Czytam sobie artykulik o niemożności stworzenia

12.05.11, 13:16
centrum zachodniego w okolicach Maślico-Pilczyc i śmiech mnie ogarnia! Muszę powiedzieć, że generalnie do urbanistów wrockowych po 1945 roku zaufania nie mam. Co więcej, uważam ich za debili! Dlaczego tak brutalnie????
a. pierwszy plan rozwoju miasta wykonany przez urbanistów przewidywał, że Wrocław będzie 50-tysięczną dziurą. Plan ten pochodzi z 1945 roku. Na szczęście już w 1945 pod koniec miasto liczyło jakieś 100.000 Polaków i 170.000 Niemców.
b. Widziałem plany urbanistyczne z 1948 z naniesieniem sieci komunikacyjnej. Był tam pomysł zniszczenia części Ogrodu Botanicznego poprzez pociągnięci na tyłach Seminarium szerokiej arterii
c. SARP zorganizował konkurs na zabudowe dzielnicy południowej, było to w latach '50. Co jeden projekt bardziej debilski. Sensowna poniemiecka siatka ulicy z infrastrukturą zastępowana pomysłami rodem z filmu "Poszukiwany Poszukiwana". Efekt tego konkursu widać codziennie na Krzykach.
d. Zniszczono zabudowę Starego miasta w imię urbanistycznych wizji, którego doprowadziły do tego, że Nowy Targ i tzw. Nowe Miasto to dziś martwa substancja.
e. Zaprojektowano takie kwiatki jak Popowice, Kozanów czy Nowy Dwór, nie mówiąc o różnych Celinach, dorotach i innych idiotyzmach. Gdyby Wrocław odbudowywano jak mista w Niemczech, to miasto to wyglądałoby normalnie, jak miasta na zachodzie Europy. A tak mamy chaos i burdel estetyczny na najbliższe 50 lat, a może i 100!

A teraz do meritum:
Każdy, kto posługuje programami komputerowymi z zakresu statystyki wie, że wystarczy wpisać dowolne dane i maszyna szybko policzy. Maszyna wytrzyma każde dane. To, że dane te z reguły brane są z sufitu............... A kogo to obchodzi, grunt, że jest komputer i zostało przezeń wyliczone i jest czarno na białym.
Na malkontentów jest lekarstwo. Bierzemy tzw. metodę komparatywną, czyli porównujem nikłe szanse centrum połdniowego z Bielananmi, które przecież są takim oto czytym przypadkiem. I mamy pięknie skrojoną wizję braku możliwości dla powstania nowych Bielan.

A jakie są fakty? Dawny burmistrz Kobierz, sp. Rysiu Chomicz, nie przypuszczał nawet, że wydane całego ówczesnego budżetu Kobierzyć (jakieśś zupełnie śmiesznej kwoty) na pormocję pociągnie za sobą taką lawinę. Bielany były za komuny zdechłym miejscem. Za komuny nikt nie myślał o tym, aby dla ludzi budować centra handlowe. Bo i co mianoby tam sprzedawać????? A bielany obecne, to rozpączkowany pomysł na wykorzystaanie biznesowe zdatnego terenu! Doskonałe skomunikowanie i niskie koszty terenu.
Czy Maslice mają taką samą szansę? Założę się, że po dokończeniu AOW i pozostałych ulic oraz tras, aż się prosić będzie, aby stworzyć właśnie tam centrum. I pewnie po 15-20 latach będzie ono wspaniałym miejscem, tak samo jak wspaniałym miejscem jest obecnie centrum Bielany. Czytałem kiedyś podobnie opinie o sensie bielan, jak obecnie opinie urbanistek wrocławkich o Maslicach.
Od ognia, powodzi i przemyśleń urbanistwó, zwłaszcza wrocławskich uchowaj nas panie/buddo/allahu/mzumi/mannitou!!!! (niepotrzebne skreślić).
    • Gość: captain Close Re: Czytam sobie artykulik o niemożności stworzen IP: *.dsl.mweb.co.za 12.05.11, 13:56
      Może jakiś link do artykuliku?
      • 1410_tenrok proszÄ bardzo................ 12.05.11, 17:50
        wroclaw.gazeta.pl/wroclaw/1,95327,9566806,Zbyt_malo_mieszkancow_na_centrum_zachodnie_Wroclawia.html
    • map4 Re: Czytam sobie artykulik o niemożności stworzen 12.05.11, 18:04
      1410_tenrok napisał:

      > centrum zachodniego w okolicach Maślico-Pilczyc i śmiech mnie ogarnia!

