W Noc Świętojańską rzucali się do falującej wody

27.06.11, 12:21
Ktoś, kto idzie na Wyspę obładowany piwskiem, by uwalić się tam niczym świnia i wskoczyć do Odry, powinien utonąć. Przed wyciągnięciem na łódkę należy takiego osobnika zbadać alkomatem, a w przypadku otrzymania wyniku pozytywnego, pozostawić w zimnej wodzie. Pomocy policji mogą bowiem potrzebować ci, którzy na nią zasługują.
    • Gość: teho ... IP: 193.109.212.* 27.06.11, 12:37
      skąd taka frustracja? skąd takie niezadowolenie z życia? myślisz, że taśmowa niemal produkcja negatywnych komentarzy na każdy temat okaże się panaceum na twoje problemy? szczerze współczuję.
      • piotr_ze_wsi Re: ... 27.06.11, 12:59
        Nie ma we mnie frustracji, jest jedynie obrzydzenie do pijaków, sikających, srających, śmiecących, bełkocących itd. Przewróci się taki na ulicy i rozbije główkę, i już pojawia się karetka, by przewieźć takiego do szpitala na badanie, które dla tego, kto cierpliwie chce czekać, dostępne jest po roku od zapisu.
        Przechodziłem wczoraj koło Kalambura, idąc od Rynku w kierunku Szermierza, a tam na chodniku kłuły w oczy setki kapsli od piwa i niedopałki papierosów w tej samej ilości. Rozumiem, że sam lubisz się upić i nie widzisz niestosowności we wskakiwaniu pod wpływem alkoholu do wody (zwłaszcza w miejscu, w którym woda miesza się z kaczym kałem, rzygowinami i moczem pijących na Wyspie), ale są i tacy, którzy za akcję wyciągania z wody nie chcą płacić.
        • Gość: teho Re: ... IP: 193.109.212.* 27.06.11, 13:25
          po czym wnosisz, że lubię się napić?
          ile dokładnie zapłaciłeś za akcję ratowania tych - niewątpliwie - ludzi?
    • radeberger Rwący nurt przy wyspie... 27.06.11, 13:04
      Gdybym takie głupoty pisał - też bym się wstydził podpisać pod tekstem inaczej jak "p"..
Inne wątki na temat:
Pełna wersja