przejścia dla pieszych

20.06.11, 09:28
Przez ostatni tydzień miałem przyjemność pracować we Wrocławiu i jako osoba nieznająca miasta na świeżo widziałem pewne rzeczy. W zdecydowanej większości były to rzeczy pozytywne, kilka negatywnych i jedna dziwna. Mianowicie dlugość zielonego światła na przejściach dla pieszych. Najpierw trzeba czekać stosunowo długo na zielone, a potem po trzech krokach na zebrze zaczyna migać i zmienia się na czerwone po kilku sekundach. Mam 36 lat więc dla mnie to nie problem, ale zastanawiam się nad ludżmi starszymi, o kulach itp. Oczywiście nie dotyczy do wszystkich przejść, ale bardzo rzuca się w oczy dla kogoś do tego nieprzyzwyczajonego. Czy to są jakieś rozwiązania tymczasowe, czy tak po prostu jest? Pozdrawiam Wrocław:-)
    • bellassij Po prostu dbamy o zajęcia ruchowe osób starszych 20.06.11, 09:34
      Jak emerytka/emeryt czy nawet rencistka/rencista wejdą na przejście na zielonym, a po 2 krokach zobaczą już czerwonee dostają nagłego przyspieszenia i w ten sposób zapewniają sobie niezbędną dawkę dziennego sportu ;)

      PS. Serio to wśród starszych wrocławian możesz zaobserwować najwyższy współczynnik daltonizmu, co nie ma nic wspólnego z wiekiem niestety. Wchodzą na jezdnię jak chcą, kiedy chcą i gdziekolwiek chcą.
    • sverir Re: przejścia dla pieszych 20.06.11, 09:38
      Tak po prostu jest. To w ramach polityki antysamochodowej miasta:-)
    • tbernard Re: przejścia dla pieszych 20.06.11, 09:46
      Jedyny problem jaki tu widzę to tylko taki, że jak pieszy widzi zielone z pewnej odległości od przejścia, to nie zdąży podbiec (zwłaszcza ten mało sprawny). Jeśli jednak czeka a potem powoli przechodzi i złapie takiego zmiana świateł w trakcie, to kierowca zanim dostanie zielone, to upłynie kilka sekund, a nawet jak już dostanie, to może wjechać dopiero wtedy gdy wszyscy piesi opuszczą przejście.
    • g625 Re: przejścia dla pieszych 20.06.11, 10:53
      normalne, naginanie przepisów drogowych przez UM zawsze zadziwia przybyszów z innych miast.
    • Gość: bbkk Re: przejścia dla pieszych IP: *.ssp.dialog.net.pl 20.06.11, 11:09
      We Wrocławiu pieszy to zawalidroga. Nawet na chodniku, bo przeszkadza rowerzystom.
      • Gość: eva Re: przejścia dla pieszych IP: *.opera-mini.net 20.06.11, 11:46
        Autor: Gość: bbkk napisał:


        We Wrocławiu pieszy to zawalidroga. Nawet na chodniku, bo przeszkadza rowerzystom.

        Dodam:
        Wrocławskiej "młodzieży" przeszkadzają ludzie starzy, najchętniej ludzi już po 40-tce poddaliby eutanazjii. Denerwują ich jako piesi, jako pasażerowie komunikacji miejskiej, w kolejkach do lekarzy etc etc.
        Moje pokolenie jest jeszcze tym normalnym, o ludzkich odruchach, gdy na widok starszej osoby ustępowało się miejsca siedzącego, pomagało osobie starszej pokonać przejście, starszym pomagało się nieść ciężką siatę z zakupami.
        Natomiast w bloku, starszym sąsiadom robiło się zakupy i wnosiło na piętro.
        Dziś "młodzieniec" na schodach jeszcze popchnie staruszkę przy wyprzedzaniu, a najchętniej chciałby ją eksmitować na bruk, żeby zająć jej mieszkanie.
        Zdziczałe pokolenie, co widać nawet po wpisach na forum, bez zasad i morale,
        nastawione tylko na kasę i jakże nieszczęśliwe.
        • tbernard Re: przejścia dla pieszych 20.06.11, 12:13
          Poniekąd to prawda co zostało napisane o współczesnym młodym pokoleniu. Pominięto tylko kto ich wycho<do>wał na takich jakimi są. Czyż nie rodzice i dziadkowie, czyli ci dobrze wychowani ze starszego pokolenia? W takim razie nie popisali się jako wychowawcy, więc w zasadzie mogą sami siebie winić. Chyba, że to jakieś promieniowanie, skażona żywność lub inne czynniki na które mało kto miał wpływ.
          • Gość: eva Re: przejścia dla pieszych IP: *.opera-mini.net 20.06.11, 12:35
            Autor: tbernard

            Poniekąd to prawda co zostało napisane o współczesnym młodym pokoleniu. Pominięto tylko kto ich wycho<do>wał na takich jakimi są. Czyż nie rodzice i dziadkowie, czyli ci dobrze wychowani ze starszego pokolenia? W takim razie nie popisali się jako wychowawcy, więc w zasadzie mogą sami siebie winić. Chyba, że to jakieś promieniowanie, skażona żywność lub inne czynniki na które mało kto miał wpływ.

            Nie uogólniając, zgadzam się z Tobą, to my "wyprodukowaliśmy" takie wybrakowane pokolenie i nic już tego nie zmieni, tymbardziej, że chamstwo jest na topie. Do tych "wychowawców" dodałabym pedagogów, media, brak autorytetów, celebrytów etc etc.
            Osoby, które coś sobą reprezentują i mogą być przykładem do powielania, zeszły do podziemia, niestety.

          • bellassij Re: przejścia dla pieszych 20.06.11, 13:28
            Poniekąd to zgadzam się z przedmówcami, z jednym wszakże zastrzeżeniem: chamstwo, brak szacunku względem starszych, wyścig szczurów to jedno, a brak racjonalnych zachowań u dzisiejszych 50, 60 i 70-latków pozostawia wiele do życzenia - w odniesieniu chociażby do pokoleń wcześniejszych, choć w sumie zastanawiam się od dawna nad przyczyną tego zjawiska, bo doskonale znam przykłady jak ktoś zachowywał się zdroworozsądkowo i nagle "zgłupiał". Wg moich obserwacji nie była temu winna tzw. demencja.
    • map4 Re: przejścia dla pieszych 20.06.11, 15:17
      urtle3 napisał:

      > Przez ostatni tydzień miałem przyjemność pracować we Wrocławiu i jako osoba nie
      > znająca miasta na świeżo widziałem pewne rzeczy. W zdecydowanej większości były
      > to rzeczy pozytywne, kilka negatywnych i jedna dziwna. Mianowicie dlugość ziel
      > onego światła na przejściach dla pieszych. Najpierw trzeba czekać stosunowo dłu
      > go na zielone, a potem po trzech krokach na zebrze zaczyna migać i zmienia się
      > na czerwone po kilku sekundach.

      To niestety standard we Wrocławiu. Długość zielonej fazy na przejściach dla pieszych jest skutkiem wieloletniej polityki komunikacyjnej gminy Wrocław. Komuniści w latach 70 ubiegłego wieku zaczęli stosować bezkolizyjne przejścia dla pieszych w formie przejść podziemnych lub kładek, ale po upadku komuny z pomysłu zrezygnowano. Przejścia wielopoziomowe są drogie w budowie, ale bezpieczne w użytkowaniu, a we Wrocławiu pieniądze wydaje się na promocję i propagandę, a nie na podnoszenie jakości życia mieszkańcom. Stosowanie wind i schodów ruchomych na wielopoziomowych przejściach podziemnych dla pieszych we Wrocławiu nie ma miejsca, bo po pierwsze nowych wilopoziomowych przejść się nie buduje a po drugie te które są, są celowo zaniedbywane, aby czas i pogoda miały okazję je zniszczyć.

      Następnym elementem układanki jest komunikacja zbiorowa: komunikacja aglomeracyjna we Wrocławiu nie istnieje, a komunikacja miejska jest niewydolna. Przystanki są tak projektowane, aby zniechęcić mieszkańców do korzystania z komunikacji zbiorowej. Klasycznym przykładem były do niedawna przystanki tramwajowe na placu grunwaldzkim, które nie były w stanie obsłużyć trójwagonowego składu linii 10 w szczycie, bo wysypywało się z niego ponad 100 osób a następne 100 pragnęło do tramwaju wsiąść. A przystanek miał może ze dwa metry szerokości ...

      Ponieważ przejść podziemnych/nadziemnych się nie buduje a przechodzić przez ulicę jakoś trzeba, wymyślono wysepki na ulicach o dwóch pasmach ruchu. Co z kolei spowolnia ruch pieszych, bo przejście przez szeroką arterię komunikacyjną wymaga dwóch cyklów świetlnych.
      Wysepki te umożliwiają pieszym głęboką inhalację spalin, które wydobywają się z ruszających pojazdów. Do niedawna wzorem "troski" pracowników UM Wrocławia o podróżnych był plac Grunwaldzki, na którego wysepce podróżni byli regularnie gazowani przez kłęby spalin wydobywające się ze źle ustawionych albo żużytych wtryskiwaczy z silników Ikarusów.

      Długość zielonego cyklu na przejściach dla pieszych we Wrocławiu jest jednym z wielu świadomie wybranych elementów psychologicznego oddziaływania na tłum: szykany w postaci za małych przystanków, zbyt krótkich zielonych faz, brak dbania o istniejące przejścia wielopoziomowe, brak komunikacji aglomeracyjnej, zbyt mała ilość pojazdów/zbyt duże odstępy pomiędzy nimi - wszystko to skutecznie odstrasza mieszkańców Wrocławia i powoduje, że Wrocław zajmuje trzecie miejsce w Europie pod względem zakorkowania.

      W tym szaleństwie jest metoda, uwierz mi. Mieszkaniec miasta, który jeździ samochodem płaci za ten luksus kilkukrotnie (paliwo, ubezpieczenie, stracony czas, opłaty parkingowe, amortyzacja) ale samodzielnie. A do komunikacji zbiorowej trzeba dokładać.

      Kontrolowane wygaszanie komunikacji zbiorowej we Wrocławiu ma na celu zoptymalizowanie wydaktów gminy, zaoszczędzone na komunikacji środki (a mówimy tu o grubych milionach rocznie) można i przeznacza się na promocję, fontanny multimedialne, stadiony i koncerty w rynku.

      Inna sprawa, że wrocławianie sobie na to pozwalają.
      Ale nie wymagajmy zbyt wiele od gastarbeiterów ...
      We Wrocławiu żyje zbyt mało wrocławian a zbyt dużo imigrantów.
      • wrednywroclawianin mapie4 przeceniasz rolę imigrantów 20.06.11, 16:26
        albo odwrotnie rolę tubylców, tj. wrocławian z dziada pradziada. Czy sądzisz, że gdyby stanowili większość populacji polityka władz byłaby inna? Nie podejrzewałem Cię dotychczas o naiwność.
        • map4 Re: mapie4 przeceniasz rolę imigrantów 21.06.11, 09:36
          wrednywroclawianin napisał:

          > albo odwrotnie rolę tubylców, tj. wrocławian z dziada pradziada. Czy sądzisz, ż
          > e gdyby stanowili większość populacji polityka władz byłaby inna?

          Gdyby wrocławianie z Wrocławia stanowili we Wrocławiu większość, to władza byłaby inna.
          No i jej polityka, naturalną siłą rzeczy, również.

          > Nie podejrzewałem Cię dotychczas o naiwność.

          Korzenie dają stabilność i przywiązanie. Gdyby tylko wrocławian żyło we Wrocławiu więcej, to już dawno pogoniliby tą bandę pasożytów z magistratu. Tego miasta nie ma kto bronić, po prostu.
          • wrednywroclawianin Proste: było nie uciekać z tonącego okrętu 21.06.11, 09:56
            a tak pozostaje wymądrzanie się zza rubieży.
      • Gość: as Re: przejścia dla pieszych IP: *.xdsl.centertel.pl 21.06.11, 10:00
        Doczekam się kiedyś tej mapki z alternatywnym przebiegiem mostu AOW?
        • map4 Re: przejścia dla pieszych 21.06.11, 10:37
          Gość portalu: as napisał(a):

          > Doczekam się kiedyś tej mapki z alternatywnym przebiegiem mostu AOW?

          Mylisz pojęcia. Obecny przebieg AOW jest przebiegiem alternatywnym. Pierwotne plany AOW zakładały pociągnięcie jej zaraz za osiedlem kosmonautów, kilka kilometrów bliżej centrum miasta. Korzystając z google'a znalazłem swoją własną wypowiedź. Mimo upływu czasu nadal pozostaje ona aktualna.

          forum.gazeta.pl/forum/w,72,105761599,105776234,Jakosc_pracy_urzednikow_poraza_jakosc_wyborcow_.html
          Co do mapki z pierwotnym przebiegiem AOW: nie potrafię jej chwilowo znaleźć, ale będę jeszcze szukał. Weź jednakże pod uwagę, że wyroki NSA w internecie są dostępne i skatalogowane dopiero od 2007 roku.
          Weź również pod uwagę, że ta porażka magistrackich (Zdrojewskiego, ale przede wszystkim Piechoty) jako niemedialne nie były szeroko komentowane w dworskiej prasie Wrocławia.
          Weź wreszcie pod uwagę, że piszemy tu o starych czasach, w których dostęp do informacji publicznej w internecie w Polsce praktycznie nie istniał.

          Dlatego mam prośbę: jeśli będziesz we Wszawie i znajdziesz trochę wolnego czasu, przejdź się do archiwum NSA i skopiuj wyrok z bodajże pierwszej połowy 1997 roku (wraz z uzasadnieniem) uchylający decyzję lokalizacyjną autostradowej obwodnicy Wrocławia.
          • Gość: as Re: przejścia dla pieszych IP: *.xdsl.centertel.pl 21.06.11, 20:41
            > Mylisz pojęcia. Obecny przebieg AOW jest przebiegiem alternatywnym. Pierwotne p
            > lany AOW zakładały pociągnięcie jej zaraz za osiedlem kosmonautów, kilka kilome
            > trów bliżej centrum miasta. Korzystając z google'a znalazłem swoją własną wypow
            > iedź. Mimo upływu czasu nadal pozostaje ona aktualna.

            Tak, tak, tak oczywiście.
            Przejdźmy do mapy tej części Wrocławia goo.gl/maps/b57H [klik] i zobaczymy gdzie jest miejsce na przebieg AOW bliżej centrum. Oczywiście mówimy tutaj lokalizacji gdzie nie wyburzymy części Kuźnik, Kozanowa, Gądowa bądź Osobowic. Nie sądzisz, że NSA zdecydował tak, bo pierwotny przebieg byłby zbyt kosztowny?
    • Gość: merol Re: przejścia dla pieszych IP: *.e-wro.net.pl 20.06.11, 16:14
      > Przez ostatni tydzień miałem przyjemność pracować we Wrocławiu i jako osoba nie
      > znająca miasta na świeżo widziałem pewne rzeczy. W zdecydowanej większości były
      > to rzeczy pozytywne, kilka negatywnych i jedna dziwna. Mianowicie dlugość ziel
      > onego światła na przejściach dla pieszych. Najpierw trzeba czekać stosunowo dłu
      > go na zielone, a potem po trzech krokach na zebrze zaczyna migać i zmienia się
      > na czerwone po kilku sekundach. Mam 36 lat więc dla mnie to nie problem, ale za
      > stanawiam się nad ludżmi starszymi, o kulach itp. Oczywiście nie dotyczy do wsz
      > ystkich przejść, ale bardzo rzuca się w oczy dla kogoś do tego nieprzyzwyczajon
      > ego. Czy to są jakieś rozwiązania tymczasowe,
      Dwa lata temu poskracali więc myślę ze jak się zmieni prezydent to wrócimy do normy.

      >czy tak po prostu jest? Pozdrawia
      > m Wrocław:-)
      Wrocław to nie miasto dla ludzi, to paw Europy.
      Ostatni raport TomTom mówi że Wrocław to 4-te najbardziej zakorkowane miasto Europy.
      Ktoś wymyślił że jeśli się skróci światła dla pieszych to się problem rozwiąże.
      • Gość: Irek Re: przejścia dla pieszych IP: *.dynamic.chello.pl 21.06.11, 09:47
        > Wrocław to nie miasto dla ludzi, to paw Europy.
        > Ostatni raport TomTom mówi że Wrocław to 4-te najbardziej zakorkowane miasto Eu
        > ropy.
        Nie bardzo wierzyłem w taki sukces, ale znalazłem:
        www.nationwidevehiclecontracts.co.uk/blog/congested-city-europe/23797/
        Coś mi się wydaje, że teraz naszym celem jest pokonać Warszawę!
    • truten.zenobi odpowiedź jest prosta... 20.06.11, 19:24
      jakoś trzeba spłacić róże wodotryski i zapewnić kase na ich dziwnie częste remonty...

      krótkie świata a po drugiej stronie SM/policja wlepiająca mandat za przejście na czerwonym
      i... bilans się zgadza ;)
    • tomek854 Ale bzdury wszyscy piszecie... 21.06.11, 03:32
      ...map jak zwykle po magistracie sobie jedzie...

      A prawda jest taka, że zielone światło zezwala na WEJŚCIE na przejscie, natomiast czasu na opuszczenie masz ile chcesz, bo samochody nie mają prawa ruszyć nawet jak mają zielone jeśli na przejsciu znajdują się piesi.

      Znajomosć kodeksu drogowego się kłania.

      I tak przy okazji: w całej Europie tak jest.
      • g625 Re: Ale bzdury wszyscy piszecie... 21.06.11, 09:15
        Proponuję, abyś jeszcze poznał przepis, ile ciągłe zielone ma się świecić. A ciągłe zielone ma trwać tyle, ile trwa pokonanie przejścia przez pieszego.
      • map4 Re: Ale bzdury wszyscy piszecie... 21.06.11, 10:07
        tomek854 napisał:

        > ...map jak zwykle po magistracie sobie jedzie...
        >
        > A prawda jest taka, że zielone światło zezwala na WEJŚCIE na przejscie, natomia
        > st czasu na opuszczenie masz ile chcesz, bo samochody nie mają prawa ruszyć naw
        > et jak mają zielone jeśli na przejsciu znajdują się piesi.
        >
        > Znajomosć kodeksu drogowego się kłania.

        Wystarczy więc włączać zielone światło na sekundę. Od razu potem zapalać czerwone i spokojnie obserwować, jak nie w pełni sprawni z przerażeniem w oczach próbują ujść z życiem bandzie rozwścieczonych (gdzie ta menda na czerwonym lezie!) i niecierpliwych kierowców.

        > I tak przy okazji: w całej Europie tak jest.

        Mylisz się. Długość zielonej fazy na przejściach dla pieszych jest w mojej nowej ojczyźnie mierzona prędkością chodu średnio sprawnego człowieka. Tak, aby bez pośpiechu dało się na zielonym przejść. Albo miasto dopasowywane jest do potrzeb mieszkańców, albo to mieszkańcy mają się dopasować do wymagań miasta. Sprint na zielonym świetle we Wrocławiu to dowód na priorytet pojazdów nad pieszymi i rowerzystami.
        Ten priorytet jest unikatem na skalę europejską - w innych miastach to piesi i rowerzyści są w ruchu uprzywilejowani.
      • truten.zenobi Re: Ale bzdury wszyscy piszecie... 21.06.11, 19:17
        ja to wiem i ty to wiesz
        ale czy wie to każdy szczeniak na którego pan władza siądzie z ryjem?
    • zetkaf Re: przejścia dla pieszych 21.06.11, 08:03
      > to rzeczy pozytywne, kilka negatywnych i jedna dziwna. Mianowicie dlugość ziel
      > onego światła na przejściach dla pieszych. Najpierw trzeba czekać stosunowo dłu
      > go na zielone,
      To wez porzadne skrzyzowanie. Policz, ile roznych "krokow" ma kazdy cykl: jadacy na wprost z jednej strony, jadacy w lewo z danej strony, jadacy w lewo z naprzeciwka, potem ci jadacy na wprost ale z drogi prostopadlej, itp. Na niektorych skrzyzowaniach moze byc to bardziej pokickane, zaleznie od ukladu lokalnego. Teraz przelicz sobie, ze kazdy "krok" musi swoje trwac. Z jednej strony, im dluzszy tym lepiej, zwieksza sie plynnosc, ale oczywiscie nie do przesady. Teraz dodaj do siebie poszczegolne kroki, i wychodzi ci, jak czesto wlacza sie "twoje" swiatlo. Dodam, ze jako kierowca tez sie mocno zdziwilem, jak na skrzyzowaniu na ktorym czesto stoje, pojawil sie "zegar" - po zapaleniu sie czerwonego, zegar pokazal 89sekund. Jak widzisz, kierowcy tez stoja...
      ps. a teraz wez pod uwage jeszcze jedno. Na skrzyzowaniach zazwyczaj kazde przejscie ma rownolegle do siebie kawalek dalej jezdnie. Wiec zielone nie moze trwac zbyt krotko, bo samochody poruszajace sie rownolegle do ciebie nie zdaza przejechac ;)
      To tak odnosnie czyichs teorii spiskowych mowiacych, ze we Wroclawiu pieszy to zawalidroga...

      > na czerwone po kilku sekundach. Mam 36 lat więc dla mnie to nie problem, ale za
      > stanawiam się nad ludżmi starszymi, o kulach itp.
      Wchodza na pasy na swietle zielonym, a potem maja prawo sie wlec. Problem kierowcy, ze musi dac im zejsc z pasow, nawet jesli ma juz zielone...
      • romanbrydzysta Dość terroryzowania wrocławian przez rowerzystów 21.06.11, 20:44
        Ślijmy maile do Straży Miejskiej! Dość terroryzowania wrocławian przez rowerzystów!

        Pokażmy, że jest nas dużo i nie można nas lekceważyć!

        Poniżej treść listu. Skopiuj, podpisz i wyślij na skrzynkę Straży Miejskiej:

        straz@strazmiejska.wroclaw.pl

        Pan Zbigniew Słysz
        Komendant Straży Miejskiej Wrocławia


        Szanowny Panie Komendancie!

        Od dłuższego czasu mieszkańcy Wrocławia borykają się z patologiczną sytuacją łamania przez rowerzystów prawa drogowego na wszelkie możliwe sposoby. Na porządku dziennym są takie zachowania jak przejeżdżanie rowerami po przejściach dla pieszych, szaleńcza jazda i lawirowanie między pieszymi na chodnikach, przejeżdżanie przez rowerzystów na czerwonym świetle.

        W mieście daje się zauważyć niedobrą tendencję do przymykania przez organa porządkowe oczu na wybryki rowerzystów. Nic więc dziwnego, że wśród użytkowników roweru zapanowało poczucie pełnej bezkarności i aroganckie przekonanie, że pieszy jako słabszy uczestnik ruchu winien usuwać się przed rowerem na bok i każdorazowo ustępować rowerowi pierwszeństwa.

        Osoby starsze, niepełnosprawne i rodziny z małymi dziećmi są nieustannie narażone na potrącenie przez rowerzystów czy to w dzień powszedni, czy w czasie weekendowego spaceru.
        Zwrócenie uwagi rowerzystom łamiącym prawo skutkuje agresją, wulgarnymi wyzwiskami, a często nawet przemocą fizyczną z ich strony. Należy wreszcie ukrócić taki stan rzeczy. Osoby starsze, niepełnosprawne i mające małe dzieci chcą się wreszcie czuć bezpiecznie i nie być narażane na staranowanie przez rowerzystów na chodniku czy przejściu dla pieszych.

        Zwracam się więc do Pana Komendanta z prośbą o zmobilizowanie podległej Panu Komendantowi formacji do podjęcia aktywnych działań w celu przywrócenia porządku i przestrzegania prawa wśród rowerzystów.

        Proponuję przeprowadzenie przez Straż Miejską na terenie całego miasta zmasowanej akcji dyscyplinującej w postaci nakładania grzywien na rowerzystów łamiących przepisy Ustawy Prawo o Ruchu Drogowym. Przy czym pożądane jest nadanie tej akcji charakteru długotrwałego, a nie tylko jednorazowego.
        Rozporządzenie Prezesa Rady Ministrów z dnia 24 listopada 2003 r. w sprawie wysokości grzywien nakładanych w drodze mandatów karnych za wybrane rodzaje wykroczeń (Dz.U. 2003 nr 208 poz. 2023) zwane potocznie taryfikatorem mandatów określa wysokości grzywien za wykroczenia popełniane przez rowerzystów, a zatem narzędzie do skutecznej walki z łamaniem prawa wśród rowerzystów istnieje.

        Podjęcie działań tych pozwoli przynajmniej na pewien czas ukrócić łamanie prawa przez rowerzystów i zapewni bezpieczeństwo pieszych.

        Z poważaniem
        .........
Inne wątki na temat:
Pełna wersja