      Po przeczytaniu tego artykułu (dzięki za sznurek) śmiech ogarnął również mnie. Otóż w postindustrialnym świecie centrum miasta straciło swoją rolę jako centrum biznesu. Mógłbym podawać wiele przykładów, podam tylko trzy, z Monachium: siedziba firmy BMW znajduje się na północy miasta, siedziba HypoVereinsbanku (niedawno kupionego przez jakichś makaroniarzy) znajduje się na północnym wschodzie miasta a siedziba Siemensa na południu miasta.

      Wiele, bardzo wiele małych i średnich firm w ogóle zrezygnowało z siedzib w centrach miast a przeniosło się na peryferia albo nawet kompletnie wyniosło się z miasta. Dzięki fantastycznie działającej komunikacji aglomeracyjnej opartej o s-bahn posiadanie biur w mieście stało się zbędną fanaberią a posiadanie fabryk w mieście wręcz ekonomiczną głupotą.

      W centrach miast pozostały urzędy, kościoły, banki i prawnicy - czyli wszyscy ci, którzy nie muszą liczyć się z kosztami.

      Przyszłość należy zdecydowanie do zdecentralizowanej tkanki miejskiej, w której biura przemieszane są z mieszkaniami a przemysł wyrzucony jest na obrzeża. Oczywiście aby dziś mieszkać w Trzebnicy a pracować w hurtowni na Opolskiej trzeba mieć mnóstwo samozaparcia, ale takie warunki są normalne w normalnych aglomeracjach.

      "Niedasie" to standardowa wymówka wrocławskiego magistratu, kiedy zadanie go przerasta.
      A ilość centrów to nie jest problem magistratu: mieszkańcy nogami sami zdecydują, gdzie chcą mieszkać i pracować. Jak na razie, wrocławianie z Wrocławia uciekają. Ciekawe, szanowny magistracie, dlaczego ?
      • 1410_tenrok i tu się zgadzamy, choć 12.05.11, 22:02
        nie do końca, ponieważ to urbanistki opowiadają głupoty!

        A w takim mieście jak Wrocke potrzebne są centra niezależne, choćby dlatego, że każde z nich będzie napędzać okolice.
        • map4 Re: i tu się zgadzamy, choć 12.05.11, 22:05
          1410_tenrok napisał:

          > nie do końca, ponieważ to urbanistki opowiadają głupoty!

          ale trzy centra to pomysł magistratu przecież. A urbanistki opowiadają to, co im zleceniodawca kazał.
          • 1410_tenrok Jak to, czy ty czytałeś artykuł? 12.05.11, 22:29
            Urbanistki twierdzą, że idea centrum jest bez sensu, ponieważ jest tam za mało ludzi............... Myślisz, że magstrat kazał pisać im takie głupoty???

            Przecież miast ma średniowieczną strukturę i jak tego centrum nie rozbiją na kilka, to się miasto zatka na amen!!!!
        • pingwiniarz Re: i tu się zgadzamy, choć 12.05.11, 22:09
          A w takim mieście jak Wrocke potrzebne są centra niezależne, choćby dlatego, że
          każde z nich będzie napędzać okolice.


