turtle3
20.06.11, 09:28
Przez ostatni tydzień miałem przyjemność pracować we Wrocławiu i jako osoba nieznająca miasta na świeżo widziałem pewne rzeczy. W zdecydowanej większości były to rzeczy pozytywne, kilka negatywnych i jedna dziwna. Mianowicie dlugość zielonego światła na przejściach dla pieszych. Najpierw trzeba czekać stosunowo długo na zielone, a potem po trzech krokach na zebrze zaczyna migać i zmienia się na czerwone po kilku sekundach. Mam 36 lat więc dla mnie to nie problem, ale zastanawiam się nad ludżmi starszymi, o kulach itp. Oczywiście nie dotyczy do wszystkich przejść, ale bardzo rzuca się w oczy dla kogoś do tego nieprzyzwyczajonego. Czy to są jakieś rozwiązania tymczasowe, czy tak po prostu jest? Pozdrawiam Wrocław:-)