Wrocławscy kioskarze bojkotują jednorazowe bile...

06.06.11, 08:43
Kolejny genialny pomysł naszych urzędników. Wszystko można spieprzyć. We Wrocławiu.
    • Gość: zenek wielbiciele Sternika, brońcie swego idola... IP: *.ssp.dialog.net.pl 06.06.11, 08:46
      ... przed "przypadkowym społeczeństwem".
      Przecież taki dobry, dynaminiczny jest...
      • Gość: xXx Re: wielbiciele Sternika, brońcie swego idola... IP: *.devs.futuro.pl 06.06.11, 09:09
        W kiosku biletu się nie kupi, automaty pożerają kasę nie drukując biletu, przy płatności kartą występuje błąd połączenia a kierowcy i motorniczowie biletów też już nie posiadają! To nakręcanie "obrotów" kanarów! Tak oto Dutkiewicz pod rękę ze Smykiem niszczą MPK! A naiwni pracownicy, głosując na Dutkiewicza, sami przyłożyli rękę do tej patologii!!!
        • hummer Automaty w pojazdach działają 06.06.11, 18:41
          Był okres, że nie szło kupić, ale ostatnio mi się nie zdarzyło. A wcześniej wydawały potwierdzenie, że transakcja nie mogła być zrealizowana.
          • Gość: acz Re: Automaty w pojazdach działają IP: *.nat.tvk.wroc.pl 07.06.11, 06:46
            Mylisz się przyjacielu. Nigdy w autobusach linii C nie udało mi się zapłacić za bilet kartą. Ostatni raz próbowałem w czwartek. W tym samym dniu również nie udało mi się zapłacić kartą w stacjonarnym automacie na pl. Bema.
      • Gość: gość Hobby Dutkiewicz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.06.11, 15:56
        Hobby Dutkiewicza to utrudnianie życia mieszkańcom Wrocławia. Może nawet już nie hobby lecz obsesja.
    • pantalonik666 Tramwaje z biletomatami 06.06.11, 08:51
      Ta, szkoda, że nie każdy ma zawsze przy sobie kartę kredytową, a na dodatek nie każdy tramwaj ma to ustrojstwo, powieszenie karteczki - "w tym tramwaju jest blietomat" przerasta możliwości mennicy. Od początku zamieszania z uc często zdarza mi się jeździć na gapę, bo jak inaczej się przemieszczać?
      • Gość: r Re: Tramwaje z biletomatami IP: *.ssp.dialog.net.pl 06.06.11, 10:25
        Oj tam oj tam. Są w każdym tramwaju. Natomiast nie zawsze działają :) a karta (może być debetowa) w kieszeni to nic nadzwyczajnego. I co najważniejsze: można kupić je lastminutowo po wbiciu do tramwaju. Dla żyjących szybko, genialna sprawa :)
        • Gość: zwolniony Re: Tramwaje z biletomatami IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.06.11, 11:35
          Żyjący szybko i jazda tramwajem. LOL
        • Gość: Karol Re: Tramwaje z biletomatami IP: *.dynamic.chello.pl 06.06.11, 12:07
          Jak nie działa to nie kupisz. A mam wrażenie, że wtedy jakby częściej się kanarów widuje.
        • cheffin Re: Tramwaje z biletomatami 06.06.11, 12:23
          Myslenie nie boli, nie kazdy potrafi obsluzyc to ustrojstwo , przy lotnisku jet automat ktory nagminnie kradnie kase a nie wydaje biletow, ci co to wymyslili zasiegneli jezyka w tej sprawie w paru krajach Europy zamieszali jak workiem ze szczurami i efekt dziadowski. Gratulacje dla glupoty.
    • Gość: wroc Re: Wrocławscy kioskarze bojkotują jednorazowe bi IP: *.dynamic.chello.pl 06.06.11, 08:52
      Precz z Mennicą i Du*kiewiczem!
      • czechofil Re: Po co niszczyć coś, co dobrze działa? 06.06.11, 09:04
        Korzystam z komunikacji zbiorowej, ale nie na tyle często, żeby wyrabiać sobie jakąś kartę miejską. Kart płatniczych też nie jestem specjalnym fanem, więc opieram się głównie na biletach jednorazowych (choć do pięćdziesiątki jeszcze mi sporo brakuje). Ponieważ na moim osiedlu brakuje również automatu wydającego bilety będę więc czasami zmuszony jeździć na gapę. Mennica i tak nie zarobi, a miasto tylko na tym straci... Jesteście panowie urzędnicy ekonomicznymi dyletantami...
        • turbo_wesz Re: Po co niszczyć coś, co dobrze działa? 06.06.11, 09:32
          ja bym raczej stawiał na to, że rachunek ekonomiczny się zgadza i jest jak najbardziej na plus - tyle że akurat dla kogo innego niż Wrocławianie
        • tbernard Re: Po co niszczyć coś, co dobrze działa? 06.06.11, 09:47
          Tylko, że ostatnio ponoć częstsze są kontrole.
          • Gość: ala czechofil to złodziej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.06.11, 15:51
            He, he, sierota cepoświr jak zwykle nie potrafi sobie poradzić nawet z tak prostą rzeczą, jak zakup biletu na tramwaj. Może na drzwiach tramwajów i autobusów należałoby powiesić karteczkę, że wejście tylko dla osób z IQ>20? A najlepiej to od razu powysyłać takich czechofilów z Wrocławia do zakładów psychiatrycznych.
            • Gość: wrocławiak Re: czechofil to złodziej IP: *.opera-mini.net 06.06.11, 16:03
              Co nie? Teraz firma komunikacyjna, która poniosła szkodę, powinna wystąpić na policję o ujawnienie danych osobowych czechofila. Zważywszy na fakt, że do napisania postu koleś się zalogował, nie będzie żadnego problemu z ich uzyskaniem, a dowód jest podany jak na tacy (sam się przyznał). Co więcej, można go pociągnać do odpowiedzialności również za publiczne zachęcanie do kradzieży i łamania prawa. Koleś wyląduje w kryminale, a miasto i mieszkańcy odetchną od kolejnego złodzieja, który jeździ na gapę za pieniądze podatników. Jak mniej będzie takich złodziei, to i bilety będą tańsze i łatwiej dostępne.
    • pleple.pl Moi wiekowi rodzice, 06.06.11, 09:06
      mają wspólny telefon komórkowy, mają karty płatnicze... Ale nie widzę powodu ( a i szans ), aby się nauczyli w ten sposób kupować bilety.
      Podobnie, jak grać we wrocławską ruletkę- działa-nie działa, jest-nie ma.


      PS Proponuję autorowi tekstu sprawdzić, jakie są najnowsze pomysły włodarzy RUCHU ( czyli poniekąd Orlenu ). Choćby estetyka kiosków ( oczywiście za kasę ajentów ). Nie bez powodu, w mojej okolicy, część kiosków już jest pozamykana na cztery spusty, a kolejni ajenci się nad tym zastanawiają.
    • Gość: mikser tak właśnie wykańcza się konkurencję IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.06.11, 09:07
      Przecież wymuszony przez ratuszowych i Mennicę dil z biletami musi się za wszelką cenę zwrócić, nieprawdaż?
    • anteros Re: Kioskarze... 06.06.11, 09:11
      No tak, kioskarzom zawsze źle. Mieć 2% a nie mieć nic - wolą nic. Ich sprawa.
      Też korzystam sporadycznie z komunikacji miejskiej (sporadycznie bo strasznie śmierdzi w niej) ale od tego mam telefon i SkyCash. Banalnie proste. Starsi ludzie jak potrzebują to mają jeszcze sporo punktów gdzie raz na jakiś czas mogą sobie kupić pliczek.

      No ale lepiej pomarudzić...
      • Gość: bumcyk Re: Kioskarze... IP: *.internetia.net.pl 06.06.11, 09:18
        mam 30 lat, ale nie wiem co ma telefon do biletu za 2,40
        ani co to jest Sky Cash.
        I nie muszę wiedzieć.
        Mieszkam w tym mieście dłużej niż prezio i jest mi przykro, ale znienawidziłem moje rodzinne miasto. To nie jest miasto do życia. My tu przeszkadzamy rządzącym.
        • Gość: HM_ Re: Kioskarze... IP: *.wroclaw.vectranet.pl 06.06.11, 09:28
          Przecież masz jasno napisane w wielu miejscach, że Wrocław to "meeting place", więc nie rozumiem oburzenia. Pewnie chciałbyś, żeby jeszcze mieszkało się tutaj fajnie? :-)
          Czekam, kiedy w końcu będzie tutaj komunikacja miejska jak w Wałbrzychu, tj. dużo, dużo "nysek". Wtedy nie będzie problemów z zapłatą za przejazd. :-)
        • idepozapalki Re: Kioskarze... 06.06.11, 12:39
          Oj, jakże mi przykro z tego powodu. A mi widzisz, jakoś mieszka się bardzo dobrze.

          Krzyż na drogę ;)
        • Gość: ducky Re: Kioskarze... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.08.11, 19:02
          kwa kwa
      • Gość: f Re: Kioskarze... IP: *.adsl.inetia.pl 06.06.11, 09:41
        To oczywiste, że za 2% nie opłaca się sprzedawać biletów. Musisz zainwestować kasę, a zwrot z inwestycji minimalny. Lepiej tę kwotę przelać na lokatę i mieć 5%. Zatem wydaje się, że mają rację.
      • Gość: marduk Re: Kioskarze... IP: *.technologpark.net 06.06.11, 09:44
        Ale o co chodzi? Jak jakiś deal jest dla mnie niekorzystny i stwierdzam, że mi się to nie opłaca, to w to nie wchodzę. Czyli np. nie pójdę do kina na film za 3 dyszki, tylko go sobie wypożyczę za jakiś czas z mediateki. Truskawki za dyszkę? Poczekam, aż stanieją, nie umrę.

