O Europejską Stolicę Kultury nadal trzeba walczyć

25.06.11, 12:18
W artykule trochę nieprzyjemnie widać przypominanie Bendera. We Wrocławiu zapomina się, że to było osoba wysoce wroga Polakom i polskiej kulturze.
    • Gość: jozue dla chcącego nic trudnego IP: *.dynamic.chello.pl 25.06.11, 12:38
      Mądrze , brawo! brawo i powodzenia
    • brovarrr Re: O Europejską Stolicę Kultury nadal trzeba wal 25.06.11, 12:48
      takie były czasy, na szczęście słusznie minione...
    • Gość: @ 6 członków jury było od Zdrojewskiego IP: *.internetia.net.pl 25.06.11, 13:31
      ale to przecież szczegół bez znaczenia, bo

      "- Byliśmy tak wyćwiczeni, jak radzieccy łyżwiarze figurowi, którzy potrafią bezbłędnie zatańczyć także bez muzyki" /Rafał Dutkiewicz/

      Tylko Zdroju się coś na radzieckiego tancerza nie nadaje.



      "Historyczna polisemiotyczność Wrocławia nieuchronnie rzuca cień enigmatyczności na jego współczesną tożsamość."
      • Gość: j siedmiu członków było zagranicznych IP: *.dynamic.chello.pl 25.06.11, 13:55
        a werdykt 13 do zera , tego te biedaki prelknąc nie mogą, żalosne!
    • Gość: @ Re: O Europejską Stolicę Kultury nadal trzeba wal IP: *.internetia.net.pl 25.06.11, 13:43
      >Zbieracz puszek do przechodzącego przez Rynek prezydenta miasta: "Chyba dobrze, że >wygraliśmy tę kulturę?" Bardzo dobrze! Dla mnie i dla pana. Dla tych, którzy uwielbiają >awangardową sztukę, i dla tych, którzy wolą jelenie na rykowisku

