Wrocławscy urzędnicy pojechali na rowery do Kop...

09.05.11, 18:34
Cieszy mnie to co czytam, ale trudno mi też uwierzyć, ze ekipie Dutkiewicza wystarczy odwagi na taką rewolucje. Opróżnić centrum miasta z aut trzeba, bo inaczej wszyscy ludzie odrobinę bardziej zaradni wyprowadzą się z miasta w poszukiwaniu odrobiny spokoju i czystego powietrza do życia, ale żeby wszystko funkcjonowało trzeba poprawić usługi innych środków transportu. Kopenhaga to super sprawny system komunikacji rowerowej i wygodna i efektywna komunikacja miejska. W artykule mowa jest jednak wyłącznie o podziemnych parkingach - czyli jedynie o przeniesieniu problemu korków trochę w inne rejony. Wrocław wydaje śmiesznie mało na komunikacje zbiorową, a żałośnie mało na ścieżki rowerowe (3 mln rocznie, a np. Gdańsk 16 mln), co każe postawić na optymistycznej wizji duży znak zapytania.
Mieszkałem Kopenhadze i chciałbym wierzyć że Wrocław choć trochę się do niej upodobni.
    • Gość: qwerty Re: Wrocławscy urzędnicy pojechali na rowery do K IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.05.11, 18:54
      Ja natomiast mam wielką nadzieję, że cała ta ekipa, jakże wesoło bawiąca się za miejską kasę w Kopenhadze, wyleci z pracy po wyborach 2014, kiedy to Wrocław pożegna gwizdami ich mocodawcę - Dutkiewicza. Trzymam kciuki, żeby ZDiUM i weseli rowerzyści nie zdołali zepsuć zbyt wiele przed wspomnianymi wyborami. W przeciwnym wypadku będzie trzeba wydać mnóstwo pieniędzy na naprawę sztucznie cofniętego do XIX-wiecznych standardów systemu komunikacji w mieście. Dobrze, że nasi geniusze nie wpadli jeszcze na pomysł wprowadzenia na szeroką skalę dorożek, riksz i tramwajów konnych.

      Kretyński pomysł "miasta rowerów" nie przejdzie. Wiele można ludziom wmówić, ale wydłużenie drogi do pracy o całe godziny, w skali tygodnia, po prostu nie da się "sprzedać" w żaden sposób...
      • piotr_ze_wsi Re: Wrocławscy urzędnicy pojechali na rowery do K 10.05.11, 07:54
        "W Kopenhadze mieszkańcy po prostu żyją"
        We Wrocławiu mieszkańcy po prostu usiłują przeżyć.
        Grupce urzędników troski te jednak są obce, bo na koszt tych, którzy ich utrzymują, robią sobie wycieczki, wmawiając otoczeniu, że to przecież dla jego dobra:) Cóż za wyrachowanie.
        No ale jeździć się chce, a po przygotowaniach do Expo, kiedy to odwiedzili ponad setkę krajów, apetyt nie uległ zmniejszeniu.
      • Gość: benek Re: Wrocławscy urzędnicy pojechali na rowery do K IP: *.e-wro.net.pl 10.05.11, 09:09
        > Ja natomiast mam wielką nadzieję, że cała ta ekipa, jakże wesoło bawiąca się za
        > miejską kasę w Kopenhadze, wyleci z pracy po wyborach 2014,
        Jeśli zdarzą odgracić trochę centrum do tego czasu , to nowy prezydent też będzie ich trzymał.

        >kiedy to Wrocław p
        > ożegna gwizdami ich mocodawcę - Dutkiewicza.
        Kiedy mieszkańcy tego zechcą.

        > Trzymam kciuki, żeby ZDiUM i wesel
        > i rowerzyści nie zdołali zepsuć zbyt wiele przed wspomnianymi wyborami.
        Puściłeś kierownicę na ten moment ? Nie wierzę.

        >W przec
        > iwnym wypadku będzie trzeba wydać mnóstwo pieniędzy na naprawę sztucznie cofnię
        > tego do XIX-wiecznych standardów systemu komunikacji w mieście.
        W wielu krajach wydaje się kasę na zwężenie ulic za bardzo poprzedzonych w latach 70-tych gdy był szczyt komunikacji.
        To że tobie wydaje się że rozwój idzie w parze z ilością aut to złudzenie spowodowane tym że Polska jest zapóźniona komunikacyjnie w stosunku do zachodu.
        Aut przybyło tylko dlatego ze stały się tańsze.
        Ludzie potrzeby nie zmieniły się bo dziś liczba celów nie zwiększyła się a dzięki rozwojowi lotnictwa auto straciło na znaczeniu.
        Auto w mieście to wspaniałą rzecz pod warunkiem ze idą za tym miliardy w inwestycje co roku.
        Tymczasem Wrocław nie ma miliarda od 65 lat na usuniecie szkód wojennych na kamienicach.
        Przyzwolenie na korzystanie z aut bez potrzeby spowodowało że zapomniano o remontach chodników (4mln), remontach sieci MPK (3mln), ośnieżaniu (11 mln), zieleni miejskiej , spadających balkonach na głowy, słabych stacjach zasilania MPK, kolei aglomeracyjnej , otoczeniach dworców itd. Przesunięto środki na funkcjonowanie miasta w sferę łatania dziur i poprawiania przepustowości np poprzez skracanie świateł dla pieszych.

        > Dobrze, że nasi
        > geniusze nie wpadli jeszcze na pomysł wprowadzenia na szeroką skalę dorożek, r
        > iksz i tramwajów konnych.
        >
        I tu pokazałeś żeś pozbawiony wyobraźni .
        Sam sobie udowodniłeś że wszystko się kończy. Był czas dorożek i minął.
        Teraz mija czas aut tak jak przyszła kryska na parowce na Odrze i na parowozy.
        Blachosmrodów jest za dużo i to ich liczba, a nie ilość spalin z jednej rury spowodowała, że ludziom się otworzyły oczy.
        Nadchodzi czas małych elektrycznych aut miejskich i rowerów elektrycznych.


        > Kretyński pomysł "miasta rowerów" nie przejdzie.
        Miasta są dla ludzi a jak ludzie wybiroa rowery to to co tobie sie wydaje nikogo nie ebędzie obchodziło.
        Rower ma te zaletę że nie potrzebuje podziemnych parkingów i ze żaden zakaz nie uniemożliwi ci wprowadzenia roweru w najwęższe uliczki .
        Oczywiście tylko idiota myśli ze rowery w 100% zastąpią auta ale ty chyba nie jesteś idiotą ?
        Wrocław w kilka lat może zwiększyć ruch rowerów o 15% a zmniejszenie o te 15% liczby aut znacząco zmniejszy korki bo korki nie są proporcjonalne do ilości aut tylko do nadwyżki aut nad przepustowością ulic.
        Czasy poszerzania ulic w mieście się skończyły.
        Pozostała jeszcze Pułaskiego i Pomorska a potem już będzie tylko gorzej .
        Dane o ilości aut w mieście (460) są niedoszacowane bo nie uwzględniają obcych rejestracji .
        Ale nawet zwykłe podzielenie 390.000 aut na 635.000 mieszkańców pokazuje ze bliżej nam do Krakowa (624) aut niż do Berllina (317) aut.
        Wystarczy porównać Berlin czy Kopenhagę z Wrocławiem aby uznać ze to zaścianek.
        To duża wieś gdzie pracuje się na jednym końcu o nazwie Rynek, a śpi na innym końcu o nazwie Kobierzyce, Trzebnica, Strzelin itd.
        O wieśniactwie świadczą nie rejestracje tylko sposób parkowania "jak za stodoła na trawie", oraz sposób wypowiedzi tych których tatusiowie nie jeździli traktorem do miasta tylko pociągiem.
        Skoro nie można poszerzać ulic jedynym ratunkiem dla miasta jest ograniczanie możlwości korzystania z aut. Wydawałoby sie ze to komuna zapóźniła komunikacje indywidualna o 30 lat i ze teraz można skokowo zmniejszyć dystans do zachodu.
        Niestety życie pokazuje ze 20 lat to za mało aby zmniejszyć dystans mentalny który też plasuje nas 30 lat za Europą.
        Nie wystarczy przylepić do auta plakietkę "UE".
        Cieszę się, że prezydent naprawia błędy jakie popełnił.
        Ciesze się ,że marszałek reanimuje kolej.
        Może zmniejszymy ten dystans aby się ciągle nie wstydzić.
        Teraz kolej na buspasy i ścieżki rowerowe.


        >Wiele można ludziom wmówić, al
        > e wydłużenie drogi do pracy o całe godziny, w skali tygodnia, po prostu nie da
        > się "sprzedać" w żaden sposób...
        Do pracy jeździłem tramwajem 25-30 minut,
        rowerem 13 minut (na skróty)
        autem rzadko jeździłem bo było lepsze od tramwaju ale gorsze od roweru.
        Zamiast tracić czas na gimnastykę poranną po kwadransie pedałowania i oddychania świeżym powietrzem z przecinanych działek, dojeżdżając do pracy energia mnie rozpierała.
        Wstydziłem się jeździć autem do pracy aby nie być posądzanym o szpanowanie bo wtedy Polonezem jeździli tylko najbogatsi.
        Nowo produkowany Polonez to nie było moje pierwsze auto.
        Potem mi sąsiedzi i koledzy zazdrościli zachodnich aut .
        Dlatego wierzcie mi że wieśniaka w aucie rozpoznaję z 350-400 metrów.
        Potrzebne jest poszerzenie strefy płatnego parkowania i możliwość prostej przesiadki na KZ aby dojechać do centrum.
        Tu pomysłem mogłoby być wykonanie parkingów na terenach kolejowych i przesiadka na szynobusy lub rowery miejskie.
        • Gość: qwerty Re: Wrocławscy urzędnicy pojechali na rowery do K IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.05.11, 10:23
          Wczoraj nie było praktycznie ani jednego wpisu pozytywnie odnoszącego się do pomysłów rowerowych fanatyków z UM (pomijam pierwszy post). Niestety, zgodnie z moimi przewidywaniami, już od rana urzednicy Dutkiewicza dorwali się do swoich komputerków w pracy i sieją zamęt na forum.

          Drogi benku przykro mi, że nie będę podnosił Ci dziś ciśnienia na forum. Jestem w pracy i w związku z tym nie mam czasu na udowadnianie Ci teraz, że nie masz racji. Wiem, wiem... To może być dla urzednika szokujące, ale mi płaci się za efekt mojej pracy, a nie za zajmowanie fotela za biurkiem. Są i dobre strony. Będziesz zatem mógł triumfować przez najbliższe parę godzin!

          Tobie też polecałbym zająć się petentami, zamist siedzieć na necie. Ale z drugiej strony... Może czegoś nie wiemy. Może propaganda rowerowa jest częścią twojej pracy w urzędzie? W takim wypadku baw się dobrze, ale bez powodzenia :)
          • czechofil Re: Wrocławscy urzędnicy pojechali na rowery do K 10.05.11, 11:32
            > Wczoraj nie było praktycznie ani jednego wpisu pozytywnie odnoszącego się do po
            > mysłów rowerowych fanatyków z UM (pomijam pierwszy post).

            To o niczym nie świadczy. Zwyczajnie frustraci pierwsi rzucili się z pianą na ustach do komputerów. Ludzie z tego zadowoleni zajmowali się innymi, znacznie pożyteczniejszymi rzeczami, np. ja kosiłem trawę w ogrodzie...

            Niestety, zgodnie z m
            > oimi przewidywaniami, już od rana urzednicy Dutkiewicza dorwali się do swoich k
            > omputerków w pracy i sieją zamęt na forum.

            Nie jestem urzędnikiem i nigdy nim nie będę, Benek rónież nie ma nic wspólnego z UM. Po co więc tak głupio kłamiesz? Dlaczego nie chcesz przyjąć do wiadomości, że większość mieszkańców Wrocławia popiera wyrzucanie aut z centrum miasta oraz preferowanie kz i rowerów?
            • Gość: nexus Re: Wrocławscy urzędnicy pojechali na rowery do K IP: *.technologpark.net 10.05.11, 11:46
              Na jakiej podstawie twierdzisz, że większość mieszkańców popiera walkę z autami? Robiłeś jakieś sondaże, referendum może przeprowadzałeś? Jeżeli masz coś na poparcie tej tezy, to bardzo chciałbym się z tymi danymi zapoznać, bo na razie to wiemy tylko, że wyrzucanie aut z centrum popiera paru gości z urzędu miasta.
              • Gość: turysta Re: Wrocławscy urzędnicy pojechali na rowery do K IP: *.dynamic.chello.pl 10.05.11, 14:01
                Gość portalu: nexus napisał(a):

                > Na jakiej podstawie twierdzisz, że większość mieszkańców popiera walkę z autami
                > ?

                Nawet, jeśli założyć, że większość nie popiera, to chrzanić w tym momencie większość.. Z przyjemnością zamieszkam w miejscu, które jest stworzone przede wszystkim z myślą o mieszkańcach, a nie o samochodowych uchodźcach, którzy, gdy tylko zdarza się ku temu okazja, uciekają poza miasto w celu zaczerpnięcia odrobiny spokoju.. I zapewniam cię, że takich ludzi, jak ja, jest zdecydowanie więcej. A autofetyszyści? I tak jesteście skazani na innych ludzi, więc będziecie musieli wracać z powrotem do city, bo na swoim zadupiu pracy nie znajdziecie tak łatwo.

                btw. samochodem jeżdżę i go używam, ale nie nadużywam..
                • Gość: nexus Re: Wrocławscy urzędnicy pojechali na rowery do K IP: *.technologpark.net 10.05.11, 14:36
                  Nie wiem czy wiesz, ale demokracja, która rzekomo mamy w naszym kraju polega na tym, że to większość decyduje, a nie Twoje czy innych widzimisie. Piszesz, że miasto jest dla mieszkańców, OK, zgadza się, ale mieszkańcy spędzają czas nie tylko na relaksie w cieniu lipy czy też parasola ogródka piwnego czytając gazetkę, lecz jednak większość dnia spędzają na swoich obowiązkach, pracy i związanym z nią poruszaniu się po mieście. A, że chcą poruszać się w godnych i ludzkich warunkach (przejedź się 146 w godzinach szczytu, jeśli tak bronisz KM to zobaczysz o czym mówię) i to w dodatku tam gdzie chcą dojechać, a nie tam gdzie ich dowiezie autobus, z trzema przesiadkami to wybierają samochody. A zmianę przyzwyczajeń komunikacyjnych ludzi to trzeba robić nie na zasadzie kija (urzędnicy tupną, i powiedzą samochody są be, macie jeździć rowerami), a raczej na zasadzie marchewki -jakby komunikacja miejska była porównywalna w czasie dojazdu i komforcie podróży do samochodów to na pewno wiele osób by ją wybierało, jednak weź też pod uwagę to, że część osób (w tym ja np.) po prostu lubi prowadzić samochód i dlatego nie chce z jeżdżenia nim zrezygnować.
                  • tbernard Re: Wrocławscy urzędnicy pojechali na rowery do K 12.05.11, 12:22
                    > Nie wiem czy wiesz, ale demokracja, która rzekomo mamy w naszym kraju polega na
                    > tym, że to większość decyduje, a nie Twoje czy innych widzimisie.

                    No przecież były wybory i większość wybrała tych którzy uznają, że auta nie są trendy. Czyli większość chce ograniczenia aut.

                    > eż pod uwagę to, że część osób (w tym ja np.) po prostu lubi prowadzić samochód
                    > i dlatego nie chce z jeżdżenia nim zrezygnować.
                    A ktoś komuś każe rezygnować?
                  • Gość: benek Re: Wrocławscy urzędnicy pojechali na rowery do K IP: *.e-wro.net.pl 12.05.11, 20:51
                    Nie wiem czy wiesz, ale demokracja, która rzekomo mamy w naszym kraju polega na
                    > tym, że to większość decyduje, a nie Twoje czy innych widzimisie.
                    Buc samochody to człowiek który zastawia chodnik pozostawiając 40 cm przejścia i nie obchodzi go ilu pieszych demokratycznie klnie nie mogąc przejść.
                    NA wschodniej pierzei Solnego stało ze 4 auta a dziś w ogródku przesiaduje kilkadziesiąt osób.
                    Zatem auta przegrały z demokracją.
                    Wcześniej auta przegrały w Rynku.
                    Parkowało tam 50 aut a dziś przesiadują tysiące pieszych.

                    >Piszesz, że
                    > miasto jest dla mieszkańców, OK, zgadza się, ale mieszkańcy spędzają czas nie t
                    > ylko na relaksie w cieniu lipy czy też parasola ogródka piwnego czytając gazetk
                    > ę, lecz jednak większość dnia spędzają na swoich obowiązkach, pracy i związanym
                    > z nią poruszaniu się po mieście.
                    I ci ludzie nigdy nie mogli zaparkować na Solnym i Kiełbaśniczej .
                    Na Solnym stały reklamy na samochodach i SM nie wiedziała jak je usunąć.
                    To takie oszustwo aby nie płacić za bilbordy, zabierać innym miejsca parkingowe na 24 godziny płacąc za to abonament 60 zł miesięcznie.
                    Na szczęście UM poradził sobie z tymi co zawłaszczyli przestrzeń publiczną.

                    >A, że chcą poruszać się w godnych i ludzkich
                    > warunkach (przejedź się 146 w godzinach szczytu, jeśli tak bronisz KM to zobacz
                    > ysz o czym mówię)
                    Albo jest tłok albo za wolno jadą.
                    Czy to są rzeczy nie do wyeliminowania ?
                    Co utrudnia sprawną KZ ?

                    > i to w dodatku tam gdzie chcą dojechać, a nie tam gdzie ich d
                    > owiezie autobus,
                    Ot i wylazło szydło z worka.
                    Autem dojedziesz tam gdzie chcesz a nie tam gdzie jest legalne miejsce do zaparkowania.
                    Przystanki są co kilkaset metrów tak więc jak cel jest między przystankami to nie przejdziesz 200-300 metrów .
                    Nie ważne że z roku na rok czas jazdy autem jest dłuższy.Ważne ze da się często pod drzwi podjechać.
                    Przecież to jest nic innego jak lenistwo.

                    > z trzema przesiadkami to wybierają samochody.
                    Bo przesadka to dyshonor.
                    Większość ludzi ma pokazówkę na jedna linie.Część na dwie czyli z jedną przesiadką.
                    Są bilety czasowe więc przesiadki już nie generują dodatkowych kosztów.
                    Każdy powinien mieć wybór czy wybierze samochód czy KZ czy rower.
                    Abyś łatwiej dokonał właściwego wyboru stosuje się szykany dla kierowców.
                    Na autostradzie stosuje się szykany dla rowerzystów i jadących na skuterach.

                    >A zmianę przyzwy
                    > czajeń komunikacyjnych ludzi to trzeba robić nie na zasadzie kija (urzędnicy tu
                    > pną, i powiedzą samochody są be, macie jeździć rowerami), a raczej na zasadzie
                    > marchewki -
                    raczej ?
                    Stosuje się jednocześnie wszystkie metody.
                    Kijem zamyka się ulice a marchewką wskazuje się szybko jadące autobusy po buspasach, lub bezpieczne ddr.


                    >jakby komunikacja miejska była porównywalna w czasie dojazdu i komfo
                    > rcie podróży do samochodów to na pewno wiele osób by ją wybierało,
                    Wiele tzn ile ?
                    Bo dziś jeździ samym MPK 500.000 ludzi dziennie a przecie wielu dojeżdża jeszcze koleją , PKSem, busami , taksówkami.


                    >jednak weź t
                    > eż pod uwagę to, że część osób (w tym ja np.) po prostu lubi prowadzić samochód
                    > i dlatego nie chce z jeżdżenia nim zrezygnować.
                    Dobrze że podałeś prawdziwy powód korkowania się miasta i nie zwracania uwagi na zalecenia zmiany sposobu wyboru środków transportu.
                    Ponieważ tak naprawdę jest to kwestia przyzwyczajenia która określa się słowami "lubię auto" można łatwo to zmienić .
                    Korki wspaniale psują radość z jazdy.
                    Są też i inne sposoby.
                    Samo ułatwianie podróżowania KZ niczego nie zmieni jeśli jazda KI będzie wygodna.
                    Czekanie aż miasto się zakorkuje jest głupotą.
              • czechofil Re: Wrocławscy urzędnicy pojechali na rowery do K 10.05.11, 15:08
                > Na jakiej podstawie twierdzisz, że większość mieszkańców popiera walkę z autami
                > ? Robiłeś jakieś sondaże, referendum może przeprowadzałeś? Jeżeli masz coś na p
                > oparcie tej tezy, to bardzo chciałbym się z tymi danymi zapoznać, bo na razie t
                > o wiemy tylko, że wyrzucanie aut z centrum popiera paru gości z urzędu miasta.

                Prezydent oraz ponad połowa rady miejskiej zostali wybrani przez większość mieszkańców tego miasta. Podważasz wyniki demokratycznych wyborów...?
                • Gość: nexus Re: Wrocławscy urzędnicy pojechali na rowery do K IP: *.technologpark.net 10.05.11, 15:18
                  Jedno z drugim nie musi mieć wiele spólnego. Ludzie mogli zmienić zdanie od tego czasu, widząc co się dzieje w mieście, mogło tego nie być w programie wyborczym (nie wiem, bo na aktualną ekipę nie głosowałem). Wiadomo, też jak działa polityka - co innego się obiecuje (względnie pomija milczeniem pewne swoje zamierzenia), co innego robi.
                  • czechofil Re: Wrocławscy urzędnicy pojechali na rowery do K 10.05.11, 15:30
                    > Jedno z drugim nie musi mieć wiele spólnego. Ludzie mogli zmienić zdanie od teg
                    > o czasu, widząc co się dzieje w mieście, mogło tego nie być w programie wyborcz
                    > ym (nie wiem, bo na aktualną ekipę nie głosowałem). Wiadomo, też jak działa pol
                    > ityka - co innego się obiecuje (względnie pomija milczeniem pewne swoje zamierz
                    > enia), co innego robi.

                    Nie odwracaj kota ogonem. Wybory były parę miesięcy temu i każdy świadomy mieszkaniec Wrocławia wiedział na kogo głosuje (już wtedy istniały kontrapasy rowerowe i zamykano ulice). Jak ktoś więc jest matołem nie interesującym się swoim otoczeniem, to niech teraz nie zabiera głosu, bo mógł to uczynić w październiku przy urnie wyborczej... Zastrzegam, że też nie głosowałem na Dutkiewicza...
                  • Gość: benek Re: Wrocławscy urzędnicy pojechali na rowery do K IP: *.e-wro.net.pl 12.05.11, 21:32
                    > Jedno z drugim nie musi mieć wiele spólnego. Ludzie mogli zmienić zdanie od teg
                    > o czasu, widząc co się dzieje w mieście,
                    A co się dzieje ?
                    Korki rosną od 20 lat ?