        Dlatego nie dziwię się kioskarzom, że nie opłaca im się zamieszanie ze sprzedażą biletów - zamawianie biletów, rozliczenie z dostawcą, pozbywanie się drobnych na resztę z biletu - i to wszystko za marne 2 grosze od sprzedanej sztuki. Stwierdzili, że im się nie opłaca, więc w to nie wchodzą. Ja tu nie widzę marudzenia.

        Żeby zachęcać ludzi do korzystania z komunikacji miejskiej, cały proces powinien być jak najbardziej przyjazny dla użytkownika końcowego - i w to między innymi wlicza się jak najbardziej bezproblemowa możliwość zakupu biletów. Obecnie tak nie jest, co będzie skutkować tym, że część osób nie wybierze zbiorkomu. A to się ani miastu, ani Mennicy, ani nam wszystkim nie opłaca...
      • Gość: kika Re: Kioskarze... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.06.11, 09:58
        sorry, też bym nie chciała sprzdawac czegokolwiek za taką śmieszną prowizję. A skoro tobie odpowiada, to podpisz sobie umowę z mennicą, usiądź gdzieś i sprzedawaj te bilety, za 100 sztuk zarobisz całe 2,40zł:) Nawet na chleb nie starczy:P
      • Gość: gość Re: Kioskarze... IP: *.dip0.t-ipconnect.de 06.06.11, 10:05
        Panie Kolego Cwaniaczku,
        że Ty masz komórkę, sky-cash'a i plik kolorowych kart kredytowych w portfelu, to twój wybór.
        Inni chcą po prostu normalnie kupić bilet. Trzeba być egoistą, żeby myśleć w ten sposób.
        Ciekawe, czy Ty sprzedawałbyś bilety za 2 %? Chyba nie , skoro masz komórkę, sky-cash'a i
        nie jeździsz nawet komunikacją.
        • idepozapalki Re: Kioskarze... 06.06.11, 10:47
          Hmmm... chwila chwila, bo coś mi tutaj nie pasuje.

          2% od biletu za 2,40 = 0,048 zł. Za 100 biletów to 4,8 zł

          Mało? Pewnie tak. Z drugiej jednak strony im mniejsza prowizja tym mniej my płacimy za bilet. Gdyby miasto miało uzyskać od mennicy gwarancję np 6% dla sprzedawców, to sama mennica wzięłaby nie 8% a np 12%. Zapłaciłoby miasto, a w efekcie - my.

          Ja z komunikacji korzystam również sporadycznie (4-5 razy w tygodniu), ale nie trafił mi się jeszcze problem z biletomatem w tramwaju. Na dodatek można teraz kupić bilety na zapas, więc jest całkiem zadowolony. I nie muszę zawsze martwić się o drobne na bilet, bo w kioskach zazwyczaj był z tym jednak problem.

          Wg mnie cała afera jest po prostu bronieniem interesu kioskarzy. Bo płaczą i płaczą, ale potem okaże się, że 40% z nich się wykruszy, a pozostałym skoczą obroty. I nagle okaże się, że te 2% przy iluśset biletach tygodniowo (a koszt pracownika pozostaje ten sam) to rzecz "do przełknięcia".

          A ludzie też przywykną - po prostu nauczą się nowych punktów sprzedaży, a przy wsparciu sprzedaży elektronicznej i mobilnej (biletomaty w tramwajach) nie będzie dramatu.

          Zwróćcie też uwagę, że wszystkie miasta zaczęły nagle ciąć prowizje kioskarzom - i jest to dobry kierunek. Z jednej strony inwestuje się grube pieniądze w technologie - więc tnie się koszty ponoszone z racji tradycyjnej sprzedaży.

          Ja tam wolę mimo wszystko nie dorzucać się z własnej kieszeni do dochodów kioskarzy.
      • Gość: gość Re: Kioskarze... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.06.11, 10:58
        Po sprzedaniu 1000 biletów ulgowych przy 2 % prowizji zostaje 24 zł w kieszeni....
        • dybko2 Re: Kioskarze... 06.06.11, 11:45
          Gość portalu: gość napisał(a):

          > Po sprzedaniu 1000 biletów ulgowych przy 2 % prowizji zostaje 24 zł w kieszen
          > i....
          1000 u jednego w miesiąc u innego w sześć a jeszcze innego w rok .Panowie jak nie wiecie o czym rozmawiacie ,to dajcie luz.
      • dybko2 Re: Kioskarze... 06.06.11, 11:04
        anteros napisał:

        > No tak, kioskarzom zawsze źle. Mieć 2% a nie mieć nic - wolą nic. Ich sprawa.
        > Też korzystam sporadycznie z komunikacji miejskiej (sporadycznie bo strasznie ś
        > mierdzi w niej) ale od tego mam telefon i SkyCash. Banalnie proste. Starsi ludz
        > ie jak potrzebują to mają jeszcze sporo punktów gdzie raz na jakiś czas mogą so
        > bie kupić pliczek.
        >
        > No ale lepiej pomarudzić...
        Otwórz sobie kiosk i zobaczysz co znaczy mieć dwa procetnt.Widać żeś gość który u kogoś robi ,wówczas można mieć pretensje do wszystkich i o wszstko.
      • Gość: mccormic anteros ,myślisz czy udajesz? IP: 156.17.217.* 06.06.11, 11:05
        Ciekawe czy umiesz też liczyc -2% z biletu za 1,2zł to "zarobek" rzędu 0,024zł.Przy sprzedaniu 1000 sztuk zarobisz 24 zł .Aleź to intratny deal!!!No jak mogą kioskarze nie chcieć zarobic takiej kasy!!!
        Tak jak ty "myśli" też mennica.Tylko ,że kioskarze w miesiąc nie sprzedaja więcej niż 300 biletów.Czyli 7,20 zł za gó... warte przerzucanie papieru i bilonu.Tyle!
        • Gość: slalomon Re: anteros ,myślisz czy udajesz? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.06.11, 12:02
          Odlicz VAT i dochodowy. Jak ktoś ma jeszcze obrotowy to wyjdzie mu prawie na zero.
          • idepozapalki Re: anteros ,myślisz czy udajesz? 06.06.11, 12:22
            Przypominam, że w obrocie są też "normalne" bilety za 2,40. Nie jestem już studentem, dla mnie to jedyne dostępne.

            Fakt, pieniądze nie są wielkie, są bardzo małe. Ale co mnie to obchodzi?
            Nie chcesz - nie sprzedawaj. Ja kupię bilet bez łaski kioskarza.
            • Gość: slalomon Re: anteros ,myślisz czy udajesz? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.06.11, 12:28
              A kto tu mówi o łasce? To ty się doszukujesz jakiś emocjonalnych przyczyn, kioskarzom się to nie opłaca więc rezygnują. Czyty bilans zysków i strat.
              • idepozapalki Re: anteros ,myślisz czy udajesz? 06.06.11, 12:33
                No właśnie. To po cholerę robią aferę? Nie podoba się? To niech rezygnują.

                Już raz pisałem, że i tak stanie na tym, że te punkty, które sprzedawały mało - zrezygnują. Te, które sprzedawały naprawdę dużo (przy dworcach, pętlach itp) - zostaną, pomimo 2% prowizji.

                Jednym słowem - sprawę wyreguluje rynek. I bardzo dobrze.

                "Łaska" w poprzednim poście była ironiczna, bo to tutaj wszyscy wypłakują się jaką to głodową stawką jest 2%. A ja od początku wychodzę z założenia, że dochód z biletów to nie jest główny, ani nawet znaczący dochód kioskarza. Więc jak się nie podoba - rezygnuj. Nikt nikogo nie zmusza.

                Fajnie byłoby, gdyby rachunek zysków i strat wziął górę nad emocjami - wtedy nie byłoby w ogóle dyskusji w tym temacie.
                • 45rtg Re: anteros ,myślisz czy udajesz? 06.06.11, 16:59
                  idepozapalki napisał:

                  > Już raz pisałem, że i tak stanie na tym, że te punkty, które sprzedawały mało -
                  > zrezygnują. Te, które sprzedawały naprawdę dużo (przy dworcach, pętlach itp) -
                  > zostaną, pomimo 2% prowizji.
                  >
                  > Jednym słowem - sprawę wyreguluje rynek. I bardzo dobrze.

                  Nie ma to jak zdrowy Korwinizm-Mikkizm. Furda że się ludziom będzie żyło ch*jowiej, ważne że zadziała święty mechanizm rynkowy.


