na100procent 19.05.11, 10:36 Potrzebujemy autonomii w zadłużaniu naszych mieszkańców na wieki. Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
Gość: dardos Re: Czas na zmiany w samorządach. Potrzebują auto IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.05.11, 12:28 ....ładny komentarz, dodać należy, że ciągle się słyszy takie straszenie, że jak im na to nie pozwolą (zadłużanie się ) to zabiorą zabawki z piaskownicy i sobie pójdą, i nikt wtedy się nie będzie bawił. Niech idą, a nie szantażują. Taka np. piękna ściema o moście Wschodnim, w sumie jest to gminie na rękę, bo wymówka jest, a oni tacy dobrzy gospodarni i zaradni. Myślę, że znowu wielu się na to nabierze. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mikser Re: Czas na zmiany w samorządach. Potrzebują auto IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.05.11, 12:40 Czy ta "Schweidnitzer Karte" to menu ze Schweidnitzer Keller? Jakieś takie drogie i bardzo niestrawne. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kuba Re: Czas na zmiany w samorządach. Potrzebują auto IP: 204.45.133.* 19.05.11, 12:44 ale jak to zrobić? Odpowiedz Link Zgłoś
pawel_zet Re: Czas na zmiany w samorządach. Potrzebują auto 19.05.11, 12:55 Głupotki. Trzeba ograniczyć autonomię samorządów, zredukować je. Przeżerają bezsensownie kasę, a ich istnienie rozmywa odpowiedzialność na linii obywatel-władza. Władza powinna być jedna. Samorządy osiedlowe mogą zostać – niech się zajmują czystością trawników. Odpowiedz Link Zgłoś
map4 Re: Czas na zmiany w samorządach. Potrzebują auto 19.05.11, 13:20 pawel_zet napisał: > Głupotki. Trzeba ograniczyć autonomię samorządów, zredukować je. Przeżerają bez > sensownie kasę, a ich istnienie rozmywa odpowiedzialność na linii obywatel-wład > za. Władza powinna być jedna. Samorządy osiedlowe mogą zostać – niech się > zajmują czystością trawników. Samorząd jest potrzebny. Nawet rozdział kompetencji pomiędzy centralę i samorządy w Polsce całkiem nieźle się udał. Myślę, że cała ta dyskusja nie miałaby miejsca, gdyby nowe ograniczenia w zadłużaniu się dotyczyły w równej mierze zarówno budżety samorządów jak i budżet centralny. Inaczej rzecz ujmując: gdyby Rostowski rozpoczął dyskusję o zadłużeniu samorządów od posprzątania własnego podwórka, to sam stałby się mężem stanu a oporu samorządowców nie byłoby. Na razie wygląda to bowiem tak, że przed wyborami zgraja zadłużaczy żre się o to, który z nich jest najgorszy. Każdy pokazuje paluchem na innego. A wszyscy razem, z premedytacją i czynem ciągłym nadal zadłużają swojego pracodawcę w oszałamiającym tempie. Odpowiedz Link Zgłoś
pawel_zet Re: Czas na zmiany w samorządach. Potrzebują auto 19.05.11, 14:10 Polskie społeczeństwo nie dorosło do demokracji. Podczas gdy najbardziej rozwinięte społeczeństwa Europy Zachodniej mają za sobą dziesiątki lub wręcz setki lat tradycji demokratycznej, u nas demokracja to kilka lat w okresie międzywojennych oraz te marne 20 lat po upadku komuny. W wielu krajach Europy Zachodniej przed wprowadzeniem demokracji na szczebel centralnego zarządzania państwem istniały tradycje organizowania rad na najniższym poziomie – gminy, parafii czy szkoły. To uczyło ludzi bycia odpowiedzialnym za pewien wycinek rzeczywistości, zanim jeszcze powstały przesłanki przeniesienia idei samorządności i demokracji na poziom wyższy. U nas zaś po wsiach był pan i pleban. Pan brał sobie dziewki w ramach prawa pierwszej nocy, pleban zaś popierał pana. Chłop mógł pójść do Żyda na wódkę, a nie zajmować się rządzeniem czymkolwiek. W Europie Zachodniej demokracja lokalna jest więc naturalnym efektem rozwoju demokracji na poziomie rad parafialnych i temu podobnych ciał. U nas zaś jest to wymysł wykreowany przez „Solidaność” w latach 1980/1981, żeby uszczknąć nieco władzy komunistom (co zresztą się nie udało). Polacy nie znają i nie rozumieją demokracji. Nie potrafią rozliczyć włodarzy z efektów ich pracy. Zamiast tego liczą się billboardy i uśmiechnięte gębusie na plakatach. Oczywiście jakaś demokracja jest potrzebna po to, by z czasem Polacy nawykli do tego niewątpliwie całkiem dobrego sposobu sprawowania władzy politycznej. Ale powinno się zacząć od państwa. Choćby dlatego, że państwo jest większe i rządzącym trudniej zaślepić i otumanić wszystkich wyborców-Polaków, by popierali nieudolne i szkodliwe dla nich rządy. Wszystkich Polaków jest dużo, mają zróżnicowane interesy, dociera do nich wiele mediów. Może się to natomiast udać całkiem dobrze w jednym średniej wielkości mieście, na co wskazuje przykład Wrocławia i Rafała D. Odpowiedz Link Zgłoś