Matka oskarża lekarzy z kliniki przy ul. Borows...

    • tulipusia Matka oskarża lekarzy z kliniki przy ul. Borows... 11.07.11, 15:25
      Ja rodziłam prawie 3 lata temu na Dyrekcyjnej (czyli to samo co Borowska tylko łóżka były stare). Leżałam tydzień na patologii bo miałam przenoszenie. Wcześniej przez 9 m-cy chodziłam do dr Gosztyły na wizyty prywatne. Nie powiem, wtedy był miły;) od kiedy przyjął mnie do szpitala udawał, że mnie nie pamięta, traktował zdawkowo, z fochem zarówno mnie jak i męża. prosiłam o cesarkę bo niepokoiłam się o zdrowie dziecka (kończył się 42 tydzień ciąży!!!) ale okazało się (relacja znajomej położnej), że tam nikt nie może podjąć żadnej decyzji bez zgody Zimmera, który za punkt honoru przyjął sobie, że w jego szpitalu będzie jak najmniej cesarek (chociaż dr Fuchs chyba wyrabia normę;) Mnie się udało, urodziłam zdrowego chłopczyka, poród w miarę ok choć tylko dlatego, że trafiłam na 2 doświadczone położne (choć miał pępowinę okręconą wokół szyi 2 razy!). nie miałam już szczęścia co do szycia, bo szyła młoda lekarka i tak mnie zaszyła, że do dzisiaj boli (połowa szwów się rozeszła po kilku dniach). po porodzie na obchodzie podszedł dr Homola mówiąc, że w końcu się jakoś udało i po co tyle histeryzowałam, więc mu zasugerowałam, żeby sobie arbuza przez tyłek przecisnął to pogadamy. Lekarze pracujący na Borowskiej (z kilkoma wyjątkami) to chamy i prostaki! Mogę się podpisac pod opinią wielu moich przedmówców. Wiem, że na szczęście często zdarza się, że objawy neurologiczne znikają w krótkim czasie czego życzę tej Panii. Warto wybrać się z dzieckiem do dr Ujmy-Czapskiej lub dr Jędrzejczyk-Góry bo to dwie najlepsze neurolożki we Wrocławiu. Wczesne wspomaganie rozwoju, rehabilitacja ( to w zasadzie standard u wszystkich dzieci w tych czasach). Ciekawe którzy to 'specjaliści' tak spaprali robotę!
    • Gość: Czasowo za granicą Re: Matka oskarża lekarzy z kliniki przy ul. Boro IP: *.web.vodafone.de 11.07.11, 15:31
      Najprawdopodobniej autor tego artykułu "wyciskaniem" nazywa manewr Kristellego, który stosowany jest powszechnie na zachodzie, szczególnie w Niemczech gdzie pracuję. Cięcie cesarskie, mimo że dopracowane jest prawie do perfekcji, nie jest pozbawione komplikacji i poród drogami natury nawet przy udziale manewru Kristellego jest korzystniejszy. W przypadku ostrego cięcia cesarskiego jest ryzyko uszkodzenia moczowodów albo pęcherza, z wycięciem macicy włącznie. Każdy poród to w pewnym stopniu ryzyko. Tym bardziej mocno współczuję kobiecie i jej dziecku, którzy znaleźli się w takiej sytuacji. Nikt nie ma pretensji do zachodnich lekarzy, że robią vacum ( "wysysanie dziecka" mówiąc prosto) albo przeprowadzają poród kleszczowy (jeszcze gorszy horror jeśli chodzi o kobietę). Nie ma jakichkolwiek podstaw stwierdzać, że leczenie jest na poziomie średniowiecza, ponieważ wtedy umieralność okołoporodowa była astronomicznie wysoka. Nie bronie w żaden sposób wrocławskich lekarzy, ale ten przypadek powinien być zbadany przez specjalistów w oparciu o dokumentację i zeznania osób bezpośrednio powiązanych z tą sprawą (nawet jeśli miałaby nad tym pieczę stanowić prokuratura). Smutny jest tylko fakt, że nasz zawód ma znikome zaufanie społeczne... Tylko prośba: nie nazywajcie manewru Kristellego po podwórkowemu "wyciskaniem".