            • tomek854 Re: anteros ,myślisz czy udajesz? 07.06.11, 02:03
              NIe jednorazowy za gotówkę... ;-)
    • Gość: Gabi Re: Wrocławscy kioskarze bojkotują jednorazowe bi IP: *.dynamic.chello.pl 06.06.11, 09:15
      Czyli wsiadając do zapchanego autobusu z uczepioną mnie dwójką małych dzieci mam się przepychać z nimi do biletomatu, z torbami i kartą kredytową w zębach. Potem stać w kolejce do tegoż, jednocześnie próbując utrzymać równowagę? Świetnie, po prostu super. Czy twórcy tego cudownego systemu uważają, że z komunikacji miejskiej korzystają tylko samotni 20-30 -latkowie?
      Dlaczego koniecznie trzeba zepsuć to co dobrze działało tyle lat??
      • Gość: zajf Re: Wrocławscy kioskarze bojkotują jednorazowe bi IP: 195.160.252.* 06.06.11, 09:28
        To znaczy tylko tyle, że jeśli nie masz biletu, przed tym jak wsiadasz do pojazdu masz się pchać z kartą w zębach do biletomatu. Swoją drogą to bardzo fajne urządzenie jest. Ja jeżdżę KZ stosunkowo rzadko i kiedyś toczyłem walkę szukając jakiegoś otwartego kiosku (po 18 jest już ciężko) lub walcząc z kijowymi bankomatami na monety (często nie działały lub zżerały pieniądze). Dziś nic mnie nie interesuje, idę na najbliższy przystanek i kupuję bilet płacąc kartą lub komórką. Dokonałem już z 100 takich transakcji a biletomat nie działał raz ale tylko przy pierwszej próbie.

        PS. Ostatnio bilety w tramwaju kupowała 10 letnia dziewczynka. Sama, bez rodziców i poradziła sobie.
        • turbo_wesz Re: Wrocławscy kioskarze bojkotują jednorazowe bi 06.06.11, 09:40
          ja takich transakcji dokonałem mniej, ale nie działało w ok 10% przypadków. miałeś szczęście, a może ja miałem pecha, ale to jeszcze nie znaczy że przy takim poziomie usługi można rezygnować ze sprzedaży w kioskach - nie każdy ma obowiązek posiadania komórki lub karty płatniczej
          • Gość: zajf Re: Wrocławscy kioskarze bojkotują jednorazowe bi IP: 195.160.252.* 06.06.11, 09:52
            Przecież nie zrezygnowano tylko zmniejszono liczbę. Zwiększono także liczbę stacjonarnych automatów gdzie można kupować płacąc gotówką.
    • benkmen I będzie pootem podział na kioskarzy "lepszych 06.06.11, 09:18
      i tych gorszych.
      • Gość: Gabi Re: I będzie pootem podział na kioskarzy "lepszyc IP: *.dynamic.chello.pl 06.06.11, 11:51
        A tu lista kioskarzy lepszych. Zaiste imponująca jak na tak duże miasto.
        d.polskatimes.pl/k/r/1/ea/e5/4deb95056ab10_z.pdf
    • uziel888 Wrocławscy kioskarze bojkotują jednorazowe bile... 06.06.11, 09:21
      "Według Mennicy w kioskach i tak bilety kupują głównie starsi ludzie. - Problem dotyczy wąskiej grupy pasażerów w wieku od 50 do powyżej 60 lat, bo starsi mogą jeździć za darmo - mówi Zalewski. - Tak naprawdę nie wierzę jednak, by 50-latek nie miał karty płatniczej czy telefonu, żeby kupić bilet inaczej niż w kiosku."

      Co za wąski umysł.

      Mam 35 lat. Mam kilka kart i co z tego? Muszę się z nimi obnosić przy wszystkich?
      Córce jak pojedzie z klasa na zwiedzanie Rynku może też może mam dać kartę?

      Szerokości dołki! Szerokości!
      • Gość: zajf Re: Wrocławscy kioskarze bojkotują jednorazowe bi IP: 195.160.252.* 06.06.11, 09:29
        Co za szerokie horyzonty myślowe.

        Jeśli płatność kartą płatniczą jest dla Ciebie obnoszeniem się, to wiedz, że mentalnie tkwisz w średniowieczu.
        • czechofil Re: Wrocławscy kioskarze bojkotują jednorazowe bi 06.06.11, 09:37
          > Jeśli płatność kartą płatniczą jest dla Ciebie obnoszeniem się, to wiedz, że me
          > ntalnie tkwisz w średniowieczu.

          Nie chodzi o to, czy ktoś posiada kartę płatniczą i czy umie się nią posługiwać, tylko czy ma na to zwyczajnie ochotę. Nie przyszło ci do głowy, że może ja nie chcę, żeby ktoś w tłoku przeczytał moje dane z karty oraz wiedział, w jakim banku trzymam pieniądze? W Polsce obowiązującym środkiem płatniczym jest PLN i wszędzie, nawet na samoobsługowych stacjach benzynowych można płacić gotówką. Wielokrotnie kupowałem bilety w środkach komunikacji za granicą i nigdzie nie widziałem jeszcze takiego rozwiązania, żeby w autobusie bądź tramwaju można było płacić tylko kartą płatniczą...
          • Gość: zajf Re: Wrocławscy kioskarze bojkotują jednorazowe bi IP: 195.160.252.* 06.06.11, 09:49
            Czyli jednak średniowiecze.

            Myślisz, że kogoś interesuje w jakim banku trzymasz pieniądze? Hahaha. Wielkość zgromadzonych środków to może jest i ciekawa informacja (ale niedostępna dla obserwatora) ale nazwa banku? Co to ma w ogóle za znaczenie? Do sklepu jak idziesz to też nie płacisz kartą bo sprzedawca będzie wiedział gdzie trzymasz pieniądze? Dobra, wiemy już że masz fobie.

            Powiem Ci, że automaty obsługują także paypass więc będziesz mógł płacić jedynie zbliżając portfel do czytnika. Dodatkowo możesz zapłacić komórką i kupić bilet płacąc gotówką do której jesteś przywiązany w automacie poza pojazdem.
            • czechofil Re: Wrocławscy kioskarze bojkotują jednorazowe bi 06.06.11, 10:02
              > Myślisz, że kogoś interesuje w jakim banku trzymasz pieniądze? Hahaha. Wielkość
              > zgromadzonych środków to może jest i ciekawa informacja (ale niedostępna dla o
              > bserwatora) ale nazwa banku? Co to ma w ogóle za znaczenie? Do sklepu jak idzie
              > sz to też nie płacisz kartą bo sprzedawca będzie wiedział gdzie trzymasz pienią
              > dze? Dobra, wiemy już że masz fobie.

              Ale to jest moja fobia i nic komu do tego. Powtarzam - środkiem płatniczym w tym kraju jest polski złoty (w formie monet i banknotów), a nie jakieś plastikowe prostokąty...

              > Powiem Ci, że automaty obsługują także paypass więc będziesz mógł płacić jedyni
              > e zbliżając portfel do czytnika. Dodatkowo możesz zapłacić komórką i kupić bile
              > t płacąc gotówką do której jesteś przywiązany w automacie poza pojazdem.

              Posiadanie komórek i portfeli nie jest w tym kraju obowiązkowe, poza tym pisałem już wcześniej, że na moim osiedlu nie ma automatu do sprzedaży biletów...
              • Gość: zajf Re: Wrocławscy kioskarze bojkotują jednorazowe bi IP: 195.160.252.* 06.06.11, 10:10
                Spoko masz rację. Jest to Twoja fobia i nikomu nic do tego. Jest to powód dla, którego nie bierze się fobii pod uwagę projektując jakiś system.

                Zgadam się również ze zdaniem, że posiadanie portfeli jest nieobowiązkowe. W sumie tak samo jak z pieniędzmi i rozumem.
                • czechofil Re: Wrocławscy kioskarze bojkotują jednorazowe bi 06.06.11, 10:21
                  > Spoko masz rację. Jest to Twoja fobia i nikomu nic do tego. Jest to powód dla,
                  > którego nie bierze się fobii pod uwagę projektując jakiś system.

                  Dlaczego w Pradze i Berlinie mogłem spokojnie płacić gotówką w kz, a we Wrocławiu nie mogę? Mógłbyś mi to wytłumaczyć? Może powiedzmy sobie wprost, że ten twój doskonały system jest zwyczajnie wybrakowany...

                  > Zgadam się również ze zdaniem, że posiadanie portfeli jest nieobowiązkowe. W su
                  > mie tak samo jak z pieniędzmi i rozumem.

                  I tu ci się kolego skończyły argumenty. W końcu do tego dojść musiało...
                  • Gość: wrocek Re: Wrocławscy kioskarze bojkotują jednorazowe bi IP: *.internetia.net.pl 06.06.11, 10:40
                    a dlaczego w takiej malej miejscowisci jak umea w szwecji pplacilem tylko karta bo gotowki juz sie prawie w ogole nie urzywa
                    • tbernard Re: Wrocławscy kioskarze bojkotują jednorazowe bi 06.06.11, 10:51
                      > a dlaczego w takiej malej miejscowisci jak umea w szwecji pplacilem tylko karta
                      > bo gotowki juz sie prawie w ogole nie urzywa

                      Ale nie używa w sensie: nie ma możliwości użycia? Czy w sensie: większość się do kart przyzwyczaiła. Bo "prawie" robi wielką różnicę.
                  • Gość: nubo Re: Wrocławscy kioskarze bojkotują jednorazowe bi IP: *.wroclaw.vectranet.pl 06.06.11, 10:58
                    Zajf, nadęty pyskaty studenciak, jest znany jako stuknięty fanatyk komunikacji miejskiej, który wszystkich przesadziłby na rower albo poupychał jak sardynki w puszkach (tzn. autobusach), który ogniem i mieczem broni wszystkich rozwiązań komunikacji miejskiej, nawet jeżeli są absurdalne i żałosne.

                    Z tego znany jest zajf na forach. Liczyłeś na dyskusję? Zapomnij.