          I tu się zgadzam, ale może warto zacząć od stymulowania rozwoju i rewitalizacji naturalnych centrów poszczególnych dzielnic (dzielnic szeroko rozumianych) jak Leśnica czy Psie Pole?
          Tzw stare PP jest naturalnym centrum całej północno- wschodniej części miasta, wszystkiego za Widawą - tam jest 5 osiedli !
          A jak to wygląda - obraz nędzy i rozpaczy.
          • 1410_tenrok Pingwiniarz, to nie jest takie proste 12.05.11, 22:27
            miasto rozwija się jako postindustrialny system. Niestety. Tak jest w Europie. Z tej racji miasto może stymulować rozwój dając ludziom szansę na indywidualny rozwój. Ludzie zaradni będą z tego korzystać. Ludzie leniwi będą narzekać.
            Przecież Chomicz kiedyś mógł przekazać budżet Kobierzyc na pomoc dla najbiedniejszych........ A co zrobił? Wydał całość na reklamę Kobierzyc na międzynarodowych targach! Powstały inwestycje. Gmina powiększyła dochody i mogła budować drogi, wodociągi, kanalizację, telefonizować etc..............
            Niestety, sam przecież wiesz, że najpierw musisz zarobić, a dopiero później może zarobiene wydać. Oczywiście możesz też pożyczyć, zwłaszcza w tych bezpłatnych (hłe, hłe) pożyczalniach.

            Mam taką nadzieję, że i Psie Pole i Leśnica w przyszłości skorzystają na rozwoju miasta. I tak Leśnica, w której byłem ostatnio wygląda coraz lepiej.
    • pleple.pl Masz, może, rację, ale jej nie masz. 12.05.11, 19:27
      Fakt, że akurat w tym miejscu powstaje Mauzoleum, nie oznacza, że mieszkańcy okolic stają się z automaty najszczęśliwsi w całym mieście.

      Zauważ, że pewne inwestycje w infrastrukturę ( choćby drogi, KZ ) powodują wzrost wartości gruntów. Tyle, że przekłada się to również na ceny mieszkań i/lub działek budowlanych ( dla prywatnych inwestorów )- i już mamy problem. Zwłaszcza przy nadprodukcji mieszkań i powierzchni usługowych.

      Miasto jednocześnie ( można się zadyskutować, czy słusznie i potrzebnie ) działa dla maksymalnego zysku- im drożej sprzeda teren, tym większy wpływ do budżetu-tym większa fontanna. Nie ma tu miejsca na sentymenty i "ukłon" w stronę mieszkańców.

      Dodatkowo same mieszkanie czy możliwość dojazdu to nie wszystko. Potrzeba przedszkoli, szkół, skwerów, placów zabaw, urzędów pocztowych i wielu miejsc, które zapewniają niekomercyjne "przyjemności". A na takowe w budżecie ( czy miasta czy państwa ) kasy nie ma i na razie nie będzie. Kolejne zamknięte ( choć bardzo sympatyczne ) osiedla nic nie zmienią, nawet jeśli będą miały wewnętrzne "ryneczki" i super place zabawa, choćby.

      Jedyne co może się udać, to przedsięwzięcia prywatno-komercyjne. Przychodnie, banki, knajpy, sklepy... To powstanie.

      Zwróć uwagę, że przy wyżyłowaniu portfeli na spłatę rat za mieszkanie, przy spędzaniu większości dnia w pracy w drodze do niej i z niej, przy odbiorze dzieci z przedszkola/szkoły, niewiele czasu-energii-pieniędzy na przyjemności.
      • 1410_tenrok Nie za bardzo rozumiem ten głos 12.05.11, 22:21
        to jakieś tanie lewactwo?
        Miasto, każde zresztą jest kontrolowane przez różne instytucje, dlatego też nie może niczego nikomu darować. Obowiązują zasady gry rynkowej. Ja nie rozumiem, co ty rozumiesz pod centrum. Jeżeli rozumiesz, że tam mieszkają prywatni ludzie, to sorry, błąd!
        Centrum to miejsce, w którym tworzą się nowe możliwości komercyjne, które powodują zasiedlenie tego miejsca przez kolejne pomysły komercyjne, a te z kolei, pociągają za sobą kolejne itd. itd. Im większa oferta komercyjna, tym większy ukłon w stronę mieszkańców. Innych ukłonów w stronę mieszakców oczekujesz? A jakich to??? Czy ty się nie wybrałeś tu z czasów komuny????
        A skąd wiesz, że tam nie będzie skwerów, placów zabaw i miejsc niekomercyjnych przyjemności (co to takiego???). Poczty? Te zdychają i za parę lat będzie u nas jak w Niemczech, gdzie poczta (urząd pocztowy) to już przeszłość.

