przeszkadzało ci to jednocześnie insynuować choroby psychicznej, rzekomo za sprawą zbytniego zainteresowania twoją osobą.
                        Teraz widzę, zmieniłeś taktykę, usiłujesz oczerniając mnie zepsuć moją reputację na forum, inaczej mówiąc zrównać ją do swojej. Usiłujesz sprowadzić mnie do swojego poziomu, rzucając na mnie oszczerstwa i insynuując różne bzdury. Nie potrafisz pojąć, że kłamstwo powtarzane choćby i 1000 razy nie stanie się prawdą. Zwłaszcza powtarzane przez osobnika o takiej reputacji jak ty (chciałoby się zacytować tego sędziego z USA i tekst o zeznaniach szubrawca).
                        Zrozum, nie każdy posługuje się tak plugawym językiem jak ty, nie każdy lubuje się w agresywnych napaściach na innych, nie każdy pochodzi z marginesu, nie każdy reprezentuje poziom zbliżony do kibola z zakazem stadionowym czy dresa z bramy na Słowiańskiej.
                        Za eskalację chamstwa i agresji na tym forum odpowiadasz ty i kilku innych. Ale twój wkład w to jest wyraźnie największy.
                        Zobacz – tenrok się ucywilizował, a ty ?
                        Nie wiem, co uczyniłem złego w życiu, że stałem się ofiarą internetowego psychopaty i napinacza, na szczęście mocnego tylko w gębie…(goguś ?:) )





    • wielki_czarownik Jak głosowałeś, tak masz. 07.05.11, 22:30
      Ludzie nie szli na wybory, a kto poszedł, ten głosował na Sternika. To teraz mordy w kubeł i czas ponieść konsekwencje swoich decyzji.
      • zetkaf Re: Jak głosowałeś, tak masz. 07.05.11, 23:04
        > Ludzie nie szli na wybory, a kto poszedł, ten głosował na Sternika.
        A ja przyjechalem do miasta PO wyborach. Wiec ja nie ponosze konsekwencji swoich decyzji.
        I wiesz co? Jakos najmniej marudze na sternika ;)
        Moze problem nie w Sterniku, a w tym, ze kazdy widzi tylko swoje potrzeby, a nie zauwaza, ze miasto - to nie 630 tys "ja", to JEDNO miasto. I nie ma tu mozliwosci, zeby zrobic 630 tys "moich" miast. Nie bedzie dziur w drogach, to nie bedzie przedszkoli, beda przedszkola - beda dziury w drogach. Albo nie bedzie bibliotek dla dzieci i masowych imprez dla rodzicow. Ale co tam, rodzice juz sie wyszaleli, wiec po co im imprezy, co sie innymi beda przejmowac?
        • pingwiniarz Re: Jak głosowałeś, tak masz. 07.05.11, 23:13
          A co ty na taki wariant:
          nie ma (prawie wcale) żłobków - są dziury w drogach
          lipa z przedszkolami - jest stadion
          brak kasy na porządny remont estakad na tzw. pl. Społecznym - jest kasa na mordobicie na stadionie
          linie autobusowe pocięte - jest kasa na stolicę kultury
          tramwaj plus poszedł się gwizdać - jest kasa na Narodowe Forum Muzyki
          brak kasy na kanalizację na peryferyjnych osiedlach - remontujemy 3 raz pl. Grunwaldzki
          brak kasy na budowę basenu w szkole której obiecano to xx -lat temu - jest kasa na nowy (kolejny) portal internetowy
          itp.......itd....
          • zetkaf Re: Jak głosowałeś, tak masz. 07.05.11, 23:31
            > nie ma (prawie wcale) żłobków - są dziury w drogach
            a kto robi te dziury w drogach? Glownie ci, co podatki... placa gdzies indziej. Ale miasto "ma wyremontowac". Szczegol, ze kosztem m.in. przedszkoli.

            > lipa z przedszkolami - jest stadion
            Stadion to inwestycja. Malo ktora firma nie inwestuje, jedynie te, ktore sa w stanie agonii sobie na cos takiego pozwalaja. Stadion, to prestiz, bez ktorego nie sciagniesz pracodawcow, nie sciagniesz pracownikow, itp.