                    Kupowanie biletów w biletomacie w pojeździe jest po prostu niewygodne. Biletomaty na przystankach (nie wszędzie są, jest ich bardzo mało, w porównaniu z liczbą przystanków w mieście) są awaryjne (na ten temat napisano już wiele, oj wiele). Dostępność biletów się zmniejszy to i zmniejszy się liczba chętnych do korzystania z komunikacji miejskiej. Pieprzenie o kartach płatniczych, sky-cashach jest tylko pieprzeniem życzeniowym.
                    • Gość: zajf Re: Wrocławscy kioskarze bojkotują jednorazowe bi IP: 195.160.252.* 06.06.11, 16:56
                      Ajajaj niestety już dawno studentem nie jestem a z chęcią bym wrócił do tych beztroskich czasów.
                      Poza tym brakuje nieco logiki w twojej wypowiedzi. Skoro bronię wszystkich rozwiązań związanych z KZ to powinienem tym bardziej bronić "dobrego" (np wg ciebie) tradycyjnego sposobu dystrybucji biletów. Jednak tego nie robię. Dlaczego?

                      Mógłbym prosić linki do mojej obrony tych absurdalnych rozwiązań KZ oraz uzasadnienie dlaczego są absurdalne?
                    • tomek854 Re: Wrocławscy kioskarze bojkotują jednorazowe bi 07.06.11, 02:10
                      Gość portalu: nubo napisał(a):
                      > Kupowanie biletów w biletomacie w pojeździe jest po prostu niewygodne. B

                      Dla mnie jest bardzo wygodne...
            • Gość: ab Re: Wrocławscy kioskarze bojkotują jednorazowe bi IP: *.adsl.inetia.pl 06.06.11, 10:16
              Bardzo fajnie, tylko że ostatnio ja i czterech innych pasażerów z psiego pola dostało mandat, bo gdy chciałem kupić bilet w autobusie, to automat tylko zamrugał przyjaźnie światełkiem, pobrał opłatę i nie dał mi biletu ani potwierdzenia, co pana kanara nie obeszło, a jadąć N od pętli do przystanku Psie Pole biletu na żadnym przystnku się nie kupi. Na całe Psie Pole przypada jeden biletomat. Na pętli "Litewska" takowego nie ma, a bilety można dostać jedynie w okolicznych sklepach, gdzie kartą można płacić od 20 zł. Swoją drogą nie przyszło ci do głowy, że wyciągnięcie z portfela 2,40 zł jest szybsze, niż płacenie nawet paypasem i czekanie na potwierdzenie transakcji?
              • tbernard Re: Wrocławscy kioskarze bojkotują jednorazowe bi 06.06.11, 10:39
                > Bardzo fajnie, tylko że ostatnio ja i czterech innych pasażerów z psiego pola d
                > ostało mandat, bo gdy chciałem kupić bilet w autobusie, to automat tylko zamrug
                > ał przyjaźnie światełkiem, pobrał opłatę i nie dał mi biletu ani potwierdzenia,
                > co pana kanara nie obeszło ...

                Zaraz, chcesz powiedzieć, że czterech pasażerów dało się obrabować?
                Moim zdaniem zupełnie zbędne są automaty i jakieś durne systemy. Wystarczy jak kanar podejdzie a nie ma się biletu, to kupić właśnie u niego. Przecież oni powinni je sprzedawać. Dopiero jak ktoś nie chce kupić nie mając swojego, to wtedy niech się zabawiają w szeryfów. Podstawowa funkcja kanarów powinna być: sprzedawca biletów.
              • Gość: Kolabor Re: nie martw sie o Zajfa - zmądrzeje IP: 195.190.143.* 06.06.11, 10:40
                gdy będzie kupował bilet w tramwaju kartą, wyciągnie portfel, a potem ktoś mu w tłoku portfel ukradnie

                Zajf wtedy zrozumie, że "obnoszenie się kartą" w tramwaju nie jest formą lansu, ale raczej magnesu na złodzeji.
                • Gość: zajf Re: nie martw sie o Zajfa - zmądrzeje IP: 195.160.252.* 06.06.11, 16:49
                  LOL

                  A jak będę wyciągał drobne z portfela to takiej możliwości nie ma? Proszę wymyśl coś lepszego.
              • idepozapalki Re: Wrocławscy kioskarze bojkotują jednorazowe bi 06.06.11, 10:49
                A po co Ci potwierdzenie udanej transakcji? Mniej papieru - więcej drzew!
              • zetkaf Re: Wrocławscy kioskarze bojkotują jednorazowe bi 06.06.11, 11:29
                > Bardzo fajnie, tylko że ostatnio ja i czterech innych pasażerów z psiego pola d
                > ostało mandat, bo gdy chciałem kupić bilet w autobusie, to automat tylko zamrug
                > ał przyjaźnie światełkiem, pobrał opłatę i nie dał mi biletu ani potwierdzenia,
                > co pana kanara nie obeszło,
                mandat ma to do siebie, ze zdaje sie mozna go nie przyjac? Wiec moze lepiej bylo nie przyjac, wziac potwierdzenie z banku, wyslac je na adres centrali, i oprocz zadania nielegalnie wydanego mandatu, to zazyczyc sobie zwrotu poniesionych kosztow (polecony, koszt potwierdzenia bankowego) i odszkodowania za poniesione straty moralne?
                Oczywiscie, pewnie by cie zlali cieplym moczem, skierowali sprawe do sadu - i tu juz maja przegrane. Mandatu nie wyegzekwuja, bo sad uzna potwierdzenie bankowe (o ile transakcja nie zostala rozliczona, moze zeznania swiadkow by pomogly).
                Kiedys mialem podobna sytuacje z kanarem, nawet chcial wzywac policje, bo niesprawny byl kasownik. Skonczylo sie na tym, ze to ja zaczalem grozic kanarowi wezwaniem policji i spisaniem protokolu, skarga, oskarzeniem w sadzie o bezprawne publiczne pomowienie, itp. W koncu laskawie sprawdzil, nawet cham przepraszam nie powiedzial. ALe sobie polazl...
                • Gość: Oddech przeszłości Re: Wrocławscy kioskarze bojkotują jednorazowe bi IP: *.ssp.dialog.net.pl 06.06.11, 11:46
                  Oj widać, że kolega zaznajomiony z prawem, jak cholera. Naprawdę dumny jestem, że społeczeństwo mamy tak świadome, szczególnie że wiedza, którą ono posiada jest rodem, jak z Wikipedii... Wszyscy słyszeli, ale nikt dokładnie nie wie...
                  Reasumując:
                  Mandat karny (gotówkowy, kredytowany, tudzież zaoczny) mogą nakładać odpowiednie służby w postępowaniu mandatowym w oparciu o Kodeks Wykroczeń lub Kodeks Postępowania Administracyjnego, wtedy masz prawo nie przyjąć tego mandatu, co oznacza, że nie zgadzasz się z funkcjonariuszem, który na Ciebie go nałożył, ten na tą okoliczność sporządzi wniosek o ukaranie do Sądu Karnego, adekwatnego do miejsca popełnienia wykroczenia.
                  Natomiast w komunikacji miejskiej, kontroler biletów wypisuje Ci wezwanie do uiszczenia opłaty podstawowej (cena biletu) + opłaty dodatkowej (wysokość kary za jego brak). Jedyną drogą dochodzenia ewentualnej prawdy jest rozmowa z biurem biletowym danej firmy, w przypadku wezwania nie masz możliwości odmówić jego przyjęcia, gdyż nie jest to mandat - choć tak popularnie się przyjęło w nomenklaturze społecznej. Tak, więc mój drogi Zetkaf za nim coś napiszesz sprawdź dokładnie, bo tylko kompromitujesz się, wypowiadając takie bzdury. Fakt, zawsze masz prawo założyć skargę na kontrolera, ale nikt nie będzie Ci oddawał pieniędzy za przesyłki etc... Bo to w Twoim interesie jest udowodnić, że masz bilet, przeczytaj sobie dokładnie regulamin transportu, który jest w każdym pojeździe MPK we Wrocławiu, z którym się zgadzasz wsiadając do środka transportu.

                  Pozdrawiam.
                • Gość: ab Re: Wrocławscy kioskarze bojkotują jednorazowe bi IP: *.adsl.inetia.pl 06.06.11, 11:47
                  mandat ma to do siebie, ze zdaje sie mozna go nie przyjac? Wiec moze lepiej byl
                  > o nie przyjac, wziac potwierdzenie z banku, wyslac je na adres centrali, i opro
                  > cz zadania nielegalnie wydanego mandatu, to zazyczyc sobie zwrotu poniesionych
                  > kosztow (polecony, koszt potwierdzenia bankowego) i odszkodowania za poniesione
                  > straty moralne?
                  > Oczywiscie, pewnie by cie zlali cieplym moczem, skierowali sprawe do sadu - i t
                  > u juz maja przegrane. Mandatu nie wyegzekwuja, bo sad uzna potwierdzenie bankow
                  > e (o ile transakcja nie zostala rozliczona, moze zeznania swiadkow by pomogly).
                  > Kiedys mialem podobna sytuacje z kanarem, nawet chcial wzywac policje, bo niesp
                  > rawny byl kasownik. Skonczylo sie na tym, ze to ja zaczalem grozic kanarowi wez
                  > waniem policji i spisaniem protokolu, skarga, oskarzeniem w sadzie o bezprawne
                  > publiczne pomowienie, itp. W koncu laskawie sprawdzil, nawet cham przepraszam n
                  > ie powiedzial. ALe sobie polazl...

                  Złożyłem odwołanie i czekam.
                • Gość: Oddech przeszłości Re: Wrocławscy kioskarze bojkotują jednorazowe bi IP: *.ssp.dialog.net.pl 06.06.11, 11:53
                  PS: Zapomniałem powiedzieć, że wszystkie Twoje oskarżenia, które chciałbyś kierować w kierunku kontrolera i egzekwować na drodze postępowania sądowego są jak najbardziej możliwe, ale tylko i wyłącznie z Twojego powództwa cywilnego, a koszty przez Ciebie poniesione i czas takiej sprawy jest niewspółmierny do szkody, jaką ewentualnie doznałeś od kontrolera. Człowieku skup się - czy Ty wiesz, co to jest pomówienie (tak swoją drogą, jak sama nazwa wskazuje pomówienie oznacza publiczne poświadczenie nieprawdy o jakimś człowieku, które godzi w jego dobre imię, więc samo w sobie jest bezprawne), nie istnieje coś takiego, jak bezprawne pomówienie... Widziałeś kiedykolwiek, by można było kogoś prawnie pomówić...
                  Boże widzisz i nie grzmisz - kolego Zetkaf do książek nie do internetu!
            • wielki_czarownik Żadne średniowiecze 06.06.11, 10:50
              Po kompromitacji z wyciekiem adresów mailowych z systemu Urbancard nie mam najmniejszego zaufania do tego systemu i nie mam zamiaru podawać im ani imienia, ani nazwiska, ani tym bardziej pozwalać na jakikolwiek kontakt z moją kartą płatniczą.
            • zetkaf Re: Wrocławscy kioskarze bojkotują jednorazowe bi 06.06.11, 11:23
              > Myślisz, że kogoś interesuje w jakim banku trzymasz pieniądze?
              Widzisz, moze to dziwne, ale dla niektorych to wazna informacja. Rozne dziwne powody maja na rozne dziwne zachowania, co gorsze, sa to powody LOGICZNE. Dla niektorych to problem, ze zrobisz im zdjece w tramwaju i opublikujesz... bo potem moga miec z tego powodu klopoty.
              Wiec nie wysmiewaj czyichs problemow, skoro za malo masz wyobrazn, zeby je zrozumiec.
              Poza tym, nawet jesli czechofil ma fobie, to oczywscie trzeba ich uwzgledniac projektujac system. Pamietaj jednak, ze na gminie spoczywa obowiazek zapewnienia czechofilowi komunikacji miejskiej, i nie moze dojsc do zadnej dyskryminacji tylko dlatego, ze ma fobie lub preferuje jeden z oficjalnych srodkow platniczych (tak, tak, karta debetowa czy kredytowa to ROWNOPRAWNY srodek platniczy, a nie mniej urzedowy, jak sugerujesz, czechofilu). Wiec jesli go zlapie kanar, to moze bedzie to precedensowa sprawa sasdowa, ale jak znajdzie sie dobry prawnym ktory szuka rozglosu, to nie dosc, ze kary nie zaplaci, to jeszcze beda go prosic, zeby w ramach odszkodowania zgodzil sie "tylko" na przywilej bezplatnego jezdzenia KZ do konca swiata i jeden dzien dluzej.
              Poza tym, jak juz chyba czechofil zauwazyl, tak jak ja moge uzywac swojej karty debetowej, tak zrozumiec nalezy rodzicow, ktorzy bali by sie dac karte swojemu dziecku. Paypass? CHyba nie wszystkie banki to juz oferuja, a na pewno nie w standardzie. Wiec ja musze wybierac bank po katem swoich preferencji odnosnie KZ? Bareja by tego nie wymyslil...
              Co do komorki, to jak kupie dzieciakowi karte zeby ograniczac jego wydatki, a ono ja wysmsuje, to co, na gape ma jezdzic?
              • tomek854 Re: Wrocławscy kioskarze bojkotują jednorazowe bi 07.06.11, 02:39
                zetkaf napisał: Dla ni
                > ektorych to problem, ze zrobisz im zdjece w tramwaju i opublikujesz... bo potem
                > moga miec z tego powodu klopoty.

                Pewnie dlatego nikt nie ma zdjęcia prezydenta w tramwaju :D

                > Co do komorki, to jak kupie dzieciakowi karte zeby ograniczac jego wydatki, a o
                > no ja wysmsuje, to co, na gape ma jezdzic?

                A jak mu dasz 10 złotyuch na bilety a on wyda to na słodycze to to będzie jakaś róznica?
            • Gość: slalomon Re: Wrocławscy kioskarze bojkotują jednorazowe bi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.06.11, 11:45
              Średniowiecze?Tylko czekam na pierwsze ofiary skimming.
              • idepozapalki Re: Wrocławscy kioskarze bojkotują jednorazowe bi 06.06.11, 12:30
                I tu byś się zdziwił, bo biletomat jest zabezpieczony lepiej niż niejeden bankomat:
                1. Jest zawsze monitorowany, ale ok, zawsze można zasłonić podczas manipulacji itp... ale
                2. PayPassa nie zeskimmujesz (teoretycznie możesz, ale nawet ślepy się zorientuje), a slot na karty w biletomacie jest płaski (nie wystaje z niego nic). Nakładka kopiująca dane byłaby od razu widoczna.

                Osobiście przy wszystkich tych problemach ze skimmingiem nigdy nie byłem ofiarą, ale trzy razy zmieniałem karty... nigdy w związku z Polską. Raz to było Cambridge, raz Stockholm, raz Frankfurt.
                • wielki_czarownik Biletomat zabezpieczony?? 06.06.11, 14:58
                  wroclaw.naszemiasto.pl/artykul/913633,wroclaw-haker-wlamal-sie-do-biletomatu-urbancard,id,t.html
                  Coś jeszcze masz do dodania? Ja nie wierzę w zapewnienia Mennicy, że nic się nie stało i nie mam zamiaru używać mojej karty w urządzeniu, w którym ktoś bezkarnie manipuluje przy oprogramowaniu i cholera wie co tam wgrywa/zgrywa/zmienia.
                  Ponadto nie chcę płacić kartą za przejazd, bo cenię anonimowość i nie mam zamiaru udostępniać komuś informacji gdzie, kiedy i w którą stronę jechałem.
          • the.witcher uuu.. ten jest dobry ;) 06.06.11, 10:47
            na serio uważasz, że ludzie marzą o tym aby wiedzieć w jakim banku trzymasz kasę???:) porponuję szklankę zimnej wody i spojrzenie w lustro.
            • tbernard Re: uuu.. ten jest dobry ;) 06.06.11, 11:13
              Nie wiem jak ludzie ale złodziej mógłby być zainteresowany gdzie ofiara trzyma portfel z kartami i jaki pin wprowadza.
              • Gość: podkuchenny Re: uuu.. ten jest dobry ;) IP: 156.17.73.* 06.06.11, 11:34
                Szczególne że urbanomaty w tramwajach/autobusach nie wymagaja pinu.
                • Gość: slalomon Re: uuu.. ten jest dobry ;) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.06.11, 12:05
                  To jak autoryzowana jest transakcja?
          • tomek854 Re: Wrocławscy kioskarze bojkotują jednorazowe bi 07.06.11, 02:04
            czechofil napisał:
            W Polsce obowiązującym środkiem płatniczym jest PLN i w
            > szędzie, nawet na samoobsługowych stacjach benzynowych można płacić gotówką.

            Karta nie jest środkiem płatniczym tylko takim wirtualnym portfelem. Płatność cały czas odbywa się w PLN a nie w "mikrokartach" czy czymtam :-)
            • czechofil Re: Wrocławscy kioskarze bojkotują jednorazowe bi 07.06.11, 07:24
              > Karta nie jest środkiem płatniczym tylko takim wirtualnym portfelem. Płatność c
              > ały czas odbywa się w PLN a nie w "mikrokartach" czy czymtam :-)

              Ale posiadanie konta w banku, a tym samym karty płatniczej nie jest w naszym kraju obowiązkowe. Moja mama jest rencistką, do 70-tki ma jeszcze parę dobrych lat i takowego konta nie posiada (rentę przynosi jej listonosz). Jak sobie w takim razie wyobrażasz płacenie przez nią za bilet we wrocławskiej kz? Czy ktoś w ogóle o takich ludziach pomyślał?
              • tomek854 Re: Wrocławscy kioskarze bojkotują jednorazowe bi 07.06.11, 14:49
                czechofil napisał:

                > Ale posiadanie konta w banku, a tym samym karty płatniczej nie jest w naszym kr
                > aju obowiązkowe.

                Noszenie ze sobą portfeli też nie jest obowiązkowe. Wygląda na to, że to kolejna poszkodowana grupa :P
    • ruda_pantera Wrocławscy kioskarze bojkotują jednorazowe bile... 06.06.11, 09:31
      Nie zgadzam się z informacją, że tylko starsze osoby kupują bilety w kioskach. Na jakiej podstawie ktoś tak stwierdził?? Tylko i wyłącznie na podstawie WŁASNEGO zdania, bo na pewno nie są to wyniki ankiet przeprowadzonych wśród osób pracujących w kioskach. To głupie tłumaczenie i uzasadnianie decyzji mennicy. Zamiast udostępniać turystom i mieszkańcom sporadycznie korzystającym z komunikacji miejskiej (czyli nie posiadającym Urbankarty) kupno biletu na każdym kroku, doprowadza się do likwidacji wielu punktów sprzedaży. Tylko po to, aby na siłę udowodnić, że nowe biletomaty i Urbankarty są niezbędne. Głupota i tak pozostanie głupotą. Nieważne jak się ją będzie uzasadniać :)
      • Gość: gość CO ZA SYF!!! IP: 195.182.9.* 06.06.11, 09:37
        niech koleś z mennicy nie wypowiada się w sprawach, na których się nie zna (czyli lepiej, żeby się w ogóle nie odzywał). dzwoniłam przed chwilą do mpk i darmowe przejazdy przysługują osobą, które ukończyły 70 lat, a nie jak wspomniano w artykule 60.
      • Gość: zajf Re: Wrocławscy kioskarze bojkotują jednorazowe bi IP: 195.160.252.* 06.06.11, 09:41
        Nastepna(y)....