                    >mogło tego nie być w programie wyborcz
                    > ym (nie wiem, bo na aktualną ekipę nie głosowałem).
                    No i to jest demokracja.
                    Nawet nie wiesz kto co miał w programie wyborczym ale glosowałeś.
                    Może na pałę ?
                    Ci co świadomie glosowali wiedzieli dlaczego .
                    Nie wiesz ze jest uchwała RM z 1995 roku o zamykaniu ulic w centrum?
                    Każdy prezydent musi ją realizować.

                    > Wiadomo, też jak działa pol
                    > ityka - co innego się obiecuje (względnie pomija milczeniem pewne swoje zamierz
                    > enia), co innego robi.
                    Ale tu robi to co obiecał więc zdecyduj się dobrze to czy źle ?
                    Czy ty rozumiesz, że każdy polityk mógł się migać od uporządkowania centrum ale przychodzi taki czas, że dłużej się nie da.

              • Gość: benek Re: Wrocławscy urzędnicy pojechali na rowery do K IP: *.e-wro.net.pl 12.05.11, 20:24
                Na jakiej podstawie twierdzisz, że większość mieszkańców popiera walkę z autami
                > ? Robiłeś jakieś sondaże, referendum może przeprowadzałeś?
                Jeśli chodzi o mnie to nikt z mojej rodziny ani ze znajomych nie ma pretensji ze wypycha się auta z centrum a wielu ,z którymi o tym rozmawiałem popierają ten pomysł.
                Ale co to ma za znaczenie jakie są proporcje ?
                Auta parkują już na skrzyzowaniach i na zebrach więc zaczęto ograniczać ruch aby zmniejszyć parcie na centrum.

                >Jeżeli masz coś na p
                > oparcie tej tezy, to bardzo chciałbym się z tymi danymi zapoznać, bo na razie t
                > o wiemy tylko, że wyrzucanie aut z centrum popiera paru gości z urzędu miasta
                Trzeba mieć nierówno pod sufitem aby myśleć, że UM robi coś przeciwko oczekiwaniom mieszkańców.
                Każdy by chciał zaparkować w centrum ale jak większość miejsc codziennie na wiele godzin zajmują te same osoby to lepiej odgracić to centrum co zachęci inwestorów do budowy parkingów.

              • neronwroc Re: Król Dutkiewicz i tak zrobi co będzie chciał 29.05.11, 17:51
                Król Dutkiewicz i tak zrobi co będzie chciał a jego Klakierzy cały czas pracują dla niego ... w sumie
                nic dziwnego w końcu im płaci za to ...
    • pleple.pl Dla mnie piiiii piiii bomba- zwałszcza: 09.05.11, 18:59
      1/ Chodzi o to, by do centrum samochodem dojeżdżali tylko ci, którzy naprawdę nie mają innej możliwości

      Rewelacja, że mamy -dziesiąt mostów przez Odrę. I, że wszystkie są równomiernie rozłożone.

      2/ Mieszkańcy przesiadują na deptakach, spotykają się, w parkach czytają książki, urządzają grilla, słuchają koncertów

      Najchętniej będą siedzieć w zasranych parkach i zastawionych ogródkami knajpianymi deptakach. No, może jeszcze ( jak ś.p. Tańczący z Wilkami pod przejściem na Świdnickiej ).

      3/ Następne zamknięcia planujemy w związku z zakończeniem budowy parkingów podziemnych na Nowym Targu i pl. Wolności. Auta znikną pod ziemią. Po mistrzostwach zamienimy też ulicę Krupniczą w pasaż i ograniczymy ruch na Kazimierza Wielkiego.

      A może by tak alternatywę dla KW zrobić?

      4/ na tysiąc mieszkańców przypada tam około 300 samochodów, podczas gdy we Wrocławiu 460

      Dobrze, że mamy więcej linii metra niż Duńczycy. Tak na przykład.
      • Gość: benek Re: Dla mnie piiiii piiii bomba- zwałszcza: IP: *.e-wro.net.pl 10.05.11, 09:40
        > 1/ Chodzi o to, by do centrum samochodem dojeżdżali tylko ci, którzy naprawdę n
        > ie mają innej możliwości
        >
        > Rewelacja, że mamy -dziesiąt mostów przez Odrę. I, że wszystkie są równomiernie
        > rozłożone.
        >
        Dwa nowe mosty na wschodzie i dwa nowe na zachodzie sprawę załatwią
        Są też nowe w centrum.
        Zapominasz o kilku mostach kolejowych które wspaniale się nadają dla KZ ale nie d la aut.

        > 2/ Mieszkańcy przesiadują na deptakach, spotykają się, w parkach czytają książk
        > i, urządzają grilla, słuchają koncertów
        >
        > Najchętniej będą siedzieć w zasranych parkach i zastawionych ogródkami knajpian
        > ymi deptakach. No, może jeszcze ( jak ś.p. Tańczący z Wilkami pod przejściem na
        > Świdnickiej ).
        Wymieniasz wady naszego miasta spowodowane nadmiernym inwestowaniem w drogi.



        > 3/ Następne zamknięcia planujemy w związku z zakończeniem budowy parkingów podz
        > iemnych na Nowym Targu i pl. Wolności. Auta znikną pod ziemią. Po mistrzostwach
        > zamienimy też ulicę Krupniczą w pasaż i ograniczymy ruch na Kazimierza Wielkie
        > go.
        >
        > A może by tak alternatywę dla KW zrobić?
        >
        Dla kogo ? Dla tranzytu wschód-zachód?
        Po c ci KW skoro przez kilka lat będą kopać tunel dla Pułaskiego, rozbierać estakady i budować na pl.Społecznym wielkie osiedle ?
        Chcesz na te budowę kierować ruch przez KW ?
        Kościuszki i Podwale zastąpią KW dla tych co na Grunwald jadą.
        Ci co na Psie Pole czy Wojnów wybiorą którąś z 3 obwodnic

        > 4/ na tysiąc mieszkańców przypada tam około 300 samochodów, podczas gdy we Wroc
        > ławiu 460
        > Dobrze, że mamy więcej linii metra niż Duńczycy. Tak na przykład.
        56% mieszkańców Kopenhagi jeździ do pracy rowerem a 33% jeździ rowerem w innym celu.
        Czy to zasługa metra ?
        Nie zdajesz sobie sprawy z kosztów budowy metra.
        Najpierw otynkujmy kamienice bo wszystkie filmy wojenne zaczną kręcić we Wrocławiu.
        Wrocław to taka wieś gdzie największe osiedla są o rzut beretem od centrum a miasto ma wielokrotnie większa powierzchnie niż Paryż .
        W efekcie Paryż ma 20.000 mieszkańców na km2 a Wrocław 2000. Kopenhaga 6000.
        Wrocław to duża wieś i przy takim zagęszczeniu nie byłoby potoków podróżnych .
        Właśnie mam interes na drugim końcu miasta i te 8 km przejdę sobie piechotką
        Po południu mam interes na Kiełczowie a to już kilkanaście km więc nie będę robi spacerku tylko podjadę tramwajem.
        A może mnie zona namówi abyśmy pojechali tam rowerkami wzdłuż Widawy ?
        Problemy samochodziarzy mnie nie interesują.
        Wystarczająco długo jeżdżę autem abym umiał objeżdżać korki szerokim łukiem.
        Bardzo rzadko wpadam w korek a wtedy żałuje że nie wybrałem roweru.
        Natomiast centrum mnie brzydzi od 10 lat o czym często piszę.
        Może ta wiocha ma jeszcze szansę na powrót zamienić się z parkingu w miasto.
        Może królowi Szwecji będzie można coś pokazać, zamiast wozić go na budowę stadionu i pokazywać mu rozgardiasz i kurz , he he.
        • Gość: Aisha.666 Re: Dla mnie piiiii piiii bomba- zwałszcza: IP: *.static.korbank.pl 10.05.11, 12:14
          Hej Benek jak masz 20 minut do pracy na piechotę to nie znaczy że wszyscy tak maja!!!!! Ja mam 15km i mam 30min na dojazd ( w jedna stronę) a musze sie przepchać przez te zakichane centrum a czeka na mnie małe dziecko z opiekunka. Na rowery i inne tego typu głupoty po prostu nie mam czasu, i co niby miałbym jechać na szpilkach i garsonce na rowerze. Postukaj się w ten mały móżdżek!!!
          • pleple.pl Beni może i 10.05.11, 13:51
            jeździ w szpilkach i garsonce, nie będąc ( jak się zarzeka ) idiotą, to i Ty możesz :-)
            • Gość: benek Re: Beni może i IP: *.e-wro.net.pl 12.05.11, 16:24
              > jeździ w szpilkach i garsonce, nie będąc ( jak się zarzeka ) idiotą, to i Ty mo
              > żesz :-)

              A ty to wiesz najlepiej bo na mieście rozglądasz się za facetami w szpilkach :P toteż mnie często widzisz.

              Jak trzeba mieć nierówno pod sufitem aby zamiast szpilki zostawić w pracy mordować się w nich naciskając pedały.
              No ale czy po 30% kierowców można spodziewać się używania głowy ?


              • Gość: Aisha.666 Re: Beni może i IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.05.11, 21:28
                Pomyśl za nim coś napiszesz, Co za przyjemność widzisz w jeżdżeniu na rowerze po brudnych nie umytych ( polewaczki nie widziałam już z 10 lat) ulicach tego miasta. Poza tym już widzę ( he, he , he) jak w pół godziny przejeżdżasz 15 km bierzesz prysznic i przebierasz się w czyste ciuchy ( bo te w których przejedziesz już nadają się tylko do prania i stawiasz się w pracy punktualnie....akurat... Poza tym chodzenie w szpilkach ( poza wrocławskim rynkiem) jest duża przyjemnością i używam ich cały dzień. A może sam użyjesz do czegoś tego co masz pod czaszką, poza pisaniem bredni...
                • Gość: benek Re: Beni może i IP: *.e-wro.net.pl 13.05.11, 12:32
                  > Pomyśl za nim coś napiszesz, Co za przyjemność widzisz w jeżdżeniu na rowerze p
                  > o brudnych nie umytych ( polewaczki nie widziałam już z 10 lat) ulicach tego mi
                  > asta.
                  Jakbyś Ty pomyślała chwile to byś domyśliła się dlaczego nie ma polewaczek.
                  Co po polewaczce jak za dużo aut i ona nie może umyć krawężników a tylko niszczy kamieniami aut zaparkowane na jezdni.
                  Skoro jest tak brudno to chwiałabyś aby ci polewaczki szorowały auto drobnymi kamykami i ochlapywały błotem ?
                  Zatem to z winy aut jest tyle kurzu, który wznosi się do 10 pietra i przykleja do szyb i wchodzi do domów.
                  Myślisz ze na rowerze się kurzysz a w domu i w aucie nie ?
                  Wiesz pewnie ze ten kurz to w większości piach rozsypywany na jezdnie w zimie ?
                  Wiesz ze zamiatarki nawet w nocy nie mogą dojechać do krawężnika aby ten piach wygarnąć ?
                  Znasz jedną ulicę gdzie można co drugi dzień parkować na innej stronie ulicy aby pozamiatać ?


                  >Poza tym już widzę ( he, he , he) jak w pół godziny przejeżdżasz 15 km bi
                  > erzesz prysznic i przebierasz się w czyste ciuchy ( bo te w których przejedzies
                  > z już nadają się tylko do prania i stawiasz się w pracy punktualnie....akurat..
                  Nie muszę sie przebierać wystarczy że zdejmę kurtke czy wierzchnie cienkie spodnie chroniące przed kurzem.
                  Nie jeżdżę 15 km w 30 minut bo bym się spocił ale jeździłem długo 11 km i nie potrzebowałem na to 30 minut .W pracy przebierałem się w ubranie służbowe ( fartuch) i nie śmierdzielem.
                  Śmierdziałbym jakbym się nie umył przez kilka dni.
                  Owszem w elcie czlowiek sie spocił od upału ale w drodze powrotnej z pracy .
                  Wczesnym rankiem w drodze do rpacy nei było mozlwiosci spocenia sie jeśli człowiek nie ścigał się z czasem.
                  Jesli pociłem się od upału to w trakcie pracy jak było 32 stopnie a nie podczas jazdy jak było 15 stopni.
                  Wracanie z pracy w upale 32 stopnie autem to był koszmar bo przed wejściem do auta musiałem je wietrzyć i chłodzić kierownice.
                  Rowerkiem się człowiek wentylował na wiaterku, i w takim upale jechało się wolno aby się nie spocić.
                  Oczywiście kobiety bardziej dbały o wygląd bo w upale rozmazywał się makijaż ( od słońca, nie od pedałowania) ale jak ja jeździłem pierwszym autem to kobieta za kierownicą to była rzadkość.
                  Jeździły do pracy rowerem moje koleżanki i zapewniam cię że nie śmierdziały.

                  > . Poza tym chodzenie w szpilkach ( poza wrocławskim rynkiem) jest duża przyjemn
                  > ością i używam ich cały dzień.
                  A nie możesz zrozumieć ze jazda rowerem daje przyjemność i to przez cały dzień a nie tylko do pracy ?
                  Rowerem jadę do pracy i czerpie z tego większą przyjemność niż jak jeździłem autem.
                  Jeździłem też rekreacyjnie za miasto .Czy ty tez turystycznie jeździsz w szpilkach dla przyjemności ? Znam przypadki ze kierowanie autem w szpilkach doprowadziło do wypadku.
                  Ciekawe czy by cię dopuścili do egzaminu na prawko w szpilkach.

                  >A może sam użyjesz do czegoś tego co masz pod cz
                  > aszką, poza pisaniem bredni...
                  Dla ciebie brednia jest ze ludzie jeżdżą rowerem chętniej niż autem czy MPK.
                  A ja jeżdżę niezależnie co ci się tam kluje.
                  Moi znajomi starzy i młodzi jeżdżą rowerem przerywając jazdę w styczniu i lutym.Czasem pół marca i pól grudnia wypadnie ale zależy od roku.
                  Jak spadnie śnieg to przypinają rower do słupa i wracają do domu MPK.
                  Jak jest ulewa to następnego dnia się wraca rowerem.
                  Jeżdżę autobusem 15-20 km w 35 minut i wychodzi mnie to taniej niż gdybym używał auta .
                  Jeśli jest to 35 km dziennie to spaliłbym paliwa za ok 20 zł a tyle warto oszczędzić jadąc MPK 10 minut dłużej niż autem bo wychodzi stawka 20-5(bilety) =15 zł za 2x10 minut czyli 45 zł za godzinę. Do tego oszczędności na parkowaniu (czas i pieniądze).Można liczyć jeszcze inaczej
                  Koszt 1 km to 80 gr 35kmx 0,80zł=ok 30 zł dziennie plus parkowanie na jednej tylko trasie.
                  Auto lepiej się sprawdza na trasie 5 km gdzie jest gdzie parkować.
                  Ale na takim dystansie to już zaczyna opłacać się rower ze względów czasowych a nie finansowych choć i te oszczędności są niemałe w skali roku.
                  Przyjemności, ekologii, zdrowia nawet nie staram się wycenić.
                  Dziękuję bogu że nie jestem kobietą w szpilkach.
                  Moje koleżanki radzą sobie na rowerze.
                  Żona również .
                  Zona pracuje w służbie zdrowia i nie śmierdzi, nie przebiera się (zakłada tylko fartuch).
                  Nikt z jej z pacjentów czy przełożonych nie mówił ze jest brudna lub potargana lub ma zniszczony makijaż.
                  Ty chyba nie wiesz o czym piszesz a nabijasz się z innych.
                  Oczywiście ze mogę zrozumieć, ze nie masz czasu się umyć , przebrać czy poprawić makijażu w pracy. Ja miałem w pracy prysznic ale nie musiałem korzystać, chyba tylko po pracy w upalne dni. Maiłem szafkę ubraniową to zarówno obuwie jak i cuchy zmieniałem.

                  >..poza pisaniem bredni..
                  Nazywasz brednią rzeczy o których nie masz pojęcia.
                  Pisz o rzeczach, na których się znasz np o szpilkach.

                  • Gość: Aisha.666 Re: Beni może i IP: *.static.korbank.pl 13.05.11, 16:44
                    > Jeżdżę autobusem 15-20 km w 35 minut i wychodzi mnie to taniej niż gdybym używa
                    > ł auta .
                    No nie wiem skąd jeździsz ale nie widziałam autobusu MPK Wrocław jadącego 15 - 20 km w 35 minut –po prostu bredzisz.
                    >Nie muszę sie przebierać wystarczy że zdejmę kurtke czy wierzchnie cienkie spod
                    > nie chroniące przed kurzem.
                    No tak, jak pracuje się w dresiku to tak wygląda pogląd na życie, ja prcuję w garsonce to jest damski odpowiednik męskiego garnituru - Juz widzę jak pedałujesz w garniturze -HI hi hi
                    a później w przepoconej koszuli śmierdzisz cały dzień - to że ty tego nie czujesz to nie oznacza że nie śmierdzisz - pot rozkłada sie bardzo szybko.
                    > Zona pracuje w służbie zdrowia i nie śmierdzi, nie przebiera się (zakłada tylko
                    > fartuch).
                    > Nikt z jej z pacjentów czy przełożonych nie mówił ze jest brudna lub potargana
                    > lub ma zniszczony makijaż.
                    A może wszyscy chcą być mili dla twojej małżonki...
                    A prawo jazdy zdawałam w szpilkach i zdałam za pierwszym razem. Wszystkiego się trzeba umieć nauczyć . Ja miałam doskonałych nauczycieli jak i do szpilek, tak i do samochodu.
                    Widzę, że sam masz problem z pojęciami czasoprzestrzennymi więc może nie wypowiadaj się w takich kwestach.
                    Rozumiem że dla ciebie pedałowanie to przyjemność ale nie dla wszystkich musi tak być, wiec nie zmuszaj innych do przesiadania się na środek transportu którego nie lubią. Dla mnie jazda na rowerze po Wrocławiu to żadna oszczędność a wręcz strata i to najcenniejszego waloru jakim jest czas.
                    • Gość: benek Re: Beni może i IP: *.e-wro.net.pl 16.05.11, 17:35
                      > No nie wiem skąd jeździsz ale nie widziałam autobusu MPK Wrocław jadącego 15 -
                      > 20 km w 35 minut –po prostu bredzisz.

                      Wsiądź w Leśnicy w autobus przez Pracze i zmierz czas.
                      Oczywiście nie w szczycie.Ale do Kozanowa to ma podobne pprdkosci nawet i w szczycie.

                      > No tak, jak pracuje się w dresiku to tak wygląda pogląd na życie, ja prcuję w
                      > garsonce to jest damski odpowiednik męskiego garnituru - Juz widzę jak pedałuj
                      > esz w garniturze -HI hi hi
                      Dlatego kobiety tak szybko tracą figurę.
                      Tylko młode i stare jeżdżą na rowerach .
                      Kiedyś trudno było zobaczyć kobietę za kierownicą ale jak tak dalej pójdzie to autem będzie więcej kobiet jeździć niż mężczyzn.
                      Pooglądaj sobie strony Cykle Chic a zobaczysz ze rowerzystki tez potrafią ładnie się ubrać i jechć rowerem.
                      Ale przecież nie rozmawiamy o jeździe rowerem w garsonce bo co to by było za życie jakby nawet po pracy nie można było luźniejszego stroju ubrać.

                      > A może wszyscy chcą być mili dla twojej małżonki...
                      Mówisz tak jakbyś nie wiedziała jacy potrafią być ludzie.
                      Gdyby było się do czego przyczepić to by się przyczepili.

                      > Rozumiem że dla ciebie pedałowanie to przyjemność
                      Chyba konieczność z racji nadmiaru aut.
                      Najprzyjemniej podróżuję pociągiem.

                      > ale nie dla wszystkich musi t
                      > ak być, wiec nie zmuszaj innych do przesiadania się na środek transportu któreg
                      > o nie lubią.
                      Nie wiele zrozumiałaś z tego co pisałem.
                      Można by wyciągnąć wniosek ze lubisz jeździć autem (zawsze i wszędzie).
                      Widocznie za krótko jeździsz, albo za mało stałaś w krokach.


                      >Dla mnie jazda na rowerze po Wrocławiu to żadna oszczędność a wrę
                      > cz strata i to najcenniejszego waloru jakim jest czas.
                      To kolejny dowód że nie rozumiesz podstawowego atutu roweru.
                      A jeśli ty przez przypadek musisz pokonywać dalekie odcinki to nie możesz się wypowiadać o roli roweru jaką może pełnić dla większości mieszkańców.
                      Zdziwiłabyś się gdybym ci podał dane na jak krótkich trasach ludzie korzystają z aut.

                      Nawet gdyby auto i rower miały porównywalny czas lub auto lekko zwyciężało to korzyści jakie płyną z jady rowerem są nie do przeceniania.
                      Wszystkie przeszkody typu ubiór itp są do pokonania o czym przekonamy się jak będzie moda na rower.
                      Teraz jest moda na auto i ludzie starają się nie dostrzegać jego wad.
                      Jadą do centrum gdzie nie ma miejsc i gdzie SM codziennie wywozi auta lawetami.


          • Gość: turysta Re: Dla mnie piiiii piiii bomba- zwałszcza: IP: *.dynamic.chello.pl 10.05.11, 14:04
            >Postukaj się w ten mały móżdżek!!!

            Mały móżdżek to masz ty, bo nie przyjmujesz do wiadomości, że coś można robić inaczej. Rower to nie tylko dresik i adidasy. Moja narzeczona często jeździ rowerem w szpilkach. Da się o wiele łatwiej, niż samochodem. W samochodzie twój obcasik blokuje podłoga..
            • aisha.666 Re: Dla mnie piiiii piiii bomba- zwałszcza: 10.05.11, 17:13
              Musisz walnąć mocniej bo myśli ci zdrętwiały, ja nie mówię o jeżdżeniu turystycznym!!!!
              Twoja dziewczyna pewno pięknie śmierdzi i jest cała zakurzona i wymięta po przejechaniu 15 km w 30 minut !!!
              A ode mnie wymaga sie żebym była w pracy czysta Pachnąca i piękna. ,
              Miasto jest dla ludzi a nie tylko dla nie pracujących rowero-maniaków.
              • czechofil Re: Dla mnie piiiii piiii bomba- zwałszcza: 11.05.11, 07:49
                > A ode mnie wymaga sie żebym była w pracy czysta Pachnąca i piękna. ,
                > Miasto jest dla ludzi a nie tylko dla nie pracujących rowero-maniaków.

