Eksperyment licealistów - smutna lekcja nietole...

07.07.11, 08:33
Prosze, prosze, pseududointelektualiści młodziezowi z pseudelitarnej szkoły posilili się na antypolska prowokację ... i wyciągneli idiotyczne wnioski !!!

Przecież TO MEDIA LANSUJA WIZERUNEK ARABA TERRORYSTY Z KARABINEM !!! I CZARNEGO SOMALIJCZYKA PIRATA I MORDERCE!!!

Ludzie sobie tego sami nie wymyslili. To gazeta wyborcza i jej podobne media zindoktrynowały społeczeństwo starsząc czczenką z bombą pod burką !!! A teraz komuplsywnie batoży sie tych biednych ludzi, którzy ulegli tej papce, tylko po to by onanizowac sie w innych tematach.

Jesli nie ma problemów trzeba je stworzyć !!! Będzie z czym wlaczyć, będzie powód by wylewac wiadra pomyj na przeciętnego obywatela.

Dziennikarze zacznijcie się myć.
    • katharsisss Eksperyment licealistów - smutna lekcja nietole... 07.07.11, 08:39
      Na panią sprzedającą czekoladę powinna wpłynąć skarga.
      • three-gun-max Re: Eksperyment licealistów - smutna lekcja nieto 07.07.11, 10:26
        to sie poskarż
        • Gość: domenico dobermann Pamiętajmy - Wrocław jest miastem nietolerancyjnym IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.07.11, 16:31
          Pani Stanisława, 71-letnia emerytka: "My tu wszyscy katolicy, a oni tu szerzą jakieś bujdy. Będą nas jeszcze naciągać na te ich religie. I weź tu się nie zdenerwuj! Słyszałam, że kradną ludzi na narządy. Sama bym podeszła i szurnęła torebką, ażby się zęby jak różaniec posypały. Ale się boję. A jak one uzbrojone?".

          Buhahaha! Nic dodać, nic ująć, typowa polska katoliczka...

          Komentuje Dorota Wodecka:
          Czy Wrocław jest miastem nietolerancyjnym? Nie bardziej i nie mniej niż inne polskie miasta.

          Czy pani Wodecka przeprowadziła taki eksperyment w innych miastach? Chyba nie. Z przeprowadzonego eksperymentu jednoznacznie wynika, że Wrocław jest miastem nietolerancyjnym!

          Nieważne, czy w ankietach 90 czy 80% wrocławian zadeklaruje, że są tolerancyjni. Ważne jest tych 10 czy 20%, którzy zachowają się tak, jak przypadki opisane w artykule. To właśnie ich zapamiętają przyjeżdżający do Wrocławia Hindusi, Żydzi czy Arabowie.
          • Gość: Car Re: Pamiętajmy - Wrocław jest miastem nietoleranc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.07.11, 00:22
            Nie, z tego eksperymentu wynika jedynie, że panu Witoldowi, który akurat w dniu jego przeprowadzania przebywał we Wrocławiu, źle kojarzą się zasłonięte twarze, oraz że pani z budki z czekoladą wulgarnie odniosła się do osoby, o której myślała, że pochodzi z kraju muzułmańskiego. Włączając w to parę innych przykładów podanych w artykule stwierdzić można jedynie, że we Wrocławiu w dniu przeprowadzania eksperymentu parę osób wykazało mniej lub bardziej nietolerancyjną postawę. Tak więc do stwierdzenia, że Wrocław jest miastem nietolerancyjnym jeszcze daleka droga.
            • Gość: domenico dobermann Re: Pamiętajmy - Wrocław jest miastem nietoleranc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.07.11, 04:34
              Otóż to. Przeczytaj dokładnie to, co napisałem w poprzednim poście:

              "Nieważne, czy w ankietach 90 czy 80% wrocławian zadeklaruje, że są tolerancyjni. Ważne jest tych 10 czy 20%, którzy zachowają się tak, jak przypadki opisane w artykule. To właśnie ich zapamiętają przyjeżdżający do Wrocławia Hindusi, Żydzi czy Arabowie."

              Nietolerancyjność miasta to właśnie ten pan Witold, pani z budki z czekoladą i jeszcze "parę innych przykładów". Tylko tyle i aż tyle.
    • Gość: przyjezdny Re: Eksperyment licealistów - smutna lekcja nieto IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.07.11, 08:41
      Witajcie w świecie plebsu. Ludzi bez wiedzy, bez doświadczeń, bojących się otaczającego świata i wszystkiego co inne, nowe. To nie jest jakaś szczególna cecha narodowa, takie robactwo znajdziecie w każdym kraju.
      Eksperyment ciekawy, daje do myślenia.
      • Gość: aaa Re: Eksperyment licealistów - smutna lekcja nieto IP: *.4-2.cable.virginmedia.com 07.07.11, 11:00
        Tak sie sklada, ze w niektorych krajach to, jak okresliles, robactwo stanowi wiekszosc spoleczenstwa. Jakim prawem poprawnie polityczni i pozyteczni idioci maja np. Szwajcarom dyktowac jak sie maja zachowywac w swoim wlasnym kraju?
        • zetkaf Re: Eksperyment licealistów - smutna lekcja nieto 07.07.11, 11:15
          > Tak sie sklada, ze w niektorych krajach to, jak okresliles, robactwo stanowi wi
          > ekszosc spoleczenstwa. Jakim prawem poprawnie polityczni i pozyteczni idioci ma
          > ja np. Szwajcarom dyktowac jak sie maja zachowywac w swoim wlasnym kraju?
          Chociazby dlatego, ze turysci, imigranci, itp. to w koncu tez CZESC SPOLECZENSTWA. W zwiazku maja prawo do godnego zycia. Prawa, ktore Szwajcarzy (i wiekszosc krajow europejskich, o ile nie wszystkie) sami zapisali sobie w konstytucji...
          • Gość: aaa Re: Eksperyment licealistów - smutna lekcja nieto IP: *.4-2.cable.virginmedia.com 07.07.11, 11:44
            Zarowno turysci, jak i imigranci to goscie. Czy Ty pozwalasz swoim gosciom urzadzac Twoje mieszkanie tak jak im sie podoba.
            Od ponad 10 lat mieszkam w UK i do glowy mi nie przyszlo domagac sie od Anglikow by zmieniali swoje prawa i obyczaje pod katem moich potrzeb.
            Poza tym,widze, ze juz sie demokracja przestaje podobac, kiedy okazuje sie, ze wiekszosc nie zgadza sie na dominacje mniejszosci.
            • sverir Re: Eksperyment licealistów - smutna lekcja nieto 07.07.11, 12:58
              Niech zgadnę: małżonek/małżonka wprowadza się do mieszkania, ale nie może niczego tknąć, bo jest tylko gościem? Po ilu latach imigrant staje się tutejszy?
              • Gość: aaa Re: Eksperyment licealistów - smutna lekcja nieto IP: *.4-2.cable.virginmedia.com 07.07.11, 13:29
                U mnie w rodzinie wspolmalzonek stawal sie czlonkiem rodziny, Jesli u Ciebie bylo inaczej to moge tylko wspolczuc ukladow rodzinnych.
                Jesli wo gole porownujesz czlonka rodziny z gosciem, to w ogole z Toba trudno prowadzic dyskusje.
                Imigrant (wedlug mnie) staje sie tutejszy kiedy:
                - wykaze sie dobra znajomoscia jezyka obowiazujacego w danym kraju,
                - zobowiaze sie do przestrzegania praw i obyczajow panujacych w danym kraju,
                - po pozytywnym zdaniu egzaminu z jezyka i (nazwijmy to ogolnie) wiedzy o spoleczenstwie oraz zlozeniu przysiegi/slubowania/oswiadczenia o przestrzeganiu obowiazujacych praw i norm, otrzyma obywatelstwo danego kraju
                • sverir Re: Eksperyment licealistów - smutna lekcja nieto 07.07.11, 14:23
                  > U mnie w rodzinie wspolmalzonek stawal sie czlonkiem rodziny, Jesli u Ciebie bylo inaczej to
                  > moge tylko wspolczuc ukladow rodzinnych.

                  Nie żartuj - z automatu stawał się członkiem rodziny? Nikt nie testował go z wiedzy o rodzinie czy znajomości języka? Niesamowite. Jak to robiliście w świetle Twoich poglądów na imigrację?

                  > Jesli wo gole porownujesz czlonka rodziny z gosciem, to w ogole z Toba trudno prowadzic
                  > dyskusje.

                  Jeżeli w ogóle porównujesz imigranta do gościa w mieszkaniu...:)

                  > Imigrant (wedlug mnie) staje sie tutejszy kiedy(...)

                  A kiedy tubylec praw i obyczajów nie przestrzega, a z językiem też sobie kiepsko radzi, to przestaje być tutejszy czy korzysta z prawa krwi?

                  • login.zastepczy Re: Eksperyment licealistów - smutna lekcja nieto 07.07.11, 17:02
                    Sęk w tym, że żonę / męża zaprasza się do rodziny. Takim egzaminem czy testem o jakim mowa jest narzeczeństwo.
                    • sverir Re: Eksperyment licealistów - smutna lekcja nieto 07.07.11, 17:47
                      Sęk także w tym, że dom również nie stoi zwykle otworem dla każdego sąsiada z klatki, prawda? Zatem wszelkie porównywania imigrantów do gości w mieszkaniu mijają się z celem - za duże różnice, nawet w schemacie:)
                      • wielki_czarownik Nie do końca 07.07.11, 22:31
                        Imigracja polega na zajęciu terytorium na którym żyje już jakaś społeczność. Pierwotne reguły grzeczności (czy jak je nazwiemy) nakazują, aby w gościach zachowywać się w odpowiedni sposób. Na tym terytorium od wielu lat panują pewne reguły i zasady i każdy przyjezdny powinien się do nich dostosować. Jeżeli mu się one nie podobają, to niech nie przyjeżdża. To tak, jak z wizytą u kogoś w domu. Przykładowo u Kowalskiego się nie pali w mieszkaniu. Przychodzisz? Nie pal. Ale jak zapalisz, to Kowalski ma pełne prawo powiedzieć Ci, żebyś zgasił papierosa a jak to nie poskutkuje, to wywalić Cię za drzwi.
                        Dobrze wiesz, że nie mam nic przeciwko islamowi jako takiemu, ale integracja musi być. W Polsce kobiety nie chodzą w burkach, w Polsce obowiązuje polskie prawo, w Polsce mówi się po polsku etc. Nie podoba się? Do widzenia - Jemen czy inna Arabia Saudyjska czeka.
                        • sverir Re: Nie do końca 08.07.11, 08:18
                          Kowalski, mając taką zasadę, wyrzuci jednak z mieszkania tylko gościa, ale i członka rodziny. Państwo natomiast nie wyrzuci swoich obywateli dlatego tylko, ze żyje w sprzeczności z polską obyczajowością czy łamie obowiązujące prawo.
                          Ale nie w tym rzecz. Nie pytam jakie są wymagania czy oczekiwania wobec imigrantów, tylko o to, kiedy imigrant staje się gospodarzem, a przestaje być gościem. Otrzymuję odpowiedź: kiedy przyjmie obywatelstwo, kiedy dobrze nauczy się języka i kiedy zobowiąże się do przestrzegania praw i obyczajów w danym kraju. Obywatelstwo to sztuczne pojęcie, zresztą przez lata takie pojęcie nie istniało i jakoś cywilizacja nie upadła. Język, ten warunek jestem w stanie zrozumieć, choć wielu tubylców często używa niepoprawnie własnego języka. Śmiesznie jest, gdy imigrant lepiej zna rodzimy język tubylca. Poszanowanie prawa dotyczy wszystkich, zarówno gospodarzy, jak i gości. Pozostaje kwestia tradycji i obyczajowości. Czy Polak jedzący karpia w wigilię może kiedykolwiek poczuć się w Anglii jako członek społeczności? Moje pytanie pozostaje nadal otwarte: kiedy imigrant przestaje być gościem, a może zacząć czuć się jak u siebie.
                          • wielki_czarownik Re: Nie do końca 08.07.11, 11:07
                            sverir napisał:

                            > Kowalski, mając taką zasadę, wyrzuci jednak z mieszkania tylko gościa, ale i cz
                            > łonka rodziny. Państwo natomiast nie wyrzuci swoich obywateli dlatego tylko, ze
                            > żyje w sprzeczności z polską obyczajowością czy łamie obowiązujące prawo.

