Rowerowa moda - z kaskiem i bez kasku [zdjęcia]

10.06.11, 07:27
Z rowerem podobnie jak z motocyklem, tylko prędkości mniejsze. Nie ma rowerzysty, który nie zaliczył przysłowiowej gleby. Ale z oceną funkcji ochronnych kasku to bym się jednak wstrzymał. Sam go nie używam i jakoś do tej pory głowę mam całą. Zresztą przeczytajcie to...

ibikekrakow.com/tag/kask/
    • divak2 Rowerowa moda - z kaskiem i bez kasku [zdjęcia] 10.06.11, 08:27
      Co wam odwaliło z tymi kaskami? Reklama jakaś, czy co? Równie dobrze można powiedzieć, że na piechotę też się powinno w kasku chodzić, bo pieszy nie jest chroniony absolutnie niczym. A może wpaść pod samochód, potknąć się, zostać przejechany na chodniku przez jakiegoś rower-psycho, może spaść na niego kawałek elewacji...ludzie dajcie se luz, przecież dojazdy do roboty to nie zawody MTB.
      • Gość: zygmunt Re: Rowerowa moda - z kaskiem i bez kasku [zdjęci IP: *.punkt.opole.pl 10.06.11, 08:38
        Kask na rowerze to amulet czy jak kto woli medalik, nie wiele daje (proszę znaleźć jakieś sensowne badania, że kask chroni przed większością urazów), bezpieczeństwo rowerzystów najlepiej zapewniają inni rowerzyści, to akurat potwierdzają badania. Im więcej rowerzystów tym bezpieczniej. Kolejne badania potwierdzają, że im większa presja na kaski, czy wręcz obowiązek, tym mniej rowerzystów. GW nie siejcie kultury strachu, lepiej już nie zajmujcie się rowerami, bo tylko zaszkodzicie. Nie wspominając o tym, że w obcisłym na góralu to się można pokazać na trasie pod Sobótką a nie w centrum miasta.
        • Gość: Gizbern Jakie mnóstwo rowerzystów? IP: 195.20.110.* 10.06.11, 09:25
          Gdzie oni to mnóstwo widzą? Mnóstwo to jest w Holandii albo w Chinach.

          Czy te pismaki wychodzą na ulicę? Policzcie sobie łosie jaka jest średnia rowerzystów na 100 samochodów albo pieszych. To są wartości ułamkowe.

          Propaganda rowerowa serwowana ostatnio przez GW coraz bardziej przypomina mi PRL-owską...

          Jeśli już to proponowałbym namawiać pieszych chodzących po mieście do noszenia kasków. Przez ostatni miesiąc nie widziałem ani jednego kontuzjowanego rowerzysty za to kilka razy miałem okazję zobaczyć przechodnia potrącanego czy szuranego przez rowerzystę. Bo przecież najlepsza frajda to wjechać na pełnym gazie na przystanek pełen ludzi i robiąc efektowne zygzaki starać się ich wymijać. A jak czasami ktoś dostanie kierownicą, łokciem czy kolanem to mały pikuś. Kolano czy łokieć nie boli za to nera czy brzuch przechodnia konkretnie.

          A niedowiarków jacy się pewnie zaraz pojawią zapraszam np. na przystanek autobusowy na pl. JPII w stronę Dolmedu pomiędzy 15 a 17. Dziesiątki, czasami blisko setki, czekających, a i tak prawie codziennie widzę tam oszołomów wpadających między ludzi rowerami.
          • elektryczny.klecznik Re: Jakie mnóstwo rowerzystów? 10.06.11, 12:03
            Bywam tam.

            Nie zdarzyło mi się być świadkiem sytuacji o jakiej piszesz. Rowerzyści mijających pieszych slalomem tak, ale wszystko to sprawnie przebiega. I bezkolizyjnie.

            A gdy widzisz kolizję - dzwonisz 112 lub 997 aby zgłosić takie zdarzenie i donosisz o sprawcy. Ci panowie po drugiej stronie mają obowiązek zająć się tą sprawą.
          • Gość: benek Re: Jakie mnóstwo rowerzystów? IP: *.e-wro.net.pl 10.06.11, 12:07
            > Czy te pismaki wychodzą na ulicę? Policzcie sobie łosie jaka jest średnia rower
            > zystów na 100 samochodów albo pieszych. To są wartości ułamkowe.
            >
            Wystarczy policzyć sprzedaż.
            W Polsce sprzedaje się kilka razy więcej rowerów niż aut.
            W zeszłym roku liczba zarejestrowanych aut wyniosła 315.000 i bedzie spadać rok do roku o 5-10%
            link
            Rowerów w zeszłym roku sprzedano 600.000.
            W Niemczech według spisu w 2009 roku było 70 mln rowerów i tylko 45 mln aut.
            Więc nie pitol automaniaku o ułamkach procentów.
            Daleko nam do Kopenhagi gdzie 57% podróży do pracy odbywa się rowerem ale dynamika wzrostu ruchu rowerowego np w Niemczech pokazyje ze i u nas szybko ludzie przesiada sie na rowery.
            Zakladany poziom to 15-20 % a to i tak duzo bo przecież reszta podzieli się na auta i MPK tak po ok 35-40% z przewaga MPK.
            Optymalny model to 30% auta , 50% MPK i 20% rowery z systematycznym wzrostem ruchu rowerów do ponad 30% gdy będzie gotowa infrastruktura.


            > Propaganda rowerowa serwowana ostatnio przez GW coraz bardziej przypomina mi PR
            > L-owską...
            ta propaganda nie jest do ciebie tylko do myślących.
            W interesie wszystkich kierowców jest aby rowerzystów było jak najwięcej.


            > Jeśli już to proponowałbym namawiać pieszych chodzących po mieście do noszenia
            > kasków. Przez ostatni miesiąc nie widziałem ani jednego kontuzjowanego rowerzys
            > ty za to kilka razy miałem okazję zobaczyć przechodnia potrącanego czy szuraneg
            > o przez rowerzystę.
            To prawda.
            Kaski powinni też nosić kierowcy i piesi.
            Jak widzę tych kierowców z rozbitymi głowami wyciąganych z aut to widzę że ta cześć ciała u nich narażona jest na największe uszkodzenia.
            Jeżdżąc na rowerze kilkadziesiąt lat nigdy nawet lekko nie uderzyłem głową a 1/3 tras przejechałem w górach i sporo po szczytach gdzie trzeba było wnosić rower za to szybko się zjeżdżało.
            Pieszym to trzeba ochrony na jaja , łokcie i piersi.
            Rowerzystom są potrzebne rękawiczki i czasem nałokietniki.
            Kaski tylko w MTB i dla dzieci które nie potrafią się podpierać przy upadku.

            >Bo przecież najlepsza frajda to wjechać na pełnym gazie na
            > przystanek pełen ludzi i robiąc efektowne zygzaki starać się ich wymijać.
            Szczególnie jak piesi stoją nie w wiacie a za barierką separująca przystanek od ścieżki rowerowej.
            Przy niektórych przystankach wymalowałem piktogramy roweru przy tych barierkach i wspaniale się pieszym stoi na tych piktogramach czyli w najwęższym miejscu.

            > A jak
            > czasami ktoś dostanie kierownicą, łokciem czy kolanem to mały pikuś.
            Pewnie mały bo jakby raz dostał porządnie to by już więcej przejazdu nie blokował.


            >Kolano cz
            > y łokieć nie boli za to nera czy brzuch przechodnia konkretnie.
            Proponujesz kamizelki dla pieszych ?


            > A niedowiarków jacy się pewnie zaraz pojawią zapraszam np. na przystanek autobu
            > sowy na pl. JPII w stronę Dolmedu pomiędzy 15 a 17. Dziesiątki, czasami blisko
            > setki, czekających, a i tak prawie codziennie widzę tam oszołomów wpadających m
            > iędzy ludzi rowerami.
            Tak się kończy jak wzdłuż szybkich arterii buduje się ścieżki tylko z jednej strony jedni.
            A tu na wyjedzie rowerowym z podziemnego przejścia nastawiano kiosków handlowych.
            Sytuacja się wkrótce poprawi bo jest budowany nowy przejazd rowerowy przy Sokolniczej/Rybackiej. jak i pas rowerowo-autobusowy wprowadzający roweru na górę skrzyżowania.
            Jak zapewnią bezpieczny przejazd po jezdni to rowerzyści zjada z chodników.
            • indywidualismus Re: Jakie mnóstwo rowerzystów? 10.06.11, 13:53
              Z ogółem tez twojego posta się zgadzam. Sam jeżdżę głównie turystycznie (bez kasku) od 30 lat (wtedy nawet nie było u nas kasków).
              Ale tutaj:
              Gość portalu: benek napisał(a):

              > Wystarczy policzyć sprzedaż.
              > W Polsce sprzedaje się kilka razy więcej rowerów niż aut.

              chłopie przesadziłeś. Nie jesteś chyba gimnazjalistą (sorry za przekleństwo)
              Przecież Polacy kupują głównie auta używane! Nawet kilka razy więcej niż nowych!
              Poza tym samochodami jeżdżą często, rowery najczęściej rdzewieją po piwnicach. Jak można tak argumentować?
              • Gość: benek Re: Jakie mnóstwo rowerzystów? IP: *.e-wro.net.pl 10.06.11, 14:53

                > chłopie przesadziłeś. Nie jesteś chyba gimnazjalistą (sorry za przekleństwo)
                > Przecież Polacy kupują głównie auta używane! Nawet kilka razy więcej niż nowych
                > !
                Był tylko jeden rok gdy sprowadzono 1,2 mln aut .
                Dzis podejrzewam ze liczba sprowadzanych aut to ten sam rząd co sprzedawanych nowych.
                Zapewneim cie ze Polacy kupuje nei tylko rowery nowe.
                też mzona zaryzykowac teze ze wiekszosc to rowery używane kupowane na giełdach i od innych osób a jeszcze dochodzi prywatny import. Ludzie przywożą używane rowery z Holandii jak i nowe z Czech.
                Bardzo dużo ludzi sobie samemu składa rowery pod siebie bo to wychodzi taniej.
                Ja porównywałem liczbę 600 tys nowych rowerów z liczba 300 tys nowych aut.
                Do tego czas używania roweru jest dużo dłuższy niż auta.
                Na drogach pełno 40 letnich składaków.
                Aut w Polsce jest 20 mln a rowerów zapewne około 40.
                Rzecz w tym ze rowerem się jeździ rzadziej niż autem ale to ogromny potencjał komunikacyjny przetrzymywany na balkonach i w piwnicach


                > Poza tym samochodami jeżdżą często, rowery najczęściej rdzewieją po piwnicach.
                > Jak można tak argumentować?
                Argumentowałem wyżej tak jak ty teraz.
                Dlatego na ulicach widać mniej rowerów niz aut choć rowerów jest wiecej.
                Za to na wiosce jeździ więcej rowerów niz aut.
                W niedzielne popołudnie auta w mieście stoją a niedzielni rowerzysci kręcą po terenach zilonych i liczby będących w ruchu sie zbliżają.
                Z pewnością nie są to promile a w upalną niedziele udział rowerów w ruchu może osiągać 20-30% .
                Ale chłop porównuje obecny udział w ruchu przy braku ścieżek rowerowych zamiast ocenić ilu potencjalnie chciałoby rowerem na co dzień jeździć gdy będą ścieżki.



                • Gość: Mikołaj Czechofil - największy psychol forum "Wrocław" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.06.11, 15:18
                  He, he, właśnie po wypowiedziach cepoświra widać, że upadł na głowę bez założonego kasku. Jakie są tego skutki - każdy widzi.
        • mitchharris Re: Rowerowa moda - z kaskiem i bez kasku [zdjęci 10.06.11, 17:04
          120% poparcia. Nacisk na kask to bzdet jakich mało. Wyposażać wedle tej idei dzieciaki na WF w kaski, piechurów, joggerów i matki z wózkami, pływaków w Aquaparku i prowadzacych program TV w studio..... bo bo bo..... bo reflektory z rampy mogą spaść!!! i basta :)
      • Gość: HM_ Re: Rowerowa moda - z kaskiem i bez kasku [zdjęci IP: *.wroclaw.vectranet.pl 10.06.11, 08:57
        W mieście łatwiej o zostanie warzywem na skutek uderzenia głową niż w lesie czy w górach.
        Zresztą, jak się nie ma czego chronić, to i kask nie jest potrzebny. :-)
        Ja jeżdżę zawsze w kasku, do czego wszystkich namawiam.
        • turbo_wesz Re: Rowerowa moda - z kaskiem i bez kasku [zdjęci 10.06.11, 09:38
          > W mieście łatwiej o zostanie warzywem na skutek uderzenia głową niż w lesie czy
          > w górach.

          jakieś badania to potwierdzają? czy tak sobie wyssałaś/eś to z palca ? bo kiedy ja possam swój palec w poszukiwaniu informacji na ten temat, wychodzi że w górach zdecydowanie łatwiej - zwłaszcza ze względu na 2x wyższe prędkości i nieznany teren. jak w lesie ścieżki są wąskie i kręte, to też można zahaczyć głową o coś dość łatwo
          • Gość: HM_ Re: Rowerowa moda - z kaskiem i bez kasku [zdjęci IP: *.wroclaw.vectranet.pl 10.06.11, 22:32
            O badaniach nie wiem ale zawsze możesz się przebadać.
            Piszę z racji ponad 20-letniego uprawiania MTB. W mieście znacznie łatwiej o poważniejsze rany ze względu na bardzo twardą nawierzchnię i ukształtowanie terenu (ostre krawędzie krawężników, schodów, podjazdów). Do tego ślisko po deszczu, zrzutach olejów i dzięki ogólnemu zasyfieniu chodników i ścieżek.
            I wbrew pozorom w górach (średnio) jeździ się wolniej - bo nierówno, pod górę, nieznany teren, etc. Łatwiej się tam wywrócić ale zrobienie OTB na górskiej ścieżce/drodze jest mniej ryzykowne dla zdrowia niż to samo na np. Hallera.
            • Gość: MilionLatNaRowerze Re: Rowerowa moda - z kaskiem i bez kasku [zdjęci IP: *.internetia.net.pl 14.06.11, 01:13
              To chyba po plastelinowych górach jeździsz, skoro twierdzisz, że w mieście łatwiej o uraz. To jedna sprawa, druga - to jak ty po tym naszym biednym mieście zaiwaniasz, że musisz w kasku jeździć? UMIAR i szacunek dla pieszych i da radę przemieszczać się szerokimi chodnikami tam, gdzie nie ma ścieżek. Ponieważ chcę jeszcze trochę pożyć, NIE DZIELĘ dróg z samochodami, bo odsetek sfrustrowanych morderców na czterech kółkach w PL jest zbyt wysoki.

              Kask obowiązkowo w górach, a w mieście, to już jak komu pasuje, o ile jest dorosły i sam za siebie odpowiada.
      • Gość: Krzych Re: Rowerowa moda - z kaskiem i bez kasku [zdjęci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.06.11, 08:57
        Pewnie ,pasy bezpieczeństwa w samochodach dla dużej grupy polskich "fasoniarzy" to też obciach i znajdą tysiąc argumentów,że są zbędne-mało tego uśmiercają według nich!
        Po co wypisujecie takie rzeczy-chwalenie sie swoją głupotą to też element "mody" rowerowej?!
        • Gość: sportowiec Re: Rowerowa moda - z kaskiem i bez kasku [zdjęci IP: *.adsl.inetia.pl 10.06.11, 09:17
          Kask? Ostatnio w miejscowości zginął chłopak na rowerze... był w kasku, ale samochód, jadący z prędkością 100km/h uderzył w niego z takim impetem, że zabezpieczenia poszły i kask spadł...
          Jak komuś jest pisane, to i najlepsze zabezpieczenia nie pomogą. Oczywiście kask chroni, ale czy tylko głowa się liczy? Przecież nie każda gleba rowerzysty kończy się uderzeniem głowy o beton, drzewo czy auto. Gdzie ochraniacze na kolana? Gdzie ochraniacze na ramiona? Może w ogóle będziemy jeździć w jakiejś kapsule...
          Dopóki nasi rowerzyści nie nauczą się jeździć, a kierowcy aut umiejętnie zachowywać się na drodze, to nici z każdych zabezpieczeń.