      • Gość: tekwondo Re: Matka oskarża lekarzy z kliniki przy ul. Boro IP: *.dynamic.chello.pl 11.07.11, 15:50
        Gość portalu: Czasowo za granicą napisał(a):

        > Najprawdopodobniej autor tego artykułu "wyciskaniem" nazywa manewr Kristellego,
        > który stosowany jest powszechnie na zachodzie, szczególnie w Niemczech gdzie p
        > racuję.

        Ten zabieg jest od połowy wieku niewskazany !!! Powoduje masę powikłań !!! W dodatku tutaj sobie eksperymentował jakiś stażysta !!! Niech Ci słoń usiądzie na głowie, zobaczymy co się stanie.

        Kury macać a nie ludzi leczyć.
        • Gość: danade Re: Matka oskarża lekarzy z kliniki przy ul. Boro IP: *.internetia.net.pl 11.07.11, 20:41
          nie "eksperymentował stażysta". Stażystów nie dopuszcza się do takich zabiegów. Zapewne był to lekarz w trakcie specjalizacji, która polega na tym, że lekarz się uczy..na pacjentach, bo z książek, wyobraź sobie, się nie da. Borowska to klinika, tym bardziej więc należy się liczyć z tym, że ktoś, kto się uczy, będzie się uczył "na pacjencie" kliniki...
      • Gość: Tezeusz Re: Matka oskarża lekarzy z kliniki przy ul. Boro IP: *.dynamic.chello.pl 11.07.11, 15:55
        Te znawco to może przytocz statystki jakieś wiarygodne ? Ile jest komplikacji po cesarce, a ile po porodach naturalnych z wyciskaniem !? Ile jest generalnie powikłań w porównaniu z tzw. porodami naturalnymi (de facto są to porody zmedykalizowane, w niekorzystnej pozycji i wywołane zastrzykami z oksytocyny). Cesarka jest najbezpieczniejsza formą porodu, najmniejsze ryzyko komplikacji, tylko barany wolą wyciskać.
      • kownopalka Re: Matka oskarża lekarzy z kliniki przy ul. Boro 11.07.11, 16:01
        Co za bzdury. na tym zachodzie, w którym ja mieszkam ten zabieg jest dawno zabroniony. Uwaza go sie za bardzo szkodliwy. Natomiast wszystkie znane mi ostre cesarki kończyły się szcześliwie. Jeśli były powiklania u noworodka to tylko dlatego, ze odwlekano zabieg za długo. Czyżbyś chłopie był zakamuflowanym rzeżnikiem z Borowskiej?
      • Gość: obs Re: Matka oskarża lekarzy z kliniki przy ul. Boro IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.07.11, 16:59
        Po pierwsze nie Kristellego a Kristellera. Po drugie nie wierzę w ten pobyt w Niemczech - chyba , że chodzi o położnictwo weterynaryjne, bowiem w ludzkim nigdzie się tego typu postępowana nie stosuje. Po trzecie- sytuacja położnicza, w której udaje się urodzić dziecko tym historycznym zbiegiem - na ogół - nie pozwala już na zastosowanie cięcia cesarskigo. Głęboko współczuję Pani Karolinie a przede wszystkim jej synkowi. Większość komentarzy niezwykl emocjonalna i często -niestety - prymitywna, aby nie napisać prostacka. Jeśli myślicie Pańswo, że wywrzaskując epitety pod adresem lekarzy i poniewierając ich, cokolwiek zmienicie to jestście w grubym błędzie. Lekarze, tak jak społeczeństwo, składają się z ludzi uczciwych i mądrych ale również, niestety z kanalii. Jeżeli akceptujecie "przyspawanie do stołków" wyszkolonych i wyuczonych "inaczej" i nie rozumiecie, że pisząc o tych głupich, pazernych konowałach, wzmacniacie tylko te kanalie, to trudno - pozstawajcie w swym przekonaniu, że już jesteście w Europie. Tak naprawdę jesteście nadal w prywislińskim kraju i nadal w nim będziecie. Poniewieranie Gosztyły, czy innego "niewolnika Zimmerowego" nic nie zmieni.
      • Gość: Art Re: Matka oskarża lekarzy z kliniki przy ul. Boro IP: *.dynamic.chello.pl 11.07.11, 23:16
        Niestety poprzednik ma tylko częściową rację, po pierwsze prawidłowa nazwa opisywanego manewru to tzw. manewr Kristellera (orginalnie nie był stosowany w celu, jak to określono "wyciśnięcia" rodzącego się dziecka, a jedynie miał "ustalić" dno macicy w określonym położeniu aby naturalny skurcz był jak najbardziej efektywny) obecnie w większości ośrodków zaniechany ze względu na niewielkie korzyści i potencjalne ryzyko powikłań - www.rodzicpoludzku.pl/Wokol-porodu/Prowadzenie-II-okresu-porodu-w-swietle-badań-naukowych.html. Faktycznie stosowany BYŁ w Niemczech, gdzie został po raz pierwszy opisany. Co do krajów zachodnich - w Anglii, gdzie pracowałem, nie można stosować jakiegokolwiek ucisku na macicę, niezależnie od okresu porodu. Są bardziej skuteczne i bezpieczne formy przeprowadzenia porodu zabiegowego (poza cięciem cesarskim), ale do każdego z nich należy stosować odpowiednie wskazania. Do takich zabiegów należy próżnociąg położniczy (wspomniane vacum) oraz kleszcze (bardzo popularne w Anglii, nie ze względu na ich wyższość, ale ze względu na sposób organizacji opieki okołoporodowej w tym kraju)
        Co do zachowania zespołu lekarskiego - faktycznie młoda lekarka, była prawdopodobnie osobą specjalizującą się, ale pełniąc dyżur na bloku porodowym trzeba mieć już konkretne pojęcie o możliwych sytuacjach, i odpowiednio wcześniej wezwać szefa dyżuru (2 godziny drugiego okresu porodu, czyli od całkowitego rozwarcia, to dość długo), no i współczuję takiego nauczyciela. Niestety w każdym środowisku są zarówno ludzie mądrzy jak i niedouczeni, stosujący przestarzałe metody. Nie należy generalizować i przyjmować, że taki stan rzeczy dotyczy położników wszystkich i wszędzie. Należy pamiętać, że jest to jedna z najbardziej stresogennych specjalizacji, gdzie sytuacja może bardzo gwałtownie przybrać niekorzystny przebieg (jedną z cech jest duża, wczesna, umieralność lekarzy położników - także część autorów, poprzednich bardzo agresywnych postów może poczuć się usatysfakcjonowana) Podstawą działania jest zachowanie spokoju oraz szacunku dla Pacjentki. Należy w sposób konkretny i zrozumiały przekazać możliwości, tak aby ŚWIADOMIE mogła dokonać wyboru. Bo jak wiadomo, na medycynie w Polsce zna się każdy, ale czasem uda się przekazać kilka nowych informacji.
        Analizą tego konkretnego przypadku powinien zająć się zespół biegłych, na wniosek związany z oficjalnym postępowaniem.
        Na koniec jeszcze kilka faktów, które nie zostały w sposób należyty podkreślone w artykule. Bardzo sugestywnym obrazem jest zdjęcie główki dziecka po porodzie naturalnym. Jednakże przemilczano fakt, że tego typu wygląd jest częsty, nazywany "przedgłowiem" pl.wikipedia.org/wiki/Przedgłowie. Ważniejszą informacją wskazującą na problem możliwego urazu okołoporodowego jest opis radiologiczny.
        No i fakt głośnych krzyków na bloku porodowym - prawie wszystkie Pacjentki krzyczą (nawet te znieczulane do porodu - mniej, ale krzyczą), także biorąc pod uwagę tylko to kryterium to 100% rodzących kwalifikowałoby się do cięcia cesarskiego.
        Bardzo współczuję Pani Karolinie, mam nadzieję, że stan zdrowia jej dziecka ulegnie poprawie i pozostanie jej tylko niemiłe wspomnienie.