        Wyżyłowanie portfeli? A co to ma znaczyć? Masz dziwne nastawienie! NIE MA KOLACJI ZA DARMO! Jeżeli państwo chce zrobić ci jakiś prezent, to musi ono komuś innemu zabrać na twoją przyjemność! To samo jest z miastem, powiatem, gminą! Nie rozumiesz prostej zasady, że im więcej chcesz, tym więcej musisz za to zapłacić? Niestety! Wyobraź sobie, że komuna padła dlatego, ponieważ skończyły się pieniądze w kasie! A tym samym potencjał ludzki pozostawał uśpiono, ba zahibernowany. Ze stadium hibernacji potencjał ludzki zbudził się dopiero po wypędzeniu stąd i z innych krajów bezsensownej antyludzkiej idei.

        Pointa:
        centrum zachodnie powstanie, ponieważ ma doskonałe warunki startowe. I stworzą jej zaradni ludzie, którzy swoimi pomysłami będą chcieli spowodować, aby polepszyć sobie warunki życia. Masz szansę być jednym z nich, pod warunkiem oczywiście, że nie będzie postlewackim destruktutorem, oczekującym na prezenty od współobywateli!

        Niewiele czasu pozostaje? to kurna dlaczego wały nadodrzańskie w weekendy przypominają autostrady? To dlaczego łąki nadodrzanskie przypominają wielkie grillowiska? Dlaczego przed ZOO stoją długie kolejki? Dlaczego okolice fontanny są pełne człowieków? I dlaczego okolice Wrocka to jeden wielki plac budowy? Dlaczego w centrach handlowych są wielkie kolejki? Wiem, wiem! Ja mam fatamorganę i nie chcę przyjąć do wiadomości faktu, że na ulicach siedzą żebracy, a sklepy w większości zamknięta na kłódkę i w ogóle panuje bryndza total.... A może byś przestał śnić na jawie i zabrał się do roboty?????

        I przestan myśleć o "mauzoleum" i o "fontannie"
        • map4 Re: Nie za bardzo rozumiem ten głos 13.05.11, 00:02
          1410_tenrok napisał:

          > to jakieś tanie lewactwo?
          > Miasto, każde zresztą jest kontrolowane przez różne instytucje, dlatego też nie
          > może niczego nikomu darować. Obowiązują zasady gry rynkowej.

          Mylisz się. Miasta nie obowiązują zasady gry rynkowej w tym sensie, że miasto wcale nie ma zarabiać. Miasto ma za zadanie zapewnić obywatelom jak największy komfort życia i pracy. Dlatego na przykład inne miasta (nie Wrocław) dopłacają ciężkie miliony do komunikacji zbiorowej, do basenów, przedszkoli, parków, domów kultury i tak dalej. To wszystko jest ekonomicznie kompletnie nieopłacalne a ma za zadanie robienie ludowi dobrze.
          • 1410_tenrok to zapytaj sie niku i innych formacji kontrolnych 13.05.11, 00:54
            co na ten temat sądzą.