                            Rodzina, to rodzina. Gość, to gość. W moim przypadku rodzina też ma więcej praw i może robić rzeczy, za zrobienie których gość w najlepszym wypadku by dostał zdrowy ochrzan.

                            > Ale nie w tym rzecz. Nie pytam jakie są wymagania czy oczekiwania wobec imigran
                            > tów, tylko o to, kiedy imigrant staje się gospodarzem, a przestaje być gościem.
                            > Otrzymuję odpowiedź: kiedy przyjmie obywatelstwo, kiedy dobrze nauczy się języ
                            > ka i kiedy zobowiąże się do przestrzegania praw i obyczajów w danym kraju. Obyw
                            > atelstwo to sztuczne pojęcie, zresztą przez lata takie pojęcie nie istniało i j
                            > akoś cywilizacja nie upadła.

                            Nie upadła. Ale silnik spalinowy, to też sztuczny twór, długo nie istniał i cywilizacja nie upadła, prawda?

                            Język, ten warunek jestem w stanie zrozumieć, choć
                            > wielu tubylców często używa niepoprawnie własnego języka. Śmiesznie jest, gdy
                            > imigrant lepiej zna rodzimy język tubylca. Poszanowanie prawa dotyczy wszystkic
                            > h, zarówno gospodarzy, jak i gości. Pozostaje kwestia tradycji i obyczajowości.
                            > Czy Polak jedzący karpia w wigilię może kiedykolwiek poczuć się w Anglii jako
                            > członek społeczności? Moje pytanie pozostaje nadal otwarte: kiedy imigrant prze
                            > staje być gościem, a może zacząć czuć się jak u siebie.

                            Własną obyczajowość i tradycje można zachować w sposób nienarzucający się. Prywatny. Patrz na polskich Tatarów. To są muzułmanie, ale nikt przy zdrowych zmysłach nie powie, że oni są obcy w Polsce. To są nasi na 100%. Nawet najwięksi forumowi krzykacze stwierdzają, że polscy Tatarzy to inna bajka. A przecież mają meczety, nie piją, nie jedzą wieprzowiny... To właśnie ta grupa jest dla mnie wzorem integracji i przykładem, kiedy to gość staje się gospodarzem.
                            • sverir Re: Nie do końca 08.07.11, 17:58
                              > Rodzina, to rodzina. Gość, to gość. W moim przypadku rodzina też ma więcej praw i może
                              > robić rzeczy, za zrobienie których gość w najlepszym wypadku by dostał zdrowy ochrzan.

                              Jeżeli u Ciebie w mieszkaniu obowiązuje zakaz palenia, to serio prędzej zaakceptujesz notorycznie palącego członka rodziny, niż najlepszego przyjaciela, który rzadziej pali?

                              > Nie upadła. Ale silnik spalinowy, to też sztuczny twór, długo nie istniał i cywilizacja nie
                              > upadła, prawda?

                              Bardzo dobry przykład. Nie wiem na co, ale trafiłeś w sedno.

                              > Własną obyczajowość i tradycje można zachować w sposób nienarzucający się. Prywatny.
                              > Patrz na polskich Tatarów. To są muzułmanie, ale nikt przy zdrowych zmysłach nie powie,
                              > że oni są obcy w Polsce.

                              Czyli to nie kwestia przyjęcia obyczajowości i tradycji tubylców. Quod erat demonstrandum. Co więc zdecyduje o przyjęciu gościa w poczet gospodarzy? Tylko to, że z niczym nie będzie się narzucał? Założenie burki to też niekoniecznie narzucanie się, choć z pewnością bardziej rzuca się w oczy niż ałłahowowanie pięć razy na dobę. Jeżeli jednak ktoś, kto założy taką burkę (lub ktoś, kto każe komuś ją założyć) wcale nie żąda, że inne kobiety też takie założą, nie może być u siebie? Wśród moich znajomych jest pewien Czeczeniec, muzułmanin (i to pobożny). Ma żonę, która poza domem chodzi w chuście na głowie, dokładnie z przyczyn religijnych. Znajomy jednak nie domaga się, aby każda kobieta nosiła taką chustę, a - jak przynajmniej sam twierdzi - żona też nosi chustę z własnego wyboru, a nie żeby zadowolić męża. Czy jego żona zachowuje tradycje i obyczajowość z domu w sposób nienarzucający się?
                              • wielki_czarownik Re: Nie do końca 08.07.11, 19:08
                                sverir napisał:


                                >
                                > Jeżeli u Ciebie w mieszkaniu obowiązuje zakaz palenia, to serio prędzej zaakcep
                                > tujesz notorycznie palącego członka rodziny, niż najlepszego przyjaciela, który
                                > rzadziej pali?

                                Nie manipuluj. Imigrant nie przybywa do Polski raz na tydzień na dwie czy trzy godzinki, ale spędza w niej tyle samo czasu, co rodowity Polak.
                                Ale zasady są proste - jeżeli się nie pali, to nie pali.


                                >
                                > Bardzo dobry przykład. Nie wiem na co, ale trafiłeś w sedno.

                                Na to, że sztuczność tworu nie oznacza jego bezużyteczności.


                                >
                                > Czyli to nie kwestia przyjęcia obyczajowości i tradycji tubylców. Quod erat dem
                                > onstrandum.

                                W zasadzie nie. Pomijamy pewne podstawowe wartości obowiązujące w danym społeczeństwie. Przykładowo nikt nie każe Pakistańczykowi przejść na katolicyzm, pić wódki i zjadać karpia na wigilię, ale musi on zrezygnować ze swoich plemiennych (bo nie islamskich) zwyczajów dotyczących np. pozycji kobiet, aranżowanych małżeństw, nie mówiąc już o mordach honorowych.

                                Co więc zdecyduje o przyjęciu gościa w poczet gospodarzy? Tylko to,
                                > że z niczym nie będzie się narzucał? Założenie burki to też niekoniecznie narz
                                > ucanie się, choć z pewnością bardziej rzuca się w oczy niż ałłahowowanie pięć r
                                > azy na dobę.

                                Założenie burki to jednak pewnego rodzaju narzucenie się na zasadzie "patrz - jestem inny". W Polsce nie nosi się takich strojów i tyle. Należy uszanować uczucia gospodarza. Jeżeli ja pojadę np. do Arabii Saudyjskiej, to aby nie urazić tam mieszkających osób będę nosił spodnie przynajmniej do kolan (w islamie są też pewne obostrzenia dotyczące stroju mężczyzn). Tak więc tego samego wymagam od muzułmanek w Polsce. Nie musi nosić mini, ale w prześcieradło niech się nie ubiera.

                                Jeżeli jednak ktoś, kto założy taką burkę (lub ktoś, kto każe komu
                                > ś ją założyć) wcale nie żąda, że inne kobiety też takie założą, nie może być u
                                > siebie? Wśród moich znajomych jest pewien Czeczeniec, muzułmanin (i to pobożny)
                                > . Ma żonę, która poza domem chodzi w chuście na głowie, dokładnie z przyczyn re
                                > ligijnych. Znajomy jednak nie domaga się, aby każda kobieta nosiła taką chustę,
                                > a - jak przynajmniej sam twierdzi - żona też nosi chustę z własnego wyboru, a
                                > nie żeby zadowolić męża. Czy jego żona zachowuje tradycje i obyczajowość z domu
                                > w sposób nienarzucający się?

                                Chustę jeszcze w jakiś sposób przełknę, jako pewien zgniły kompromis, jednakże noszenie jej w miejscach publicznych uważam za równie nietaktowne, co chodzenie z zawieszonym na szyi 30 centymetrowym krzyżem.
                                Europa staje się ateistyczna, religijność w zasadzie od czasów antycznych była u nas traktowana bardziej, jako sprawa prywatna (pomijamy średniowiecze i niektóre ruchy protestanckie) - nie w sensie braku jej obowiązywania w różnych dziedzinach życia, ale raczej braku ostentacyjnego noszenia symboli religijnych. Przecież nawet średniowieczny chłop nie nosił jakiegoś wielkiego symbolu wiary na szyi.
                                Paradowanie w obcym kraju w stroju wyraźnie wskazującym na odrębność kulturową nie jest moim zdaniem przejawem kultury. Wręcz przeciwnie - świadczy o braku szacunku dla uczuć gospodarza.
                                • wielki_czarownik Dopisek 08.07.11, 19:09
                                  Chodzenie w burce po Polsce, to dla mnie coś porównywalnego z odwiedzeniem kogoś bardzo religijnego w koszulce z napisem "Satan Power" i przekreślonym krzyżem. Legalne, ale po ludzku chamskie.
            • elucidator Re: Eksperyment licealistów - smutna lekcja nieto 07.07.11, 21:53
              Przeciez tu nie chodzi o to, ze ci "inni" chca ci narzucic swoj sposob zycia. Tu chodzi tylko o to, zebys tych "innych" nie traktowal jako gorszych, nie obrazal, nie wyzywal, dal im zyc swoim zyciem tak dlugo jak to nie lamie lokalnych praw; po prostu abys traktowal ich jak takich samych ludzi jak ty sam.
            • zetkaf Re: Eksperyment licealistów - smutna lekcja nieto 07.07.11, 22:29
              > Zarowno turysci, jak i imigranci to goscie. Czy Ty pozwalasz swoim gosciom urza
              > dzac Twoje mieszkanie tak jak im sie podoba.
              Nie, nie pozwalam. Ale nie traktuje ich od razu agresywnie, nie obrazam, nie ponizam. To takie odwieczne prawo goscinnosci...