        Pozdrawiam
    • Gość: SB Re: Matka oskarża lekarzy z kliniki przy ul. Boro IP: *.218.151.90.static.telsat.wroc.pl 11.07.11, 15:47
      po tym, co spotkało Karolinę cieszę się, że mnie z Borowskiej odesłali kiedy rodziłam, bo na porodówce nie było miejsc.
      Karolinę spotkałam na neonatologii na Borowskiej, kiedy mój syn po 2 tygodniach od porodu musiał przejść fototerapię z powodu przedłużonej żółtaczki. w tym artykule nie wspomniano o tym, że synek Karoliny pod okiem lekarzy, oprócz ww. urazów, doczekał się jeszcze bilirubiny na poziomie 18. ale to nie wynikało z urazu okołoporodowego. więc do tego wszystkiego doszła mu jeszcze fototerapia.
      ja byłam z neonatologii na ASK zadowolona, syn został gruntownie przebadany i wyleczony. ale neonatologia to nie porodówka - po ostatnich artykułach cieszę się, że udało mi się jej uniknąć.
      trzymaj się, Karolina!
    • ichniomjek Matka oskarża lekarzy z kliniki przy ul. Borows... 11.07.11, 15:56
      Co za pie...ne bydło. Tyle na temat.
    • tyberium11 bogowie w bieli 11.07.11, 15:59
      bogowie w bieli zadecydowali, że dziecko ma umrzeć, albo zostać kaleką i nie ma od tego odwołania. Bogowie nie dyskutują ze śmiertelnymi pacjentami.
    • cheffin Matka oskarża lekarzy z kliniki przy ul. Borows... 11.07.11, 18:42
      Zadnego szacunku dla kobiet ze strony lekarzy ginekologow, glupie zarty, dowcipy i chamstwo ,porzadnych lekarzy wyrzuca sie na bruk zostaje sitwa. Izba lekarska da slowna nagane i bedzie po problemie.
    • Gość: Rena Normalny poród. Ból, pęknieta szyjka itd... IP: *.dynamic.mm.pl 11.07.11, 19:22
      Każda matka wie, że tak jest przy porodzie . W każdym szpitalu tak jest. Normalna kobieta jak czyta ten tendencyjny artykuł wie, że tak rodziła. Napięcie stres, ból zdaje się " niedowytrzymania". Każdy poród jest inny. Każdy człowiek wie, że jak nie ma komplikacji, to zdrowa kobieta rodzi sama zdrowe dziecko, a jak są komplikacje to niestety zdarzają się problemy. Ludzie kim jesteście, że tak obelżywie piszecie o lekarzach, którym tysiące kobiet jest gotowych całować po rękach. Pracują z największym oddaniem. Żadne takie artykuły nie zmienią tego, że ta Klinika na Borowskiej to najlepsze miejsce i najlepsi lekarze. Jestem dozgonnie wdzięczna za troskę personelowi z Dyrekcyjnej, Borowskiej i pomoc wielu moim bliskim.
      • Gość: oluś Re: Normalny poród. Ból, pęknieta szyjka itd... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.07.11, 19:51
        To napisałem ja - ginekolog trzeciej klasy - Olo Pietakiewicz. NIech żyje Zimmmer.
        • Gość: Rena Re: Normalny poród. Ból, pęknieta szyjka itd... IP: *.dynamic.mm.pl 11.07.11, 20:51
          i .... nie chodzi tu o poród, który mógłbyć nietypowy, ale normalny, tylko o krytykę osoby, chyba konkurencji.
        • Gość: kasia Re: Normalny poród. Ból, pęknieta szyjka itd... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.07.11, 22:39
          Ja rodziłam w 09 2010 dziecko wcześniak o 2,5 miesiąca fakt uratowali wdzięczna jestem bardzo bo nastawiona byłam że stracę ale lekarz który robił usg główki zapomniał zamknąć inkubator dziecko było juz na tyle zwinne ze sie przekręcało na szczęście jedna z koleżanek zareagowała hm co z tymi lekarzami co oni robią myślą! Jak się go zapytałam dlaczego tak zrobił powiedział ze to nie jego obowiązek-to chyba dalej PRL a odźwiernych amy od inkubatorów co to jest pielęgniarki milczą bo to pan prof to chore.
          Podczas pobytu 2 m-cy mogłabym mnóstwo pisać przykładów ,ludzie w głowach trzeba im pozmieniać albo ich powywalać bo już nie nie nadają do tego zawodu.Mam koleżnkę w aptece na borowskiej wykonują jedzenie bezjelitowe dla wczesniaków ostatnio było kiepsko-afera bo pani doktor błędnie rozpisała - pracownicy zrobili wg zaleceń. Pytam sie co robiła jak pisała, spała .Mnie wpisała pani doktor ordynator wypis dziecka urodzono przez cc a rodziłam naturalnie co oni maja w tych głowach chyba sieczkę, skąd maja dane chyba nie karty medycznej robią tyle podróbek ze nie wiedza jak prawda.Albo sie nadaje do tej pracy albo nie takie jest moje zdanie
    • janr12.1 Matka oskarża lekarzy z kliniki przy ul. Borows... 11.07.11, 20:37
      Mam 14 letniego syna urodzonego 14 lat temu ta sama metoda Kristelera od dawna zabroniona. Dziecko po wylewie nie chodzi,nie siedzi,nie mi .Wyglada jak normalne zdrowe dziecko. Niestety nie ma kary dla ginekologow poloznikow.Sprawa w sadzie toczyla sie 10 lat.Sad we Wroclawiu orzekl o niewinnosci lekarzy odbierajacych porod (chociaz moja zona rodzila juz jedno dziecko o podobnej wadze gdzie zdecydowano o cesarce. Nie ma sily na tych ludzi !!!!! Bardzo wspolczuje matce dziecka bo wiem ile zmartwien, wyrzeczen i trudu z leczeniem dziecka ja czeka , a nikt w tym kraju nie chce pomagac. Moze ministerstwo zdrowia wezmie sie za to sroidowsko , szczegolnie we Wroclawiu.oe
    • Gość: egon sredniowiecze IP: *.ssp.dialog.net.pl 11.07.11, 21:05
      Moje dziecko tez tak wyciskali 12 lat temu, na szczescie skonczylo sie dobrze. Nigdzie na swiecie juz sie tak nie robi, ta klinika to chów wsobny barbarzyńców.
    • fuza Matka oskarża lekarzy z kliniki przy ul. Borows... 12.07.11, 22:55
      szlag mnie trafia jak czytam o takich sytuacjach! kiedy skończy się bezkarność lekarzy w tym kraju, kiedy zaczną się uczyć, a nie kończyć studia i zostawać lekarzami bo rodzice też są i się ich "przepuszcza". żądajmy konsekwencji dla nieuków i nieudaczników!
      • Gość: mati Re: Matka oskarża lekarzy z kliniki przy ul. Boro IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.07.11, 23:24
        Nigdy się nie zakończy ta bezkarność nie wiem co by się musiało stać cud?
        • Gość: meg Re: Matka oskarża lekarzy z kliniki przy ul. Boro IP: *.204.7.51.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 14.07.11, 21:23
          Szlak mnie trafia co się dzieje we wrocławkich porodówkach.Sama jestem po dwóch cesarkach i to jak mnie traktowano -to brak słów.Po przeczytaniu artykułu poza wsciekłością to sam fakt mnie nie zdziwił,co się wyczynia z kobietami na porodówce. Na nic apele,kampanie to nic nie daje.Czsem trafi się na przyzwoity personel ale to rzadkość.A co do "szefa ginekologii", no cóż-bez komentarza.mam tylko nadzieję,że Pani bedzie walczyć, choc znając nasz chory system jak zwykle szary obywatel stoi na przegranej pozycji.
          • Gość: Smutna Re: Matka oskarża lekarzy z kliniki przy ul. Boro IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.07.11, 22:18
            Ta prosta sprawa, dotycząca jednego przypadku będzie trwała, trwała...Nie wiadomo dlaczego, nie wiadomo po co? Będzie trwała, aż się upomni o nią trybunał w Strasbourgu...Polska, czyli my zapłacimy kilka tysięcy Euro kary, sprawca przewlekania awansuje...
    • Gość: szybko ponaglanie porodu IP: *.play-internet.pl 13.07.11, 08:17
      Cerebral palsy is a traumatic birth injury. Fortunately rare in U.S. births, cerebral palsy often occurs from brain trauma and results in permanent injury. This trauma can be physical or caused by factors like extreme jaundice. Cerebral palsy is not a disease and cannot be “cured.”

      "Why Birth Injuries Occur in U.S. Hospitals?

      Birth injuries, both mother and infant injuries, occur in our hospitals because U.S. doctors are trained to intervene. This is one main difference between hospital births in America where infant mortality and injury are more common and in Japan, Sweden, and France (all three in top five fewest infant mortality-to-live birth ratio). In other industrialized countries, surgery during birth is a last resort. Because these birth choices are less routine, doctors in other countries are more aware of the dangers, which may mean less incidents of doctor negligence and fewer birth injuries.

      Often U.S. doctors feel they must interfere to relieve birth pain or to hurry a birth along. Staff shortages and treatment of the laboring mother both contribute to this but are not the only causes. Birth doctors in Japan also have little interaction with the mother.1 The main difference is the use of pain-relieving drugs in the United States.

      When doctors hurry the natural birth process, the likelihood of birth complications like dystocia and birth injuries like cerebral palsy increases."


      www.adelaide.edu.au/news/print12142.html
      www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/8134078
      www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/20477840
    • zofia.gora0 Matka oskarża lekarzy z kliniki przy ul. Borows... 26.07.11, 22:14
      Klinika na Dyrekcyjnej,a obecnie na Borowskiej jest najlepszym szpitalem klinicznym we Wrocławiu.Panie które tyle złego piszą o usługach mają wybujała wyobrażnie.Rodziłam na Dyrekcyjnej dwoje dzieci w 9-cio letnim odstępie i sobie chwalę.2-go marca w wieku 70-ciu lat przeszłam operacje,nikt nie czekałnigdy na żadne gratyfikacje operacja bardzo dobrze z robiona ,obsługa świetna.Jeżeli cała ekipa z Dyrekcyjnej przeszła na Borowską to napewno jast bardzo dobrze zofija
      • mko7 Re: Matka oskarża lekarzy z kliniki przy ul. Boro 26.07.11, 22:45
        Rany, jak się to czyta, to aż ręka świerzbi... Bardzo się cieszę, że okres porodów już za mną, brrrr.....
        • Gość: zuza Re: Klinika koszmar. IP: *.wbp.olsztyn.pl 01.08.11, 14:50
          Szok ! Jestem studentką medycyny i powiem że z mojej wiedzy zabieg tu opisany był dopuszczalny ale 40-50 lat temu. Osoba która pisze tu rzekomo z Niemiec pisze bzdury . Zabieg tego rodzaju pewnie był stosowany przez tamtejszych położników ale zaraz po wojnie.Tj w czasach gdy zwykłego znieczulenia brakowało .
          Znany mi lekarz profesor nauk medycznych wręcz określa tego rodzaju zakończenie akcji porodowej jako "archiwum czy wręcz muzeum medycyny ".
          Opisana sytuacja wskazuje na istnienie przesłanek do cc.
          Co do vacum czy nawet traktowanch jako ostateczność dla doświadczonego położnika kleszczy to i tak jest to lepsze rozwiązanie niż zabieg K.
          W niektórych krajach zachodniej Europy opisana sytuacja z miejsca zaprowadziłaby tak postępującego lekarza pzed sąd....
          A fakt że dokonało to się w klinice uniwersyteckiej po prostu budzi grozę ..niestety podważa to zaufanie do lekarzy i miejsc które powinny być postrzegane jako szczególnie wskazane ze względu na profesjonalizm personelu... Porażka na całej linii.

          P.S przypomina mi to znaną z autopsji klinikę( nie Wrocław) innej specjalności która ma złą sławę z powodu chorych ,przesiąkniętych nepotyzmem stosunków personalnych stanowiacych parawan dla partaczy...
          • ewa9717 Re: Klinika koszmar. 02.02.12, 10:25
            Wypada za autorem pierwszego postu powtórzyć; ku... mać!
            Takie traktowanie pacjentki w głowie się nie mieści.
Pełna wersja