                Do mnie do pracy na rowerach przyjeżdża więcej pań niż panów i jakoś nie zauważyłem, żeby śmierdziały...
                • Gość: aisha.666 Re: Dla mnie piiiii piiii bomba- zwałszcza: IP: *.static.korbank.pl 12.05.11, 11:29
                  > Do mnie do pracy na rowerach przyjeżdża więcej pań niż panów i jakoś nie zauważ
                  > yłem, żeby śmierdziały...
                  No cóż, brak spostrzegawczości to też wada jak brak powonienia.... :)
                  • czechofil Re: Dla mnie piiiii piiii bomba- zwałszcza: 13.05.11, 06:48
                    > > Do mnie do pracy na rowerach przyjeżdża więcej pań niż panów i jakoś nie
                    > zauważ
                    > > yłem, żeby śmierdziały...
                    > No cóż, brak spostrzegawczości to też wada jak brak powonienia.... :)

                    Mało tego... Powiem ci, że faceci oglądają się bardziej na ulicy za laskami na rowerach. Kobieta na rowerze wygląda bardzo seksownie...
                    • Gość: benek Re: Dla mnie piiiii piiii bomba- zwałszcza: IP: *.e-wro.net.pl 13.05.11, 09:03
                      > Mało tego... Powiem ci, że faceci oglądają się bardziej na ulicy za laskami na
                      > rowerach. Kobieta na rowerze wygląda bardzo seksownie...

                      Jest zgrabna , opalona, silna i rozsiewa feromony.
                      Dla ciebie to smród ale nie dla facetów.
                      A czy za tobą się kierowcy oglądają jak jedziesz autem ?
                      • Gość: Aisha.666 Re: Dla mnie piiiii piiii bomba- zwałszcza: IP: *.static.korbank.pl 13.05.11, 16:47
                        > A czy za tobą się kierowcy oglądają jak jedziesz autem ?
                        Tak, bo mam auto którego mi zazdoszczą.... wygladu też mi nie brakuje..
                  • Gość: benek Re: Dla mnie piiiii piiii bomba- zwałszcza: IP: *.e-wro.net.pl 13.05.11, 09:00
                    > > Do mnie do pracy na rowerach przyjeżdża więcej pań niż panów i jakoś nie
                    > zauważ
                    > > yłem, żeby śmierdziały...
                    > No cóż, brak spostrzegawczości to też wada jak brak powonienia.... :)

                    Jak to rozumiem że czechofil nie ma powonienia a ty jesteś mało spostrzegawcza i nie widzisz ile kobiet ładnie ubranych jeździ na rowerach.

                    Jednak to nie brak powonienia u czechofila skłania te panie o których pisał że jeżdżą do pracy rowerem mimo ze śmierdzą.
                    Tam chyba wszyscy łącznie z tymi paniami musieliby stracić powonienie.

                • Gość: A667 Re: Dla mnie piiiii piiii bomba- zwałszcza: IP: *.ip.netia.com.pl 13.05.11, 13:07
                  > Do mnie do pracy na rowerach przyjeżdża więcej pań niż panów i jakoś nie zauważ
                  > yłem, żeby śmierdziały...

                  Bo śmierdzicie tak samo i jesteś przyzwyczajony do rowerowego smrodku w firmie:))
                  • Gość: benek Re: Dla mnie piiiii piiii bomba- zwałszcza: IP: *.e-wro.net.pl 13.05.11, 13:39
                    > > Do mnie do pracy na rowerach przyjeżdża więcej pań niż panów i jakoś nie
                    > zauważ
                    > > yłem, żeby śmierdziały...
                    >
                    > Bo śmierdzicie tak samo i jesteś przyzwyczajony do rowerowego smrodku w firmie:
                    > ))

                    Dziki ci za ten wpis bo nie śmiałem ci wcześniej tego samego napisać.
                    Wiesz ze w waszej firmie śmierdzicie największymi truciznami wyrzucanymi z rur wydechowych.
                    Rozmaite węglowodory aromatyczne i produkty ich spalania.
                    Nie czujecie tego ?
                    Pewnie duża ilość perfum częściowo tłumi ten zapach ale smród perfumowany to też smród.
                    Kiedyś ludzie dużo palili i myśleli że nie śmeirdzż bo wszyscy palili.
                    Jak moda przeszłą palacza czuć na kilometr.
                    A w aucie zapach z popielniczki to jeden z najobrzydliwszych zapachów.
                    Wiesz poco się sprzedaje zapachy do aut.
                    Jak tego nie czujesz to masz problem z powonieniem no ale przyzwyczajałaś nos tak długo że nie dziwi.
                    Ten zapach skoncentrowany wykorzystywano w Oświęcimiu do zagazowywania ludzi.
                    Podłączano rurę wydechowa z auta do komory gazowej.
                    Auta rozpyliły już takie ilości szkodliwego ołowiu ze można powiedzieć ze częściowo gatunek ludzi zdegenerowały.Zanieczyszczenie środowiska od aut dawno przekroczyły zanieczyszczenia robione przez przemysł.
                    W Legnicy w szkole przy drodze stężenie ołowiu we krwi dzieci przekroczyło kilkadziesiąt razy normy i szkolę zamknięto.
                    Ołów jako pierwiastek ciężki kumuluje się w organizmie i będzie cię truł nawet jak przestaniesz jeździć autem.
                    Ludzie są głupi, ze tak dali się zmanipulować lobby paliwowemu.
                    Większość wojen jest o ropę i dalej będą jak się będzie kończyć.
                    Już się kończy.
                    Dziś podano przyszłą cenę benzyny na 5,50 zł.
                    • Gość: Aisha.666 Re: Dla mnie piiiii piiii bomba- zwałszcza: IP: *.static.korbank.pl 13.05.11, 16:51
                      To co że benzyna kosztuje 5,5 jak będzie kosztować 20 to tez będę jeździć bo lubię podróżować samotnie w klimatyzowanym luksusowym wnętrzu...
                      • Gość: benek Re: Dla mnie piiiii piiii bomba- zwałszcza: IP: *.e-wro.net.pl 16.05.11, 18:09
                        > To co że benzyna kosztuje 5,5 jak będzie kosztować 20 to tez będę jeździć bo lu
                        > bię podróżować samotnie w klimatyzowanym luksusowym wnętrzu...

                        Pewnie że będziesz i ja też będę.
                        Tylko dodaj , że 4 razy mniej .
                  • czechofil Re: Dla mnie piiiii piiii bomba- zwałszcza: 13.05.11, 17:06
                    Bo śmierdzicie tak samo i jesteś przyzwyczajony do rowerowego smrodku w firmie:

                    To już pachnie żenadą... Szkoda dyskutować z tak tępym człowiekiem...
                    • Gość: A667 Re: Dla mnie piiiii piiii bomba- zwałszcza: IP: *.ip.netia.com.pl 13.05.11, 18:34
                      > To już pachnie żenadą...

                      nie, rowerzystą:)
                      • Gość: aisha.666 Re: Dla mnie piiiii piiii bomba- zwałszcza: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.05.11, 19:40
                        Dzieki A667 właśnie wyjełaś (-eś) mi to z ust....
                        Własnego smrodku to lobby nie czuje...
                        • Gość: aisha.666 Re: Dla mnie piiiii piiii bomba- zwałszcza: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.05.11, 20:41
                          Ja problemów ze smrodem nie mam, chyba że nie zmienię majtek przez tydzień.
                          Wtedy ode mnie tak kopie, ze mój partner rzyga jak się do niego zbliżam.
                          • Gość: Aisha.666 Re: Dla mnie piiiii piiii bomba- zwałszcza: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.05.11, 23:57
                            Proszę się pode mnie nie podszywać Benek .... Co brakło argumentów ?
                            • Gość: Eeee... Re: Dla mnie piiiii piiii bomba- zwałszcza: IP: *.t9.ds.pwr.wroc.pl 15.05.11, 20:14
                              Jestes głupia, z boku pisze z jakiego ip zostala wyslana wiadomosc. I jest twoja.
                              • Gość: Aisha.666 Re: Dla mnie piiiii piiii bomba- zwałszcza: IP: *.static.korbank.pl 16.05.11, 09:55
                                Sam jesteś głupi nie tylko ja mam neostradę...
                        • Gość: benek Re: Dla mnie piiiii piiii bomba- zwałszcza: IP: *.e-wro.net.pl 16.05.11, 17:39

                          > Dzieki A667 właśnie wyjełaś (-eś) mi to z ust....
                          > Własnego smrodku to lobby nie czuje..

                          A ty przed swoim uciekasz z zamkniętymi oknami ?
              • Gość: benek Re: Dla mnie piiiii piiii bomba- zwałszcza: IP: *.e-wro.net.pl 12.05.11, 19:23
                > Musisz walnąć mocniej bo myśli ci zdrętwiały, ja nie mówię o jeżdżeniu turysty
                > cznym!!!!
                Jazda turystyczna to zwykle 50-70 km, a jazda po mieście to 2-3 km w jedną stronę.
                Jazda turystyczna to często jazda po górach lub nierównych leśnych drogach a jazda po Wrocławiu tao jak jazda po patelni.
                W czym ty widzisz problem z jazdą po mieście ?



                > Twoja dziewczyna pewno pięknie śmierdzi i jest cała zakurzona i wymięta po prze
                > jechaniu 15 km w 30 minut !!!
                To kurz śmierdzi ? A może jego dziewczyna ma takie oparcie ze jej garsonka gniecie się bardziej na rowerze niż twoja w aucie ?
                A może uważasz ze przejazd 2-3 km czyli przez 5-10 minut powoduje smród ?
                Może tak jest u ciebie bo z tego co wiem śmierdzą ludzie którzy się nie ruszają bo obrastają tłuszczem. Ludzie śmierdzą bo się pocą i nie myją.
                Jestem pewien ze masz wiele okazji spocenia się po wejściu do nagrzanego do 55 stopni auta czy w upalne dni w biurze.
                Osoby, które mają dobrą kondycję pocą się minimalnie i skoro tego nie wiesz to pewnie masz problemy ze zdrowiem i tuszą.
                W jakim czasie przebiegasz 3 (5 ) km ?
                Jaki masz czas na setkę ?

                > A ode mnie wymaga się żebym była w pracy czysta Pachnąca i piękna. ,
                Jak będziesz gruba to nie będziesz piękna.
                Pachniesz zapewne autem, spalinami i rozgrzanym asfaltem.
                Czyta zapewne też nie jesteś bo cały kurz w mieście bierze się spod kół aut.
                Do tego aby być czystym mamy wodę (macie w pracy ?), a auto ci jej nie zastąpi.

                > Miasto jest dla ludzi a nie tylko dla nie pracujących rowero-maniaków.
                Może powinnaś pojechać do Kopenhagi aby zrozumieć, że może 57% ludzi w centrum miasta dojeżdżać rowerem do pracy i nie śmierdzieć.
                Śmierdzą najczęściej, ludzie którzy myślą tak jak ty, bo nie dbają o siebie.
                Szpilki perfumy to tylko pozór urody i zdrowia.
                Co to za firma w której musisz być piękna , pachnąca i na szpilkach i jeszcze czysta , bo mam dziwne skojarzenia?
                • Gość: Aisha.666 Czytanie ze zrozumieniem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.05.11, 21:51
                  Musisz się walnąć jednak mocniej albo wrócić do podstawówki nauczyć się czytania ze rozumieniem... Ja nie napisałam o 2-3 km tylko 15km, a śmierdzi się od potu i innych wydzielin ludzkiego ciała i nawet odrobina potu też śmierdzi no chyba że nie ma się powonienia. Poza tym co rowerzyści nie brudzą – akurat. Wrocławskie ulice nie są myte co najmniej od 10 lat, a te pseudo myjące urządzenia jeżdżące w nocy niszczą tylko bruk. No i rozumiem że pracujesz jako robol skoro masz tylko takie prymitywne skojarzenia ze szpikami.. Ale, ale gdzie ty pracujesz że otaczają cię kobiety robole...
                  • Gość: benek Re: Czytanie ze zrozumieniem IP: *.e-wro.net.pl 13.05.11, 07:43
                    > Musisz się walnąć jednak mocniej albo wrócić do podstawówki nauczyć się czytani
                    > a ze rozumieniem... Ja nie napisałam o 2-3 km tylko 15km,

                    Polecam również czytać ze zrozumieniem.
                    Nie napisałem że Ty napisałaś że jeździsz 2-3 km.
                    Napisałem : "Jazda turystyczna to zwykle 50-70 km, a jazda po mieście to 2-3 km w jedną stronę.
                    Dużo większy błąd popełniłaś gdy Twoj przedmówca napisał ze jego dziewczyna jeździ w szpilkach na co Ty odpisujesz że "nie pisałam o jeździe turystycznej".
                    Po pierwsze to że on się podpisał jako turysta, nie znaczy ze jego dziewczyna jeździ rowerem turystycznie .
                    Po drugie nie wiem jak ci się mogło skojarzyć ze szpili i turystyka ze sobą pasują.
                    No chyba ze ty na wyprawy jeździsz w szpilkach co jest równie głupie jak kierowanie autem w szpilkach. Zawsze widywałem kobiety wożące obuwie w aucie z przeznaczeniem do jazdy no ale może dla ciebie przebranie nóg w szpilki zabiera za dużo czasu.
                    Słyszałem o wielu kobietach powodujących wypadki w szpilkach ale albo0 nie uczyli ich tego na kursie, albo buty nie mieściły im się w torebce, albo to były blondynki.
                    Jeśli ktoś nie potrafi zmienić butów na czas jazdy to rozumiem że zmiana ubrania z podróżnego rowerowego na stój służbowy jest dla neigo jeszcze bardziej skomplikowana.

                    > a śmierdzi się od pot
                    > u i innych wydzielin ludzkiego ciała i nawet odrobina potu też śmierdzi no chyb
                    > a że nie ma się powonienia.
                    Pot nie śmierdzi, ślina nie śmierdzi , łzy nie śmierdzą i wiele innych wydzielin nie śmierdzi.
                    Śmierdzą produkty rozpadu działania bakterii a to się nie dzieje po kwadransie jazdy.
                    Jak ktoś sienie myje i nie zmienia dzieży to normalne ze śmierdzi.
                    Ale pot młodej zdrowej osoby szczególnie kobiety nie śmierdzi .
                    To naturalny zapach ciała a ponieważ każdy pachnie inaczej i niektórzy są przewrażliwieni wymyślono kosmetyki zapachowe.
                    Dobre mydło pachnie wiele godzin i nie kłoci się z zapachem ciała.
                    Kłopot w tym że osoby nie zażywające ruchu np jazdy rowerem maja słaba kondycję.
                    Z tym jest związana zwiększona potliwość przy najmniejszym wysiłku.
                    Osoby nie zażywające ruchu zwykle są otyłe czyli otłuszczone.
                    To tłuszcz śmierdzi gdy go rozkładają bakterie i to pocie osoby zdrowej i wysportowanej tego tłuszczu jest wielokrotnie mniej niż u grubasów.
                    Zatem wystarczy się dokładnie myć i zmieniać odzież aby zredukować kolonie bakterii do minimum.
                    Zapach potu to zapach feromonów i może twój zapach ci nie odpowiadać .
                    Oczywiście ze większa ilość potu jest przy jeździe rowerem niż siedzeniem w cieniu.
                    Ale przez 8 godzin w pracy wypocisz więcej potu niż w kwadrans jazdy.
                    Pocisz się powoli i woda ci paruje a tłuszcz zostaje dlatego wydaje ci się ze się nie pocisz.
                    Ale kilka litów wody dziennie wydalasz.Cześć wody wydalasz w moczu ale większość w pocie .
                    • Gość: benek Re: Czytanie ze zrozumieniem IP: *.e-wro.net.pl 13.05.11, 08:56
                      >Poza tym co rowerzyści nie brudzą – akurat.
                      A aucie na siedziach i kierownicy nie masz kurzu ?
                      Nie otwierasz okien i nie czujesz w ustach i w nosie kurzu ulicznego ?
                      Zdajesz sobie sprawę ze rowerzyści unikają jazdy po ulicach i jak mają okazje jeżdżą po parkach czy innych zielonych skrótach , gdy ty musisz jeździec po ulicy z której jak wiesz polewaczki i zamiatarki zbierają tony kurzu i piachu.


                      > W
                      > rocławskie ulice nie są myte co najmniej od 10 lat,
                      Widzisz ja polewaczki widze coraz rzadziej ale widuje.
                      Auto ma to do siebie ze mało widać a polewaczki w szczycie nie jeżdżą.
                      Pisałem wcześniej że ich praca nei jest efektywna bo ulice są zastawione autami.
                      Po nocach ekipy z miotłami wyskrobują piach zalegający między kołami aut i krawężnikami.


                      >a te pseudo myjące urządzen
                      > ia jeżdżące w nocy niszczą tylko bruk.

                      Skoro polewaczka nie może zepchnąć kurzu do rynsztoka a zamiatarka tam go wydrapać to wymyślili zamiatarki zbierające brud z całej powierzchni ulicy co jest mało efektywne .
                      Kiedyś szczotka zamiatarki podrywała piach przy krawężniku a rozmiar krawężnika nie pozwalał go tak łatwo uszkodzić.
                      Dziś zamiatarka 20 % zbiera a 80% rozmazuje,
                      I ty to wdychasz jak jedziesz w sznurze aut

                      >No i rozumiem że pracujesz jako robol sk
                      > oro masz tylko takie prymitywne skojarzenia ze szpikami..
                      Tak pracuje jako robol i wytwarzam bo inaczej takie osoby jak ty tupu urzędol czy hostessa kręcąca tyłkiem w szpilkach nie mały by co do garnka włożyć.
                      Ktoś musi uczciwie pracować abyś mogła dostać pensję za którą kupujesz mieszkanko , jedzenie, szpilki i autko którym jeździsz.
                      Ktoś te mieszkanka , jedzenie i autka musi wyprodukować droga paniusiu szpilkach.
                      Na wielu robolskich stanowiskach pracy jest wymagana większa czystość niż w twoim biurze (bywa ze wymagana jest sterylność) ale nie wyklucza to dojazdu do pracy rowerem czy motocyklem.

                      > Ale, ale gdzie ty pra
                      > cujesz że otaczają cię kobiety robole...
                      Mamy 3 apteki.
                      Mamy tez małą firmę rodzinną produkująca cewniki dla służby zdrowia.
                      Do jednej apteki obecnie 6 (kiedyś 7) osób dojeżdża rowerem.
                      Żadna z nich nie śmierdzi i żadna nie jeździ ani nie pracuje w szpilkach.
                      Każda musi być czysta a przede wszystkim zdrowa i zadowolona z życia, aby miała siłę stać 8 godzin na nogach.
                • Gość: A667 Re: Dla mnie piiiii piiii bomba- zwałszcza: IP: *.ip.netia.com.pl 12.05.11, 22:51
                  > Co to za firma w której musisz być piękna , pachnąca i na szpilkach i jeszcze
                  > czysta , bo mam dziwne skojarzenia?

                  Za mało pedałujesz, bo ci się nawet zasady higieny i dres code kojarzą...
                  Twoja firma to jakaś ubojnia drobiu, gdzie "klienci" nie zwracają już uwagi na personel, a mamuci smrodek rowerzysty jest niezauważalny...
                  • Gość: benek Re: Dla mnie piiiii piiii bomba- zwałszcza: IP: *.e-wro.net.pl 13.05.11, 09:23
                    > Za mało pedałujesz, bo ci się nawet zasady higieny i dres code kojarzą...
                    Nie wiem nawet co to jes dres code bo w mojej branży się takich slow nie używa.
                    A zasady higieny znam.
                    Jak się kobieta nie myje to boi się zgrzać i spocić na rowerze, bo zaczyna śmierdzieć.
                    W aucie się tak samo pocę jak na rowerze wiec myślę ze chowanie się kobiet do auta ich zapachu nie zmieni no chyba ze przesiąkną zapachem który ma zabić smród auta, a który się wiesza na lusterku lub co nowocześniejsze wkłada pompkę w gniazdo zapalniczki.
                    Zastanawiałaś się kiedyś ze korzystając codziennie z auta na tak długich trasach , przestałaś zwracać uwagę na jego smród i że nim przesiąkasz :) ?

                    > Twoja firma to jakaś ubojnia drobiu, gdzie "klienci" nie zwracają już uwagi
                    > na personel, a mamuci smrodek rowerzysty jest niezauważalny...
                    Mamuci smrodek rowerzysty ?
                    Coraz więcej się odkrywasz.
                    Pewnie dużo perfum na siebie wylewasz :P aby zagłuszyć twój osobisty "zapach " ?
                    Więcej ruchu i więcej wody polecam.
                    Wszystko co naturalne jest dla ciebie lepsze niż sztuczność, czyli szpilki, silnie pachnące kosmetyki, auto jako blaszane ubranie chroniące przed kurzem .
                    poproś szefa o szafkę ubraniowa abyś nie musiała pracować w tym samym czym jeździsz do pracy.
                    To nieświeże ubranie tak śmierdzi .
                    To w nie wsiąka pot gdy jedziesz nagrzanym autem.
                    To w aucie się pocisz zamiast wentylować się zefirkiem na rowerze.
                    Pocenie ma związek z temperaturą ( i kondycją) a klima w twoim aucie nie schłodzi go w kilka minut jak wsiadasz do nagrzanego.
                    • Gość: Aisha.666 Re: Dla mnie piiiii piiii bomba- zwałszcza: IP: *.static.korbank.pl 13.05.11, 16:59
                      Bo trzeba mięć auto które uruchomi sie wcześniej (zaprogramowane) aby sie schłodzić w lecie i ogrzać zimą, a nie rzęcha ala lata 70....
          • Gość: benek Re: Dla mnie piiiii piiii bomba- zwałszcza: IP: *.e-wro.net.pl 12.05.11, 16:19
            > Hej Benek jak masz 20 minut do pracy na piechotę to nie znaczy że wszyscy tak m
            > aja!!!!!
            A czy to miasto nie zapewnia komunikacji zborowej i mieszkańcy muszą zapychać na piechotę 15 km ?



            >Ja mam 15km i mam 30min na dojazd ( w jedna stronę)
            Rozumiem że odległość do pracy jest stała, ale kto ci narzucił taki reżim ze na dotarcie do pracy możesz musisz przeznaczyć 30 minut ?
            Ja jazdę 18 km w 17 minut i nie używam do tęgo auta.
            Znam tez jeszcze szybszy sposób poruszania się.
            Rozumiem że nie wolno ci przyjechać do pracy w 17 minut bo masz ten reżim 30 minut.