          Mieszkam w Holandii od 3 lat. Z rana do szkoły i pracy, w południe na zakupy, po południu na plażę, wieczorem na miasto... dzieci, młodzi, dorośli, starzy... tysiące ludzi na rowerach, codziennie wiele kilometrów, ulubiony środek transportu, i co?
          WSZYSCY BEZ KASKU!!!!
          ale tam mają świetnie wydzielone ścieżki rowerowe i sami rowerzyści są świętymi krowami, więc nie zwracają na to uwagę.

          Co do wypowiedzi pod zdjęciem jednej z dziewczyn o stroju. Kobieta na miejskim rowerze w sukience, wygląda olśniewająco:) w Holandii na co dzień jeżdżą takich kobiet tysiące, i nie sprawia im to kłopotu.
          • zetkaf Re: Rowerowa moda - z kaskiem i bez kasku [zdjęci 10.06.11, 09:47
            > Kask? Ostatnio w miejscowości zginął chłopak na rowerze... był w kasku, ale sam
            > ochód, jadący z prędkością 100km/h uderzył w niego z takim impetem, że zabezpie
            > czenia poszły i kask spadł...
            Kask nie zalatwi wszystkich problemow, ale ochroni ci zycie w tysiacu drobnych upadkow, gdy niechroniony roztrzaskasz czaszke. Oczywiscie, na uderzenia "na korpus" w ogole nie pomoze, to chyba oczywiste? Drobne upadki to oczywiscie nie zderzenie z rozpedzonym autem, ale wlasne omylki, przypadkowe zderzenia z pieszymi (takze te z ich winy), upadki wynikajace np. z problemow w podlozu (najechanie na kamien, poslizg na piasku i oleju, bloto, miekkie podloze)...

            > Jak komuś jest pisane, to i najlepsze zabezpieczenia nie pomogą. Oczywiście kas
            > k chroni, ale czy tylko głowa się liczy? Przecież nie każda gleba rowerzysty ko
            > ńczy się uderzeniem głowy o beton, drzewo czy auto.
            Ze zlamaniem nogi mozna zyc, roztrzaskanie czaszki nie daje duzych szans na przezycie...
            > ale tam mają świetnie wydzielone ścieżki rowerowe i sami rowerzyści są świętymi
            > krowami, więc nie zwracają na to uwagę.
            U nas nie sa, wiec moze chociaz troche to uwzglednic?
            • Gość: benek Re: Rowerowa moda - z kaskiem i bez kasku [zdjęci IP: *.e-wro.net.pl 10.06.11, 12:37
              >Kask nie zalatwi wszystkich problemow, ale ochroni ci zycie w tysiacu drobnych
              > upadkow,
              Chyba milion lat musiałbym żyć aby zobaczyć tysiące upadków.
              I dlaczego te tysiące upadków miałyby się skończyć śmiercią ?
              Upadek zwykle kończy się zadrapaniem skóry na dłoni, obtarciem łokcia albo kolana.
              Kto wali głową w beton ?
              Trzeba by chyba w dół lecieć do jakiegoś kanału albo w kamienisty wąwóz górski.

              >gdy niechroniony roztrzaskasz czaszkę.
              Czaszkę aby rozwalić to trzeba by na plecy się przewrócić.
              To pieszy może ją rozwalić bo nie widziałem rowerzysty który by po wypadku przewrócił się na plecy.
              Natomiast kask zasłania widoczność, utrudnia lokalizację zagrożeń słuchem, powoduje zniecierpliwienie i dekoncentrację na skutek przegrzania głowy, utrudnionego parowania potu i pogorszenia percepcji.
              Jeśli kask to tylko z kamerą lub lusterkiem wstecznym .
              Jesli miałby chronic to tylko pełny na oczy jak motocyklowy.

              To jest dobry kask

              Oczywiscie, na uderzenia "na ko
              > rpus" w ogole nie pomoze, to chyba oczywiste? Drobne upadki to oczywiscie nie z
              > derzenie z rozpedzonym autem, ale wlasne omylki, przypadkowe zderzenia z pieszy
              > mi (takze te z ich winy), upadki wynikajace np. z problemow w podlozu (najechan
              > ie na kamien, poslizg na piasku i oleju, bloto, miekkie podloze)...


              > Ze zlamaniem nogi mozna zyc, roztrzaskanie czaszki nie daje duzych szans na prz
              > ezycie...
              Co ty wiesz o jezdzie rowerem?
              Widmo roztrzaskanej czaszki nie pozwala ci ńań wejść ?

              > U nas nie sa, wiec moze chociaz troche to uwzglednic?
              Jak są niewydzielone to kask nie pomoże jak ci auto wjedzie w plecy.
              Ważniejsze od kasków są agrafki do nogawek bo ich brak jest bardziej niebezpieczny.
              • czechofil Re: Rowerowa moda - z kaskiem i bez kasku [zdjęci 10.06.11, 12:57
                > Co ty wiesz o jezdzie rowerem?
                > Widmo roztrzaskanej czaszki nie pozwala ci ńań wejść ?

                Na forum pełno jest "mędrców", którzy na rowerze ostatni raz jechali w ostatniej klasie podstawówki, ale na tematy cyklistyczne mają najwięcej do powiedzenia...
                • Gość: Mikołaj Czechofil - największy psychol forum "Wrocław" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.06.11, 15:19
                  He, he, właśnie po wypowiedziach cepoświra widać, że upadł na głowę bez założonego kasku. Jakie są tego skutki - każdy sam ma okazję się przekonać, czytając jego chore komentarze.
              • zetkaf Re: Rowerowa moda - z kaskiem i bez kasku [zdjęci 10.06.11, 21:36
                > >gdy niechroniony roztrzaskasz czaszkę.
                > Czaszkę aby rozwalić to trzeba by na plecy się przewrócić.
                Powiem tak. Jezdzilem tylko kilka-kilkanascie lat, nawet nie jakos rewelacyjnie duzo, zdarzaly sie odcinki do 100km, zazwyczaj jednak 20-40km. I pamietam dwie sytuacje, gdy prawie, prawie, niebezpiecznych o wiele wiecej. Raz wsrod trawy kamien widoczny dopiero w ostatniej chwili, raz mi sie piaseczek usunal spod kol na zakrecie i wyladowalem glowa tuz obok kraweznika... Czyzbys mial mniej doswiadczenia na rowerze niz ja? Jesli tak, to moze sobie pobakiwac jako rowerzysta, jak i ja to robie, a nie probowac udawac doswiadczonego rowerzyste.

                > Natomiast kask zasłania widoczność
                a ty co, do gory bez podnoszenia glowy patrzysz???

                > powoduje zniecierpliwienie i dekoncentrację na skutek przegrzania głowy,
                taki z biedronki - byc moze, trzeba porzadny kupic ;)
                ps. a moze tobie procesor (silikonowy czy z bio-komponentow) od odrobiny myslenia juz grzeje, to moze faktycznie masz racje, jazda na rowerze jednak wymaga duzo myslenia, wiec moze faktycznie TY masz problemy z chlodzeniem? Jezeli do tego jazda 15kmph to dla ciebie wysilek fizyczny, to efekt chlodzacy pedu powietrza moze byc bardzo zanizony....

                > Jesli miałby chronic to tylko pełny na oczy jak motocyklowy.
                Ale on ma chronic CZASZKE, nie oczy?

                > Co ty wiesz o jezdzie rowerem?
                > Widmo roztrzaskanej czaszki nie pozwala ci ńań wejść ?
                Co najmniej dwie sytuacje grozace tym mialem. Jesli ty zadnej, to moze jeszcze zbyt malo doswiadczenia masz? To jak dyskusja z poczatkujacymi kierowcami samochodow - newbiasy twierdza, ze jakies kosmosy opowiadam, doswiadczeni raczej stwierdzaja, ze to to jeszcze nic ;)

                > Jak są niewydzielone to kask nie pomoże jak ci auto wjedzie w plecy.
                Ale jak bedziesz przed autem uciekal w drzewo, to ci chyba pomoze?

                > Ważniejsze od kasków są agrafki do nogawek bo ich brak jest bardziej niebezpiec
                > zny.
                Koniecznie "zakrecane" jak karabinki alpinistyczne, bo sie moga odpiac i poranic ;)
                • Gość: benek Re: Rowerowa moda - z kaskiem i bez kasku [zdjęci IP: *.e-wro.net.pl 10.06.11, 22:16
                  > Jesli miałby chronic to tylko pełny na oczy jak motocyklowy.
                  Ale on ma chronic CZASZKE, nie oczy?

                  Widziałem wypowiedź producenta ze kask raz użyty przy upadku należy wyrzucić.


                  > Co ty wiesz o jezdzie rowerem?
                  > Widmo roztrzaskanej czaszki nie pozwala ci ńań wejść ?
                  Co najmniej dwie sytuacje grozace tym mialem. Jesli ty zadnej, to moze jeszcze zbyt malo doswiadczenia masz?
                  nie po prost jedzą z glową.
                  Wole mieć zadbane hamulce niż kask.
                  Potrafie skakać z okna tak aby sobie krzywdy nei zrobić to i upadajac z roweru nei pusczam keirowinicy aby miz ęby wybiła.
                  Mam hamulce i najpierw wytrqcam pę a potem upadam na bok jeśli juz nie wystarczy podpacie się nogą.
                  Jak będę miał czołówkę to skręcę kark , a opadając na wystający mocno kask jeszcze bardziej wykręcę szyję.
                  Jedyne kaski jakie używałem to skórzane kolarskie, ale wszystkie gadżety rowerowe są zbędne bo dobry rower jest jak trzecia ręka.
                  Jak pasuje to krzywdy nie zrobi.
                  Jednym do szczęścia brakuje światełko , innym dzwonek a jeszcze innym kask.
                  Bywają ludzie którzy jak nie nałożą śliskich gaci to nie czuja się rowerzystą.
                  Miałem rożne niebezpieczne sytuacje dlatego powtarzam ważniejsza jest agrafka niż kask.
                  Bardzo przydatne do ochrony głowy są rękawiczki bo wcześniej się w nich można podeprzeć przy upadku.
                  Rowerzyści często boja się obetrzeć skórę z dłoni i za mocno uderzają barkiem go może skończyć się złamaniem kości czy wybiciem barku.
                  Głowę się chroni odruchowo i jest to łatwe bo głowa jest najwyżej.


                  > Ważniejsze od kasków są agrafki do nogawek bo ich brak jest bardziej niebezpiec
                  > zny.
                  Koniecznie "zakrecane" jak karabinki alpinistyczne, bo sie moga odpiac i poranic ;)
                  Tak samo jak zapinka od kasku może ci poharatać gardło.
                  Kask dla rowerzysty jest tym samym czym słupek w samochodzie dla kierowcy.
                  Niby chroni głowę ale częściej zasłania i jest przyczyną wypadku.


                  • zetkaf Re: Rowerowa moda - z kaskiem i bez kasku [zdjęci 10.06.11, 22:49
                    > Widziałem wypowiedź producenta ze kask raz użyty przy upadku należy wyrzucić.
                    No, byc moze. podobnie jak np. zabezpieczenia do prac na wysokosci, pasy bezpieczenstwa, poduszki w samochodach... kto zna sie na tych tematach, wie z czego to wynika.

                    > Co najmniej dwie sytuacje grozace tym mialem. Jesli ty zadnej, to moze jeszcze
                    > zbyt malo doswiadczenia masz?
                    > nie po prost jedzą z glową.
                    > Wole mieć zadbane hamulce niż kask.
                    I co pomoga hamulce na kamien, ktorego po prostu nie widac?

                    > Potrafie skakać z okna
                    w sposob kontrolowany. Co innego skoczyc z okna, co innego wyleciec z okna...

                    > Mam hamulce i najpierw wytrqcam pę
                    ja wchodzilem w zakret z "wytracona predkoscia"... problem lezal w drobniutkim piaseczku, i upadku W PIONIE. Co tam, hamulce na twoim kole pomagaja takze przy pionowej skladowej upadania po wywroceniu sie?

                    > Jak będę miał czołówkę
                    to czy z, czy bez kasku, i tak zginiesz,moze jedynie przy kasu zginiesz bardziej. Czy mozna zginac bardziej niz na 100%?

                    > Jednym do szczęścia brakuje światełko , innym dzwonek a jeszcze innym kask.
                    Swiatelko - zeby cie kierowcy widzieli. Kask - zebys, jak upadniesz na glowe, nie byl bardziej glupi niz jestes. Ale czy mozna byc glupim bardziej niz na 100%?

                    > Miałem rożne niebezpieczne sytuacje dlatego powtarzam ważniejsza jest agrafka n
                    > iż kask.
                    Kask nie wyklucza agrafki...

                    > Bardzo przydatne do ochrony głowy są rękawiczki bo wcześniej się w nich można p
                    > odeprzeć przy upadku.
                    Bez rekawiczek tez sie mozna podeprzec... co ty, jakis fetyszysta jestes?

                    > Rowerzyści często boja się obetrzeć skórę z dłoni i za mocno uderzają barkiem
                    > go może skończyć się złamaniem kości czy wybiciem barku.
                    > Głowę się chroni odruchowo i jest to łatwe bo głowa jest najwyżej.
                    Tylko nie zawsze jest czas, nie zawsze przewidzisz, ze musisz ja chronic, itp.
                    Kask dziala duzo szybciej, bo caly czas, i skuteczniej...

                    > Tak samo jak zapinka od kasku może ci poharatać gardło.
                    Lepiej poharatac, niz zabic...


                    > Kask dla rowerzysty jest tym samym czym słupek w samochodzie dla kierowcy.
                    > Niby chroni głowę ale częściej zasłania i jest przyczyną wypadku.
                    To CO TY ZA KASKI uzywasz? Motocyklowe? Jak pojdziesz do pierwszego lepszego sklepu ROWEROWEGO, to ci pokaza kask. Zapiecie masz pod gardlem (tam ci widocznosc i tak zaslania gardlo) i za uszami (tam tez NORMALNY czlowiek nie widzi). Sorry, ale uszy to juz widocznosc POWYZEJ 180st., a zdaje sie, ze to wlasnie ty mowiles, ze normalnie widzi sie 170-180st. (okulisci ci chyba zaprzecza, powiedza ze mniej).
                    • Gość: benek Re: Rowerowa moda - z kaskiem i bez kasku [zdjęci IP: *.e-wro.net.pl 10.06.11, 23:27
                      > > Miałem rożne niebezpieczne sytuacje dlatego powtarzam ważniejsza jest agr
                      > afka n
                      > > iż kask.
                      > Kask nie wyklucza agrafki...
                      A czy ja mówię ze agrafka wyklucza kask ?
                      Mówię że jest ważniejsza tzn będziemy mówić o kaskach jak każdy będzie miał agrafkę.
                      Tymczasem o agrafkach nikt nie mówi a o kaskach ciągle.
                      Widoczne na agrafkach nie można zarobić.

                      > Bez rekawiczek tez sie mozna podeprzec... co ty, jakis fetyszysta jestes?
                      Ale często za późno o ułamek sekundy


                      > > Głowę się chroni odruchowo i jest to łatwe bo głowa jest najwyżej.
                      > Tylko nie zawsze jest czas, nie zawsze przewidzisz, ze musisz ja chronic, itp.
                      Długosc kończyn u stworzń jest dopasowana do masy głowy i predkosci poruszania sie.jada rowerem szczególnie podczas hamowania odbywa się z prędkością podobną a zwykle menijszą nic prędkość biegu.
                      Natura obdarzyła nas mięśniami dopasowanymi do masy czyli bezwładności głowy.
                      Człowiek ma wiele tkanki miękkiej , ścięgien i wiązadeł aby zamortyzować lekkie uderzenie.
                      Człowiek to nie pchła i nie może skakać z wysokości 600 razy większej niż wysokość ciała, ale może wykonywać skoki bez uszczerbku dla zdrowia.
                      Wstrząs przy zderzeniu aut jest gwałtowniejszy a mimo to kierowcom nikt kasków nie wciska.

                      > Kask dziala duzo szybciej, bo caly czas, i skuteczniej...
                      Działa denerwująco , szczególnie w upale.

                      > > Tak samo jak zapinka od kasku może ci poharatać gardło.
                      > Lepiej poharatac, niz zabic...
                      Lepiej zginać od razu niż się męczyć z podciętym gardłem.