              > Od ponad 10 lat mieszkam w UK i do glowy mi nie przyszlo domagac sie od Angliko
              > w by zmieniali swoje prawa i obyczaje pod katem moich potrzeb.
              Ale chyba oczekujesz od nich, ze nie bede cie traktowali jak smiecia, bo jestes Polakiem?
              Owszem, wymaganie od przewoznika zakazu wpuszczania psow do autobusow to przegiecie... ale wyzywanie od szmat muzulmanow, wytykanie ze oni powoduja wojny - to tez jest przegiecie.
        • ren-and Re: Eksperyment licealistów - smutna lekcja nieto 07.07.11, 11:16
          > Tak sie sklada, ze w niektorych krajach to, jak okresliles, robactwo stanowi wi
          > ekszosc spoleczenstwa. Jakim prawem poprawnie polityczni i pozyteczni idioci ma
          > ja np. Szwajcarom dyktowac jak sie maja zachowywac w swoim wlasnym kraju?

          No wlasnie o to chodzi ze tam nikt nikomu nic nie dyktuje. Reakcja na mniejszosciowa propozycje zwiekszenia rangi Islamu w tym kraju spotkala sie z ogromnym oporem wsrod spoleczenstwa ale i swiata polityki.
          Wlasnie o to chodzi ze uzasadniony opor, strach itp. to nie homofobia, nacjonalizm itd.
      • alik-w-plomieniach Re: Eksperyment licealistów - smutna lekcja nieto 07.07.11, 11:52
        Dlatego w tym kraju powinno się chamstwo uczyć moresu pałami. Była komuna, owszem, trzymali ludzi za ryj, bieda była, ale przynajmniej nie było rasizmu dopóki władza nie pozwoliła (a pozwoliła np. w 1968).
    • drugi-skrajniak a kiedy lekcja tolerancji wzajemnej? 07.07.11, 08:43
      proponuję przebranych za zwykłych chrześcijan (np z krzyżem na szyi) do takich oaz tolerancji jak Jerozolima, Tel-Aviv, Mogadiszu, Chartum, czy wiele innych...

      litości skrajniacy są wszędzie ;-)
      ale GW musi occzywiscie lansować nurt powszechnej tolerancji :/ co za bzdura - nawet Francja "wymiękła" na dłuższą metę i ma dość takich błazeństw bo to własnie wbijana ludziom na siłę tolerancja powoduje negatywny impuls zwrotny (vide poparcie dla Front Nacionale w płd. Francji)...

      jakoś nikt nie próbuje wybudować kościoła nawet w "tolerancyjnym" Egipcie - tylko że o tym się nie mówi bo chrześcijaństwo jest "passe"...

      dwulicowość godna mistrzów niemieckiej propagandy :/
      • Gość: tantus Re: a kiedy lekcja tolerancji wzajemnej? IP: *.pwrnet.pwr.wroc.pl 07.07.11, 11:24
        Ależ w Egipcie jest całkiem spora społeczność chrześcijańska (Koptowie) i nawet ma swoje kościoły! Poza tym, w Europie to nie chrześcijaństwo jest "passe" ale religia jako taka.
        • kalam07 Re: a kiedy lekcja tolerancji wzajemnej? 07.07.11, 11:36
          to prawda, najwięksci beneficjenci populistycznej tolerancji - muzułmanie, regularnie tych rodzimych egipskich chrześcijan morduja !!!
        • Gość: qwerty Re: a kiedy lekcja tolerancji wzajemnej? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 07.07.11, 12:28
          Ja widziałem taki kościół koptyjski w Egipcie. Miał stałą ochronę policji/wojska, a poza tym na zwnątrz nie było widać, że to kościół. Zupełnie nie różnił się od budynków mieszkalnych stojących obok. W sumie jak się nad tym teraz zastanawiam, to kościół był w suterenie zwykłego budynku. Ciekawe dlaczego preferują tam taki stul, skoro bogatop zdobione meczety, podświetlane w nocy na zielono, stoją co 300-500 metrów...
          • sverir Re: a kiedy lekcja tolerancji wzajemnej? 07.07.11, 12:59
            A widziałeś taki drugi, który widać było z daleka, że to kościół?:)
          • elucidator Re: a kiedy lekcja tolerancji wzajemnej? 07.07.11, 22:01
            Widziales jeden kosciol. Tu mozesz zobaczyc inny. Tez w Egipcie. W Kairze.

            en.wikipedia.org/wiki/File:Kairo_Hanging_Church_BW_1.jpg
          • zetkaf Re: a kiedy lekcja tolerancji wzajemnej? 07.07.11, 22:46
            > Ja widziałem taki kościół koptyjski w Egipcie. Miał stałą ochronę policji/wojsk
            Kiedy? W tym roku sie podobno strasznie zaostrzylo. Dodajmy, ze w tym roku wojsko/policje widac w wielu dzielnicach muzulmanskich, a chyba nie bedziesz wmawial, ze tam sie nietolerancyjnie traktuje muzulmanow, i trzeba ich chronic?
            Aha, kilka lat temu przed ta mniej znana dzielnica koptyjska stalo wojsko. A wlasciwie przed dzielnica smieci, bo wlasnie wyrzneli im swinie (panika przed swinska grypa) i sie mieszkancy zbuntowali. Ale to bylo jedynie W POBLIZU dzielnicy koptyjskiej, i o koptow akurat chodzilo najmniej...

            > wiam, to kościół był w suterenie zwykłego budynku.
            A co powiesz o wiszacym kosciele? Dodajmy, ze we Wroclawiu tez masz koscioly wcisniete miedzy budynki - znaczy co, we Wroclawiu bija katolikow?
            ps. w poblizu khan-el-khalili tez jest meczet, ktory jak patrzysz z ulicy to ledwo widac. Z wiekszej odleglosci faktycznie, daje sie zauwazyc minarety ;)

            > Ciekawe dlaczego preferują tam taki stul,
            bo to nie polaczkowe katolstwo na pokaz, wiesz, tam nawet normalna jest utrzymanie dziewictwa do slubu, a odchylem jego wczesniejsza utrata. Czy nie zbyt szybko wyciagasz wnioski?
          • zetkaf Re: a kiedy lekcja tolerancji wzajemnej? 07.07.11, 22:49
            PS. dodajmy, ze w tej drugiej, mniej znanej dzielnicy koptyjskiej faktycznie, sa koscioly poukrywane. Ale dziwne by bylo, zeby ktos wyciagal je z podziemi, skoro tak zostaly zbudowane w bodajze 4 wieku naszej ery i maja status zabytku... wtedy to faktycznie, przesladowano chrzescijan, ale zdecydowanie nie byli to muzulmanie. Za czasow Rzymu nie bylo jeszcze takiej religii ;)
        • login.zastepczy Re: a kiedy lekcja tolerancji wzajemnej? 07.07.11, 17:06
          Polecam lekturę tego artykułu: wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80708,7427883,Egipt__Atak_na_koptyjski_kosciol__Siedmiu_zabitych.html

          Tak - w Egipcie są kościoły. Podobnie w Indiach, jednak nie znaczy to, że chrześcijan nie morduje się tam za wiarę. Skala tego zjawiska jest ogromna, ale o tym nieczęsto się słyszy w Polsce.
      • elucidator Re: a kiedy lekcja tolerancji wzajemnej? 07.07.11, 21:58
        Akurat w Jerozolimie czy Tel Awiwie nie bedzie zadnych problemow. Bylem wiele razy, widzialem. O Mogaidszu czy Chartumie nie wiem.

        Akurat W Egipce jest sporo kosciolow. Koptyjskich. To tez chrzescijanie i to tez koscioly.
    • lesiop Pytanie za 100 pkt. Jak mozna przebrać się za żyda 07.07.11, 08:51
      Wyciagnąć obrzezanego czy wystarczy załozyc jarmółkę?
      • Gość: Kasia Re: Pytanie za 100 pkt. Jak mozna przebrać się za IP: *.connecta.pl 07.07.11, 19:24
        Masz zdjęcie, idioto.
      • elucidator Re: Pytanie za 100 pkt. Jak mozna przebrać się za 07.07.11, 22:03
        To zalezy od tego czy sie jest takim durniem jak ty czy nie.
    • Gość: aspo a przebrali się też za cygańskich żebraków? IP: *.bluel.net 07.07.11, 08:52
      ... czy tylko za turystów?
      bo o ile do ludzi, którzy ubierają się inaczej z powodu tradycji czy religii nic nie mam (jak pewnie większosc Polaków - tylko ten artykuł tak jest napisany, że głosy mniejszosci wybijają się na pierwszy plan), tak na widok tofików, którzy udają kalectwo na skrzyżowaniach, czy nastoletnich matek, uczących dzieci mówic "daj, panie", szlag mnie trafia i automatycznie staję się rasistą.

      Łatwo jest zrobić niepełny eksperyment, pominąć kilka elementów, a potem wyciągać uogólnione wnioski - ot, taka pseudonauka na poziomie słabego liceum (albo Gazety W.)
      • Gość: joe brody Re: a przebrali się też za cygańskich żebraków? IP: *.core.lanet.net.pl 07.07.11, 09:40
        Ja zaś znam wiele pań o otwartych umysłach i szlachetnych intencjach, wolontariuszek chętnie biorących udział w różnych inicjatywach "naprawiających świat" - które są zaciekłymi przeciwniczkami noszenia hidżabów i innych elementów tradycyjnego arabskiego stroju kobiecego. Wszystkie one wychodzą z założenia, że uwłacza on godności kobiety, jest wyrazem zniewolenia jej przez mężczyznę i tak dalej, czyli z pozycji głoszenia wolności, równości, braterstwa i ogólnie powszechnej szczęśliwości. Czy to oznacza, że owe nosicielki humanizmu i innych eurowartości są nietolerancyjne?
    • ren-and Eksperyment licealistów - smutna lekcja nietole... 07.07.11, 09:20
      Super, homofobia niby nieuzasadniona a napędzana przez świat polityki. Zwłaszcza wśród ludzi starszych. 100 lat temu było dokładnie tak samo.

      Autorów projektu zapraszam do podroży po europie, ale nie po muzeach, świadectwach kultury i skarbach UNESCO, tylko po przedmieściach, ale i centrach dużych miast.

      UK. Nietolerancja wobec czarnoskórych, ale i Pakistańczyków, hindusów a ostatnio polaków i emigrantów z europy wschodniej. Problem w gruncie rzeczy mało widoczny, bo Pakistańczycy i hindusi "wrośli" już w ten kraj i jest ich znacznie więcej niż zacytowanych "300" wyznawców islamu we Wrocławiu. Z drugiej strony ciężko się przebrać za "polaka"...

      Francja. Nietolerancja wobec uchodźców lub osób pochodzących z północnego wybrzeża Afryki. I chyba nie ma tu nic do dodania, raz na rok jakieś miasto we Francji płonie.