            > a musze sie przepc
            > hać przez te zakichane centrum
            Sugerujesz ze auto sie idealnie nadaje do przepychania przez zakichane centrum i że 30 min wystarcza na przejechanie 15 km ?
            Jeśli tak to nie rozumiem narzekań i tego słowa zakichane.
            Według mnie te kilkaset tysięcy aut na ulicach to nie są auta osób jadących 15 km.
            Szacuję że te 15 km to jeździ 5000 osób czyli jakieś 3 % aut w ruchu.
            Zatem pozostałe 97% powoduje ze centrum jest zakichane.
            Niedługo będzie zapchane i albo będziesz brała 90 minut na dojazd , albo zmienisz pracę.Jest jeszcze 3 ewentualność czyli KZ ale ta chyba cię nie interesuje.


            >a czeka na mnie małe dziecko z opiekunka.
            Na każdego coś czeka gdyby w MPK nie jeździło codziennie pól miliona ludzi a wszyscy by się przesiedli na auta to musiałabyś zatrudnić dwie opiekunki.



            Na row
            > ery i inne tego typu głupoty po prostu nie mam czasu,
            A to głupota z twojej strony bo idę o zakłada ze auta nie uzywasz tylko do ajzdy do rpacy an dystansie 15 km.
            Gdybym korzystał tylko z auta to pewnei też bym miał tak mało czasu ajk ty.
            Ciekw jestem dlaczego anzywasz rower i inne srodki lokomocji głupimi a wolisz tracić godzinę (jak dobrze pójdzie) w aucie.
            Zresztą twoje zdanie jest mało miarodajne bo tracisz tylko godzinę na przejechanie 30 km i to przez centrum.
            Są dni gdy przez godzinę przejeżdża się 2-3 km.
            Na zachodzie widuje 70 letnie bacie na skuterach. W Polsce widuję nie starsze panie niż 60-letnie na skuterach.
            No ale może jesteś bliska tego wieku lub jesteś chora lub jesteś inwalidką i masz przystosowane auto. Za mało tracisz jeszcze czasu w korkach i dlatego rower i inne środki wydaja cie się głupotą. Pewnie wolisz tracić czas w siłowni niż na rowerze ale to jest właśnie głupotą.
            Oczywiście rower nie jest dla ciebie bo sprawdza się najlepiej do 5-6 km ale w korkach może się sprawdzić lepiej niż auto an dystansie 15 km bo bez silniczka elektrycznego przy odrobinie wprawy można przejechać 15km w 40-45 minut.
            Ze wspomaganiem elektrycznym w 25 minut.

            > i co niby miałbym jechać
            > na szpilkach i garsonce na rowerze. Postukaj się w ten mały móżdżek!!!
            Załóż suknię ślubną i każ się innym stukać w móżdżek że każą ci do ślubu też rowerem czy skuterem jechać.
            Ciekaw jestem jak ci się w tych szpilkach korzysta z pedałów w aucie.
            Jadąc 15 km to można centrum ominąć.
            • Gość: Aisha.666 Puchatek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.05.11, 22:10
              Naprawdę masz bardzo mały rozumek może mniejszy od Puchatka. Sama jazda samochodem zabiera mi 15 min ale musze dojść do samochodu a przed wyjście porozmawiać z opiekunką i ustalić plan zajęć dla dziecka..
              A poza tym praca nie rozpoczyna się od wejścia przez drzwi firmy tylko należy się do niej przygotować.... Widać że nie pracujesz i nie masz dzieci...
              Autobus którym ewentualnie mogłaby jechać jedzie od mojego pod moją firmę 1,5 godziny i co ty za brednie opowiadasz o komunikacji miejskiej. Jest brudny i śmierdzący, jak by była jak w Kopenhadze to można by rozmawiać że coś jest....
              Widziałeś 60 letnie staruszki na skuterach w zimie... bo ja nawet w lecie nie widziałem.. no może na motorach ale były to amerykanki..
              A w szpilkach bardzo wygodnie się prowadzi samochód, widać że nigdy nie widziałaś kobiety tylko same małolaty które nawet w szpilkach chodzić nie umieją ....
              Moje kondolencje dla małego móżdżku..
              • Gość: benek Re: Puchatek IP: *.e-wro.net.pl 13.05.11, 10:23
                > Naprawdę masz bardzo mały rozumek może mniejszy od Puchatka. Sama jazda samocho
                > dem zabiera mi 15 min ale musze dojść do samochodu a przed wyjście porozmawiać
                > z opiekunką i ustalić plan zajęć dla dziecka..
                Tak znamy wady auta w tym to ze trzeba do neigo dojść , przygotować go do jazdy a po przyjedzie do celu znaleźć miejsce parkingowe.
                To zbiera często więcej czasu niż sama jazda .
                Nie wiem dlaczego do czasu jazdy dodajesz czas rozmowy z opiekunka , ale Puchatki tak mają.


                > A poza tym praca nie rozpoczyna się od wejścia przez drzwi firmy tylko należy s
                > ię do niej przygotować.... Widać że nie pracujesz i nie masz dzieci...
                Akurat mniej teraz pracuję bo opiekuje się dziećmi.
                Wolę im to dać niż polegać na opiekunce.
                Mam zawód który mogę wykonywać o dowolnej porze a od czasu wynalezienia komórek nie muszę przesiadywać pod telefonem w firmie.
                Jak sama zauważyłaś po przyjeździe do firmy mamy czas na przygotowanie się do pracy.Jedni piją kaw e inni pala papierosa, inni poprawiają makijaż. Jest czas aby w toalecie zmienić ubranie ze sportowego na służbowe przy okazji korzystając z dobrodziejstwa wody nie trzeba mieć prysznica.Wystarczy umywalka i szmatka oraz trochę kosmetyków.
                Takie orzeźwienie przydaje się nawet po jeździe 30-60 minut w korkach do pracy.


                > Autobus którym ewentualnie mogłaby jechać jedzie od mojego pod moją firmę 1,5 g
                > odziny i co ty za brednie opowiadasz o komunikacji miejskiej.
                Komunikacja miejska służy rowerzystom tylko wtedy gdy leje lub pada śnieg.
                To jakieś 2 miesiące w roku, a ci co lubią jazdę po śniegu przesiadają się na MPK tylko kilkanaście razy.
                Zawsze też można skorzystać z auta bo nie ma obowiązku jazdy rowerem.
                Trudno jechać podczas ulewy jak ktoś musi porządnie w pracy wyglądać.
                Lepiej pomyśl dlaczego KZ jedziesz 1,5 godziny te 15 km drogi Puchatku.
                My nie krytykujemy wspaniałego wynalazku jakim jest auto bo ja autem przejechałem grubo ponad pól miliona km.
                Dostarczam towar do swej firmy autem choć zdarzało się ze drobne ilości dostarczałem awaryjnie rowerem lub skuterem.
                My krytykujemy idiotów pchających się w największe korki jeszcze ej wydłużając co prowadzi do tego ze MPK która powinna jeździć szybciej dzięki wydzielonym torowiskom i buspasom jedzie 15km przez 1,5 h czyli z prędkością 10km/h.
                Ale rower jest lekarstwem na auta i MPK bo można jechać 3 razy szybciej niż ten twój autobus.
                Bo rower nie służy do jazdy tylko do
                OMIJANIA KORKÓW i unikania stresu z brakiem miejsc parkingowych.
                Tam gdzie nie ma korków np na wsi i peryferiach auto bije rower na głowę.



                >Jest brudny i śmi
                > erdzący, jak by była jak w Kopenhadze to można by rozmawiać że coś jest....
                Nie byłem w Kopenhadze ale ostatnio koleżanka przyjechała i zdawała mi długą relację.
                Za to byłem w większości krajów europejskich i widzę zmiany jakie tam zachodzą.
                Tam już okres zauroczenia autem mają już za sobą.
                U nas też to będzie bo nie ma innej drogi.

                > Widziałeś 60 letnie staruszki na skuterach w zimie... bo ja nawet w lecie nie w
                > idziałem.. no może na motorach ale były to amerykanki..
                Co to za zimy mamy w ostatnich latach?
                Tak widywałem takie staruszki ze nie moglem się nadziwić ze się nie boja na skuterach jeździć.
                W Polsce też zwracam uwagę na starsze panie na skuterach, no ale ze skuterów u nas mało to i ten wynik nie jest częsty.

                > A w szpilkach bardzo wygodnie się prowadzi samochód,
                Wiem ze wygodnie.
                Ja tylko pisałem o statystykach wypadków .
                W sytuacji stresu złe obuwie powoduje ze źle się operuje pedałami.
                Przekonasz się o tym w sytuacji krytycznej.

                >widać że nigdy nie widzia
                > łaś kobiety tylko same małolaty które nawet w szpilkach chodzić nie umieją ....
                >
                Ależ ja nie mówię ze szpilki nie nadają się do chodzenia ale do jazdy.
                Widze pewneą analogie w tym ze nei widzisz rznicy w kierowaniu w szpilkach jak i w wygodnym obuwiu z tym ze w rowerze widzisz tylko wady a nie widzisz zalet i podobnie w aucie nei widzisz wad a tylko jedną zaletę ze się nie pocisz.
                Widocznie masz co wypacać :)
                Przyznaj sie .
                Jak nie jedziesz do pracy i nie masz garsonki i szpilek to kiedy ostatnio jechałaś rowerem?
                kiedy ostatnio biegałaś czy chodziłaś na siłownie i czy też biegasz w wygodnych szpilkach ?
                Trzeba umeić korzystać z rzeczy.
                Szpilki nie nadaja sie na każda trasę i czynnosc.
                Podobnie jest z autem.Ono ma swoje przeznaczenie i trzeba umiec z auta korzystać tam gzie jest niezastąpione.
                Zycie pokazuje ze z każdym rokiem auto w centrum traci sens.
                Co miasto robi jak widzi ze kierowcy są na tyle głupi ze pchają się w korki do centrum ?
                Skoro nie nadarza z inwestycjami to wyrzuca ruch z centrum aby nie stanęło całkowicie.
                Kierowcy nie rozumieją ze to dla ich dobra.
                Są ludzie którzy muszą do centrum jechać autem i jeśli wyrzuci się stamtąd tych co nie muszą, to będzie łatwiej do neigo dotrzeć.
                Zauważ, ze nikt ci nie zabrania jechać 15 km do pracy bo kto tyle jedzie zwykle nie pracuje w centrum.
                Wywala się auta z centrum a ty musisz się nauczyć jak centrum omijać.
                Przejedziesz 17-18 km zamiast 15 , ale pojedziesz szybciej.


                > Moje kondolencje dla małego móżdżku..
                Mój móżdżek jest na tyle duży ze już kilka lat temu przewidziałem, że Wrocław dotkną zmiany. Dlatego zacząłem przyzwyczajać się do innych środków a nie tylko do auta, i dlatego mniej boleśnie te zmiany odczuję.
                Puchatku aut przybywa kilka % co roku a ulic nie rpzybywa nawet promila.
                Rusz móżdżkiem i zastanów się co sie dzieje jak do szklanki z otworkiem w dnie wlewasz wiecej wody niż zdoła w tym czasie wylecieć dołem.
                Dochodzi do przepełnienia i wylewania poza naczynie w miejscach w których sobie nie życzysz.
                podobnei jest z systemem komunikacji.
                Gdy jest na 90-100% to jakoś działa ale gdy aut będzie 100.001% w stosunku do przepustowości ulic następuje lawinowa reakcja jak przewracających się kostek domina.
                Ludzie uciekają z korka korkując boczne ulice.
                Gdy auta jadą w korku dwa razy wolniej przepustowość spada o 50 % i reakcja łańcuchowa przyspiesza.
                Wiesz dlaczego na zachodzie jak jest korek zamyka się ulice za korkiem ?
                Bo kierowcy lubią korki i jak stado kier-owiec a raczej kier-baranów jadą aby je powiększyć.
                Rekordowe korki jaki znam z Ameryki Południowej i Europy miały 650-800 km.
                Myślisz ze na rower się przesiadłem dla przyjemności ?
                Prowadząc firmy miałem dość stania w korkach po 16 godzin dziennie.
                Wiesz ile potu w korkach wylałem ?
                Ale nei zrozumiesz jak nie spróbujesz.
                To jak opisywanie ze ogień parzy .
                Spróbujesz , pojmiesz o czym mówię.
                15km to nie problem bo montujesz do roweru silniczek elektryczny i jedziesz z prędkością 35-55 km/h bez wysiłku czyli pocenia, ale te szpilki o których pisałaś to problem komunikacyjny nie do przeskoczenia.
                Wiesz jak się dyskutuje o rowerach to najwięcej mają do powiedzenia ci co jeżdżą 15 km do pracy i ci co woza drabiny.
                Oni nie rozumieją ze rower nie jest dla wszystkich tak jakby byli Puchatkami.

                Rower nie jest dla tych co mają hemoroidy lub tych co wszędzie muszą w szpilkach.
                Bo gdzie niby na rowerze te szpilki schować skoro w bagażniku auta się nie mieszczą?
            • Gość: Aisha.666 Brak potu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.05.11, 22:44
              Benek, skoro pocisz się bardzo mało to znaczy że jesteś chory na łuszczyce.... może idź do lekarza zamiast tkwić przed komputerem..
              Poza tym To czy ktoś lubi jeździć po brudnych ulicach czy przebywać w czystej klimatyzowanej siłowni to sprawa gustu, a gust jak wiadomo nie podlega dyskusji.
              • Gość: benek Re: Brak potu IP: *.e-wro.net.pl 13.05.11, 11:10
                > Benek, skoro pocisz się bardzo mało to znaczy że jesteś chory na łuszczyce....
                Niemożliwe.
                Robiłem ostatnio dokładne badania i okazało sie ze jestem zdrowy jak ryba.
                Jak się lekarz pytał czy jestem sportowcem odpowiedziałem ze to dzięki rowerowi.


                > może idź do lekarza zamiast tkwić przed komputerem..
                Mam lekarza w domu i też dużo jeździ rowerem.
                Nie rozumiem po co te złośliwości.
                Moje tęgie koleżanki jak zobaczyły jaką mam wysportowana szczupłą żonę, też zaczęły jeździć rowerami.
                Wielu mich kolegów którym pokazałem 10 lat temu rower dziś mi dziękują .
                Inni co nie mogą rowerem jeździć mówią ze tego żałują.
                No ale zawsze można pojeździć po pracy.
                Można tez coś zrobić dla dziecka .
                Mam nadzieję, że twoja opiekunka zna zalety roweru ?


                > Poza tym To czy ktoś lubi jeździć po brudnych ulicach czy przebywać w czystej k
                > limatyzowanej siłowni to sprawa gustu,
                Znowu masz klapki na oczach.
                Nie masz pojęcia ze rowerzyści omijają ulice i jeżdżą po terenach zielonych.
                A na siłownię chodzą bo nie szanują swojego czasu i portfela.
                Robią na siłę to co inni robią przy okazji czerpiąc przy tym wiele przyjemności.
                Jak toś woli zamkniecie w aucie na śmierdzącym asfalcie wąchając wyziewy rury wydechowej auta przed nim to jego sprawa.
                Jak ktoś woli zamiast po parku męczyć się wśród spoconych śmierdzących ( to twoja opinia) ciał, to również jego wybór.
                Kto stoi w korkach to tez sam wybiera.
                Kto znajduje pracę 15 km od domu to też jego sprawa ale musi zrozumieć ze niedługo dojazd będzie dla niego problemem.
                Zycie nie kończy się jednak na pracy i człowiek potrzebuje się przemieszczać nie tylko do niej.
                Aby autobusy nie jeździły 15km przez 1,5 h , model komunikacji musi się zmienić.

                Metro jest na razie poza zasięgiem.
                MPK bardzo drogie choć i tak tańsze od dróg.
                Rowery to olbrzymi potencjał za śmiesznie niskie pieniądze.

                >a gust jak wiadomo nie podlega dyskusji.
                JA się kieruję rozumem a nie gustem.
                Auto nie musi być piękne, ale musi gwarantować sprawne poruszanie.
                Jeśli tej roli nie spełnia to oczywiste ze gmina musi brać z zachodnich sprawdzonych wzorców.
        • Gość: WK Re: Dla mnie piiiii piiii bomba- zwałszcza: IP: 156.17.73.* 12.05.11, 13:02
          Gość portalu: benek napisał(a):
          > Wymieniasz wady naszego miasta spowodowane nadmiernym inwestowaniem w drogi.
          NADMIERNYM? Możesz mi pokazać jakąkolwiek ukończoną kompletną inwestycję drogową w naszym mieście? Popatrz na plan tejże Kopenhagi - jest autostrada obsługująca cały tranzyt, są obwodnice (a ruch przecież znacznie mniejszy niż u nas); we Wrocławiu będziemy mieli AOW, gdyż na szczęście jest ona budowana przez państwo a nie przez nasz "znakomity" samorząd (ten buduje obwodnicę śródmiejską już od 30 lat).

          > na tysiąc mieszkańców przypada tam około 300 samochodów, podczas gdy w
          > e Wrocławiu 460
          To jest SKUTEK braku KZ. Wszyscy znajomi, którzy wyprowadzili się na peryferie z zamiarem dojeżdżania do pracy KZ, po pewnym czasie dokupili 2. albo i 3. samochód. Bo inaczej nie dali rady funkcjonować w mieście.

          > Właśnie mam interes na drugim końcu miasta i te 8 km przejdę sobie piechotką
          Najwyraźniej nie za wiele masz tych interesów, skoro możesz w ciągu dnia poświęcić 1,5 godziny na spacer no i Twoim interesantom nie przeszkadzają Twoje zakurzone buty :).

          > W efekcie Paryż ma 20.000 mieszkańców na km2 a Wrocław 2000. Kopenhaga 6000.
          I tu napisałeś coś ciekawego. Oczywiście porównanie zagęszczenia centrum Paryża i całego Wrocławia jest bez sensu ale dobrze, że przypomniałeś problem gęstości zaludnienia. Otóż do lat 20. ub.wieku Wrocław (raczej: Breslau) był najgęściej zaludnionym miastem Rzeszy. Po II WŚ został znacznie rozgęszczony ale nie zmieniono praktycznie układu komunikacyjnego, który powstał dla zupełnie innego miasta. Zwłaszcza kompletna obwodnica śródmiejska jest niezbędna aby wyprowadzić miejski ruch międzydzielnicowy z obszaru Starego Miasta i udrożnić na tym obszarze KZ.
          > 56% mieszkańców Kopenhagi jeździ do pracy rowerem a 33% jeździ rowerem w innym
          > celu.
          Wyobrażasz sobie we Wrocławiu tylu rowerzystów między TIRami? Bo na chodnikach się już nie zmieszczą. Poza tym, tam nie ma takich mroźnych zim. Wątpię czy przy -15st.C nadal 56% jechałoby rowerem.
          • Gość: benek Re: Dla mnie piiiii piiii bomba- zwałszcza: IP: *.e-wro.net.pl 13.05.11, 12:29
            > Gość portalu: benek napisał(a):
            > > Wymieniasz wady naszego miasta spowodowane nadmiernym inwestowaniem w dro
            > gi.
            > NADMIERNYM? Możesz mi pokazać jakąkolwiek ukończoną kompletną inwestycję drogow
            > ą w naszym mieście?
            Ze względu na ogromne koszty i wielosć inwestycji większość z nich nie jest skończonych.
            Przykładowo AOW która miała kosztowac 1,6-1,9 mld kosztuje 4 a ozawyzanie kosztów potwierdziła niedawna kontrola NIK.
            Wrocław inwestuje w altanie dziur bo ruch tak się zwiększa , że tempo przybywania dziur się zwiększa.
            Miasta nie stać na odśniezanie.
            Kraków ma 200 pługopiaskarek a Wrocław 35.
            Wrocław wydał na drogi najwięcej z miast Polskich a mimo to korki mamy na 3 miejscu wśród miast europejskich i ciągle rosną.
            Oddanie OŚ i AOW miało radykalnie zmniejszyć korki w mieście.
            Na razie zwiększyły a po skończeniu AOW pewnie trochę zmniejszą ale potem będą wzrastać dalej w starym tempie.
            Skoro zapadają sie ulice to nei am kasy na budowę nowych.
            Złapali się za głowę po wpakowaniu kilku miliardów w drogi i zaczęli się zastanawiać czy to nie błędne koło.
            Wymyślili żeby ciężarówki wyrzucić z miasta albo aby na nich zarabiać.

            >Popatrz na plan tejże Kopenhagi - jest autostrada obsługują
            > ca cały tranzyt, są obwodnice (a ruch przecież znacznie mniejszy niż u nas);
            TIRy w mieście to mit.
            Owszem niszczą ale korkują tylko kilka relacji.
            Problemem nie są korki a brak miejsc parkingowych i nie chodzi tylko o centrum bo auta nie mieszczą się już na osiedlach.

            >we
            > Wrocławiu będziemy mieli AOW, gdyż na szczęście jest ona budowana przez państw
            > o a nie przez nasz "znakomity" samorząd (ten buduje obwodnicę śródmiejską już o
            > d 30 lat).
            >
            Ale będzie płatna i ratunkiem będą opłaty za tranzyt przez miasto (ulice krajowe).

            > To jest SKUTEK braku KZ. Wszyscy znajomi, którzy wyprowadzili się na peryferie
            > z zamiarem dojeżdżania do pracy KZ, po pewnym czasie dokupili 2. albo i 3. samo
            > chód. Bo inaczej nie dali rady funkcjonować w mieście.
            Bo jest przyzwolenie na parkowania na trawnikach i zakazach.
            Bo UM tłumaczy się od lat ze z winy PKP nie może się z nią dogadać.
            Bardzo wygodne tłumaczenie.

            > > Właśnie mam interes na drugim końcu miasta i te 8 km przejdę sobie piecho
            > tką
            > Najwyraźniej nie za wiele masz tych interesów, skoro możesz w ciągu dnia poświę
            > cić 1,5 godziny na spacer no i Twoim interesantom nie przeszkadzają Twoje zaku
            > rzone buty :).
            >
            tak mam mało interesów za to dobre.
            Tak życie nie kończy się na pracy i mogę poświecić 1,5 godziny na spacer .
            Dzięki temu po południu nie muszę spacerować bo się naspaceruję rano.
            Pracę mogę wykonać po południu zatem jestem wolnym człowiekiem bo sam wybieram czas an spacery np kiedy mam ochotę lub jest pogoda.
            Moim interesantom nie przeszkadzają zakurzone buty bo oni są normalni i im się buty tez kurzą.
            łaczę spacer z interesem .
            Rozumiesz ile czasu oszczędzam ?Nie patrz na stratę 1,5 godziny.
            To rachunek ciągniony.
            Ładuję akumulator i biorę dziecko na spacer.
            Przy okazji docieram tam gdzie i tak musiałbym dojechać autem aby uzupełnić towar.
            Oczywiście chodzi o materiały pomocnicze bo nie jadę po worki z cementem.
            Co to jest 1,5 h skoro ludzi godzinę tracą na siłowni a drugą na dojazdy ?