                      > > Kask dla rowerzysty jest tym samym czym słupek w samochodzie dla kierowcy

                      > . (okulisci ci chyba zaprzecza, powiedz
                      > a ze mniej).
                      >
                      Człowiek w upale troci kontakt z otoczeniem.
                      Jak jeszcze musi wkładać spory wysiłek w pedałowanie to jest na wpół przytomny.
                      Wtedy wszytko mu przeszkadza a kask może pogorszyć wentylację głowy.
                      To co w poprzednich dyskusjach mówiłem ze w upale wiatr chłodzi rowerzystę a pot parując też obniża temperaturę głowy i całego ciała.
                      W kasku jest goręcej i niewygodnie.
                      To się może przyczynić do wypadku.
                      Jeden nie lubi obcisłych gaci bo go piłują, inny nie lubi bawełnianej koszulki bo nie odprowadza potu.
                      Większość nie lubi kasków .
                      • zetkaf Re: Rowerowa moda - z kaskiem i bez kasku [zdjęci 11.06.11, 09:03
                        > A czy ja mówię ze agrafka wyklucza kask ?
                        Nie, mowisz jedynie ze kask jest bez sensu. Ze juz agrafka ma wiecej sensu....

                        > Mówię że jest ważniejsza tzn będziemy mówić o kaskach jak każdy będzie miał agr
                        > afkę.
                        Nie wiem, po co komu agrafka, byc moze wystarczy odpowiedni stroj? Zakaz zbyt luznych ubran przy obracajacych sie elementach jest oczywisty dla kazdego mechanika, jesli chodzi o to samo, to moze nie agrafka jest konieczna, ale odpowiedni dobor stroju? Ale jesli zle zinterpretowalem agrafke, to prosze rozwin temat, bo w swoim doswiadczeniu nie mialem okazji poznac tego tematu...

                        > > Bez rekawiczek tez sie mozna podeprzec... co ty, jakis fetyszysta jestes?
                        > Ale często za późno o ułamek sekundy
                        A co, rekawiczki przyspieszaja twoej ruchy? Jakies z serwomechanizmem masz?
                        A moze... strach o obtarcia powoduje, ze opozniasz ruch reka? A przeciez podobno ODRUCHOWO chroni sie glowe? Sam sobie przeczysz?

                        > Długosc kończyn u stworzń jest dopasowana do masy głowy i predkosci poruszania
                        > sie.
                        Dostosowana w wyniku naturalnego procesu ewolucji. Rower nie jest czescia NATURALNEGO procesu ewolucji, z punktu widzenia ewolucji czlowieka to dopiero powstal...
                        A mimo tej ewolucji, i tak kamienie spadaly ludziom na glowe i mimo ewolucji, na budowie wciaz trzeba nosic kaski. Mimo, iz dlugosc konczyn jest dopasowana do masy glowy i predkosci poruszania sie...

                        > jada rowerem szczególnie podczas hamowania odbywa się z prędkością podobną
                        > a zwykle menijszą nic prędkość biegu.
                        CO???? ty mowisz o rowerku dla dzieci? Czy dla niepelnosprawnych? Przy predkosci biegowej (10kmph?) to juz sredniotrudne jest utrzymanie rownowagi, przy predkosci piechura to w ogole juz jest gimnastyka. Zwykla predkosc jazdy dla mnie to 20kmph....

                        > Natura obdarzyła nas mięśniami dopasowanymi do masy czyli bezwładności głowy.
                        Ale nie do roweru...

                        > Człowiek ma wiele tkanki miękkiej , ścięgien i wiązadeł aby zamortyzować lekkie
                        > uderzenie.
                        W szczegolnosci na glowie, w przypadku uderzenia w ta czesc ciala?
                        Przeciez kask nie ma amortyzowac przy zwyklych uderzeniach w cokolwiek i wynikajacych z nich przeciazen na szyje i mozg, on ma chronic jedynie przed bezposrednim uderzeniem glowa.

                        > Człowiek to nie pchła i nie może skakać z wysokości 600 razy większej niż wysok
                        > ość ciała, ale może wykonywać skoki bez uszczerbku dla zdrowia.
                        A rower sluzy do SKOKOW?

                        > Wstrząs przy zderzeniu aut jest gwałtowniejszy a mimo to kierowcom nikt kasków
                        > nie wciska.
                        Nie, jedynie pasy amortyzujace szybka zmiane pedu CALEGO CIALA. Przy zderzeniu samochodow (na tyle slabych, zeby jeszcze cokolwiek dalo sie amortyzowac) glowa kierowcy jest chroniona konstrukcja samochodu, itp.

                        > > Kask dziala duzo szybciej, bo caly czas, i skuteczniej...
                        > Działa denerwująco , szczególnie w upale.
                        Tak samo mowia budowlancy pracujacy na wysokosciach... ale tylko w Polsce...
                        • Gość: benek Re: Rowerowa moda - z kaskiem i bez kasku [zdjęci IP: *.e-wro.net.pl 13.06.11, 10:26
                          > > A czy ja mówię ze agrafka wyklucza kask ?
                          > Nie, mowisz jedynie ze kask jest bez sensu. Ze juz agrafka ma wiecej sensu....
                          >
                          Nigdy nie mówiłem, że kask jest bez sensu.
                          Obowiązek jeżdżenia w kasku jest bez sensu.
                          Zgrafka ma więcej sensu niż kask bo zabezpiecza przed poważnym wypadkiem upadku przed maską) .
                          Agrafka zabezpiecza przed wypadkiem a kast tylko zmniejsza skutki i to bardzo rzadko.
                          Co zatem jest ważniejsze i co powinno być obowiązkowe ze względu na ogromny stosunek korzyści do kosztów ?

                          > > Mówię że jest ważniejsza tzn będziemy mówić o kaskach jak każdy będzie mi
                          > ał agr
                          > > afkę.
                          > Nie wiem, po co komu agrafka, byc moze wystarczy odpowiedni stroj?
                          Czy spodnei są powszechne ?
                          Czy wiekszosć rowerów nie ma osłony łancucha ?
                          Czy rowerzysta jadący szybko gdy wkręcą mu się spodnie w łańcuch wywraca się mimo ze 2 metry za nim pędzi auto ?
                          Czy wkręcanie ma związek z nerwowym odwracaniem się?
                          Czy właśnie auto za plecami, jadące zbyt blisko nie zwiększa 10-100 krotnie ryzyka wkręcenia i wywrotki?
                          Czy to są wydumane zagrożenia ?
                          Każdy rowerzysta chociaż kilka razy miał wkręconą nogawkę.
                          Ci sami rowerzyści w większości nie uderzyli głową a juz mało kto mocno.
                          Za to każdy rowerzysta zdarł wielokrotnie skórę z dłoni.
                          To może wprowadzić do zakażenia.
                          Może wprowadzić obowiązkowe rękawiczki ?
                          Byłbym gorącym orędownikiem wprowadzenia kasków gdyby cena detaliczna była proporcjonalna do kosztów produkcji i dystrybucji.
                          Skoro byłby obowiązkowy to powinny być ograniczone marże a nawet można by wprowadzić częściową refundacje tak jak na leki bo przecież państwo ponoć zaoszczędzi na kosztach leczenia.
                          Ponieważ nei można kontrolować kosztów produkcji chińskich kasków można wprowadzić wzorem dopuszczenia leków, atesty dopuszczające na rynek po przebadaniu przez Labolatorium Policji.
                          W końcu chodzi tu o bezpieczeństwo milionów ludzi.
                          Za atesty i tak płacą importerzy.
                          Zatem do handlu byłyby dopuszczone tylko kaski z homologacją a ministerstwo MSWiA dobrałoby do listy dopuszczonych kaski tanie ktorych cena byłaby wynegocjowana w dół po to aby państwo zagwarantowało ze tylko te będą miały np 30% refundację czy też zwolnienie z Vat.
                          Wtedy producent jedzie na małym zysku ale przysyła duże partie.
                          Specjaliści wiedzą który kask powinien być droższy i handel nie nabija ludzi w butelkę przyciągając wyglądem .To co obowiązkowe zaraz zaczyna drożeć.

                          > Zakaz zbyt l
                          > uznych ubran przy obracajacych sie elementach jest oczywisty dla kazdego mechan
                          > ika,
                          Ale nie użytkownika.

                          jesli chodzi o to samo, to moze nie agrafka jest konieczna, ale odpowiedni
                          > dobor stroju?
                          Nie zadekretujesz tego, a krój spodni jest podobny i agrafka lub zatrzask może być obowiązkowy.
                          Komu wydaje się to głupie powiem ze wielu głupi wydaje się kask a raczej obowiązek noszenia kasku.
                          Korzyści z kasku każdy może sobie sam wyobrazić ale komu się jeszcze spodnie nie wkrecily nie doceni zalet agrafki.
                          Zatem obligatoryjny nakaz posiadania agrafki ma większy sens bo usuwa zagrożenia trudne do przewidzenia.

                          > Ale jesli zle zinterpretowalem agrafke, to prosze rozwin temat,
                          > bo w swoim doswiadczeniu nie mialem okazji poznac tego tematu...
                          >
                          Sądzę, że wystarczająco opisałem skutki nieświadomości.

                          Zauważyłem że pech przychodzi wtedy gdy zbliża się zagrożenie.
                          Wkręcanie ma związek z nerwowym i szybszym kręceniem kierownicą i pedałami.
                          • zetkaf Re: Rowerowa moda - z kaskiem i bez kasku [zdjęci 13.06.11, 19:38
                            > Zgrafka ma więcej sensu niż kask bo zabezpiecza przed poważnym wypadkiem upadku
                            Tylko w przypadku niewlasciwego ubioru. Juz lepszy bylby obowiazek ubrania sie w lycre ;)

                            > Czy spodnei są powszechne ?
                            Jak bedziesz jechal bez spodni, nic ci sie nie wkreci ;)

                            > Czy rowerzysta jadący szybko gdy wkręcą mu się spodnie w łańcuch wywraca się mi
                            > mo ze 2 metry za nim pędzi auto ?
                            Caly czas problem niewlasciwie ubranego rowerzysty...

                            > Czy właśnie auto za plecami,
                            auto ma prawo byc za plecami, irracjonalny strach rowerzysty to JEGO problem. Zakazesz mu sie bac?

                            > Każdy rowerzysta chociaż kilka razy miał wkręconą nogawkę.
                            Nie zdarzylo mi sie... moze dlatego, ze dobieralem lekko waskie spodnie, a nie bufiaste...

                            > Ci sami rowerzyści w większości nie uderzyli głową a juz mało kto mocno.
                            Juz ci pisalem, ze osobiscie mialem dwie sytuacje, gdzie szczescie mnie uratowalo od rozwalenia glowy. Ale fakt, nie uderzylem, jesli o to ci chodzi...

                            > Za to każdy rowerzysta zdarł wielokrotnie skórę z dłoni.
                            I nic mi sie nie stalo...

                            > To może wprowadzić do zakażenia.
                            Zawsze mozna odkazic...

                            > Może wprowadzić obowiązkowe rękawiczki ?
                            Nie, apteczki ;)

                            > Ponieważ nei można kontrolować kosztów produkcji chińskich kasków można wprowad
                            > zić wzorem dopuszczenia leków, atesty dopuszczające na rynek po przebadaniu pr
                            > zez Labolatorium Policji.
                            Ale zdaje sie, ze kaski musza miec jakies tam znaczki CE?

                            > Za atesty i tak płacą importerzy.
                            a potem takie benki placza, ze przy niskich kosztach produkcji sa wysokie ceny sprzedazy. Zapominaja o kosztach atestow...

                            > Zatem do handlu byłyby dopuszczone tylko kaski z homologacją a ministerstwo MSW
                            > iA dobrałoby do listy dopuszczonych kaski tanie
                            to kryterium ma byc bezpieczenstwo, czy cena?

                            > Wtedy producent jedzie na małym zysku ale przysyła duże partie.
                            A setki tysiecy rowerzystow kupuje od tysiecy producentow chinskich, i kazdemu przypada 100 kaskow sprzedanych. Przy kosztach zakupu formy, to zeby mu sie zwrocilo, to musi miec strasznie wysoka cene...

                            > Nie zadekretujesz tego, a krój spodni jest podobny i agrafka lub zatrzask może
                            > być obowiązkowy.
                            Ale przy lycrze nic nie daje. A mozna sie skaleczyc wpinajac ja.
                            Niestety, glupoty nie mozna zabronic, wiec nie zadekretujesz zakazu jezdzenia w bufiastych spodniach...

                            > Korzyści z kasku każdy może sobie sam wyobrazić ale komu się jeszcze spodnie ni
                            > e wkrecily nie doceni zalet agrafki.
                            Przy uderzeniu w kamien, masz ogromne szanse na smierc. Przy wciagnieciu nogawki w lancuch, musi dojsc do szeregu dodatkowych zbiegow okolicznosci, a wiec prawdopobienstwo duzo mniejsze....
                            Polecam analizy ryzyka, metode Risc Score, itp. to ci wyjdzie, ze jednak nogawka mniej grozna...

                            > Zatem obligatoryjny nakaz posiadania agrafki ma większy sens bo usuwa zagrożeni
                            > a trudne do przewidzenia.
                            A prawdopodobne? Jesli malo, a jescze istnieje male prawdopodobienstwo, ze dojdzie do dalszych konsekwencji - to praktycznie agrafka nic nie daje.
                        • Gość: benek Re: Rowerowa moda - z kaskiem i bez kasku [zdjęci IP: *.e-wro.net.pl 13.06.11, 10:28
                          > A co, rekawiczki przyspieszaja twoej ruchy? Jakieś z serwomechanizmem masz?
                          Tak przyspieszają bo jak masz rękawiczki to szybciej podejmiesz decyzją o podparciu się ręką.
                          Gdy boisz się zedrzeć skórę o asfalt, to ułamek sekundy dłużej trzymasz kierownic i walisz barkiem a to może powodować poważne złamania.
                          Podobnie silniejsze podparcie się ręką nie pozwoli bezwładną głową uderzyć o podłoże.
                          Ślizgająca się ręka po asfalcie działa jak płoza spowalniająca i hamuje zanim uderzysz ciałem .
                          Gdy czujesz ból zdzieranej skóry to podkurczasz rękę i walisz kolanem lub głową.

                          > A moze... strach o obtarcia powoduje, ze opozniasz ruch reka?
                          j.w.


                          > A przeciez podobn
                          > o ODRUCHOWO chroni sie glowe? Sam sobie przeczysz?
                          opisałem wyżej dokładnie mechanizm. Chcesz ale ból wywołuje też odruchy.
                          Tu najpierw bezwarunkowy wyrobiony przy poprzednich upadkach ( za późno podpierasz się)
                          i warunkowy czyli ból powoduje zwiotczenie mięśni.

                          > > Długosc kończyn u stworzń jest dopasowana do masy głowy i predkosci porus
                          > zania
                          > > sie.
                          > Dostosowana w wyniku naturalnego procesu ewolucji. Rower nie jest czescia NATUR
                          > ALNEGO procesu ewolucji, z punktu widzenia ewolucji czlowieka to dopiero powsta
                          > l...
                          prędkość na rowerze jest zbliżona do biegu.
                          Wysokość upadku jest zbliżona do potknięcia się przy biegu.
                          Na rowerze jest korzystniej bo można zmniejszyć prędkość hamulcem ale gorzej bo nie można zgiąć kolan i obniżyć środka ciężkości.
                          w efekcie jest to podobna siła uderzenia do której człowiek jest przystosowany.
                          Auto to wynaturzenie :)

                          > A mimo tej ewolucji, i tak kamienie spadaly ludziom na glowe
                          A głupi ludzie nie chcieli chodzić w kaskach chroniących przed spadającymi kamieniami.
                          Zatem niechęć do kasków mamy w genach :)

                          >i mimo ewolucji, n
                          > a budowie wciaz trzeba nosic kaski.
                          I ciągle ludzie giną.
                          Nikt nie sprawdzi ile razy kask ograniczył im widoczność.
                          Kask ma te zaletę ze jak wkładają do trumny to chociaż głowa ma jako taki wygląd.


                          > > jada rowerem szczególnie podczas hamowania odbywa się z prędkością podobn
                          > ą
                          > > a zwykle menijszą nic prędkość biegu.
                          > CO???? ty mowisz o rowerku dla dzieci? Czy dla niepelnosprawnych? Przy predkosc
                          > i biegowej (10kmph?) to juz sredniotrudne jest utrzymanie rownowagi,
                          Rower przy upadku wyhamowuje do prędkości niższej niż 10 km/h
                          Ewolucja przystosowała ludzi i zwierzęta do biegu z prędkością większą niż 10 km/h i jakoś głowy nie tracą.

