Zaniedbane kamienice komunalne w centrum miasta

30.05.11, 12:55
niestety administracja, zarządcy itp mają głęboko co się dzieje w poszczególnych kamienicach.
Ja półtora roku dzwoniłem do administracji, że firma sprzątająca pojawia się na klatce schodowej raz w miesiącu a jak już się pojawi to "sprząta" całą klatke w ciągu 7 min (sprawdziłem z zegarkiem w ręku)!!!
Oczywiście moje telefony nie dały żadnego rezultatu. W końcu odpuściłem, bo koszty telefonów były nie współmierne do sprawy...
Co ciekawsze, sąsiedzi, którzy wykupili mieszkanie też nic nie zdziałali.
Lokatorzy administracji są dla urzędników nikim niestety...przykre.....
    • borsuk07 ciekawy tylko pytanie dlaczego teraz-Czyżby ktoś p 30.05.11, 13:03
      planował wykupiuć od miasta KAMIENICE z lokatorami lub juz wysiedlona ale pod płaszczykiem wyburzenia lub remontu ! !
    • Gość: A.I. Re: Zaniedbane kamienice komunalne w centrum mias IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.05.11, 17:08
      Nie dziwi mnie to wcale. Właścieilka wspomnianego w artykule Zanir-u potrafi powiedzieć (a właściwie wykrzyczeć) tylko "Proszę stąd wyjść !!!". Żadnych rozsądnych argumentów, o odpowiedziach na pisma nie wspomnę.
      Współczuję tym, których lokalami zarządza Zanir.
      • Gość: ewelina Re: Zaniedbane kamienice komunalne w centrum mias IP: *.wroclaw.vectranet.pl 30.05.11, 17:41
        Dzielnica ta, czyli Rydygiera, Pomorska, Chrobrego, Trzebnicka z uwagi na fakt, że mieści się blisko Rynku, Ostrowia Tumskiego stanowi atrakcje dla turystów, którzy bardzo często się zapuszczają w ten rejon z kamerami, aparatami. W większości są to Niemcy. I co widzą? odrapane, brudne kamienice, brudne bramy wejściowe, zasyfiałe rozpadające się chodniki, a na jezdni kurz i piach sypiący po oczach.
        Dobrze, że nie wchodzą na zaplecza, podwórka tych domów. Wrocław, to nie tylko Rynek, ale kogo to obchodzi. Jak piękną wizytówką miasta mółby być ten rejon i być tzw przedłużeniem Rynku i Ostrowia, wystarczy zwrócić uwagę na kilka nowych elewacji. Do tego wyrównać chodniki i zatrudnić ekipy sprzątające. Tylko potrzebny jest dobry gospodarz.
        • Gość: w Re: Zaniedbane kamienice komunalne w centrum mias IP: *.internetia.net.pl 30.05.11, 22:20
          gospodarz? masz na myśli Dutkiewicza? haha to nie jest gospodarz tylko marketingowiec.

          z zewnatrz cud, wewnatrz smród.
          • Gość: foreigner Re: Zaniedbane kamienice komunalne w centrum mias IP: *.wroclaw.vectranet.pl 30.05.11, 22:53
            City authorities fail to manage the city well to improve quality of life. I'm afraid they just care about the external image. Guys no offence but was really shocked as I came here for the first time. I was shaken by the contrast between the PR image and reality.
      • Gość: kolo Re: Zaniedbane kamienice komunalne w centrum mias IP: *.centertel.pl 30.05.11, 22:32
        No i pewnie o to tej pani chodzi. Drugi raz tam nie pójdziesz. Nie ma skarg, to znaczy firma dobrze pracuje. I w przypadku jakiejś awantury ta pani zrobi zdziwioną minę, że nic o tym nie wie, że jest brudno. Przy nastepnej wizycie nagraj rozmowę na dyktafon.
        Rada dla bezradnych lokatorów - skargi pisze się do tego, kto zawarł umowę z taką badziewiastą firmą. Najlepiej, jak załączy się zdjęcia, a pod skargą podpiszą sie wszyscy lokatorzy, a przynajmniej większość.