        Porównaj sobie sytuację przed / po.

        1. Przed: bilety dostępne w kioskach (zaledwie kilka otwartych całodobowo) i bardzo często popsutych automatach na monety, których było relatywnie mało.
        2. Po: mniejsza ilość kiosków, więcej bankomatów przy przystankach (różne formy płatności), automat na kartę w każdym pojeździe, zakup biletu przez komórkę.

        Jak dla mnie (przetestowane) oznacza to dużo większą dostępność. Od kiedy weszły te rozwiązania nie jeżdżę bez biletu. Kiedyś mi się to zdarzało bo nie miałem gdzie kupić lub automat zżarł mi pieniądze.
        • tbernard Re: Wrocławscy kioskarze bojkotują jednorazowe bi 06.06.11, 10:23
          > Jak dla mnie (przetestowane) oznacza to dużo większą dostępność. Od kiedy weszł
          > y te rozwiązania nie jeżdżę bez biletu. Kiedyś mi się to zdarzało bo nie miałem
          > gdzie kupić lub automat zżarł mi pieniądze.

          Jeśli automat zżarł Ci pieniądze, to nie jechałeś na gapę.
        • Gość: marduk Re: Wrocławscy kioskarze bojkotują jednorazowe bi IP: *.technologpark.net 06.06.11, 10:30
          A u mnie odwrotnie - od momentu wprowadzenia nowego rozwiązania już około 10 razy jechałem w wagonie z nieczynnym urbanomatem albo z plikiem wydruków, że transakcja nie mogła być zrealizowana (i świadomością, że kanar może się na ten czarny ekran lub plik wydruków wypiąć i wtedy minimum dyszkę zapłacę).
        • Gość: babazłuku Re: Wrocławscy kioskarze bojkotują jednorazowe bi IP: *.internetia.net.pl 06.06.11, 10:31
          na ul. Przyjaźni (kilka wielkich osiedli) i na Klecinie nie ma biletomatu. Kioski były. Bilety były też w spożywczym. Nie wiem jak się kupuje bilet przez komórkę,a le podejrzewam, że to coś poza 2,40 kosztuje, tak? to powiedz to wprost. Dla niektórych ludzi przejazd za 2,40 to jest już wydatek. Nikt nie będzie jeszcze dopłacał.
          • jkolonko Re: Wrocławscy kioskarze bojkotują jednorazowe bi 06.06.11, 20:01
            Kosztuje dokładnie tyle samo (w ramach promocji bywało nawet mniej).
    • Gość: aa Re: Wrocławscy kioskarze bojkotują jednorazowe bi IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 06.06.11, 09:34
      To reporter gazety nie ma na aparat i musi robić zdjęcia do tekstu nokią C-5 ? Eee - trochę obciach.
    • Gość: ziz7 "Bilet gate" IP: 88.211.59.* 06.06.11, 09:34
      Witam,

      Nie mieszkam obecnie we Wrocławiu ale mieszkałem ponad 23lata. Bilety jednorazowe były prawie wszedzie zawsze dostepne i to było super.
      "Bilet gate" odbieram jako nieporadne szukanie oszczedności z wiadomym skutkiem... Mniejsza ilosc pasażerów kupujacych bilety i kożystajacych z komunikacji miejskiej.
      Bilety jednorazowe powinny zostac bezwzglednie ale także powinny być troszeczkę droższe np 10gr tak aby pokryć prowizję kioskarzy i wskazać finansowo, że rozwiązanie typu UrbanCard jest bardziej ekonomiczne.
      I wilk syty i owca cała.

      Pozdrawiam
      • ghita Re: "Bilet gate" 06.06.11, 09:44
        Nigdy wcześniej nie miałam motywacji, by wreszcie zacząć korzystać z samochodu :)
    • Gość: sponsor Gdzie znajdę oświadczenie majątkowe Pawła Czumy? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.06.11, 09:36
      Niepokoję się bowiem, czy nasz geniusz nie jest zbyt słabo opłacany za swoje przemyślenia.
      Będę wnioskował o zdecydowaną podwyżkę!

      -Takiej dostępności biletów jak obecnie nigdy dotąd we Wrocławiu nie było. Może będzie na początku zawirowanie, ale w ciągu kilku miesięcy sytuacja powinna się unormować - mówi Paweł Czuma, szef biura prasowego w magistracie./i]
      • Gość: Łoś_bimbacz to już erupcja Czumizmu IP: *.ip.netia.com.pl 06.06.11, 09:48
        > -Takiej dostępności biletów jak obecnie nigdy dotąd we Wrocławiu nie było. M
        > oże będzie na początku zawirowanie, ale w ciągu kilku miesięcy sytuacja powinna
        > się unormować
        - mówi Paweł Czuma, szef biura prasowego w magistracie./i]

        Niestety sPOłeczeństwo nie dojrzało jeszcze do Cywilizacyjnego Skoku:)))
    • Gość: nasty Re: Wrocławscy kioskarze bojkotują jednorazowe bi IP: *.wroclaw.mm.pl 06.06.11, 09:58
      Do 50 mi jeszcze bardzo daleko, a mimo to mając po drodze kiosk korzystam z tej formy.. Już kilka razy uciekł mi tramwaj/autobus, bo biletomat to nie chciał przyjąć gotówki, to karty.. Albo w ogóle nie działał. Wiele razy musiałam i tak wracać się do kiosku, a trudno mi uwierzyć, że automaty nagle będą sprawnie działać. Jak ktoś jeździ regularnie to ma urbancard, albo kupiony zapas biletów, jak sporadycznie - jak ja - to nie ma sensu kupować hurtowo, a licząc na zakup w biletomacie powinnam zapobiegawczo wychodzić pół godziny wcześniej z domu, bo może się okazać, że dopiero któryś z rzędu automat będzie sprawny. Kurcze.. piechotą będzie szybciej ;)
      • Gość: olylejdi Re: Wrocławscy kioskarze bojkotują jednorazowe bi IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.06.11, 10:04
        a wystarczyłoby kupić sobie 10 biletów - nie jest to jakaś duża ilosc, na sporadyczne jezdzenie w sam raz. Ale wolicie jojczyć na forum.
        • Gość: kika Re: Wrocławscy kioskarze bojkotują jednorazowe bi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.06.11, 10:10
          tak, wolimy jojczyć, bo ten system wymaga poprawy. Nie może być tak, że schowamy głowy w piasek i pokornie kupimy na zapas 100 biletów, a system będzie jaki jest. Ktoś wziął za to grube pieniądze, a w mieście z kupnem zwykłych biletów na komunikacje miejską jest istny cyrk.
          Turyści też mają kupować 10 biletów?
        • Gość: nasty Re: Wrocławscy kioskarze bojkotują jednorazowe bi IP: *.wroclaw.mm.pl 06.06.11, 10:24
          A nie uważasz, że to chore kupować bilet, który może przyda się za pół roku tylko dlatego, że miasto nie zapewnia odpowiedniej dostępności biletów? A co z turystami.. przyjeżdża taki do Wrocławia i ma chodzić po kioskach pytając/kupić w biletomacie na zapas biletów, bo może się okazać, że następnego dnia będzie popsuty?
          • zetkaf Re: Wrocławscy kioskarze bojkotują jednorazowe bi 06.06.11, 11:33
            > A nie uważasz, że to chore kupować bilet, który może przyda się za pół roku
            nie przyda ci sie. Za pol roku bedzie podwyzka, wiec na nim juz nie pojedziesz. Chyba ze chcesz sie ciagac po sadach i doszukiwac wyroku SN, ze usluga zostala wczesniej oplacona i guzik cie obchodza podwyzki.
            • Gość: Oddech przeszłości Re: Wrocławscy kioskarze bojkotują jednorazowe bi IP: *.ssp.dialog.net.pl 06.06.11, 12:09
              Zetkaf, człowieku ja Ciebie uwielbiam!!! Dosłownie! Mam ogromną prośbę do Ciebie, pojedź na gapę albo w ramach bojkotu podwyżki na starym bilecie i oddaj sprawę do Sądu Najwyższego - no normalnie chce to zobaczyć!
              Ludzie!!! Słuchajcie Zetkaf to komentator (chyba wiesz, kim jest taki człowiek) prawa, najwybitniejszy w swoim działaniu! Od dzisiaj złamie Ci się obcas, a nie uznają w warunkach gwarancji oddajemy sprawę do sądu, i po kilku przegranych (straconych tysiącach złotych, czasu nie licząc) oddajemy sprawę do Sądu Najwyższego...