            cyt: "Dlatego na przykład inne miasta (nie Wrocław) dopłacają ciężkie miliony do komunikacji zbiorowej, do basenów, przedszkoli, parków, domów kultury i tak dalej. To wszystko jest ekonomicznie kompletnie nieopłacalne a ma za zadanie robienie ludowi dobrze." - tekst godzien kretyna!!!! Nie masz o niczym pojęcia! I cały czas trujesz! Ja tu żyję i korzystam z tego, do czego miasto dopłaca, więc nie pitol!!!! Po drugie, kompletnie nie pojmujesz o czym się tu pisze. Nie po raz pierwszy zresztą!
            • Gość: n Re: to zapytaj sie niku i innych formacji kontrol IP: *.ssp.dialog.net.pl 13.05.11, 04:12
              niektórzy piszą tak jak gdyby miasto dopłacało jeszcze do ich pensji
          • pawel_zet Re: Nie za bardzo rozumiem ten głos 13.05.11, 13:34
            Jest w tym wszystkim drugie dno, o którym nie wspominasz, a którego przejawem jest drastyczna poprawa warunków życia robotników w Europie Zachodniej w ciągu ostatnich 150 lat. Najpierw należy zdać sobie sprawę, że rządzi biznes. Ludzie mogą wybierać Dutkiewicza i Spółkę w powszechnych wyborach, ale by ich nie wybierali, gdyby nie poparcie biznesu, który w ten czy inny sposób, od gotówki począwszy na życzliwości mediów skończywszy, wspiera tę grupę. I tak jest na całym świecie. Różnica polega na tym, że dojrzały biznes wie, że zadowolony z życia pracownik, który godziwie zarabia, ma zapewnioną opiekę lekarską i opiekę nad dzieci, pracuje bardziej efektywnie niż schorowany człowiek, który zamiast wydawać pieniądze na - przykładowo - turystykę górską, opłaca nianię lub żonę przekształconą w kuchtę. Niedojrzały bieznes tego nie wie. Niedojrzały biznes jest przekonany, że chodzi o to, by wycisnąć siódme poty z zastraszonych ludzi, a na tzw. "socjał" wydać jak najmniej, a najlepiej równe zero. U nas biznes nie ma tradycji, a polscy biznesmeni to pod względem mentalnym na ogół spadkobiercy facetów handlujących walutą pod Pewexem lub właścicieli szczęk z pirackimi kopiami płyt muzycznych i programów do C-64.
            Przekłada się to w sferze zarządzania miastem na różnicę pomiędzy sposobem zarządzania miastami zachodnioeuropejskimi i polskimi. Tam chodzi o to, by ułatwić i uprzyjemnić ludziom życie. U nas chodzi o to, by jak najmniej wydać na "socjał", by jak najwięcej zaoszczędzić, a oszczędności puścić na inwestycje realizowane u znajomych biznesmenów, najlepiej jakieś bizantyjskie, żeby w gąszczu faktur i zamówień można było to i owo zmajstrować. Ot, taka różnica cywilizacyjna.
            • map4 Re: Nie za bardzo rozumiem ten głos 13.05.11, 15:08
              pawel_zet napisał:

              > Ot, taka różnica cywilizacyjna.

              To też się powoli zmienia. Powodem rosnącego wyzysku pracowników jest chciwość. A chciwość rośnie razem z rosnącą stopą zwrotu z inwestycji. A oczekiwana stopa zwrotu z inwestycji rośnie, bo banksterzy nauczyli się legalnie oszukiwać inwestorów, pakując im gó... w postaci chociażby kredytów sub-prime w złote papierki godnych zaufania lokat inwestycyjnych ocenianych przez przekupione agencje ratingowe na AAA. Innym przykładem są obligacje państw, które dawno już porzuciwszy podstawową (wydawałoby się) zasadę zrównoważonego gospodarowania budżetami zadłużają się bez reszty, wysysając kapitał z rynku i oferując zerowe (do niedawna wydawało się) ryzyko.

              Reasumując: kapitał zaczął pomnażać się bez ryzyka, bez reszty i bez umiaru. Chciwość rzuciła się ludziom na mózgi, co spowodowało, że management firm został zmuszony do wykazywania się rocznymi zyskami na poziomie hurtowego handlu narkotykami.
              No i przyciśnięto robolom śrubę. Z drugiej strony banki, które spekulowały bez umiaru nie mogą upaść, bo smarowani przez nie politycy musieliby się pożegnać ze stanowiskami.

              Chciwość, oczekująca zysku na poziomie 20% rocznie jest odpowiedzialna z jednej strony za wyrzucenie fabryk z Europy do Chin a z drugiej strony za wyzysk i wyciskanie pracowników jak cytrynki.
        • pleple.pl To, że nie rozumiesz, wcale mnie nie dziwi. 13.05.11, 05:46
          Podobnie jak nie zaskakujesz mnie swoim słownictwem ( no, może plusem jest, że nie dodałeś paru ch... i k... ).

