wieza_babel1
21.05.11, 15:01
Szczególnie, gdy chodzi o przegłosowywanie podwyżek opłat.
"Chcesz wiedzieć, jak głosował wybrany przez Ciebie radny? Nie ma takiej opcji! Możesz nawet iść na sesję i obserwować, jak rajcy podnoszą ręce. Okazuje się jednak, że to, co widzisz, nie musi być prawdą. Radni podnosząc jedną rękę w głosowaniu "za", drugą mogą równocześnie wcisnąć elektroniczny przycisk "przeciw".
Po czwartkowej sesji radni klubu PO i PiS są zgodni jak nigdy. - Domagamy się, by wyborcy mogli sprawdzić i to w każdym momencie, jak głosowali poszczególni radni. Nie mamy nic do ukrycia - mówią Renata Granowska (37 l.), szefowa klubu PO i Piotr Babiarz (36 l.), przewodniczący klubu PiS. Afera wybuchła podczas głosowania nad podwyżką opłat za żłobki. Opozycja miała możliwość zablokowania uchwały w tej sprawie. Miała, ale nie zablokowała. Radny SLD Leszek Cybulski (40 l.) utrzymuje, że wstrzymał się od głosu. To pomogło klubowi prezydenta. Co więcej, wynik głosowania wyświetlony na elektronicznej tablicy jasno pokazał, że któryś z rajców PO lub PiS, choć podniósł rękę "przeciw" podwyżkom, to nacisnął przycisk "za". Zapewne wielu mieszkańców chciałoby się dowiedzieć, kto nim był. Ale się nie dowie. We Wrocławiu nie ma możliwości, by sprawdzić, jak głosuje wybrany przez nas radny. - Jesteśmy związani ustawą samorządową, na której oparty jest nasz statut - klaruje Jacek Ossowski (64 l.), przewodniczący rady.
To tłumaczenie jest zaskakujące, biorąc pod uwagę, że np. w Poznaniu, Krakowie czy Szczecinie takie informacje są dostępne, a tam obowiązuje ta sama ustawa co u nas... "
źródło:
www.fakt.pl/To-glosowanie-wcale-nie-jest-jawne-,artykuly,104242,1.html