                          > przy predk
                          > osci piechura to w ogole juz jest gimnastyka. Zwykla predkosc jazdy dla mnie to
                          > 20kmph....
                          Musiałbyś zamknąć oczy i z taką prędkością walnąć o slup.
                          Wtedy kask byłby wskazany ale jakoś nie zdarza mi się więc nie będę się przed tym zabezpieczał.
                          Zresztą w takiej sytuacji lepsze od kasku są hamulce i kierownica.

                          > > Natura obdarzyła nas mięśniami dopasowanymi do masy czyli bezwładności g
                          > łowy.
                          > Ale nie do roweru...
                          Masa z rowerem zmienia się o 10-15% .

                          > > Człowiek ma wiele tkanki miękkiej , ścięgien i wiązadeł aby zamortyzować
                          > lekkie
                          > > uderzenie.
                          > W szczegolnosci na glowie,
                          Głowę chronią uszy, nos, włosy policzki , ruchoma żuchwa i silna czaszka.
                          Najsłabiej chroniony jest tył głowy ale głowa leci bezwładnością do przodu.

                          > A rower sluzy do SKOKOW?
                          Rower służy do wszystkiego.
                          Jeśli ktoś nim nie skacze to nie zrobi krzywdy organizmowi przystosowanemu do kilkumetrowych skoków.

                          > Nie, jedynie pasy amortyzujace szybka zmiane pedu CALEGO CIALA.
                          Przy zderzeniu czołowym dwóch pojazdów jadących w prędkością minimum kilkudziesięciu km/h .
                          Rowerzysta widząc zagrożenie ma ma kilka sekund na wytracenie prędkości z 20km/h do 5 km/h
                          Nie słyszałem o czołówkach rowerzystów.

                          > samochodow (na tyle slabych, zeby jeszcze cokolwiek dalo sie amortyzowac) glowa
                          > kierowcy jest chroniona konstrukcja samochodu, itp.
                          Szczególnie jak szkło wpada w oczy głowa wali o keirownicę lub szybe , do wnetrza auta wpadają blachy .
                          Ostatnio przez szybę wpadł łoś i zabił kierowcę.
                          Kask na rogi łosia byłby jak znalazł.

                          > Tak samo mowia budowlancy pracujacy na wysokosciach... ale tylko w Polsce...
                          Pewnie zmyślają.
                          Zauważ ze cześć wypadków to uderzenia w głowę dźwigiem ale większość to upadek z wysokości. Zwykle tego co spadł nie można już zapytać czy kask go zdekoncentrował.
                          No ale budowa to nie jazda na rowerze.
                          Jadać rowerem nic nam na głowę nie spada z wyższego rusztowania.
                          • zetkaf Re: Rowerowa moda - z kaskiem i bez kasku [zdjęci 13.06.11, 19:51
                            > Tak przyspieszają bo jak masz rękawiczki to szybciej podejmiesz decyzją o podpa
                            > rciu się ręką.
                            Czyli nie przyspieszaja ruchow, jedynie twoja psychike. Jesli wolisz ratowac dlon od obtarcia niz glowe od roztrzaskania czaszki... to swiadczy o twojej logice. Ale podobno ODRUCHOWO chronisz glowe? Klamales?

                            > Podobnie silniejsze podparcie się ręką nie pozwoli bezwładną głową uderzyć o po
                            > dłoże.
                            Nie zawsze. Poza tym mialem sytuacje gdzie ryzykowalem przeleceniem przez kierownice i uderzeniem w kamien - tu reka NIE POMOZE.

                            > Gdy czujesz ból zdzieranej skóry to podkurczasz rękę i walisz kolanem lub głową
                            Ale podobno odruchowo chronisz glowe?

                            > opisałem wyżej dokładnie mechanizm. Chcesz ale ból wywołuje też odruchy.
                            No, ale przeciez odruchowo chronisz glowe? Widzisz, odruchy tez nie zawsze sa dobre, czasem odruchowo ODSLANIASZ glowe, bo mozg zle zinterpretowal zagrozenie...
                            A kask odruchowo nie spadnie ;)

                            > prędkość na rowerze jest zbliżona do biegu.
                            Ale ciezej wpasc w poslizg, a w razie poslizgu - zupelnie inaczej upadasz. Zwlaszcza ciezko upasc na bok, a i wtedy podeprzesz sie reka. Btw, upadajac na bok, NIE TOCZYSZ SIE DALEJ (czego nie mozna powiedziec o rowerze), predkosc w kierunku biegu wytracasz prawie natychmiastowo - na rowerze niekoniecznie wcisniesz hamulec, a poza tym gdy kolo oderwie sie od ziemi przy upadku bocznym, to znowu nie tracisz pedu.

                            > Na rowerze jest korzystniej bo można zmniejszyć prędkość hamulcem
                            rzy biegu nie musisz wciskac nawet hamulca. Btw, hamulec nie zawsze dziala jak wyzej juz pisalem...

                            > w efekcie jest to podobna siła uderzenia do której człowiek jest przystosowany.
                            Sila moze tak, ale inne miejsca uderzaja.

                            > Auto to wynaturzenie :)
                            A rower co, naturalny srodek transportu? Zwlaszcza kola...

                            > A głupi ludzie nie chcieli chodzić w kaskach chroniących przed spadającymi kami
                            > eniami.
                            Teoria ewolucji zaklada eliminacje jednostek niedostosowanych.

                            > >i mimo ewolucji, n
                            > > a budowie wciaz trzeba nosic kaski.
                            > I ciągle ludzie giną.
                            Ale mniej...

                            > Nikt nie sprawdzi ile razy kask ograniczył im widoczność.
                            TY KIEDYKOLWIEK MIALES NA GLOWIE KASK? Budowlany jest chociaz niewygodny, ale o ograniczaniu widocznosci ciezko mowic, glownie w gore. Kask rowerowy jest duzo zgrabniejszy...

                            > Rower przy upadku wyhamowuje do prędkości niższej niż 10 km/h
                            O ile wcisniesz hamulec, a ten zadziala. Poza tym, zaczynasz z predkosci wyzszej niz biegowa... i jak nagle walniesz w slup, to gdzie hamulec?

                            > Ewolucja przystosowała ludzi i zwierzęta do biegu
                            do biegu, ale nie toczenia sie ...

                            > Musiałbyś zamknąć oczy i z taką prędkością walnąć o slup.
                            Nie, wystarczy ze mi ucieknie podloze spod roweru, itp.

                            > Zresztą w takiej sytuacji lepsze od kasku są hamulce i kierownica.
                            Nie, bo nie dzialaja z automatu.

                            > > W szczegolnosci na glowie,
                            > Głowę chronią uszy, nos, włosy policzki , ruchoma żuchwa i silna czaszka.
                            Przed czym chronia cie policzki? Musialbys byc mocno papusny... czaszka - no wlasnie o tym mowa, ze duzo nie trzeba, zeby pekla.

                            > Rowerzysta widząc zagrożenie ma ma kilka sekund na wytracenie prędkości z 20km/
                            > h do 5 km/h
                            O ile zauwazy wczesniej... btw co mu to pomoze, gdy wjedzie w niego z naprzeciwka samochod?

                            > Szczególnie jak szkło wpada w oczy
                            to jedynie oczy rozwali, pocieknie krew z policzkow, nic wiecej...

                            > głowa wali o keirownicę lub szybe
                            nie wali - poduszka, pasy bezpieczenstwa...

                            > do wnetrza auta wpadają blachy .
                            Na nadmierne energie nic nie pomoze... jak samochod sprasuje, to juz masakra i koniec. Podobnie kask, pomaga jedynie do pewnych energii uderzen. Ale najwyzsze energie nie wystepuja przy kazdym zderzeniu...

                            > Zauważ ze cześć wypadków to uderzenia w głowę dźwigiem ale większość to upadek
                            > z wysokości.
                            Upadek mlotka z wysokosci, itp. Ale masz racje, CZESC (nieduza) to masakry. W pozostalych przypadkach kask pomaga. Przy upadku z wysokosci, to podobna role jak kask maja pasy, uprzeze - tak, tak, budowlancy zawsze mowia, ze sa niewygodne. I wlasnie o tym mowie.

                            > Zwykle tego co spadł nie można już zapytać czy kask go zdekoncentrował.
                            Za to mozna spytac setek osob, ktore dzieki kaskowi przezyly...

                            > Jadać rowerem nic nam na głowę nie spada z wyższego rusztowania.
                            Nie, za to mozna na kamieniu przydzwonic, wpasc w poslizg i po pochyle uderzyc glowa w kraweznik, itp.
                      • zetkaf Re: Rowerowa moda - z kaskiem i bez kasku [zdjęci 11.06.11, 10:18
                        > Człowiek w upale troci kontakt z otoczeniem.
                        Wiesz, jest w kodeksie drogowym zapis o dostosowaniu predkosci do stanu psychofizycznego prowadzacego pojazd. W takim przypadku predkosc dostosowana to 0 (słownie: ZERO) kmph.

                        > Jak jeszcze musi wkładać spory wysiłek w pedałowanie to jest na wpół przytomny.
                        Skoro nie ma sily na jazde, niech nie jezdzi...

                        > Wtedy wszytko mu przeszkadza a kask może pogorszyć wentylację głowy.
                        Kup porzadniejszy, z otworami, a nie "pelna skorupe".

                        > To co w poprzednich dyskusjach mówiłem ze w upale wiatr chłodzi rowerzystę a po
                        > t parując też obniża temperaturę głowy i całego ciała.
                        > W kasku jest goręcej i niewygodnie.
                        I co, w trakcie jazdy w kasku nie ma wiatru i pocenia sie jako czynnikow obnizajacych temperature? Oczywiscie, to zawsze jakas powloka termoizolacyjna, pamietaj jednak, ze organizm ma wbudowany mechanizm wyrownywania temperatury calego ciala, wiec skoro wiatr wychlodzi ci rece i nogi, to glowa ci sie nie ugotuje...

                        > Jeden nie lubi obcisłych gaci bo go piłują
                        Obcisle to jedno, a lekko luzne nie obwisajace to ani pilujace, ani latwo wciagalne w lancuch...
                        Ale skoro ci nie pasuje "dobrany stroj", to sobie kup agrafke - ale czemu gosciu w obcislych gaciach ma wbijac sobie w agrafke w noge? Bo ty lubisz jezdzic w worze na kartofle?

                        > Większość nie lubi kasków .
                        Wiekszosc budowlancow nie lubi kaskow, ciuchow roboczych, pasow do prac na wysokosci. Wiekszosc kierowcow nie lubi pasow. Pozostaje pytanie co wazniejsze: wygoda i wynikajaca z niej minimalna poprawa bezpieczenstwa, czy lekki dyskomfort i wynikajaca z niej sila zabezpieczen?
                        A nad tym postem ciagle wyswietla sie reklama weekendu bez ofiar... moze wzialbys ja sobie do serca?
        • szafir51 Re: Rowerowa moda - z kaskiem i bez kasku [zdjęci 10.06.11, 09:26
          Ja zawsze zapinam pasy w aucie, żeby mi przy jakiejś małej miejskiej stłuczce poduszka powietrzna głowy nie urwała. Ale co kogo interesuje, czy jeżdżę w pasach, kasku czy innej zbroi?
          Jak chcę, to zakładam kask, jak nie to nie. Państwo nie może za obywatela decydować o wszystkim.
          Ktoś jeździ lepiej, ktoś gorzej, ludzie jeżdżą w różnych warunkach. Jeden śmiga 30km/h pomiędzy samochodami, inny 10km/h po drodze rowerowej. Każdy sam ocenia ryzyko i sposób zabezpieczenia przed nim.
          • indywidualismus Re: Rowerowa moda - z kaskiem i bez kasku [zdjęci 10.06.11, 14:08
            szafir51 napisał:

            > Ja zawsze zapinam pasy w aucie, żeby mi przy jakiejś małej miejskiej stłuczce p
            > oduszka powietrzna głowy nie urwała.

            Ha, ha, ha a prysznic bierzesz w kapoku? marchewkę obierasz w rękawicach ochronnych? z talerzem w restauracji, zanim zjesz, biegniesz do laboratorium sprawdzić czy nie ma toksyn?
            Dawno się tak nie ubawiłem!
        • Gość: Thorkiel Re: Rowerowa moda - z kaskiem i bez kasku [zdjęci IP: 80.68.235.* 10.06.11, 09:39
          kask u rowerzysty to nieporozumienie a strój kolarski w mieście to wyraz cyniarstwa!!! Pasy "bezpieczeństwa" niejednemu utrudniły schowanie głowy jak go TIR Ścinał lub wydostanie się z samochodu jak tonął lub się palił.... O własnym bezpieczeństwie powinien kjażdy sam decydować. Kaski jako niby bezpieczne lansują lobby producentów tych żenujących niepotrzebnych i przed niczym nie chroniących paskudztw. PS te kaski tak naprawdę służą do jednego- polepszają aerodynamikę jadącego- wyczynowo a nie na spacerek w mieście!!!!!
          • zetkaf Re: Rowerowa moda - z kaskiem i bez kasku [zdjęci 10.06.11, 09:58
            > stwa!!! Pasy "bezpieczeństwa" niejednemu utrudniły schowanie głowy jak go TIR Ś
            > cinał
            dodajmy, ze tiry maja belke uniemozliwiajaca wjazd pod niego - czyli urwanie glowy...

            >lub wydostanie się z samochodu jak tonął lub się palił....
            Statystycznie, pasy zdecydowanie duzo czesciej ratuja zycie, niz utrudniaja jego uratowanie. Poza tym jesli samochod ma utonac, to najpierw trzeba wpasc do wody - chwile wczesniej wiesz, ze wpadniesz do wody, wiec masz czas na ich wypiecie...
            • turbo_wesz Re: Rowerowa moda - z kaskiem i bez kasku [zdjęci 10.06.11, 10:06
              nie masz, bo są bezwładnościowe. ale pasy i tak lepiej zapinać - zwłaszcza jak masz poduszkę

              kask na rower to temat zdecydowanie bardziej skomplikowany - IMHO należy promować, ale nie można nigdy nakazać jego używania (bo spowoduje to spadek jakości kasków i wzrost cen tych działających)
              • zetkaf Re: Rowerowa moda - z kaskiem i bez kasku [zdjęci 10.06.11, 21:40
                > nie masz, bo są bezwładnościowe.
                Ale zapiecia nie sa bezwladnosciowe, sa na zatrzask. Wciskasz przycisk, wyciagasz pas. Nawet automat blokujacy pas zostawia ci tyle miejsca, zeby lekko popuscic pas przy wyciaganiu go z zapiecia...

                > kask na rower to temat zdecydowanie bardziej skomplikowany - IMHO należy promow
                > ać, ale nie można nigdy nakazać jego używania (bo spowoduje to spadek jakości k
                > asków i wzrost cen tych działających)
                To moze lepiej wymagac znaczkow CE przy kazdym? CE oznaczaloby pewna minimalna jakosc...
          • turbo_wesz Re: Rowerowa moda - z kaskiem i bez kasku [zdjęci 10.06.11, 10:04
            no i przy upadku przy 50 km/h i wyżej trudno rękami ochronić głowę (bo pęd twojego ciała ci te ręce połamie lub powykręca) - w przeciwieństwie do upadku przy 30 km/h i mniej
          • Gość: rowerowiec Re: Rowerowa moda - z kaskiem i bez kasku [zdjęci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.06.11, 11:35
            a strój kolarski w mieście to wyraz cyniar
            > stwa

            Zdecydowanie lepiej jeździ się w spodniach od garnituru albo bawełnianej koszulce.
        • Gość: benek Re: Rowerowa moda - z kaskiem i bez kasku [zdjęci IP: *.e-wro.net.pl 10.06.11, 12:20
          > Pewnie ,pasy bezpieczeństwa w samochodach dla dużej grupy polskich "fasoniarzy"
          > to też obciach i znajdą tysiąc argumentów,że są zbędne-mało tego uśmiercają we
          > dług nich!
          Trudno w mieście o uśmiercanie ale faktycznie pasy krepują ruchy , utrudniając np oglądanie się do tyłu, zabierają ludziom uwagę podczas przypinania i z tego powodu często są powodem stłuczek.
          Gdyby były takie istotne w mieście to obowiązek ich używania były kilkadziesiąt lat wcześniej wprowadzony.

          > Po co wypisujecie takie rzeczy-chwalenie się swoją głupotą to też element "mody
          > " rowerowej?!
          A jaka głupota nakazała ci to napisać ?
          Kaski powinny być tanie i dostępne.
          Państwo nie powinno obkładać je vatem 23%.
          Takie firmy jak TP czy KGHM zamiast reklamować się na bilbordach mogłyby rozdawać dzieciom kaski z reklamami bo koszt produkcji kasku to10% ceny detalicznej.
          To kawałek styropianu
          • zetkaf Re: Rowerowa moda - z kaskiem i bez kasku [zdjęci 10.06.11, 21:42
            > Kaski powinny być tanie i dostępne.
            > Państwo nie powinno obkładać je vatem 23%.
            Panstwo w ogole nie powinno wymyslac VAT-u ;)

            > Takie firmy jak TP czy KGHM zamiast reklamować się na bilbordach mogłyby rozdaw
            > ać dzieciom kaski z reklamami bo koszt produkcji kasku to10% ceny detalicznej.
            > To kawałek styropianu
            Kawalek styropianu, odpowiednio profilowany, poddany odpowiednim kontrolom jakosciowym, itp. Jak czytam takie bzdury, to w pelni wyrabiam sobie zdanie o ... chcialem to inaczej uzwac, ale niech bedzie, ze powiem "o dyskutantach".
      • Gość: Zeb Re: Rowerowa moda - z kaskiem i bez kasku [zdjęci IP: *.171.16.230.static.crowley.pl 10.06.11, 10:22
        A wiesz jak wygląda mózg człowieka na jezdni !? Do tego na pewno nie masz żadnego ubezpieczenia od następstw nieszczęśliwych wypadków, bo po co? Zapinasz chociaż pasy, jadąc samochodem - chyba też nie?
        • Gość: chór wujów Re: Rowerowa moda - z kaskiem i bez kasku [zdjęci IP: *.internetia.net.pl 10.06.11, 12:05
          Niech żyje demagogia!!! Obawiam się, że przy takiej sile uderzenia, przy której mózg można zobaczyć na jezdni, żaden kask by Ci nie pomógł... Statystycznie, zagrożenia dla rowerzysty są porównywalne z tymi dla pieszego - a jakoś nigdy pieszego w kasku nie widziałem...
          • Gość: benek Re: Rowerowa moda - z kaskiem i bez kasku [zdjęci IP: *.e-wro.net.pl 10.06.11, 13:03
            > Niech żyje demagogia!!! Obawiam się, że przy takiej sile uderzenia, przy której
            > mózg można zobaczyć na jezdni, żaden kask by Ci nie pomógł...
            Podczas przyszywania głowy musieliby tracić czas na wyciąganie styropianowych kulek z mózgu.
            Byłaby podstawa zadania odszkodowania za błąd w sztuce gdyby którąś zostawili.
            Z tego powodu lekarze nie chcą operować cyklistów, czyli kask szkodzi na zdrowie.

            > Statystycznie, z
            > agrożenia dla rowerzysty są porównywalne z tymi dla pieszego - a jakoś nigdy pi
            > eszego w kasku nie widziałem...
            Ja widziałem w kolorze khaki.
        • Gość: benek Re: Rowerowa moda - z kaskiem i bez kasku [zdjęci IP: *.e-wro.net.pl 10.06.11, 12:58
          > A wiesz jak wygląda mózg człowieka na jezdni !?
          Wygląda zwykle na mózg pieszego


          > Do tego na pewno nie masz żadne
          > go ubezpieczenia od następstw nieszczęśliwych wypadków, bo po co?
          Oj to będzie miał wypadek.


          Zapinasz choc
          > iaż pasy, jadąc samochodem - chyba też nie?
          Zapina po ruszeniu i dlatego miał już kilka stłuczek bo się gapił na pasy zamiast przed auto.


          Ciekawe czy w Wielkiej Brytanii jest 220 razy mniej mózgów na jedni niż w Holandii
          bo takie są dysproporcje co do używania kasków
          link

          • zetkaf Re: Rowerowa moda - z kaskiem i bez kasku [zdjęci 10.06.11, 22:54
            > > A wiesz jak wygląda mózg człowieka na jezdni !?
            > Wygląda zwykle na mózg pieszego
            Ciekawym, po czym rozpoznajesz mozg pieszego od mozgu rowerzysty? Chyba po tym, ze ten rowerzysty jest bardziej plaski?

            > Zapina po ruszeniu i dlatego miał już kilka stłuczek bo się gapił na pasy zamia
            > st przed auto.
            To debil stwarzajacy zagrozenie. Ale przeciez mozna zapiac pasy a dopiero pozniej ruszyc?
            Problem nie w zapinaniu pasow, problem w tym, ze wykonuje sie czynnosci w niebezpiecznym momencie.
    • skuba25 Rowerowa moda - z kaskiem i bez kasku [zdjęcia] 10.06.11, 09:15
      quadem możesz walić pełną mocą bez kasku. Jestem za dowolnością używania kasków w tym na motorowery. Najgłupsza rzecz to poruszanie się motorowerem w kasku.A na zewnątrz temperatura sięga 30 st.powyżej zera. Zero przyjemności. Dla dzieci to i owszem wskazane.
    • zetkaf Re: Rowerowa moda - z kaskiem i bez kasku [zdjęci 10.06.11, 09:59
      > Z rowerem podobnie jak z motocyklem, tylko prędkości mniejsze. Nie ma rowerzyst
      > y, który nie zaliczył przysłowiowej gleby. Ale z oceną funkcji ochronnych kasku
      > to bym się jednak wstrzymał. Sam go nie używam i jakoś do tej pory głowę mam c
      > ałą.
      Wiemy, ze jestes masochista i nieudolnym samobojca ;)
      • czechofil Re: Rowerowa moda - z kaskiem i bez kasku [zdjęci 10.06.11, 10:20
        > Wiemy, ze jestes masochista i nieudolnym samobojca ;)

        Wiemy? Czyli ty i twoje klony na forum? To by się zgadzało...
        • Gość: Mikołaj Czechofil - największy psychol forum "Wrocław" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.06.11, 15:20
          He, he, właśnie po wypowiedziach cepoświra widać, że upadł na głowę bez założonego kasku. Jakie są tego skutki - każdy sam ma okazję się przekonać, czytając jego chore komentarze.
          • Gość: stary dziad Re: Każdy pieszy - ustawowo ma miec kijki i kask IP: *.adsl.inetia.pl 10.06.11, 17:09
            Już teraz w parkach 90% starszych piechurów uległo atawizmowi logiki i elementarnej sprawnosci własnego ciała i porusza się jak kaleki - z dwoma laskami. Ludzie, przeciez te kaski moda na nordic walking to marketing producentów i nabije grubej kasy w imię mody a nie autentycznej potrzeby....
    • komteq Re: Rowerowa moda - z kaskiem i bez kasku [zdjęci 10.06.11, 10:07
      pan Kazimierz najlepszy, w klapkach, ale za to w kasku który go ochroni przed wszystkim, nawet jak mu się klapek obsunie, zaplącze o pedał pan Kazio i się wywali prosto pod tira. tir przejedzie po kasku, a tu głowa cała :-))))))))))))) niespodzianka
      • Gość: sportowiec Re: Rowerowa moda - z kaskiem i bez kasku [zdjęci IP: *.adsl.inetia.pl 10.06.11, 10:16
        Też zauważyłem, że Pan Kazio w kapcio klapkach, czy co tam:) Do tego w skarpetach... ale kask ma i to się liczy!
    • ajjw Rowerowa moda - z kaskiem i bez kasku [zdjęcia] 10.06.11, 11:31
      Mnie tam inna moda interesuje - moda na bezpieczną jazdę.
      Dlatego przepraszam rowerzystów na których trąbię na Sobieskiego ale ulica ta ma dopuszczalną prędkość 70km/h, ma ścieżkę rowerową a co za tym idzie nie wolno po niej poruszać się rowerzystom. Niestety zakaz ten jest przez nich nagminnie łamany.
      • komteq Re: Rowerowa moda - z kaskiem i bez kasku [zdjęci 10.06.11, 11:42
        wzdłóż Sobieskiego to ja sobie jeżdżę szerokim, PUSTYM wygodnym chodnikiem albo uliczka po drugiej stronie ekranów

        nie rozumiem po co się stresujesz jazdą po trzypasmówce gdzie auta pędzą po 15o km/h. PO CO, skoro można wygodniej i nawet w zgodzie z przepisami PUSTYM chodnikiem, nawet bez kasku?

        PS:Wzdłóż biurowca na pl Bema jest wygodna asfaltowa droga rowerowa, ale nawiedzeni rowerzyści jeżdżą ulicą...po co? żeby oszczędzić czas na przejściach/przejazdach
      • komteq Re: Rowerowa moda - z kaskiem i bez kasku [zdjęci 10.06.11, 11:43
        ajjw napisał:

        > Mnie tam inna moda interesuje - moda na bezpieczną jazdę.
        > Dlatego przepraszam rowerzystów na których trąbię na Sobieskiego ale ulica ta m
        > a dopuszczalną prędkość 70km/h, ma ścieżkę rowerową a co za tym idzie nie wolno
        > po niej poruszać się rowerzystom. Niestety zakaz ten jest przez nich nagminnie
        > łamany.

        Sorki, teraz doczytałem że jesteś po tej samej stronie dyskusji co ja :-)
      • Gość: benek Re: Rowerowa moda - z kaskiem i bez kasku [zdjęci IP: *.e-wro.net.pl 10.06.11, 13:08
        > Mnie tam inna moda interesuje - moda na bezpieczną jazdę.
        > Dlatego przepraszam rowerzystów na których trąbię na Sobieskiego ale ulica ta m
        > a dopuszczalną prędkość 70km/h, ma ścieżkę rowerową a co za tym idzie nie wolno
        > po niej poruszać się rowerzystom. Niestety zakaz ten jest przez nich nagminnie
        > łamany.

        Może szukają wjazdu na ścieżkę ?
        A wiesz ze przyznajesz się do łamania prawa bo w obszarze zabudowanym nie wolno używać klaksonu ale rezygnować z jazdy po ddr wolno.
        • ajjw Re: Rowerowa moda - z kaskiem i bez kasku [zdjęci 10.06.11, 16:39
          Art 29, par 2. Kodeksu Drogowego
          "2. Zabrania się:
          nadużywania sygnału dźwiękowego lub świetlnego;
          używania sygnału dźwiękowego na obszarze zabudowanym, chyba że jest to konieczne w związku z bezpośrednim niebezpieczeństwem;"

          Więc drogi Benku może to z Twoją znajomościa przepisów jest coś nie tak?!
          • Gość: benek Re: Rowerowa moda - z kaskiem i bez kasku [zdjęci IP: *.e-wro.net.pl 10.06.11, 17:27
            > Art 29, par 2. Kodeksu Drogowego
            > "2. Zabrania się:
            > nadużywania sygnału dźwiękowego lub świetlnego;
            > używania sygnału dźwiękowego na obszarze zabudowanym, chyba że jest to konie
            > czne w związku z bezpośrednim niebezpieczeństwem
            ;"
            >
            > Więc drogi Benku może to z Twoją znajomościa przepisów jest coś nie tak?!

            Nie musisz mnie uczyć przepisów bo te znam.
            Właśnie w oparciu o ten przepis ostrzegam ze za trąbienie na innego uczestnika ruchu można dostać mandat.
            • Gość: s Re: Rowerowa moda - z kaskiem i bez kasku [zdjęci IP: *.adsl.inetia.pl 10.06.11, 17:52
              nie pie..ol jak otruty - to po co w takim razie jest sygnał dźwiękowy? By go używac w sytuacji zagrożenia,krytycznej, niebezpiecznej. Wiadomo nie po to by demonstrowac że lala na chodniku ma fajne nogi. Wedle ciebe benek to nalezy się mandat za samo posiadanie klaksonu prawda?
              • Gość: benek Re: Rowerowa moda - z kaskiem i bez kasku [zdjęci IP: *.e-wro.net.pl 10.06.11, 21:39
                > nie pie..ol jak otruty -
                Do mnie piszesz jak jakis ciul ?


                > to po co w takim razie jest sygnał dźwiękowy?
                Opuściłeś tę lekcję na kursie ?


                >By go uż
                > ywac w sytuacji zagrożenia,krytycznej, niebezpiecznej.
                Czyli zapobiec wypadkowi.


                >Wiadomo nie po to by dem
                > onstrowac że lala na chodniku ma fajne nogi.
                Ani aby demonstrowac ze ejdnia jest dla aut a nie dla rowerzystów

                >Wedle ciebe benek to nalezy się ma
                > ndat za samo posiadanie klaksonu prawda?
                Udajesz tylko głupiego , prawda ?
                Jak nieprawda to się nie odzywaj.
            • ajjw Re: Rowerowa moda - z kaskiem i bez kasku [zdjęci 10.06.11, 18:34
              Coś kiepsko u ciebie z przepisami i radzę przesiąść się do tramwaju.
              Jeżeli inny uczestnik ruchu drogowego stwarza zagrożenie i świadomie łamie przepisy Kodeksu Drogowego zgodnie z wcześniej wymienionym paragrafem mogę ostrzec go sygnałem dźwiękowym. Przecież jak oszołem będzie mi cofał na światłach to co mam zrobić???????
              Czy chcesz by inaczej się o zagrożeniu oatrzegać? Jeden taki był, zamiast sygnału dźwiękowego używał noża.
              A skoro przepisy znasz to kiedy można dostać mandat za nieużywanie sygnału dźwiękowego?
              • Gość: benek Re: Rowerowa moda - z kaskiem i bez kasku [zdjęci IP: *.e-wro.net.pl 10.06.11, 21:57
                > Coś kiepsko u ciebie z przepisami i radzę przesiąść się do tramwaju.
                Jakby było kiepsko to bym używał klaksonu w mieście tak często jak niejeden dureń.



                > Jeżeli inny uczestnik ruchu drogowego stwarza zagrożenie
                Rozumiem ze dla ciebie widok rowerzysty na jedni a nie na chodniku z wymalowaną ścieżką to jest zagrożenie.


                >i świadomie łamie prze
                > pisy Kodeksu Drogowego zgodnie z wcześniej wymienionym paragrafem mogę ostrzec
                > go sygnałem dźwiękowym.
                Tobie się wydaje że lamie przepisy ale nawet jakby łamał to ty nie jesteś od edukowania tym bardziej ze robisz to w sposób niezgodny z rozpisami czyli używając klaksonu bez sensu.
                Dwa razy udowaniasz ze to nie on a ty nei znasz przpisów.
                Raz ze sie czepaiasz bogu ducha winnego rowerzysty i straszysz go klaksonem czym wywołujesz zagrożenie a drugie ze używasz klaksony w obszarze zabudowanym .


                Niby przed czym rowerzystę chcesz ostrzec ?
                Chyba przed sobą .
                Uwaga jadę, to ja groźny kierowca .
                Podszkol się najpierw z zakresu nowelizacji PoRD z 1 kwietnia 2011 zanim zaczniesz pouczać mnie i rowerzystów na drodze.
                Głupio by było wyjść na ORMO-wca i przy tym samemu prawo łamać.


                > Przecież jak oszołem będzie mi cofał na światłach to co
                > mam zrobić???????
                Już nei wiem o czym piszesz, o rowerzyście na jedni o jakimś oszołomie czy o kierowcy który cofa bo za daleko pojechał na światłach .
                Przestrzegam cie przed zaskakiwaniem rowerzysty na prostej klaksonem bo widziałem durnego kierowcę który w ten sposób spowodował wypadek.


                > Czy chcesz by inaczej się o zagrożeniu oatrzegać?
                O jakim zagrożeniu ?
                PoRD wyraźnie mówi kiedy można używać klaksonu.
                Na ulicach widzimy, że kierowcy najczęściej klaksonu używają w złości

                > Jeden taki był, zamiast sygna
                > łu dźwiękowego używał noża.
                Konwencja Wiedeńska mówi kiedy wolno zamiast sygnału używać świateł.


                > A skoro przepisy znasz to kiedy można dostać mandat za nieużywanie sygnału dźwi
                > ękowego?
                Nie wiem nigdy klaksonu nie używam.
                W czasie mgły nie wyprzedzam ani nie jeżdżę pojazdem uprzywilejowanym więc nie muszę.

                • wrednywroclawianin Dajesz benek! Dajeeeeesz! 10.06.11, 22:06
                  Jak założą wątek o prawach rowerzystów zaraz lecą gromy na zmotoryzowanych, jak założą wątek o obowiązkach rowerzystów - też niedobrze, bo jak wiadomo wszystkiemu winni są kierowcy, jak po zmianie przepisów durny ustawodawca z niewiadomych względów wpisze wszystko (na wzór krajów rzekomo cywilizowanych) oprócz obowiązkowych kasków zaraz pojawia się wątek, w którym dyżurni onaniści 2 kółek zaczną udowadniać, że koło wcale nie jest okrągłe tylko po to, by podkreślić, że można ich wyłącznie lizać po dętkach zamiast odkręcić siodełka i wsadzić sztycę w dupę, bo jak widać to klasyczny przykład dania ręki po palcu - ani się spostrzeżesz już jesteś kadłubkiem. Żadnych obowiązków (po co kaski, oświetlenie, znajomość przepisów, OC), za to same przywileje, a najlepiej brak innych użytkowników dróg.

                  I WŁAŚNIE DLATEGO MAMY POLSKĄ DZIKĄ DŻUNGLĘ (także pod czaszkami)
                  • czechofil Re: Dajesz benek! Dajeeeeesz! 10.06.11, 22:16
                    > Żadnych obowiązków (po co kaski, oświetlenie, zna
                    > jomość przepisów, OC), za to same przywileje, a najlepiej brak innych użytkowni
                    > ków dróg.

                    Kaski i OC nie są obowiązkowe, znajomość przepisów oraz posiadanie oświetlenia tak. Zanim znów zabierzesz głos w dyskusji, lepiej się przygotuj...

                    > jak po zmianie przepisów durny ustawodawca z niewiadomy
                    > ch względów wpisze wszystko

                    Ustawodawca przyklepał tylko to, nad czym pracowało przez kilka lat sporo ludzi z paru ministerstw, policji oraz z inicjatyw rowerowych. Skoro dla ciebie coś jest niewiadome, nie musi być takim dla innych. Uwierz czasami ludziom mądrzejszym od siebie, nie zawsze musisz mieć rację...

                    >(na wzór krajów rzekomo cywilizowanych)

                    Możesz podać te kraje? Czekam na dalszy ciąg twojego kompromitowania się...
                    • wrednywroclawianin Kompromitowania się? Nie osiągnę Twojego poziomu 10.06.11, 22:26
                      choćbym pękł czechofil. Wyliczając obowiązki nie miałem na myśli zapisów i paragrafów tylko kompletny brak odpowiedzialności niektórych rowerzystów (a właśc. większości z nich) polegający na wysuwaniu coraz to nowych żądań, nie dających niz w zamian, bo mają w głębokim poważaniu istniejące regulacje prawne, nakładające nań nie tylko uprawnienia, ale precyzyjnie określające chociażby wyposażenie roweru, o zachowaniu na drogach publicznych nie wspomnę. Więc nie pisz mi kompromitacji, bo nawet czytać ze zrozumieniem nie potrafisz. A teraz dopisz kilkadziestą nowych akapitów, jak to się mylę, jacy to kierowcy niedobrzy, bo nieprzepisowo omijają rowerzystów, chlapią na wózki z dziećmi i przewracają je na pasach, smrodzą spalinami i w ogóle. A potem dodaj, jacy to rowerzyści cacy, są ekologiczni, statystycznie zdrowsi, nigdy nie łamią przepisów, są widoczni, bo oświetleni, ostrożni, przewidujący i w ogóle mucha nie siada. Miłego upajania się własnymi mądrościami gościu.
                      • Gość: benek Re: Kompromitowania się? Nie osiągnę Twojego pozi IP: *.e-wro.net.pl 10.06.11, 22:58
                        > kompletny brak odpowiedzialności niektórych rowerzystów (a właśc.
                        > większości z nich)
                        Większości tych niektórych ?

                        >polegający na wysuwaniu coraz to nowych żądań, nie dających
                        > niz w zamian,
                        Żądania mają dawać coś w zamian czy rowerzyści >
                        Komu maja dawac , Tobie osobiscie ?
                        Umiesz wymienić te zadania które rowerzyści wysuwają ?
                        Może od razy wymień z którymi zadaniami się nie zgadzasz abym zrozumiał o czym mówisz, bo jak na razie bardzo pokrętnie się wypowiadasz.
                        Trudno zrozumieć czy jesteś wrogiem rowerzystów którzy łamią prawo, czy wrogiem tych co nie mają OC, a może tylko jesteś wrogiem poprawiania bezpieczeństwa rowerzystów.

                        >bo mają w głębokim poważaniu istniejące regulacje prawne, nakłada
                        > jące nań nie tylko uprawnienia, ale precyzyjnie określające chociażby wyposażen
                        > ie roweru,
                        Większość rowerów nie spełnia norm już przy produkcji.
                        Najczęściej ma za dużo odblasków w kołach lub na nieprzepisowej wysokości lampę tylną lub przednią. Często rowery wyposażane są w migające światło przednie.
                        Rowerzyści to mają w głębokim poważaniu.
                        Jak rowerzysta ma osobistą latarkę to w w dupie że rower jest niewyposażony w oświetlenie.

                        >o zachowaniu na drogach publicznych nie wspomnę.
                        Bo nie masz nic sensownego do dodania.
                        Rowerzyści tak samo do dupy jeżdżą jak i kierowcy.
                        Porównaj statystyki czy więcej ginie rowerzystów czy kierowców.
                        Najbardziej zastanawia ze wyszkoleni kierowcy częściej są winni wypadków niż rowerzyści no ale to można wytłumaczyć beztroska wynikająca z większego poczucia bezpieczeństwa na skutek zamknięcia w blaszanej klatce.
                        Jak 80% kierowców nauczy się choćby 30% przepisów to będzie czas na zabranie się za edukowanie rowerzystów.

                        > Więc nie pisz mi ko
                        > mpromitacji, bo nawet czytać ze zrozumieniem nie potrafisz. A teraz dopisz kilk
                        > adziestą nowych akapitów, jak to się mylę, jacy to kierowcy niedobrzy, bo niepr
                        > zepisowo omijają rowerzystów, chlapią na wózki z dziećmi i przewracają je na pa
                        > sach, smrodzą spalinami i w ogóle.
                        Po co kolejny raz to pisac ?

                        >A potem dodaj, jacy to rowerzyści cacy,
                        Tacy też bywają.

                        > są e
                        > kologiczni, statystycznie zdrowsi,
                        I to cie tak wpiekla ?

                        >nigdy nie łamią przepisów,
                        Ty chcesz chyba tylko gadać dla samego gadania.

                        > są widoczni, bo o
                        > świetleni,
                        Niestety nie są oświetleni w dzień a właśnie wtedy jest większość wypadków z rowerzystami.
                        Brak oświetlenia jest przyczyną tylko 1,3 % wypadków.

                        >ostrożni, przewidujący i w ogóle mucha nie siada.
                        Nie są lepsi od kierowców, ale wolałbym spotkać kiepskiego rowerzystę niż kiepskiego kierowcę.
                        • Gość: Mikołaj Do debila-czechofila IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.06.11, 23:37
                          Cepoświr, a to prawda, że jesteś największym psycholem na forum "Wrocław"?
                  • Gość: benek Sam się popisujesz IP: *.e-wro.net.pl 10.06.11, 22:31
                    > Jak założą wątek o prawach rowerzystów zaraz lecą gromy na zmotoryzowanych,
                    Ale tylko tych głupich co praw rowerzystów nie przestrzegają.

                    > jak
                    > założą wątek o obowiązkach rowerzystów - też niedobrze,
                    Masz na myśli zapewne wydumane obowiązki jak OC, kamizelka, kask ?

                    > bo jak wiadomo wszystk
                    > iemu winni są kierowcy,
                    Błedom kieroców są winni tylko keirocy.
                    Wszystkich błedów .
                    Jak nie rozumiesz o czym jest dyskusja to nie wywołuj wojenki rowerowo-samochodowej bo rowerzyści nie są wrogami kierowców a chcą tylko swojego bezpieczeństwa na drodze.
                    Niektórzy co nie potrafią zapewnić tego bezpieczeństwa chwieliby rowerzystom naciągnąć kask na oczy i powiedzieć :"teraz juz jesteś bezpieczny ", więc daj nam spokój zadaniami poprawy bezpieczeństwa.

                    >jak po zmianie przepisów durny ustawodawca z niewiadomy
                    > ch względów wpisze wszystko (na wzór krajów rzekomo cywilizowanych)
                    Durny według ciebie ?

                    >oprócz obow
                    > iązkowych kasków
                    Przecież w krajach cywilizowanych nie ma obowiązkowych kasków.
                    W nielicznych krajach są i to głownie dla dzieci.

                    >zaraz pojawia się wątek, w którym dyżurni onaniści 2 kółek
                    Uważasz się za onanistę 4 kołek ?

                    >zac
                    > zną udowadniać, że koło wcale nie jest okrągłe tylko po to, by podkreślić, że m
                    > ożna ich wyłącznie lizać po dętkach zamiast odkręcić siodełka i wsadzić sztycę
                    > w dupę,
                    Nie każdy lubi to co ty.
                    • Gość: Mikołaj Debili-czechofili trzeba tępić! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.06.11, 23:39
                      Benek, zajeb temu debilowi-czechofilowi!!!
              • Gość: Vitt Re: Rowerowa moda - z kaskiem i bez kasku [zdjęci IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.10.13, 13:15
                żadne przepisy, regulacje prawne nie uchronią nas przed wypadkiem, jeżeli nie będziemy wystarczająco ostrożni na drodze bez względu na to czy idziemy pieszo, jedziemy samochodem, czy rowerkiem. Ogólnie pojęta kultura poruszania się po mieście - to wszystko. Co do kasku, zawsze jeździłem bez, miałem kilka karkołomnych wypadków, zawsze wychodziłem bez szwanku, ale to wcale nie znaczy czy następny nie będzie bardziej brzemienny w skutkach... Może właśnie kask uchroniłby przed urazem głowy? Wcale nie trzeba rozwijać szalonych prędkości, wystarczy po prostu nieszczęśliwie się przewrócić. Z kaskiem czy bez każdy musi się sam zdecydować. Nie trzeba dodawać do tego żadnej ideologii. Wypadki najczęściej "chodzą" po ludziach. Pozdrawiam wszystkich forumowiczów.
    • Gość: Elenai Re: Rowerowa moda - z kaskiem i bez kasku [zdjęci IP: *.devs.futuro.pl 10.06.11, 11:40
      Jedna z osób na zdjęciach to moja koleżanka, wysłałam jej ten link i jedyne co usłyszałam, to to, że ona nic takiego nie powiezdziała, a na dodatek informacja tam zawarta jest nieprawdziwa.. Nie wiem co oni myślą, że nikt nie zna osób ze zdjęć? Wrocław jest mały wbrew pozorom!
      • komteq Re: Rowerowa moda - z kaskiem i bez kasku [zdjęci 10.06.11, 11:46
        te wszystkie komentarze jak na przypadkowych ludzi są za bardzo infantylne i zbyt podobne do siebie, dlatego wątpię w ich prawdziwość

        a tam gdzie są wątpliwości - to nie ma wątpliwośći
    • elektryczny.klecznik Rowerowa moda - z kaskiem i bez kasku [zdjęcia] 10.06.11, 11:56
      Trochę bawi mnie argumentacja w rodzaju "jeżdżę powoli i na krótkich odcinkach, więc nie potrzebuje kasku", tak jakby okoliczności zaistnienia wypadku mogły zależeć od takich czynników. Samochód może przypieprzyć znienacka, nawet lekko popchnąć podczas parkowania, lecisz wtedy na glebę lub słupek i nieszczęście gotowe.

      ALE sam kasku nie noszę i nie mam ochoty. Mogę nie nosić i nie chcę.

      Poza tym, dzisiaj kask, a jutro co? Kask integralny? Downhillowa zbroja z kompletem ochraniaczy? Bo przecież poza głową ucierpieć może reszta ciała. Jak dotąd nieliczne starcia z samochodami kosztowały mnie jedynie otarcia i stłuczenia w miejscach, które z głową nie miały nic wspólnego. Głównie golenie, uda, tyłek i plecy. Nic więcej.
      • Gość: benek Re: Rowerowa moda - z kaskiem i bez kasku [zdjęci IP: *.e-wro.net.pl 10.06.11, 13:14
        > Poza tym, dzisiaj kask, a jutro co? Kask integralny? Downhillowa zbroja z kompl
        > etem ochraniaczy? Bo przecież poza głową ucierpieć może reszta ciała. Jak dotąd
        > nieliczne starcia z samochodami kosztowały mnie jedynie otarcia i stłuczenia w
        > miejscach, które z głową nie miały nic wspólnego. Głównie golenie, uda, tyłek
        > i plecy. Nic więcej.

        bo głowa u każdego stworzenia jest najlepiej chroniona.
        Jż natura się o to lepieju postarała niż lobby producentów kasków.
        Kawałek styropianu polakierowanego za 200 zł, ha ha ha.


    • Gość: taka prawda Re: Rowerowa moda - z kaskiem i bez kasku [zdjęci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.06.11, 12:15
      Jak ty masz całą głowę to ja jestem baletnica. Człowiek z całą głową nie pisze takich bzdur jak ty.
      • Gość: gość Re: Rowerowa moda - z kaskiem i bez kasku [zdjęci IP: *.e-wro.net.pl 10.06.11, 14:54
        > Jak ty masz całą głowę to ja jestem baletnica. Człowiek z całą głową nie pisze
        > takich bzdur jak ty.

        Tylko baletnica nie umie cytować aby było wiadomo do kogo odpisuje.
        • mitchharris Kaskom mówię stanowcze: NIE! 10.06.11, 16:54
          Póki ustawodawca mnie nie sterroryzuje, łupiny używac nie będę.
          Sprawny rower i trzeźwy woźnica bicykla do duet nad wyraz giętki,zwrotny,sprawny w ruchu i hamujący nawet z 35 km/h na 3 metrach. Nigdy nikogo nie potrąciłem i nikt mnie też. Ah przepraszam, raz pewien woźnica wjechał we mnie bo na równorzednym skrzyżowaniu był z mojej lewej i wymusił pierwszeństwo - chyba ruch mu się z RHT pomylił i wina była jego, nawet nie dyskutował. (pozdrawiam :))

          Nie widze żadnego powodu by dawać się terroryzowac chorej modzie, tym bardzie że większośc rowerzystów jeździ w zakresie prędkości 10-20 km/h czyli wolniej niż biegało sprintem na WF-ie w szkole. Idąc propagowanym tokiem rozumowania - dla bezpieczeństwa należałoby terroryzować kaskami dzieci na WF w szkole, biegających i spacerujących w parku i w ogóle wszystkich pieszych wedle zasady "bo cos się może stać". Ot, idziesz chodnikiem możesz dostać zawału i padniesz tak jak stoisz i może kask by cię uchronił - to jest głupie po prostu. Szczeniackie wręcz. Zapewne zaraz podobne przymiotniki pojawią się pod moim tokiem rozumowania ale ja wiem co mówię: na fitnesss i na jogging również w kaskunie chadzam, mimo że "cos mogłoby się stać"
    • bellassij Naczelny rowerofil i proszę "Sam nie używam kasku" 10.06.11, 17:33
      to widać, niektórym nawet kontakt z przysłowiową glebą nie jest potrzebny do trwałego defektu mózgu jak widać ...
      • Gość: s Re: Naczelny rowerofil i proszę "Sam nie używam k IP: *.adsl.inetia.pl 10.06.11, 17:49
        idź do kibla w kasku "bo może ci lampa na łeb spaść" a jak już wyjdziesz to napisz coś mądrego na forum
        • bellassij "s" to skrót od sraka? :) 10.06.11, 19:13
          to wyjaśniałoby fascynację kibelkiem...
          • Gość: s Re: "s" to skrót od sraka? :) IP: *.opera-mini.net 10.06.11, 21:04
            s as s-hit aka sraka. Fascynacja? Dziecko przeciez to ty optujesz za nocnikiem... na glowie. Zalecam piekny kawalerze bys do ZUSu, banku, auta i na libacje chadzal w kasku. Za kazdy rogiem, panie, takie zagrozenia ze literalnie smierc w powietrzu wisi, panieeeee zesz qzwa no co pan nie kumasz panieeee
            • bellassij opera-mini net, móżdżek też mini 10.06.11, 21:22
              Obśmiewam naczelnego megarowerzystę, a tutaj przylatuje jakiś obszczymurek i zaczyna ujadać o ZUS-ach, bankach i kaskach. Po ch.j się wtryniasz między wódkę a zakąskę?
              • Gość: biker Re: bela ssij IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.06.11, 21:27
                Obszczymurem to ty jesteś i do tego megagłupim. Dobrze ci piszą, żebyś sobie kask na swój durny łeb założył jak będzie mocz oddawał. Nic dodać, nic ująć.
                • bellassij "ci piszą" Ci, tzn. kto? Dwóch przygłupów? 10.06.11, 21:45
                  zieeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeew....
                  • Gość: s Re: "ci piszą" Ci, tzn. kto? Dwóch przygłupów? IP: *.adsl.inetia.pl 11.06.11, 00:56
                    uuu standard jak w przedszkolu. ziutek nie wiedział czego sie czepić to do producenta przegladarki sie dojebal, brawo, ile ty masz lat? nie wiecej niz 3

                    a teraz morda w kubeł pizdeczko bo kopy zgarniesz mega, nie mini, prosto na ten pusty ryj. spieprzaj dziadu. nocnik na łeb i wypie...j dziecko sio sio sio bo chomikiem poszczuje
                    • reka-poza-nocnikiem Re: "ci piszą" Ci, tzn. kto? Dwóch przygłupów? 11.06.11, 08:43
                      OMG, kopiesz i to przez sieć? Prawdziwy z ciebie Czak Noris, aaa zapomniałeś dodać, że piszesz z przedszkola i to specjalnego bidoku.
    • rx55 Ilu rowerzystów w Holandii jeżdzi w kasku? 11.06.11, 22:00
      Przyjrzyjcie się Chinom lub Holandii. Są to kraje, gdzie rower traktowany jest jako środek transportu a nie modny sezonowy sprzęt. Ilu rowerzystów jeżdzi w Holandii lub Chinach w kasku? Statystycznie niewielu. Ilu jeżdzi w sportowych ciuchach? Statystycznie niewielu. Ilu jeżdzi w mieście na rowerach górskich? Statystycznie niewielu. Bo kask z pewnością chroni, ale ryzyko kolizji rowerowej jest znikome, jeśli zachowuje się zdrowy rozsądek. Sportowe ciuchy nie są potrzebne, aby pojechać rowerem na zakupy, do pracy, do kina czy do Opery. Rower miejski w odróżnieniu od roweru górskiego zapewnia w mieście bezpieczeństwo, oferując wyprostowana sylwetkę w efekcie o wiele większe pole widzenia i wizualna penetracje otoczenia aniżeli ma się to w rowerze górskim. Czytacie bzdury lansowane przez speców od marketingu wyłączając zdroworozsądkowe myslenie. Wmówiono Wam, że rower górski to rower miejski, facet na tzw. "damce" to dla Was dziwadło, ciuchy sporotwe do jazdy po mieście nie stanowią obciachu, zaś kask trzeba mieć według Was obowiązkowo.
      Na dodatek walczycie o wszystkie wyżej wymienione kwestie jak o niepodległość.
      Moim zdaniem ktoś Was wpuścił w kanał...
      • cheffin Re: Ilu rowerzystów w Holandii jeżdzi w kasku? 11.06.11, 22:40
        W Holandii dzieci do 12 roku obowiazkowo, natomiast dorosli bez, tylko trzeba pamietac ze w Amsterdamie na kazdej ulicy jest wydzielony pas rowerowy no i kultura kierowcow jest inna,choc zdarzaja sie niepoprawni , po wydzielonych sciezkach nie powinno sie chodzic i ustepowac rowerzystom takie sa zasady.Podobnie jest we Francji, Niemczech, Belgii.
        • reka-poza-nocnikiem czechofil&benek&ska zapominają o jednym 12.06.11, 20:48
          postulując zmiany w przepisach, które należy ich zdaniem przenieść z bardziej cywilizowanych krajów po pierwsze nie piszą całej prawdy o obowiązkowych kaskach w niektórych z nich (chociażby do osiągnięcia pełnoletności), bagatelizując ich znaczenie, po drugie nie biorą pod uwagę stanu polskich dróg/mentalności kierowców samochodów/znacznie większego ryzyka w ogóle, po trzecie w końcu bronią niczym lepszej sprawy argumentow nie do zbicia: tzn. tylko idiota upiera się przy kwestionowaniu lepszej ochrony w wyniku stosowaniu wszelkich dostępnych akcesoriów (pomiajając marketingowy bełkot ich producentów: jedno jest pewne, na 100% nie szkodzą, a mogą pomóc) będący w jego mniemaniu wystarczającym kontrargumentem dla nieprawidłowo jeżdżących innych użytkowników dróg. Czechofil stosuje ulubiony już zwrot "Sam se jeździj w samochodzie w kasku" - bez komentarza.

          PS. Zważywszy na opłakany stan infrastruktury i obyczajów na polskich drogach zanim coś nie drgnie w tym zakresie rowerzyści w ogóle powinni korzystać z opancerzonych rowerów lub zbroi w najlepszym przypadku, ale nie "najwięksi znawcy tematu" będą dowodzić, że to samochody powinny pozbyć się karoserii, żeby w ten sposób wyrównać szanse przy bezpośrednim kontakcie...
          • Gość: benek reka-poza-nocnikiem wie co dla mnie dobre lepiej IP: *.e-wro.net.pl 13.06.11, 08:53
            > postulując zmiany w przepisach, które należy ich zdaniem przenieść z bardziej c
            > ywilizowanych krajów po pierwsze nie piszą całej prawdy o obowiązkowych kaskach
            > w niektórych z nich (chociażby do osiągnięcia pełnoletności),
            Nie pełnoletnosci tylko co najwyżej w wieku dziecięcym.


            > bagatelizując ic
            > h znaczenie,
            Wzorujemy się na doświadczeniach krajów gdzie miliony rowerzystów jeżdżą i to nie od wczoraj.
            Tam są zarówno instytuty badające bezpieczeństwo jak i mają dużą próbkę statystyczną do analizy skutków wypadków.


            >po drugie nie biorą pod uwagę stanu polskich dróg/
            Przecież w Polsce kierowcy zgonili rowerzystów na chodniki

            >mentalności kier
            > owców samochodów
            Na mentalność kierowcy, najlepszy kask dla rowerzysty.
            Jeszcze lepiej zamknąć rowerzystę w zbroi albo w takiej blaszanej puszce co ja zwą auto.

            >znacznie większego ryzyka w ogóle,
            Masz na myśli bandytyzm grożący użyciem gazrurki ?

            >po trzecie w końcu bronią n
            > iczym lepszej sprawy argumentow nie do zbicia:
            Nikt nie zabrania dyskutować i nikt nie zabrania ubierać kaski.
            Zabraniamy ludzi zmuszać do czegoś czego nie chcą bo to pochłonie za dużo sił i czasu który należy wykorzystać do usuwania przyczyn wypadków zamiast skutków.
            Jak mało robi policja dla rowerzystów widać na przykładzie zastawionych autami ścieżek czy braku opiniowania przez policję złego oznakowania czy wykonania ddr.


            > tzn. tylko idiota upiera się prz
            > y kwestionowaniu lepszej ochrony w wyniku stosowaniu wszelkich dostępnych akces
            > oriów
            Tylko idiota z dyskusji rozumie że ktoś chciałby zabronić stosowania przez rowerzystów wszystkich dostępnych sposobów ochrony.


            > jedno jest pewne, na 100
            > % nie szkodzą, a mogą pomóc)
            Czyli mogą pomoc a nie muszą mimo ze wydaje się komuś ze na 100% nie szkodzą.
            Ale pomijać na razie kiedy szkodzą a kiedy nie, jest pewne ze obowiązek noszenia kasku szkodzi rozwojowi ruchu rowerowego i tylko o to chodzi w dyskusji.
            Podobnie jak obowiązek jazdy na oponach z niestartym bieżnikiem , czy zakaz jazdy rozklekotanymi rowerami.
            Już sam obowiązek posiadania dzwonka szkodzi temu ruchowi i nakierowuje działania policji z prewencji na szykany bo:
            1) policja nie oznaczy roweru bez dzwonka
            2) na Masie Krytycznej z wściekłością godną zwalczaniu gangów rzuca się na rowerzystów bez dzwonków wlepiając im mandaty

            > Czechofil stosuje u
            > lubiony już zwrot "Sam se jeździj w samochodzie w kasku" - bez komentarza.
            Widziałem wiele rozwalonych głów w samochodach ale ani jednej na rowerze.
            Czechofil wie co mówi.


            > PS. Zważywszy na opłakany stan infrastruktury i obyczajów na polskich drogach z
            > anim coś nie drgnie w tym zakresie rowerzyści w ogóle powinni korzystać z opanc
            > erzonych rowerów lub zbroi w najlepszym przypadku,
            No widzisz jacy jesteśmy zgodni, to samo napisałem wyżej :)


            >ale nie "najwięksi znawcy te
            > matu" będą dowodzić, że to samochody powinny pozbyć się karoserii, żeby w ten s
            > posób wyrównać szanse przy bezpośrednim kontakcie...
            Nie karoserii , ale gdyby nie było AC , OC , poduszek powietrznych i ABSów to albo idioci by bardziej uważali albo by się częściej wykruszali przy pierwszym wypadku jaki spowodowali.

            Juz sam brak OC dla rowerzystów jest wystarczającym hamulcem aby się na nich nie pchać.

            • reka-poza-nocnikiem Dobrze, że benek sam wie wszystko najlepiej :) 13.06.11, 10:28
              Jeżeli myślałeś, że mój poprzedni post był skierowany właśnie do Ciebie i czechofila to grubo się pomyliłeś, w waszym przypadku pisać cokolwiek i liczyć na zrozumienie to jak tłuc głową w gruby mur, przecież Alfy i Omegi nie mogą się mylić.

              Żyjcie nadal w przekonaniu, że wszyscy inni są w błędzie.
              • czechofil Re: Dobrze, że benek sam wie wszystko najlepiej : 13.06.11, 10:45
                reka-poza-nocnikiem napisał:

                > Jeżeli myślałeś, że mój poprzedni post był skierowany właśnie do Ciebie i czech
                > ofila to grubo się pomyliłeś, w waszym przypadku pisać cokolwiek i liczyć na zr
                > ozumienie to jak tłuc głową w gruby mur, przecież Alfy i Omegi nie mogą się myl
                > ić.
                >
                > Żyjcie nadal w przekonaniu, że wszyscy inni są w błędzie.

                Ale ja też nie piszę wyłącznie do Ciebie. Gdybym chciał to uczynić, wysłałbym Ci maila. Staram się jedynie prostować bzdury, które Ty i Tobie podobni prezentujecie na forum. Twoje poglądy na temat cyklistyki są anachroniczne i kompletnie oderwane od rzeczywistości, a najważniejsze jest to, że wszystko to niepoparte jest żadnymi dowodami. Dlaczego nie zajrzysz do linków, które podałem na forum, dlaczego nie zapoznasz się ze statystykami oraz opiniami fachowców od komunikacji? To ja raczej mam wszelkie podstawy ku temu, żeby zaproponować Ci, żebyś żył nadal w przekonaniu, że wszyscy inni są w błędzie. Nie jestem jednak aż takim megalomanem i będę Ci jednak życzył, żebyś przejrzał na oczy i zaczął wreszcie słuchać mądrzejszych od Ciebie...
                • reka-poza-nocnikiem Dobrze, że czechofil sam wie wszystko najlepiej : 13.06.11, 10:53
                  Do Was nie tylko trzeba pisać imiennie, ale i wielkimi literami. Napiszesz do benka, odezwie się czechofil, napiszesz do czechofila, benek wysmaruje 5 postów. Ale w sumie nie dziwię się, skoro nadal nie możecie pojąć, że Polska to dziki kraj, a Wy z dnia na dzień chcecie mieć kulturę niczym z Wersalu... Powodzenia
                  • czechofil Re: ręko w nocniku, nie idź tą drogą! 13.06.11, 13:34
                    > Ale w sumie nie dziwię się, skoro nadal nie możecie pojąć, że Polska to dziki
                    > kraj, a Wy z dnia na dzień chcecie mieć kulturę niczym z Wersalu...

                    Dziki to ty jesteś, bo nie chcesz przyjąć do wiadomości, że Polska się zmienia, a najwięcej zależy od nas samych. Jak nie chcesz pomóc, to przynajmniej nie przeszkadzaj. Pisanie na forach jałowych, malkontenckich postów nie tworzy żadnej wartości, tylko nakręca trolli oraz różnych frustratów...
                  • Gość: benek Re: Dobrze, że czechofil sam wie wszystko najlepi IP: *.e-wro.net.pl 13.06.11, 21:31
                    > Do Was nie tylko trzeba pisać imiennie, ale i wielkimi literami. Napiszesz do b
                    > enka, odezwie się czechofil, napiszesz do czechofila, benek wysmaruje 5 postów.

                    To świadczy o tym jak dużo treści w twym poście z którymi nie można się zgodzić.
                    Odpiszę ci w twojej konwencji.
                    Nie wiem jak czechofil ale ja nie pisze li tylko do ciebie.
                    Ja piszę do wszystkich którzy czytają.
                    Prostuje to co mogłeś nieprawdziwego zasiać w umysłach czytających.