          "Władze Wrocławia chciałyby, żeby wokół budowanego stadionu na Maślicach powstało centrum rekreacyjne dla mieszkańców dzielnicy Fabryczna. Tu miałby przesunąć się też biznesowy środek ciężkości Wrocławia."

          A skąd mają się brać ci mityczni mieszkańcy? Będą tylko dojeżdżać? Nie będzie tubylców?

          Jeśli mają to być mieszkańcy okolic ( w większości ), to musisz się im zapewnić powody do osiedlania się w tym akurat miejscu. Czyli poza logicznie uzasadnioną ceną mieszkań, potrzebują przedszkoli, szkół, poczty, sklepu, banku, przychodni, placu zabaw, biblioteki... Część z tych dziwów ( tak- dla Wrocławia nowe przedszkole to cud, podobnie jak dobrze wyposażony ogólnodostępny i bezpłatny plac zabaw ) musi zorganizować miast.

          Jeśli powyższe jest dla Ciebie przejawem lewactwa, to współczuję.

          PS A co rozumiesz pod pojęciem centrum biznesowe? Może jakaś fabryka? A może banki, firmy informatyczne, laboratoria, itp? Rewelacja- tylko co to ma wspólnego z Mauzoleum ( jako powodem stworzenia w tej lokalizacji )? I szkoda, że o określonej godzinie, czy to 16 czy 18 po pustych placach i ulicach zacznie hulać wiatr.
          • 1410_tenrok nadal nie pojmuję twojego 13.05.11, 12:46
            informacyjnego bełkotu. Pewnie piszesz dla samego pisania, aby zaprotestować.
            Wujek dobra rada: pojedź na Bielany! Tam też jest mało mieszkańców, a większość to przyjezdni................. To jest właśnie centrum. Takie właśnie są współczesna centra. I o takim centrum jest tu mowa.
            Moje słownictwo wynika z chęci podkreślenia, że ktoś, zamiast rozmawiać poważnie o artykule urbanistek, widzi jedynie możliwość do podkreślania swojego narzekalniczego hobby. Twój tekst jest typowym przykładem tzw. mapowania. Jak chcesz, to możesz mi napisać, że jestem ch... lub k..... Po nicku, co pisze o stadione per "mauzoleum" można się tego spodziewać.
            Zacznij myśleć i napisz coś sensownego, a nie to, że wszystko jest do luftu! Jeżeli wszystko jest do luftu, to spróbuj coś w tym poprawić, a nie tylko ple ple ple. To twoje mauzoleum nie jest budowane dla Dutkiewicza i zarządu miasta! Będą sie tam odbywać imprezy sportowe, koncerty. Miliony ludzi będą z tego korzystać. Lokalizację wybrano doskonałą. Tylko, że nie ważne, co w tym mieście by robiono, to zawsze znajdzie się jakiś map, które będzie narzekłkał, że to nie tak, że to nie wiadomo po co, że to kumple kumplom, że nakradli, że można byłoby etc............. Tylko po co taka gadka???? Czemu ma to niby służyć???? Odstresowaniu??? Jest to taki surogat dla tych, którzy nie chodzą na stadiony, aby sobie kopnąć jakąś kamerzystkę????

            PS.
            W okolicach stadionu, czyli przyszłego centrum, istnieją od dawna, np. Glinianki, które są placem zabaw i miejscem pływackiej rekreacji. A tu strasznie mało jest tubylców............... Chętni dojeżdżają samochodami z okolic................. Czyli co? To też nie dobrze???? I spiesze ci donieść, że w ciągu ostatnich 20 lat w tym mieście powstało mnóstwo pięknych i bezpiecznych placów zabaw, które wyposażone są w super sprzęt. Na szczęście niewielu jest takich, którzy to dewastują, jak za dobrych starych czasów komuny bywało.............. Każdy z placów zabaw jest bezpłatny. Może jesteś stary i ślepy? Ja jestem stary, ale mam małe dzieci i korzystam z nimi z tych placów. Ponadto miasto dba o zielen..............

