Gość: ja IP: *.core.lanet.net.pl 13.05.04, 01:25 No szok, to w Polsce nie wszyscy mówią po angielsku? To, cholera, po jakiemu? Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
Gość: a Jak szwedzki biznesmen szukał pracowników na Do... IP: *.umsl.edu 13.05.04, 01:27 Panie redaktorze. Gratuluję pomysłu na artykuł. Proponuję powtórzyć to za pół roku, albo za rok. Odpowiedz Link Zgłoś
tomek854 Re: Jak szwedzki biznesmen szukał pracowników na 13.05.04, 15:18 Gość portalu: a napisał(a): > Panie redaktorze. > Gratuluję pomysłu na artykuł. > Proponuję powtórzyć to za pół roku, albo za rok. to nie ich pomysl. W "NIE" takie samo bylo . Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Joter Re: Jak szwedzki biznesmen szukał pracowników na IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 13.05.04, 08:36 Jako info dla Szp. Dyrektora WUP: dla Pana informacji - do UE weszliśmy juz 2 tygodnie temu. Nie czyta Pan gazet??! Niestety, kompetencje urzędników nie tylko w znajomości j.o. są takie! Wszędzie Polak odbija się o podobny mur niekompetencji lub pseudoprzepisów lub bzdurnych przepisów, które urzędnicy skrupulatnie interpretują (po swojemu) zawsze na niewygodę PT Klienta!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zrzeda oooo jeszcze jeden "europejczyk" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.05.04, 12:46 przypominam jasnie oswieconemu ze wejscie do unii nie oznacza ze zmienil sie nam jezyk urzedowy Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ja Re: oooo jeszcze jeden "europejczyk" IP: *.core.lanet.net.pl 13.05.04, 13:34 A swoją drogą, w Szwecji trudno było mi sie dogadać po angielsku. Większość ludzi preferowała Szwedzki. Ale za to w Dani było inaczej. Tam dla odmiany chcieli po Duńsku gadać. Tymczasem niemiecki celnik zaskokczył mnie totalnie. Nie mówił ani po angielsku, ani po szwedzku, ani po duńsku, ani po polsku, tylko, aż trudno uwierzyć, po niemiecku... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: erni Re: oooo jeszcze jeden "europejczyk" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.05.04, 15:19 To niesamowute co mówisz bo ja byłem w Danii i bardzo chetnie tam mówili po angielsku. Z kolei w niemczech zachodnich gdzie jestem bardzo czesto wszyscy rozumieja jak sie do nich mowi po angielskiu , nawet starzy ludzi emeryci rozumieja wiele. W Holandii nawet na wsi mozna sie dogadac po angielsku a w miescie to juz kompletnie no problem. Ciekawe co mowisz o Szwecji bo moi znajomi tam jezdza i jakos nie maja problemow z dogadaniem sie po angielsku. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ja Re: oooo jeszcze jeden "europejczyk" IP: *.core.lanet.net.pl 15.05.04, 11:52 Z ludźmi młodymi idzie dogadać się po angielsku, ale nie ze starszym pokoleniem, szczególnie w mniejszych miejscowościach. I tak jest praktycznie w całej Europie, z wyłączeniem państw anglojęzycznych, aczkolwiek zawsze możnatrafić na szkocki angielski... W niemczech wschodnich, na odprawie celnej w małych portach angielski bywa tak niezrozumiały, jak polski. W Holandii nawet starsi ludzie znają angielski, ale to nie jest wyznacznik dla całej europy. Tym bardziej, że z punktu widzenia holendra, angielski jest bardzo łatwy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: :) 15 lat to za mało żeby nauczyć się angielskiego??? IP: *.ip.pop.e-wro.net.pl 13.05.04, 08:50 zaraz przecież oni nawet po polsku nie potrafią. ;) Trzeba było jeszcze sprawdzić znajomośc angielskiego tego naczelnika i jego sekretarki to by sie tak nie mądzył. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zrzeda Re: Jak szwedzki biznesmen szukał pracowników na IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.05.04, 12:42 a to dopiero polaczki nie dosc zxe nie mowia po polsku ale jeszcze angielsiego nie znaja gamonie o szwedzkim nie wspominajac a moze jasnie oswiecony pan dziennikarz przeszedlby do pracy w jakims urzedzie coby obciachu na przyszlosc nie bylo. ps. jezykiem urzedowym w tym kraju jest polski o ile sie nie myle Odpowiedz Link Zgłoś
