czechofil
11.06.11, 08:55
Często jak stoję na przystanku Żernicka/Szczecińska, to zwracam uwagę rowerzystom przepychającym się na wąskim tam chodniku między czekającymi na autobus. Ale to kompletnie nic nie daje, ponieważ zdecydowana większość rowerzystów i tak wybierze w tym miejscu jazdę chodnikiem z powodu strachu przed poruszaniem się po jezdni. A jest tak między innymi dlatego, że ruch samochodowy jest tam stosunkowo duży, kierowcy zaś nic nie robią sobie z ograniczenia prędkości do 40 km/h. Dlatego więc, choć po chodnikach jeżdżę sporadycznie, to jestem w stanie zrozumieć tych, co boją się jeździć po jezdni. Ogromne znaczenie w tej materii ma również to, że policja kompletnie nie panuje nad tym problemem. Wielokrotnie widziałem patrole przejeżdżające obojętnie obok rowerzystów jeżdżących po chodnikach, przejściach dla pieszych, a także bez oświetlenia i nigdy w takim przypadku patrol nie podjął interwencji. Panów policjantów interesują tylko rowerzyści po paru piwkach, bo wtedy można się naprawdę wykazać...