                    Rower jest dla ludzi wolnych.
                    Już dziś mam sygnalizować manewr skrętu ale mam obowiązek trzymania obu rąk na kierownicy.
                    Na zakręcie mógłbym się asekurować nogą ale muszę trzymać obie stopy na pedałach.
                    Musze mieć dzwonek ale na jedni kierowcy go nie słyszą a na chodniku nie wypada go używać.Jednak za jego brak dostane mandat.
                    Większość rowerów ma tylną lampkę przymocowaną do końca błotnika i mimo że przepisy nie pozwalają tak nisko lampki montować nikt mandatów za to nie daje i nikt nie zabrania sprzedawać takich rowerów.
                    Jeśli zamontuję lampkę czołówkę na głowie aby była z daleka widoczna ponad dachami aut to dostane mandat za brak wyposażenia roweru w świateł.
                    Z przodu ma być lampa o barwie selektywej zóltej ale polski kodeks zapomniał podoać parametry składowe tej barwy.
                    Oczywiście żadne laboratorium ani stacja diagnostyczna na wniosek policji nie wystawi ekspertyzy czy lampa jest przepisowa.
                    Podobnie z hamulcami, ma choć jeden być skuteczny ale jak policjant ma to ocenic czy ejst skuteczny czy nie jak nie podano parametrów skuteczności ani nikt w Polsce takich pomiarów nie wykonuje.
                    Mówić dalej ?
                    Lampa z przodu zwykle jest migająca ale kodeks na to nie pozwala a służby za to nie ściągają.
                    Po chodniku mam jeździć powoli ale nikt nie wie ile to jest powoli.
                    Dla mnie to gdzieś między 15 a 20 km/h ale znajdzie się policjant co powie że 8 km/h to za dużo.
                    Mam po chodniku jeździć ostrożnie i tak jeżdżę ale jak ktoś mi wejdzie pod koła to policjant powie ze nie było to ostrożnie.
                    W pewnych sytuacjach kierujący ma wykazać szczególna ostrożność ale nikt nie wie czym ona się różni od zwykłej ostrożności.
                    Znów ktoś subiektywnie będzie to oceniał.
                    Mam jechać po poboczu ale nikt nie wie czy trawa za krawedzia jedni to pobocze i czy nadaje sie do jazdy.
                    Niedawno jeden sąd w Toruniu powiedział ze trawa wzdłuż rowu nadaje się do jazdy i i jak rowerzysta zginął to sad uznał ze powodem było to ze nie jechał po trawie i nie miał nieobowiązkowej kamizelki.
                    Pomijam fakt ze zwłoki rowerzysty na zdjęciach policyjnych miały cytrynową odblaskowa kamizelkę.
                    Służę linkami do zdjęć i wyroku.
                    Wprowadzono limit punktów po ktorych zabiera się prawko ale jak się zapłaci za ogladnięcie filmu to mogą skasować 6 pkt .
                    W jednych województwach tylko raz w roku mogą skasować te 6 pkt ale w innych WORDy chcą zarabiać 350-600 zł za projekcję i kasują kilka razy czyli tyle ile razy kierowcy grozi utrata prawka.
                    Rowerzysta w ręku może trzymać wszytko np mp3-ke za wyjątkiem słuchawki telefonu.
                    Mam nawigacje w smartfonie ale przystosowany jest do obsługi ręką a nie nogą .Nie wiem czy jak w telefonie nie mam karty to dalej jest uważany za telefon czy już tylko z a nawigację ?
                    Chyba to dalej telefon choć nikt do meni nie może zadzwonić bo przecież bez karty można zadzwonić pod 112.
                    Na drodze dla rowerów i pieszych mam ustępować pieszym a pieszy nie może wchodzić na cześć dla rowerów.
                    ale nikt w Polsce nie wie co to jest droga dla rowerów i kiedy jest obowiązek jazdy po niej.
                    Nikt nie wie czy wydzielenie ddr ma być z jedni czy z części dla pieszych.
                    Niby droga dla rowerów to droga lub jej cześć przeznaczona do ruchu rowerów ale kontrapas i pas w jezdni nie jest ddr choć definicję wypełniają ale jednocześnie są z niej wyłączone.
                    Są trzy rodzaje ddpir ale znak je opisujący choć różnie wygląda ma ta samą nazwę więc nie wiadomo który z nich jest tym odpowiednim, który opisuje że to ddr na której trzeba ustępować pieszym.
                    Jest pierwszeństwo na przejeździe rowerowym ale nie wiadomo czy wolno z tego pierwszeństwa korzystać i to samo dotyczy przejścia.
                    Nikt nie wie czy wolno pieszemu wejść na przejście czy też musi czekać aż kierowcy go łaskawie wpuszcza.
                    Jest pierwszeństwo na przejedzie ale nikt nie wie czy też jak przejazd przecina drogę główna.
                    Jest masę nieegzekwowalnych przepisów i nie ma tu miejsca by je wszystkie wymienić.
                    Chcesz dodać do nich jeszcze przepis o kaskach ?
              • Gość: benek Re: Dobrze, że benek sam wie wszystko najlepiej : IP: *.e-wro.net.pl 13.06.11, 19:38
                > Jeżeli myślałeś, że mój poprzedni post był skierowany właśnie do Ciebie i czech
                > ofila to grubo się pomyliłeś, w waszym przypadku pisać cokolwiek i liczyć na zr
                > ozumienie to jak tłuc głową w gruby mur,
                A priori zakładasz że jedni z bikerów o największym doświadczeniu na forum nie zrozumieją o czym piszesz :) ?
                Będę się cieszył jak założysz swojemu dziecku kask.
                Ja swojemu chyba też założę ale nakaz jazdy w kaskach jest szkodliwy.
                Jakikolwiek nakaz robienia czegoś co służy głownie dla przyjemności w sposób inny niż dotąd było przez te osoby robione jest szkodzeniem tym osobom.

                Niestety o wielu sprawach ważnych dla rowerzystów decydują osoby które nie jeżdżą na rowerze i mają mylne wyobrażenia .
                Dobrym przykładem jest obecna nowelizacja PoRD zrobiona przy współpracy z rowerzystami bo kiedyś prawo było dobre ale w 2002 roku spaprano kodeks właśnie przez osoby, którym się wydawało że tak będzie lepiej.

                >przecież Alfy i Omegi nie mogą się myl
                > ić.
                Ja mówię tylko za siebie i sądzę, że czechofil też ocenia to na podstawie własnych doświadczeń.
                W mojej rodzinie kilkadziesiąt osób jeździ na rowerze ale nigdy nikogo nie widziałem w kasku.
                Kilka lat temu przekazywałem swoje sugestie do zespołu parlamentarnego który doprowadził do nowelizacji PoRD i ciesze się że zmiany poszły w dobrym kierunku.
                Jest jeszcze wiele do zmiany ale nie zgłaszałem wszystkich propozycji bo nie wierzyłem, że tyle zmian zostanie przepchnięte.
                No ale nic nei stoi na przeszkodzie aby w następnej nowelizacji je ując.
                Co do obowiązkowych kasków zawsze będę przeciwny ale będę zachęcał do ich noszenia zwłaszcza przez dzieci.
                Państwo powinno zrezygnować z zarabiania na kaskach tyle co dziś.
                Przez kaski i "świecące gacie" decydenci traktują rower jako przyrząd sportowy.


                > Żyjcie nadal w przekonaniu, że wszyscy inni są w błędzie.
                Chyba nie wiesz o czym piszesz.
                W całej Polsce tysiące rowerzystów krytykowały projekt wprowadzenia obowiązkowych kasków.
                Nie znam nikogo kto był za .
                Możesz to przyjąć do wiadomości ?

    • cheffin Rowerowa moda - z kaskiem i bez kasku [zdjęcia] 11.06.11, 22:10
      Dorosli to ich problem ze nie jezdza w kaskach, ale dzieci bezmyslnosc rodzicow, mieszkam w kraju w ktorym jazda w kasku jest obowiazkowa do 12 roku, dzieci jezdza do szkoly rowerami i nie wstydza sie ze maja kaski , straz miejska i policja kara bardzo solidnie rodzicow za brak kasku.
    • michal_zz8 tylko jedna z dziewczyn za zakładaniem kasku! 13.06.11, 14:24
      To jest śmieszne jak młodzi ludzie mówią że nie jeżdżą brawurowo więc nie zakładają kasku! Czy wy chcecie być kalekami bo jakiś idiota jadąc brawurowo w was wjechał!? Dziewczyny, kaski są naprawdę przewiewne i nie szpecą wyglądu! Pozdrawiam!
      • czechofil Re: tylko jedna z dziewczyn za zakładaniem kasku! 13.06.11, 14:43
        > To jest śmieszne jak młodzi ludzie mówią że nie jeżdżą brawurowo więc nie zakła
        > dają kasku! Czy wy chcecie być kalekami bo jakiś idiota jadąc brawurowo w was w
        > jechał!?

        A czy ty jak wyjeżdżasz autem na autostradę to też zakładasz kask? Wiesz co może stać się z twoją głową, jak brawurowo wjedzie w ciebie TIR?
        • Gość: Dr Hałs czechofil, czy dobrze koncypuję? IP: *.54.16.165.static.telsat.wroc.pl 13.06.11, 16:21
          Polska się zmienia Twoim zdaniem (w domyśle przestaje być dzika), a Ty proponujesz (prześmiewczo ma się rozumieć) zakładanie kasków kierowcom samochodów. To już nie jest nawet śmieszne, to jest żałosne, bo ma się nijak do zarzutów kierujących rowerami, zarzutów słusznych w większości dodajmy. Czy tak trudno pojąć, że Polska to nie Chiny i że przynajmniej we Wrocławiu na drogach jest więcej samochodów niż rowerów (nie, nie mam danych źródłowych, ani nie badam statystyk, po prostu widzę to codziennie), a więc mniejszość, choćby nie wiem jak wyłaziła ze skóry (i miała rację, tak, tak), to pozostanie mniejszością.
          • czechofil Re: czechofil, czy dobrze koncypuję? 13.06.11, 18:11
            > Polska się zmienia Twoim zdaniem (w domyśle przestaje być dzika), a Ty proponuj
            > esz (prześmiewczo ma się rozumieć) zakładanie kasków kierowcom samochodów. To j
            > uż nie jest nawet śmieszne, to jest żałosne, bo ma się nijak do zarzutów kieruj
            > ących rowerami, zarzutów słusznych w większości dodajmy.

            Wybacz, ale zarzuty paru sfrustrowanych malkontentów na forum nie są dla mnie w ogóle reprezentatywne. To jest stek bzdur, niczym nieuzasadniony, niczym nieuargumentowany, w żaden sposób nieudowodniony, a przede wszystkim podszyty wyraźną niechęcią do rowerzystów, co czyni owe zarzuty jeszcze mniej wiarygodnymi...

            > Czy tak trudno pojąć,
            > że Polska to nie Chiny i że przynajmniej we Wrocławiu na drogach jest więcej sa
            > mochodów niż rowerów (nie, nie mam danych źródłowych, ani nie badam statystyk,
            > po prostu widzę to codziennie), a więc mniejszość, choćby nie wiem jak wyłaziła
            > ze skóry (i miała rację, tak, tak), to pozostanie mniejszością.

            Czyli według ciebie jak zbierze się np. 10 idiotów, a naprzeciw nich stanie 3 mędrców to dyskusja z założenia nie ma sensu, ponieważ większość i tak ma rację? Ciekawa opcja, ale kompletnie pozbawiona logiki. To nie masy zmieniają rzeczywistość kolego, tylko jednostki. Poczytaj trochę podręczników do historii, może być też o Chinach...
            • Gość: Dr Hałs Re: czechofil, czy dobrze koncypuję? IP: *.54.16.165.static.telsat.wroc.pl 13.06.11, 18:14
              Jak zwykle wyłgał się kolejnym stekiem nonsensów... to kliniczne już, wiesz?
              • czechofil Re: czechofil, czy dobrze koncypuję? 13.06.11, 18:17
                > Jak zwykle wyłgał się kolejnym stekiem nonsensów... to kliniczne już, wiesz?

                Widzę, że argumenty ci się już skończyły. No i po co było zaczynać?
                • Gość: Dr Hałs Re: czechofil, czy dobrze koncypuję? IP: *.54.16.165.static.telsat.wroc.pl 13.06.11, 19:59
                  Do tego wada wzroku, źle z Tobą człowiecze :)
          • Gość: benek Re: czechofil, czy dobrze koncypuję? IP: *.e-wro.net.pl 13.06.11, 21:54
            >Czy tak trudno pojąć,
            > że Polska to nie Chiny i że przynajmniej we Wrocławiu na drogach jest więcej sa
            > mochodów
            >niż rowerów (nie, nie mam danych źródłowych, ani nie badam statystyk,
            Przecież to w chinach jest więcej auta niż rowerów , przynajmniej w Pekinie po którym autem już nie daje się jeździć.
            A że w Polsce aut więcej na drogach niż rowerów ?
            A co autem wjedziesz na balkon czy do piwnicy?
            Normalne że stoją na drogach.


            > po prostu widzę to codziennie),
            Widzisz auta bo są większe.
            Widziałeś kiedyś rower zaparkowany na jezdni ?
            Ani jednego ? To znaczy że nikt rowerami nie jeździ.


            >a więc mniejszość, choćby nie wiem jak wyłaziła
            > ze skóry (i miała rację, tak, tak), to pozostanie mniejszością.

            Gdyby większość decydowała co dobre, to byśmy jedli gó... bo much jest najwięcej.
      • Gość: benek Re: tylko jedna z dziewczyn za zakładaniem kasku! IP: *.e-wro.net.pl 13.06.11, 21:39
        > To jest śmieszne jak młodzi ludzie mówią że nie jeżdżą brawurowo więc nie zakła
        > dają kasku!
        Co jest śmieszne to że nie zakładają kasku czy to że nie jeżdżą brawurowo ?

        >Czy wy chcecie być kalekami bo jakiś idiota jadąc brawurowo w was w
        > jechał!?
        To kask chroni przed kalectwem czy to jakiś amulet przed idiotami ?

        >Dziewczyny, kaski są naprawdę przewiewne
        Trzeba się myć a nie wietrzyć.

        > i nie szpecą wyglądu!
        Tylko zakrywają
        • Gość: Gustlik Re: tylko jedna z dziewczyn za zakładaniem kasku! IP: 91.90.161.* 14.06.11, 11:13
          obowiązkowo: kask, odblaski na nodze, plus swiatla, z przodu i z tyłu. Oraz wykupione OC.
          I możecie jezdzić.
          Acha, za pędzenie po chodnikach, czesto bez trzymanki, między ludźmi slalomem to w ryj. bez ostrzeżenia.
          Tak powinno być. Wielbiciele pedałów to najgorsza, najbardziej rozwydrzona i bezmyślna hołota.
          • Gość: benek Re: tylko jedna z dziewczyn za zakładaniem kasku! IP: *.e-wro.net.pl 14.06.11, 13:06
            > obowiązkowo: kask, odblaski na nodze, plus swiatla, z przodu i z tyłu. Oraz wyk
            > upione OC.
            > I możecie jezdzić.
            > Acha, za pędzenie po chodnikach, czesto bez trzymanki, między ludźmi slalomem t
            > o w ryj. bez ostrzeżenia.
            > Tak powinno być. Wielbiciele pedałów to najgorsza, najbardziej rozwydrzona i be
            > zmyślna hołota.

            Rozumiem że piszesz o tych co mają 3 pedały.
    • Gość: rocez Sama sobie ubierz kask! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.06.11, 16:28
      Promocja kasków to anty promocja jazdy rowerem. Jest to sygnał: jazda jest ekstremalnie niebezpieczna. Jest to stereotyp i choć w Polsce jest bardziej niebezpiecznie niż w całej UE, to i tak bezpieczniej dal zdrowia jest jeździć niż nie jeździć. Jeśli ktoś był kiedyś w Holandii, albo choćby w Niemczech, wie, ze nikt do codziennej jazdy nie używa kasków. Kask jest do sportu. W mieście, podczas zderzenia samochodem, pomaga tyle co nic, a może jeszcze zaszkodzić (urazy skrętne). Urazy głowy rowerzysty to w przeważającej części urazy twarzo-czaszki. Pomóc mógłby kask motocyklowy. Przy najechaniu z tyłu (9% przypadków), pomóc mógłby co najwyżej kask krytą potylicą, ale większość kasków tej opcji nie posiada. Promocja kasków przez policję jest wyrazem ich bezradności wobec problemu zapewnienia bezpieczeństwa. Promocja przez innych jest wyrazem troski, mającej źródło w braku wiedzy. Równie dobrze mozna by założyć kaski wszystkim pieszym i kierowcom.
      • rowery_na_ksiezyc Czyli reasumując: "rowerzyści" GOŃCIE się! :) 14.06.11, 17:07
        nie chcecie nosić kasków, nie uważacie za konieczne włączania/posiadania oświetlenia swoich rowerków, lubicie droczyć się na przejściach dla pieszych z kierowcami, każda uwaga krytyczna związana z niefrasobliwością kończy się identycznie, czyli olaniem, więc GOŃCIE SIĘ!

        PS1. Gdyby ktoś nie zauważył na samym początku napisałem "rowerzyści" czyli chłopki roztropki mające się za prekursorów edukacji rowerowej w tym kraju pokroju wiadomo kogo (zaraz się odezwą niechybnie), do normalnych użytowników dwóch kółek nic nie mam

        PS2. Przypominam jednocześnie napinaczom sieciowym, że niniejszy wątek nie traktuje o samochodach i ich użytkownikach tylko o rowerach

        PS3. Sam chodzę piechotą lub jeżdżę tramwajem.

        • czechofil Mówiłeś coś, czy ktoś wodę w kiblu spuszczał? 14.06.11, 17:52
          rowery_na_ksiezyc napisał:

          > nie chcecie nosić kasków, nie uważacie za konieczne włączania/posiadania oświet
          > lenia swoich rowerków, lubicie droczyć się na przejściach dla pieszych z kierow
          > cami, każda uwaga krytyczna związana z niefrasobliwością kończy się identycznie
          > , czyli olaniem, więc GOŃCIE SIĘ!

          No i widzisz młotku, jedyne, co możesz zrobić, to poszczekać sobie na forum. A przysłowiowa karawana i tak pojedzie dalej, zaś takie niereformowalne buce jak ty zostaną daleko z tyłu, na śmietniku historii...
          • rowery_na_ksiezyc A nie mówiłem :) 14.06.11, 19:27
            Już się czubek uaktywnił...
            • czechofil Re: A nie mówiłem :) 14.06.11, 23:21
              rowery_na_ksiezyc napisał:

              > Już się czubek uaktywnił...

              Ja jestem aktywny cały czas, a ty pojawiłeś się nagle z Księżyca...
              • rowery_na_ksiezyc Re: A nie mówiłem :) 15.06.11, 07:56
                Mogłem się domyślić, że państwie czechofilskim uaktywnianie się jest rzeczą niedozwoloną :)

Pełna wersja