            > > W efekcie Paryż ma 20.000 mieszkańców na km2 a Wrocław 2000. Kopenhaga 60
            > 00.
            > I tu napisałeś coś ciekawego. Oczywiście porównanie zagęszczenia centrum Paryża
            > i całego Wrocławia jest bez sensu ale dobrze, że przypomniałeś problem gęstośc
            > i zaludnienia. Otóż do lat 20. ub.wieku Wrocław (raczej: Breslau) był najgęście
            > j zaludnionym miastem Rzeszy. Po II WŚ został znacznie rozgęszczony ale nie zmi
            > eniono praktycznie układu komunikacyjnego, który powstał dla zupełnie innego mi
            > asta.
            Jednak dopóki nie było nadmiaru aut układ był sprawny.

            >Zwłaszcza kompletna obwodnica śródmiejska jest niezbędna aby wyprowadzić
            > miejski ruch międzydzielnicowy z obszaru Starego Miasta i udrożnić na tym obsza
            > rze KZ.
            Jak widać presja miejscowych kierowców była większa niż potrzeby tranzytu.
            Dutkiewicz na łataniu dziur zbijał kapitał polityczny a ja czekałem kiedy go kierowcy za to powiesza ( gdy staną).
            Wrocław nie robił żadnych analiz dotyczących tranzytu czy preferencji przemieszczania się mieszkańców.
            Dopiero w tym roku zakupują liczarki pasażerów bo nic nie wiedzą.
            Miasto nie wie czy potrzebny mu most wschodni i czy będzie go budować czy zrobi to prywatna firma i będzie brać myto.
            Miasto robiło problemy marszałkowi z obwodnica wschodnia np nie chciało dołożyć 10 mln do dokumentacji.
            Miasto nawet dziś nie wie co się stanie jak otworzą AOW i czeka aby naocznie zobaczyć.
            UM nie ma odwagi powiedzieć mieszkańcom Biskupina ze będzie ciągnąc OŚ.
            Maisto zmieniło wyjazd z Solnego w Ruską zamiast w Kiełbaśniczą i wiceprezydent zrobił w gacie i obiecuje kierowcom że nic więcej nie będą zamykać i to długo.
            Miasto zamknęło Włodkowica ale aby tam wjechała betoniarka SM musiała kierować ruchem na ulicy bez ruchu.
            To są pozorowane działania .
            Zobaczymy czy ten wyjazd nie był tylko dla zachowania pozorów ale z komentarza uczestników wynika ze pojechali tam sprawdzić czy dobrze zrobili sic!
            A co zrobili ?
            Wpuścili rowerzystów w niezaklejone torowisko na Ruskiej i przesunęli auta z kontrapasa na chodnik.
            Po Kiełbaśniczej auta jeżdżą jak jeździły .
            Przybyło tylko kilka słupków na Solnym co jest obciachem bo to powinien załatwić znak.


            > > 56% mieszkańców Kopenhagi jeździ do pracy rowerem a 33% jeździ rowerem w
            > innym
            > > celu.
            > Wyobrażasz sobie we Wrocławiu tylu rowerzystów między TIRami?
            Wyznacza sie pasy dla rowerów i TIRy nie są groźne.
            Tak zrobił Berlin i nie przestał się rozwijać.

            > Bo na chodnikach
            > się już nie zmieszczą.
            Rowery są do jazdy po jezdni.
            Zwykle robi się to wyznaczając buspasy i wpuszczając na nie taksówki i rowery.
            To nic nie kosztuje a zachęca do alternatywnej komunikacji bo ta staje się szybsza.


            >Poza tym, tam nie ma takich mroźnych zim. Wątpię czy prz
            > y -15st.C nadal 56% jechałoby rowerem.
            Ale nasi rowerzyści też w zimie nie jeżdżą .20-30% kierowców też w zimie nie odpala auta.
            Nasze zimy wyglądają jak jesień w porównaniu do zim w innych krajach.
            Ostatnia była śnieżna ale to wyjątek
            Mówisz że w Kopenhadze nie ma zimy ?
            link
            Takie same zdjęcia mogę pokazać z Wrocławia .
            W zimie się też jeździ rowerem tylko mniej i krócej.Oczywiście ze jeździ mniej osób ale tylko kilka tygodni.
            W tym czasie przerzucają się na sporty narciarskie.
            Przy minus 15 się nie jeździ ale tej zimy jeździłem przy minus 11.
            Nie z potrzeby a z ciekawości.
            To chyba normalniejsze niż pchanie się na narty w dalekie odludzia w wysokie góry ?
            • Gość: WK To wszystko prawda IP: 156.17.73.* 13.05.11, 13:48
              Może z wyjątkiem porównania klimatu Kopenhagi i Wrocławia - klimat morski z brakiem bardzo niskich i bardzo wysokich temperatur i systematycznymi opadami (brak kurzu!) jest jednak bardziej przyjazny rowerzystom niż kontynentalny.
              Rzeczywiście, wydaje się u nas mnóstwo pieniędzy na drogi ale bez efektu. Przyczyną jest brak systemowego podejścia do rozwiązania problemów komunikacyjnych Wrocławia (innych polskich miast także).
              Wycieczka do Kopenhagi niczego tu nie zmieni, wpierw trzeba zrozumieć uwarunkowania przestrzenne śródlądowego Wrocławia - o niebo trudniejsze niż peryferyjnej Kopenhagi.
              Sam zwykle chodzę po mieście, gdyż - widząc jak jest zarządzane - uznałem, że nie ma sensu mieszkać poza zasięgiem pieszym od centrum. Do 3-3,5 km jestem zwykle szybciej niż tramwaj/autobus/samochód (a przynajmniej czas marszu jest dokładnie przewidywalny).
              • Gość: benek Re: To wszystko prawda IP: *.e-wro.net.pl 13.05.11, 14:57
                > Sam zwykle chodzę po mieście, gdyż - widząc jak jest zarządzane - uznałem, że n
                > ie ma sensu mieszkać poza zasięgiem pieszym od centrum. Do 3-3,5 km jestem zwyk
                > le szybciej niż tramwaj/autobus/samochód (a przynajmniej czas marszu jest dokła
                > dnie przewidywalny).

                Zrobiłem zakład z zoną kto będzie szybciej ona tramwajem poza szczytem czy ja piechotą.
                On jechała około 3-3,5 km a ja skrótem około 2,5 km .
                Byłem w kilkanaście minut,około 1 minuty wcześniej niż ona ( 5 przystanków).
                Na takim dystansie rower jest bezkonkurencyjny i 3-4 razy szybszy.
                Dlatego przed laty jak jechałem autem do centrum to nie ryzykowałem braku miejsca tylko parkowałem 500 metrów dalej bo te 500 m piechotą to 5-6 minut.
                Dziwie się biegającym po nocach dlaczego nie korzystają ze sportu jakim jest rower (do pracy).
                Najśmieszniejsi są ci pedałujący w siłowniach lub w domu.
                Nie pojmuję jak można w szczycie jechać do centrum autem 1,5-2 km.
                • Gość: Aisha.666 Re: To wszystko prawda IP: *.static.korbank.pl 13.05.11, 17:06
                  Skoro czegoś nie pojmujesz to o tym nie dyskutuj ....
    • radeberger Re: Wrocławscy urzędnicy pojechali na rowery do K 09.05.11, 19:00
      Kopehaga:
      - powierzchnia 88,25 km²
      - metro - 21 km

      Wrocław:
      - powierzchnia 293 km²
      - metro... jakie metro?

      Może tutaj władze miejskie mają jakiś błyskotliwą myśl przewodnią?
      • Gość: Łoś_bimbacz Biuro Podróży eksPO-tour reaktywacja? IP: *.ip.netia.com.pl 09.05.11, 19:04
        > Może tutaj władze miejskie mają jakiś błyskotliwą myśl przewodnią?

        Zwidzimy, usss sprawdzimy jeszcze Amsterdam, Bruksele i inne miasta, bo co?
        • pleple.pl A Ty wiesz, ile rowerów jest 09.05.11, 19:07
          w Chinach czy Indiach?

          A o ile droższe bilety i sam pobyt?
          • Gość: Łoś_bimbacz Re: A Ty wiesz, ile rowerów jest IP: *.ip.netia.com.pl 09.05.11, 19:10
            w Chinach czy Indiach?
            >
            > A o ile droższe bilety i sam pobyt?

            cicho bądź:)))
            • pleple.pl Mam pomysła- 09.05.11, 19:17
              zasponsorujmy wyjazd JNP & S-ka na baaaardzo Daleki Wschód. Oczywiście pod warunkiem, że na rowerach pojadą. Przewodnika ( pod osobą Generała Rowerowego ) już mają. I na Forum będzie spokojniej, jeśli Benki i Merole się załapią.

              • Gość: white jack Re: Mam pomysła- IP: *.ssp.dialog.net.pl 09.05.11, 22:51
                Bardzo bym prosił szanowną Gazetę aby zrobiła małe śledztwo czym urzędnicy jeżdżą do pracy. Podejrzewam że taki artykuł cieszył się będzie dużym zainteresowaniem.
                • tbernard Re: Mam pomysła- 10.05.11, 08:49
                  > Bardzo bym prosił szanowną Gazetę aby zrobiła małe śledztwo czym urzędnicy jeżd
                  > żą do pracy. Podejrzewam że taki artykuł cieszył się będzie dużym zainteresowan
                  > iem.

                  Do kompletu wypadało by jeszcze podać jakimi środkami transportu dojeżdżają pracownicy Gazety.
              • Gość: benek Re: Mam pomysła- IP: *.e-wro.net.pl 10.05.11, 10:14
                > zasponsorujmy wyjazd JNP & S-ka na baaaardzo Daleki Wschód.
                Za dużo wydajesz na benzynę aby sponsoring robić.

                >Oczywiście pod waru
                > nkiem, że na rowerach pojadą.
                Akurat Rosja i Białoruś jeszcze bardziej zapóźnione są cywilizacyjnie i jazda rowerem nie jest dobrym pomysłem. Ale w Azji można spotkać Anglików którzy przyjechali rowerem.
                Co ciekawe są śmiałkowie którzy pustynie przejeżdżają no ale rower daje wiele zapału.

                > Przewodnika ( pod osobą Generała Rowerowego )
                ????
                Będą jechać Grota Roweckiego

                > już
                > mają. I na Forum będzie spokojniej, jeśli Benki i Merole się załapią.
                He he , tobie najwyraźniej spokój by pomógł.
                Nie byłem za Uralem i nie wiem jak tam jest. Ale wrócił mój kumpel który kilkanaście lat organizował wycieczki po Syberii i Azji.
                Mam nadzieje ze opowieści będą zajmujące i nie mówię, że się nie wybiorę.
                Z takim człowiekiem który zna wiele dialektów, i zwyczajów nie zginę.
                Może nawet ogłoszę nabór na wyprawę.
                Buduję dla żonki rower elektryczny napędzany ogniwami słonecznymi , bo ona nie ma tyle energii co ja, to będzie jak znalazł na nasłonecznione bezkresy Azji.
                Jak wrócę mam nadzieję że Wrocław będzie bardziej przypominał Kopenhagę niż Pekin.

                Pozdrowerawiam amatora węglowodorów alifatycznych.
                Mi się auto znudziło w latach 90-tych jak jak coraz wolniej się jeździło.
                Jak stałem w korkach czułem się jakbym był idiotą który sam się w nie wepchał.
                Teraz patrzę na innych jak na idiotów.
                No ale gdzieś idiotów trzeba zamykać.
                Lepsze auto niż szpital.
                Oczywiście nie każdy w aucie to idiota, ale wyraźnie widać że stopień zidiocenia z roku na rok rośnie i niedługo idiotów za kółkiem będzie więcej niż normalnych kierowców a to zaczyna być niebezpieczne.
          • Gość: benek Re: A Ty wiesz, ile rowerów jest IP: *.e-wro.net.pl 10.05.11, 09:45
            > w Chinach czy Indiach?
            >
            > A o ile droższe bilety i sam pobyt?

            Akurat od Chin można by się uczyć odgradzania z aut.
            Władze wpadły tam w panikę jak 4 mln aut zablokowały Pekin i rozpoczęto na gwałt budowę dróg rowerowych.
        • Gość: benek Re: Biuro Podróży eksPO-tour reaktywacja? IP: *.e-wro.net.pl 10.05.11, 09:42
          > Zwidzimy, usss sprawdzimy jeszcze Amsterdam, Bruksele i inne miasta, bo co?

          Tobie tez by się przydało ale czy twoje auto tyle wytrzyma czy uschnie z tęsknoty ?
          Właśnie wczoraj oglądałem Amsterdam.

      • Gość: pepik Re: Wrocławscy urzędnicy pojechali na rowery do K IP: *.dynamic.chello.pl 09.05.11, 23:58
        I to porównanie świadczy o myśleniu którego w Polsce brak i już nie uratujemy tam. tam na znacznie mniejszej powierzchni mieszka znacznie więcej ludzi, dlatego miasto żyje a samochody są niepotrzebne. A te liczby tylko pokazują jakie nasze miasto jest rozlane, i proszę, jakie generuje to problemy komunikacyjne.

        A metro, mam nadzieję, że nie sugerujesz potrzeby jego budowy we Wrocławiu, co jest kompletna bzdurą? ;)
        • radeberger Re: Wrocławscy urzędnicy pojechali na rowery do K 10.05.11, 00:19
          Gość portalu: pepik napisał(a):

          > A metro, mam nadzieję, że nie sugerujesz potrzeby jego budowy we Wrocławiu, co
          > jest kompletna bzdurą?
          ;)

          Says who?

          Wrocław 2159 os./km²
          Hamburg 2372 os./km²
          Rzym 2144 os./km²
          Stuttgart 2985 os./km²
          Nürnberg 2702 km²

          Prawda - większość miast posiadających metro ma większą gęstość - ale kiedy wg. ciebie jest czas by zacząć budować? Kiedy przekroczymy gęstość Tokio?
          • tbernard Re: Wrocławscy urzędnicy pojechali na rowery do K 10.05.11, 09:04
            > Prawda - większość miast posiadających metro ma większą gęstość - ale kiedy wg.
            > ciebie jest czas by zacząć budować? Kiedy przekroczymy gęstość Tokio?

            Warunek konieczny, to utrata niepodległości, chociaż bardzo chciałbym się przekonać, że nie mam racji. A co do metra, to na razie niechby zabrano się za tworzenie SMK wykorzystując istniejącą infrastrukturę. To co dzieje się z Dworcem Świebodzkim, jego otoczeniem i zmarnowanymi możliwościami woła o pomstę do nieba.
          • Gość: benek Re: Wrocławscy urzędnicy pojechali na rowery do K IP: *.e-wro.net.pl 12.05.11, 16:37
            > Prawda - większość miast posiadających metro ma większą gęstość - ale kiedy wg.
            > ciebie jest czas by zacząć budować? Kiedy przekroczymy gęstość Tokio?

            Wtedy kiedy będą zapewnione potoki .
            Gdzie chciałbyś wozić ludzi z Leśnicy na Stadion Olimpijski ?
            Czy znasz szacunkowe koszty metra ?
            Wiesz ze koszt przewiezienia pasażera metrem oscyluje w wysokości 10 zł przy cenie biletu 2 zł ?
            Czy wiesz ze we Wrocławiu ludzie nie mają ciepłej wody ?
            Czy wiesz że nie mają kanalizacji a kupy wożą szambowozami a spora cześć, ludzi spuszcza nieczystości do rowów ?
            Wiesz ze nie mamy nawet wysypiska śmieci i wozimy je do Strzelina i Lubina ?
            Wiesz ze od wojny nie otynkowaliśmy kamienic, a większość ulic trzyma się kupy dlatego że Niemcy 150 lat temu dobrze kostkę układali ?
            Wszytko co ostatnio powstało zostało zbudowane na kredyt.
            Trzeba teraz 15-20 lat kredyty spłacać i nikt nawet nie pomyśli o metrze.
            Aby metro jeździło kierowcy by osiwieli tyle byłoby wykopków.
            Potem musiałbyś zrobić zakaz wjazdu autem do centrum aby zmusić ludzi do jazdy metrem.
            • radeberger Re: Wrocławscy urzędnicy pojechali na rowery do K 12.05.11, 22:05
              Gość portalu: benek napisał(a):

              > Czy wiesz ze we Wrocławiu ludzie nie mają ciepłej wody ?
              > Czy wiesz że nie mają kanalizacji a kupy wożą szambowozami a spora cześć, ludz
              > i spuszcza nieczystości do rowów ?
              > Wiesz ze nie mamy nawet wysypiska śmieci i wozimy je do Strzelina i Lubina ?

              Za to mamy Stadion (na krechę, ale zawsze). "Grzechem byłoby się nie zadłużać", czyż nie?

              > Wiesz ze od wojny nie otynkowaliśmy kamienic, a większość ulic trzyma się kupy
              > dlatego że Niemcy 150 lat temu dobrze kostkę układali ?

              "Dajcie Polakom rządzić, a sami się wykończą." Otto von Bismarck
        • Gość: benek Re: Wrocławscy urzędnicy pojechali na rowery do K IP: *.e-wro.net.pl 10.05.11, 10:24
          > I to porównanie świadczy o myśleniu którego w Polsce brak i już nie uratujemy t
          > am. tam na znacznie mniejszej powierzchni mieszka znacznie więcej ludzi, dlateg
          > o miasto żyje a samochody są niepotrzebne.
          U nas w centrum też może żyć i tez samochody mogą być tam niepotrzebne bo w centrum mamy podobne niezadeszczenie ludności .



          > A te liczby tylko pokazują jakie nas
          > ze miasto jest rozlane,
          Typowe jak na dużą wioskę.
          kiedyś kolej komunikowała odległe osiedla to ej włączyli w 1928 roku w granice miasta.
          Teraz wam sie metro marzy ?
          Po co i dla kogo ?
          Dla uzależnionych od aut


          >i proszę, jakie generuje to problemy komunikacyjne.
          >
          Akurat rozstrzelenie miasta łagodzi problemy komunikacyjne .
          Problemy są tylko w centrum ale to żadne problemy.
          Wystarczy centrum zamknąć dla aut i problem korków i braku miejsc parkingowych zniknie.
          Jakie problemy pozostaną ?
          Pewnie chodzi o konieczność przesiadki z auta na tramwaj lub autobus w odległości 1500 m od centrum.
          Ale te 1500m można przejść w kwadrans gdyby KZ padła.

          > A metro, mam nadzieję, że nie sugerujesz potrzeby jego budowy we Wrocławiu, co
          > jest kompletna bzdurą? ;)
          Jak to mówi kierowca to nie jest to bzdura tylko sposób patrzenia.
          Metro jest potrzebne aby inni się na nie przesiedli, a kierowca wtedy będzie królem szosy.

      • tbernard Re: Wrocławscy urzędnicy pojechali na rowery do K 10.05.11, 08:50
        > Kopehaga:
        > - powierzchnia 88,25 km²
        > - metro - 21 km
        >
        > Wrocław:
        > - powierzchnia 293 km²
        > - metro... jakie metro?
        >
        > Może tutaj władze miejskie mają jakiś błyskotliwą myśl przewodnią?

        znana jest w tej materii ta myśl od dawna: NIEDASIE
        • Gość: nexus Re: Wrocławscy urzędnicy pojechali na rowery do K IP: *.technologpark.net 10.05.11, 11:09
          W dzisiejszych czasach praktycznie nie ma rzeczy, których nie da się zrobić. Jakbyś napisał "Nie stać nas" to już byłoby bliższe prawdy, chociaż to i tak marne wytłumaczenie, jak na rzecz, która chyba jako jedyna mogła by sprawić, że komunikacja zbiorowa do czegoś by się nadawała. Poza tym jak nie da się/jest drogo pod ziemią zawsze można zbudować kolejki naziemne na estakadach.
          • Gość: benek Re: Wrocławscy urzędnicy pojechali na rowery do K IP: *.e-wro.net.pl 13.05.11, 12:42
            > W dzisiejszych czasach praktycznie nie ma rzeczy, których nie da się zrobić. Ja
            > kbyś napisał "Nie stać nas" to już byłoby bliższe prawdy, chociaż to i tak marn
            > e wytłumaczenie, jak na rzecz, która chyba jako jedyna mogła by sprawić, że kom
            > unikacja zbiorowa do czegoś by się nadawała. Poza tym jak nie da się/jest drogo
            > pod ziemią zawsze można zbudować kolejki naziemne na estakadach.

            Przecież mamy dwie estakady kolejowe bezkolizyjne i co z tego ?
            NIEDASIE
            Są 22 stacje ale nikt na nich nie wysiada.

        • Gość: benek Re: Wrocławscy urzędnicy pojechali na rowery do K IP: *.e-wro.net.pl 13.05.11, 12:40
          > > - metro... jakie metro?
          > >
          > > Może tutaj władze miejskie mają jakiś błyskotliwą myśl przewodnią?
          >
          > znana jest w tej materii ta myśl od dawna: NIEDASIE

          Jak mówił prezydent w wywiadzie dla TV4 : "piłka jest najważniejsza".
          Stadionu ma metro nie da się przerobić, ale skoro stoi koło nieczynnego maślickiego wysypiska to zamiast go burzyć jak to się czasem robi po igrzyskach ( Portugalia , Austria) aby nie generował kosztów, można na nim zrobić wysypisko .
          Kubatura jest zbliżona do sąsiedniego wysypiska, niecka uszczelniona , odwodnienie i dojazdy zapewnione.

    • Gość: mieszkaniecZacisza Re: Wrocławscy urzędnicy pojechali na rowery do K IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.05.11, 19:21
      Ciekaw jestem ile urzędników przyjeżdża do pracy samochodami?

      Najlepiej to poskracać linie autobusów, polikwidować tramwaje i jeszcze na koniec stwierdzić, że przecież nie muszą jeździć raz na 15 minut skoro mogą raz na pół godziny. Aha, no i przy okazji rozkopać jeszcze więcej ulic. Wtedy to już na pewno będziemy szybciej poruszać się po Wrocławiu.