      Szkoda, że nie zapytał Dutkiewicza, dlaczego w Stolicy Dynamizmu musi zbierać puszki.
    • Gość: skrzypce1 Re: O Europejską Stolicę Kultury nadal trzeba wal IP: *.hsd1.fl.comcast.net 25.06.11, 14:11
      Zapewne wielu z was nie wie, ze osiedle Nadodrze to nie tylko miejsce slamsow, spelun, zapomnianej starosci. Tak to moze wyglada dzisiaj dla obserwatora z zewnatrz. A jak jest wewnatrz, w domach mieszkancow tej dzielnicy? Po pierwsze, ogromna rzesza tych ludzi to repatrianci ze wschodu. To sa ludzie, ktorym kiedys odebrano domy, ziemie, miejsca kultu. Polacy, ktorym owczesne wladze daly mieszkania w luksusowych osiedlach (np Nadodrze), ktore byly pozostaloscia po niemieckich oficerach (np lotnictwa, dawniej pl K. Marksa, dzisiaj pl Strzelecki). Mieszkania gdzie z jednego zrobiono 4. Gdzie na tym samym metrazu zamiast rodziny czteroosobowej zamieszkalo 24 nowych lokatorow. Ale ilosc nie oznacza bynajmniej, ze ci nowi mieszkancy to byl przyslowiowy margines spoleczny. O nie! Mieszkalem tam, bylo ciasno a miejsce to czystoscia nie grzeszylo ale tez bylo wesolo. Jednego czego owczesnej rzadzacej PZPR nie udalo sie odebrac mieszkancom Nadodrza to byla ich duma, ambicja a przede wszystkim determinacja do poprawy zycia dla siebie i swojej rodziny. Wiele... bardzo wiele osob ukonczylo szkoly, studia, konserwatoria muzyczne i to nie tylko w Polsce. Ludzie z Nadodrza byli (niektorzy jeszcze sa) znanymi lekarzami, profesorami na uniwersytetach w kraju i za granica, wirtuozami muzyki klasycznej (wystepowali w najwiekszych salach koncertowych na swiecie), nauczycielami... Moglbym wymienic dluga liste z nazwiskami tychze osob ale nie w tym rzecz. Rodzice, ktorzy tam zostali dali nam wszystko co bylo mozliwe zebysmy mogli miec lepsze zycie. W wielu przypadkach tak sie stalo. Ich wnuki sa duma dla innej ojczyzny. A my... a ja? Kupilem mieszkanie na Nadodrzu. Wlasnie tam gdzie jest tyle slamsow, gdzie kazdego ranka uryna cuchnie w calej okolicy, gdzie psie odchody sa wszedzie, gdzie k...a i hu... sa jak poranna modlitwa. Dlaczego to zrobilem? Mysle, ze na obecnym etapie mojego zycia powininem oddac Polsce, Wroclawiowi, to co jestem im winien. Ten niedostatek, ktory kiedys zmusil mnie do ciezkiej pracy i stania sie ty, kim jestem dzisiaj. Za te milosc ktora mnie obdarzono w domu, za przyjaznie, za mecze pilkarskie, za piekne wspaniale dolnoslaskie gory... Brzydota tez ma swoja pieknosc ale ja wierze w wroclawian, w te lwowska upartosc, ktora zmieni obecny krajobraz Nadodrza.
      • janboden49 Czy Kultury - to może już nie w naszych rękach 25.06.11, 19:45
        Skrzypce1! Ja również jestem ur. wrocł. dzieckiem ludzi wygnanych z kresów. Takich jak Ty i ja było we Wrocławiu wiele tysiący. Być może chodziliżmy do tej samej szkoły, być może znaliśmy się. Opisane przez Ciebie problemy doskonale znam. Ale nie wszystko jest takie piękne jak piszesz. Po ukończeniu studiów (druga połowa 70-ych) pracowałem również w Pogotowiu Ratunkowym i szczególnnie w tym rejonie. (Nr.5 z ul. Ukrytej) Muszą przyznać, że takiego skondensowania bandytyzmu nigdzie potem w świecie nie spotkalem. Piszę o obcych mi ludziach z mojego miasta. Codziennie były morderstwa, zgony z alkoholizmu, pobicia w sławnych podwórkach miedzy domami i inne "perełki". Mój pierwszy w życiu wyjazd pogowiem (będąc młodym lekarzem) był do zadźganej na klatce schodowej nożem młodej prostytutki na ul. Trzebnickiej. Do końca życia tego nie zapomnę - dobrze, że doświadczony zespół wiedział, że trzeba wzywać prokuratora... Conocne wyjazdy do desperatów, psychicznie chorych i prześladowanych...
        Prawda o kulturze jest niepełną jeśli się o tym nie wspomni. A byli to ludzie, którzy podobnie jak i nasi rodzice zostali przesiedleni ze Wschodu.
        Inżynierów, artystów, lekarzy, ludzi oświaty było sporo... ale to nie wszyscy. Proszę nie idealizować tak bezkrytycznie.
        Ja, w każdym razie opuściłem to miasto, ten kraj, przed 31 laty i choć teraz mogę częściej przyjeżdzać i bywać jeszcze znajduję pozostałości tego bezwzględnego okrutnego chamstwa. Zarówno na ulicy, jak i na własnej uczelni... etc... idt... A muszę przyznać, że już odwykłem.
        Przykład jakże banalny - przyczytaj mój post dalej - ten o autobusie z lotniska...
        • Gość: skrzypce1 Re: Czy Kultury - to może już nie w naszych ręka IP: *.hsd1.fl.comcast.net 26.06.11, 05:06
          Zgadzam sie, ze przestepczosc w osiedlu Nadodrze byla i jest zastraszajaca. Nawet dzisiaj kiedy odwiedzam to miejsce to czasami widuje swoich kolegow ze szkoly podstawowej nb bardzo dobrze zapowiadajacych sie trampkarzy w tamtych czasach, uwalonych w trupa spiacych pod lawka. Nie, nie upiekszam widoku tego miejsca. Po prostu o tym niechce sie rozwodzic. Wiem jak obecni mieszkancy sie czuja w tej okolicy, o czym mysla, o czym mowia. Ludzi sie tam boja wyjsc na ulice o zmierzchu. Policja nie pracuje tak sprawnie jak np w USA. Mimo, ze i tutaj przestepczosc jest bardzo wysoka. FREEDOM jest zapisana Amerykanom w konstytucji. Maja ja wszyscy i ... nikt. Kazdy moze miec bron (legalnie lub nie) dlatego i policja ma bron, ktora uzywa wyjatko czesto i skutecznie. Ogladalem ostatnio sceny z meczu w Bydgoszczy. Tlum kiboli wpadl na boisko poturbowal kamerzystke, zdewastowali obiekt, itp. Mlodzi ludzie pokazali jak respektuja polskie prawo. czyli inaczej mowiac delikatnie maja je tam gdzie slonce nie zachodzi. Przypadek podobny zza oceanu. Okolo 60 rozwydrzonych nastolatkow wszczelo bijatyke na ulicy (porachunki gangow). W uzytku byly lomy, noze i inne ostra narzedzia. Krew sie lala obficie. Trwalo to nie cale 2 minuty. Jednostki policji przybyly prawie natychmiast. Policja uzyla broni z ostra amunicja. Oddano kilka strzalow ostrzegawczych. Mlodzi bandyci zaczeli uciekac ale nie wielu sie to udalo. W 15 minut parzybyla jednostka SWAT uzbrojona w bron maszynowa. Moze jakies 50 osob lezalo pokotem na ulicy skutych kajdankami. Na wszelki wypadek smiglowiec latal nad miejscem. Powiem jedno, ze ci ktorym udowdniono uzycie narzedzi niebezpiecznych w czasie bijatyki grozi wyrok do 20 lat! Pytam sie jak to ma do sytuacji w Polsce? Przejdzmy do Nadodrza. Park przy pl. Staszica nagminnie okupowany przez drobnych pijaczkow. Niekoniecznie mieszkancow tego osiedla. Jest to najczesciej degenera spod wroclawskich miasteczak i wsi. Pierwszy raz od wielu lat przyjechalem do Polski/Wroclawia w roku 2000. Juz wtedy widzialem towarzystwa wspolnej adoracji w tymze parku. Pozniej bywalem w kraju juz kazdego roku i sytuacja wcale sie nie zmienila. Podworka? Wiesz, nosze bron z soba, czego nie robie w Stanach. Tam, na Nadodrzu na podworkach tych starych czynszowych kamienic to slamsy, to XIX wiek. Ludzi ktorych widzisz to albo pijani albo nacpani albo dewianci. Idac tam to jak gra w totolotka. Nigdy nie masz 100% pewnosci, ze przejdziesz przez brame caly i zdrowy. Ale wciaz wierze, ze jest teraz czas zeby to miejsce uzdrowic. Osiedle to jest doskonale polozone - w sercu Wroclawia. Do Rynku blisko, dworzec kolejowy rowniez a zaraz niedaleko jest Odra i port miejski. Krzyki sie nie umywaja do Nadodrza swoja lokalizacja. Problem jest jeden, teren nalezey oczyszscic z marginesu spolecznego. Jak to zrobic? Jest na to wiele sposobow ale o tym innym razem.
    • elektryczny.klecznik Re: O Europejską Stolicę Kultury nadal trzeba wal 25.06.11, 15:36
      vratislavian napisał:

      > W artykule trochę nieprzyjemnie widać przypominanie Bendera. We Wrocławiu zapom
      > ina się, że to było osoba wysoce wroga Polakom i polskiej kulturze.

      Jezu, już nie p**rdol... Nie chodzi o jego stosunek do Polaków tylko o to, jak jałowa i bezsensowna bywa krytyka poczynań władzy jeśli chodzi o nakłady na, na przykład w tym wypadku, kulturę. Wy wszędzie widzicie wrogów, wystarczy jedno nazwisko czy słowo przeciwne poglądom jakie wyznajecie czy w jakie wierzycie i wtedy nieważne jest to, co autor chciał powiedzieć, gubicie gdzieś sens. Nic tylko wróg i wróg i że nieprzyjemne. Nie bądź taki delikatny.
      • vratislavian Re: O Europejską Stolicę Kultury nadal trzeba wal 25.06.11, 18:21
        Swego czasu była o ile pamiętam dość nachalna kampania by go uczcić w tym mieście, słusznie oprotestowana.Mam wrażenie, że niektórym to się nie spodobało i nadal probują tą ideę przemycić.
    • janboden49 stolica kultury? - chyba chamstwa! 25.06.11, 19:00
      Oto treść listu, który wysłałem dziś do MPK. Ciekawe, czy wogóle dostane odpowiedź:

      Szanowny Pan
      Dyrektor
      MPK Wrocław
      Wydział skarg i wniosków.


      Szanowni Państwo.