      Niemcy. Nienawiść do Turków jest tu większa niż ktokolwiek by (patrząc z zewnątrz) przypuszczał. Zresztą Rosjan i Polaków lubi się tu tak samo. Oprócz głupich żartów (opowiadanych jednak po cichu) nikt tu jednak na głos nic nie powie, bo boi się być posądzonym o sprzyjanie ruchom skrajnie prawicowym. Polecam rozmowy z rodzicami, którzy szukają/polecają żłobki lub przedszkola/szkoły. Pierwsze, co się słyszy to: "ta placówka tak, a ta nie, bo większość dzieci to Turcy lub araby - nie chcesz tam posłać własnego dziecka…"
      Statystycznie, (info z prasy niemieckiej – ok. 30 % mieszkańców Berlina jest pochodzenia tureckiego. Frankfurt nad Menem szczyci się tym, że tylko 19% społeczności zamieszkującej ścisłe centrum miasta to "Frankfurteranie" a 60% całej populacji to Niemcy.
      Osobiście też nie mam najlepszego zdania o narodach, których przedstawiciele robią wszystko, aby się nie adoptować, żyć z zasiłku socjalnego i dodatków na kolejne dziecko od państwa. Przy okazji sami jesteśmy (my Polacy) na najlepszej drodze do tego, aby jeszcze bardziej zrazić do siebie opinię publiczną w Europie dzięki powyżej opisanym cechom plus alkohol. Aż do bólu i jeszcze jeden kieliszek.

      Hiszpania - Portugalia. W Portugalii usłyszysz ze Hiszpania to prowincja Portugalii, w Hiszpanii Portugalia zaś to obszar España Magna… Hiszpanie również nie dają sobie rady z uchodźcami z Afryki pn. i oczywiście ta miłość do basków i wzajemnie..

      Włochy: Albańczycy i mieszkańcy Afryki pn. są głównym celem ataków, choć zamaskowanych. Bo Włosi mądrze swoich "niechcianych" legalnie wysyłają do Europy dając im wizy tymczasowe..

      I tak można bez końca wyliczać. Tak wiec nie sadze, aby to, co zostało opisane w artykule stanowiło wielki problem. Należy uczulać młodzież – to rzec oczywista, ale nie róbmy tragedii. A już branie wzoru z publicystów z USA to mocna przesada.

      P.S. to nie tak ze jestem uprzedzony, bo moje odczucia nie są skierowane przeciw konkretnym narodowościom, ale przeciw konkretnym zachowaniom. Tak jak jestem przeciwko burkom w szkole, jestem i przeciw krzyżom. Tak jak nie podoba mi się meczet w każdej dzielnicy miasta (przykład ze Szwajcarii - oni to dopiero nienawidzą wyznawców islamu - zrobili sobie nawet na ten temat referendum narodowe) - jestem przeciw kościołom na każdym rogu ulicy. A jak bardzo nie podoba mi się widzieć polaków alkoholików na ulicach Europy.. To boli chyba najbardziej.

      Kiedyś zostałem zapytany całkiem poważnie czy my Polacy nie boimy się odwetu terrorystycznego, ze względu na to ze jesteśmy partnerem USA i utrzymujemy z USA całkiem dobre stosunki. Właściwie bez namysłu odpowiedziałem, że nie ma obaw – pierwszy podejrzanie wyglądający obcokrajowiec zostanie wytropiony i wskazany publicznie palcem przez oddział moherowych beretów. Po krótkiej chwili konsternacji i wytłumaczeniu, co to są moherowe berety i że wyznawców islamu w Polsce nie jest dużo, a już ubranych w tradycyjne stroje bardzo mało i że automatycznie rzuca się to w oczy (i może stąd ta nietolerancja?) mieliśmy kupę śmiechu.

    • Gość: mikser A za katolika nikt się nie przebrał? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.07.11, 09:26
      Szkoda, to by dopiero było ciekawe doświadczenie.

      Czy 14 LO to taka młodzieżówka GW?
    • wielki_czarownik Islamofobia we Wrocławiu? 07.07.11, 10:17
      Kilka razy rozmawiałem o tym z wrocławskimi muzułmanami. Zawsze powtarzali, że to marginalne zjawiska, o wiele mniej powszechne niż np. we Francji.
      Proponuję, żeby jakiś dziennikarz GW przebrał się w rytualny strój Majów i paradował na ulicy. Powie, że w Polsce istnieje majofobia? A może niech założy szalik jakiegoś Widzewa i wejdzie w grupkę kiboli Śląska? Wtedy będzie łodziofobia? Odmienność zawsze będzie wzbudzać niechętne reakcje - to jest biologia i tego się nie zmieni. Niezależnie, czy będzie to inny kolor skóry, burka czy maska smoka na twarzy.
      • Gość: WK Re: Islamofobia we Wrocławiu? IP: 156.17.73.* 07.07.11, 10:29
        Podobnie różne komentarze wzbudzaliby krakowiacy lub górale w strojach ludowych, skoczek narciarski w kombinezonie, albo dziewczyna w bikini. Inność zawsze budzi różne reakcje, różne - czyli obojętne lub pozytywne, lub negatywne. Ideałem nauczyciela-ideologa z XIV byłoby zapewne społeczeństwo łagrowe, gdzie każdy boi się podnieść wzrok na innych a poza tym ma ich gdzieś walcząc tylko o przeżycie.
        Już sama podstawa badań - książka, w której rasizm jest przypisany wyłącznie białym na odległość śmierdzi lewactwem.
      • zetkaf Re: Islamofobia we Wrocławiu? 07.07.11, 11:22
        > Proponuję, żeby jakiś dziennikarz GW przebrał się w rytualny strój Majów i para
        > dował na ulicy.
        Ale czemu DZIENNIKARZ GW ma sie przebrac w rytualny stroj? Czy to on mowi o islamofobii? To slowo pojawia sie tylko raz - w przytoczonych slowach organizatorow projektu.
        I tak organizatorzy, choc chcieli dobrze, narazili na smiesznosc caly projekt, a sami wyszli na oszolomstwo. Oszolomstwo nie sprzyja promocji zadnych idei...
      • wezyronly Re: Islamofobia we Wrocławiu? 08.07.11, 13:57
        Drogi wielki czarowniku, od razu widać, że jesteś z zaściankowej Polski. Pojedź sobie na zachód i będziesz przerażony ilością odmienności wszelkiej i reakcją ludzi na na nią.
    • three-gun-max Budujące :) 07.07.11, 10:25
      Okazuje się, że w Polsce mieszkają jeszcze normalni ludzie, którzy nie chcą tu akcji typu palenie przedmieść przez imigrantów.
      A dzieci z tego lo podrosną i się szybko wyleczą z tolerancji.
    • map4 Re: Eksperyment licealistów - smutna lekcja nieto 07.07.11, 10:27
      kalam07 napisał:

      > Dziennikarze zacznijcie się myć.

      Dziennikarze piszą to, co się sprzedaje. Misją środków masowego przekazu dziś nie jest informowanie, tylko sprzedawanie reklam. Jest popyt na terrorystów, to się ich z każdego araba robi ...

      Kiedy USA już zbankrutują, to amerykanie zaczną zastanawiać się dlaczego. Wpadną na pomysł, że to wina kosztownej wojmy z terroryzmem. Prawdziwy powód, czyli dziesięciolecia życia ponad stan pójdzie w kąt. Fakt, że talibowie w Afganistanie zostali powołani do życia przez CIA dla szkodzenia sowietom pójdzie w kąt. Fakt, że Usama Ibn Ladin uczył się terrorystycznego rzemiosła od amerykańskich specjalistów w obozach utrzymywanych przez ISI, czyli pakistańskie służby specjalne, pójdzie w kąt.

      Arab to terrorysta. To proste.
      A tak naprawdę chodzi o to, żeby amerykanie nie powywieszali swoich polityków na suchych gałęziach. Bankructwa USA nie mogą być winni lokalni amerykańscy politycy, winę łatwiej zwalić na Afganistan i Talibów.

      Brawo dla uczniów czternastki.

      Oczywiście do głosu w eksperymencie doszli tylko ci, którzy negatywnie reagowali. Ci, którym obcy zwisają po prostu poszli bez zaczepiania przebierańców dalej. A szkoda, bo trzeba ich byłoby popytać, żeby dostać w miarę obiektywny obraz tolerancji/nietolerancji wrocławian.

      Pani Stanisława z jej handlem narządami to hicior. Macie przypadkiem gdzieś nagranie mp3 jej hm.... wypowiedzi ?
    • Gość: fdsa Re: Eksperyment licealistów - smutna lekcja nieto IP: *.dynamic.chello.pl 07.07.11, 10:39
      > Przecież TO MEDIA LANSUJA WIZERUNEK ARABA TERRORYSTY Z KARABINEM !!! I
      > CZARNEGO SOMALIJCZYKA PIRATA I MORDERCE!!!

      otóż to, nic dodać, nic ująć.

    • Gość: tolerancyjny Re: Eksperyment licealistów - smutna lekcja nieto IP: *.ssp.dialog.net.pl 07.07.11, 10:53
      Nietolerancja? To pojedź do muzułmańskiego kraju i spróbuj chodzić z odsłoniętą głową i w krótkich spodenkach. Albo powieś sobie krzyż na piersi. Więzienie masz jak w banku, a nie wiadomo, czy nie zamordują. Taka tam jest tolerancja. A jak widzę gościa (gościówę) w tych ichnich szmatach, to nie wiem, czy pod spodem nie ma jakiejś bomby przygotowanej do odpalenia. Ja się ich po prostu boję. Islam to religia nienawiści.
      • ren-and Re: Eksperyment licealistów - smutna lekcja nieto 07.07.11, 11:11
        > Islam to religia nienawiści.

        To lekka przesada. Islam jest taki jak go media opisują.