            > brak kasy na budowę basenu w szkole której obiecano to xx -lat temu - jest kas
            > a na nowy (kolejny) portal internetowy
            Jak mawiala moja profesorka od fizyki, piekny "wyklad dla humanistow". Wyklady dla humanistow maja to do siebie, ze poprzez pozbawienie ich sily faktow "cyferkowych" udowodnic mozna wszystko. Np. to ze ziemia jest plaska, i krazy wokol niej slonce.
            To teraz male zestawienie. Ile kosztuje basen? Za ile mozna stworzyc portal internetowy? Za 1/4 basenu? 1/100?
            • miejski_glupek Re: Jak głosowałeś, tak masz. 07.05.11, 23:47
              Zadaniami gminy nie jest budowa swojego prestiżu. Zadaniem gminy jest stworzenie ludzkich warunków do życia gminowi. Robi się to budując nową i utrzymując istniejącą infrastrukturę miejską, łącznie z przedszkolami, szkołami, drogami, wodą i całą resztą. I kasy na to jest jak lodu. Pod warunkiem, że kredyt na "prestiż" nie ciśnie za bardzo.
              • zetkaf Re: Jak głosowałeś, tak masz. 08.05.11, 10:27
                > Zadaniami gminy nie jest budowa swojego prestiżu. Zadaniem gminy jest stworzeni
                > e ludzkich warunków do życia gminowi.
                Ale SWOJEMU gminowi. Obcym gminem nie ma obowiazku sie zajmowac...
                Idz do swojego burmistrza, zaproponuj, niech on tez rzuci doplate na przedszkola wroclawskie, w koncu ma zapewnic ludzkie warunki swojemu gminowi. A ze jego gmin za ludzkie warunki uwaza wlasnie przedszkole we Wroclawiu...
                • miejski_glupek Re: Jak głosowałeś, tak masz. 08.05.11, 11:10
                  zetkaf napisał:


                  > Ale SWOJEMU gminowi. Obcym gminem nie ma obowiazku sie zajmowac...
                  > Idz do swojego burmistrza, zaproponuj, niech on tez rzuci doplate na przedszkol
                  > a wroclawskie, w koncu ma zapewnic ludzkie warunki swojemu gminowi. A ze jego g
                  > min za ludzkie warunki uwaza wlasnie przedszkole we Wroclawiu...
                  >

                  Ależ wątek jest o tym właśnie, że tutejszy ma kłopoty z zapisaniem dziecka do przedszkola na swojej własnej parafii. Ale PResitiż rośnie... Nie wierzę, że użyłem shifta PR PR PR
                  • zetkaf Re: Jak głosowałeś, tak masz. 08.05.11, 11:39
                    > Ależ wątek jest o tym właśnie, że tutejszy ma kłopoty z zapisaniem dziecka do p
                    > rzedszkola na swojej własnej parafii.
                    Dodajmy, ze co roku nagle znikad pojawiaja sie setki dzieci majacych juz wiek przeszkolny, co jest szczegolnym cudem wroclawskim, dajacym nam zbawienie od ogolnopolskiego spadku ludnosci. Zapewne te dzieci tez maja wplyw na to...
                    dodajmy jeszcze, ze watek zapoczatkowala osoba, ktora SAMA odrzucila 2/3 istniejacych placowek...
                    • radeberger Re: Jak głosowałeś, tak masz. 08.05.11, 12:10
                      Nie za bardzo rozumiem, dlaczego sie tak sadzisz na dzieci z sąsiednich gmin podrzucane do Wrocławia.

                      Nikt nie jeździ do sąsiedniego miasta z dzieckiem, jeśli nie ma ku temu powodów.
                      Pracodawca odprowadza za takiego pracownika podatki.
                      Dzieciak na głodnego w przedszkolu nie siedzi.
                      Benzynę gdzieś trzeba kupić na stanie w korku.
                      Zakupy wracając do domu też można zrobić - przecież mam ze sobą samochód.

                      To się nazywa podbijanie serc. Nie jest istotne jaki, ważne, że dane osoby mają związek z miastem.

                      Nie daj sobie wmówić, że osoby z zewnątrz to szkodniki rozjeżdżające ci drogi - wyobraż ich sobie raczej jako portfel przyjeżdżający do miasta. A drogi można zbudować porządne i na nie, portfele, czekać.
                      • zetkaf Re: Jak głosowałeś, tak masz. 08.05.11, 13:19
                        > Nie za bardzo rozumiem, dlaczego sie tak sadzisz na dzieci z sąsiednich gmin po
                        > drzucane do Wrocławia.
                        Swojego czasu byly dane w gazecie, ile to dzieci nagle pojawia sie w miescie wlasnie w okresie rekrutacji do przedszkoli. To nie byly pojedyncze sztuki...

                        > Nikt nie jeździ do sąsiedniego miasta z dzieckiem, jeśli nie ma ku temu powodów
                        Widocznie jedzi, bo ma powod. Ale burmistrza obchodza powody, obcy to obcy, czemu miasto ma na niego placic?

                        > Pracodawca odprowadza za takiego pracownika podatki.
                        Do OBCEJ gminy. To od ilus postow powtarzam. A oczekujesz, ze pieniadze wezmie Trzebnica, Jelcz, Olawa, ale wydatki ma ponosic Wroclaw?

                        > Benzynę gdzieś trzeba kupić na stanie w korku.
                        No, chyba ze np. dojezdza sie dotowana przez miasto komunikacja miejska. Poza tym, zdaje sie z benzyny pieniadze nie ida do miasta?