      Ale oczywiście, WSZYSTKO BĘDZIE GOTOWE NA EURO. Nie zdziwi mnie to, że nagle na Euro będzie wielka prowizorka, a po Euro wrócimy do codziennego życia w dziurach i remontach.
    • paul123 Wrocław ... miasto ktorym rzadza idioci... 09.05.11, 20:27
      Pojechali urzednicy do Kopenhagi i co znowu zobaczyli? Rowery. Szkoda ze nie zeszli pod ziemie zobaczyc jak wyglada cos takiego jak metro. Nie wywala sie ludzi z samochodow do rowerow. To zacofanie. Moze jeszcze bryczki konne? Chcialbym zobaczyc dupska tych urzednikow na rowerach w zimie. A teraz do rzeczy.
      1. NAJPIERW METRO
      2. Potem przystanki i wezly przesiadkowe metro-tramwaj lub metro-autobus.
      3. Budowa parkingow dla samochodow - przy nich rowniez wezly przesiadkowe.
      4. Nastepnie rozbudowana siec drog rowerowych z parkingami dla rowerow.
      5. Dopiero teraz zamykanie tras dla samochodow.
      Ale nie. MUSI BYC PO WROCŁAWSKU czyli od DUPY strony.
      • Gość: xwro Re: Wrocław ... miasto ktorym rzadza idioci... IP: *.ssp.dialog.net.pl 10.05.11, 09:27
        To może zacznijmy od prostszych rzeczy ?
        1. Wyłączenie po jednym pasie (na każdej dwupasmówce) dla autobusów (i tramwajów)
        No i mozemy dalej lecieć wg. Twojego rozkładu 1-5.

        I takie pytanie: gdzie planują zamknąć ważną ulicę ? Ciągle się o tym pisze ale nigdy nie podaje się konkretów. Powtarzam: zamknąć a nie ograniczyć. Powtarzam: ważną a nie jakąś śmieszną uliczkę w rynku.
      • Gość: benek Re: Wrocław ... miasto ktorym rzadza idioci... IP: *.e-wro.net.pl 13.05.11, 13:54
        > Pojechali urzednicy do Kopenhagi i co znowu zobaczyli? Rowery. Szkoda ze nie ze
        > szli pod ziemie zobaczyc jak wyglada cos takiego jak metro.

        No ale w Kopenhadze jest 10 razy więcej dróg rowerowych niż długość linii metra.
        Rowery obsługuja całe miasto a metro tylko wąski pas 300-500 metrów od linii, która przecina miasto na pół. Podejrzewam ze większość pasażerów metra dojeżdża do neigo rowerem.

        >Nie wywala sie ludz
        > i z samochodow do rowerow.
        Posłuchaj Gehla to ci powie jak wywalali ludzi z aut na rowery.
        Zaczęli w 1968 roku a metro zbudowali dopiero kilka lat temu.
        Teraz Jan Gehl wywala auta z Manhattanu


        >To zacofanie.
        No do Kopenhagi jestśmy zacofani o 43 lata.

        > Moze jeszcze bryczki konne?
        Przedwczoraj widziałem kilka we Wrocławiu.
        Nawet maja wzięcie.
        Widziałem też wiele riksz rowerowych .

        >Chcialbym
        > zobaczyc dupska tych urzednikow na rowerach w zimie.
        Najlepiej podczas zamieci śnieżnej albo tajfunu.
        Niech najpierw zaczną jeździć w lecie.

        A teraz do rzeczy.
        > 1. NAJPIERW METRO
        Na końcu metro jak obecne środki komunikacji nie dadzą rady.
        Chciałeś metro to nie trzeba było zadłużać miasta na 20 lat na stadion.

        > 2. Potem przystanki i wezly przesiadkowe metro-tramwaj lub metro-autobus.
        Właśnie zrezygnowano z węzła na Suchej.

        > 3. Budowa parkingow dla samochodow - przy nich również węzły przesiadkowe.
        Ale to zadanie prywatnych form a nie gminy.
        Obecne parkingi muszą się najpierw zapełnić czyli stać się rentowne.

        > 4. Nastepnie rozbudowana siec drog rowerowych z parkingami dla rowerow.
        To wymaga niewielkich pieniędzy i powinno być zrobione na początku.

        > 5. Dopiero teraz zamykanie tras dla samochodow.
        > Ale nie. MUSI BYC PO WROCŁAWSKU czyli od DUPY strony.
        O czym ty mówisz ?
        Jakie trasy zamknięto ?
        Wyrzucanie aut parkujących wokół Rynku to nei zamykanie ulic.
        Sam przecież proponujesz parkingi czyli wyrzucenia aut parkujących na ulicy.

        Za dużo pisałeś o potrzebach kierowców a to tylko 1/3 użytkowników dróg.
        Zapóźnienia są w MPK i sieci dróg rowerowych.
        Auta na końcu, bo przez 20 lat inwestowano tylko w drogi.
        • Gość: Antyrower Re: Wrocław ... miasto ktorym rzadza idioci... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.05.11, 00:29
          Co ty ta się Benek przyczepiłeś do tych rowerów, jak lubisz to możesz sobie nimi jeździć ale nie zmuszaj innych do tego co nie lubią... ja tam nigdy nie kupię roweru bo to wydatek bez sensu i nie lubię rowerzystów bo są bez karni i nie znają podstawowych przepisów ruchu drogowego . Taki jeden z drugim nie ma żadnego ubezpieczenia i jak spowoduje wypadek to nawet nie ma od kogo ściągać o odszkodowania. Długo się procesowałem z takim typem o potracenie mnie i mojego psa, ale żałuję że na miejscu nie połamałem mu nóg. Przynajmniej miałbym satysfakcję .
          • Gość: benek Re: Wrocław ... miasto ktorym rzadza idioci... IP: *.e-wro.net.pl 16.05.11, 18:03
            > Co ty ta się Benek przyczepiłeś do tych rowerów,
            Nie przyczepiłem tylko stosuje zamiennie aby wyeliminować wady auta szczególnie na odcinku .
            Poza tym życie nie kończy się an pracy i człowiek potrzebuje pojechać też w inne miejsca w tym i ciekawe.
            Autem przecież nie dojadę tak gdzie dojeżdżam rowerem.
            Weźmy np taki Rynek.
            Jaka to oszczędność czasu jeździć w okolicy Rynku rowerem.
            Większość zakazów i nakazów rowerzystów nie obowiązuje a jeżdżenie tam gdzie znaki nakazują a nie tam gdzie się chce musi być frustrujące.
            Zresztą to widać po twarzach kierowców że w takich miejscach w aucie czuja się tak samo źle jak ja.
            Wielu wozi składaczki brombptona czy podobne w bagażniku i łączy zalety obydwóch środków po to aby wyeliminować ich wady.

            >jak lubisz to możesz sobie nim
            > i jeździć ale nie zmuszaj innych do tego co nie lubią...
            Musiałbym na głowę upaść aby kogoś zmuszać do robienia czegoś czego nie lubi.
            Myślę, że ci którzy myślą że ktoś ich na siłę chce na rower posadzić , musieli na te głowę upaść.

            >ja tam nigdy nie kupię
            > roweru bo to wydatek bez sensu i nie lubię rowerzystów

            Rozumiem

            > bo są bez karni i nie z
            > nają podstawowych przepisów ruchu drogowego .
            A kierowców lubisz bo znają ?
            Zatrzymałeś się kiedyś na zebrze lub przejedzie rowerowym ?
            Przeczytałeś chociaż raz nowy kodeks drogowy ?


            >Taki jeden z drugim nie ma żadneg
            > o ubezpieczenia i jak spowoduje wypadek to nawet nie ma od kogo ściągać o odsz
            > kodowania. Długo się procesowałem z takim typem o potracenie mnie i mojego psa
            > , ale żałuję że na miejscu nie połamałem mu nóg.
            Rozumiem że sprawę przegrałeś skoro taki zły jesteś ?


            >Przynajmniej miałbym satysfakc
            > ję .
            A co pies na to ?
    • Gość: furora Pozdrawiam serdecznie Koło Turystyczne Magistratu! IP: *.internetia.net.pl 09.05.11, 20:40
      Jedyną prężnie działającą jednostkę Ratusza.

      To dokąd jedziecie następnym razem za naszą kasiorkę?
      • Gość: gość potalu Pięknie! IP: *.ssp.dialog.net.pl 09.05.11, 21:11
        Piękna wizja europejskiego kalibru! Trzymam kciuki za powodzenie, i zapraszam wszystkich na rowery, to naprawdę nie boli!
        • pleple.pl Myślisz, że jak się 09.05.11, 21:14
          podliżesz odpowiednio mocno, to Ciebie także na wycieczkę zabiorą lub choćby podkarmią okruszkami z pańskiego stołu?
      • Gość: benek Re: Pozdrawiam serdecznie Koło Turystyczne Magist IP: *.e-wro.net.pl 16.05.11, 18:05
        > Jedyną prężnie działającą jednostkę Ratusza.
        >
        > To dokąd jedziecie następnym razem za naszą kasiorkę?

        Tam gdzie korków mało.
    • Gość: charceż Re: Wrocławscy urzędnicy pojechali na rowery do K IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.05.11, 21:43
      "Przez to, że w mieście uspokojony jest ruch samochodowy, czuliśmy się bardzo bezpiecznie. Nie musieliśmy obawiać się, że ktoś zajedzie nam drogę."

      Dziwne, mi w 8 przypadkach na 10, pierwszeństwo wymuszają inni rowerzyści.
    • Gość: lux Re: Wrocławscy urzędnicy pojechali na rowery do K IP: 80.50.54.* 09.05.11, 22:02

      Elwira Nowak, Monika Kozłowska-Święcone, Anna Sroczyńska, Beata Urbanowicz oraz Daniel Chojnacki znamy więc z nazwiska niekompetentnych matołów z władz miejskich jakimś "cudem" zatrudnionych za publiczne pieniądze

    • spr.polsko Beata urbanowicz!!! 09.05.11, 22:10
      PANI MĄŻ SPRZEDAJE MIASTU SWOJE PRACE ALBO SĄ W MIEJSCU, KTÓRE DLA KAŻDEGO "INNEGO" ARTYSTY SĄ WE WROCŁAWIU NIEDOSTĘPNE ZE WZGLEDU NA ILOŚĆ POZWOLEŃ. A CZĘŚĆ POZWOLEŃ JEST W PANI GESTI!!! PROPONUJĘ O WYŁOŻENIE TANDETNYMI SZKŁAMI PANI MĘŻA ULICY KAZIMIERZA WIELKIEGO I JEJ ZAMKNIĘCIE!!! I
    • Gość: Wrocek Pl. Piłsudskiego? IP: *.adsl.inetia.pl 09.05.11, 22:38
      To ktoś z włodarzy miasta pamięta jeszcze o tym placu? A o obietnice sprzed paru lat o jego remoncie? Teraz to jeden wielki parking i miejsce spożywania trunków alkoholowych zakupionych w jedynym na placu sklepie. Trzeba było wycieczki do Kopenhagi żeby przypomnieć sobie o takim miejscu i mu podobnych.
    • jesterrace Wrocławscy urzędnicy pojechali na rowery do Kop... 09.05.11, 23:12
      "Chodzi o to, by do centrum samochodem dojeżdżali tylko ci, którzy naprawdę nie mają innej możliwości. Pozostali powinni korzystać z komunikacji miejskiej."
      Ludzie, pseudo-urzędnicy, litości, jakiej komunikacji? W sobotę pojechałem KM na Festiwal Piwa do Leśnicy, wybrałem linię 409 z Dworca PKP. W weekendy kursuje ona raz na pół godziny (czyli w częstotliwości gorszej niż np. busy wożące ludzi do Lubina przez Środę Śląską), w dodatku obsługiwana jest przez krótki tabor. Już na Dworcu autobus był pełen, od Dworca Świebodzkiego ludzie z przystanków nie mogli wejść do środka, zwyczajnie się nie mieścili! W drodze powrotnej było jeszcze gorzej, ścisk już od pętli, właściwie od drugiego przystanku do krzyżówki na Nowym Dworze nikt nie dał rady wsiąść.
      Dzisiaj czekałem ponad 20 minut na Ślężnej na 715 - dwa autobusy wypadły z rozkładu, trzeci się spóźnił. Oczywiście krótki i tak zapchany że razem z kilkoma osobami zostałem na przystanku.
      Podsumowując - częstotliwości kursowania gorsze niż na wsiach podwrocławskich, i tak wypada do 2/3 kursów, a reszta realizowana jest w tragicznych warunkach.
      Ja się pytam - jak? Jak korzystać z takiej komunikacji?
      • Gość: tantus Re: Wrocławscy urzędnicy pojechali na rowery do K IP: *.pwrnet.pwr.wroc.pl 10.05.11, 11:49
        Właśnie od ładnych paru lat o tym piszę na forum, chcąc zwrócić uwagę władz miasta, że do podróżowania komunikacją zbiorową w obecnym standardzie nie można nikogo przekonać, bo jej jakość i przede wszystkim prędkość jest żenująca. Ale w UM twierdzą, że wszystko jest ok. A dwa lata temu, w ramach wspierania komunikacji miejskiej, jeszcze bardziej pocięli rozkłady jazdy. Teraz niektóre linie jeżdżą rzadziej niż PKSy na wioski...
        • Gość: Aisha.666 Re: Wrocławscy urzędnicy pojechali na rowery do K IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.05.11, 22:32
          Tak, komunikacja miejska jest syfiliczna.... Może Dutkiewicz i Benek by nią codziennie pojeździli....
          • Gość: benek Re: Wrocławscy urzędnicy pojechali na rowery do K IP: *.e-wro.net.pl 16.05.11, 18:18
            > Tak, komunikacja miejska jest syfiliczna....

            Po raz pierwszy muszę się z Tobą zgodzić.
            To jeden z powodów dla ktorych nie zmieniam auta na MPK tylko na rower lub skuter.


            >Może Dutkiewicz i Benek by nią cod
            > ziennie pojeździli....
            Broń boże, przynajmniej do czasu gdy autobusy i tramwaje nie będą stały w korkach.
            To idiotyzm tak ulegać kierowcom i wpuszczać ich na torowiska aby poprawić płynność .

    • irreality.net Wrocławscy urzędnicy pojechali na rowery do Kop... 09.05.11, 23:33
      No tak... a na pamiątkowym zdjęciu na tle samochodów...

      Zresztą bajki jakich mało - pooglądajcie nawet zdjęcia na Google Street View z centrum Kopenchagi to zrozumiecie. Czym innym jest uspokojenie ruchu z pozostawieniem dojazdu w jednokierunkowych uliczkach i parkowaniem przy nich a czym innym zamknięcie ulicy.
      • Gość: xwro Re: Wrocławscy urzędnicy pojechali na rowery do K IP: *.ssp.dialog.net.pl 10.05.11, 09:30
        jak rozumiem mieszkasz w samym rynku, że tak "jęczysz" ?
        jeśli nie to napisz może jakie ulice będą zamykane ?
        • 45rtg Re: Wrocławscy urzędnicy pojechali na rowery do K 10.05.11, 09:36
          Gość portalu: xwro napisał(a):

          > jak rozumiem mieszkasz w samym rynku, że tak "jęczysz" ?
          > jeśli nie to napisz może jakie ulice będą zamykane ?

          Szewska i Oławska już są, Kuźnicza ponoć ma być, pół Solnego już jest, most między Piaskiem a pl. Bema już jest...
          • Gość: xwro Re: Wrocławscy urzędnicy pojechali na rowery do K IP: *.ssp.dialog.net.pl 10.05.11, 13:07
            I są to jakieś ważne szlaki komunikacji samochodowej ? Wątpię....
          • Gość: benek Re: Wrocławscy urzędnicy pojechali na rowery do K IP: *.e-wro.net.pl 16.05.11, 18:27
            > Szewska i Oławska już są,
            Codziennie widzę na Oławskiej i na Szewskiej samochody

            > Kuźnicza ponoć ma być,
            A gdzieś ty chciał jeździć Kuźniczą ?



            >pół Solnego już jest,
            A po co co ci jeździć drugą stroną Solnego jak masz dopuszczony ruch na połowie .Chcesz wjechać przez narożnik do Rynku ?

            >most mię
            > dzy Piaskiem a pl. Bema już jest...
            Ale ulica nie jest zamknięta.
            Most idzie do remontu bo jest w kiepskim stanie.
            Wyremontowano Grodzką i pl.Bema. Po co pchać się na wąska św.Jadwigi ?
            Jakby ja otworzyli to upośledziliby ruch z Drobnera w Sienkiewicza bo światła byłyby krótsze.
            Skro zbudowano arterie do objeżdżania centrum to chyba dobrze ze zmniejsza się ruch na poprzecznych drogach.
        • Gość: Gąsiorek Re: Wrocławscy urzędnicy pojechali na rowery do K IP: *.wroclaw.mm.pl 10.05.11, 17:22
          do Xwro: zamkną wkrótce Krupniczą. Zniknie zatem przejazd z centrum w stronie Grabiszynka. Auta pojadą więc Kołłątaja i placem Jana Pawła i Podwalem. Te i tak zatłoczone ulice dokorkują już kompletnie.
          Będzie mozna spacerować ulicami do woli. Te trzy zapchane codziennie pasy na Kazmierza pojadą Kołłątaja i Podwalem (jeszcze większym korkiem) albo przesiądą się na rowery. Od listopada do marca będzie na ulicach miasta szczególnie dużo rowerów. Na spotkanie biznesowe w garniturze też podjedzie sie rowerem albo zatłoczonym tramwajem.
          • Gość: benek Re: Wrocławscy urzędnicy pojechali na rowery do K IP: *.e-wro.net.pl 16.05.11, 19:10
            > do Xwro: zamkną wkrótce Krupniczą.
            Ale po co ci Krupnicza jak nie można z niej skręcać na Pn-Zach a jazda na wschód straci sens bo rusza przebudowa pl.Społecznego?


            >Zniknie zatem przejazd z centrum w stronie G
            > rabiszynka. Auta pojadą więc Kołłątaja i placem Jana Pawła i Podwalem. Te i tak
            > zatłoczone ulice dokorkują już kompletnie.
            Nie widzę powodu korkowania.Skoro zamkną Krupniczą to nie będą się pchali w Sądową toteż ruch po Podwalu będzie szedł dwa razy szybciej.
            Prawy pas będzie tylko do skręcania w Grabiszyńska i w Tęczową
            Potem będzie jeszcze łatwiej bo Góralską mają przedłużyć i zbudować estakadę na Szpitalnej.



            > Będzie mozna spacerować ulicami do woli.
            Tyle lat na to czekaliśmy.

            > Te trzy zapchane codziennie pasy na Ka
            > zmierza pojadą Kołłątaja i Podwalem
            Trzy pasy to są na nitce północnej

            >(jeszcze większym korkiem) albo przesiądą s
            > ię na rowery. Od listopada do marca będzie na ulicach miasta szczególnie dużo r
            > owerów.
            Z pewnością ich kilkakrotnie przybędzie bo widać z roku na rok jak ruch wzrasta.
            Trzeba zacząć odśnieżać ddr tak jak ulice bo w tym roku nie było na to pieniędzy.

            >Na spotkanie biznesowe w garniturze też podjedzie się rowerem albo zatł
            > oczonym tramwajem.
            Najlepiej wziąć łopatę i godzinę wykopywać w garniturze auto z zaspy.
            Potem podjechać na parking gdzie w lecie miesiło się 50 aut ale teraz mieści się 25, bo śnieg między autami spryzmowano i zostawić auto na zakazie tak ze nie nie wyjedzie.

            Oczywiście ze auto zimą ma większy sens ale skoro i zimą cześć rowerzystów jeździ pokazuje jaki potencjał jest w jedzie latem.
            Nie ma nic złego w tym ze rowerzyści na miesiąc czy na dwa przesiada się w zimie w KZ lub w auta . Część kierowców przecież też nie uruchamia aut zimą.
    • Gość: Molibden Re: Wrocławscy urzędnicy pojechali na rowery do K IP: *.96.80.29.telemedia.pl 10.05.11, 00:11
      PAN PREZYDENT I URZĘDNICY NA ROWERY!!! Przez cały rok! I proszę nie wjeżdżać "dymosmrodami" pod same Sukiennice. Przykład idzie z góry. W Skandynawii ministrowie i pomniejsi urzędnicy jeżdżą transportem publicznym i rowerami. A u nas? Kto jest zauroczony autami? Zarząd miasta i urzędnicy (patrz: parking Urzędu Wojewódzkiego jak masowo pustoszeje o 16:00).
      • 45rtg Re: Wrocławscy urzędnicy pojechali na rowery do K 10.05.11, 09:38
        Gość portalu: Molibden napisał(a):

        > o jest zauroczony autami? Zarząd miasta i urzędnicy (patrz: parking Urzędu Woje
        > wódzkiego jak masowo pustoszeje o 16:00).

        BO urząd wtedy już nie pracuje, więc nie ma samochodów interesantów.
        • Gość: benek Re: Wrocławscy urzędnicy pojechali na rowery do K IP: *.e-wro.net.pl 16.05.11, 19:26
          > > o jest zauroczony autami? Zarząd miasta i urzędnicy (patrz: parking Urzęd
          > u Woje
          > > wódzkiego jak masowo pustoszeje o 16:00).
          >
          > BO urząd wtedy już nie pracuje, więc nie ma samochodów interesantów

          Bo interesanci załatwiają sprawy tuz przed 16-tą i potem na hurra odjeżdżają.
          Widzimy te auta interesantów parkujące na trawnikach na.pl.Społecznym i na bulwarze nad Odrą.
    • xp17 Wrocławscy urzędnicy pojechali na rowery do Kop... 10.05.11, 00:49
      Zajebiste propozycje. Fantastycznie bedzie zrobic grilla na Kazimierza, przejechac sie pelnym pachnacych, szczesliwych obywateli bezkolizyjnym, megaszybkim tramwajem PLUS, czytac ksiazki na Krupniczej ... a potem obudzic sie w smierdzacym tloku i myslec tylko o tym, zeby walnac w ryj tym debilom.
    • yourwrcek Wrocławscy urzędnicy pojechali na rowery do Kop... 10.05.11, 00:50
      Boże Święty !!! Kto może zabrać Dutkiewiczowi przepustkę na wjazd do rynku którą sobie i swoim klakierom sam wystawił. Gdyby jej nie miał wyprowadził by się z Rynku a po zamknięciu reszty ulic z tego miasta.
    • Gość: Raio Re: Wrocławscy urzędnicy pojechali na rowery do K IP: *.adsl.inetia.pl 10.05.11, 08:45
      Mam wrażenie że po tym jak przegonili urzędasów te kilkadziesiąt kilometrów po mieście to teraz dopiero znienawidzą oni rowery. Dla kogoś, kto ostatni raz jeździł na rowerze zaraz po komunii taka wycieczka musi być traumatycznym doświadczeniem :D
      • Gość: Gąsiorek Re: Wrocławscy urzędnicy pojechali na rowery do K IP: *.wroclaw.mm.pl 10.05.11, 09:24
        Te brednie i szalone plany to alibi dla wlasnej niemocy, bezradnosci. Nie potrafią przebudować układu komunikacyjnego to wymyślili, że będą zmuszać, zamykać i ograniczać.
        Za kilka lat w tym mieście stanie wszystko. Kto wtedy odkręci te idiotyczne pomysły Elwiry Nowak i Beaty Urbanowicz? KTO?
      • Gość: vsr Re: Wrocławscy urzędnicy pojechali na rowery do K IP: *.ssp.dialog.net.pl 10.05.11, 09:39
        po mieście jeździ się rowerami miejskimi, które są wg mnie INNYMI POJAZDAMI niż te, które młode pokolenie zna np z komunii. Ostatnio dosiadłam z musu takiego potworka, czyli rower górski, i nie wiedziałam czy zaraz złamię się w pół, czy zostanę na pół przecięta przez siodełko.
        A od 3 lat codziennie jeżdżę po Wrocławiu na miejskim nawet 40km.
    • Gość: mikser A wrocławskiego oficera rowerowego wzięli ze sobą? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.05.11, 09:55
      Czy tylko samo TWA* pojechało?

      Towarzystwo Wzajemniej Adoracji.
      • Gość: syrenka Re: A wrocławskiego oficera rowerowego wzięli ze IP: *.opera-mini.net 10.05.11, 11:15
        A czy w Ratuszu i gabinetach Dudkiewicza o tym wiedzą :

        intl.m.dk/
        • Gość: Gąsiorek Re: A wrocławskiego oficera rowerowego wzięli ze IP: *.wroclaw.mm.pl 10.05.11, 11:49
          Nie, nie wiedzą. Znaczy, udają, że metra nie ma. Bo to nie pasuje do koncepcji. A będzie tak: zrobią, jak w Kopenhadze, ale bez metra. Metro nieważne. Jest tramwaj plus przecież. Szybki, czesty, bezkolizyjny, pokrywa siecią całe miasto. Acha, i zima, mrozy, we Wrocławiu są takie same jak w Kopenhadze. Tak przynajmniej myślą urzędnicy.
          I poziom życia, pieniądze. Duńczycy mają tyle, ile Polacy, To ten sam poziom zycia. Na pewno wszyscy wrocławianie będą codziennie spacerowali po spokojnym centrum i jedli tam obiady w niezliczonych knajpkach. Do domów na peryferiach szybko i bezszelestnie wrócą metrem, ostatnie wagony odjezdzają z centrum o 0.30.
          Skutki tego eksperymentu będziemy odczuwać we Wrocławiu przez całe lata.
          • g625 Re: A wrocławskiego oficera rowerowego wzięli ze 10.05.11, 11:57
            pl.wikipedia.org/wiki/Metro_w_Kopenhadze
            fakt, metro w Kopenhadze gigantyczne. to ja już wolę kilkanaście linii tramwaju, niż metro w praktycznie 1 kierunku.
            • Gość: Gąsiorek Re: A wrocławskiego oficera rowerowego wzięli ze IP: *.wroclaw.mm.pl 10.05.11, 13:25
              To są dwie linie metra. Jadą w takim a nie innym kierunku, wynika to z planu i topografii miasta. Nie znasz Kopenhagi, nie cytuj wikipedii, miasto trzeba poznac. Metro to jeden z srodkow komunikacji tam, idealnie łączy odległe dzielnice z samym ścislym centrum. Wyjazd i przyjazd są łatwe i sprawne. Inne srodki komunikacji również istnieją. Poruszanie się po tym miescie jest sto razy szybsze i łatwiejsze za pomocą komunikacji miejskiej niż poruszanie się komunikacją po Wrocławiu.
              Dopiero wtedy, jak osiągniemy poziom KM w Kopenhadze, można zamykac ulice i ograniczać ruch.
              Nie rozumie tego kolega g625?
              • Gość: benek Re: A wrocławskiego oficera rowerowego wzięli ze IP: *.e-wro.net.pl 12.05.11, 20:12
                > To są dwie linie metra. Jadą w takim a nie innym kierunku,
                Pokrywają się w dużej części wiec to jakby jedna linia z odnogą na lotnisko.
                Łączna długość to mniej niż jedna linia tramwajowa we Wrocławiu

                >wynika to z planu i
                > topografii miasta.
                Nie wynika to stad że na zachodzie i północy Kopenhagi rozwinięta jest kolej miejska, wiec nei było tam sensu ciągnąc metra.
                Dodatkowo Wrocław leży w dorzeczy 5 rzek oraz leży na kurzawce .
                Tu koszty byłyby dużo większe i dopiero w ostatnich altach technologia rozwinęła się na tyle że dziś budowa metra jest możliwa.
                Które dzielnice miałaby połączyć pierwsza linia ?
                Największe osiedla są o 5-10 minut drogi piechota do centrum.
                Połączyłbyś Różankę lub Gadów w Rynkiem ?
                Po co ?
                Wiesz gdzie są największe przepływy ludzkie ?
                Nikt tego nie bada.
                Tramwaje jeżdżą co 12-20 minut, metro jakby jeździło co 3 minuty to by powietrze woziło.
                Jakby powstało metro to trzeba by 40 lat kierowców odzwyczajać bo powiedzieliby, że muszą do metra dojechać autobusem schodzić pod ziemię, jechać metrem i znów przesiadać się na autobus. Wymyślaliby że w metrze śmierdzi, że jest niebezpiecznie itd.

                >Nie znasz Kopenhagi, nie cytuj wikipedii, miasto trzeba pozn
                > ac.
                Najlepiej rowerem, bo tak ją poznali wszyscy moi znajomi, którzy tam byli

                >Metro to jeden z srodkow komunikacji
                I o to chodzi.
                Ludziom sie wydaje ze metro załatwi wszystkie problemy komunikacyjne.
                W Kopenhadze 1/3 jdzie rowerem
                1/3 autami
                i 1/3 komunikacją zborowa z tej 1/3 tylko cześć przewozi metro więc jeśli przewozi 15% to jest to i tak 2-3 razy mniej niż ludzi jeżdżących na rowerach

                • pleple.pl Beniu- nic osobistego, ale taki cytat 12.05.11, 20:21
                  "Największe osiedla są o 5-10 minut drogi piechota do centrum.
                  Połączyłbyś Różankę lub Gadów w Rynkiem ? " powoduje, że dyskusja z Tobą nie ma sensu...

                  Skoro nie widzisz problemów PP, Zakrzowa, ND, Muchoboru, Ołtaszyna i wielu, wielu innych lub też nie uznajesz ich za największe ( z moim pominięciem potwornie rozbudowującego się Ołtaszyna ), to znaczy że nie masz zielonego pojęcia o sytuacji w mieście.
                  • Gość: benek Re: Beniu- nic osobistego, ale taki cytat IP: *.e-wro.net.pl 12.05.11, 21:25
                    > "Największe osiedla są o 5-10 minut drogi piechota do centrum.
                    > Połączyłbyś Różankę lub Gadów w Rynkiem ? " powoduje, że dyskusja z Tobą nie ma
                    > sensu...
                    Wymieniłem największe osiedla i na dodatek oddalone od Centrum.
                    Kocham takie argumenty adwersarzy którzy zaczynają od słów ze dyskusja nie ma sensu.

                    > Skoro nie widzisz problemów PP, Zakrzowa, ND, Muchoboru, Ołtaszyna i wielu, wie
                    > lu innych lub też nie uznajesz ich za największe
                    Autem nie jeżdżę tylko do centrum.
                    Nie mam problemu dostać się autem na Popowice, Muchobór Ołtaszyn , Zakrzów.
                    Nie wiem po co budować metro na Zakrzów jak Psie Pole jest wielkie i ono niczego nie rozwiąże bo trzeba by do niego dowozić MPK.
                    Metro dublowałoby tylko linię kolejową po której już dziś śmiga wiele szynobusów tak ze UM zrezygnował z zakupu swoich.
                    Metro buduje się tylko tam gdzie jest gęsta tkanka budowlana i nie da się wcisnąć linii tramwajowych.
                    Na peryferia można puścić szybki tramwaj po powierzchni i tak zrobił np Poznań.
                    U nas też Tramwaj Plus jeździłby na Zakrzów gdyby nie pomylono się z szacowaniem kosztów stadionu.

                    >( z moim pominięciem potwornie
                    > rozbudowującego się Ołtaszyna ), to znaczy że nie masz zielonego pojęcia o syt
                    > uacji w mieście.
                    Potwornie rozbudowany Ołtaszyn ?
                    Mówisz chyba ze się rozrasta na dużą powierzchnię co znaczy ze stacja metra by go nie objęła .
                    Liczy się nei rozległosc a liczna luzi chetnych do jazdy metrem.
                    Nie dość ze na Ołtaszynie mieszka mało osób to wszyscy maja auta bo maja garaże.
                    Gdzie pościłbyś metro z Ołtaszyna ?
                    Pod dzielnicami willowymi (Wojszyce , Borek) ?
                    Tam już jest linia kolejowa niewykorzystana.
                    Na Ołtaszynie mieszka tylko 5.000 mieszkańćów czyli mniej niz 1 %.
                    Chciałbyś ten 1% wieźć do centrum ?
                    A jak co 20 z Ołtaszyna będzie chciał jechać to będzie to 250 osób.
                    Metro jeździ co 3 minuty a w dużych miastach co 1,5 minuty.
                    Daje to 500 kursów dziennie czyli 0,5 pasażera na pociąg. Drugie pół wsiądzie na Borku i już mamy 1 pasażera na kurs.
                    Tak się tego nie robi.
                    Najpierw daje się preferencje na MPK aby ludzie sie an nia przesiedli.
                    Potem liczy się koszty obsługi kursów i jak wychodzi ze są potoki które zapełnią metro to się je robi po analizie kosztów.
                    Metro nie jest elastyczne w kształtowaniu przebiegu linii a autobusy tak.
                    Trzeba by na 30 lat przewidzieć rozwój Wrocławia ,
                    Gdyby były potoki to szynobusy z Kleciny na Główny dałyby rade lub ETZ.
                    Jak się zaczną zatykać co nie jest możliwe na tej trasie , to wtedy metro.
                    Ale kolej na Klecinę mogłaby zwozić aż ze Świdnicy.
                    Skoro do szynobusów trzeba dopłacać to kto będzie dopłacał do droższego metra ?
                    Wrocław to taka duża wieś ze często zostawiam rower jak mam przejść 3 km
                    Tu potrzeba buspasów aby przyspieszyć MPK a te są za darmo.
                    W Anglii po buspasach mogą jeździć taksówki i rowerzyści, zatem każdy z tych środków staje się popularniejszy niż w Polsce. W efekcie na pasach dla aut ubywa samochodów i choć jest jeden pas mniej dla aut to i tak jeździ się szybciej.

                    Ktoś pytał ile osób jest za ograniczeniami w ruchu aut.
                    W Warszawie przeprowadzono badania i 70 % chciało buspasów,
                    Nie pozostało nic więcej jak ich liczbę zwiększyć.
              • Gość: benek Re: A wrocławskiego oficera rowerowego wzięli ze IP: *.e-wro.net.pl 12.05.11, 20:12
                >tam, idealnie łączy odległe dzielnice
                > z samym ścislym centrum.
                Trudno aby metro omijało centrum ale i tak jak są dwie linie przechodzące przez centrum i mają łącznie 20 km to do odległych peryferyjnych dzielnic nim nie dojedziesz.
                Buduje się 3 linia, ale te dwie co są biegną zdaje się tym samym tunelem więc nawet jakby były dłuższe to nie łączyłyby odległych dzielnic tylko jedna dzielnicę.

                >Wyjazd i przyjazd są łatwe i sprawne.
                Tylko w bezpośrednim sąsiedztwie linii.

                > Inne srodki komu
                > nikacji również istnieją.
                Bo metrem może jeździć co najwyżej 15% ludzi . więc to normalne, że są inne środki tym bardziej, że metro oddano dopiero w 2002 roku.

                > Poruszanie się po tym miescie jest sto razy szybsze i
                > łatwiejsze za pomocą komunikacji miejskiej niż poruszanie się komunikacją po W
                > rocławiu.
                Bo u nas kasa szła na dogodzenie kierowcom.

                > Dopiero wtedy, jak osiągniemy poziom KM w Kopenhadze, można zamykac ulice i ogr
                > aniczać ruch.
                Głupie wnioski.
                Po co ograniczać ruch jak wszystko będzie dobrze działać ?
                Aby był popyt na KZ muszą być wprowadzone utrudnienia dla ruchu aut.
                Jeśli centrum ma się zapełnić pieszymi to musi być jakaś oferta która ich do centrum przyciągnie a nie tylko sprawy urzędowe.
                Aby centrum odżyło musi zniknąć 30-50% aut
                Wrocław wydaje 600 mln rocznei na drogi
                W wydaje teraz na inwestycje w MPK 200 mln.
                A na ścieżki rowerowe zmniejszono budżet na ten rok do 1,7 mln zł co jest chore.
                W Kopenhadze ruch się podzielił na 3 środki lokomocji dzięki podzieleniu budżetu i przeznaczeniu 1/3 (proporcjonalnie do udziału ruchu) .
                U nas to powinno być docelowo ok 300 mln (dla 30%) a skoro Polityka Rowerowa zakłada 15% ruchu w 2020 r to aby to osiągnąć szybko należałoby co roku wydawać 100-150 mln i co ciekawe nie trzeba by tego robić przez 20 lat ale przez 2-3 lata .Tymczasem jak dobrze pójdzie tow tym roku wydamy 3 mln zł czyli po 30 latach będzie to 100 mln.
                Gdańsk wyda w tym roku 17 mln czyli 6 razy więcej niż Wrocław.
                Ulic nie przybędzie, torów też niewiele, ale system dróg rowerowych można dokończyć małym kosztem w 5-10 lat i zacząć gonić kraje cywilizowane.
            • Gość: syrenka Re: A wrocławskiego oficera rowerowego wzięli ze IP: *.opera-mini.net 10.05.11, 13:27
              I co z tego ?
              Liczy się liczba pasażerów i czas stracony na dojazdy

              Wrocław to:

              - MPK Wrocław. Firma obsługuje 58 autobusowych linii dziennych (39 normalnych, 6 pośpiesznych, 5 szczytowych, 4 przyśpieszone i 4 podmiejskie), 13 autobusowych linii nocnych oraz 23 dzienne linie tramwajowe (w przypadku uznawania linii 0L i 0P za 2 osobne linie).

              - średnio 500 tys pasażerów


              Kopenhaga :

              - 2 linie metra i 137 tys pasażerów ( tylko pasażerów metra )

              Roczne przewozy pasażerskie to 240 000 000 pasażerów przez wszystkie miejskie środki transportu.

              I kto zna angielski ten sobie może poczytać.

              As well as the convenient metro system, Copenhagen also has excellent rail and bus networks which connect the city centre and the surrounding suburbs. The most economical way of navigating the city is to take one of the well-maintained buses that fan out across Copenhagen from their starting point on Rådhuspladsen. As the entire city transport system is interconnected, visitors will find their bus ticket is equally valid on the city's rail network known as The S-Tog. This network consists of six lines that cover most of the greater Copenhagen area.

              The city is home to a large number of taxis which can be booked by telephone or simply waved down in the street when you see the FRI sign or a green light. Another popular and environmentally-friendly option is to take advantage of the city's free bicycle scheme. For a small returnable deposit, visitors can have unlimited use of a good quality bicycle for exploring the city's endless miles of dedicated cycle routes. You will find the city's bike parks at 110 locations throughout Copenhagen.

              www.dsb.dk/Global/PDF/Zonekort/s_tog_zonekort.pdf
              • Gość: benek Re: A wrocławskiego oficera rowerowego wzięli ze IP: *.e-wro.net.pl 12.05.11, 20:15
                Jak ulice wyglądają można zobaczyć tu:

                StreetView
                • Gość: WK Re: A wrocławskiego oficera rowerowego wzięli ze IP: *.internetia.net.pl 13.05.11, 00:40
                  Proszę o zdjęcie tej samej ulicy w styczniu oraz - dla porównania - zdjęcie z tegorocznego stycznia we Wrocławiu.
                  Czy naprawdę tak trudno zrozumieć, że rower, który przez cały rok może być użyteczny w Kopenhadze (dzięki morskiemu klimatowi), w polskich miastach jednak w tych najzimniejszych tygodniach odpada? I dlatego u nas NIE MOŻE być uważany za równoprawny element systemu komunikacji (co nie znaczy, że niepożądany). Komunikację miejską we Wrocławiu trzeba wymiarować bez fałszywego założenia, że kiedyś 56% ludzi do pracy pojedzie na rowerach. Przez 10 miesięcy może i pojedzie ale przez 2 zimowe - nie.
                  W takim Los Angeles wystarczą klapki lub sandały a w domu można nie mieć ogrzewania a tu trzeba mieć porządne buty i chałupę przez pół roku ogrzewać. No, nie ma sprawiedliwości na świecie.
                  • g625 Re: A wrocławskiego oficera rowerowego wzięli ze 13.05.11, 11:36
                    > Proszę o zdjęcie tej samej ulicy w styczniu oraz - dla porównania - zdjęcie z t
                    > egorocznego stycznia we Wrocławiu.

                    27.media.tumblr.com/tumblr_lccbzi38Qo1qzp77no1_500.png
                    gehlarchitects.files.wordpress.com/2010/11/dsc01658.jpg
                    • Gość: WK Re: A wrocławskiego oficera rowerowego wzięli ze IP: 156.17.73.* 13.05.11, 12:17
                      Wyrazy uznania dla tego pana. Szkoda, że jedzie sam. Innym widać było za zimno. Tzw. "morsy" też kąpią się zimą w morzu ale jest ich garstka.
                      • g625 Re: A wrocławskiego oficera rowerowego wzięli ze 13.05.11, 12:59
                        27.media.tumblr.com/tumblr_lccbzi38Qo1qzp77no1_500.png
                        który pan?
                      • Gość: Fakir Re: A wrocławskiego oficera rowerowego wzięli ze IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.05.11, 17:03
                        a zaparkowanych rowerów po drugiej stronie to już nie widział?
                      • Gość: benek Re: A wrocławskiego oficera rowerowego wzięli ze IP: *.e-wro.net.pl 16.05.11, 18:32
                        > Wyrazy uznania dla tego pana. Szkoda, że jedzie sam. Innym widać było za zimno.
                        > Tzw. "morsy" też kąpią się zimą w morzu ale jest ich garstka.

                        A widzisz ile rowerów jest przypiętych ?
                        Rowerem się jedzie kwadrans a pracuje cały dzień ,.
                        Jak widać klimat mamy podobny tylko ze w Kopenhadze ludzie nie boją się śniegu.

                  • Gość: benek Re: A wrocławskiego oficera rowerowego wzięli ze IP: *.e-wro.net.pl 13.05.11, 13:25
                    > Proszę o zdjęcie tej samej ulicy w styczniu oraz - dla porównania - zdjęcie z t
                    > egorocznego stycznia we Wrocławiu.
                    A stycznie w poprzednich latach nie były łagodniejsze ?
                    Wrocław średnie temperatury stycznia -0,4 stopni a w Kopenhadze średnie najniższe -1 a średnie najwyższe 3 stopnie.
                    We Wrocławiu średnia najwyższa taka sama jak w Kopenhadze i wynosi 3 stopnie
                    Różnica niewielka.

                    Co do opadów to zarówno roczne jak i styczniowe w Kopenhadze są większe.
                    We Wrocławiu styczeń =31 mm
                    Kopenhaga =43 mm.
                    Klimat morski to tylko zmniejszenie rekordowych różnic temperatur.
                    Za to w Kopenhadze mocno leje szczególnie w miesiącach letnich ale jazda w deszczu w grudniu listopadzie czy lutym lub marcu nie musi być przyjemna skoro w Kopenhadze są wtedy temperatury bliskie zera. Zatem na zmianę pada śnieg lub mżawka.
                    Do tego wiatr od morza.
                    Wrocław ma lepszy klimat na rowery i trzeba kilka lub kilkanaście dni zrezygnować z roweru jak są duże mrozy.
                    Kopenhaga jest dużo bliżej bieguna a wiatr i deszcz to są prawdziwi wrogowie roweru a nie śnieg ubity na chodnikach ,
                    Oczywiście jedzie się wolniej i warto zakupić oponę z kolcami za 100z ł na przednie koło.
                    Frajda jest również a porównując kłopoty z parkowaniem w zimie to trudności rowerzystów nie są najgorsze.

                    > Czy naprawdę tak trudno zrozumieć, że rower, który przez cały rok może być użyt
                    > eczny w Kopenhadze (dzięki morskiemu klimatowi), w polskich miastach jednak w t
                    > ych najzimniejszych tygodniach odpada?
                    Minus 10 szkodzi rowerowi ?
                    Sól szkodzi a nie śnieg.W Kopenhadze rower jest kilka razy częściej mokry.
                    przecież były zimy z 20-30 stopniami mrozu a tej zimy w styczniu nigdy temperatura nie spadła poniżej 10 stopni.
                    Były tylko 2-3 dni z temp -5 stopni
                    link

                    A w poprzednie zimy to było jeszcze cieplej.