              Wybaczcie ze śmiechu pozbierać się nie mogę... Normalnie Zetkaf skopiuję sobie treść Twoich postów i wydrukuję by ludziom pokazać w pracy, tylko błagam nie strasz mnie Sądem Najwyższym, tudzież innymi, za to iż pragnę (choć jeszcze tego nie uczyniłem) użyć Twoich słów...(Zapoznaj się z regulaminem oraz prawem publikacji publicznych, nim rzucisz we mnie "kamień").
        • map4 Re: Wrocławscy kioskarze bojkotują jednorazowe bi 06.06.11, 11:06
          Gość portalu: olylejdi napisał(a):

          > a wystarczyłoby kupić sobie 10 biletów - nie jest to jakaś duża ilosc, na spora
          > dyczne jezdzenie w sam raz. Ale wolicie jojczyć na forum.

          W poprzednim systemie też wystarczyło kupić sobie dziesięć rolek papieru toaletowego na zapas.
    • agniecha75 czy aby na pewno the meeting place????? 06.06.11, 10:01
      Kiedy mieszkalam we Wro, bilety jednorazowe moglam kupic wszedzie. Teraz nie mieszkam nawet w Polsce co oznacza ze nie mam polskiej komorki i nie mam karty platniczej czy kredytowej polskiepgo banku.
      Czy ten nowy system jest na tyle dobry, zeby obsluzyc mnie z moja karta???? to nie jest glupie pytanie wbrew pozorom, bo jak dotad tylko bankomaty BZWBK radza sobie z karta chipowa zagranicznego banku.
      Czy przyjezdzajaca do Wroclawia na jeden dzien musze kupic te cala UrbanCard lacznie z wszystkimi ceregielami czyli rejestracja itd....

      Czy Wroclaw to naprawde the meeting place?????
      • idepozapalki Re: czy aby na pewno the meeting place????? 06.06.11, 10:53
        Jeśli masz Visę/MC to bez problemu kupisz bilet w automacie. Przeliczony po bankowym kursie z waluty w jakiej masz konto na PLN.

        Dokładnie tak samo jak w przypadku płatności w sklepie.

        Poza tym nie oszukujmy się - kioskarze jojczą, bo mniej kasy dostaną (kasy wypłacanej z naszej kieszeni) ale nie znikną - Ci w ruchliwych punktach zawsze będą mieli na tyle dużo klientów, że zostawią sobie bilety. A zawsze można kupić kilka na raz (ja tak robię w tramwaju od 9tego maja)
        • valana Re: czy aby na pewno the meeting place????? 06.06.11, 15:31
          idepozapalki napisał:


          > Poza tym nie oszukujmy się - kioskarze jojczą, bo mniej kasy dostaną (kasy wypł
          > acanej z naszej kieszeni) ale nie znikną -

          Znaczy że bilety STANIEJĄ o te kilka procent prowizji kioskarza? Nie? To z mojego, konsumenckiego punktu widzenia, jest obojętne, czy forsę zachachmęci miasto, Mennica czy kioskarz. Ważne, że nie ja.
      • the.witcher tiaaa.... 06.06.11, 10:54
        niestety, nie mieszkasz w polsce więc pewnie nie wiesz ale my tu możemy tylko korzystać z naszych polskich kart, twoja zagraniczna pewnie jest zbyt nowoczesna albo skomplikowana dla polskiego systemu płatniczego i zapewne nie kupisz ani biletu ani chleba ani mleka ani nic kompletnie. zostań tam gdzie jesteś. serio. tu jest niebezpiecznie a haslo meeting place to tylko przynęta na naiwnych turystów z gotówką.
      • tomek854 Re: czy aby na pewno the meeting place????? 07.06.11, 02:37
        agniecha75 napisała:

        > Czy ten nowy system jest na tyle dobry, zeby obsluzyc mnie z moja karta???? to
        > nie jest glupie pytanie wbrew pozorom, bo jak dotad tylko bankomaty BZWBK radza
        > sobie z karta chipowa zagranicznego banku.

        To gdzie ty masz to konto? W Banku Mongolii? A chip masz zrobiony z herbatnika?

        Kartę z Chipem mam od lat, zawodowo podróżuję po całej Europie (nie tylko zachodniej) i nigdy nie miałem z tym problemu. Nawet jak nie czyta z chipa to karta przecież wciaż ma pasek magnetyczny...
    • Gość: koles Ile mennica placi operatorom KART ? Chyba wiecej.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.06.11, 10:01
      Nie mam na razie karty pay pass / pay wave (bezprzewodowa karta) a juz widze (chyba ze slotu nie zauwazylem) ze roweru nie wyporzycze .... OKAY wyrobie ta karte bezprzewodowa ale nie teraz.

      Nie kazdy pojazd MPK ma biletomat ale i biletomat ZAJMUJE czas i moze byc kolejka - kanar bedzie wyrozumialy? Co jak biletomat sie zawiezi/zepsuje?

      Czy na urban autom acie widac dobrze w pelnym sloncu?

      Jestem czlowiekiem technicznym ale jednak szybciej kupic bilet, i na zapas, w kiosku. Prowizja dla kioskarza faktycznie SMIESZNA.

      A ku... powiedzcie ile placicie bankom i operatorom kart za przeprowadzenie transakcji na 1.20 ? CO? ILE?
    • Gość: kika Re: Wrocławscy kioskarze bojkotują jednorazowe bi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.06.11, 10:07
      Oni sa jacyś nienormalni twierdząc, że tylko starsze osoby kupują w kioskach. Ja jakoś kupuję, a jestem młoda, bo automat na przystanku często nie działa, a w tramwaju kupowac nie lubię, bo on zaraz jak tylko ruszy musi pokonać parę zakrętów i tak chybocze, że mam problem z utrzymaniem równowagi przy automacie. Ciekawe co mają powiedzieć ludzie mający problemy z chodzeniem.
      Z karty miejskiej póki co nie krzystam, bo mam bilet na dwie linie, teraz miasto z powodu remontów uniemożliwiło mi korzystanie z jednej z nich, i co się okazało? Że, żeby zmienić linie na bilecie musze jechać do biura obsługi, do którego mam daleko i jeszcze musze stać tam w kolejce., Ten system to jedna wielka porażka.
      • Gość: Łoś_bimbacz Wrocławscy kioskarze wrogami Dynamizmu! IP: *.ip.netia.com.pl 06.06.11, 10:26
        Trzeba zadać to pytanie malkątetom: co zrobiliście dla sprawy Dynamizmu? Niewiele, a macie szanse sprzedawać bilety prawie bez PRowizji dla dobra Naszego Miasta i co?
        • Gość: Kolabor baaa, społeczeństwo też jest wrogiem dynamizmu IP: 195.190.143.* 06.06.11, 10:47
          tzn. dynamizmu będącego umysłową wypociną urzędnika,
          dynamizmu który wymaga od ludzi wyrzeczeń, a nie wynika z ludzkich potrzeb

          uwaga dla imć Czumy:

          sprzedaż biletów to nie dźwignia której należy używać do zmiany nawyków ludzi (tutaj by zaczeli używać kart i komórek, a przestali gotówki), bilety należy sprzedawać w taki sposób jaki odpowiada ludziom
      • Gość: Gabi Re: Wrocławscy kioskarze bojkotują jednorazowe bi IP: *.dynamic.chello.pl 06.06.11, 11:28
        kika napisał(a):

        > Oni sa jacyś nienormalni twierdząc, że tylko starsze osoby kupują w kioskach. (...) Cie
        > kawe co mają powiedzieć ludzie mający problemy z chodzeniem.

        Dla takich osób nie ma miejsca we Wrocławiu najwyraźniej. To wszak miasto ludzi młodych, dynamicznych i postępowych, posługujących się najnowszymi zdobyczami techniki. Starzy, bez gadżetów, nienowocześni i rodzice przedszkolaków - won!

    • the.witcher dziennikarze szukają problemu. 06.06.11, 10:41
      takiej dostępności biletów jesczze nie było we wro, są na każdym rogu niemal i w autobusach a i tak większość pasażerów ma urbana więc o co chodzi?
      • Gość: DuchŻarskiego Re: dziennikarze szukają problemu. IP: *.ip.netia.com.pl 06.06.11, 10:52
        > takiej dostępności biletów jesczze nie było we wro, są na każdym rogu niemal i
        > w autobusach a i tak większość pasażerów ma urbana więc o co chodzi?

        POpieram!
      • tbernard Re: dziennikarze szukają problemu. 06.06.11, 11:24
        A co z przyjezdnymi? Co ze zżerającymi automatami?
        • idepozapalki Re: dziennikarze szukają problemu. 06.06.11, 11:36
          Ludzie! Odrobinę rozsądku. To się nie skończy tak, że biletów w kioskach nie będzie, bo facet na dworcu i tak je będzie sprzedawał. Teraz się oczywiście stawiają, bo liczą, że na nagłośnieniu sprawy zarobią więcej. Więc przyjezdni kupią te bilety, nie ma problemu.

          Poza tym wiele przyjezdnych osób jest na tyle inteligentnych, żeby obsłużyć automat stacjonarny czy też ten tramwaju.

          Nie kręćcie więc niepotrzebnej afery.
          • tbernard Re: dziennikarze szukają problemu. 06.06.11, 12:11
            > Poza tym wiele przyjezdnych osób jest na tyle inteligentnych, żeby obsłużyć aut
            > omat stacjonarny czy też ten tramwaju.