                        > To się nazywa podbijanie serc. Nie jest istotne jaki, ważne, że dane osoby mają
                        > związek z miastem.
                        Ty sobie zwiazku na sile nie szukaj. Kasiora na przedszkole dla ich dzieci poszla DO INNEJ GMINY. Wiec jesli cos, niech ida do swojego burmistrza, niech do wroclawskich przedszkoli doplaci, podobnie jak czyni to burmistrz Wroclawia. A co, dostal kase na przedszkole dla waszych dzieci, to niech ja na ten cel przeznaczy.

                        > Nie daj sobie wmówić, że osoby z zewnątrz to szkodniki rozjeżdżające ci drogi -
                        > wyobraż ich sobie raczej jako portfel przyjeżdżający do miasta.
                        A co z tego portfela ma miasto? od pracownika w markecie wiekszych zyskow nie odprowadza, gdy zrobisz zakupy, pozostaje tez pytanie... czy pracownik marketu to wroclawianin, czy jego podatki tez ida gdzie indziej? Miasto jako obszar geograficzny sie bogaci, miasto jako urzad niekoniecznie...

                        > A drogi można zbudować porządne
                        Za co?
                        • radeberger Re: Jak głosowałeś, tak masz. 08.05.11, 19:23
                          Człowieku - mechanizm jest prosty, wystarczy go zauważyć. Ludzi ktoś musi obsłużyć, a to generuje miejsca pracy - na miejscu. Ze wszystkimi tego procesu konsekwencjami.

                          Postawienie szlabanów na drodze na prawdę nie jest drogą ku rozwojowi.
                          • zetkaf Re: Jak głosowałeś, tak masz. 08.05.11, 23:40
                            > Człowieku - mechanizm jest prosty, wystarczy go zauważyć. Ludzi ktoś musi obsłu
                            > żyć, a to generuje miejsca pracy - na miejscu.
                            Miejsce pracy jest na miejscu, ale skad pewnosc, ze nie wskoczy na nie ktos z pobliskiej wioski?

                            > Postawienie szlabanów na drodze na prawdę nie jest drogą ku rozwojowi.
                            Nie. Jest nia POROZUMIENIE. A nie narzucanie: wy jestescie duzi, to wy musicie wszystkim wokol nadskakiwac. A to proponowalem juz wczesniej...
            • pingwiniarz Re: Jak głosowałeś, tak masz. 08.05.11, 00:07

              zetkaf napisał:

              > > nie ma (prawie wcale) żłobków - są dziury w drogach
              > a kto robi te dziury w drogach? Glownie ci, co podatki... placa gdzies indziej.
              > Ale miasto "ma wyremontowac". Szczegol, ze kosztem m.in. przedszkoli.


              Wybacz, ale uważam że dałeś sobie wmówić, że brak miejsc w przedszkolach to nie wina magistratu, nie efekt niekompetencji i braku umiejętności analizy danych statystycznych dotyczących demografii, nie efekt braku długofalowego i dalekowzrocznego myślenia, ale wina przyjezdnych, oszustów z okolicznych gmin, którzy swoje dzieci upychają na siłę we wrocławskich przedszkolach. Tak samo dałeś sobie wmówić, że dziury w drogach robią samochody z rejestracją DWR, bo przecież gdyby nie oni byłyby gładkie jak stół bilardowy i nie byłoby żadnych korków.
              Klasyczna strategia wrocławskiego magistratu - napuścić jednych na drugich "dziel i rządź".


              > > lipa z przedszkolami - jest stadion
              > Stadion to inwestycja. Malo ktora firma nie inwestuje, jedynie te, ktore sa w s
              > tanie agonii sobie na cos takiego pozwalaja. Stadion, to prestiz, bez ktorego n
              > ie sciagniesz pracodawcow, nie sciagniesz pracownikow, itp.


              Powtórz jeszcze raz głośno i wyraźnie - uważasz że stadion to argument, który brać będą pod uwagę potencjalni inwestorzy? Posiadanie stadionu warunkuje a przynajmniej ułatwia pozyskiwanie nowych inwestycji ? Właściwie należałoby napisać warunkuje, bo sam napisałeś że "to prestiż bez którego nie ściągniesz pracodawców". Gdzieś ty to wyczytał ?
              Ze stadionem jest tak, że efekt jego budowy w postaci potężnego zadłużenia raczej tych inwestorów odstraszy niż zachęci.
              A z jego budową to mniej więcej jest tak - wychodząc naprzeciw argumentom zwolenników jego budowy, którzy mówią że i tak na nic innego miasto takiego kredytu nie dostałoby, snuję taką wizję - mam chałupę, wali się i sypie, dach przecieka, płot spróchniał, okna dziurawe, kibelek na zewnątrz. Nikt mi na remont czy modernizację kasy nie pożyczy. Ale widzę w Media Markcie promocję na Playstation. Zero procent bez odsetek, na dowód, bez zaświadczeń. To biorę! A co!