        Chrześcijanie parę(set) lat temu wyrzynali wszystko, co w Boga (tego jednego prawdziwego) nie wierzy. Ale podrośliśmy, dojrzeliśmy i w końcu biały człowiek doszedł do wniosku ze niezależnie od wyznania lepszy biznes to produkować i sprzedawać broń, a co za tym idzie pozwolić się wyrzynać innym (najlepiej nawzajem). Teraz biały człowiek zobaczył, co uczynił i poszedł po rozum do głowy. Teraz produkuje i sprzedaje broń dla misji pokojowych, pilnując żeby ci, co się obecnie wyrzynają nie wyrżnęli się całkowicie, bo nie będzie, komu sprzedawać broni...
      • Gość: 1 Re: Eksperyment licealistów - smutna lekcja nieto IP: 94.42.104.* 07.07.11, 11:17
        uzasadnij
        • ren-and Re: Eksperyment licealistów - smutna lekcja nieto 07.07.11, 11:29
          uzasadnij co?

          nie bylo wypraw krzyzowych ktore wyprwiane byly w imie religii?

          zachod /Ameryka nie placi za lub zarabia na (wzglednie od punktu widzenia) wywolywaniu wojen? (patrz najnowsze doniesienia o tym jak to niemcy ichnie czolgi Leopardy 2 do tak pokojowo nastawionego rezimu arabii saudyjskiej sprzedaja?

          ile bylo "Blitzkriegow" po zakonczeniu 2 WS na tle kulturowo-religijno-politycznym??
          1) Korea
          2) Wietnam
          3) Kryzys Kubanski
          4) Inwazja w zatoce swin
          5) Afganistan
          .
          .
          .
          6) Przewroty na tle kulturowo-religijnym na bliskim wschodzie
          7) Wojna Izraelsko-Palestynska
          8) Balkany
          9) Irak
          10) Somalia
          11) Irak2
          12) Libia, Bahrajn + bliski wschod dzisiaj
          i tak bedzie dalej...

          kraje islamu sa rownie tolerancyjne i rozwiniete jak kraje starego kontynentu?

          co ci uzasadnic?
          • Gość: Raf Re: Eksperyment licealistów - smutna lekcja nieto IP: *.static.korbank.pl 07.07.11, 12:10
            > nie bylo wypraw krzyzowych ktore wyprwiane byly w imie religii?

            Ale co ma wyprawa krzyżowa do "wyrzynania wszystkiego co niechrześcijańskie"? Czy wyprawa Piłsudskiego przeciw bolszewikom była "wyrzynaniem wszystkiego co niepolskie"?
            • zetkaf Re: Eksperyment licealistów - smutna lekcja nieto 07.07.11, 22:52
              > > nie bylo wypraw krzyzowych ktore wyprwiane byly w imie religii?
              > Ale co ma wyprawa krzyżowa do "wyrzynania wszystkiego co niechrześcijańskie"?
              A czym innym byla?
      • Gość: tantus Re: Eksperyment licealistów - smutna lekcja nieto IP: *.pwrnet.pwr.wroc.pl 07.07.11, 11:22
        Islam to religia jak każda inna. Chrześcijanie też kiedyś napadali na innowierców i ich wyżynali... przepraszam, nawracali. Na szczęście Europejczycy zaczęli się sekularyzować, nauczyli się tolerancji i dziś już nie ma o tym mowy. A że niektóre kraje islamskie z tego jeszcze nie wyrosły, to już zupełnie inna sprawa.
        • Gość: Raf Re: Eksperyment licealistów - smutna lekcja nieto IP: *.static.korbank.pl 07.07.11, 12:13
          Islam to religia jak każda inna. Chrześcijanie też kiedyś napadali na innowierców i ich wyżynali... przepraszam, nawracali. Na szczęście Europejczycy zaczęli się sekularyzować, nauczyli się tolerancji i dziś już nie ma o tym mowy.

          Chciałeś powiedzieć:

          Europejczycy zaczęli się sekularyzować i zaczęli mordować wierzących, kułaków, kapitalistów, Zydow, Cyganow etc. Najwieksze zbrodnie popelniono juz po sekularyzacji.
          • tocqueville Re: Eksperyment licealistów - smutna lekcja nieto 07.07.11, 14:00
            Europejczycy zaczęli się sekularyzować i zaczęli mordować wierzących, kułaków, kapitalistów, Zydow, Cyganow etc. Najwieksze zbrodnie popelniono juz po sekularyzacji.

            10/10 !

            zaraz się okaże że Stalin był wierzącym katolikiem, a Hitler zakamuflowanym duchownym
            • Gość: eleonora Re: Eksperyment licealistów - smutna lekcja nieto IP: *.opera-mini.net 07.07.11, 16:34
              Wypier... trollu na forum dla trolli akademickich!
              • janek.it Re: Eksperyment licealistów - smutna lekcja nieto 07.07.11, 17:23
                I wylazła słoma z butów.
                Trochę kultury, dzieciaku.
      • zetkaf Re: Eksperyment licealistów - smutna lekcja nieto 07.07.11, 11:30
        > Nietolerancja? To pojedź do muzułmańskiego kraju i spróbuj chodzić z odsłoniętą
        > głową i w krótkich spodenkach.
        I co, z tego powodu my mamy pokazac, ze jestesmy taka sama cholota jak oni? Takie podejscie moze prowadzic tylko do wojen...

        > Albo powieś sobie krzyż na piersi.
        Wiec skoro powiedziales do kraju muzulmanskiego, to ci pokaze zes glupcem. Gdybys wybral sobie jakies specyficzne, moze bys mial racje. Ja znam chociazby Egipt. W Kairze oficjalnie jest cala dzielnica chrzescijan (a wlasciwie: DWIE), ktorzy krzyz maja WYTATUOWANY na ciele. I nikt im nic z tego powodu nie robi. W Maroku tez nic nie robia za bycie chrzescijaninem, w Tunezji...

        >Taka tam jest tolerancja.
        Tak sie klamstwem szerzy nienawisc...

        > ak widzę gościa (gościówę) w tych ichnich szmatach, to nie wiem, czy pod spodem
        > nie ma jakiejś bomby przygotowanej do odpalenia.
        A jak widzisz normalnie ubranego europejczyka, to wiesz, czy nie ma przypadkiem gnata albo bomby? Chociazby w plecaku/torebce (kobieta). Albo gnata?

        > Islam to religia nienawiści.
        W prawdziwym islamie jest tyle samo nienawisci, co w nowotestamentowanym chrzescijanstwie. Islam nie kaze zabijac - podobnie jak nie katolicyzm organizowal swiete wojny (takze przeciw Polsce - przypomne ci chociazby rok 1410). Ekstremisci "islamscy" maja tyle zwiazanego z islamem, co z Biblia ma wspolnego najpopularniejsza (wbrew statystykom) religia w Polsce - katolstwo (nie mylic z katolicyzmem ;)
        • sothink Re: Eksperyment licealistów - smutna lekcja nieto 07.07.11, 14:31
          www.tvp.info/informacje/swiat/egipt-muzulmanie-zaatakowali-koptow
          "4:101 A kiedy przebiegacie ziemię, to nie jest dla was grzechem skrócić nieco modlitwę, jeśli się obawiacie, że zagrożą wam ci, którzy nie wierzą. Zaprawdę, niewierni są dla was wrogiem jawnym!"
          • zetkaf Re: Eksperyment licealistów - smutna lekcja nieto 07.07.11, 23:00
            > www.tvp.info/informacje/swiat/egipt-muzulmanie-zaatakowali-koptow
            No i z podanego przez ciebie zrodla:
            "Koptowie, którzy stanowią niespełna 10 proc. przeszło 80-milionowej ludności Egiptu, generalnie żyją w pokoju z muzułmanami, lecz niekiedy padają ofiarą przemocy z ich strony. "
            Czyli w porownaniu ze stosunkami fanow Slaska i Lecha, to jednak Egipt jest spokojniejszym krajem... o ile akurat nie przechodzi rewolucji ;)
            • sothink Re: Eksperyment licealistów - smutna lekcja nieto 08.07.11, 02:06
              religie.wiara.pl/doc/746664.10-Koptow-zabitych-w-Kairze
              ilu kibiców lecha, śląska zginęło? ilu kibiców podpaliło domy kibiców przeciwnej drużyny chory człowieku?
              • zetkaf Re: Eksperyment licealistów - smutna lekcja nieto 08.07.11, 09:22
                > ilu kibiców lecha, śląska zginęło? ilu kibiców podpaliło domy kibiców przeciwne
                > j drużyny chory człowieku?
                Ale przeciez mowie, ze to co sie dzieje teraz w Kairze, to anomalia. Poczytaj wiecej, zaraz sie dowiesz, ilu muzulmanow sprali inni muzulmanie, i co, to jest dyskryminacja muzulmanow? Nie, to jest wojna, rzez i rabanka, i tylko szuka sie powodu, zeby komus spuscic lomot. Bo mial krzyz na nadgarsku, bo burka byla niedopieta - a tak naprawde bo wyplaty nie dostalem, itp. Ot, cos podobnego jak w Niemczech tuz przed II WS...
                A moze wez pod uwage statystyki z ostatnich 10 lat w Kairze? I co, ilu zabitych?
    • tocqueville Re: Eksperyment licealistów - smutna lekcja nieto 07.07.11, 11:24

      to trochę tak, ze w Polsce ludzie jeszcze nie boją się mówić co myślą, szczególnie starsze osoby, bo PPP jeszcze do nich nie dotarł

      natomiast za Zachodzie, wielu czuje to samo co w Polsce, ale tego nie wyraża, bo PPP już się tam zakorzenił - ale poczekajcie - jak opadną odgórnie stanowione "konwenanse" - ta niechęć na Zachodzie też się ujawni, a skutki będą bardziej brutalne niż u nas
    • kklement Ludzie po prostu po swojemu, ale trafnie... 07.07.11, 11:25
      ... koncypują, że niezasymilowani imigranci = problemy. Ja jestem nietolerancyjny i nic tego nie zmieni. Nasza zachodnia, europejska cywilizacja jest najlepszą, jaką stworzyła ludzkość i dzicz z Trzeciego Świata przybywając do naszego świata niech się adaptuje, albo niech wraca do siebie. Tolerancja prowadzi do sytuacji jak w UK, gdzie muzułmanie burzą się, gdy do autobusu wsiada niewidomy z psem przewodnikiem, bo dla muzułmanów pies jest zwierzęciem nieczystym. Jak jestem w Egipcie to nie paraduję w koszulce z krzyżem templariuszy i napisem "Deus le volt" (widziałem taką w sklepie internetowym i zamierzam ją sobie kupić), więc niech nikt mi tu nie łazi po Wrocławiu w burce, bo burka to symbol tego islamu, który morduje za oglądanie telewizji, granie w piłkę, picie piwa i edukację dziewcząt.
      • Gość: skrzypce1 Wlozono przyslowiowy kij do mrowiska IP: *.hsd1.fl.comcast.net 07.07.11, 11:35
        I co dalej? Czy na przebierancach eksperyment sie zakonczyl? Czy wyciagnieto z tej "podrozy" jakies wnioski? Oczywiscie, ze nie mam na mysli kilku przestraszonych uczniow XIV LO. Jak sie powiedzialo A to trzeba powiedziec B. Czekam na ciag dalszy historii o wkladaniu kija w mrowisko.
      • zetkaf Re: Ludzie po prostu po swojemu, ale trafnie... 07.07.11, 11:43
        > ny i nic tego nie zmieni. Nasza zachodnia, europejska cywilizacja jest najlepsz
        > ą, jaką stworzyła ludzkość i dzicz z Trzeciego Świata przybywając do naszego św
        > iata niech się adaptuje
        jak na razie to ty zaadoptowales sie do ichniego systemu liczenia, i na nim tez bazuje cala ta swietna europejska cywilizacja. Wiele innych rzeczy zawdzieczasz tej dziczy z trzeciego swiata, i nie wywyzszaj sie nad nich, bo bez nich dalej bys liczyl na palcach, a o komputerach i internecie bys nigdy nie uslyszal..

