komteq
23.06.11, 00:14
Niedaleko wprowadzila sie rodzina z dwojgiem dzieci, ale niestety stale maja kikunastu gosci i codziennie przesiaduja przed blokiem na Kielczowskiej albo w lodziarni na Poleskiej. Kloca sie, glosno romawiaja, przeklinaja, z dzieckiem nie mozna siedziec w lodziarni bo sie dzieci boja. Co tu legalnie zrobic, zeby niedostosowanych dzikusow nauczyc kulturalnego zachowania? Jakies pomysly? Nawet te poprawne politycznie pomysly beda dobre coby ta holote nauczyc ze tam gdzie sa dzieci sie nie klnie i sie ciszej rozmawia? Wlasciciel lodziarni sobie nie radzi z problemem, ludzie z klatki obok lodziarni najwidoczniej tez nie. A syf sie roznosi. Ciekawy jestem co na to ci wszycy obroncy romskiej kultury. Kultury my ass, bo cyganskiej.