Rzemieślnik też może być profesorem. A fach war...

08.05.11, 11:10
Na PWr jeden z profesorów również poświadczał swoje rzemieślnicze kwalifikacje. Nie pamiętam który, ale był to ktoś w wydziału związanego w elektroniką.
Niemcy to dobry przykład traktowania zawodów technicznych na wszystkich szczeblach. Jakie produkty dostarcza ten rzemieślniczy kraj wszyscy wiemy - a wcale nie przeszkadza im to w byciu także w czołówce "nietechnicznej" inteligencji.
    • Gość: Jontek9000 Abominacja... IP: *.137.broadband2.iol.cz 08.05.11, 13:05
      Kolejny sposob zeby zamknac mlodym ludziom dostep do zawodu...
    • zetkaf Re: Rzemieślnik też może być profesorem. A fach w 08.05.11, 13:26
      Szkoda, ze panowie od cechu dalej upieraja sie przy starych modelach, na sile utrzymuja swoje elity. Bo jak inaczej nazywac cechy? Fryzjerowi wystarczy szkolka zawodowa, mechanicy tokarek juz dawna uzywaja bez swiadectw cechowych...
      Cechy rzemieslnicze to sredniowieczny anachronizm, skoro weszlismy w swiat edukacji szkolnej (np. zawodowki, technika), to moze pora z nim skonczyc? I z posadkami prezesow izb rzemieslniczych?
      Ale co tam, latwiej ciagle marudzic, ze panstwo im przeszkadza, a samemu blokowac co intratniejsze zawody...
      • tomek854 Re: Rzemieślnik też może być profesorem. A fach w 08.05.11, 16:36
        Ale tak się składa, że relacja mistrz-uczeń to jest najlepsza metoda nauki. Szkoda, że w "systemie edukacji szkolnej" już tego nie ma, tylko są masowe wykłady i bezduszne testy.

        Miałem to szczęście studiować astronomię i to jest zupełnie inna nauka jak się ma bezpośredni kontakt z profesorem - dlatego właśnie system czeladniczy jest bardzo dobry i nie warto z niego rezygnowac.
        • Gość: klapcjusz Re: Rzemieślnik też może być profesorem. A fach w IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.05.11, 16:57
          tomek854 napisał:

          > Ale tak się składa, że relacja mistrz-uczeń to jest najlepsza metoda nauki.

          O ile faktycznie jest mistrzem. A nawet jak jest mistrzem, że jest człowiekiem, z którym można się dogadać. Ja dla odmiany miałem zajęcia z wieloma profesorami i powiem szczerze, że ze względu na ich charaktery wolałem, gdy system egzekwowania wiedzy był maksymalnie anonimowy. Czasem zdumiewało mnie, ilu po świecie chodzi zwyczajnych głupców z profesorskimi tytułami. Z opinii wielu doktorantów też wiem, że kontakt z profesorami nie należy do najprzyjemniejszych.
        • zetkaf Re: Rzemieślnik też może być profesorem. A fach w 08.05.11, 23:20
          > Ale tak się składa, że relacja mistrz-uczeń to jest najlepsza metoda nauki.
          Tylko malo wydajna ;) I niestety, powiela sie bledy mistrza... Do tego, mistrz oprocz talentu do fachu musi miec talent pedagogiczny, i tu jest przewaga szkoly.

          > Szkoda, że w "systemie edukacji szkolnej" już tego nie ma, tylko są masowe wykłady
          > i bezduszne testy.
          Wiesz, konczylem szkoly mocno kierunkowe. Mialem wiele zajec, w ktorych mogles zakuc gruba ksiege i nie zdac. Ale wystarczylo przejrzec cienka ksiazke i ZROZUMIEC - i z kazdego pytania wychodzilo sie obronna reka. No, ale moze mialem szczescie, bo fakt, ze na dobrych nauczycieli trafilem.