        > bo burka to symbol tego islamu,
        dla ciebie... dla mnie to taki sam kawalek szmaty, jak jeansy ktore nosisz.
        Sa kraje w ktorych nosi sie burki, a wiekszosc wierzy w islam, a nie quasi-islam...
        • Gość: qwerty Re: Ludzie po prostu po swojemu, ale trafnie... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 07.07.11, 13:27
          Te cyfry są tak samo arabskie jak europejskie. Arabskimi nazywa się je tylko dlatego, że poczatkowo w Europie podobnych używali jedynie arabscy kupcy. Oryginalnie wymyślono je (a w zasadzie nie same cyfry w kształcie jakie znamy a raczej kocept odmiennych znaków dla zera i dziewięciu cyfr) w Indiach. Stamtąd podpie..yli je Arabowie, a Europejczycy po zdobyciu Andaluzji i bibliotek (np. w Kordobie) podpie..yli je Arabom. Zresztą to Europejczycy nadali im ostateczny kształt. W krajach arabskich używa się innych cyfr.
          • zetkaf Re: Ludzie po prostu po swojemu, ale trafnie... 07.07.11, 23:05
            > Te cyfry są tak samo arabskie jak europejskie.
            A co w nich z europejskosci? Ksztalty masz na pewno arabskie...

            > atego, że poczatkowo w Europie podobnych używali jedynie arabscy kupcy.
            Dodajmy, ze wczesniej uzywali ich u siebie. Ze nauka pisania to w handlu umiejetnosc uzyteczna akurat, to potem podchwycili je kupcy europejscy - ale ciezko tu mowic o liczbach europejskich.

            > Oryginalnie wymyślono je (a w zasadzie nie same cyfry w kształcie jakie znamy a raczej
            > kocept odmiennych znaków dla zera i dziewięciu cyfr) w Indiach.
            Czyli jakby nie bylo, wspaniala kultura europejska wcale nie jest taka wspaniala, i nie poradzilaby sobie bez kultur trzeciego swiata?

            > Zresztą to Europejczycy nadali im ostateczny kształt.
            To jakby mowic, ze Polacy wymyslili samochod, bo to oni nadali ostateczny ksztalt jednemu z popularniejszych polskich samochodow ;)

            > W krajach arabskich używa się innych cyfr.
            Co rozumiesz pod pojeciem "innych cyfr"? Roznice w ksztaltach czesto sa mniejsze, niz w przypadku dwoch europejczykow piszacych innym charakterem pisma, niz w dwoch skrajnie roznych czcionkach europejskich, itp. A ze nasza 5 oznacza tam 0 i odwrotnie ... szczegol ;)
            • kklement Ty tylko o tych cyferkach... 07.07.11, 23:36
              Sorry, ale prawisz banały, bo o pochodzeniu cyfr używanych w naszym kręgu cywlizacyjnym wiedzą już małe dzieci. Tylko co z tego wynika to już nie przeanalizujesz.

              Tysiąc lat temu cywilizacyjnie Arabowie byli przed nami. Dlaczego ? Ano dlatego, że mieli - jako naród handlujący i podbijający - dostęp do osiągnięć cywilizacyjnych Orientu i jednocześnie do spuścizny śródziemnomorskiego antyku. Poza tym natenczas byli mimo prowadzenia podbojów dość tolerancyjni, zwłaszcza dla innych Ludów Księgi, czyli chrześcijan i żydów.

              Niestety, w miarę upływu wieków islam przestał być arabską Wunderwaffe, ułatwiającą ekspansję, a stawał się powoli kotwicą trzymającą świat arabski - i nie tylko - w Średniowieczu. W samej istocie islamu tkwią elementy uniemożliwiające modernizację świata islamskiego. Chociażby to, że islam nie dopuszcza istnienia państwa świeckiego. Jeśli istnieją takowe państwa arabskie to tylko dlatego, że rządzą nimi "źli" (w sensie odstępstwa od wiary) muzułmanie. Co gorsza islam nie tylko blokuje reformę samego siebie, ale konserwuje plemienne obyczaje nie mające z islamem ścisłego związku, a które nie pasują do współczesnego świata.
              • zetkaf Re: Ty tylko o tych cyferkach... 08.07.11, 09:32
                > Sorry, ale prawisz banały, bo o pochodzeniu cyfr używanych w naszym kręgu cywli
                > zacyjnym wiedzą już małe dzieci.
                No i widac, ze polowa dzieci zapomina o tym, gdy dorosna, i potem prawia wielkie mity o wspanialosci europejskiej kultury. A zapominaja, ze ta kultura nie tylko cyferki zawdziecza "trzeciemu" swiatu i wygladalaby znacznie ubozej, gdyby nie wynalazki zawlaszczone od "trzeciego swiata". Jakby ta kultura rozwiktla bez np. pieniedzy?

                > Niestety, w miarę upływu wieków islam przestał być arabską Wunderwaffe
                taaa? Widzialem juz w kilku artykulach, ze wlasnie islam jest najliczniejsza religia obecnie, Arabow ponownie mozesz spotkac w calym swiecie i staja sie tak dominujaca grupa, ze lokalne wladze maja problem jak sobie z nimi radzic (vide: Francja). Pytanie, czy to, co uwazasz za slabosci islamu nie sprawilo, ze przetrwal, troche przybiedowal, a teraz preznie sie rozwija, czego nie mozna powiedziec np. o religii katolickiej, od ktorej obecnie jest silny odwrot. Czemu? Bo szybki rozrost doprowadzil do nadmiernej pychy i nabrania w swoje szeregi duzych ilosci "elementu".

                > ie tylko blokuje reformę samego siebie, ale konserwuje plemienne obyczaje nie m
                > ające z islamem ścisłego związku, a które nie pasują do współczesnego świata.
                A chrzescijanstwo niby nie? Co prawda juz nie blokuja nauki jako takiej (choc i tu zdarzaja sie kontrowersje), tak w kwestii obyczajow spolecznych nakazuje zachowania wrecz sredniowieczne, nieadekwatne do panujacego stylu zycia. Jedynie na obszarach, gdzie scieraja sie ze soba religie (np. wlasnie w Egipcie) wierni wciaz zyja w sposob zgodny z tradycja...
    • Gość: korkociąg W następnym eksperymencie Harłukowicz z szalikiem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.07.11, 11:28
      Legii Warszawa albo Lecha Poznań na szyi będzie spacerował po Oporowskiej, aby udowodnić, jakich to wstętnych kiboli ma Wrocław.


      ----
      Nie jestem tolerancyjny i proszę to uszanować!
    • rafaello_333 Eksperyment licealistów - smutna lekcja nietole... 07.07.11, 11:38
      Z artykułu wyraźnie wynika, że ci przechodnie tylko do Arabów się czepiali. Tych przebranych za Hindusów, Żydów i Cyganów nie czepiali się. Więc artykuł potwierdza, że Polacy są tolerancyjni, a Arabowie są po prostu realnym zagrożeniem w Europie.
      • ren-and Re: Eksperyment licealistów - smutna lekcja nieto 07.07.11, 11:41
        bardzo tresciwa obrerwacja wnioskow!
        ;D
      • zetkaf Re: Eksperyment licealistów - smutna lekcja nieto 07.07.11, 11:46
        > Tych przebranych za Hindusów, Żydów i Cyganów nie czepiali się.
        Tak, bo cyganow i zydow to sie w naszym kraju kocha. Zwlaszcza, gdy "chwalimy sie", ze krajem rzadza Zydzi ;)


        > a Arabowie są po prostu realnym zagrożeniem w Europie.
        Aha, a jak jutro CIEBIE zaczna wytykac palcem, to bedzie dowod, ze jestes realnym zagrozeniem? Chyba ci troche szwankuje ta czesc mozgu, ktora odpowiada za logike. Co najwyzej artykul moze byc dowodem, ze POSTRZEGAMY Arabow jako zagrozenie.
        • nieocenzurowany88 Re: Eksperyment licealistów - smutna lekcja nieto 07.07.11, 13:46
          Jeżeli nie dostrzegasz problemu Arabów to idź najpierw przejdź się wieczorem po muzłmańskiej dzielnicy jakiegoś francuskiego miasta i potem dopiero siadaj i pieprz głupoty przed monitorem o tolerancji, bo widać, że nie miałeś chyba do czynienia z arabami.
          • sverir Re: Eksperyment licealistów - smutna lekcja nieto 07.07.11, 14:32
            A może Ty zanim zaczniesz pieprzyć głupoty przestaniesz używać słów: Arab i muzułmanin jako synonimów? Może też w ramach intelektualnej rozgrzewki wskażesz zależność pomiędzy islamem a życiem w muzułmańskiej dzielnicy albo pomiędzy byciem Arabem a życiem w arabskiej dzielnicy?
            • rafaello_333 Re: Eksperyment licealistów - smutna lekcja nieto 07.07.11, 15:22
              Czytałem książkę Polaka służącego w Legii Cudzoziemskiej. Legia ma bazę szkoleniową w pobliżu Marsylii. Dowódcy zabraniają legionistom chodzić samemu po Marsylii, bo muzułmanie uwielbiają bawić się w spuszczanie im wpierd*.
              • sverir Re: Eksperyment licealistów - smutna lekcja nieto 07.07.11, 15:45
                Dlaczego muzułmanie uwielbiają bawić się w spuszczanie wpie...wyłącznie legionistom, a nie wszystkim Francuzom? I czy ta zabawa ma związek z religią, czy może z opinią o Legii wśród muzułmanów z Maghrebu?
                • rafaello_333 Re: Eksperyment licealistów - smutna lekcja nieto 07.07.11, 15:56
                  Czyli jak Polak, Rosjanin albo Norweg dzisiaj przyjedzie do Niemiec, to też ma prawo polować na żołnierzy Bundeswehry? Super rozumowanie.
                  • sverir Re: Eksperyment licealistów - smutna lekcja nieto 07.07.11, 17:57
                    Pomijając fakt, że muzułmanin to nie narodowość (zatem pozbawione sensu jest pytanie o Polaka, Rosjanina albo Norwega), to nigdzie nie napisałem, że ktokolwiek ma prawo polować na kogokolwiek. Zwróciłem tylko uwagę, że jeżeli muzułmanie polują wyłącznie na legionistów, to przyczyn nie należy szukać w wyznawanej przez muzułmanów religii, a raczej wśród samych legionistów. Tym bardziej, że w Legii służy wielu muzułmanów i raczej nie polują na towarzyszy broni.
                • zetkaf Re: Eksperyment licealistów - smutna lekcja nieto 07.07.11, 22:57
                  > Dlaczego muzułmanie uwielbiają bawić się w spuszczanie wpie...wyłącznie legioni
                  > stom, a nie wszystkim Francuzom? I czy ta zabawa ma związek z religią, czy może
                  > z opinią o Legii wśród muzułmanów z Maghrebu?
                  Moze jeszcze warto poszukac, czemu w Maroku obowiazuje zakaz wchodzenia innowiercow do meczetow? To wcale nie o innowiercow jako takich chodzilo, a wlasnie o legionistow...
          • zetkaf Re: Eksperyment licealistów - smutna lekcja nieto 07.07.11, 22:55
            > Jeżeli nie dostrzegasz problemu Arabów to idź najpierw przejdź się wieczorem po
            > muzłmańskiej dzielnicy jakiegoś francuskiego miasta
            poznalem problem u zrodla, chodzilem po muzulmanskich miastach. Oczywiscie, wszedzie znajdzie sie cholota, i wlasnie dlatego o Polsce mowi sie ze jest nietolerancyjna - mniejszosc szarga opinie wiekszosci...
            • sothink Re: Eksperyment licealistów - smutna lekcja nieto 08.07.11, 02:09
              "Islam ma religijne, polityczne, ekonomiczne oraz militarne komponenty. Komponnet religijny jest podstawą dla wszystkich innych komponentów. Islamizacja następuje, kiedy w danym kraje jest wystarczająco dużo muzułmanów, aby zaczęli się domagać swoich tak zwanych "praw religijnych". Kiedy poprawne politycznie i multikulturalne społeczeństwa zgadzają się na "rozsądne" muzułmańskie żądania o ich "prawa religijne", po cichu przechodzą także pozostałe komponenty. Tak właśnie to działa: (Źródło danych procentowych - CIA: The World Fact Book (2007)).