makabi Re: Jak szwedzki biznesmen szukał pracowników na 13.05.04, 15:19 Ale w rubryce "znajomość języków obcych" wsyztkie te urzęniczki wpusały z pewnośćią "angielski - dobrze". Z drugiej strony obywatel obcego kraju musi sie liczyć z tym, że nie wszyscy w Polsce mówią w innym języku niz ojczysty. A Szwedzi wszyscy móią po angielsku? Trzeba było spróbowac po niemiecku... Wystarczy, że w takim przypadku urzęnik bęzie potrafił skierować do kompetentnej osoby zamiast się kompromitować. Czy kontakt z obcokrajoiwcem sprawia że urzędnik zapomina języja w gębie czy także rozumu w głowie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Paweł Z. Re: Jak szwedzki biznesmen szukał pracowników na IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 13.05.04, 15:41 Po piewsze język angielski nie jest w Polsce językiem urzędowym. Chodzi o to, by obcokrajowiec mógł się w Urzędzie dogadać z urzędnikami, a nie by każdy urzędnik mówił po angielsku. Po drugie, pan redaktor robi sobie jaja i dla wzmocnienia efektu pisze odpowiedzi urzędników po "polskawemu". Chce w ten sposób sprawić wrażenie, że mówi po angielsku lepiej niż oni? Gdyby to, co usłyszał od urzędniczki w PUP, zapisać tak: " I give you a number...", to byłoby to może nie nazręczniej sformułowane, ale niewątpliwie zrozumiałe dla tego Szweda. A o to przecież chodzi. O ile mi również wiadomo, oferty pracy z zagranicy są przyjmowane przez Wojewódzki Urząd Pracy, a nie przez PUP (czytałem o tym zresztą w "GW"), więc nic dziwnego, że pseudo-Szwed został tam skierowany. W sumie z artykułu nie wiem, czy ten kolega kogoś z WUP dał panu Pułce właściwe informacje czy nie. W sumie słabo napisany, kiepski tekst, z którego nic nie wynika. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: czas Re: Jak szwedzki biznesmen szukał pracowników na IP: *.coxfiber.net 13.05.04, 15:48 Wreszcie!, ktos trafil w dziesiatke. Whata crack o'shit!, congratulations! Jestes w temacie, Nie trac czasu na pierdoly! Odpowiedz Link Zgłoś
wielki_czarownik Tak jest - oto pracownicy polskich urzędów 13.05.04, 17:21 Tak jest - oto pracownicy polskich urzędów. Do pobierania pensji i premii pierwsi. Do nauki ostatni. Ja rozumiem, że te "panie z okienka" nie muszą CPE ale przydałoby się, aby mogły przynajmniej z grubsza dogadać się z cudzoziemcem i może niegramatycznie ale w sposób zrozumiały udzielić mu potrzebnych informacji. Ale jak widać w polskich urzędach są inne priorytety - kupować limuzyny, przyznawać nagrody a powiększanie kompetencji pracowników? Po co? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Paweł Z. Re: Tak jest - oto pracownicy polskich urzędów IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 13.05.04, 18:08 Oj, antymoralisto. Widać, że z rzeczywistością masz kontakt niebezpośredni. Ile zarabia urzędnik w PUP? Mogę Ci zdradzić, że jest to na rękę 700 złotych. Premii też tam raczej nie ma. Samochód służbowy? Nie wiem, może jest jakiś jeden w tym urzędzie. A jeśli chodzi o uwielbianą przez Ciebie policję, to ci panowie zarabiają po 2000-2500 na łebka. Jak myślisz? Czy można się znimi dogadać po angielsku? :- )))) Informacje powyższe są mi znane z, hmmm, pewnych źródeł. Odpowiedz Link Zgłoś
wielki_czarownik Nie do końca prawda. 13.05.04, 18:43 700 PLN to zarabia "pani z okienka" czyli najniższy szczebel - po maturze. Policjant na starcie zarabia około 1200-1500 PLN. Ile "pań z okienka" zginęło w tym roku podczas wykonywania swych zadań? Ile zostało kalekami? Ile zostało rannych? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Paweł Z. Re: Nie do końca prawda. IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 13.05.04, 21:49 Dane o zarobkach przez Ciebie podawane to zwykłe wymysły. Jak już Ci napisałem, informacje dotyczące zarobków w PUP i w policji mam bardzo dobre. W PUP przede wszystkim zatrudnia się obecnie wyłącznie osoby z wyższym wykształceniem. Przy takim bezrobociu, jakie mamy we Wrocławiu, jest ich tyle, że naprawdę można przebierać. Jeśli chodzi o zarobki policji, to na starcie jest to może ok. 1500 na rękę. Z premią po paru miesiącach wychodzi 1800. Po kilku latach pracy przekracza się 2000, a potem jest jeszcze lepiej. Sprawdziłem swoją drogą kilka rzeczy i mogę dodać, że rozmowy cytowane przez pana Pałkę (przepraszam pana Leszka Pułkę, dość pobierznie przejrzałem inkryminowany artykuł i nie zapamiętałem dobrze nazwiska autora) co prawda miały miejsce, ale ich przebieg był całkiem inny, aniżeli wynikałoby to z przytoczonych cytatów. Mam wrażenie, że pan Pałka dostał temat do opracowania i wywiązał się z tego zadania w osobliwy sposób. Krótko mówiąc: uważam go za kłamcę. Odpowiedz Link Zgłoś
tadeusz.klimowicz Re: Jak szwedzki biznesmen szukał pracowników na 13.05.04, 18:17 Zakładam optymistycznie, że p. Pałka rzeczywiście zna angielski i wykluczam sytuację, w której ktoś nawet znający język Szekspira nie jest w stanie zrozumieć dziennikarza. A więc pani z urzędu nie była w stanie udzielić odpowiedzi po angielsku. I co z tego wynika? Proponuję wykonać taki sam telefon do jakiejś instytucji np. we Frankfurcie nad Odrą, w Pampelunie albo w Porto i wtedy się okaże, że zdumiony urzędnik wybełkocze coś po niemiecku, hiszpańsku czy portugalskiego. Tak się bowiem sklada, że językiem urzędowym w Niemczech jest niemiecki, w Hiszpanii - hiszpański, w Portugalii - portugalski, a w Polsce - polski. Gdyby pan Pałka zadzwonił do jakiegoś urzędu w Szwecji i próbował porozmawiać o robieniu interesów po polsku, to zostałby grzecznie spławiony. Warto oczywiście znać języki obce, ale nie popadajmy w paranoję. Ten tekst Szanowna Redakcjo piszę, nawiasem mówiąc, po polsku w nadziei, że póki co jeszcze niektórzy porozumiewają sie nim w unijnej Polsce. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: czas Re: Jak szwedzki biznesmen szukał pracowników na IP: *.coxfiber.net 13.05.04, 20:21 Panie Tadeuszu, Bierz pan ksiazke telefoniczna i dzwon Pan do Szwecji.Zalozenie; Nie zna Pan szwedzkiego ale zna Pan 'jako tako' angielski lub niemiecki. Zostawmy kwestie jezykow urzedowych i zarobki na boku jako nie majaca znaczenia w sprawie. Najlepszym interesem moze byc np. Kuchnia albo pogoda i dzwoni Pan do restauracji albo stacji meteo. Wlasciwy wybor tematu pozostaje calkowicie w panskiej dyskrecji. Jakie beda Panskie doswiadczenia? niech Pan bedzie laskawy podzielic sie nami na forum. Ma Pan ciekawe zdolnosci do 'skrecania w lewo i prawo' jesli chodzi o udowodnienie wlasnego punktu widzenia. Trzymaj prosto,i nie trac czasu na pierdoly. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: fisha Re: Jak szwedzki biznesmen szukał pracowników na IP: *.biskupin.wroc.pl / 80.55.194.* 13.05.04, 22:14 widze ze nie jest wam wstyd za te zjelopiale urzedniczki, i nie ma znaczenia czy to jest pup,us,zus czy inny syf!!?? Przy takim bezrobociu bez problemu mozna wybrac chociaz jedna pizdeczke do okienka ktora zna angielski! tylko po co? w tym porabanym kraju zlodzieji i lapowkazy reka reke myje i nie mozna zatrodnic osoby madrzejszej od siebie w obawie o stolek - takie sa efekty. dla eurosceptykow : w dupie byliscie i gowno widzieliscie ! w szwecji nawet 3 letnie dziecko mowi plynnie po angielsku. a co do szweda to nam powinno zalezec zeby go zrozumiec to on nam proponuje prace a nie na odwrot. a moze wszyscy macie prace?? Odpowiedz Link Zgłoś