            Masz na myśli te niesprawne automaty? Co z tego, że są na tyle kumaci aby obsłużyć automat sprawny jeśli będą mieć do czynienia z automatem niesprawnym?
            • idepozapalki Re: dziennikarze szukają problemu. 06.06.11, 12:25
              A możesz przytoczyć jakieś statystyki. Jak dla mnie od wprowadzenia mennicy (nie jestem użytkownikiem Urbancard, kupuję jednorazówki) sprawność systemu wyniosła 99,9%. Tylko raz Skycash mi przyciął, ale zadziałał biletomat w tramwaju.

              Oczywiście, statystycznie rzecz ujmując mogłem mieć farta i tyle. Co nie zmienia faktu, że jestem zadowolony ze zmian.
              • Gość: KRK idź po zapałki IP: 149.156.14.* 06.06.11, 17:00
                może idź już po zapałki? nie musisz pisać trzystu listów na forum, jeden naprawdę wystarczy, żeby się przekonać, kto za to płaci
                • idepozapalki Re: idź po zapałki 07.06.11, 09:02
                  No kto? Bo ja jakoś żadnego przypływu gotówki nie odczuwam :P
    • iwa_67 Wrocławscy kioskarze bojkotują jednorazowe bile... 06.06.11, 11:00
      Ktoś wyliczył ile kioskarz zarabia na 100 biletach. a pomyślał o podatkach - VAT, dochodowy
      opłacie za prąd, kupieniu papieru do wydrukowania takiego biletu? Miasto dalej podpisuje umowy na 8% ale tylko z monopolistą. Ciekawe czyim szwagrm, albo bratem jest właściciel mennicy.
      • idepozapalki Re: Wrocławscy kioskarze bojkotują jednorazowe bi 06.06.11, 11:14
        Mennica to ogólnopolska firma, obsługująca nie tylko Wrocław i sprawdzająca się w wielu innych miastach. Nie potrzebują bycia szwagrem ani wujkiem.

        Nie szukaj tu teorii spiskowej, no, chyba, że masz kioskarza w rodzinie.
        • zetkaf Re: Wrocławscy kioskarze bojkotują jednorazowe bi 06.06.11, 11:38
          > Mennica to ogólnopolska firma, obsługująca nie tylko Wrocław i sprawdzająca się
          > w wielu innych miastach.
          Co do teorii spiskowej o znajomych krolika, to fakt, ciezko mi uwierzyc, zeby wybrano ich po znajomosci. Juz predzej uwierze, ze mennica daje lapowki, albo jakis przedstawiciel handlowy - ale to tylko bezpodstawne gdybanie. Jednak co do "sprawdzania sie" to po pierwsze, dobrze powiedziales, ze w INNYCH - bo w naszym sie nie sprawdza. Po drugie - problem w tym, ze w tych INNYCH tez sie nie sprawdza, nawet na swoim podworku podobno.
          Po trzecie, czemu jestem PRZECIW biletomatom. Bo jak raz mialem okazje skorzystac, wsiadalem do autobusu na petli gdy bylo jeszcze pelno miejsc siedzacych. Niestety, do momentu kiedy autobus ruszyl, a nawet chwile dluzej, musialem warowac przy biletomacie az pan kierowca laskawie przekreci kluczyk zeby sie wlaczyl. Czyli do momentu, kiedy juz nawet polowa miejsc stojacych byla zajeta, jak nie lepiej. Do swojego przystanku dojechalem w pozycji mocno niewygodnej, bo z jednej strony stal gosciu z plecakiem, z drugiej jakis durny rowerzysta zajmujacy od groma miejsca, i nie bylo wystarczajcego kawalka pionowej przestrzeni, stanie w pozycji mocno wygietej....
          Nie potrzebują bycia szwagrem ani wujkiem.
          >
          > Nie szukaj tu teorii spiskowej, no, chyba, że masz kioskarza w rodzinie.
          • Gość: edi Re: Wrocławscy kioskarze bojkotują jednorazowe bi IP: *.ssp.dialog.net.pl 06.06.11, 12:00
            Właśnie po to miasto wypowiedziało umowę na bilety Kioskom i MPK by przejęła to Mennica by zarobić dając mniejsze prowizje miasto zadłużone po uszy to szuka oszczędności.Podobnie i w MPK się dzieje nowy prezio szuka oszczędności w firmie by miasto miało mniejszy koszt i co robią powtórkę z rozrywki zaś będą liczyć pasażerów na liniach i zmniejszą częstotliwość kursowania linii tramwajowych i autobusowych tylko czekać jak skończą się te remonty torowisk i objazdy , przesiadki a miasto podniesie ceny biletów bo teraz by było głupio bo za duży bajzel.No ale Dido ma stadion który podejrzewam że się nie zwróci i będzie trzeba do niego dopłacać nie mówiąc już o spłacie kredzia.
          • idepozapalki Re: Wrocławscy kioskarze bojkotują jednorazowe bi 06.06.11, 12:26
            Jesteś przykładem logiki "oderwanej od pługa".

            Nie powinieneś być przeciwko biletomatom, bo biletomat nie jest tutaj niczemu winien. Winny jest motorniczy - mogłeś złożyć skargę (ja tak zrobiłem w analogicznej sytuacji).

            Myślenie nie boli.
            • cheffin Re: Wrocławscy kioskarze bojkotują jednorazowe bi 06.06.11, 12:33
              Biletomat stoi na ulicy na wprost wyjscia z hali lotniska, to pytam jakiemu motorniczemu powiedziec, napisalam glupota nie boli plugu............................nie mam nic przeciwko automatom do drukowania biletow jednorazowych w Poznaniu i Warszawie, Gdansku i Szczecinie sa i dzialaja a we Wroclawiu zawsze jest jakis problem. Czytac nalezy sie uczyc ze zrozumieniem.
              • idepozapalki Re: Wrocławscy kioskarze bojkotują jednorazowe bi 06.06.11, 12:42
                Komu Ty w ogóle odpowiadasz? Bo ja pisałem do zetkafa, który napisał:
                "Po trzecie, czemu jestem PRZECIW biletomatom. Bo jak raz mialem okazje skorzystac, wsiadalem do autobusu na petli gdy bylo jeszcze pelno miejsc siedzacych. Niestety, do momentu kiedy autobus ruszyl, a nawet chwile dluzej, musialem warowac przy biletomacie az pan kierowca laskawie przekreci kluczyk zeby sie wlaczyl. Czyli do momentu, kiedy juz nawet polowa miejsc stojacych byla zajeta, jak nie lepiej."

                Jakoś z tego jasno wynika, że miał na myśli automat w autobusie.

                Nie słyszałem, żeby automat stacjonarny był zależny od "przekręcenia kluczyka" przez kierowcę.

                Ale w jednym masz rację, trzeba czytać ze zrozumieniem... zacznij się uczyć ;)
          • czechofil Re: Wrocławscy kioskarze bojkotują jednorazowe bi 06.06.11, 18:34
            . Do swojego przystanku dojechalem w pozycji mocno niewygodnej, bo z jed
            > nej strony stal gosciu z plecakiem, z drugiej jakis durny rowerzysta zajmujacy
            > od groma miejsca, i nie bylo wystarczajcego kawalka pionowej przestrzeni, stani
            > e w pozycji mocno wygietej....

            Dlatego durny, że miał czelność zająć twoje i niczyje inne miejsce w autobusie, czy durny z zasady, bo rowerzysta?
    • Gość: matematyk matma się kłania IP: 156.17.217.* 06.06.11, 11:49
      LUDZIE 2% kwoty 1,2zł to 0,024!!! to nie 2 grosze czy 1,2(to 10%).
      • Gość: ziz7 No kłania się IP: 88.211.59.* 06.06.11, 12:02
        Tylko mistrzu VAT zjadłeś. Prowizja liczona jest od kwoty sprzed VAT:

        Czyli 1,2zł razem z Vat. 2% od kwoty bez Vat daje 0,01848zł więc w zaokrągleniu do góry 2gr.
    • chmjel [...] 06.06.11, 11:58
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • Gość: zajon666 Re: Wrocławscy kioskarze bojkotują jednorazowe bi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.06.11, 12:41
        a karetkę do zawału prześlą Ci ememesem.
    • Gość: slalomon Re: Wrocławscy kioskarze bojkotują jednorazowe bi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.06.11, 12:11
      Dziennikarze uwielbiają atmosferę oblężonej twierdzy. Tymczasem w sumie niewiele się dzieje, zniknie masa punktów sprzedaży biletów (wcześniej nikt nie był w stanie stwierdzić ile ich jest, bo ludzie brali z hurtowni itp.), ludzie za jakiś czas przyzwyczają się do automatów i już. Zresztą kto normalny jeździ MPK.
    • dybko2 Wrocławscy kioskarze bojkotują jednorazowe bile... 06.06.11, 12:49
      Panowie tylko patrzcie jak kioskarze przestaną sprzedawać papierosy .Ta wasza dyskusja to tak jak wykład idioty na temat ciał niebieskich.Otwórz kiosk i dorabiaj się.Jak zobaczysz co to jest ,szybko spieprzysz do pracodawcy ,żeby spłacić długi których właśnie narobiłeś.Ja przez trzydzieści parę lat takich mądrali widziałem setki.
    • zstrucki Wrocławscy kioskarze bojkotują jednorazowe bile... 06.06.11, 13:55
      Przyznaję, że podczas mojej ostatniej wizyty we Wrocławiu, mieście które bardzo lubię, zaskoczyły mnie problemy z kupnem biletu. Drogą esemesową mi się nie udało, a automat na ulicy był zamarznięty (chyba?).
Inne wątki na temat:
Pełna wersja