              Dopóki populacja muzułmanów pozostaje w okolicach 1%, są oni postrzegani jako miłująca pokoj mniejszość. W artykułach prasowych, filmach podkreślana jest ich barwna odmienność:

              USA
              • zetkaf Re: Eksperyment licealistów - smutna lekcja nieto 08.07.11, 09:40
                > W zakresie 2% do 3% muzułmanie zaczynają odróżniać się od innych mniejszości. Z
                > aczynają być widoczni jako członkowie gangów ulicznych iw wiezieniach. Pojawiaj
                > ą się pierwsze symptomy nadużywania środków z pomocy społecznej.
                Wiesz, przypomina mi to reportaze o Polakach jezdzacych do Irlandii. Najpierw byli grzeczni nawet ci co wczesniej kradli w Polsce, bo wiedzieli, ze jak ich zlapia na kradziezy, to grozi im wywozka ze Zlotej Irlandii. Potem nagle zaczal sie problem, bo zaczeli sie pojawiac oszusci obiecujacy prace, zlodzieje tez zaczeli wyjezdzac do Irlandii. W Niemczech przez dlugi czas tez mielismy zle opinie... Po prostu, za bogactwem zawsze dazyli poszukiwacze skarbow, grupa najbardziej ukierunkowana na latwa kase, kosztem wszelkich lajdactw.

                > Naciskają na wprowadzenie żywności halal (czystego wg. islamskich standardów)
                wiesz, w Atenach tez jest polska dzielnica, polski pub...

                > Powyżej 40% można się spodziwać regularnych masakr i ataków terrorystycznych.
                Wiesz, 40% i wzwyz, to przestajemy mowic o mniejszosci, mowimy o rownoprawnych czlonkach kraju. Wiesz, tzw. kraje arabskie tez kiedys nie byly arabskie, podobnie jak europejskie kraje chrzescijanskie byly kiedys poganskie. Ot, po prostu zwolennicy nowej ideii przekonali wystarczajaca wiekszosc i wprowadzili nowy system. Podobnie jak 20 lat temu zwolennicy demokracji wyparli komune z Polski ;)
                Co do metod - no coz, Etiopia i kraje okoliczne to raczej prymitywne kraje, i tam lokalne wojenki sa na porzadku dziennym. Wiec nie tylko Arabi sie tam tluka...

                > Bangladesz
                • sothink Re: Eksperyment licealistów - smutna lekcja nieto 08.07.11, 12:34
                  Polacy w Irlandii nie podpalają samochodów, nie wysadzają ludzi w metrze, ani nie mordują swoich córek z powodów religijnych.

                  www.europa21.pl/wiadomosc/11886-Piotr_Stanczak_wolal_smierc_od_przejscia_na_islam
                  wiadomosci.monasterujkowice.pl/?p=3758
                  • zetkaf Re: Eksperyment licealistów - smutna lekcja nieto 09.07.11, 17:53
                    > Polacy w Irlandii nie podpalają samochodów, nie wysadzają ludzi w metrze,
                    Och, ach, tylko ciut lepsi jestesmy... jednak nie powiesz, ze wsrod Polakow w Irlandii nie ma przestepcow?
    • cycero_spqr Eksperyment licealistów - smutna lekcja nietole... 07.07.11, 12:11
      Ja proponuję inny eksperyment dla tych dzieciaczków:
      - spędźcie proszę 5 dni w Bochum Uecknedorf, albo w Dusiburgu;
      - spędźcie proszę 5 dni w London Seven Sisters, albo w innych dzielnicach północno-wschodniego Lodnynu;
      - spędźcie 5 dni na przedmieściach Paryża;
      - spędźcie 5 dni w marokańskiej dzielnicy Brukseli;
      - spędźcie 5 dni w Berlinie na Kreuzbergu;
      - no wisieńka na tort - pojedźcie na indywidualny trip do Arabii Saudyjskiej, Sudanu, Kenii, Maroka czy Afganistanu i zachowujcie się normalnie jak w Europie, we Wrocławiu - dajcie np. buziaka swojej dziweczynie na spacerze.
      Wtedy dzieciaczki napiszcie artykuł o tolerancji i kulturowych odmiennościach. Bo na razie to jesteście cienkimi leszczami, którzy nic nie wiedzą o świecie.
      • urko70 Re: Eksperyment licealistów - smutna lekcja nieto 07.07.11, 13:15
        cycero_spqr napisał:

        > Ja proponuję inny eksperyment dla tych dzieciaczków:
        > - spędźcie proszę 5 dni w Bochum Uecknedorf, albo w Dusiburgu;
        > - spędźcie proszę 5 dni w London Seven Sisters, albo w innych dzielnicach półno
        > cno-wschodniego Lodnynu;
        > - spędźcie 5 dni na przedmieściach Paryża;
        > - spędźcie 5 dni w marokańskiej dzielnicy Brukseli;
        > - spędźcie 5 dni w Berlinie na Kreuzbergu;
        > - no wisieńka na tort - pojedźcie na indywidualny trip do Arabii Saudyjskiej, S
        > udanu, Kenii, Maroka czy Afganistanu i zachowujcie się normalnie jak w Europie,
        > we Wrocławiu - dajcie np. buziaka swojej dziweczynie na spacerze.
        > Wtedy dzieciaczki napiszcie artykuł o tolerancji i kulturowych odmiennościach.
        > Bo na razie to jesteście cienkimi leszczami, którzy nic nie wiedzą o świecie.

        To, że dzieci dają się podpuszczać to cóż w tym dziwnego?
        To, że PI (Pozyteczni Idioci) nadal funkcjionują i to w kadrze nauczycielskiej to już poważniejszy problem.
        • Gość: Otwórz oczy Re: Eksperyment licealistów - smutna lekcja nieto IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.07.11, 11:45
          Jako wisienkę na torcie wymieniasz kraje islamskie, łamiące prawa człowieka - a przecież demokracja szczyci się poszanowaniem tych praw, Polska nie jest Sudanem, Afganistanem, itp, i dzięki Bogu za to. Obrażanie i ataki na ludzi spowodowane wyłącznie ich odmiennością kulturowa, światopoglądową lub wyznaniową jest niedopuszczalne. Nie chcemy żyć w systemie totalitarnym, to już było.
          • urko70 Re: Eksperyment licealistów - smutna lekcja nieto 08.07.11, 14:32
            Gość portalu: Otwórz oczy napisał(a):

            > Jako wisienkę na torcie wymieniasz kraje islamskie, łamiące prawa człowieka - a
            > przecież demokracja szczyci się poszanowaniem tych praw, Polska nie jest Sudan
            > em, Afganistanem, itp, i dzięki Bogu za to. Obrażanie i ataki na ludzi spowodow
            > ane wyłącznie ich odmiennością kulturowa, światopoglądową lub wyznaniową jest n
            > iedopuszczalne. Nie chcemy żyć w systemie totalitarnym, to już było.

            Z tego co widzę to odpowiadasz na mojego posta, wskaż proszę odnośnie czego dokładnie bo nie bardzo rozumiem.

            A co do samej Twojej wypowiedzi to powiem tak: są tu dwie kwestie, pierwsza to zwykłe reakcje na coś/kogoś innego i druga to rekacja podjudzona na dane osoby uwzględniająca wiedzę nt ich zachowań w krajach, w których jest tych ludzi coraz więcej vide UK, Francja, Niemcy.
      • Gość: Maja Re: Eksperyment licealistów - smutna lekcja nieto IP: *.dynamic.chello.pl 07.07.11, 22:10
        Tu nie chodziło o wiedzę jaką licealiści posiadali na temat różnych religii i narodów. Tu chodziło o poznanie, doznanie reakcji Polaków na ludzi, którzy ze względu na kulturę i religię różnią się od nas pod względem światopoglądu oraz sposobu ubierania się. Chyba nie zrozumiałeś sensu badania ;) Gdyby mieli się dowiedzieć czegoś o :Bochum Uecknedorf, Dusiburgu, London Seven Sisters, Paryżu, Brukseli, Berlinie, Kenii, Maroko, Afganistanie to by tam pojechali. Ty to chyba prywatnym odrzutowcem latasz a jedyne miejsce jakiego nie poznałeś to własna głupota.
      • Gość: soneczko Re: Eksperyment licealistów - smutna lekcja nieto IP: *.bb.sky.com 08.07.11, 20:03
        no ale o co ci chodzi? co przez to chcesz powiedziec?
      • Gość: zuza Re: Eksperyment licealistów - smutna lekcja nieto IP: *.warszawa.vectranet.pl 29.03.12, 16:04
        Mieszkałam ponad rok w Seven Sisters i NIGDY nie spotkałam się z przejawami nietolerancji
    • krasnaladamu narażanie dzieci 07.07.11, 12:11
      Czy dobrze zrozumiałem, że to była akcja typu: "Drogie, nieletnie, cudze dzieci, przebierzcie się i idźcie na miasto, dajcie się nawet napaść, ale nie przejmujcie się, bo damy wam nieletnią ochronę"?

      Co do nietolerancji... Dlaczego akurat za inne narodowości się przebrali? Dlaczego nie np. za dresiarzy? Bo mnie drażni m.in. widok chłopaczków z żelem we włosach. Sam bym chętnie coś złego o nich powiedział gazecie.