          > Miałem to szczęście studiować astronomię i to jest zupełnie inna nauka jak się
          > ma bezpośredni kontakt z profesorem - dlatego właśnie system czeladniczy jest b
          > ardzo dobry i nie warto z niego rezygnowac.
          Moze nie warto z niego zrezygnowac, ale z tych izb, izdebek, i innych wladz zwierzchnich to chyba raczej tak...
      • Gość: ertbor Re: Rzemieślnik też może być profesorem. A fach w IP: 156.17.104.* 09.05.11, 08:13
        A ja myślę ze instytucja cechu rzemieślniczego jest pozyteczna, zwłaszcza w dzisiejszych czasach kiczu, blichtru, prowizoryczności i nietrwałości. Warto odświeżać ten średniowieczny anachronizm, który w średniowieczu sprawdzał się w obronie przed partaniną. W czasach nowożytnych, kiedy maszyna wyprzedziła rekodzieło, faktycznie cechy zaczęły być wsteczne. Ale dziś produkcja masowa przestaje być konkurencyjna ze swoją tanią jakością...
        • zetkaf Re: Rzemieślnik też może być profesorem. A fach w 09.05.11, 09:21
          > A ja myślę ze instytucja cechu rzemieślniczego jest pozyteczna, zwłaszcza w dzi
          > siejszych czasach kiczu, blichtru, prowizoryczności i nietrwałości.
          Cech nie zapewnia, ze produkty nie beda kiczowate, co najwyzej moze zapewnic, ze beda wykonane porzadnie. Pozostaje pytanie, czy lepiej kupic 2 pary butow za 30 zl rocznie, czy wytrzymujace tyle samo 1 pare butow za 100 zl ;)

          > nie przed partaniną. W czasach nowożytnych, kiedy maszyna wyprzedziła rekodzieł
          > o, faktycznie cechy zaczęły być wsteczne. Ale dziś

          Rozumiem, ze dzis to dzis, co oczywiste, i ze czasy nowozytne, to "wczoraj", historia, przezytek?

          A ja dalej nie zauwazylem zadnego konkretnego argumentu za ich uzytecznoscia. Piszesz ze sa uzyteczne, ale nie piszesz po co...
          • Gość: ertbor Re: Rzemieślnik też może być profesorem. A fach w IP: 156.17.104.* 09.05.11, 09:42
            "Cech nie zapewnia, ze produkty nie beda kiczowate, co najwyzej moze zapewnic, ze beda wykonane porzadnie" No więc jedno wyklucza drugie, prawda?
            Myslałem że dzielimy sie opiniami. Ty też nie podajesz żadnych konkretnych argumentów.
            P.S. Czasy nowozytne (patrz. okresy historyczne)
    • Gość: klapcjusz Re: Rzemieślnik też może być profesorem. A fach w IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.05.11, 14:31
      boewulf napisał:

      > Na PWr jeden z profesorów również poświadczał swoje rzemieślnicze kwalifikacje.

      Otóż to, taki profesor przynajmniej wie, co to jest solidna, uczciwa praca. Bo te nasze "profesory" słowo "praca" znają jedynie z książek, których zresztą też za dużo nie czytają. Jedyne, czego ich nauczono na uniwersytetach, to kombinowania.
      • Gość: vtc Re: o jest wiecej IP: *.pools.arcor-ip.net 08.05.11, 14:55
        bo pan Blikle piecze paczki i ma profesora
    • mr_osjano Rzemieślnik też może być profesorem. A fach war... 08.05.11, 16:55
      Mam przyjaciela Norwega, który pochodząc z rodziny drwali (rodzina posiada siec tartaków) pracuje jako cieśla. Ma też jednak DOKTORAT z psychologii. Kiedy zapytałem go po co mu ten doktorat odpowiedział, "żeby mnie kochającemu ciesielstwo nikt niż zarzucił, że jestem głąbem"

      Przyznaję, że imponuje mi swoją postawą!
      • Gość: klapcjusz Re: Rzemieślnik też może być profesorem. A fach w IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.05.11, 17:00
        mr_osjano napisał:

        > Mam przyjaciela Norwega, który pochodząc z rodziny drwali (rodzina posiada siec
        > tartaków) pracuje jako cieśla. Ma też jednak DOKTORAT z psychologii. Kiedy zap
        > ytałem go po co mu ten doktorat odpowiedział, "żeby mnie kochającemu ciesielstw
        > o nikt niż zarzucił, że jestem głąbem"
        >
        > Przyznaję, że imponuje mi swoją postawą!

        Mnie to w żaden sposób nie imponuje, bo wynika z tego, że facet zwyczajnie ma kompleksy na punkcie swojej inteligencji czy wiedzy. Zresztą dla wielu taka jest właśnie motywacja do robienia doktoratu. Poświęcić ileś tam lat życia tylko po to, żeby postawić sobie "dr" przed nazwiskiem - to trzeba dopiero być głąbem!
        • Gość: jo Re: Rzemieślnik też może być profesorem. A fach w IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.05.11, 18:15
          U nos na PWR tym psorem jest Zbigniew Królicki.
        • zetkaf Re: Rzemieślnik też może być profesorem. A fach w 08.05.11, 23:35
          > Mnie to w żaden sposób nie imponuje, bo wynika z tego, że facet zwyczajnie ma k
          > ompleksy na punkcie swojej inteligencji czy wiedzy.
          A moze kompleksy mieli ci, co z nim uwazali, i za buraka uwazali, bo nie mial dr przed nazwiskiem?

          > właśnie motywacja do robienia doktoratu. Poświęcić ileś tam lat życia tylko po
          > to, żeby postawić sobie "dr" przed nazwiskiem - to trzeba dopiero być głąbem!
          Ot, mial facet cel, i POTRAFIL GO OSIAGNAC. Byc moze niekoniecznie wielkim wysilkiem, taka zdolna bestia ;)
          • Gość: klapcjusz Re: Rzemieślnik też może być profesorem. A fach w IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.05.11, 23:55
            zetkaf napisał:

            > A moze kompleksy mieli ci, co z nim uwazali, i za buraka uwazali, bo nie mial d
            > r przed nazwiskiem?

            Głupoty wypisujesz. Jeśli miał takich znajomych, którzy uważają za głąbów tych, którzy nie mają doktoratu, to najmądrzejszą decyzją jest poszukać sobie mądrzejszych znajomych. Jeszcze raz powtarzam: jeśli ktoś robi doktorat tylko po to, żeby inni nie uważali go za głąba, to znaczy, że jest głąbem.

            > Ot, mial facet cel, i POTRAFIL GO OSIAGNAC. Byc moze niekoniecznie wielkim wysi
            > lkiem, taka zdolna bestia ;)

            Porządny doktorat nie robi się w przerwie między dobranocką a dziennikiem telewizyjnym, zawsze wymaga dużo pracy. Nie o to też chodzi, żeby stawiać sobie cele i później je osiągać (to jest bardzo łatwe), ale żeby stawiać sobie sensowne cele, czyli dające jakieś korzyści. Może zamiast robić doktorat, facet powinien udać się do psychologa?
            • zetkaf Re: Rzemieślnik też może być profesorem. A fach w 09.05.11, 06:22
              > Głupoty wypisujesz. Jeśli miał takich znajomych, którzy uważają za głąbów tych,
              > którzy nie mają doktoratu, to najmądrzejszą decyzją jest poszukać sobie mądrze
              > jszych znajomych.
              Pytanie, czy byli to znajomi prywatni, czy np. zaowodowi. Znaczy na ten przyklad klienci. Tych nie zawsze da sie zmienic. Znaczy, trudno zmienic ich mentalnosc, a moze prosciej bylo zmienic ich i ich podejscie do siebie, poprzez zdobycie dr-a? ;)
              • Gość: klapcjusz Re: Rzemieślnik też może być profesorem. A fach w IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.05.11, 10:50
                Tyle że wtedy należałoby to traktować jako zwyczajne podnoszenie "kwalifikacji zawodowych". Mało jest sytuacji, gdy zrobienie doktoratu, nawet z dziedziny zupełnie innej niż praca zawodowa, ułatwia awans w tej właśnie pracy? Więc motywacja w takim przypadku jest jak najbardziej wykalkulowana ze względu na konkretne korzyści finansowe. Co nie zmienia faktu, że dużo skuteczniejszym sposobem zarówno na podniesienie kwalifikacji zawodowych, jak i opinii wśród klientów, są specjalistyczne kursy, a nie robienie doktoratu z filozofii czy kulturoznawstwa. Raczej nie wierzę, żeby ci sami klienci zmienili swój stosunek do głąba w momencie, gdy ten obroni doktorat. Zresztą wśród doktorów też jest wielu głąbów, z czego średnio rozwinięty człowiek zdaje sobie sprawę.
      • straznik.wroclawski . 08.05.11, 20:53
        Ideę przyświecającą temu cieśli uznaję za ze wszech miar słuszną, sam bowiem nader często spotykam się z zarzutem, żem jest zwykłym głąbem jako ten, który wykonuje zawód strażnika, a ja się przecież tym zawodem param z umiłowania dla ładu i porządku publicznego:)
    • Gość: furora A tapicer POsłem. Pod warunkiem, że nazywa się... IP: *.internetia.net.pl 08.05.11, 19:07
      Tusk:
      pl.wikipedia.org/wiki/%C5%81ukasz_Tusk
      • Gość: bywszy Re: a elektrykow ci u nas ze hoho IP: *.pools.arcor-ip.net 08.05.11, 19:22
        prezydent dr honorow roznych bolek elektryk
        prezydenk k. niby mgr a elektryk
        to takie u nas ci tradycyjne ze juz az sie myli kto i co i zacz
Pełna wersja