      • Gość: zainr zarządza Re: Zaniedbane kamienice komunalne w centrum mias IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.01.14, 15:42
        Zanir zbywa Nas banalnymi,nie rozwiązujacymi problemów pismami przy okazji ,większość napraw wykonujemy sam iz własnych pieniędzy mimo iż ,płacimy składki ....
        Po wykonaniu napraw niezbędnych ,przesylamy koszty jakie ponieśliśmy ,na co w odpowiedzi grożą nam sądem ,zarzucając ,iż naprawy są wykonane bez ich zgody i nie zgodnie z przepisami
    • zetkaf Re: Zaniedbane kamienice komunalne w centrum mias 30.05.11, 22:52
      Ale pytanie: spoldzielnia, czy wspolnota. Jak spoldzielnia, to wspolczuje, i nic nie podpowiem.
      Jesli wspolnota... to sprawa prosta. Ktos z administracja umowe podpisal. Zapewne jest zakres obowiazkow. Zapewne tez firma sprzatajaca tez ma jakis zakres obowiazkow. Wiec piszemy skarge do zarzadcy, ze firma sie nie wywiazuje. Cos z tym zrobi - no to fajnie. Nie zrobi - zarzad wspolnoty pisze pisemko, ze uwazaja za bezzasadne wyplacanie pieniedzy za niewykonana usluge sprzatania, i ze domagaja sie poprawy. W trzecim z kolei pisemku straszymy oddaniem sprawy do sadu, wlacznie z oskarzeniami o defraudacje pieniedzy pod plaszczykiem rzekomego sprzatania. Rownie dobrze mozna pojedynczo chodzic nekac zarzadce, wszystko na pismie, z pieczatka "wplynelo dnia", potem (skoro akcja zorganizowana) wszystko zebrac do kupy, udokumentowane niedbalstwo.
      Poza tym, w miedzyczasie spotykamy sie ze wspolmieszkancami, podejmujemy uchwale o rozwiazaniu wspolpracy z zarzadca z racji niewywiazywania sie z obowiazkow. I podpisujemy umowe z nowym, lepszym zarzadca.
      Co tam, prosciej paniusi jednej z druga napisac skarge do gazety, bo u zarzadcy to krzycza.
      • galt.john o co chodzi z miejska "substancja mieszkaniowa" 31.05.11, 01:17
        firma zwana "gmina Wroclaw" jest wlascicielem szeregu nieruchomosci w miescie Wroclawiu

        nieruchomosci te czesto polozone sa w atrakcyjnych punktach miasta

        nieruchomosci te nie przynosza jednak firmie "gmina Wroclaw" dochodow, przynosza za to straty. firma "gmina Wroclaw" doplaca wiec z pieniedzy mieszkancow Wroclawia do funkcjonowania owych atrakcyjnie polozonych nieruchomosci

        nieruchomosci sa czesto zamieszkane prze zludzi ktorzy nie byliby w stanie mieszkac w tym miejscu gdyby wlascicielem byla firma prywatna.

        "gmina Wroclaw" doplaca z moich i Twoich pieniedzy do czynszow ludzi ktorzy traktuja te nieruchomosci tak jak widac

        tak wiec w najbardziej atrakcyjnych punktach miasta mamy obsikane klatki schodowe, odrapane sciany, rozbite okna i slumsy godne murzynskiego getta.