      Ja natomiast noszę taką brodę, że nieraz już na ulicy zaczepiali mnie nieznajomi i pytali, czy jestem rabinem lub muzułmaninem, jednak z żadną formą agresji się nie spotkałem.
    • nieocenzurowany88 W takim razie nie pozostało wam nic innego 07.07.11, 13:43
      Jak wybrać się na Bliski Wschód i pochodzić sobie z krzyżem po mieście:) Zobaczymy kto jest bardziej tolerancyjny, tylko przed wyjazdem pożegnajcie się z rodziną:) Co za banda pożytecznych idiotów. A co do reakcji Polaków widzę, że nie wszyscy są jednak za wprowadzeniem szariatu w Polsce, a na Zachodzie to tylko kwestia czasu.
      • sothink Re: W takim razie nie pozostało wam nic innego 07.07.11, 14:14
        dokładnie! polecam autorce tej inicjatywy przebrać się w mini i z krzyżem paradować po Arabii Saudyjskiej czy Iranie, wtedy autorka pozna faktyczny wymiar tolerancji. Jakoś nikt nie przyczepił się do Hindusów czy Żydów, to po prostu pokazuje że Polacy poznali na błędach Zachodu prawdziwe oblicze islamu, co bardzo mnie cieszy.
        • Gość: Kaja Re: W takim razie nie pozostało wam nic innego IP: *.adsl.inetia.pl 13.07.11, 19:26
          Akurat w Iranie jest dyktatura. Setki Irańczyków rocznie jest skazywanych na karę śmierci ze względów politycznych. To tak jakbyś miał pretensje do Białorusinów, że Łukaszenko aresztuje dziennikarzy i opozycjonistów.
          • urko70 Re: W takim razie nie pozostało wam nic innego 14.07.11, 10:47
            Gość portalu: Kaja napisał(a):

            > Akurat w Iranie jest dyktatura. Setki Irańczyków rocznie jest skazywanych na ka
            > rę śmierci ze względów politycznych. To tak jakbyś miał pretensje do Białorusin
            > ów, że Łukaszenko aresztuje dziennikarzy i opozycjonistów.

            Piszesz nie na temat.
        • Gość: zuza Re: W takim razie nie pozostało wam nic innego IP: *.warszawa.vectranet.pl 29.03.12, 16:09
          "A u was murzynów biją". Chyba chodzi o to, że mamy być cywilizowanym społeczeństwem, a nie prześcigać się z innymi krajami w tym, gdzie prędzej obcokrajowiec dostanie wpie...l na ulicy? Główny problem ludzi polega na tym, że boją się innych ludzi, zamiast uznać, że tak naprawdę to wszyscy jesteśmy tacy sami.
      • Gość: def Re: W takim razie nie pozostało wam nic innego IP: 212.160.172.* 07.07.11, 15:53
        a poza "a u was biją murzynów" to masz jakieś argumenty? panie bywały w arabskich dzielnicach francuskich miast?
      • Gość: p86 Re: W takim razie nie pozostało wam nic innego IP: *.dynamic.chello.pl 07.07.11, 16:00
        Rozumiem, że chodziłeś po Bliskim Wschodzie z krzyżem? By the way, co to znaczy Bliski Wschód? Bo na przykład w Syrii i w Libanie żyje bardzo wielu chrześcijan (w Libanie 40%).
        • sverir Re: W takim razie nie pozostało wam nic innego 07.07.11, 18:03
          Nie wspominając już o tym, że prezydentem Libanu może zostać wyłącznie chrześcijanin. Przedmówcy jednak mają sporo racji - w wielu krajach muzułmańskich (nie tylko arabskich) chrześcijanom nie żyje się najlepiej (zarzuty o bezczeszczenie Koranu, itp.). Z drugiej strony, dotyczy to głównie środowisk niewykształconej (w europejskim rozumieniu) biedoty, której - brzydko mówiąc - łatwiej wcisnąć ciemnotę. To jednak nie ma podstaw religijnych. Koran uznał chrześcijan i żydów (nawiasem mówiąc) za ludy księgi; wyznawcy tych religii nie będą zasmuceni.
      • Gość: gosc Re: W takim razie nie pozostało wam nic innego IP: *.aster.pl 07.07.11, 17:24
        Gorsza od nietolerancji jest ignorancja. Na Bliskich Wschodzie żyje wielu chrześcijan i mają się dobrze. Połowa Damaszku to chrześcijanie. Połowa ma wolne w piątek, połowa w niedzielę i nikt sobie włosów nie wyrywa.
        B.
      • elucidator Re: W takim razie nie pozostało wam nic innego 07.07.11, 22:16
        Zalezy gdzie na Bliskm Wschodzie. W polnocnej Afryce problemow na ogol nie ma.
      • zetkaf Re: W takim razie nie pozostało wam nic innego 07.07.11, 23:08
        > Jak wybrać się na Bliski Wschód i pochodzić sobie z krzyżem po mieście:)
        A czy eksperyment mial sie tyczyc tolerancji Arabow? Nie, mial sprawdzic tolerancje Wroclawian. I okazala sie marna. To, ze gdzie indziej bija katolikow (o ile bija) nie uprawnia nas do bicia Arabow.
        Btw, juz pisalem, przyklad Koptow (nie mow mi, ze w tym roku bija Koptow... tak samo tluka swoich, bo wcale nie sa swoi ;), pisalem, ze jak ktos sie kulturalnie zachowuje, to i turyscie przebacza krzyzyk na szyi (no, ale jak ktos w krotkim rekawku i krotkich spodenkach/miniowce dla kobiet wlizie do meczetu... to nie dziwota, ze zgorszenie, w Polsce tez w wielu miejscach uwaza sie to za chamstwo).
      • Gość: piotr Re: W takim razie nie pozostało wam nic innego IP: 80.54.62.* 08.07.11, 07:21
        tylko różnica jest taka, że tam nikt się nie obnosi ze swoją tolerancją, masz jasne zasady, albo zachowujesz się lub wyglądasz tak, jak oni chcą, albo zostaniesz ukarany, po drugie, nie trzeba być obcokrajowcem, żeby odczuć na swojej skórze co znaczy w polsce "tolerancja", wystarczy być troszkę inny niż reszta, mieć nadwagę, inny styl ubioru, jakąkolwiek wadę bądź chorobę widoczną na ciele.
        Także brawo za chwalenie zachowań krzywdzących ludzi. Tylko proszę uważać, bo jeśli ty jesteś piękny, młody i dobrze ubrany, nie znaczy, że twoje dziecko takie będzie i ciekawe jak się poczujesz, gdy ktoś jednym słowem zrani je tak, że nie będzie chciało wychodzić z domu?
        Chciałbym wierzyć, że takie zachowanie to cecha jakichś poszczególnych grup ludzi, jednak nienawiść do inności jest obecna w każdej grupie społecznej.
      • Gość: Myslacy88 Re: W takim razie nie pozostało wam nic innego IP: *.naklo.vectranet.pl 09.07.11, 13:25
        To złe że tam się tak dzieje? A radą na to jest taka sama postawa u nas? Mentalność Kalego.
        Karajmy za zachowania sprzeczne z naszą kulturą, nie za wygląd czy pochodzenie.
    • Gość: marjan Re: Eksperyment licealistów - smutna lekcja nieto IP: *.radiozet.pl 07.07.11, 14:45
      W 100% masz racje!!!!
      Dodam tylko, że proponuje tej dziewczynce co udawała hinduskę, niech przejdzie się po mieście arabskim z rozpuszczonymi włosami, niech bedzie sobą..
      • Gość: dośka Re: Eksperyment licealistów - smutna lekcja nieto IP: *.wroclaw.mm.pl 07.07.11, 14:55
        Wnioski wyciągnięto kuriozalne. Wyraźnie dziewczyna mówiła, ze większość nie zwracała na nią uwagi. Rozdmuchano wypowiedź paru osób i na tej podstawie udowodniono to, co sobie z góry założono. Czy jeżeli paru Polaków siedzi w więzieniu za kradzież, to znaczy, że Polacy są złodziejami? Konkluzja z eksperymentu jest taka: jesteśmy tolerancyjnym społeczeństwem ale zdarzają się , tak jak wszędzie, ludzie o innych poglądach.I tolerancja polega na tym, że ich też trzeba tolerować.
        • Gość: zuza Re: Eksperyment licealistów - smutna lekcja nieto IP: *.warszawa.vectranet.pl 29.03.12, 16:12
          Ale nie można tolerować obrażania innych ludzi! Jak są debilami, to mogli swoje uwagi zachować dla siebie
    • mm0427 Eksperyment licealistów - smutna lekcja nietole... 07.07.11, 15:02
      Zdaje się, że chyba w POLITYCE przeczytałam ostatnio, że skłonność do agresji oraz nietolerancja były cechami charakteryzującymi najniższe warstwy społeczne - chodziło o przepracowane i biedne chłopstwo polskie w XIX w ;)

      (gratuluję licealistom pomysłu i odwagi :))
    • Gość: furora A morał tej bajki jest krótki i niektórym znany: IP: *.internetia.net.pl 07.07.11, 19:02
      nie przebieraniec, lecz człowiek prawdziwy jest tu szanowany.
    • komentator18 ku... diabeł! 07.07.11, 19:53
      starsza pani kapitana bombe ogląda xD
      • Gość: Betka Re: ku... diabeł! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.07.11, 20:53
        Powiem może z perspektywy "afropolskiej". Moi rodzice przyjechali do Polski na studia, zostali tutaj i pracowali uczciwie jak normalni ludzie. Sama właśnie skończyłam liceum i wybieram się na studia (żadna pedagogika czy inne zarządzanie). Nie życzę sobie, by wrzucano nas, ludzi, którzy dbają o swoje wykształcenie, płacą podatki i są zasymilowani z polskim społeczeństwem, do tego samego worka co te hieny we Francji czy w Anglii, które czekają tylko na zasiłek i płodzą kolejne dzieci, żeby obce państwo wypłacało im kasę, przy czym żyją w gettach i po latach nie znają języka państwa, do którego przyjechali...

        Jeśli chodzi o islamofobię... Osobiście nie mam nic do tej religii, dopóki nie narzuca mi się jej zasad, ale to chyba dotyczy wszystkich wyznań. Nie mam też nic do kobiet w hidżabach, ale to jest jedyne co akceptuję. Hidżab przynajmniej pokazuje twarz. Za to nie potrafię zaakceptować nikabów i burek, które właściwie uniemożliwiają identyfikację osoby. Jak to śpiewało jakieś trio z Afganistanu "You want to meet your sister - she could be your uncle too" :)
    • Gość: KaczkaCyganska Dlaczego nie ma kaczek na Brochowie? IP: *.static.tvk.wroc.pl 08.07.11, 00:35
      Dlaczego nie ma kaczek na Brochowie?
      - Bo Cyganie szybciej dopływają do chleba!
      • Gość: DW Re: Dlaczego nie ma kaczek na Brochowie? IP: *.man.tk-internet.pl 10.07.11, 15:17
        Dobre!!! J..ć tych darmozjadów i nierobów!!!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja