cancro
17.05.11, 07:33
O nowych tłumikach nie będę się wypowiadał, dopóki nie usłyszę na własne uszy. Prawdopodobnie chodzi o kasę: producenci nowych chcą zarobić, a żużlowcy pewnie nie chcą ich kupować bo mają stare, które nauczyli się naprawiać.
Jednak na miejscu pana redaktora byłbym ostrożny w pisaniu o "normach" obowiązujących w przygotowaniu toru. To tak, jakby od rolników wymagać, aby uzyskiwali jednakowy współczynnik "spulchnialności" gleby, przy czym każdy ma na swoim polu inną glebę. Wiem, wiem, są przepisy określające grubość ziaren substancji tworzących nawierzchnię toru. Trudno jednak oczekiwać, że przed mieczem sędzia pomierzy wszystkie kamyczki na torze. A i z wilgotnością sprawa nie jest prosta, bo chociaż teoretycznie można by ją zmierzyć, to warunki na torze zmieniają się z każdą chwilą. Krótko mówiąc decyzja o tym czy tor nadaje się do jazdy czy nie, należy do sędziego zawodów, co pokazał pan Najwer w meczu z Falubazem. Najpierw uznał, że wszystko jest OK, a po 3 wyścigach zmienił zdanie i też wszystko jest OK. Taki sport - jak w łyżwiarstwie figurowym, liczą się także tzw. "wrażenia... artystyczne" :-)