      W dniu 16.06.2011 przyleciałem do Wrocławia okolo godz 19:50-20:00. Samolot z Dortmundu był opóżniony o około 40 minut. W momencie opuszczania lotniska nastąpiła krótkotrwała, kilkuminutowa nawałnica deszczowa. Wszyscy pasażerowie czekali pod zadaszeniem. Po chwili ruszyli w strone czekającego nieopodal autobusu MPK do miasta.
      Mam 61 lat i jestem 70 % inwalidą z powodu obustronnych protez stawów biodrowych. Siłą rzeczy nie mogę więc biegać i moje upośledzenie doskonale można rozpoznać po niepewnym – nieco chwiejnym sposobie chodzenia.
      Byłem już około 2 m od autobusu, kiwałem do kierowcy ręką, patrzyłem mu prosto w oczy, było oczywistym, że mnie widział. Mimo wszystko nonszalancko machnął ramieniem, zamknął mi przed nosem drzwi i ruszył, omijając mnie dużym łukiem. Stałem bowiem już bezpośrednia przed szybą autobusu. Zostawił mnie stojącego na ulewnym deszczu.
      Uważam takie zachowanie za bezgraniczne chamstwo. Pan kapitan autobusu miejskiego najwyraźniej uważa, że pasażerowie są dla niego i robi im niezmierną łaskę wpuszczając na pokład swego pojazdu. Lub też nie wpuszczając – wg swojej dobrej woli. Dla pasażerów przybyłych własnie do miasta z całego świata stanowi to jednoznaczną wizytówkę tzw. gościnności miasta Wrocławia.
      Myśle, że wg podanych przez mnie informacji – dzień, czas nie będzie dla Państwa stanowiło trudności odszukanie właściwego dla tego kursu kierowcy i zwrócenie mu uwagi na niestosowność takiego podejścia do wykonywanej przez nigo pracy.
      Oczekuję od MPK wiadomości o reakcji firmy na opisane zdarzenie. Chcę również informacji o adresie i nazwisku kierowcy, abym mogą Jemu pisemnie lub osobiście podziękować za „usługę”.
      Z uszanowaniem.
    • teddy68 Re: O Europejską Stolicę Kultury nadal trzeba wal 25.06.11, 20:48
      W tym miejscu po podaniu informacji powinien byc jakis link , cos na poparcie swojej teorii - w czym objawiala sie ta " antypolskosc " burmistrza Bendera .Rzucic haselko to zadna sztuka. Bo jak na razie taka wypowiedź to moze tylko poklosie PRL-owskiego wychowania - "Czterej pancerni i pies" ,"Krzyżacy" i "Stawka większa niż życie" ... :):)
      • vratislavian Re: O Europejską Stolicę Kultury nadal trzeba wal 25.06.11, 21:02
        Bo jak na razie taka wypowiedź to moze tylko poklo
        > sie PRL-owskiego wychowania - "Czterej pancerni i pies" ,"Krzyżacy" i "Stawka w
        > iększa niż życie" ... :):)


        Ktoś jeszcze wierzy w te propagandowe teksty o "PRL'owskim wychowaniu" które w latach 90tych miały przekonać społeczeństwo do przyjaznych stosunków z Niemcami, kosztem wiedzy historycznej o zbrodniach Niemiec na Polsce i Polakach? Nie wspominając już o historii Polonii we Wrocławiu czy Szczecinie...

        W tym miejscu po podaniu informacji powinien byc jakis link , cos na poparcie s
        > wojej teorii

        Wystarczy przeczytać wypowiedzi o Polakach w Heimat und Volkstum der Familie Koppernigk jego autorstwa.
        • Gość: Łoś_bimbacz O Europejską Stolicę Kultury trzeba walczyć z kim? IP: *.ip.netia.com.pl 25.06.11, 23:01
          lub z czym? Znowu jakaś POskomunistyczna retoryka, walczyć? z kim, z czym? Może zrobić coś w trybie zaplanowanym, zgdonie z budżetem? nieee to takie niedynamiczne...
          A może "artykuł" ma trzymać parę pod gwizdkiem, żeby lemingi pasjonowały się abstakcjami z przyszłości, a nie terażniejszością. Sternik spotykający puszkarza i udzialejący POuczenia, to jak z koreańskiej czytanki:))))
        • teddy68 Re: O Europejską Stolicę Kultury nadal trzeba wal 27.06.11, 19:36
          vratislavian napisał:

          > Bo jak na razie taka wypowiedź to moze tylko poklo
          > > sie PRL-owskiego wychowania - "Czterej pancerni i pies" ,"Krzyżacy" i "St
          > awka w
          > > iększa niż życie" ... :):)

          >
          > Ktoś jeszcze wierzy w te propagandowe teksty o "PRL'owskim wychowaniu" które w
          > latach 90tych miały przekonać społeczeństwo do przyjaznych stosunków z Niemcami
          > , kosztem wiedzy historycznej o zbrodniach Niemiec na Polsce i Polakach? Nie ws
          > pominając już o historii Polonii we Wrocławiu czy Szczecinie...
          >
          > W tym miejscu po podaniu informacji powinien byc jakis link , cos na poparcie s
          > > wojej teorii

          > Wystarczy przeczytać wypowiedzi o Polakach w Heimat und Volkstum der Familie K
          > oppernigk jego autorstwa.
          Ja nie musze wierzyc w zadne " propagandowe teksty z lat 90tych " bo ucząc sie w latach 80tych w XII LO we Wrocku historii moglem sam sobie wyrobic zdanie na temat kierunku i jakosci nauczania historii w PRL. I nie mam tu specjalnych pretensji do moich nauczycieli w/w przedmiotu - oni po prostu musieli realizowac program narzucony przez panstwo . Esencja tego programu to : na wschodzie przyjaciel a na zachodzie wróg i wszystko pod podporzadkowane udowodnieniu tej teorii . Czysta manipulacja . Przyklady : w 1939 roku 17 wrzesnia ZSRR "przyszlo z pomoca bratnim narodom- bialouskiemu i ukrainskiemu" wobec zagrozenia niemieckiego w domysle. O Katyniu to wiemy dokladnie jak mowila propaganda komunistyczna. Komisja d.s. badania Zbrodni Hitlerowskich dopiero bodajze w 1990 roku zmienila nazwe na Komisje d.s. badania Zbrodni Przeciwko Narodowi Polskiemu.Zbrodnie to zbrodnie i bez wzgledu na to kto sie ich dopuscil godne sa potepienia. Jednak nie powinno sie budowac w sobie wrogosci do kogokolwiek bo to wyniszcza czlowieka.Nalezy starac sie rzetelnie oceniac fakty historyczne niemniej nie powinno to uczyc nas nienawisci do kogokolwiek.
    • mirrandel Po wygranej ESK 2016: O Europejską Stolicę Kult... 25.06.11, 23:28
      a ja na przekór (bo taka ze mnie przekorna osóbka) będę się z ESK cieszyć. A co, zostanę wolontariuszem, jeśli czas i warunki pozwolą. I będę zachęcać do tego moich znajomych. I wyciągnę ich mimo oporów do galerii. Bo gdy podstępem zaciągnełam znajomych do BWA to nagle się okazało, że ta sztuka nowoczesna to taki rebus. Że nie ma nic na pierwszy rzut oka, ze trzeba pomyśleć, rozkminić... I okazało to rozkminiamie jest fajne, a satysfakcja większa lub mniejasza, ale zawsze jest. I tak studenci twardych kierunków technicznych nagle zorientowali się, że te "bohomazy" to jednak coś. A potem było "Białe małżeństwo" w Teatrze Współczesnym, po którym do późnej nocy przy piwku wspólnie "rozkminialismy" w piątkę "ale o co chodzi? Czemu? Jak? Co to ma...?". Że nasze wnioski przeraziłyby polonistkę? No i co? Po to jest sztuka- by dawać tematy do komunikacji, coś wnieść, do myślenia zmusić, trybiki w głowie rozruszać. Dlatego popieram wszystko, co może wnieść nową jakość. I rewitalizację Nadodrza, i robienie murali, by rozświetlić zaniedbane miejsca i projekty, które pokażą, że sztuka to nie tylko niezrozumiałe instalacje, że może być piękna, inspirująca, dajaca do myślenia, wzruszająca, rozśmieszająca i dająca nadzieję wreszcie. I wierzę, że jeśli wierzyć będzie w to dostatecznie wiele osób- uda sie. Każda idea (i ta dobra i zła niestety...) zaczyna się od grupki zapaleńców. A czy zdobędzie uznanie i stanie sie "wielką" ideą, ruchem, wartością... to już od nas zależy. Bo co nam szkodzi zaryzykować i wejść do Awangardy? Sztuka nie skoczy nam na głowę, nie wyssie oczu. A przy odrobinie dobrej woli możemy coś zyskać. Choćby temat do rozmów w gronie znajmoych - czy już to nie jest cenne? Ile można narzekac na polityków i podatki?

      Rozpisałam się jak apostoł nowej wiary :P Ale i tak mam nadzieję, że ktoś pójdzie do BWA Awangarda na Wita Stwosza albo Design na Świdnickiej. Bo co mamy do stracenia oprócz stereotypów?
Pełna wersja