        mamy takie widoki poniewaz
        "gmina Wroclaw" robi tak poniewaz jej szefowie uwazaja ze ludzie maja obowiazek doplacac do tych ktorym sie "gorzej powodzi"

        miasto swiadomie ograbia mnie i ciebie z forsy by dotowac mieskzania w najlepszych punktac miasta dla ludzi ktorych zwyczajnie nie stac na mieskzanie w tym miejcu

        gdyby miasto w koncu sprzadalo owe nieruchomosci lokatorom po preferencyjnych cenach, albo firmom po cenach komercyjnych, mieszkali by tam ludzi ktorych na to stac, standart budynkow by sie poprawil bo ci ludize nie sikaliby na klatkach ani nie pili tam tanich win.

        ale miasto musi miec cos co pozwoli mu tworzyc "klientele" - czyli dzielic i rzadic i tym samym zapewniac prace dla setek swoich urzednikow kotrym sie wydaje ze sa tak cholernie potrzebni.

        to tak jak z kopalniami. skoro sa deficytowe i rzad do nich doplaca z pieniedzy podatnikow, to zamiast je sprzedac komus kto umialby nimi zarzadzac, albo nawet oddac je tym gornikom zeby juz nie przyjezdzali do warszawy palic opon - to co zrobi rzad? - bedzie wiekami doplacal do tego szmelcu z Twojej kasy po to by miec owo klientele polityczna, zwiazkowcow i kupowac sobie ich glosy za Twoja kase.

        wszelka wlasnosc "gminna" albo "panstwowa" sluzy tylko i wylacznie temu zeby funkcjonariusze "gminy" albo "panstwa" mogli realizowac swoja gleboka potrzebe "zajmowania sie ludzmi", czyli kupowania sobie glosow wyborcow za ich wlasne pieniadze, zalatwiania posadek dla swoich kochanek, rodzin itd.


        prywatnie to czekam az cholerna gmina znajdzie sie w takim kryzysie ze bedzie zmuszona sprzedawac swoje "sebra rodowe" i w koncu bede mogl wykupic swoj lokal i przestac sie klaniac w pas pannicom w garsonkach w roznych debilnych instytucjach "gminy"


        i tyle
        • sverir Re: o co chodzi z miejska "substancja mieszkaniow 31.05.11, 09:03
          > prywatnie to czekam az cholerna gmina znajdzie sie w takim kryzysie ze bedzie z
          > muszona sprzedawac swoje "sebra rodowe" i w koncu bede mogl wykupic swoj lokal

          Większość dotychczasowych najemców, wśród nich być może i Ty, może już teraz wykupić swój lokal nawet za 2% wartości lokalu. Zatem na co czekać?

          Swoją drogą, to warto - zanim bluzgnie się na Gminę - pamiętać, że w wielu kamienicach Gmina jest już co najwyżej członkiem wspólnoty i występuje w niej na takich samych prawach jak każdy inny właściciel lokalu. Mieszkańcy, przyzwyczajeni do dotychczasowych rozwiązań, nadal jednak oczekują, że Gmina będzie finansować im remonty, sprzątać, etc. Nie wiem jak jest w przypadku rzeczonych kamienic na Rydygiera i w okolicach, ale wcale bym się nie zdziwił, gdyby było właśnie tak jak napisałem.
        • map4 Re: o co chodzi z miejska "substancja mieszkaniow 31.05.11, 12:52
          galt.john napisała:

          > gdyby miasto w koncu sprzadalo owe nieruchomosci lokatorom po preferencyjnych c
          > enach, albo firmom po cenach komercyjnych, mieszkali by tam ludzi ktorych na to
          > stac, standart budynkow by sie poprawil bo ci ludize nie sikaliby na klatkach
          > ani nie pili tam tanich win.

          Teoretycznie masz rację. Jeśli o praktyczną stronę zaś chodzi proponuję Ci wyjazd do Drezna oraz zapoznanie się z losami firmy Gagfah Group. Drezno sprzedało swoje mieszkania komunalne jakimś amerykańskim funduszom inwestycyjnym, które po zmniejszeniu wydatków na utrzymanie zasobu mieszkaniowego przez lata wypłacały właścicielom dywidendy niespotykanych rozmiarów. Mówimy tu o zysku rzędu setek milionów Euro rocznie wyciąganym z około 150 tysięcy mieszkań rozsianych po całej bundesrepublice.

          Dziś te mieszkania to ruiny grożące zawaleniem. Balkony się urywają, ludzie wpadają do niezabezpieczonych i nieczynnych szybów wind, tynki sypią się przechodniom na głowy a pleśń jest na stałym wyposażeniu mieszkania.

          Miasto Drezno bardzo się ucieszyło po sprzedaniu swojego komunalnego zasobu mieszkaniowego, ponieważ uzyskane 1,7 mld euro pozwoliło mu się oddłużyć. Niestety, miasto Drezno właśnie rozpoczyna budowę komunalnego zasobu mieszkaniowego od zera.
          A całe osiedla w Dreźnie - te które wraz z lokatorami sprzedano - wyglądają już jak te w Bronxie czy innym Harlemie.

          To jest druga strona medalu. Ta, której lepiej turystom nie pokazywać.

          Całkiem ciekawy artykuł o "wyciskaniu cytrynek", czyli oficjalnie najemców przez szarańczę funduszów hedgingowych wymagających 20% zysku z zainwestowanego kapitału rocznie znajdziesz w jednym z ostatnich numerów Spiegla. Gorąco polecam.
          • galt.john Re: o co chodzi z miejska "substancja mieszkaniow 31.05.11, 21:28
            Ok, dzieki za ten pouczajacy przyklad.
            Powiem tak - doskonalosc jest terminem ciazko osiagalnym w realnym swiecie i zawsze znajdziesz kogos kto kogos innego oszukal.

            Jednak odnosze wrazenie ze na jeden przyklad ktory podales (owego "zlego kapitalisty" ktory to wycisnal w ktortkim terminie z sybstancji mieszkaniowej co sie dalo i obrocil pol miasta w ruine,) ja Ci moge podac tysiace przykladow osiedli zarzadzanych przez "wspolnoty" - gminy, miasta, councille w UK, "gemente" wHolandii i "zarzady gospodarki mienia komunalnego" - ktore sa jawnym wolaniem o pomste do nieba, sa siedliskiem menelii, przykladem straszliwego marnotrawstwa i malwersacji. I tych przykladow znajdziesz o wiele wiecej w kazdym miescie


            Wszysko o czym piszes zmozna sprowadzic do jendego mianownika - prywatny wlasciciel, przedsiebiorca, jest destruktywna swinia ktora tylko marzy o tym zeby oszukac, szybko sie nahapac i uciec z forsa na karaiby

            przypomina Ci to cos?
            BO mi kroniki filmowe z lat 50tych z glosem pewnego aktora ktory niedawno ozenil sie z 60lat mlodsza panna (za to akurat pelen szacunek)
            polecem ogladnac to

            www.youtube.com/watch?v=XcBBJZL2thQ
            jak to "spekulanci i paserzy, wyzyskiwacze - zajmie si enimi komisja specjalna! - towary powroca do sklepow - powodzenia akcji przeciw spekulantom i prywaciarzom zalezy od nas wszyskich!"
            ogladajacie to a pozniej ogladajcie wiadmosci w rzadowej telewizji i moze to wam da do myslenie

            Otoz, zawsze znajdziesz ludzi ktorzy chca kogos oszukac - tyle ze zakladanie ze powierzenie zarzadu mieniem organizacji "panstwo" przyniesi eoprawe - lezalo u podstaw ustrojow Chinskiej Republiki Ludowej, Koreanskiej Republiki rodzinki Kimow, PRL, ZSRR

            I owo zalozenie opiera sie na twierdzeniu ze ludzie pelniacy funkcje publiczne ni ekieruja sie swoimi interesami, sympatiami politycznymi, checia wygrania wyborow za 4 lata, itd- - Ty zakladasz ze oni kieruja sie DOBREM NARODU
            wiec zycze powodzenia

            Praktyka udowadnia jednoznacznie ze takie eksperymenty koncza sie o wiele wiekszym spustoszeniem niz zarzad prywatny, gdzie dopuszcza si ekonkurencje podmiotow ktore musza ze soba rywalizowac jakoscia i cena

            Monopol jakiegokolwiek podmiotu (w tym zwlaszcza panstwa) wplywa na obizenie jakosci uslug i wzrost korupcji

            Skladam juz wniosek od kilku lat, ale gmina wyraznie preferuje posiadac cos do czego doplaca z Waszych podatkow, po to moim zdaniem by urzednicy czuli si epotrzebni, by mogli miec wladze, by "dzielic i rzadzic".

            Wiec co jakis czas bedzie wielki program "rewitalizacji" za Wasze pieniadze, i dalej bedzie nasikane w bramach prez ludzi ktorzy uwazaja ze "im sie nalezy"
            • map4 Re: o co chodzi z miejska "substancja mieszkaniow 01.06.11, 11:03
              galt.john napisała:

              > Monopol jakiegokolwiek podmiotu (w tym zwlaszcza panstwa) wplywa na obizenie ja
              > kosci uslug i wzrost korupcji

              Tak naprawdę to obydwaj mamy rację, jednocześnie jej nie mając.

              Udowodniłeś, że czasami prywaciarz działa lepiej niż państwo. Ja udowodniłem, że czasami państwo działa wydajniej niż prywaciarz, zapewniając wyższą jakość.

              Tak naprawdę bowiem chodzi o wydajność systemu. Dobrze zarządzane państwo jest w stanie budować i utrzymywać infrastrukturę na poziomie tak wysokim, że ekonomicznie (chwilowo) nieuzasadnionym. Jednocześnie źle zarządzane państwo buduje infrastrukturę za drogo a jak już coś wybuduje, to jest to produkt słabej jakości.

              Szwajcarzy przebijają właśnie drugą rurę w prawie 60 kilometrowym tunelu kolejowym pod przełęczą świętego Bernarda. Tunel ten kosztować może nawet i 11 mld euro. Tunel ten jest ekonomicznie nieuzasadniony. Nie ma szans, aby się zwrócił. Mimo tego jest budowany.
              Bo stawką jest zmniejszenie zanieczyszczenia całego obszaru alp, przerzucenie ciężarówek z autostrady na szyny oraz udrożnienie całego transportu na europejskiej osi północ-południe.

              Tunel ten w kapitaliźmie prywatnej inicjatywy powstać szans nie ma. Ale tu nie chodzi o kapitalizm i zyski, tu chodzi o jakość życia mieszkańców Szwajcarii.

              I po to właśnie państwo istnieje, po to inwestować powinno w ekonomicznie nieuzasadnione projekty.

              Zasada ROI ("Return On Investment") nie zawsze jest najważniejsza.
    • pleple.pl Ale po co aż Rydgiera, Trzebnicka- 31.05.11, 07:04
      wystarczy przejść się po okolicznych wobec Rynku uliczkach. A jeśli za daleko- można obejrzeć podwórka budynków okalających Rynek. Brud, smród i ubóstwo.
    • Gość: Wurt Re: Zaniedbane kamienice komunalne w centrum mias IP: 195.116.95.* 31.05.11, 09:51
      plfoto.com/zdjecie,reporterskie,cywilizacja-syfu,1784052.html
    • katrina_bush Morze ruin w Europejskiej Stolicy Kultury 2016 28.01.14, 20:21
      Morze ruin w centrum Europejskiej Stolicy Kultury 2016.
      I tyle macie do zaproponowania - oprocz ohydnej prowincjonalnej drobnomieszczanskiej awangardy od Solpolu poczynajac a na

      Twighlight Zone !
Pełna wersja