                    >I dlatego u nas NIE MOŻE być uważany za
                    > równoprawny element systemu komunikacji
                    Auta jak śnieg zasypał parkingi były całkowicie wyłączone.Czy są równoprawne w komunikacji?
                    Nie pamiętasz ze auta parkowały na torowiskach bo nie było gdzie ?
                    Wiesz ile razy szyna pękła od mrozu ?
                    Wiesz ile zwrotnic się zepsuło a jak często były zapchane i tramwaje się wykolejały ?
                    Wiesz z jaka prędkością jeździły tramwaje ?
                    Co ty porównujesz ?
                    Dozorcy rano odkopali chodniki a rowerzyści po nich śmigali

                    >(co nie znaczy, że niepożądany).
                    Każdy rower w zimie to jedno miejsce parkingowe więcej.
                    To mniejszy tłok w tramwajach bo 20-30% kierowców jeździło MPK.
                    ieją.
                    • Gość: benek Re: A wrocławskiego oficera rowerowego wzięli ze IP: *.e-wro.net.pl 13.05.11, 13:27

                      > Komuni
                      > kację miejską we Wrocławiu trzeba wymiarować bez fałszywego założenia, że kiedy
                      > ś 56% ludzi do pracy pojedzie na rowerach.
                      Założeniem jest 15% do 2020 r i 10% do 2015.
                      To dużo bo to 1/3 tego co będzie jeździć MPK i 1/3 tego co będzie jeździć autami.
                      Wiesz co to znaczy zdjac 1/3 aut z jezdni i parkingów ?
                      Nie ma problemy z osiągnięciem w przyszłości wyniku 30% bo nie tylko Kopenhaga ma takie wyniki.
                      Wrocław jest miastem studentów i ma specyficzny okład drogowy z powodu rzek i fosy.
                      Jest płaski.
                      To idealne miasto na rowery. W Breście we Francji ruch rowerowy się znacznie rozwinął mimo że tam kiepski morki klimat i różnice wysokości 120 m.
                      We Wrocławiu jak mam podjechać 3 m w górę to czuje w nogach .
                      Zatem skoro Wrocław to drugi Amsterdam to możemy znacznie prześcignąć Niemców .
                      Wrocław jest mały , gro ludzi mieszka w promieniu 5 km od centrum.
                      Jest idealny na rowery.


                      >Przez 10 miesięcy może i pojedzie al
                      > e przez 2 zimowe - nie.
                      Wystarczy puścić pługi po ddr, zadem problem .
                      Tylko ta zima była śnieżna 2 miesiące ale jazda po śniegu jak nie ma opadów nie rodzi problemu.
                      Śnieg by zbity i posypany piachem.
                      Były błędy bo odśnieżano zebry a zapomniano o przejazdach ale to groszowe sprawy.
                      2-3 małe traktorki sprawę załatwiają.

                      > W takim Los Angeles wystarczą klapki lub sandały a w domu można nie mieć ogrzew
                      > ania a tu trzeba mieć porządne buty i chałupę przez pół roku ogrzewać. No, nie
                      > ma sprawiedliwości na świecie.
                      Chciałbyś żyć w ciągłym upale ?
                      Wrocław to ideał i trzęsienie nie grozi.
                      To raj na ziemi.
                      Tymczasem ludzie zamykają się w blaszanych puszkach na kołach i produkują trujące spaliny aby klimat ziemi zniszczyć.
                      Są kraje w których ludzie zmądrzeli a u nas się z tego śmieją co jest świadectwem krótkowzroczności, żeby nie powiedzieć dobitniej.
                      • pleple.pl Nie, że się czepiam- może i od higieny, i BHP 13.05.11, 14:02
                        jesteś wysokiej klasy specjalistą, ale o znajomości miasta nie powinieneś dyskutować.

                        "Wrocław jest mały , gro ludzi mieszka w promieniu 5 km od centrum. "
                        Żartujesz? Prawda?

                        "Aby był popyt na KZ muszą być wprowadzone utrudnienia dla ruchu aut. "
                        Masz rację- zrobić tylko tak aby nic, oprócz rowerów, nie było.
                        Widzisz pomijając Bubla + jakieś inwestycje w KZ?

                        "We Wrocławiu jak mam podjechać 3 m w górę to czuje w nogach . "
                        Może miast pilnować forum i z doskoku swoich biznesów, weź się chłopie za siebie...


                        Pointa- przecież Tobie nikt nie broni jeździć zawsze i wszędzie rowerem. Nawet po te worki cementu. Ale pozwól, że każdy z nas będzie sam za siebie decydował.
                        • Gość: benek Re: Nie, że się czepiam- może i od higieny, i BHP IP: *.e-wro.net.pl 13.05.11, 14:46
                          > jesteś wysokiej klasy specjalistą, ale o znajomości miasta nie powinieneś dysku
                          > tować.
                          Akurat nie znam nikogo kto by miasto znał lepiej niż ja.
                          Jeździłem po nim zawodowo bardzo długo i znam je lepiej niż taryfiarze.
                          Gdzie się nie dało wjechać autem wjechałem rowerem.

                          > "Wrocław jest mały , gro ludzi mieszka w promieniu 5 km od centrum. "
                          > Żartujesz? Prawda?
                          A umiesz włączyć mapę google i wkreślić okrąg o promieniu 5 km i zobaczyć jakie osiedla leża wewnątrz.
                          Od Piłsudskiego do Autostrady jest niecałe 7 km

                          > "Aby był popyt na KZ muszą być wprowadzone utrudnienia dla ruchu aut. "
                          > Masz rację- zrobić tylko tak aby nic, oprócz rowerów, nie było.
                          Wiesz co to jest KZ ?

                          > Widzisz pomijając Bubla + jakieś inwestycje w KZ?
                          Czyty rozumiesz co pisze ?
                          Nawet T+ okrojono bo kasa poszła na drogi.

                          > "We Wrocławiu jak mam podjechać 3 m w górę to czuje w nogach . "
                          > Może miast pilnować forum i z doskoku swoich biznesów, weź się chłopie za siebi
                          > e...
                          I tu znów trolujesz albo nie umeisz czytac ze zrozumieniem.
                          3 metry już się czuje a w miastach gdzie trzeba się wspinać 120 m to trzeba lubić jazdę rowerem.


                          > Pointa- przecież Tobie nikt nie broni jeździć zawsze i wszędzie rowerem.
                          Toteż nei jeżdzę .
                          Często wożę rower w aucie i tramwaju lub w pociągu.
                          traktuje rower jako narzędzie a bilans wad i zalet stawia go ponad wszystkimi innymi środkami transportu.
                          Cała sztuka polega aby wiedzieć kiedy skorzystać z:
                          MPK (zimą)
                          autem ( za miasto i peryferie)
                          skuterem gdy się spieszę i jadę 2x10 km.
                          rowerem 2x5 km albo 2x15 na tereny zielone
                          Piechotą 2x1,5 km
                          taksówką jak wyjeżdzam na kilka dni
                          pociągiem na spacer za miasto powyżej 100 km

                          > Nawet
                          > po te worki cementu. Ale pozwól, że każdy z nas będzie sam za siebie decydował.
                          A co dotąd ktoś za ciebie decydował ?
                          Twój wybór i twoje korki.
                          Bez korków miasto by nigdy nie zainwestowało w KZ i w rowery. Zatem im większe korki tym lepiej czego ty zapewne nie zechcesz zrozumieć.
                          Nikomu nie wolno odbierać prawa do stania w korkach jak lubi albo musi.
                          Też czasem muszę ale jak nie muszę wybieram rower.
                      • Gość: WK Re: A wrocławskiego oficera rowerowego wzięli ze IP: 156.17.73.* 13.05.11, 14:07
                        Wolę rower w lecie a w zimie narty. Liczbę samochodów w mieście można łatwo ograniczyć - wystarczyłoby zamknąć parkingi wokół uczelni dla studentów (plus EGZEKWOWANE utrudnienia w parkowaniu na osiedlach poza posiadającymi karty wydawane przez zarządcę) i kilkadziesiąt tysięcy najbardziej smrodzących samochodów mamy z głowy (patrz: lato). Nadmiar samochodów w centrum generują też rozrastające się podmiejskie osiedla (tylko tam się buduje) bez sprawnej KZ. To za daleko na rower (dla większości) i potrzebna jest SKM (w K. jest!) i autobusy (niechby na buspasach), broń boże nie kosztowne tramwaje, które zeżrą każdy budżet i zatykają ulice w centrum (patrz: T+).
                        Rower to drobny element systemu komunikacji a obawiam się, że nasze władze po powrocie z K. powiedzą nam: "OK. Kupcie se rowery i będzie dobrze". Nie będzie.
                        • Gość: benek Re: A wrocławskiego oficera rowerowego wzięli ze IP: *.e-wro.net.pl 16.05.11, 18:44
                          > Wolę rower w lecie a w zimie narty. Liczbę samochodów w mieście można łatwo ogr
                          > aniczyć - wystarczyłoby zamknąć parkingi wokół uczelni dla studentów (plus EGZE
                          > KWOWANE utrudnienia w parkowaniu na osiedlach poza posiadającymi karty wydawane
                          > przez zarządcę) i kilkadziesiąt tysięcy najbardziej smrodzących samochodów mam
                          > y z głowy (patrz: lato). Nadmiar samochodów w centrum generują też rozrastające
                          > się podmiejskie osiedla (tylko tam się buduje) bez sprawnej KZ. To za daleko n
                          > a rower (dla większości) i potrzebna jest SKM (w K. jest!)
                          Ale można rowerem dojechać do KZ i przesiąść się na nią.

                          > Rower to drobny element systemu komunikacji
                          Przecież ma potencjał przejęcia 1/3 ruchu czyli tyle samo co jezdzi MPK lub autami.
                          Jak przejmie tylko 15% to auta i KZ obejmą po 42 .
                          Zatem rowery przejmą 1/3 tego co woza auta i 1/3 tego co wozi KZ.
                          To nie do pogardzenia szczególnie ze wystarczy zdjąć niewielką ilość aut a auta przyspieszą a wraz z nimi MPK.
                          Ale nie można patrzyć tylko na przepływy.
                          Chodzi głownie o miejsca parkingowe.
                          Jeśli będziesz patrzył pod tym kątem to się okaże ze do centrum więcej rowerów wjedzie niż aut.

                          Zatem w skali miasta może to niewielkie zdjęcie ruchu ale problemem jest centrum i tu liczby wyglądają inaczej.
                          Ci co mieszkają 2-3 km od centrum chętniej i częściej będą tam jeździli, gdy powstaną w centrum ddr.

                          >a obawiam się, że nasze władze po p
                          > owrocie z K. powiedzą nam: "OK. Kupcie se rowery i będzie dobrze". Nie będzie.
                          Ależ my mamy rowery. Czekamy na ruch miasta w zapewnieniu bezpieczeństwa jazdy do centrum.
          • Gość: benek Re: A wrocławskiego oficera rowerowego wzięli ze IP: *.e-wro.net.pl 12.05.11, 17:07
            > Nie, nie wiedzą. Znaczy, udają, że metra nie ma. Bo to nie pasuje do koncepcji.
            Bo koncepcja Zdrojewskiego i Dutkiewicza była taka aby wykorzystać fundusze unijne i jak najwięcej kasy utopić w drogach.
            Statystyki wydanej kasy na statystycznego kierowce we Wrocławiu są najwyższe w Polsce i top przekłada się na najwyższe korki.
            Wreszcie coś do Dutkiewicza dotarło, że tempo inwestycji nigdy nie dogoni tempa wzrostu aut i kombinuje jakby tu nie dopuścić do paraliżu komunikacyjnego bo po 3 kadencjach nie będzie mógł mówić że to nie on a poprzednicy do tego doprowadzili.

            > A będzie tak: zrobią, jak w Kopenhadze, ale bez metra.
            W Kopenhadze dobrano się do doopy kierowców w 1968 roku bo im palma odbijała jak naszym i walczono z nimi przez 42 lata.
            A metro oddano dopiero kilka lat temu.
            Zatem wiemy w jakiej kolejności należy działać.
            Kopenhaga postawiła na rowery a nie na metro.Tam są tylko dwie krótkie linie metra, z czego jedna na lotnisko bo rowerem na samolot z bagażami nie pojedziesz.
            Porównaj sobie linie metra z liniami kolejki
            link


            >Metro nieważne.
            We Wrocławiu rządzi auto.
            Nawet an wakacje zmniejszają o polowe ilość tramwajów które jeżdżą co 20-30 minut.
            Kto by wsiadł do naszego metra i czy zgodziłbyś się je finansować ?

            >Jest tr
            > amwaj plus przecież. Szybki, czesty, bezkolizyjny, pokrywa siecią całe miasto.
            Może go kierowcy nie będą blokować.

            > Acha, i zima, mrozy, we Wrocławiu są takie same jak w Kopenhadze.
            Śnieg u nas leży 33 dni, W Kopenhadze pewnie nie ma śniegu.
            Za to u nich latem chłodno i leje a mimo to rowerzyści się deszczu nie boją.
            Silny wiatr od morza ich też nie zniechęca.

            > I poziom życia, pieniądze. Duńczycy mają tyle, ile Polacy,
            Tak na metro potrzeba wielokrotnie więcej kasy niż na tramwaje czy kolej miejską przy podobnej zdolności przewozowej.


            >To ten sam poziom zy
            > cia.
            Oni mają wyższy poziom życia i dlatego do pracy jeździ rowerem 57% mieszkańców centralnych dzielnic i 35% pozostałych.

            >Na pewno wszyscy wrocławianie będą codziennie spacerowali po spokojnym cen
            > trum i jedli tam obiady w niezliczonych knajpkach.
            Z pewnością dziś 400.000 aut mieści się na Kiełbaśniczej i w okolicy i nie są to auta sprzątaczek i kelnerów tylko klientów restauracji.
            • Gość: Gustlik Re: A wrocławskiego oficera rowerowego wzięli ze IP: 91.90.161.* 13.05.11, 09:18
              benek, potwornie nudzisz, bełkoczesz, oszołomiony magią dwóch pedałów. 57 % procent ludzi w Kopenhadze jezdzi do pracy rowerami... i co z tego, pedałujacy oszołomie? Dunczycy to inna kultura, inne przyzwyczajenia, inny styl zycia, inny klimat, i tak dalej. Dania i Holandia to ewenementy na skale europejską: nigdzie indziej, nigdzie powtórzmy, nie ma takiego odsetka pedałujacych. Nie ma go w Niemczech, nie ma w Hiszpanii, nie ma we Francji, nie ma w Szwecji, nie ma we Włoszech itd.
              Po co więc robić nonsensowne zestawienia Wrocław-Kopenhaga? Myśl, przymule od pedałów. Myśl. Myslenie nic nie kosztuje.
              • Gość: benek Re: A wrocławskiego oficera rowerowego wzięli ze IP: *.e-wro.net.pl 13.05.11, 14:21
                > benek, potwornie nudzisz, bełkoczesz, oszołomiony magią dwóch pedałów.

                przez magie auta już przeszedłem kiedy ty robiłeś babki w piaskownicy.
                I ty z auta wyrośniesz jak ci się znudzi i będzie mało praktyczne w zakorkowanym mieście.
                Ja auta używam głownie poza miastem czyli tam gdzie można pośmigać.
                Jak jadę po mieście i mnie rowerzyści wyprzedzają to mnie cholera bierze.



                >57 % pro
                > cent ludzi w Kopenhadze jezdzi do pracy rowerami... i co z tego, pedałujacy osz
                > ołomie? Dunczycy to inna kultura,
                Nie musisz tłumaczyc , wystarczy poczytać twoje wypowiedzi


                > inne przyzwyczajenia,
                Odzwyczaj się

                > inny styl zycia,
                Zmień styl życia na lepszy, jesteś wolnym człowiekiem i sam wybierasz.
                Nie wmówisz ze prowadzisz nędzny styl życia bo cię zmuszają.

                >inny k
                > limat,
                Tak to kraj skandynaski prawie tysiąc km blizej bieguna.
                Pogada tam gorsza na rower .
                Ciągłe pada i wieje.

                >i tak dalej.
                I co ?
                Chyba to ze byli bogatsi i dawno weszli w to z czego ucikaja a my sie dopiero wpychamy.



                >Dania i Holandia to ewenementy na skale europejską: nigdzie
                > indziej, nigdzie powtórzmy, nie ma takiego odsetka pedałujacych.
                Byleś w Belgii ?
                Wiesz ze Francja ,Anglia, Niemcy gonią kraje w ktorych ruch rowerowy jest rozwinięty ?
                taki 3 razy większy Paryż ma 24.000 rowerów miejskich a Wrocław kupił 140.
                Podziel te liczby a zrozumiesz ze u nas będzie 0,5% tego co w cywilizowanym kraju.
                W kraju który nie ma jeszcze rozwiniętego ruchu rowerowego.
                Zobacz jak się rozwija ruch rowerowy w Hiszpanii np w Sewilli, Barcelonie.
                Zobacz ilu rowerzystów w Genewie czy miastach austriackich .Zobacz co się dzieje w Australii czy w USA. Zobacz ilu rowerzystów w Japonii czy w Azji kontynentalnej.


                > Nie ma go w N
                > iemczech,
                W wielu miastach ruch jest na poziomie 8-11 % czyli 5-7 razy większy nzi w Polsce i szybko rośnie.

                > nie ma w Hiszpanii, nie ma we Francji, nie ma w Szwecji, nie ma we Wł
                > oszech itd.
                Bzdura.
                Mogę ci pokazać filmy ze Sztokholmu
                W Hiszpani i Włoszech królują skutery ale moda na rowery rośnie.
                Francja zwariowała na punkcie rowerów i szybko dogoni Benelux.
                Ty chyba z innej epoki jesteś a Europe znasz tylko z tego co widzisz na autostradzie.
                We Francji nowe prawo nakazuje budowanie parkingów rowerowych w każdym nowym budynku mieszkalnym.Nie ma parkingu to nie ma pozwolenia na budowę.
                Każde biuro nowo budowane musi mieć parking rowerowy a do chyba 2015 stare biura mają dobudować. Nie wolno budować żadnej nowej drogi bez konsultacji czy potrzebna tam jest ścieżka rowerowa.
                Wprowadzono prawo że można jeździć rowerami pod prąd na jednokierunkowych.
                Są ulgi podatkowe za jazdę rowerem do pracy.
                Chcesz zawracać Wisłę kijem to zawracaj.

                > Po co więc robić nonsensowne zestawienia Wrocław-Kopenhaga?
                Bo Wrocław jest na etapie na jakim była Kopenhaga w 1968 roku i możemy się dużo od nich nauczyć .
                Był Gehl u nas w zeszłym roku i kazał się brać do roboty jak nie chcemy żałować.


                >Myśl, przymule od p
                > edałów.
                Myślę za ciebie, a pedałów masz więcej niż ja.
                I nie będę cie obrażał bo każdy czyta kim jesteś.

                > Myśl. Myslenie nic nie kosztuje.
                Gdyby kosztowało to byś się bardziej przyłożył.
                A tak jesteś bezmyślnym użytkownikiem auta.
                Jedni na takich mówią kierowca a inni kierbaran.

                Jestem kierowcą od bardzo dawna ale nie muszę się wstydzić że coraz większa grupa kierowców to barany .
                Po prostu dają prawko teraz każdemu, a auto kosztuje grosze więc każdy pacan je kupuje .
                • Gość: Bela do Benka Re: A wrocławskiego oficera rowerowego wzięli ze IP: *.wroclaw.mm.pl 16.05.11, 19:15
                  Benek, ty gdzies pracujesz? Bo jak pracujesz, to jak sie myjesz, albo gdzie sie przebierasz? Bo jak jezdzisz na rowerze po miescie, to smierdzisz potem w ciągu dnia. Prawda? A wdychanie ciał smołowatych z powietrza, przy wzmożonym wysiłku przy pedałowaniu? Nie mów tylko, ze ja tez wdycham w aucie. Po pierwsze mam obieg zamknięty włączony w korku. Po drugie nie mam wzmożonego oddechu, tylko płytki, bo nie pedałuję tylko siedzę, wdycham wiec znacznie mniej.
                  To jak, Benek, śmierdzisz w pracy i trujesz sie sam po drodze do pracy? Odpowiedz na te proste pytania.
        • Gość: benek Re: A wrocławskiego oficera rowerowego wzięli ze IP: *.e-wro.net.pl 12.05.11, 16:41
          >A czy w Ratuszu i gabinetach Dudkiewicza o tym wiedzą :

          Jak mieszkańcy Wrocławia będą mieli świadomość taką jak mieszkańcy Kopenhagi to możemy zacząć rozmowy o metrze.
    • Gość: WK Tramwaje w Kopenhadze IP: 156.17.73.* 10.05.11, 13:28
      Ciekawe czy nasi specjaliści z UM zauważą, że w Kopenhadze transport szynowy istnieje w postaci SKM oraz (od niedawna) metra. Natomiast tak usilnie promowane we Wrocławiu tramwaje zlikwidowano tam 40 lat temu, zastępując je autobusami.
      SKM obsługuje połączenia aglomeracyjne co skutecznie eliminuje problem nadmiaru samochodów w centrum. Wysokowydajne metro obsługuje najbardziej obciążone ciągi w mieście. DZIĘKI TEMU, w centrum można bezpiecznie i efektywnie poruszać się rowerami.
      Bo rowery to tylko drobny elemencik całego SYSTEMU komunikacyjnego, który tworzą przede wszystkim: komunikacja zbiorowa, tranzytowe drogi eliminujące ciężki ruch pojazdów z miasta oraz przemyślany (skojarzony z KZ) system parkingów.
    • Gość: wrocławiak Czy w związku z tym już mam się zacząć bać? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.05.11, 14:05
      Bo jak znam ich "kreatywność", to będą koniecznie teraz chcieli coś przenieść na nasz grunt.

      A oni są bardzo zdolni... do wszystkiego. ;-)

    • wieza_babel1 Kopenhaga: gdy rowerów jest za dużo, to się je 10.05.11, 20:38
      wywozi:
      wyborcza.pl/1,76842,9568234,Wywozka_rowerow_w_Kopenhadze.html
    • mary.nara Re: Wrocławscy urzędnicy pojechali na rowery do K 12.05.11, 11:50
      to niech kwestię kolesiostwa, korupcji i przejrzystiosci tam obgadają przy okazji.
      Byle Duńczyk dostaje zawału jak słyszy co wyprawiają instytucje w naszym kraju.
      Tym się głównie różni KBH od Wro - tam mieszkają Duńczycy, którzy pewnych rzeczy nie robią.
      • Gość: s Re: Wrocławscy urzędnicy pojechali na rowery do K IP: *.ssp.dialog.net.pl 13.05.11, 03:59
        Delegacja z magistratu chciała sprawdzić, jak funkcjonuje miasto, którego znaczna część zamknięta jest dla aut i można tam jedynie spacerować lub jeździć rowerem. Tak jest w Kopenhadze i będzie we Wrocławiu - zapowiedzieli
        Miasto chce zniechęcić mieszkańców do poruszania się samochodami. Zamykać będzie ulice, nie dbając o to, jak kierowcy będą sobie bez nich radzić. Chodzi o to, by do centrum samochodem dojeżdżali tylko ci, którzy

        są krewnymi i znajomymi pracowników ratusza
        motłoch do komunikacji zbiorowej rodem z krajów trzeciego świata
        ręce opadają po prostu...
        do tego wszyskiego ktoś dupe sobie powoził do Kopenhagi za publiczne pieniądze
        no comments


Pełna wersja