              > > brak kasy na budowę basenu w szkole której obiecano to xx -lat temu - je
              > st kas
              > > a na nowy (kolejny) portal internetowy
              > Jak mawiala moja profesorka od fizyki, piekny "wyklad dla humanistow". Wyklady
              > dla humanistow maja to do siebie, ze poprzez pozbawienie ich sily faktow "cyfer
              > kowych" udowodnic mozna wszystko. Np. to ze ziemia jest plaska, i krazy wokol n
              > iej slonce.
              > To teraz male zestawienie. Ile kosztuje basen? Za ile mozna stworzyc portal int
              > ernetowy? Za 1/4 basenu? 1/100?


              No to odpowiem jak humanista :) Który nie rozumieć się na siła argumentów liczba i cyfra.

              www.tuwroclaw.com/wiadomosci,450-tys-na-kolejny-portal-miejski-we-wroclawiu,wia5-3266-3572.html
              Widzę 450 tysięcy złotych. Jako humanista nie mam pojęcia ile kosztuje budowa małego basenu w gminnej (wrocławskiej) szkole podstawowej. Skoro mówisz że 1/4 albo 1/100 to liczę po swojemu (mogę się pomylić, w końcu humanista)
              1 mln 800 tysięcy ? (jeśli 1/4). 45 milionów ? (jeśli 1/100) Ile może kosztować zbudowanie basenu dla szkoły? Opinia rzeczoznawcy budowlańca potrzebna :)
              • sverir Re: Jak głosowałeś, tak masz. 08.05.11, 10:18
                > A z jego budową to mniej więcej jest tak - wychodząc naprzeciw argumentom zwole
                > nników jego budowy, którzy mówią że i tak na nic innego miasto takiego kredytu
                > nie dostałoby, snuję taką wizję - mam chałupę, wali się i sypie, dach przecieka
                > , płot spróchniał, okna dziurawe, kibelek na zewnątrz.

                Ale miasto dostałoby taki kredyt, bo i wcześniej już dostawało. Na działalność bieżącą, na spłatę już zaciągniętych kredytów, na inne inwestycje. Jakoś przed kredytem na stadion większości antydynamistów zadłużenie miasta i zaciągnie kolejnych zobowiązań aż tak nie przeszkadzało jak teraz.

                > Ile może kosztować zbudowanie basenu dla szkoły? Opinia rzeczoznawcy budowlańca
                > potrzebna :)

                Nie wiem jak we Wrocławiu, ale w Radziejowie kryta pływalnia kosztowała 12 milionów, kryty basen w Rypinie 32 miliony złotych - czyli, odpowiednio, 26 i 71 portali internetowych. W przypadku rezygnacji ze stadionu, fontanny i wszelkiej promocji miasta (łącznie z portalami internetowymi) - Wrocław mógłby budować - odpowiednio 12 lub 1,5 basenu rocznie. Biorąc jednak pod uwagę, że jest znacznie więcej potrzeb miasta, które miałyby zostać zaspokojone kasą za promocję, fontannę i stadion (drogi i mosty, przedszkola, komunikacja zbiorowa, rewitalizacja kamienic, podwórek, dofinansowanie działalności policji, etc.), to za oszczędności można byłoby zbudować 1 basen rocznie. Tempo budowy oszałamiające.
                • zetkaf Re: Jak głosowałeś, tak masz. 08.05.11, 11:11
                  > Nie wiem jak we Wrocławiu, ale w Radziejowie kryta pływalnia kosztowała 12 mili
                  > onów, kryty basen w Rypinie 32 miliony złotych - czyli, odpowiednio, 26 i 71 po
                  > rtali internetowych.
                  Dzieki sverir, ze pokazales, ze poprzez wyklad dla humanistow ktos probowal udowodnic, ze ziemia jest plaska. Logike zawsze mozna odpowiednio zakrecic, dobierajac bledne zalozenia, matematyke duzo trudniej ;)
                • pingwiniarz Re: Jak głosowałeś, tak masz. 08.05.11, 12:03
                  sverir napisał:

                  > > A z jego budową to mniej więcej jest tak - wychodząc naprzeciw argumentom
                  > zwole
                  > > nników jego budowy, którzy mówią że i tak na nic innego miasto takiego kr
                  > edytu
                  > > nie dostałoby, snuję taką wizję - mam chałupę, wali się i sypie, dach prz
                  > ecieka
                  > > , płot spróchniał, okna dziurawe, kibelek na zewnątrz.
                  >
                  > Ale miasto dostałoby taki kredyt, bo i wcześniej już dostawało. Na działalność
                  > bieżącą, na spłatę już zaciągniętych kredytów, na inne inwestycje. Jakoś przed
                  > kredytem na stadion większości antydynamistów zadłużenie miasta i zaciągnie kol
                  > ejnych zobowiązań aż tak nie przeszkadzało jak teraz.


                  Nie wiem czy dostałoby. Pewnie tak. A że krytyka pojawiła się po zaciągnięciu kredytu na stadion ? Najwyraźniej wynika to z braku przekonania ludzi co do konieczności jego budowy i brania na siebie takiego obciążenia, wobec istnienia tylu innych potrzeb miasta. Co więcej, zadłużając się przez stadion do tego stopnia, teraz jest problem z kredytem na istotne potrzeby miasta. To dlatego tramwaj plus poległ.


                  > Nie wiem jak we Wrocławiu, ale w Radziejowie kryta pływalnia kosztowała 12 mili
                  > onów, kryty basen w Rypinie 32 miliony złotych - czyli, odpowiednio, 26 i 71 po
                  > rtali internetowych. W przypadku rezygnacji ze stadionu, fontanny i wszelkiej p
                  > romocji miasta (łącznie z portalami internetowymi) - Wrocław mógłby budować - o
                  > dpowiednio 12 lub 1,5 basenu rocznie. Biorąc jednak pod uwagę, że jest znacznie
                  > więcej potrzeb miasta, które miałyby zostać zaspokojone kasą za promocję, font
                  > annę i stadion (drogi i mosty, przedszkola, komunikacja zbiorowa, rewitalizacja
                  > kamienic, podwórek, dofinansowanie działalności policji, etc.), to za oszczędn
                  > ości można byłoby zbudować 1 basen rocznie. Tempo budowy oszałamiające.


                  Bez przesady! Mówimy o małym basenie w niewielkiej szkole. 12 milionów?
                  "Tempo budowy oszałamiające".
                  Czyli ? To nie budujmy szkołom nic, bo za drogo, nie warto , kupmy Playstation ?
                  • zetkaf Re: Jak głosowałeś, tak masz. 08.05.11, 13:22
                    > "Tempo budowy oszałamiające".
                    > Czyli ? To nie budujmy szkołom nic, bo za drogo, nie warto , kupmy Playstation
                    Nie, ale na pewno nie budujmy za pieniadze przeznaczone na portal. Bo potem bedzie placz, ze niby buduja, ale jak za komuny - zgodnie z planem 10-letnim ;)
                    Na basen trzeba znalezc po prostu oddzielne srodki, a nie durno krzyknac: portalowi zabierzemy. Bo ani basenu, ani portalu nie bedzie... czy twoim haslem ideowym jest Niech nie bedzie niczego?
                  • sverir Re: Jak głosowałeś, tak masz. 09.05.11, 08:55
                    > Nie wiem czy dostałoby. Pewnie tak. A że krytyka pojawiła się po zaciągnięciu k
                    > redytu na stadion ? Najwyraźniej wynika to z braku przekonania ludzi co do konieczności jego
                    > budowy i brania na siebie takiego obciążenia, wobec istnienia tylu innych potrzeb miasta.

                    Pewnie tak jest. Ale w takim razie ci ludzie mogą o tym napisać, a nie potępiać zadłużenie jako takie. Gros tego zadłużenia to nie stadion i fontanna, tylko właśnie drogi i działalność bieżąca - tak jak ludzie chcą, żeby miasto funkcjonowało.

                    > Czyli ? To nie budujmy szkołom nic, bo za drogo, nie warto , kupmy Playstation?

                    Zły wniosek. Konkluzja wydawała mi się oczywista, ale jednak napiszę wprost: internetowy naród wrocławski mógłby wreszcie zejść na ziemię i zrezygnować z przekonania, że gdyby nie stadion i fontanna, to w 10 lat Wrocław pozbyłby się wszystkich problemów.

                    • pingwiniarz Re: Jak głosowałeś, tak masz. 09.05.11, 19:23
                      Expo, EIT, stadion, Doda, portal internetowy za 450 tys, mordobicie na stadionie za 6 baniek, mnóstwo zmarnowanych pieniędzy na źle nadzorowane remonty, pensje fahofcuff takich jak Wild, itp itd
                      nie chce mi się tego wszystkiego wymieniać. Ziarnko do ziarnka i zbierze się ..
                      Pewnie i nie byłaby to kwota która pozwoliłaby załatwić w parę lat wszystkie kłopoty.
                      Ale z drugiej strony uważasz że to racjonalnie wydatkowane pieniądze i nie dałoby się znaleźć lepszego sposobu ich wydania ?
                      PS
                      I czy trzeba przy tym wszystkim pieprzyć o dynamiźmie i rozwoju szybszym niż Szanghaj?
                      • sverir Re: Jak głosowałeś, tak masz. 09.05.11, 19:51
                        > Ale z drugiej strony uważasz że to racjonalnie wydatkowane pieniądze i nie dało by się
                        > znaleźć lepszego sposobu ich wydania ?

                        Jeżeli mówimy o tym, że można byłoby to samo zrobić taniej, to prawdopodobnie masz rację. Nawet jestem przekonany, że często Wrocław przepłaca z powodu całej otoczki wokół inwestycji. Pośpiech, blichtr, promocja inwestycji, etc., - raczej na jakość inwestycji nie wpływają, a z pewnością podnoszą ich ceny. Już nawet ten nieszczęsny stadion - miasto szacuje wartość na niecałe 600 milionów złotych, Gdańsk buduje stadion o podobnych parametrach za nieco powyżej 600 milionów, a we Wrocławiu najkorzystniejsza (i najtańsza) oferta na ponad 700 baniek. Tak, wydaje mi się, że wiele z tych inwestycji można byłoby przeprowadzić niższym kosztem.
                        Jeżeli jednak pytasz mnie czy można było te pieniądze wydać na potrzebniejsze inwestycje, to nie mam pojęcia. Nie wiem czy lepiej zbudować obwodnicę Leśnicy, czy alternatywną drogę dla Psiego Pola? Czy lepiej zbudować kanalizację na Ołtaszynie, czy na Zakrzowie? Czy lepiej otworzyć nowe przedszkole na Kozanowie, czy na Gaju? Budżet nie jest z gumy i zawsze ktoś poczuje się pominięty.
                        • pingwiniarz Re: Jak głosowałeś, tak masz. 09.05.11, 20:02
                          Moje pytanie było "podpuchą", bo pamiętam jak ostatnio pisałeś coś o którejś z wymienionych przeze mnie spraw mniej więcej tak "nie twierdzę że to dobrze wydane pieniądze".
                          A co do drugiej części Twojej wypowiedzi, to nie wiem czy mnie nie zrozumiałeś, czy specjalnie odwracasz kota ogonem ?
                          Nie pisałem o kanalizacji czy obwodnicy. Pisałem o expo, eit itp.
                          O to chodziło, czy pieniądze w sumie wydane na wyżej wymienione, przepraszam pierdoły, nie powinny pójść na kanalizację, obwodnice, przedszkole itp. Tak wiem, Wrocław i tak dużo wydał na infrastukturę. Ale ciągle dużo dla przyzwoitego poziomu życia brakuje. I o to właśnie mi chodzi - wszystkie pieniądze jakie były do dyspozycji, i te wydane na drogi i te wydane na bzdety, powinny iść na to co nam naprawdę potrzebne.
                          Sądzę że mieszkaniec Kłokoczyc (posiadacz szamba) scierpiałby jakoś, gdyby się dowiedział że buduje się kanalizację na Jagodnie albo żłobek na Maślicach. Ale nie dziwię się gdy go trafia jeśli słyszy o mordobiciu na stadionie za ciężką kasę albo widzi jak trzeci raz remontuje się Grunwald.

              • zetkaf Re: Jak głosowałeś, tak masz. 08.05.11, 10:36
                > woje dzieci upychają na siłę we wrocławskich przedszkolach. Tak samo dałeś sobi
                > e wmówić, że dziury w drogach robią samochody z rejestracją DWR, bo przecież gd
                > yby nie oni byłyby gładkie jak stół bilardowy
                nie, nie bylyby, bo ci z DW tez niszcza drogi. Z ta jedna roznica, ze za nich miasto dostaje kase na remonty, a za tych z DTR, DOL i innych takich nie dostaje ani zlotowki.
                Ze nie wspomne o tirach ;)

                > Powtórz jeszcze raz głośno i wyraźnie - uważasz że stadion to argument, który
                > brać będą pod uwagę potencjalni inwestorzy?
                Nie. Ale za stadionem idzie prestiz miasta. A za prestizem - inwestorzy, pracownicy, itp.
                Wiec nie sam stadion jako stadion cokolwiek pozytecznego robi, ale ten rozglos, ktory idzie za euro 2012.

                > Ze stadionem jest tak, że efekt jego budowy w postaci potężnego zadłużenia racz
                > ej tych inwestorów odstraszy niż zachęci.
                A czy inwestorow interesuje zadluzenie? Zreszta to slowo-wytrych malkontentow, o "staniu na granicy bankructwa" Wroclawia mowilo sie chyba 10 lat temu, i ze wkrotce inwestycje zostana wstrzymane, bo wiecej kredytow nie bedzie mozna nabrac. Koniec koncow, 10 lat pozniej, dochody miasta chyba jednak wzrosly, dzieki czemu granica magicznych 60% wciaz sie przesuwa. Znaczy, ze chyba inwestycje sie zwracaja i warto bylo wziac kredyt?

                > Widzę 450 tysięcy złotych.
                To faktycznie pojechali po bandzie ;) I wydaje mi sie, ze basen to jednak ciut wiecej, ale to mi sie tylko wydaje, bo na kosztach basenow sie nie znam. Jak bedziemy mieli te dane, to ocenimy sile twoich argumentow... inaczej to tylko piekna retoryka...
        • na100procent Re: Jak głosowałeś, tak masz. 07.05.11, 23:14
          biedny dutkiewicz, może powinien podać sie do dymisji, skoro to co robi, jest niemozliwe do zrobienia?
        • wielki_czarownik Tylko widzisz 07.05.11, 23:14
          Nie ma miejsc w żłobkach i przedszkolach, brakuje mieszkań komunalnych, ceny mieszkań na wolnym rynku przekroczyły poziom Berlina, drogi dziurawe, komunikacja zbiorowa nie istnieje a Sternik buduje a to fontannę a to stadion... Chyba nie tak powinno być
        • sverir Re: Jak głosowałeś, tak masz. 08.05.11, 10:08
          > I wiesz co? Jakos najmniej marudze na sternika ;)

          O nie, najmniej to marudzę ja. A co ciekawe, też nie głosowałem na Dutkiewicza. Założę się, że wielu z tych marudzących, to zawiedziony wyborca obecnego prezydenta:)

          • miejski_glupek Re: Jak głosowałeś, tak masz. 08.05.11, 11:19
            sverir napisał:

            > > I wiesz co? Jakos najmniej marudze na sternika ;)
            >
            > O nie, najmniej to marudzę ja. A co ciekawe, też nie głosowałem na Dutkiewicza.
            > Założę się, że wielu z tych marudzących, to zawiedziony wyborca obecnego prezy
            > denta:)
            >

            Ciekawe, czym prezydent rozczarował swoich byłych wyborców?
            • zetkaf Re: Jak głosowałeś, tak masz. 08.05.11, 11:41
              > Ciekawe, czym prezydent rozczarował swoich byłych wyborców?
              Pewnie tym, ze oni sami nie doczytali, ze beda przedszkola ;)
              • zetkaf Re: Jak głosowałeś, tak masz. 08.05.11, 11:43
                > Pewnie tym, ze oni sami nie doczytali, ze beda przedszkola ;)
                Poprawka, bo skrot myslowy mi wyszedl:
                Pewnie tym, ze sami nie doczytali, ze Dutkiewicz nigdzie nie obiecywal, ze beda przedszkola ;)
            • sverir Re: Jak głosowałeś, tak masz. 09.05.11, 08:57
              A choćby tym, że wiele osób żyło w przekonaniu, że 4 lata wystarczą na modernizację lub remont ponad 1000 kilometrów dróg, wybudowanie co najmniej 40 przedszkoli (i drugie tyle żłobków), rewitalizację kamienic i podwórek, wybudowanie setek mieszkań komunalnych, budowę co najmniej 5 mostów i 5 obwodnic.
              • embriao Re: Jak głosowałeś, tak masz. 09.05.11, 10:00
                Hehe nawet się nie zbliżamy do tego co napisałeś.
                • sverir Re: Jak głosowałeś, tak masz. 09.05.11, 10:30
                  A temat stadionu i fontanny ma dopiero 3 lata. Jak się wcześniej promował prezydent?
                  • embriao Re: Jak głosowałeś, tak masz. 09.05.11, 12:56
                    Łekspo
                    • sverir Re: Jak głosowałeś, tak masz. 09.05.11, 13:49
                      Sorry, ale teraz to już się czepiasz. Koszt starań o EXPO 2012 to kwota 14 milionów złotych rozłożona na kilka lat. Wydatek więcej niż skromny w porównaniu z wydatkami inwestycyjnymi w tym mieście. A już zwłaszcza w porównaniu ze stadionem. Co więc przed 2007 rokiem powstrzymywało rozwój miasta?
                      • miejski_glupek Re: Jak głosowałeś, tak masz. 09.05.11, 18:22
                        sverir napisał:

                        >Koszt starań o EXPO 2012 to kwota 14 mili onów złotych rozłożona na kilka lat.

                        Nie nazywaj tej kwoty skromną. To jest poważna kasa, za którą można postawić basen w szkole, prawda? Skromne, to jest prowincjonalne miasto Wrocław, które szarpało się o tę imprezę z Szanghajem

                        >Co więc przed 2007 rokiem powstrzymywało rozwój miasta?

                        W 2006 roku rozpoczęły się remonty mostów Szczytnickiego i Warszawskich. Bardzo dynamiczne...

                        • sverir Re: Jak głosowałeś, tak masz. 09.05.11, 18:46
                          > Nie nazywaj tej kwoty skromną. To jest poważna kasa, za którą można postawić basen w
                          > szkole, prawda?

                          Jest to kasa, którą Wrocław wydał w ok. 4 lata, czyli mniej więcej 3,5 miliona złotych rocznie. Za tę kwotę to dałoby się zbudować może 1/3 basenu, albo napełnić wodą już istniejący, ale zbudować? Mrzonki.

                          Nie, to jest zdecydowanie skromna kasa, biorąc pod uwagę wydatki rzędu 1,5-2,7 mld złotych rocznie. Trochę zabawne jest twierdzenie, że przez te 3,5 mln (średnio) Wrocław nie mógł zrealizować poważnej inwestycji. Z pewnością dałoby się znaleźć coś bardziej kosztownego.

                          > Skromne, to jest prowincjonalne miasto Wrocław, które szarpało się o tę imprezę(...)

                          Jasne. Ale z Szanghajem to szarpał się Zdrojewski i Huskowski, nie Dutkiewicz. Ten startował w wyścigu o Expo 2012.

                          > W 2006 roku rozpoczęły się remonty mostów Szczytnickiego i Warszawskich. Bardzo
                          > dynamiczne...

                          Znaczy się wg Ciebie były to inwestycje niepotrzebne? Zmarnowana kasa? Że miasto powinno te kilkadziesiąt milionów złotych przeznaczyć na jakąś inną, ważniejszą drogową inwestycję? Nie wydaje mi się. Może w to nie uwierzysz, ale na wschodnim brzegu Odry też jest życie.

                          Przepraszam, ale nadal nie wiem w jaki sposób promocja Dutkiewicza powstrzymywała rozwój miasta w l. 2002-2007.

                          • pingwiniarz Re: Jak głosowałeś, tak masz. 09.05.11, 19:02
                            > W 2006 roku rozpoczęły się remonty mostów Szczytnickiego i Warszawskich. Bardzo
                            > dynamiczne...

                            Znaczy się wg Ciebie były to inwestycje niepotrzebne? Zmarnowana kasa? Że miasto powinno te kilkadziesiąt milionów złotych przeznaczyć na jakąś inną, ważniejszą drogową inwestycję? Nie wydaje mi się. Może w to nie uwierzysz, ale na wschodnim brzegu Odry też jest życie.


                            Być może przedmówcy chodziło o fatalną koordynację tych remontów.
                            Sverir, ty chyba mieszkasz na Psim Polu. Mieszkałeś tu wtedy ? Kiedy naraz remontowano oba mosty, plac grunwaldzki, plac kromera i poszerzano krzywoustego ?
                            Nikt nie mówi że było to niepotrzebne, ale brak koordynacji spowodował długotrwałą gehennę dla mieszkańców Zawidawia.
                            Czy była to kasa zmarnowana? Nie, nie była, pomijając fakt że spartolono sprawę remontu mostu szczytnickiego i gruba kasa poszła się gwizdać (ta z Brukseli).
                            Również, jeśli dobrze pamiętam, most warszawski ukończono w ostatniej chwili rzutem na taśmę.
                            • sverir Re: Jak głosowałeś, tak masz. 09.05.11, 19:39
                              > Być może przedmówcy chodziło o fatalną koordynację tych remontów.

                              Nie wątpię. Ale niestety tym razem nie było mowy o tym jak dynamicznie są przeprowadzane remonty, tylko o tym, w jaki sposób Dutkiewicz powstrzymywał rozwój miasta z czasów przed decyzją o budowie stadionu. Wydaje mi się, że wyjaśniłem dlaczego nie można tłumaczyć tego zjawiska, tj. braku rozwoju miasta, staraniami o Expo 2012. Jeżeli nie, to proszę o argument za tym, że brak w kasie 3,5 miliona złotych rocznie stanowił aż tak istotne utrudnienie. Jeżeli tak, to proszę o wskazanie innej zmarnowanej wielomilionowej kasy.

                              > Sverir, ty chyba mieszkasz na Psim Polu. Mieszkałeś tu wtedy ? Kiedy naraz remontowano
                              > oba mosty, plac grunwaldzki, plac kromera i poszerzano krzywoustego ?

                              Owszem, mieszkałem. Dobrze pamiętam przebudowę Kromera, placu Grunwaldzkiego, równoczesny remont mostów. Jednak pamiętając również o treści tego akurat wątku, jest to dowód na wydawanie pieniędzy na potrzebne inwestycje, a nie na promocję prezydenta.
      • truten.zenobi to nie problem ostatnich wyborów! 08.05.11, 11:37
        placówki zaczęto likwidować kilkanaście lat temu!!!
    • truten.zenobi obudziliście się a gdzie byliscie gdy... 08.05.11, 11:36
      przedszkola masowo likwidowano?

      bylicie młodzi i najważniejszy był "dynamizm" wartości itp...
      a gdy proza życia was dosięgła to ... pozostało bezsilne tupanie nóżką... w wielu miejscach gdzie placówki polikwidowano a nieruchomości sprzedano nie ma "technicznej" możliwości "stworzenia" placówek - po prostu nie ma gdzie..

      tak wiec wszyscy razem i starzy i młodzi możemy sobie pogratulować bardzo mądrych wyborów polityków przez ostatnie 20 lat...
      chcieliście by była katolicka to macie ... a że obojętne wam było czy bogata czy biedna więc jest biedna...
      • Gość: Łoś_bimbacz wkrótce tu możecie się wypłakać:)) IP: *.ip.netia.com.pl 09.05.11, 22:59
        forum.gazeta.pl/forum/w,72,125024527,125024527,Debata_o_Wroclawiu_mieszkancy_moga_wplywac_na_.html
        tylko trzeba zamowić opienke do dzieci na dłużej:)))
Pełna wersja