            PPS
            Co ty z tymi pocztami tak? Jesteś fanem stania w kolejkach? Ja załatwiam wszystko przez internet i staram się omijać pocztę dokoła!
            Więcej luzu ple ple!!!
            • pleple.pl Wyjątkowo się z Tobą zgodzę- 13.05.11, 15:38
              jeśli przez centrum rozumiesz skupisko sklepów, a do spędzania czasu wystarczy Ci wałęsanie się po galerii handlowej- to masz rację. Bielany spełniają tak postawione założenia.

              Dodatkowo masz szansę pojeździć samochodem po sporym parkingu, a nawet załapać się na małpi gaj dla dzieci.
              Coś pominąłem?
              No, może Mc, KFC, Burgera i parę knajpek...

              Centrum jak miód-malina.

              Nieopatrznie myślałem, że takowe centrum ma służyć do czegoś więcej niż spędzanie czasu z wózkiem wyładowanym zakupami. Może jakaś namiastka kultury? Może coś więcej do aktywnego spędzania czasu? Wystarczyłoby miast farmazony o mitycznych centrach snuć, wrócić znów nad Odrę, coś więcej w Parku Południowym...


              PS Place zabaw? W mojej bliskiej okolicy są ( poniekąd powstały jak feniks z popiołów ) trzy. Park przy Wróblej ( ale nie polecam go mniej odpornym i w poniedziałkowy, poimprezowy poranek ), Pl. Pereca ( dziwne że jeszcze nie w barwach WKS jak cała okolica ) i mały plac w Parku Grabiszyńskim ( który udało się wreszcie ogrodzić, utrudniając przejazd w poprzek rowerzystą ).

              PS Mauzoleum? Jeszcze zobaczysz, że będzie uznawane za jedno z największych osiągnięć JNP, który już dziś nie omija ani jednej okazji aby się nim chwalić. A jak się jeszcze te miliony tam pojawią... Tfu, nawiąż kontakt z rzeczywistością. Chyba, że trzymamy się hasła- milion w środę, milion w sobotę- ale kosztów do spłacenia.

              PS Glinianki? A to centrum czego? Równie dobrze można pomstować, że parę innych ( kwestia skali ) zeszło- Racławicka, Oporów, Kłokoczyce.

              PS Wydawać się mogło, że stary Pl. Gotwalda będzie centrum części Karłowic. Szybko i sprawnie, bez większych pieniędzy. Nie wiem, jak wygląda dziś, ale w ubiegłym roku był to obraz nędzy i rozpaczy.

              PS
        • tomek854 Re: Nie za bardzo rozumiem ten głos 13.05.11, 15:52
          > A skąd wiesz, że tam nie będzie skwerów, placów zabaw i miejsc niekomercyjnych
          > przyjemności (co to takiego???).

          Park. Na przykład.
          Rzeźby nowoczesne w otwartej przestrzeni.
          Fontanna (ale nie jakieś wynalazki tylko zwykła ciurkająca woda zapewniająca odświeżenie przy której można sobie posiedzieć)
          Grządka z kwiatami
          Stolik do szachów.
          Mam dalej podawać przykłady, czy już rozumiesz?
          • pleple.pl Stolik do szachów.? 13.05.11, 16:01
            Toż najstarsi górale już nie pamiętają jak na Pl. Wolności* szachownica z figurami była...



            * komuszym, tfu tfu, oczywiście :-)
            • map4 Re: Stolik do szachów.? 14.05.11, 19:58
              ano była.

              Dzieciaki miały masę frajdy taszcząc figury tam, gdzie chcieli tego ojcowie.

              No i komu to kurna przeszkadzało ?
    • tomek854 Re: Czytam sobie artykulik o niemożności stworzen 13.05.11, 15:46
      To ja w jakichś innych NIemczech bywam, bo i tam są blokowiska... :-)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja