Kto pogoni ta rowerowa cholote??

11.07.11, 19:58
Wszystkie wydarzenia zdarzyly sie w przeciagu... moze 10 minut.
Ale po kolei, wracam z rynku, przejscie dla pieszych przez Kazimierza Wielkiego. Rowerzystka oczywiscie nie zlizie z roweru, co chwila podjezdza kolejne przejscia (od strony rynku do torow, potem za torami). Co prawda po drugiej stronie jest szybciej, ale potem za to dluzej stoi, wiec argumentacja, ze dzieki rowerowi jest szybciej nie wchodzi w rachube. Wiec czemu nie zsiadla? Ale to to pal licho. Przejscie przez ulice Ruska. Jechalo kilka samochodow troche szybciej, przejechaly, czerwone swiatlo dla pieszych. Rowerzystka wlecze sie przez kolejne przejscie, i guzik ja to obchodzi, ze za chwile jada kolejne samochody. One maja zielone, ona ma czerwone - no, ale jak ja ktorys rozjedzie, to kamery w zderzaku nie mial, nie udowodni. I szczegol, ze przez nia musza czekac na kolejne zielone - co tam, rowerzysta swieta krowa, przeciez nie moze stac na czerwonym.

Ide kawalek dalej Ruska, w kierunku placu JPII. Nagle czuje lekkie uderzenie w sciegno pod kostka, utrata rownowagi, na szczescie udalo mi sie nie wywrocic, choc duzo nie brakowalo. Co sie okazuje? Rowerzystka (teraz juz inna) nie opanowala pojazdu i najechala na mnie. Jakbym sie wywrocil i rozbil sobie zeby, pewnie pojechala by dalej, to widac bylo po jej zachowaniu (nawet nie zatrzymala sie, przeprosila "w biegu" i pojechala dalej).

Ale co tam , trzeba dbac o bezpieczenstwo rowerzystow, nawet kosztem pieszych?
ps. niech pomysle, jakie paragrafy zlamala:
- nieustapienie pierwszenstwa pieszemu na chodniku,
- nielegalna jazda po chodniku,
- jazda pod prad (w koncu jednokierunkowa to jest zdaje sie droga, a nie jezdnia ;)
- rowerek tez nie zauwazylem, wiec byc moze "niesprawny rower", ale moglem w pospiechu nie zauwazyc, (btw, gdzie obowiazkowy dzwonek, zeby mnie w pore ostrzec?),
- ucieczka z miejsca wypadku,
- jeszcze nie wiem, czy by sie pod nieudzielenie poszkodowanemu pierwszej pomocy nie podciagnelo.

POGONIC TA CHOLOTE Z CHODNIKOW!!!! PIESZY TEZ MA PRAWO DO BEZPIECZENSTWA!!! Jak ktos nie potrafi tego uszanowac, to WYNOCHA NA JEZDNIE!!!
( o tym, ze to pieszy musi uwazac na rowerzystow w podziemnym przejsciu pod JPII to nawet lepiej nie wspominac).
    • skarolina Re: Kto pogoni ta rowerowa cholote?? 11.07.11, 20:38
      Ja bym niestety pogoniła w ogóle albo wprowadziła obowiązek posiadania oc w przypadku, kiedy chce się poruszać rowerem po mieście.
      Skręcałam ostatnio w ul.Orzeszkowej z Wyszyńskiego, w prawo, bardzo powoli na szczęście, z Orzeszkowej wyjeżdżał rowerzysta, jechał ulicą, po czym, nie sygnalizując kompletnie niczego skręcił w lewo, w Wyszyńskiego. Ale pomyliłby się ten, kto pomyślałby, że rowerzysta ów skręcił w ul.Wyszyńskiego - on uznał, że na ulicy zbyt duży ruch i przemknął mi tuż przed maską wjeżdżając po przejściu dla pieszych na chodnik. Gdybym zastosowała się do rad mojego instruktora - wchodź w zakręt jak do baru - wchodzisz bez gazu, wychodzisz na gazie, to miałabym tego rowerzystę na masce.
      • Gość: fdgtr Re: Kto pogoni ta rowerowa cholote?? IP: 149.156.14.* 11.07.11, 20:51
        i co by OC pomoglo, s... karolina?
        • piotr_ze_wsi Re: Kto pogoni ta rowerowa cholote?? 11.07.11, 21:31
          Tak, OC by pomogło, bo jeśli ktoś nie ma AC, to musi naprawić auto na własny koszt, a dopiero potem dochodzić może swych praw w sądzie na podstawie kodeksu cywilnego.
          Gdy rowerzysta ma OC, to pal go sześć! może nawet zginąć, jak jest nierozważny.
        • skarolina Re: Kto pogoni ta rowerowa cholote?? 11.07.11, 21:36
          Gość portalu: fdgtr napisał(a):

          > i co by OC pomoglo, s... karolina?

          Kiedy taki bezmyślny rowerzysta spowodowałby wypadek, w którym poszkodowany byłby czy to kierowca czy pieszy, ułatwiłoby to uzyskanie odszkodowania na pokrycie strat.
          Ja mam AC, ale nie widzę powodu, dla którego miałabym tracić zniżki tylko dlatego, że ktoś bezmyślnie wjechał mi na maskę.
          • na100procent Re: Kto pogoni ta rowerowa cholote?? 12.07.11, 02:41
            To bez ubezpieczenia się nie odpowiada za spowodowanie wypadku?
            • piotr_ze_wsi Re: Kto pogoni ta rowerowa cholote?? 12.07.11, 09:21
              Nie masz samochodu, jak sądzę?
              To przybliżę ci sprawę ubezpieczeń komunikacyjnych.
              Właściciel samochodu wykupuje ubezpieczenie OC. Kiedy powoduje kolizję lub wypadek, podaje numer ubezpieczenia i nazwę firmy, w której wykupił ubezpieczenie. Poszkodowany zgłasza do niej fakt zaistnienia zdarzenia, we wskazane miejsce przyjeżdża ktoś do wyceny szkód i w ciągu miesiąca pieniądze są na koncie poszkodowanego.

              Rowerzysta nie ma zazwyczaj ubezpieczenia OC, a straty może spowodować wielotysięczne - rozbity reflektor, wgnieciona maska i porysowany zderzak to, w zależności od klasy auta, może być koszt nawet kilkunastu tysięcy.
              Prosisz zatem grzecznie takiego rowerzystę, by wypłacił 10 tysięcy, a on odpowiada, bezradnie rozkładając ręce, że nie ma. Sprawa trafia do sądu i trwa, trwa, trwa...

              Dlatego najlepszym rozwiązaniem jest wykupienie AC. Wtedy naprawiam auto posiłkowo ze swojego autocasco, a sprawa niech się toczy.
              • jureek Re: Kto pogoni ta rowerowa cholote?? 12.07.11, 10:49
                piotr_ze_wsi napisał:

                > Nie masz samochodu, jak sądzę?

                A z czego tak sądzisz? Z tego, że zna kodeks cywilny? Przecież miał rację - nieposiadanie ubezpieczenia OC nie zwalnia od odpowiedzialności za spowodowane szkody. Faktem jest, że trudniej takie odszkodowanie wyegzekwować, ale czy łatanie niesprawności systemu sądownictwa poprzez wprowadzanie coraz to nowych obowiązkowych ubezpieczeń to właściwa droga, jest sprawą dyskusyjną.
                W Szwajcarii obowiązywało obowiązkowe ubezpieczenie OC rowerów (tzw. Velovignette), ale aktualnie zniesiono ten obowiązek. Innych krajów z obowiązkowym OC dla rowerów nie znam.
                Jura
                • piotr_ze_wsi Re: Kto pogoni ta rowerowa cholote?? 12.07.11, 13:31
                  W Wiedniu, jak czytam, domaga się FPÖ (mniejsza już o to, co to za partia...) obowiązkowego ubezpieczenia dla wszystkich rowerzystów:
                  derstandard.at/1308679446186/Verkehr-Wiener-FPOe-fordert-Pflichtversicherung-fuer-alle-Radfahrer?seite=24
                  W Szwajcarii, jak i Księstwie Lichtenstein, istnieje ciągle obowiązek wykupienia ubezpieczenia - naklejka z numerkiem na zderzaku pojazdu:
                  de.wikipedia.org/wiki/Velovignette
                  W tym wątku:
                  www.holidaycheck.de/thema-Fahrradversicherung+in+der+Schweiz-id_104858.html
                  odnośnie ubezpieczenia roweru w Szwajcarii pada odpowiedź:
                  Was bei Wikipedia (noch) nicht steht, ist, dass momentan politische Diskussionen im Gange sind, die Velovignette abzuschaffen.
                  A zatem: "czego nie ma (jeszcze) w Wikipedii, to to, że co jakiś czas pojawiają się polityczne dyskusje, by winiety rowerowe zlikwidować". Ale jeszcze nie zlikwidowano, jak sądzę.


                  • jureek Re: Kto pogoni ta rowerowa cholote?? 12.07.11, 13:48
                    piotr_ze_wsi napisał:

                    > A zatem: "czego nie ma (jeszcze) w Wikipedii, to to, że co jakiś czas pojawi
                    > ają się polityczne dyskusje, by winiety rowerowe zlikwidować
                    ". Ale jeszcze
                    > nie zlikwidowano, jak sądzę.

                    www.parlament.ch/d/suche/seiten/geschaefte.aspx?gesch_id=20080520
                    • bellassij Drogi zetkafie: 1. H ołotę 2. t Ę 12.07.11, 13:55
                      reszta dyskusyjna.

                      Podobnie jak w przypadku ortodoksyjnych rowerzystów (głównie internetowych napinaczy), tak samo w przypadku ortodoksyjnych zmotoryzowanych zalecana jest wstrzemięźliwość i zasada złotego środka oraz ograniczonego zaufania, ale nie ograniczenia umysłowego. Z ciekawości spytam: gdzie Wy macie te słynne problemy z samochodami potrącającymi i rozjeżdżającymi innych użytkowników dróg? Z rowerzystami czyhającymi na nieletnich, potrącającymi staruszki na przejściach dla pieszych? Z pieszymi rzucającymi inwektywami i ostrymi narzędziami we wszystkich innych, myślących inaczej?

                      Widocznie jeżdżę i chodzę po zupełnie innych kwartałach miasta :P
                      • 13monique_n Re: Drogi zetkafie: 1. H ołotę 2. t Ę 12.07.11, 15:40
                        No, niestety, do niedawna podpisałabym się pod tym postem w pełni. Niestety, dwójka gnających jak wściekli (prędkość zapewne w okolicach 35 km/h) rowerzystów wpadła na mnie. Jechałam też rowerem, w kierunku przeciwnym do nich, prawą stroną ścieżki rowerowej. Być może "przeszkodziłam" im w śrubowaniu rekordu, nie wiem. Grzmotnęli i polecieli dużo dalej niż ja (ja miałam mniej prędkości do wytracenia). U mnie skończyło się siniakami, u nich było szycie. I tylko następnego dnia pomyślałam, zwalniając przy maluchu drepczącym po tej samej ścieżce i niemal w tym samym miejscu - co by było z tym dzieciaczkiem? Dobrze, że padło na mnie.

                        Obowiązkowe OC i znakowanie roweru NAPRAWDĘ jest w stanie pomóc na ciężką chorobę głowy zwaną bezmyślnością i brakiem wyobraźni. Są ludzie, którym do rozumu przemówi wyłacznie kasa i to w wersji "wybiegającej" z kieszeni.
                        • skarolina Re: Drogi zetkafie: 1. H ołotę 2. t Ę 13.07.11, 15:48
                          > I tylko następnego
                          > dnia pomyślałam, zwalniając przy maluchu drepczącym po tej samej ścieżce i nie
                          > mal w tym samym miejscu - co by było z tym dzieciaczkiem? Dobrze, że padło na m
                          > nie.

                          Dobrze, że chociaż byli na ścieżce (nota bene - dzieciaczka być tam nie powinno, Ty o tym pomyślałaś, a co z opiekunem?).
                          Tak się składa, że mieszkam w okolicy, gdzie ścieżek rowerowych jest sporo, wszystkie równoległe do chodników. Często tymi chodnikami chadzam na spacer z siedmioletnią córką, córka zwykle na hulajnodze, na której lubi jeździć, ale zawrotnych prędkości nie rozwija, poza tym, różnie bywa z jej stabilnością, zatem nie pozwalam jeździć po ścieżce, tylko każę po chodniku, żeby przez nagłą wywrotkę nie wpadła pod rozpędzony rower. I wszystko byłoby fajnie, gdyby na tym chodniku nie było też rowerzystów. I nie spotykamy ich sporadycznie jednego na tydzień - tylko 3-4 w trakcie każdego spaceru. Nie potrafię tego zupełnie niczym wytłumaczyć, jak tylko bezmyślnością, głupotą i totalnym lekceważeniem innych użytkowników szlaków komunikacyjnych.
                • Gość: benek Re: Kto pogoni ta rowerowa cholote?? IP: *.e-wro.net.pl 12.07.11, 15:22
                  > A z czego tak sądzisz? Z tego, że zna kodeks cywilny? Przecież miał rację - nie
                  > posiadanie ubezpieczenia OC nie zwalnia od odpowiedzialności za spowodowane szk
                  > ody. Faktem jest, że trudniej takie odszkodowanie wyegzekwować, ale czy łatanie
                  > niesprawności systemu sądownictwa poprzez wprowadzanie coraz to nowych obowiąz
                  > kowych ubezpieczeń to właściwa droga, jest sprawą dyskusyjną.
                  > W Szwajcarii obowiązywało obowiązkowe ubezpieczenie OC rowerów (tzw. Velovignet
                  > te), ale aktualnie zniesiono ten obowiązek. Innych krajów z obowiązkowym OC dla
                  > rowerów nie znam.

                  Pytanie czy OC jest na rower czy na osobę rowerzysty bo coś się kierowcom kiełbi.
                  Rower nie am kluczyka i mój rower każdy może wziąć i wyrządzić szkodę.
                  W efekcie nie zamierzam płacić za innego kierującego moim rowerem.
                  Gdy OC będzie obowiązywało osobę to ci co nie jeżdżą bo nie mają roweru nie będą mogli wsiąść na rower.

                  To mzoę zróbmy OC na soby a nie na auta .
                  Cos podobnego fukcjonowało zdaje sie w Austrii gdzie było ubezpeicznie na tablice rejestracyjne i mozna było je przekładać miedzy autami .
                  Nie wiem czy meni dobrze poinformowano ale kazdy system ma wady a Polcy lubia kombinować.
                  Mam kilka rowerów .Musiałbym każdy ubezpieczyć ?
                  Kto by jeździł rowerami miejskimi jeśli ubezpieczenie byłoby na osobę a nie na rower ?
                  OC kierowców to nie jest na usuwanie szkód aut ale też na odszkodowania i koszty leczenia osób.
                  Rowerzysta takich szkód nie powoduje a ryska na lakierze kosztuje kilkaset złotych u lakiernika.
                  Kierowca musi mieć OC bo potrafi zrobić kalekę z pieszego czy skasować zupełnie drugie auto.
                  Szkody jakie robi rowerzysta przypominają szkody pieszego zatem rowerzyści są takim samym obowiązkiem objęci jak piesi, czyli żadnym.
                  Dlaczego AC dla kierowców nie jest obowiązkowe skoro bo potrąceniu łosia towarzystwa wypłacają tylko z niego?
              • Gość: benek Re: Kto pogoni ta rowerowa cholote?? IP: *.e-wro.net.pl 12.07.11, 15:07
                > Nie masz samochodu, jak sądzę?
                > To przybliżę ci sprawę ubezpieczeń komunikacyjnych.
                > Właściciel samochodu wykupuje ubezpieczenie OC. Kiedy powoduje kolizję lub wypa
                > dek, podaje numer ubezpieczenia i nazwę firmy, w której wykupił ubezpieczenie.
                > Poszkodowany zgłasza do niej fakt zaistnienia zdarzenia, we wskazane miejsce pr
                > zyjeżdża ktoś do wyceny szkód i w ciągu miesiąca pieniądze są na koncie poszkod
                > owanego.
                >
                > Rowerzysta nie ma zazwyczaj ubezpieczenia OC, a straty może spowodować wielotys
                > ięczne - rozbity reflektor, wgnieciona maska i porysowany zderzak to, w zależno
                > ści od klasy auta, może być koszt nawet kilkunastu tysięcy.
                > Prosisz zatem grzecznie takiego rowerzystę, by wypłacił 10 tysięcy, a on odpowi
                > ada, bezradnie rozkładając ręce, że nie ma. Sprawa trafia do sądu i trwa, trwa,
                > trwa...
                Wsiadając do auta podejmujesz ryzyko0 zarysowania blachosmroda.
                jeśli się boisz zniszczenia auta przez rowerzystę to proponuje iść dalej i wprowadzić OC dla matek z wózkami.
                Następnie dla pieszych z podkutymi butami i parasolami.
                Następnie na każdego jelenia, który nie stracił poroża.
                Nie chce ci się czekać na odszkodowanie do rowerzysty to porzuć auto.
                Dla twojej wygody miałbym płacić OC ?

                > Dlatego najlepszym rozwiązaniem jest wykupienie AC. Wtedy naprawiam auto posiłk
                > owo ze swojego autocasco, a sprawa niech się toczy.
                Jak widać OC ma wady.
                • jop Re: Kto pogoni ta rowerowa cholote?? 12.07.11, 19:39
                  Matki z wózkami popylają 20 km/h po chodnikach i z tą samą prędkością wyskakują znienacka na przejścia dla pieszych? Niezłe matki macie w tym Wrocławiu.
                  • bellassij Re: Kto pogoni ta rowerowa cholote?? 12.07.11, 21:55
                    W końcu Wrocław to siedziba DYNAMIZMu przez duże "D". Nie dość, że matki z gondolami po 20 km/h mykają (bo cięższe, a spacerówkami potrafią 25 km/h wyciągnąć i to po płaskim), to rowerzyści zasuwają średnio po 45 km/h - nie czytałeś wcześniej? :)

                    PS. A wszystko to dlatego, że zazdroszczą nam - kierowcom, którzy jak wiadomo poniżej 80 km/h w mieście nie jeżdżą...

                    PS1. Gdyby zorganizować wyścigi miast pozostałe byłyby bez szans :P
                    • Gość: benek Zobaczcie kto założył ten debilny wątek IP: *.e-wro.net.pl 13.07.11, 10:32
                      > PS. A wszystko to dlatego, że zazdroszczą nam - kierowcom, którzy jak wiadomo p
                      > oniżej 80 km/h w mieście nie jeżdżą..


                      A to ciekawe co prawisz link
                      Czaro tu czyli jazda w przedziale 0-8 km/h
                      gdzieniegdzie można się rozpędzić .
                      To czerwone to 8-15 km/h

                      Pisz równiej bom nie wiem czyś bella vel matka
                  • Gość: benek zetkaf to ciamajda chodnikowa IP: *.e-wro.net.pl 13.07.11, 10:20
                    > Matki z wózkami popylają 20 km/h po chodnikach
                    Nie wiem jak matki ale ojcowie potrafią 18 km/h zapylać .
                    Wiem to po sobie i wiem po co kupiłem wózek do trekkingu.
                    Ale popełniasz błąd zakładając, że rysę na autku mogę zrobić tylko przy 20 km/h.
                    Podobnie mylisz się że rowerzysta może potrącić dopiero przy tej prędkości.
                    Niejedną rysę na aucie zrobiłem wózkiem czy pedałem roweru przy prędkości 5km/h gdy musiałem się przeciskać obok auta debila który załatwił przejście lub przejazd.




                    >i z tą samą prędkością wyskakują
                    > znienacka na przejścia dla pieszych?
                    A czym się rożni wskakiwanie na przejście od wskakiwanie na przejazd .
                    Rozumiem, że rowerzysta rysuje auto tylko na przejściu a matka z wózkiem nie może wtargnąć przed auto ?

                    Może zapoznaj się z nowym kodeksem gdzie rowerzysta już nie może wtargnąć, a matka z wózkiem na przejściu może.
                    Skoro może to powinna odpowiadać dużo częściej niż rowerzysta, zatem OC dla matek byłoby dużo bardzie potrzebne.

                    >Niezłe matki macie w tym Wrocławiu.
                    Tu się muszę zgodzić.

                    A prędkość wózka nie jest równoważna prędkości chodu matki.Wózkiem można zrobić gwałtowny skręt, można go gwałtownie popchnąć do przodu.
                    Często rozpędzam swój wózek i puszczam przodem. Dziecko to uwielbia, takie gwałtowne przyśpieszenia i prędkości.
                    Zapewne będzie z niego rowerzysta :)
                    Idę pobiegać z wózkiem do parku bo po chodnikach się nie da bo "zetkafów" idących zygzakiem jest pełno.

            • Gość: benek Re: Kto pogoni ta rowerowa cholote?? IP: *.e-wro.net.pl 12.07.11, 15:01
              > To bez ubezpieczenia się nie odpowiada za spowodowanie wypadku?
              Alez przecież on nie spowodował wypadku.
              To ona by chciała mniej uważać gdyby wiedziała ze rowerzyści mają OC.
              Zawsze by się można było dogadać z jakimś nieuczciwym rowerzystą i wyciągnąć odszkodowanko na nowy lakier.
              Niedoczekanie pani skarolino.
              Za takich cwaniaków podniesiono by składkę pozostałym rowerzystom.
              Największymi orędownikami wprowadzenia OC dla rowerzystów są źle kierowcy i osoby pracujące w ubezpieczeniach.
              Dlaczego nie będę wyjaśniał.
              • skarolina Re: Kto pogoni ta rowerowa cholote?? 13.07.11, 15:37
                > Niedoczekanie pani skarolino.
                > Za takich cwaniaków podniesiono by składkę pozostałym rowerzystom.

                No patrz, taka kombinacja nawet mi do głowy nie przyszła, widać niektórzy są bardziej doświadczeni.
                Nie spowodował wypadku, bo jechałam bardzo wolno i uważnie i mimo małej prędkości i tak musiałam gwałtownie wciskać hamulec - wymusił pierwszeństwo łamiąc wszelkie przepisy. Na szczęście mam tyle rozumu, że do rowerzystów stosuję zasadę nawet nie ograniczonego, ale żadnego zaufania.
          • Gość: benek Re: Kto pogoni ta rowerowa cholote?? IP: *.e-wro.net.pl 12.07.11, 14:56
            > Kiedy taki bezmyślny rowerzysta spowodowałby wypadek, w którym poszkodowany by
            > łby czy to kierowca czy pieszy, ułatwiłoby to uzyskanie odszkodowania na pokryc
            > ie strat.
            > Ja mam AC, ale nie widzę powodu, dla którego miałabym tracić zniżki tylko dlate
            > go, że ktoś bezmyślnie wjechał mi na maskę.

            Pitolisz.
            Jakby ci chciał wjechać w maskę to by ci wjechał. A nie wjechał bo go nie potraciłaś.
            Masz pretensje ze musisz uważać na drodze ?
            Najpierw niech kierowcy zaczną płacić OC bo choć dla nich jest obowiązkowe to wielu nie płaci.
            Pewnie za dużo zwyżek mieli.
            OC dla kierowców powoduje ci jeżdżą bezmyślnie bo ubezpieczenie pokryje szkody jakie spowodują.
            Przydało ci się twoje OC ?
            Ile razy ?



      • Gość: benek Kto pogoni tę holotę co nie lubi rowerów ? IP: *.e-wro.net.pl 12.07.11, 14:50
        > Ja bym niestety pogoniła w ogóle
        Do gułagu ?
        Chodniki dla kierowców do parkowania a jezdnie do jeżdżenia ?
        Z powodu OC dla kierowców dobrzy kierowcy płacą za skutki wypadków złych kierowców.



        >albo wprowadziła obowiązek posiadania oc w prz
        > ypadku, kiedy chce się poruszać rowerem po mieście.
        Na szczęśie o tym decydują obcy ludzie a nie ci co zakupili auto i myślą, że wszystkie rozumy zjedli.


        > Skręcałam ostatnio w ul.Orzeszkowej z Wyszyńskiego, w prawo, bardzo powoli na s
        > zczęście, z Orzeszkowej wyjeżdżał rowerzysta, jechał ulicą, po czym, nie sygnal
        > izując kompletnie niczego skręcił w lewo, w Wyszyńskiego. Ale pomyliłby się ten
        > , kto pomyślałby, że rowerzysta ów skręcił w ul.Wyszyńskiego - on uznał, że na
        > ulicy zbyt duży ruch i przemknął mi tuż przed maską wjeżdżając po przejściu dla
        > pieszych na chodnik.
        I bardzo dobrze zrobił. Jemu tam nie wolno jeździć jezdnią bo na chodniku jest ścieżka rowerowa.
        To twój błąd że nie widziałaś znaku D6b, bo gdybyś widziała nie byłabyś zaskoczona że wjechał na chodnik tak jak prawo nakazuje.




        >Gdybym zastosowała się do rad mojego instruktora - wchodź
        > w zakręt jak do baru - wchodzisz bez gazu, wychodzisz na gazie, to miałabym te
        > go rowerzystę na masce.
        To ty dopiero robisz PJ albo jesteś zielonym listkiem i już się bierzesz do pouczania innych mimo, że nie masz racji ?
        Strach cie spotkać na drodze jak się wyżresz.
        Jak będziesz brała następną lekcje to zwróć uwagę na przebieg ddr.

        • c2h6 Re: Kto pogoni tę holotę co nie lubi rowerów ? 12.07.11, 17:13
          Gość portalu: benek napisał(a):

          > > Skręcałam ostatnio w ul.Orzeszkowej z Wyszyńskiego, w prawo, bardzo powol
          > i na s
          > > zczęście, z Orzeszkowej wyjeżdżał rowerzysta, jechał ulicą, po czym, nie
          > sygnal
          > > izując kompletnie niczego skręcił w lewo, w Wyszyńskiego. Ale pomyliłby s
          > ię ten
          > > , kto pomyślałby, że rowerzysta ów skręcił w ul.Wyszyńskiego - on uznał,
          > że na
          > > ulicy zbyt duży ruch i przemknął mi tuż przed maską wjeżdżając po przejśc
          > iu dla
          > > pieszych na chodnik.
          > I bardzo dobrze zrobił. Jemu tam nie wolno jeździć jezdnią bo na chodniku jest
          > ścieżka rowerowa.

          Zaraz, ale z opisu wyraźnie wynika że on wjechał na DDR po LEWEJ stronie jezdni. To może byście się tak zdecydowali, cykliści, czy DDR po lewej stronie obowiązuje, czy tylko po prawej?

          > To twój błąd że nie widziałaś znaku D6b, bo gdybyś widziała nie byłabyś zaskocz
          > ona że wjechał na chodnik tak jak prawo nakazuje.

          Jak zwykle się błaźnisz nieznajomością przepisów. Skręt należy zasygnalizować. Ten rowerzysta tego nie zrobił. To raz. A dwa - nawet gdyby sygnalizował to kierująca samochodem nie miała w tych warunkach obowiązku ustapienia mu pierwszeństwa, dyletancie.
          • reka-poza-nocnikiem Tendencja jest nieubłagana. Jakieś źródełko? 12.07.11, 17:31
            Bo nie wiem czy na podstawie fantasmagorii benka i czechofila można autorytarnie stwierdzić, że "Rowery potęgą są i basta!", owszem wiele osób z nich korzysta, jeździ do pracy (i to wcale nie z powodu braku samochodu), ale do dominacji rowerów jeszcze daleko. Nie wiem w jakim towarzystwie się obracają obaj panowie, ale w moim jeżdżących na rowerach policzyłbym na palacach jednej ręki i podejrzewamm, że zmieściłbym się od kciuka do serdecznego.
          • Gość: benek Re: Kto pogoni tę holotę co nie lubi rowerów ? IP: *.e-wro.net.pl 12.07.11, 18:19
            > Zaraz, ale z opisu wyraźnie wynika że on wjechał na DDR po LEWEJ stronie jezdni
            > . To może byście się tak zdecydowali, cykliści, czy DDR po lewej stronie obowią
            > zuje, czy tylko po prawej?
            Nie znasz miasta ?
            Na Wyszyńskiego ddr jest tylko po jednej stronie jezdni .Wjazd na te drogę jest odsunięty od Orzeszkowej zatem jak rowerzysta wyjeżdżał z Orzeszkowej i skręcał w lewo to mógł zielonego kierowce zmylić bo zamiast skończyć manewr na jezdni jechał po przejściu aby dostać się na ddr biegnącą tam za słupkami i za przejściem.




            > > To twój błąd że nie widziałaś znaku D6b, bo gdybyś widziała nie byłabyś z
            > askocz
            > > ona że wjechał na chodnik tak jak prawo nakazuje.
            >
            > Jak zwykle się błaźnisz nieznajomością przepisów. Skręt należy zasygnalizować.
            Po pierwsze nie należy sygnalizować skrętu bo to bezpieczne tylko sygnalizuje się zamiar skrętu.
            Zatem waż słownictwo bo sam wychodzisz na dyletanta.
            Po drugie ona pisze ze skrecała w prawo a rowerzysta w lewo .
            BArdzo dobrze ze eni sygnalizował bo jak widac z opisu ona myslała ze pojedzie ejdnia a on rpzecial ejdnie i skrecił an chodnik dopiero za
            1) jednia kotrą rpzeciał
            2) przejsciem dla peiszych wzdłuż Wyszyńskiego
            3) dopiero tu mu wolno było skręcić na ddr kora od ulicy separuje chodnik.
            Gdyby sygnalizował to ona mogłaby wjechać szerszym łukiem i go potrącić.
            Baba nie umie opisać sytuacji a ściemnia.Zamiast napisać że on wyjechał z podporządkowanej i śmignął jej przed maską jak skręcała z głównej to maci z sygnalizacja manewrów.
            Pewnie jechała z instruktorem i nie bardzo umie powtórzyć co on powiedział.
            Zresztą prawo, lewo , Wyszyńskiego Orzeszkowej to nic nie znaczące określenia bo nie wiadomo kto w jakim kierunku jechał.
            Gada jak typowa baba ale to nie dziwi bo to zapewne baba o imieniu Karolina.

            > Ten rowerzysta tego nie zrobił.
            Nie sygnalizuje się skrętu szczególnie jak skręt ma być wykonany nie w drogę korą się przecina.
            On nie chciał skręcić w Wyszyńskiego z Orzeszkowej ale przeciąć Wyszyńskiego i dopiero skręcić zapewne na ddr.



            >To raz. A dwa - nawet gdyby sygnalizował to kie
            > rująca samochodem nie miała w tych warunkach obowiązku ustapienia mu pierwszeńs
            > twa, dyletancie.
            No o tym pisze ze maci.Jechała główną a wpuściła przed maskę rowerzystę.
            Ciekawe jak jechała że on się zdecydował przejechać jej pod maską .
            Jeśli on jechał na zachód a ona na północ to miał prawo przejechać jej przed maską widząc że włączyła prawy migacz.
            Mogła się trzymać swojej polowy jezdni .
            Gdy ona skręcała na wschód a on jechał ze wschodu to ona traciła pierwszeństwo i co najwyżej wyprzedzał ja już na Orzeszkowej na przejściu ale nie z zamiarem wyprzedzenia bo on na pasach odbijał w lewo.
            Nie wiem dlaczego się pchał ale może ona jako kursantka rozkraczyła się na przejściu a on musiał się ewakuować z ruchliwej Wyszyńskiego.
            Są 4 możliwości tak jak ona opisała .
            Ja opisałem najbardziej prawdopodobną ale może było "lustrzanie" albo jechali z naprzeciwka co też daje 2 możliwości w zależności od kierunku z którego oboje nadjeżdżali.


        • skarolina Re: Kto pogoni tę holotę co nie lubi rowerów ? 13.07.11, 15:41
          To twój błąd że nie widziałaś znaku D6b, bo gdybyś widziała nie byłabyś zaskocz
          > ona że wjechał na chodnik tak jak prawo nakazuje.
          >
          >
          I prawo nakazuje skręcać w lewo nie przepuszczając tych, którzy są na swoim pasie? I prawo nakazuje zmieniać kierunek jazdy bez zasygnalizowania tego?
          A to przepraszam...

          > To ty dopiero robisz PJ albo jesteś zielonym listkiem i już się bierzesz do pou
          > czania innych mimo, że nie masz racji ?
          > Strach cie spotkać na drodze jak się wyżresz.
          > Jak będziesz brała następną lekcje to zwróć uwagę na przebieg ddr.

          Jestem kierowcą z 20-letnim stażem, prawko zrobiłam w 1990 r, ale pewnie się nie znam, bo zdążyłam już wszystko zapomnieć, no nie? I jeszcze baba...
    • Gość: wilk Re: Kto pogoni ta rowerowa cholote z chodników?? IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 11.07.11, 21:15
      Jeżdżą po chodnikach jak po autostradzie i wydaje im się, że w te rowery mają wbudowane pierwszeństwo.
      Rowerzyści na chodnikach stwarzają zagrożenie dla pieszych!
      • umciaciarumcia Re: Kto pogoni ta rowerowa cholote z chodników?? 11.07.11, 21:55
        a piesi na drogach rowerowych stwarzają zagrożenie dla rowerzystów i samych siebie.
        dla bezpieczeństwa i świętego spokoju wybieram jazdę ulicami.
        • Gość: wilk Re: Kto pogoni ta rowerowa cholote z chodników?? IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 11.07.11, 21:58
          > a piesi na drogach rowerowych stwarzają zagrożenie dla rowerzystów i samych
          > siebie.

          Zgoda, jednak pieszy na ścieżce rowerowej to rzadkość, a rowerzyści na chodnikach, to już plaga.

          > dla bezpieczeństwa i świętego spokoju wybieram jazdę ulicami.

          I chwała Ci za to.
          • Gość: benek Re: Kto pogoni ta rowerowa cholote z chodników?? IP: *.e-wro.net.pl 12.07.11, 15:40
            > Zgoda, jednak pieszy na ścieżce rowerowej to rzadkość, a rowerzyści na chodnika
            > ch, to już plaga.
            >

            Buahaha, Na mojej ddrip na 100 pieszych 20 idzie po części dla pieszych.

            > > dla bezpieczeństwa i świętego spokoju wybieram jazdę ulicami.
            >
            > I chwała Ci za to.
            Dostanie za to duży znicz na grobie jaki przysługuje tym chwalebnym.
      • Gość: benek Re: Kto pogoni ta rowerowa cholote z chodników?? IP: *.e-wro.net.pl 12.07.11, 15:38
        > Jeżdżą po chodnikach jak po autostradzie
        Czyli 140 km/h ?


        >i wydaje im się, że w te rowery mają w
        > budowane pierwszeństwo.
        Chodzi ci o to ze kto szybszy ten pierwszy ?
        Mnie to nie dziwi.



        > Rowerzyści na chodnikach stwarzają zagrożenie dla pieszych!
        A na jezdni już nie ?
        Pewnie z powodu tego zagrożenia prawie wszystkie ścieżki rowerowe wyznacza się na chodnikach.
        Na szczęście z tego powodu jeszcze żaden pieszy nie zginął a giną tysiącami na jezdni ale takie kierbarany jak ty nie widzą tam zagrożenia dla pieszych.
        Nie zadałeś sobie trudu odpowiedzi an pytanie dlaczego rowerzyści przenieśli się z jezdni na chodniki.
        Może po prostu nie jesteś w stanie tego pojąć.
        A jak jest ruch to jest i zagrożenie.
        Jak masz cykora to nie wychodź z domu albo uważaj jak chodzisz.
        Ja uważam i nigdy żaden rowerzysta nie był dla mnie zagrożeniem.
        Zatem jak czytam takie stękania to domyślam się jak się ten pieszy porusza.
        Ewolucja to proces eliminacji nieprzystosowanych.



        • zetkaf Re: Kto pogoni ta rowerowa cholote z chodników?? 13.07.11, 06:21
          > > Rowerzyści na chodnikach stwarzają zagrożenie dla pieszych!
          > A na jezdni już nie ?
          Na jezdni maja prawo nawet czasem rozjechac ;)

          > Pewnie z powodu tego zagrożenia prawie wszystkie ścieżki rowerowe wyznacza się
          > na chodnikach.
          No nie wiem, ostatnio sie prasa rozpisywala, ze wszystkie ddr-y we Wroclawiu maja byc budowane na drodze. Zreszta sam podawales tego linka... co, problemy z pamiecia? Postrzeganiem rzeczywistosci?

          > Nie zadałeś sobie trudu odpowiedzi an pytanie dlaczego rowerzyści przenieśli si
          > ę z jezdni na chodniki.
          Bo trudniej wymusic pierwszenstwo na duzym samochodzie, niz na pieszym... a i w razie czego latwiej uciec z miejsca wypadku...

          > Jak masz cykora to nie wychodź z domu albo uważaj jak chodzisz.
          Nie, to ROWERZYSTA ma uwazac, jak jezdzi. Jak nie, zaraz sie zaczna patrole obywatelskie i lapanki na rowerzystow.

          > Zatem jak czytam takie stękania to domyślam się jak się ten pieszy porusza.
          Jakkolwiek by sie nie poruszal, to rowerzysta ma prawo, a nie rower.

          > Ewolucja to proces eliminacji nieprzystosowanych.
          Ty uwazaj, bo sam zaczne wzywac policje do rozpoczecia procesu ewolucyjnego. Oczywiscie, do czasu przyjazdu policji przysluguje mi prawo zatrzymania zlapanego na goracym uczynku, nawet silowo jesli bedzie stawial opor.
          • Gość: benek Re: Kto pogoni ta rowerowa cholote z chodników?? IP: *.e-wro.net.pl 13.07.11, 09:41
            > > > Rowerzyści na chodnikach stwarzają zagrożenie dla pieszych!
            > > A na jezdni już nie ?
            > Na jezdni maja prawo nawet czasem rozjechac ;)
            >
            No właśnie dziwne masz podejście do rzeczywistości.
            NA chodniku nie można się otrzeć a na jezdni wolno rozjechać bo to zgodnie z prawem.
            A może naucz się współżyć i zrozum że jak na jezdni robi się tłoczno to trzeba jeździć wolno.
            To samo dzieje się na chodniku i nie trzeba walczyć z ludźmi a z przyczynami.
            • zetkaf Re: Kto pogoni ta rowerowa cholote z chodników?? 13.07.11, 17:10
              > NA chodniku nie można się otrzeć a na jezdni wolno rozjechać bo to zgodnie z pr
              > awem.
              Na jezdni to pieszy ma uwazac. Jak nie uwaza, TO JEGO PROBLEM, ze ma gdzies swoje bezpieczenstwo.
              Na chodniku, pieszy jest u siebie, i to rowerzysta ma na niego uwazac. Tak napisano w przepisach.

              > A może naucz się współżyć i zrozum że jak na jezdni robi się tłoczno to
              to na chodniku nie masz z tego powodu rozjechac pieszego. Tak ciezko zrozumiec?

              > To samo dzieje się na chodniku i nie trzeba walczyć z ludźmi a z przyczynami.
              Przyczyna jest m.in. egoizm rowerzystow. Owszem, brak ddrow tez, ale zawsze sie znajdzie odcinek, gdzie nie bedzie ddr-u.
          • Gość: benek To zetkaf nadał chamski tytuł wątku-pamiętajcie IP: *.e-wro.net.pl 13.07.11, 09:50
            > > Pewnie z powodu tego zagrożenia prawie wszystkie ścieżki rowerowe wyznacz
            > a się
            > > na chodnikach.
            > No nie wiem, ostatnio sie prasa rozpisywala, ze wszystkie ddr-y we Wroclawiu ma
            > ja byc budowane na drodze. Zreszta sam podawales tego linka... co, problemy z p
            > amiecia? Postrzeganiem rzeczywistosci?

            Ty chyba nie czytasz co pisze i za mało wiesz o ruchu rowerowym.
            Rowerzyści od lat domagają sie budowy ddr w jedni a nie na chodnikach.
            To dużo tańsze, szybsze w wykonaniu , eliminuje włącznie się do ruchu tam gdzie ddr sie kończy i ma wiele innych zalet ale chyba ciebie te szczegóły nie interesują bo Ty wpisujesz sie w filozofie autpojeba belli który zmienił nicka na bellassija.
            Na tamtego oszołoma szkoda czasu na dyskusję toteż nie dziwie się czechofilowi i innym, że nazywają go poyebem skoro nim jest.
            Ale che wierzyć ze ty nie jesteś belassijem choć on jest inteligentny i pod różnymi nickami stara się pisać inaczej aby stworzyć fikcyjne tożsamości.
            Jak uznam że jesteś bellasijem to spodziewaj się ode mnie pomyj, za to że tyle czasu straciłem na dyskusje z tobą.


            Odbiło ci z tymi rowerzystkami czy znudziły ci się rozmowy ze mną ?
            Wystarczy ze potwierdzisz a przestanę cię traktować poważnie, a moje posty będą zwięzłe ale dobitne.

            • bellassij A teraz odszczekaj wszystko szybciutko i przeproś 13.07.11, 09:58
              "bo Ty wpisujesz sie w filozofie autpojeba belli który zmienił nicka na bellassija.
              Na tamtego oszołoma szkoda czasu na dyskusję toteż nie dziwie się czechofilowi i innym, że nazywają go poyebem skoro nim jest.
              Ale che wierzyć ze ty nie jesteś belassijem choć on jest inteligentny i pod różnymi nickami stara się pisać inaczej aby stworzyć fikcyjne tożsamości.
              Jak uznam że jesteś bellasijem to spodziewaj się ode mnie pomyj, za to że tyle czasu straciłem na dyskusje z tobą."


              A ja na to: DOWODY POPROSZĘ

              Bo ciskać w kogoś niczym niepopartymi insynuacjami i przypuszczenia jest łatwo, zwłaszcza w anonimowym (?) internecie, gorzej z poparciem tych bzdetów faktami. Już kilkukrotnie zarówno benek, jak i czechofil nie tylko powielają ten ślepy zaułek, ale próbowali mi uświadomić, jak łatwo jest udowodnić komuś multiplikację tożsamości. Oczywiście, że łatwo - z jednym wszakże zastrzeżeniem - że jest to prawda. Czy muszę dodawać, że do tej pory nikt mi nic nie udowodnił...

              PS. Nie wysilaj się benek, nie spodziewam się ani przeprosin ani zdementowania tych kretynizmów.


              • czechofil Re: Poproszę dowody na multiplikowanie tożsamości. 13.07.11, 10:07
                > . Już kilkukrotnie zarówno benek, jak i czechofil nie tylko powielają ten ślepy
                > zaułek, ale próbowali mi uświadomić, jak łatwo jest udowodnić komuś multiplika
                > cję tożsamości.

                Tylko winny się broni, poza tym próbowałem ci wielokrotnie uświadomić, ale że piszesz bzdury, o żadnej multiplikacji mowy nie było. A może pisałeś wtedy pod innym nickiem, wtedy to by się może i zgadzało...
            • zetkaf zetkaf podal precyzyjny tytul... 13.07.11, 17:14
              Wyraznie napisalem, ze chodzi tylko o rowerowa cholote, a nie o wszystkich rowerzystow. Ze wsrod rowerzystow znasz tylko cholote i traktujesz obydwie sprawy jak rownowazne - to nie moja wina.
              Przeciw kulturalnym rowerzystom nie mam nic, nawet jesli kulturalnie jada po chodniku.

              > Ty chyba nie czytasz co pisze i za mało wiesz o ruchu rowerowym.
              Tak mi sie z twoich ostatnich watkach przypomnialo.

              > Rowerzyści od lat domagają sie budowy ddr w jedni a nie na chodnikach.
              Wiesz, co bylo od lat, to nie wiem, we Wroclawiu jestem od roku.

              > To dużo tańsze, szybsze w wykonaniu , eliminuje włącznie się do ruchu tam gdzie
              > ddr sie kończy i ma wiele innych zalet ale chyba ciebie te szczegóły nie inter
              > esują
              nie, nie interesuja mnie, bo nie ja je wyznaczam. Mnie interesuje zeby, jak juz je zrobia, byla wyrazna granica miedzy jednym a drugim. I do niej bede sie stosowal...

              > Ale che wierzyć ze ty nie jesteś belassijem
              to sobie osobiscie sprawdz... juz ci podawalem jak. Wez chociazby poczytaj WSZYSTKIE stopki pod moimi postami. Poszukaj postow sprzed roku, trzech...

              > Odbiło ci z tymi rowerzystkami czy znudziły ci się rozmowy ze mną ?
              Nie, nie odbilo. Jej odbilo, ze probowala mnie rozjechac.
          • Gość: benek To zetkaf nadał chamski tytuł wątku-pamiętajcie IP: *.e-wro.net.pl 13.07.11, 09:54
            > > Nie zadałeś sobie trudu odpowiedzi an pytanie dlaczego rowerzyści przenie
            > śli si
            > > ę z jezdni na chodniki.
            > Bo trudniej wymusic pierwszenstwo na duzym samochodzie, niz na pieszym... a i w
            > razie czego latwiej uciec z miejsca wypadku...
            Jeśli używasz słowa wypadek to muszę ci przyznać rację ze kierowcy łatwiej uciec z miejsca wypadku niż rowerzyście uciec pieszemu.
            Zresztą nie pamiętam czy kiedykolwiek słyszałem o wypadku rowerzysta kontra pieszy.
            A nie przepraszam, słyszałem o jednym i to śmiertelnym.
          • Gość: benek To zetkaf nadał chamski tytuł wątku-pamiętajcie IP: *.e-wro.net.pl 13.07.11, 10:01
            > > Jak masz cykora to nie wychodź z domu albo uważaj jak chodzisz.
            > Nie, to ROWERZYSTA ma uwazac, jak jezdzi. Jak nie, zaraz sie zaczna patrole oby
            > watelskie i lapanki na rowerzystow.
            >
            > > Zatem jak czytam takie stękania to domyślam się jak się ten pieszy porusz
            > a.
            > Jakkolwiek by sie nie poruszal, to rowerzysta ma prawo, a nie rower.
            >
            Współudział panie.
            Spytaj potraconego pieszego czy widział znak C13/C16 to 99,999% zrobi maślane oczy i odpowie ze go na chodniku znaki nie obowiązują.




            > > Ewolucja to proces eliminacji nieprzystosowanych.
            > Ty uwazaj, bo sam zaczne wzywac policje do rozpoczecia procesu ewolucyjnego.
            To rozpocznij, a policjant oceni cie przez telefon żeś nieprzystosowany do ewolucyjnego procesu zmian na drogach.
            Jeśli się uprzesz możesz poczekać na ogniwo wypadkowe 9 godzin.


            >Oc
            > zywiscie, do czasu przyjazdu policji przysluguje mi prawo zatrzymania zlapanego
            > na goracym uczynku, nawet silowo jesli bedzie stawial opor.
            Wybacz ale 9 godzin to on nie będzie czekał.
            A za siłowe zatrzymanie w przypadku otarcia będziesz odpowiadał karnie bo to już nie wykroczenie a przestępstwo.
            jedyne co możesz to zatrzymać świadków i poprosić sprawcę o podanie personaliów lub odszkodowanie na miejscu.
            Nie masz prawa do zatrzymania obywatelskiego w przypadku wykroczenia.
            Za to możesz po mordzie oberwać.
            • zetkaf Re: To zetkaf nadał chamski tytuł wątku-pamiętajc 13.07.11, 17:18
              > Spytaj potraconego pieszego czy widział znak C13/C16
              tyle, ze tam NIE MA TAKIEGO ZNAKU. Btw, zdaje sie, ze i na drodze "mieszanej" pieszy ma pierwszenstwo?

              > czy i odpowie ze go na chodniku znaki nie obowiązują.
              Na pewno nie obowiazuja go te, ktorych nie ma.

              > To rozpocznij, a policjant oceni cie przez telefon żeś nieprzystosowany do ewol
              > ucyjnego procesu zmian na drogach.
              To niech poda przez telefon, ze nie przyjedzie. Pisemko do komendanta miejskiego tez moge wysmarowac, ze olal potracenie pieszego.

              > Wybacz ale 9 godzin to on nie będzie czekał.
              To jego problem. Mam prawo zatrzymac go SILOWO.

              > A za siłowe zatrzymanie w przypadku otarcia będziesz odpowiadał karnie bo to ju
              > ż nie wykroczenie a przestępstwo.
              Nie, to jedynie zlapanie sprawcy wykroczenia na goracym uczynku i przetrzymanie do przyjazdu policji. Czyli... cos, na co prawo zezwala.

              > Za to możesz po mordzie oberwać.
              A to juz bedzie przestepstwo.
    • Gość: wilk trasy rowerowe kosztem kierowców IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 11.07.11, 21:56
      Teraz to już będzie totalne bezhołowie
      wiadomosci.onet.pl/regionalne/wroclaw/nowe-trasy-rowerowe-powstana-kosztem-kierowcow,1,4788710,region-wiadomosc.html
      "Rowerzyści będą rządzić na Powstańców Śląskich, Świdnickiej i Ruskiej. Magistrat właśnie ogłosił przetarg na wykonanie dla nich tras rowerowych przy tych ulicach. I to kosztem kierowców."
      • Gość: benek Re: trasy rowerowe kosztem kierowców IP: *.e-wro.net.pl 12.07.11, 15:44
        > Teraz to już będzie totalne bezhołowie
        > wiadomosci.onet.pl/regionalne/wroclaw/nowe-trasy-rowerowe-powstana-kosztem-kierowcow,1,4788710,region-wiadomosc.html
        > "Rowerzyści będą rządzić na Powstańców Śląskich, Świdnickiej i Ruskiej. Magistr
        > at właśnie ogłosił przetarg na wykonanie dla nich tras rowerowych przy tych uli
        > cach. I to kosztem kierowców."

        Przecież rowerzyści i tak rządzą a chyba zdajesz sobie sprawę , że auto w centrum miasta traci rację bytu ?
        Tak było z parowcami, potem dorożkami, potem parowozami.
        Zbliża się kres aut spalinowych.
        Rower nie przemija nigdy, bo rower rulez.
        Dlatego rządzi.





        • Gość: co nie Re: trasy rowerowe kosztem kierowców IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.07.11, 15:47
          I potem smrodek takie rowerzysty co przyjechał do pracy rowerem też rządzi. No chyba że jesteś cyborgiem i się nie pocisz.
          • Gość: benek Re: trasy rowerowe kosztem kierowców IP: *.e-wro.net.pl 12.07.11, 15:54
            > I potem smrodek takie rowerzysty co przyjechał do pracy rowerem też rządzi. No
            > chyba że jesteś cyborgiem i się nie pocisz.
            Pocę się ale mój pot tak jak moja ślina nie śmierdzi.
            Wiem ze są ludzie, którzy cali śmierdzą a najbardziej im śmierdzi "z gęby" bo palą tytoń.
            Są też ludzie którzy myślą że jak nie jeżdżą rowerem to się nie pocą.
            Ja się bardziej pocę w aucie niż na rowerze i to jeden z powodów dla ktorych często wybieram rower.

            A pocenie można wyregulować jak się zadba o kondycję.
            Jak dbać o kondycję domyśl się sam.



            • zetkaf Re: trasy rowerowe kosztem kierowców 13.07.11, 06:23
              > Pocę się ale mój pot tak jak moja ślina nie śmierdzi.
              Tak, zwlaszcza po 8 godzinach pracy? ROTFL... co najwyzej smierdziel nie poczuje tego...

              > Są też ludzie którzy myślą że jak nie jeżdżą rowerem to się nie pocą.
              Ale nie tyle... pot zwiazany jest z intensywnoscia wysilku fizycznego - na rowerze jest duzo wyzszy niz w samochodzie...

              > Ja się bardziej pocę w aucie niż na rowerze i to jeden z powodów dla ktorych cz
              > ęsto wybieram rower.
              To wylacz grzanie, to bedzie lepiej ;)
              • Gość: benek Re: trasy rowerowe kosztem kierowców IP: *.e-wro.net.pl 13.07.11, 12:14
                > > Pocę się ale mój pot tak jak moja ślina nie śmierdzi.
                > Tak, zwlaszcza po 8 godzinach pracy? ROTFL... co najwyzej smierdziel nie poczuj
                > e tego...
                >
                > > Są też ludzie którzy myślą że jak nie jeżdżą rowerem to się nie pocą.
                > Ale nie tyle... pot zwiazany jest z intensywnoscia wysilku fizycznego - na rowe
                > rze jest duzo wyzszy niz w samochodzie...

                Bzdura którą ci już kiedyś starałem się wybić z głowy.
                Porównaj biegacza ze spaślakiem który przebiegł 150 m.
                Trening reguluje te kwestie.
                Oczywiście ze wysiłek wzmaga pocenie ale można dopasować tempo jazdy do temperatury.
                Powiew powietrza przy jedzie rowerem schładza ciało.
                Człowiek poci się wtedy np pod plecakiem gdzie nie ma przewiewu.
                Pocenie to reakcja organizmu na przegrzanie i można to wyregulować poprzez właściwy ubiór.
                Osobnik uzasadniający jazdę autem koniecznością pracy w garniturze wsiada do rozgrzanego auta w garniturze i przyciska plecy do fotela.
                Potem się dziwi że się pocił.
                Próbuje bez kondycji wsiąść na rower i dziwi się że również się poci.
                Taki kierowca chodzi do kibla za potrzeba ale nie wyobraża sobie że może w kiblu zmienić przepocony podkoszulek.
                Nie wyobraża sobie bo jego podkoszulek można wykręcać razem z garniturem ale u zdrowej wysportowanej osoby która nie jedzie 35 minut w upale podkoszulek nie przemaka jeśli się nie staje na pedałach.
                Zatem prysznic w pracy nie jest potrzebny .
                Pot nie smerdzi jeśli się człowiek codziennie myje.
                Spocić to się można o 150-tej przy powrocie z pracy a nie o 8-ej przy chłodnym poranku dnia który zapowiada się upalnie.
                Potem taki niewysportowany człowiek siedzi w domu w fotelu w koszuli i leje się z niego nawet jak siedzi przed wentylatorem.


                > > Ja się bardziej pocę w aucie niż na rowerze i to jeden z powodów dla ktor
                > ych cz
                > > ęsto wybieram rower.
                > To wylacz grzanie, to bedzie lepiej ;)
                Grzanie to tylko kilka kW.
                Powierzchnia auta przyjmuje prawie 20 kW od słońca
                • zetkaf Re: trasy rowerowe kosztem kierowców 13.07.11, 17:21
                  > Oczywiście ze wysiłek wzmaga pocenie ale można dopasować tempo jazdy do tempera
                  > tury.
                  Co wciaz sprawia, ze jest to wysilek wiekszy, niz przy jezdzie samochodem.

                  > Powiew powietrza przy jedzie rowerem schładza ciało.
                  Wiesz, czesto mam ten problem - nie chlodzi wszedzie. I pod plecakiem mam mokro.

                  > Człowiek poci się wtedy np pod plecakiem gdzie nie ma przewiewu.
                  A rowerzysci nie nosza plecakow? Widzisz, ja w samochodzie klade na sasiednim siedzeniu. Kolega to nawet klime moze wlaczyc, zeby sie nie spocic ;)

                  > Pocenie to reakcja organizmu na przegrzanie i można to wyregulować poprzez właś
                  > ciwy ubiór.
                  W szczegolnosci, gdy masz temp. na zewnatrz 30stopni i wyzej - to juz ubranie z wiatraczkiem musisz miec ;)

                  > Osobnik uzasadniający jazdę autem koniecznością pracy w garniturze wsiada do ro
                  > zgrzanego auta w garniturze i przyciska plecy do fotela.
                  A wczesniej wlacza klime ;)

                  > Pot nie smerdzi jeśli się człowiek codziennie myje.
                  Podobno smierdzi juz od 2-3 godzin. Nie wiem, nie wachalem ;)

                  > Powierzchnia auta przyjmuje prawie 20 kW od słońca
                  W trakcie jazdy tez oddaje, ped powietrza chlodzi ;)
        • zetkaf Re: trasy rowerowe kosztem kierowców 12.07.11, 22:41
          > Przecież rowerzyści i tak rządzą a chyba zdajesz sobie sprawę , że auto w centr
          > um miasta traci rację bytu ?
          A piesi tez traca racje bytu?

          > Tak było z parowcami, potem dorożkami, potem parowozami.
          > Zbliża się kres aut spalinowych.
          Parowce... ustapily miejsca silnikom spalinowym, dosyc popularnym teraz na statkach. Dorozki - sila natury (vide: rower) ustapila miejsca silnikom, takze spalinowym. Parowozy - jak wyzej.

          > Rower nie przemija nigdy, bo rower rulez.
          > Dlatego rządzi.
          Miejmy nadzieje, ze nie na chodniku. Moze pora zaczac chodzic z bajsbolem?
    • radeberger Re: Kto pogoni ta rowerowa cholote?? 11.07.11, 21:56
      Polecam Wita Stwosza. Część bydła nawet jadąc w kierunku zgodnym z ich pasem rowerowym wpieprza się na chodnik. Jednego gnojka już operdoliłem - ilu takich jeździ?
      • wrednywroclawianin Jest taka ładna piosenka Elektrycznych Gitar 11.07.11, 22:05
        WSZYSTKO CH.J, może czasem trochę mniejszy, ale potem jeszcze większy...

        To tyle w temacie wzajemnej nagonki wszystkich na wszystko. Niedługo w mieście pozostanie magistrat i garstka turystów. Reszta sama się powybija :)
        • Gość: wilk Re: Jest taka ładna piosenka Elektrycznych Gitar IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 11.07.11, 22:10
          > To tyle w temacie wzajemnej nagonki wszystkich na wszystko. Niedługo w mieście
          > pozostanie magistrat i garstka turystów. Reszta sama się powybija :)

          Dzięki dynamicznej polityce Dutkiewicza :)
      • Gość: benek Re: Kto pogoni ta rowerowa cholote?? IP: *.e-wro.net.pl 12.07.11, 15:48
        > Polecam Wita Stwosza. Część bydła nawet jadąc w kierunku zgodnym z ich pasem ro
        > werowym wpieprza się na chodnik. Jednego gnojka już operdoliłem - ilu takich je
        > ździ?

        Na razie mniej niż kierbaranów ale przybywa wraz ze wzrostem liczby rowerzystów.
        Nie umieliście uszanować umiejętności starych rowerzystów to musicie się nauczyć właściwie reagować na zielonych rowerzystów.
        A wkrótce zrobi się tłoczno od jednośladów.


        • zetkaf Re: Kto pogoni ta rowerowa cholote?? 13.07.11, 06:24
          > Nie umieliście uszanować umiejętności starych rowerzystów to musicie się nauczy
          > ć właściwie reagować na zielonych rowerzystów.
          Nie, nie musimy. zawsze mozemy zatrzymac i wezwac policje...

          > A wkrótce zrobi się tłoczno od jednośladów.
          Chyba, ze zacznie sie ich odstraszac egzekwujac prawo...
          • Gość: benek Piszesz jak hołota automaniakalna IP: *.e-wro.net.pl 13.07.11, 09:37
            > > Nie umieliście uszanować umiejętności starych rowerzystów to musicie się
            > nauczy
            > > ć właściwie reagować na zielonych rowerzystów.
            > Nie, nie musimy. zawsze mozemy zatrzymac i wezwac policje...
            Chyba nei zrozumiałeś co anpisałem.
            Z każdym rokiem powodów do wzywania policji będziesz miał więcej bo bedzie rpzybywać rowerzystów na chodnikach jeśli nie powstaną ddr i ci rowerzysci bedą gorszego asortymentu bo to będą początkujący.
            Zatem liczba konfliktów będzie rosła wykładniczo.
            policja oczywiscie mzoę zostać zmobilizowana ale co ona ma robic jak mzoe interweniowac tylko przy groźnych potraceniach a nei mzoe wydawac wojny wszystkim spokojnym rowerzystom.
            Gdyby do takiej wojny doszło autorytet policji spadnie bo rowerzyści zaczną ją olewać i robić w tył na lewo.
            Wpadać będą tylko sieroty.
            Wystarczy że wzrosną statystyki śmiertelności rowerzystów a środowiska rowerowe nie pozostawia na policji suchej nitki.
            Na szczęście dzięki zdroworozsądkowemu podejściu dolnośląskiej policji w latach 2008-2009 we Wrocławiu zginęło 16 razy mniej rowerzystów niż w Warszawie.
            Możesz wzywać policję ale potraktują cie jak starą rozhisteryzowaną babę, bo z tego co piszesz niewiele się od niej różnisz.
            jest jak jest.
            Na drodze są sieroty i samych stłuczek samochodowych są miliony rocznie.
            Jak ma się do tego potracenie w piete ?
            Był jakiś uszczerbek na zdrowiu ?
            Było zniszczenie odzieży na kwotę ponad 250 zł ?
            Sam sobie załatwiaj tę sprawę na drodze cywilnej .


            Duzo piszesz na forach i powinieneś mieć świadomość zmieniającej sie sytuacji an drodze.
            Jako osoba świadoma powinieneś modyfikować swoje zachowanie an tej drodze a nie poruszać się jak babcia.
            Nikt nie broni wszystkich rowerzystów ale i ty nie możesz atakować wszystkich.


            > > A wkrótce zrobi się tłoczno od jednośladów.
            > Chyba, ze zacznie sie ich odstraszac egzekwujac prawo...
            I znów wykazujesz złą wolę.
            Dla poszanowania prawa poświeciłbyś ruch rowerowy.
            A może prawo trzeba dostosować do oczekiwań i potrzeb ludzi ?

            Może należy za dupę kogoś złapac za to że dopuścił do użytku ruchliwą drogę bez chodnika lub ddr ?
            Dlaczego na wspomnianej Ruskiej przy arkadach auta parkują na chodniku na zewnątrz arkad ?
            To idealne miejsce do jazdy rowerem, gdy piesi chodzą pod arkadami.

            • zetkaf Re: Piszesz jak hołota automaniakalna 13.07.11, 17:26
              > Z każdym rokiem powodów do wzywania policji będziesz miał więcej bo bedzie rpzy
              > bywać rowerzystów na chodnikach
              o ile wczesniej nie zniecheca ich przypadki mandatow za olewanie prawa.

              > Na szczęście dzięki zdroworozsądkowemu podejściu dolnośląskiej policji
              ktora ostatnio zrobila lapanke na rowerzystow na pasach ;)

              > Możesz wzywać policję ale potraktują cie jak starą rozhisteryzowaną babę
              to nie upowaznia ich do olania zgloszenia.

              > Jak ma się do tego potracenie w piete ?
              A no, wypadek. Potracenie pieszego.

              > Był jakiś uszczerbek na zdrowiu ?
              Tak. Minimalny, ale uraz byl ;) Czyli wyzsza kategoria...

              > Było zniszczenie odzieży na kwotę ponad 250 zł ?
              PoRD nie definiuje zniszczenia odziezy ;)

              > Jako osoba świadoma powinieneś modyfikować swoje zachowanie an tej drodze a nie
              > poruszać się jak babcia.
              Moje prawo poruszac sie jak babcia. To ROWERZYSTA ma modyfikowac zachowanie...

              > Nikt nie broni wszystkich rowerzystów ale i ty nie możesz atakować wszystkich.
              Nie, tylko cholote. Normalnych zostawie w spokoju.


              > I znów wykazujesz złą wolę.
              > Dla poszanowania prawa poświeciłbyś ruch rowerowy.
              Nie. Dla bezpieczenstwa pieszych na chodniku. Jesli bezpieczenstwo pieszych to zla wola... to zlikwiduj przejscia dla pieszych.

              > A może prawo trzeba dostosować do oczekiwań i potrzeb ludzi ?
              To dostosuj. Wtedy pogadamy. Na razie jest, jakie jest. I nie masz prawa rozjezdzac ludzi na chodniku.

              > Dlaczego na wspomnianej Ruskiej przy arkadach auta parkują na chodniku na zewną
              > trz arkad ?
              Nie wiem. Ja nie parkuje. Wiec nie mnie pytaj.
              PS. jesli uwazasz ze jest zakaz, zadzwon na policje i zadaj egzekucji prawa. A nie rozjezdzaj ludzi.

              > To idealne miejsce do jazdy rowerem, gdy piesi chodzą pod arkadami.
              Skoro lubisz jezdzic po samochodach, to moze i idealne...
    • czechofil Kto pogoni zetkafa z forum? 11.07.11, 22:28
      Po pierwsze niedouczony baranie pisze się "hołota", a po drugie to po co znów zakładasz kolejny wątek antyrowerowy? Nie widzisz, że nikogo oprócz paru twoich kolegów trolli na forum to nie interesuje? Nie dociera do ciebie, że rower staje się coraz bardziej popularnym i preferowanym pojazdem w mieście? Nie dociera do ciebie, że infrastruktura komunikacyjna będzie coraz bardziej przystosowywana dla potrzeb rowerzystów? Nie dociera do ciebie, że wykroczenia rowerzystów to kropla w morzu wykroczeń kierowców? Mam ci napisać, ile osób zginęło w ciągu ostatniego tygodnia na dolnośląskich drogach z winy szaleńców za kierownicą? Ciesz się debilu, że to auta nie jeżdżą po chodnikach, bo byś już dawno gryzł glebę od spodu. Ktoś cię lekko musnął oponką w kostkę, a ty już jęczysz jak stara ciota? Co ci przeszkadza, że ktoś przejeżdża przez pasy na rowerze? Zazdrościsz, że on szybciej porusza się od ciebie? Żal ci dupę ściska? Weź się człowieku w garść i zajmij się wreszcie czymś poważnym, bo jak na razie to jedynie bzdury ci w głowie...
      • Gość: wilk cham IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 11.07.11, 23:40
        Odezwał się jeden obrońca rowerzystów i pokazał wysoką kulturę:)
        • Gość: benek Re: cham IP: *.e-wro.net.pl 12.07.11, 16:39
          > Odezwał się jeden obrońca rowerzystów i pokazał wysoką kulturę:)

          Człowiek człowiekowi wilkiem a o twej kulturze świadczy tytuł posta twego autorstwa.
          Pozwolę sobie go pozostawić aby właściwe osoby wzięły go do siebie.
      • zetkaf Re: Kto pogoni zetkafa z forum? 12.07.11, 06:16
        > Po pierwsze niedouczony baranie pisze się "hołota"
        niedouczony baranie, a moze zamiast sie czepiac ortografii, wypowiedz sie w kwestiach merytorycznych? No coz, ortografy chyba tak czesto mi sie nie zdarzaja, a z taka holota jak na rowerach to rzadko sie spotykam, wiec i pisownia tego slowa jest mi obca...

        > a po drugie to po co znów zakładasz kolejny wątek antyrowerowy?
        Po pierwsze, mozesz policzych po raz ktory to ja zakladam kolejny watek antyrowerowy?
        Po drugie, zeby zwrocic uwage, jak bardzo uciazliwe jest NIEPRZEPISOWE jezdzenie tej holoty. Pal licho, ze jedzie sobie taki PRZEPISOWO, wtedy trudno, trzeba go tolerowac, i nie wazne, ze mi tempo jazdy samochodem spada znaczaco. Nie rozjechac, przy najblizszej mozliwej okazji PRZEPISOWO wyprzedzic... gorzej, gdy np. taka swieta krowa usiluje mnie rozjechac, mimo iz mam pierwszenstwo, gdy taka swieta krowa wjezdza mi pod kola, gdy taka swieta krowa powoduje moje nagle manewry na granicy bezpieczenstwa, bo on oszczedzil 30zl na lampke rowerowa...

        > Nie dociera do ciebie, że rower staj
        > e się coraz bardziej popularnym i preferowanym pojazdem w mieście?
        No i niech bedzie. I bardzo dobrze. Tyle, ze z tej ogromnej spolecznosci, dla dobra wszystkich (w tym takze rowerzystow) trzeba wyeliminowac ten nieliczny odsetek chamstwa, ktory psuje wszystkim opinie i prowadzi do wojen polsko-polskich...

        > a dla potrzeb rowerzystów? Nie dociera do ciebie, że wykroczenia rowerzystów to
        > kropla w morzu wykroczeń kierowców?
        Mysle, ze odsetek jest taki sam, jak odsetek rowerzystow wsrod kierowcow.

        > Mam ci napisać, ile osób zginęło w ciągu o
        > statniego tygodnia na dolnośląskich drogach z winy szaleńców za kierownicą?
        Czy to uprawnia ciebie, jako rowerzyste, do rozjezdzania pieszych? Do popelnienia samobojstwa, bo samochod mial pierwszenstwo?

        > sz się debilu, że to auta nie jeżdżą po chodnikach, bo byś już dawno gryzł gleb
        > ę od spodu.
        Widzisz, z jakichs powodow ktos im zabronil. Tyle, ze one sie do zakazu stosuja. Rowerzystom tez ktos zabronil...

        > Ktoś cię lekko musnął oponką w kostkę,
        od tego o malo sie nie wywrocilem. Dodaj, ze rozjechal osobe w mlodym wieku - staruszka byc moze skonczyla by w szpitalu, a zlamanie nogi, nieleczone, doprowadziloby do ograniczenia aktywnosci ruchowej, co w starszym wieku znaczaco przybliza smierc.

        > Co ci przeszkadza, że ktoś przejeżdża przez pasy na rowerze?
        A co przeszkadza zejsc z roweru?
        Widzisz, ostatnio widzialem, jak samochodziarz potracil rowerzyste na pasach. Niby nic sie nie stalo... czyli co, mozna ich potracac? W pelni z winy rowerzysty...
        ps. co mi szkodzi? Przeciez wyraznie napisalem, ze swieta krowa przejechala gdy miala czerwone, blokujac tym samym jazde samochodom, ktore mialy zielone. W zasadzie, to nie blokowala, mogli ja rozjechac w majestacie prawa.

        > Zazdrościsz, że on szybciej porusza się od ciebie?
        Nie, boje sie o bezpieczenstwo pieszych.... Mi moje tempo wystarcza....


        > garść i zajmij się wreszcie czymś poważnym, bo jak na razie to jedynie bzdury c
        > i w głowie...
        jesli bzdura jest bezpieczenstwo na drodze, to nie odzywaj sie niedouczony baranie w zadnym watku o bezpieczenstwie rowerzystow...
        • cirano Re: Kto pogoni zetkafa z forum? 12.07.11, 12:01
          Ot kultura, hehe "Dolnoślązaków"... Tak ta na rowerze jak i na forum...żenada
        • Gość: pozdrawiam Re: Kto pogoni zetkafa z forum? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.07.11, 15:46
          Nie dyskutuj z Czechofilem bo to niedorozwój i typowy polaczek. Zawsze wie najlepiej. Ja tylko współczuje Czechom do których często jeździ że muszą takie przygłupa znosić. Kiedyś Czechy były fajne, teraz niestety za dużo tam bydła pokroju czechofila.
        • Gość: lovelo Re: Kto pogoni zetkafa z forum? IP: *.e-wro.net.pl 12.07.11, 16:42
          > > Po pierwsze niedouczony baranie pisze się "hołota"
          > niedouczony baranie, a moze zamiast sie czepiac ortografii, wypowiedz sie w kwe
          > stiach merytorycznych? No coz, ortografy chyba tak czesto mi sie nie zdarzaja,
          > a z taka holota jak na rowerach to rzadko sie spotykam, wiec i pisownia tego sl
          > owa jest mi obca...

          Częściej słowa hołota używasz w stosunku do kierowców dlatego rozumiem że popełniłeś błąd myśląc o rowerzystach
        • Gość: lovelo Re: Kto pogoni zetkafa z forum? IP: *.e-wro.net.pl 12.07.11, 16:45
          > > Nie dociera do ciebie, że rower staj
          > > e się coraz bardziej popularnym i preferowanym pojazdem w mieście?
          > No i niech bedzie. I bardzo dobrze. Tyle, ze z tej ogromnej spolecznosci, dla d
          > obra wszystkich (w tym takze rowerzystow) trzeba wyeliminowac ten nieliczny ods
          > etek chamstwa, ktory psuje wszystkim opinie i prowadzi do wojen polsko-polskich

          A ty ten nieliczny odsetek starasz się rozdmuchać ponad miarę przypisujac łatkę wszystkim rowerzystom przez uogólnienia.

          To jest właśnie chamstwo i nie sądzę ze ono się w tobie bierze żeś hołota lecz że nadużywasz auta.
          Częściej chodź piechotą i jeźdź rowerem to nabierzesz do wszystkiego właściwego dystansu.

          • zetkaf Re: Kto pogoni zetkafa z forum? 12.07.11, 22:56
            > A ty ten nieliczny odsetek starasz się rozdmuchać ponad miarę przypisujac łatkę
            > wszystkim rowerzystom przez uogólnienia.
            Nie, jedynie cholocie. I cholote nalezy pogonic. Ci kulturalni, niech sobie i po chodniku nawet jezdza. Byle pamietali o jakze waznym zapisie z PoRD: ustepujac miejsca pieszym ;)

            > To jest właśnie chamstwo i nie sądzę ze ono się w tobie bierze żeś hołota lecz
            > że nadużywasz auta.
            Opisany przyklad dotyczy przejscia PIESZEGO. Inaczej ciezko byloby rowerzyscie najechac mi na kostke. PS. jezdzac samochodem, tez trafiam (niestety) na rowerowa cholote.

            > Częściej chodź piechotą
            Cienko trafiles... akurat staram sie co tydzien robic dluzsze spacery, ale codzienne dojazdy wymuszaja jazde samochodem. Widzisz, ja nawet na zakupy do marketu chodze na piechote, do lasu tez niestety musze samochodem, bo w bezposredniej okolicy Wroclawia malo ciekawych lasow...

            > i jeźdź rowerem to nabierzesz do wszystkiego właściwego dystansu.
            Jesli jazde samobojcza w stylu benka uwazasz za wlasciwy dystants... mam nadzieje, ze dla ciebie wlasciwy dystans to jednak dalej, niz bezposrednie uderzenie w pieszego? I nie tlumacz sie potem, ze pieszy (na chodniku) skrecil a nawet nie raczyl zasygnalizowac tego manewru. Tylko kierowcy pojazdow musza sygnalizowac chec skretu...
            ps. jakbys nie wiedzial - rowerzysta to tez, z zalozenia, "kierowca pojazdu"...
      • Gość: BSA Re: Kto pogoni zetkafa z forum? IP: *.ssp.dialog.net.pl 12.07.11, 14:47
        > Nie widzisz, że nikogo oprócz paru twoich
        > kolegów trolli na forum to nie interesuje?

        Nie kolego, z tego co widzę to paru kolegów (obrońców rowerowych) to masz Ty.
        Reszta wami pomiata. Dlatego?
        A to dlatego, że rowerzysta jako gość na chodniku, powinien posiadać za grosz kultury wiedząc że skoro łamie prawo, to przynajmniej niech robi to bezpiecznie.

        > Nie dociera
        > do ciebie, że infrastruktura komunikacyjna będzie coraz bardziej przystosowywan
        > a dla potrzeb rowerzystów?

        Ale póki co nie jest, i to nie znaczy że masz pokazać pieszym na chodniku, że "UWAGA! Jadę ja! Przyszłość infrastruktury, odsuwać się z drogi!" Nie każ ludziom jeździć rowerami żeby czuli się bezpieczniej. Każdy wybiera swój środek transportu i jego obowiązkiem jest poruszanie się bezpiecznie. Czy to kierowca, rowerzysta, czy pieszy!
      • Gość: taka prawda Re: Kto pogoni zetkafa z forum? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.07.11, 15:42
        A co rowerowy buraczku. Prawda w oczy kole. Większość dwupedałowców co jeździ po tym mieście to tłuki nie znające podstawowych przepisów ruchu drogowego. A nasze chore Państwo jeszcze daje im przywileje.
        • niezalogowany_gosc Re: Kto pogoni zetkafa z forum? 12.07.11, 17:00
          Gość portalu: taka prawda napisał(a):

          > A co rowerowy buraczku. Prawda w oczy kole. Większość dwupedałowców co jeździ p
          > o tym mieście to tłuki nie znające podstawowych przepisów ruchu drogowego. A na
          > sze chore Państwo jeszcze daje im przywileje.


          Ciula poznać po słownictwie jego.
          Tłuki są złe i państwo chore.
          taka_prawda wie najlepiej
      • Gość: benek Re: Kto pogoni zetkafa z forum? IP: *.e-wro.net.pl 12.07.11, 16:17
        > Po pierwsze niedouczony baranie pisze się "hołota", a po drugie to po co znów z
        > akładasz kolejny wątek antyrowerowy? Nie widzisz, że nikogo oprócz paru twoich
        > kolegów trolli na forum to nie interesuje?
        Przecież zetkaf , urko70 i bellasiij vel bella to ta sama osoba.
        Zetkaf pod nickiem zetkaf jeszcze nie rozpoczynał wątku antyrowerowego.

        > Nie dociera do ciebie, że rower staj
        > e się coraz bardziej popularnym i preferowanym pojazdem w mieście?
        On tego nie wie bo rowerzyści jeżdżą głownie po chodnikach a jemu pierwszy raz się zdarzyło przejść przez centrum na piechotę ( wyszedł z auta) i od razu go potrącili.

        > Nie dociera
        > do ciebie, że infrastruktura komunikacyjna będzie coraz bardziej przystosowywan
        > a dla potrzeb rowerzystów?
        Powiedz mu, że niedługo na chodnikach będzie więcej rowerzystów niż pieszych.


        > Nie dociera do ciebie, że wykroczenia rowerzystów to
        > kropla w morzu wykroczeń kierowców?
        Jako kierowca nie może przyjąć tej bolesnej prawdy.

        >Mam ci napisać, ile osób zginęło w ciągu o
        > statniego tygodnia na dolnośląskich drogach z winy szaleńców za kierownicą?
        Od takich on się odcina.On jest idealnym kierowcą .Za to chciałby abyśmy się wstydzili za złych rowerzystów.


        > Ktoś cię lekko musnął oponką w kostkę, a ty już jęczysz jak stara c
        > iota?
        No cóż swoje lata już ma.


        >Co ci przeszkadza, że ktoś przejeżdża przez pasy na rowerze? Zazdrościsz,
        > że on szybciej porusza się od ciebie?
        Auto mu się zepsuło i podkoorviony chodził po mieście piechotą, szukając zwady z rowerzystkami i jakiejś podstawił nogę aby ją wyedukować że po chodniku się nie jeździ, a ta zlała go i pojechała dalej ( na rowerku miejskim).
        • zetkaf Re: Kto pogoni zetkafa z forum? 12.07.11, 23:05
          > Przecież zetkaf , urko70 i bellasiij vel bella to ta sama osoba.
          niedouczony baranie, juz ci tlumaczylem, zobacz sobie w historie postow (albo chociazby przejrzyj dokladnie stopki), zobaczysz, ze wczesniej troche daleko mialem zeby byc jedna osoba z urkiem i belassijem. Nie kazdy zachowuje sie tak jak ty...

          > Zetkaf pod nickiem zetkaf jeszcze nie rozpoczynał wątku antyrowerowego.
          Zetkaf (w zwiazku z tym ze uzywa tylko jednego nicka) nie rozpoczynal tez watku antyrowerowego pod innym nickiem.
          Reszty mi sie komentowac nie chce, jesli chcesz z siebie strugac wariata uparcie sam sobie zaprzeczajac, to coz, strugaj dalej. Chociaz to trzeba miec fantazje - slyszalem o idiotach, slyszalem o ludziach strugajacych wariata, ale zeby jedno z drugim polaczyc? No, no, oryginalny jestes, trzeba przyznac...
        • urko70 Re: Kto pogoni zetkafa z forum? 13.07.11, 09:39
          Gość portalu: benek napisał(a):

          > Przecież zetkaf , urko70 i bellasiij vel bella to ta sama osoba.

          Masz problem z akceptacją tego, że coraz więcej ludzi krytycznie ocenia zachowanie rowerzystów.
          • Gość: benek Re: Kto pogoni zetkafa z forum? IP: *.e-wro.net.pl 13.07.11, 11:58
            > Masz problem z akceptacją tego, że coraz więcej ludzi krytycznie ocenia zachowa
            > nie rowerzystów.

            To coraz więcej to 3 osoby od roku ?
            Dobrze wiem ile jest w mieście autoholikow bo sam kilkadziesiąt lat jeżdże autem.
            Każdy autoholik będzie pitolił głupoty tak jak wy.
            Dlaczego mam wam brać to za złe ?
            Im trudniej wam się będzie jeździło po ulicach tym bardziej nerwowo będziecie szukać winy u cyklistów.
            To typowe zachowanie automaniaków od stu lat.
            Pogadaj o tym z psychologiem.
            Na automaniaka nie am sposobu poza zakazem.
            Kiedyś to byli automobiliści teraz są to autoholicy.
            Nie wszyscy oczywiście ale i nie wszyscy kierowcy piszą takie pierdoły jak wy.
            Stad podejrzenie ze jesteście autoholikami takimi jak bella.
            jak was czytam to wstydzę się że jestem kierowcą.
            Przynosicie wstyd środowisko :)
            • urko70 Re: Kto pogoni zetkafa z forum? 13.07.11, 12:48
              Gość portalu: benek napisał(a):

              > > Masz problem z akceptacją tego, że coraz więcej ludzi krytycznie ocenia z
              > achowa
              > > nie rowerzystów.
              >
              > To coraz więcej to 3 osoby od roku ?

              Jak widać już jesteście w strachu.

              > Im trudniej wam się będzie jeździło po ulicach tym bardziej nerwowo będziecie s
              > zukać winy u cyklistów.
              > To typowe zachowanie automaniaków od stu lat.
              > Pogadaj o tym z psychologiem.
              > Na automaniaka nie am sposobu poza zakazem.
              > Kiedyś to byli automobiliści teraz są to autoholicy.
              > Nie wszyscy oczywiście ale i nie wszyscy kierowcy piszą takie pierdoły jak wy.
              > Stad podejrzenie ze jesteście autoholikami takimi jak bella.
              > jak was czytam to wstydzę się że jestem kierowcą.
              > Przynosicie wstyd środowisko :)

              Zaleznie od pogody i potrzeby ale od ok marca jeżdżę do pracy rowerem.
              Problemy związane z poruszaniem się znam z perespektywy kierowcy auta, rowerzysty, pieszego i motocyklisty.

              Różnimy sie tym, że ja nie boję się pisać o złych zachopwaniach poszczególnych grup uzytkowników, Ty boisz się tego jak diabeł święconej wody.

              A teraz napiszę w Twoim stylu pewne przypuszczenie nt Twojej osoby, tak więc przypuszczam, że najzwyczajniej w świecie mizerny z Ciebie kierowca i stąd Twój zachwyt znacznie mniej wymagającym sposobem poruszania. Ale to bardzo dobrze, że korzystasz z tego z czego umiesz oraz minimalizujesz korzystanie z tego z czym masz problem. :)
            • zetkaf Re: Kto pogoni zetkafa z forum? 13.07.11, 17:30
              > To coraz więcej to 3 osoby od roku ?
              W porownaniu do 2 osob na stale, to i wieksza grupa spoleczna, i wieksza dynamika wsrod pieszych ;)
    • Gość: benek Re: Kto pogoni ta rowerowa cholote?? IP: *.e-wro.net.pl 12.07.11, 14:35
      Zetkaf co to jest chołota (vel cholota) ?
      Nie pisz jak hołota.

      > Wszystkie wydarzenia zdarzyly sie w przeciagu... moze 10 minut.
      Toż to epoka ( dla roweru to 5 km ) czyli licząc od centrum to prawie peryferie miasta.

      > Ale po kolei, wracam z rynku, przejscie dla pieszych przez Kazimierza Wielkiego
      > . Rowerzystka oczywiscie nie zlizie z roweru,
      Dlaczego miała by tam zejść jak ja tam nie złażę ?
      Chodzi o jakieś przejście bez sygnalizacji ?



      co chwila podjezdza kolejne przej
      > scia (od strony rynku do torow, potem za torami). Co prawda po drugiej stronie
      > jest szybciej, ale potem za to dluzej stoi,
      Chyba siedzi.Stałaby gdyby zeszła z roweru.


      >wiec argumentacja, ze dzieki rowero
      > wi jest szybciej nie wchodzi w rachube.
      Dzięki rowerowi jest wygodniej a szybciej poza przejściem.
      Zachowała się prawidłowo i nie przejeżdżała na czerwonym .
      Trochę to dziwne bo mogła się tam włączyć do ruchu na czerwonym, wszak tam jest pas rowerowy w jezdni.

      >Wiec czemu nie zsiadla?
      Jak ty byś niósł krzesło to też byś się bał na nim usiąść ?


      >Ale to to pal l
      > icho.
      Pewnie ze licho i nie wiadomo po co się czepiasz.
      Nie wiesz że rowerzyści kilka milionów razy dziennie w samym Wrocławiu przejeżdżają przez przejścia ?
      Coś się jej czepił jakby komuś wjechała przed maskę ?

      > Przejscie przez ulice Ruska.
      Ktore ?
      W jednym końcu Rioska jest ruchliwa a w drgim uspokojona.
      Już niedługo będzie tam brama wjazdowa to przestaniesz się dziwić.


      >Jechalo kilka samochodow troche szybciej,
      Trochę szybciej niż szybko ?

      > pr
      > zejechaly, czerwone swiatlo dla pieszych.
      To wandale.
      Nie prościej napisać że przejechali na swoim zielonym ?
      Fascynujące rzeczy opisujesz.

      >Rowerzystka wlecze sie przez kolejne
      > przejscie,
      Widocznie miała rower bez silnika.


      > i guzik ja to obchodzi,
      A co ja ma obchodzić ze kilak aut przepisowo przejechało przejscie na zielonym ?

      >ze za chwile jada kolejne samochody.
      Nie dziwi, wszak aut w centrum dwa razy za dużo.



      >One maj
      > a zielone, ona ma czerwone - no, ale jak ja ktorys rozjedzie, to kamery w zderz
      > aku nie mial, nie udowodni.
      No jak potraci na przejściu to musi mieć świadków.
      No ale kodeks nie pozwala wjechać na skrzyżowanie nawet jak ma się zielone dopóki inni uczestnicy ruchu go nie opuszczą.
      Jak sam piszesz ona się wlekła, wiec kierowca nie może się tłumaczyć, że potrącił bo szybko wjechała.

      >I szczegol, ze przez nia musza czekac na kolejne zi
      > elone -
      Przecież są przyzwyczajeni do stania w korkach.
      Jakby im zależało na czasie to by wsiedli na rowery.

      > co tam, rowerzysta swieta krowa,
      No przecież ci to próbujemy od lat wytłumaczyć .

      >przeciez nie może stać na czerwonym.
      To ona wjechała na czerwonym czy jechała, bo nic z tego co piszesz nie kumam?
      Może trzeba światła poprawić aby dało się na raz przejechać a nie dzielić na raty ??


      > Ide kawalek dalej Ruska, w kierunku placu JPII. Nagle czuje lekkie uderzenie w
      > sciegno pod kostka, utrata rownowagi, na szczescie udalo mi sie nie wywrocic, c
      > hoc duzo nie brakowalo. Co sie okazuje? Rowerzystka (teraz juz inna)
      To co się tamtej czepiasz :)

      • zetkaf Re: Kto pogoni ta rowerowa cholote?? 12.07.11, 23:22
        > > Wszystkie wydarzenia zdarzyly sie w przeciagu... moze 10 minut.
        > Toż to epoka ( dla roweru to 5 km )
        pisalem, ze szedlem na piechote. Dodajmy, ze czesc jeszcze stalem na swiatlach. To ile km ci wyjdzie? tez nie liczylem, czy bylo 10 minut, czy 5 - wiec moze spojrz jeszcze raz na mape i przeczytaj post. Ulica Ruska, od Kazimierza Wielkiego do placu JPII. Jesli dla ciebie JPII to peryferia...

        > Dlaczego miała by tam zejść jak ja tam nie złażę ?
        Bo obowiazuje zakaz przejezdzania przez przejscie DLA PIESZYCH? Zdaje sie, dla rowerow tam nie ma?

        > Chodzi o jakieś przejście bez sygnalizacji ?
        A co ma sygnalizacja do zakazu jezdzenia wzdluz przejscia dla pieszych?

        > > jest szybciej, ale potem za to dluzej stoi,
        > Chyba siedzi.Stałaby gdyby zeszła z roweru.
        Nie. Stoi. Nogi z pedalow, na chodnik, stoi i czeka.

        > Dzięki rowerowi jest wygodniej a szybciej poza przejściem.
        To niech sobie poza przejsciem przejedzie. Ale nie na przejsciu.

        > Zachowała się prawidłowo i nie przejeżdżała na czerwonym
        No wlasnie ze PRZEJEZDZALA NA CZERWONYM. Naucz sie czytac, niedouczony baranie...

        > Trochę to dziwne bo mogła się tam włączyć do ruchu na czerwonym
        na czerwonym, to nie mozna nic, poza staniem i czekaniem na zielone. Co najwyzej mogla na zielonym dla samochodow wlaczyc sie do ruchu, ale wtedy bylby to inny kierunek, niz zamierzala. Wot, logika benka - nie wazne, w jakim kierunku, byle jechac.

        > >Wiec czemu nie zsiadla?
        > Jak ty byś niósł krzesło to też byś się bał na nim usiąść ?
        Na pewno nie siadalbym na srodku jezdni ;)

        > Nie wiesz że rowerzyści kilka milionów razy dziennie w samym Wrocławiu przejeżd
        > żają przez przejścia ?
        No i czasem maja pecha, i policja ich odpowiednio potraktuje. Wykrywalnosc wykroczenia rownie niska, jak wykrywalnosc jezdzacych za szybko.

        > Coś się jej czepił jakby komuś wjechała przed maskę ?
        No, troche miejsca bylo, ale jakby gosciu nie zwolnil dosyc mocno (a mial prawo, mial zielone, ona czerwone) to by w nia przywalil z predkoscia... 50kmph?

        > W jednym końcu Rioska jest ruchliwa a w drgim uspokojona.
        A kto to byl Riosek?

        > >Jechalo kilka samochodow troche szybciej,
        > Trochę szybciej niż szybko ?
        Troche szybciej niz te za nimi... fotoradaru nie mam w oczach, wiec ci nie powiem ile, ale na oko blisko predkosci dopuszczalnych... zwlaszcza, ze dopiero ruszaly. Byc moze przerwa miedzy kolejnymi samochodami wynikala z tego, ze tamte staly na placu JPII, i na kolejnym skrzyzowaniu sie zalapaly jeszcze na zielone?

        > Nie prościej napisać że przejechali na swoim zielonym ?
        Nie, chodzilo o to, ze rowerzystka majac CZERWONE, wladowali sie samochodom, ktore mialy zielone.

        > A co ja ma obchodzić ze kilak aut przepisowo przejechało przejscie na zielonym
        To ja powinno obchodzic, ze ona ma czerwone (czyt. nie moze wjechac na przejscie w kierunku wzdluznym) a oni maja zielone (czyli moga przejechac przejscie w poprzek).

        > No ale kodeks nie pozwala wjechać na skrzyżowanie nawet jak ma się zielone dopó
        > ki inni uczestnicy ruchu go nie opuszczą.
        Po pierwsze, KODEKS NIE POZWALAL DURNEJ BABIE WJECHAC NA PRZEJSCIE. Przynajmniej nie w tym kierunku.

        > Jakby im zależało na czasie to by wsiedli na rowery.
        Albo potracili rowerzystke...

        > > co tam, rowerzysta swieta krowa,
        > No przecież ci to próbujemy od lat wytłumaczyć .
        A ja ci tlumacze ciagle jedno: KROWY TRZYMA SIE W OBORZE. I CO NAJWYZEJ WYPUSZCZA NA LAKE, ZEBY SIE NAZARLA.

        > To ona wjechała na czerwonym czy jechała, bo nic z tego co piszesz nie kumam?
        Dojechala po chodniku do przejscia, gdy JUZ BYLO CZERWONE (od conajmniej kilku sekund, zreszta jak wspomnialem, przejechala juz pierwsza fala samochodow). I nic sie nie zmienilo, wciaz bylo czerwone, a ona sobie wjechala na przejscie (w kierunku takim, w jakim piesi na nie wchodza, gdy jest zielone).

        > Może trzeba światła poprawić aby dało się na raz przejechać a nie dzielić na ra
        > ty ??
        Nie, postawic wyrastajaca z ziemi bariere, zeby, jak sama nie chce stanac, rozbila sie na niej. Przynajmniej wtedy sprawa bedzie jasna, za samobojstwo rowerzysty nie bedzie odpowiadal kierowca samochodu.
      • urko70 Re: Kto pogoni ta rowerowa cholote?? 13.07.11, 09:54
        Gość portalu: benek napisał(a):

        > > Wszystkie wydarzenia zdarzyly sie w przeciagu... moze 10 minut.
        > Toż to epoka ( dla roweru to 5 km )

        Czyli rowerzyści jeżdżą po chodnikach z prędkością 30km/h? (Zetkaf pisał o rowerzystach na przejściach dla pieszych i chodnikach)
    • Gość: benek Re: Kto pogoni ta rowerowa cholote?? IP: *.e-wro.net.pl 12.07.11, 14:37

      >nie opanow
      > ala pojazdu i najechala na mnie.
      Kierowcy też tak robią np wjeżdżają do rowu jak zobaczą kota.
      Kto jej zaszedł drogę ?
      Przepraszam za kłopotliwe pytanie.

      > Jakbym sie wywrocil i rozbil sobie zeby, pewni
      > e pojechala by dalej,
      Z pewnością.
      Ja taki nie jestem, stanąłbym i bym ci je wprawił.

      > to widac bylo po jej zachowaniu (nawet nie zatrzymala sie
      > , przeprosila "w biegu" i pojechala dalej).
      >
      Szczyt chamstwa jeśli było tak jak prawisz.
      A może nie chciała cie ochrzanić bo była kulturalna i wiedziała ze masz więcej praw do chodnika ?

      > Ale co tam , trzeba dbać o bezpieczeństwo rowerzystów, nawet kosztem pieszych?
      Tak kosztem pieszych należy zabierać pół chodnika i wytyczać ddr aby ruch był separowany.


      > ps. niech pomysle, jakie paragrafy zlamala:
      > - nieustapienie pierwszenstwa pieszemu na chodniku,
      Trudno cię zrozumieć. Pisałeś, że cię wyprzedzała więc nie było przecinalnia się torów poruszania ,wiec trudno mówić o ustępowaniu pierwszeństwa.


      > - nielegalna jazda po chodniku,
      Nie istnieje coś takiego.
      Może chodzi ci o nieprzepisową jazdę ?


      > - jazda pod prad (w koncu jednokierunkowa to jest zdaje sie droga, a nie jezdni
      > a ;)
      No to wszystko jasne, musiała jechać po chodniku bo jadąc jednia jechała by pod prąd.

      > - rowerek tez nie zauwazylem, wiec byc moze "niesprawny rower",
      Musowo. Inaczej by cię nie potrąciła.



      > ale moglem w po
      > spiechu nie zauwazyc,
      Wiec jednak poruszałeś się pospiesznie czyli nieuważnie ?
      Czy nie to przyczyniło się do potrącenia ?
      Jesteś znanym forumowym przeciwnikiem rowerów.
      Ciekawe ze zwykle to przeciwnicy rowerów są potrącani.
      Wygląda na to ze miałeś od 10 minut złe nastawienie do rowerzystów.Czy czasem jak inni cyklofobii nie postanowiłeś edukować za pomocą swego ciała, czym zaskoczyłeś ją ?

      >(btw, gdzie obowiązkowy dzwonek,
      Dzwonek nie musi być sprawny, sprawny musi być jeden hamulec.


      > zeby mnie w pore ostrzec
      Przecież Ty wszędzie widzisz rowerzystów.
      Interesują cię wszyscy zamiast zadbać o swoje bezpieczeństwo.
      Pewnie się gapiłeś na boki czy nie jedzie pod prąd jakaś rowerzystka :) czy też nie spowalnia aut.

      > - ucieczka z miejsca wypadku,
      To był wypadek czy podstawiłeś nogę ?
      A może zwykłą stłuczka a ty nie odróżniasz wypadku z ofiarami w ludziach od kolizji drogowej.


      > - jeszcze nie wiem, czy by sie pod nieudzielenie poszkodowanemu pierwszej pomoc
      > y nie podciagnelo.
      I pod wyrzuty sumienia i brak odpuszczenia grzechów przy spowiedzi bez zadość uczynienia.


      > POGONIC TA CHOLOTE Z CHODNIKOW!!!!
      Rowerzyści konta chołota ?
      A fe tak antagonizować.




      > PIESZY TEZ MA PRAWO DO BEZPIECZENSTWA!!!
      Czyś ty naiwny i sądzisz ze potracenia i kolizje będą miały miejsce tylko na jedni i dotyczyć będą wszystkich tylko nie pieszych ?
      Przecież większość potraceń pieszych ma miejsce na przejściach.
      Jakoś nie zauważyłem abyś grzmiał z tego powodu.
      Trafiło na ciebie bo za dużo pyszczysz na rowerzystów.
      Kara boska.
      A kto to był Bosko to se wygooglaj.

      >Jak
      > ktos nie potrafi tego uszanować, to WYNOCHA NA JEZDNIE!!!
      Musisz pojąc ze nauczyć się jazdy rowerem wymaga czasu.
      Nie każdy rowerzysta wie ze pieszy może się zachować nieodpowiedzialnie i nieobliczalnie.
      Myślę, że dzięki tobie ta rowerzystka już to wie ;P


      > ( o tym, ze to pieszy musi uwazac na rowerzystow w podziemnym przejsciu pod JPI
      > I to nawet lepiej nie wspominac).
      Szczególnie że tamtędy prowadzą legalne ddr i międzynarodowe szlaki rowerowe.
      Chodzisz pod ziemię to musisz uważać.
      Rowerów będzie przybywać i należy maksymalnie przyspieszyć budowę ddr.
      Tymczasem UM przeznaczył na ddr 1,7 mln, a na remonty dróg prawie 600 mln.
      • c2h6 Re: Kto pogoni ta rowerowa cholote?? 12.07.11, 17:21
        Gość portalu: benek napisał(a):

        >
        > >nie opanow
        > > ala pojazdu i najechala na mnie.
        > Kierowcy też tak robią np wjeżdżają do rowu jak zobaczą kota.
        > Kto jej zaszedł drogę ?
        > Przepraszam za kłopotliwe pytanie.

        Nie ma, niedouczony gaduło, czegoś takiego jak pieszy "zachodzący drogę" rowerzyście na chodniku. Psim obowiązkiem rowerzysty jest ustapić miejsca każdemu pieszemu na chodniku.

        > > ps. niech pomysle, jakie paragrafy zlamala:
        > > - nieustapienie pierwszenstwa pieszemu na chodniku,
        > Trudno cię zrozumieć. Pisałeś, że cię wyprzedzała więc nie było przecinalnia si
        > ę torów poruszania ,wiec trudno mówić o ustępowaniu pierwszeństwa.



        > > - nielegalna jazda po chodniku,
        > Nie istnieje coś takiego.

        Oczywiście że istnieje, prawniczy nieuku. Legalnie można po chodniku jeździć w ściśle określonych przypadkach. We wszystkich pozostałych jazda po chodniku jest nielegalna.

        > > ale moglem w po
        > > spiechu nie zauwazyc,
        > Wiec jednak poruszałeś się pospiesznie czyli nieuważnie ?
        > Czy nie to przyczyniło się do potrącenia ?

        TO nie ma najmniejszego znaczenia, gaduło bez niezbędnej wiedzy. To nie pieszy ma uważać na rowery, tylko rowerzysta ma uważać na pieszych.

        > > - ucieczka z miejsca wypadku,
        > To był wypadek czy podstawiłeś nogę ?
        > A może zwykłą stłuczka a ty nie odróżniasz wypadku z ofiarami w ludziach od kol
        > izji drogowej.

        Prawo nie różnicuje wypadków pod kątem tego czy można, czy nie można z ich miejsca uciekać. Gdybyś miał choć podstawową wiedzę o przepisach to byś to rozumiał. Nie wolno się oddalać z ŻADNEGO miejsca wypadku. Także takiego.

        • Gość: benek To zetkaf założył ten durny wątek-prowokacja IP: *.e-wro.net.pl 13.07.11, 10:46
          > Nie ma, niedouczony gaduło, czegoś takiego jak pieszy "zachodzący drogę" rowerz
          > yście na chodniku. Psim obowiązkiem rowerzysty jest ustapić miejsca każdemu pie
          > szemu na chodniku.

          Ale słyszałeś chyba o wtargnięciu ?
          Kierowca też ma ustąpić pierwszeństwo pieszemu na przejściu a mimo to często tam jest orzekana wina pieszego.
          Właśnie na skutek "wtargnięcia".
          Część pieszych nie umie korzystać z chodnika traktując go na wyłączność dla pieszych. Zresztą często pieszy wpada na pieszego przez taką nonszalancje w poruszaniu się po chodniku.

          • urko70 Re: To zetkaf założył ten durny wątek-prowokacja 13.07.11, 11:03
            Gość portalu: benek napisał(a):

            > > Nie ma, niedouczony gaduło, czegoś takiego jak pieszy "zachodzący drogę"
            > rowerz
            > > yście na chodniku. Psim obowiązkiem rowerzysty jest ustapić miejsca każde
            > mu pie
            > > szemu na chodniku.
            >
            > Ale słyszałeś chyba o wtargnięciu ?

            Z chodnika na chodnik?
            • Gość: benek Re: To zetkaf założył ten durny wątek-prowokacja IP: *.e-wro.net.pl 13.07.11, 11:46
              > > Ale słyszałeś chyba o wtargnięciu ?
              >
              > Z chodnika na chodnik?

              Nie am znaczenia.
              Chodzi o to, że może wtargnąć czyli złamać prawo osoba która teoretycznie ma w tym miejscu pierwszeństwo.
              Tak jak pieszy może wtargnąć przed auto na przejściu, tak samo może wtargnąć przed koło roweru jak wykona manewr skrętu bez rozgadania się.

              • urko70 Re: To zetkaf założył ten durny wątek-prowokacja 13.07.11, 13:19
                Gość portalu: benek napisał(a):

                > > > Ale słyszałeś chyba o wtargnięciu ?
                > >
                > > Z chodnika na chodnik?
                >
                > Nie am znaczenia.
                > Chodzi o to, że może wtargnąć czyli złamać prawo osoba która teoretycznie ma w
                > tym miejscu pierwszeństwo.
                > Tak jak pieszy może wtargnąć przed auto na przejściu, tak samo może wtargnąć pr
                > zed koło roweru jak wykona manewr skrętu bez rozgadania się.

                Dawno nie widziałem takiego naginania rzeczywistości.

                Otóż benku jest tak:
                Art. 33.
                1. [...] Kierujący rowerem, korzystając z drogi dla rowerów i pieszych, jest obowiązany zachować szczególną ostrożność i ustępować miejsca pieszym.[...]
                6. Kierujący rowerem, korzystając z chodnika lub drogi dla pieszych, jest obowiązany jechać powoli, zachować szczególną ostrożność i ustępować miejsca pieszym.

                jest obowiązany ustępować miejsca pieszym

                Pokaż mi proszę przepis mówiący o tym "Twoim" wtargnięciu przez pieszego na chodniku pod koła rowerzysty.
              • zetkaf Re: To zetkaf założył ten durny wątek-prowokacja 13.07.11, 17:29
                > Chodzi o to, że może wtargnąć czyli złamać prawo osoba która teoretycznie ma w
                > tym miejscu pierwszeństwo.
                Ale teoretycznie nie ma, bo jest PRZED.

                > Tak jak pieszy może wtargnąć przed auto na przejściu, tak samo może wtargnąć pr
                > zed koło roweru jak wykona manewr skrętu bez rozgadania się.
                Na chodniku moze, nawet MA PRAWO.
          • zetkaf Re: To zetkaf założył ten durny wątek-prowokacja 13.07.11, 17:28
            > Kierowca też ma ustąpić pierwszeństwo pieszemu na przejściu a mimo to często ta
            > m jest orzekana wina pieszego.
            Mowimy o CHODNIKU.
            Btw, juz ci kiedys tlumaczylem, ze pieszy na przejsciu ma pierwszenstwo, a nie przed. To nie chciales przyjac do wiadomosci...

            > Część pieszych nie umie korzystać z chodnika traktując go na wyłączność dla pie
            > szych.
            No bo chodnik jest prawie na wylacznosc dla pieszych. A ty zazwyczaj nie lapiesz sie pod zaden z wyjatkow, wiec pieszy nie musi umiec dbac o ciebie.

            > Zresztą często pieszy wpada na pieszego przez taką nonszalancje w porusz
            > aniu się po chodniku.
            To nie upowaznia cie do rozjezdzania pieszych.
        • Gość: benek zetkaf zlituj się , czyś ty baba chodnikowa ? IP: *.e-wro.net.pl 13.07.11, 11:05
          > Oczywiście że istnieje, prawniczy nieuku. Legalnie można po chodniku jeździć w
          > ściśle określonych przypadkach.
          to czy ściśle to jest to dyskusyjne.
          PoRD jest mało precyzyjne toteż w ostatnim czasie było ponad 70 razy zmieniane i dalej widzę w nim błędy.
          To ze mzona jedzic po chodniku legalnie nie znaczy ze mozna szafować okresleniem nielegalna jazda.
          Nielegalne to jest to co jest całkowicie zakazane , bardzo szkodliwe , wymagające specjalnych zezwoleń.
          Jeśli coś jest częściowo dozwolone to w pozostałych przypadkach można mówić o nieprzepisowym korzystaniu z chodnika a nie o nielegalnym.
          Cobyś nie powiedział to słowa maja sens i nie po to ich się tyle wymyśla aby rożne słowa miały dokładnie to samo znaczenie. Nie można nielegalnie parkować na chodniku ale można nieprzepisowo.
          To samo dotyczy jazdy rowerem.





          >We wszystkich pozostałych jazda po chodniku jes
          > t nielegalna.
          Nie można być ciut nielegalnym. Nie można się stać w sekundę z legalnego nielegalnym.
          Znaczenia słowa nielegalnie wyjaśniłem wyżej.
          Słowo nielegalnie rezerwujemy dla przestępstw a nie dla drobnych wykroczeń.






          > > Czy nie to przyczyniło się do potrącenia ?
          >
          > TO nie ma najmniejszego znaczenia, gaduło bez niezbędnej wiedzy. To nie pieszy
          > ma uważać na rowery, tylko rowerzysta ma uważać na pieszych.
          Samo uważanie nie gwarantuje że nie dojdzie do potracenia.
          Pisałem wyżej o definicji wtargnięcia której nie przewidzisz nawet jak uważasz.
          Jesteś w błędzie jeśli uważasz że pieszy który spowodował potracenie jest bez winy..
          Wina rowerzysty jest bezsporna w zakresie korzystania z chodnika co kosztuje 50 zł.
          Oprócz tego należy ustalić przyczynę wypadku bo sama jazda po chodniku nią nie jest.
          Być może świadkowie wskażą że rowerzysta jechał nieuważnie i szybko i zostanie uznany sprawca wypadku.
          Jednak z mojej praktyki wynika ze większość wypadku wnika z niefrasobliwości pieszego.
          Oczywiście rowerzysta powinien wiedzieć że pieszy może się zachować nieobliczalnie ale aby tę wiedzę zdobyć trzeba trochę po chodnikach pojeździć i poprzyglądać się zachowaniom pieszych.

          • zetkaf Re: zetkaf zlituj się , czyś ty baba chodnikowa ? 13.07.11, 17:35
            > PoRD jest mało precyzyjne toteż w ostatnim czasie było ponad 70 razy zmieniane
            Ale dalej okresla, kiedy mozesz. Predkosc drogi rownoleglej, warunki pogodowe, opieka nad dzieckiem.

            > i dalej widzę w nim błędy.
            Ooo, a myslalem, ze widzisz tylko jeden. Ze nie napisali, ze jestes swieta krowa ;)

            > To ze mzona jedzic po chodniku legalnie nie znaczy ze mozna szafować okreslenie
            > m nielegalna jazda.
            Kazda jazda inna niz legalna jest NIELEGALNA.

            > Nielegalne to jest to co jest całkowicie zakazane , bardzo szkodliwe , wymagają
            > ce specjalnych zezwoleń.
            Nie, nielegalne jest to, co jest zakazane, nawet jesli jest nieszkodliwe.

            > Jeśli coś jest częściowo dozwolone to w pozostałych przypadkach można mówić o n
            > ieprzepisowym korzystaniu z chodnika a nie o nielegalnym.
            Nieprzepisowym, czyli NIELEGALNYM. Przemyt tez jest tylko "nieprzepisowym" transportem towarow ;)

            > Nie można nielegalnie parkować
            nie mozna, prawo zabrania ;)

            > ale można nieprzepisowo.
            Nie, nieprzepisowo tez nie mozna, prawo zabrania ;)

            > Nie można być ciut nielegalnym. Nie można się stać w sekundę z legalnego nieleg
            > alnym.
            Widzisz, przemytnik tylko przez sekunde przekracza granice, i tylko wtedy nielegalnie przemyca ;)

            > Znaczenia słowa nielegalnie wyjaśniłem wyżej.
            > Słowo nielegalnie rezerwujemy dla przestępstw a nie dla drobnych wykroczeń.
            A skad takie teorie?

            > Samo uważanie nie gwarantuje że nie dojdzie do potracenia.
            To juz problem rowerzysty. To on ma mnie nie rozjechac, nie ja jego.

            > Pisałem wyżej o definicji wtargnięcia której nie przewidzisz nawet jak uważasz.
            Wlasnie ze PRZEWIDZISZ jak uwazasz. Wlasnie po to jest, zebys uwazal. A nie tylko na kierowce zwalal.

            > Oprócz tego należy ustalić przyczynę wypadku bo sama jazda po chodniku nią nie
            > jest.
            Nie. Jakby przepisowo nie jechal po chodniku, by mnie nie potracil. Jakby chociaz zgodnie z przepisami ustapil mi pierwszenstwa...

            > Jednak z mojej praktyki wynika ze większość wypadku wnika z niefrasobliwości pi
            > eszego.
            I rowerzysta ma miec na to baczenie.

            > nie ale aby tę wiedzę zdobyć trzeba trochę po chodnikach pojeździć i poprzygląd
            > ać się zachowaniom pieszych.
            Nikt ci na chodnik nie kazal wjechac, skoro nie potrafisz...
        • Gość: benek zetkaf zlituj się , czyś ty baba chodnikowa ? IP: *.e-wro.net.pl 13.07.11, 11:10
          > Prawo nie różnicuje wypadków pod kątem tego czy można, czy nie można z ich miej
          > sca uciekać. Gdybyś miał choć podstawową wiedzę o przepisach to byś to rozumiał
          > . Nie wolno się oddalać z ŻADNEGO miejsca wypadku. Także takiego.

          Bzdura.
          Zacznijmy od definicji wypadku.
          Jeśli rzeczywiście jest to wypadek czyli wyłączenie poszkodowanego na ponad 7 dni z funkcjonowania to są to ofiary w ludziach i z takiego wypadku nie wolno się oddalać do czasu przyjazdu policji.
          Ale nazywanie wypadkiem dotkniecie oponą pieszego jest nieporozumieniem.
          To nawet nie jest stłuczka bo szkody są minimalne.
          Pytasz poszkodowanego o szkody, a jak nie umie ich określić to mówisz przepraszam i odjeżdżasz.
          Jeśli widzisz, że słania się na nogach to wzywasz pogotowie i czekasz do przyjazdu.
          • zetkaf Re: zetkaf zlituj się , czyś ty baba chodnikowa ? 13.07.11, 17:38
            > Jeśli rzeczywiście jest to wypadek czyli wyłączenie poszkodowanego na ponad 7 d
            > ni z funkcjonowania to są to ofiary w ludziach i z takiego wypadku nie wolno si
            > ę oddalać do czasu przyjazdu policji.
            A mozesz podac, skad masz taka definicje? BHPowcy czasem takiej uzywaja, ale nawet PIPowcy uwazaja ja za nadmierne uproszczenie ;)

            > Ale nazywanie wypadkiem dotkniecie oponą pieszego jest nieporozumieniem.
            Ale to JEST WYPADEK. Nie powiem, ze grozny, ze masowy - ale wypadek jest.

            > To nawet nie jest stłuczka bo szkody są minimalne.
            PoRD nie definiuje stluczki. Zreszta, szkla sie nikomu nie stlukly ;)

            > Pytasz poszkodowanego o szkody, a jak nie umie ich określić to mówisz przeprasz
            > am i odjeżdżasz.
            Aha, jak jest nieprzytomn, to nie umie ich okreslic i odjezdzasz?
            PS. rowerzystka nie spytala o szkody ;)

            > Jeśli widzisz, że słania się na nogach to wzywasz pogotowie i czekasz do przyja
            > zdu.
            No, jak jest nieprzytomny, tez sie nie slania. A jak odjedziesz, to masz powazne problemy...
      • zetkaf Re: Kto pogoni ta rowerowa cholote?? 12.07.11, 23:32
        > Kto jej zaszedł drogę ?
        > Przepraszam za kłopotliwe pytanie.
        CO??? Jak cie rozjedzie samochod na ddr-ze, to tez bede mogl spytac: kto wjechal samochodowi pod maske?

        > Tak kosztem pieszych należy zabierać pół chodnika i wytyczać ddr aby ruch był s
        > eparowany.
        Na szczescie, az takich debili w UM nie ma. Co najwyzej zabieraja samochodom.

        > Trudno cię zrozumieć. Pisałeś, że cię wyprzedzała więc nie było przecinalnia si
        > ę torów poruszania
        skoro nie bylo przecinania sie torow, to jakim cudem na mnie najechala?

        > No to wszystko jasne, musiała jechać po chodniku bo jadąc jednia jechała by pod
        > prąd.
        Mogla wybrac inna droge. Btw, po chodniku tez JECHALA POD PRAD, bo zakaz jazdy w kierunku innym niz okreslony obowiazuje na CALEJ DRODZE. Chodnik to TEZ CZESC DROGI.
        > Wiec jednak poruszałeś się pospiesznie czyli nieuważnie ?
        Takie moje prawo. Chodnik jest dla pieszego, takze nieuwaznego. Co innego, gdybym nieuwaznie wszedl na jezdnie...

        > Jesteś znanym forumowym przeciwnikiem rowerów.
        Nie, tylko debili sie nimi poruszajacych. Co do ludzi normalnych, to nie mam nic przeciwko.

        > Wygląda na to ze miałeś od 10 minut złe nastawienie do rowerzystów.

        > >(btw, gdzie obowiązkowy dzwonek,
        > Dzwonek nie musi być sprawny, sprawny musi być jeden hamulec.
        Na szczescie nie wymienilem tego jako kolejny punkt w liscie zlamanych przepisow, a jedynie jako wtracenie ;)

        > Przecież Ty wszędzie widzisz rowerzystów.
        Nie. Za soba nie widze.

        > > - ucieczka z miejsca wypadku,
        > To był wypadek czy podstawiłeś nogę ?
        Nawet jesli podstawie noge, to i tak musi mi ustapic miejsca. Poza tym, nawet jak jade samochodem i dojdzie do wypadku z czyjejs winy (np. na jezdni pieszy podstawi mi noge) to NIE MAM PRAWA UCIEC Z MIEJSCA WYPADKU.

        > A może zwykłą stłuczka a ty nie odróżniasz wypadku z ofiarami w ludziach od kol
        > izji drogowej.
        Nie, nie rozrozniam. Nie roznie sie w tej kwestii od PoRD. Kolizja, to jakies banialuki, nie ma definicji prawnej.


        > > POGONIC TA CHOLOTE Z CHODNIKOW!!!!
        > Rowerzyści konta chołota ?
        A wiesz, niektorzy rowerzysci tez maja dosc tej choloty, o ktorej pisalem w watku.

        > Musisz pojąc ze nauczyć się jazdy rowerem wymaga czasu.
        No i co, dopoki sie nie nauczy jeden z drugim, to moga pieszych rozjezdzac? To moze sobie eLke na rowerze przykrec (a wlasciwie, ty to mozesz przyspawac).

        > Nie każdy rowerzysta wie ze pieszy może się zachować nieodpowiedzialnie i nieob
        > liczalnie.
        Wiec niech dla pewnosci jezdzi jezdnia.

        > Szczególnie że tamtędy prowadzą legalne ddr i międzynarodowe szlaki rowerowe.
        Ooo, a ostatnio pisales, ze tam sie wlasnie urywaja? A jakies oznaczenia tam sa? Bo cos nie widuje...
        A co do szlakow rowerowych - tak, masz racje. Widzialem znaki. Dodajmy, ze szlak rowerowy nie zostal wymieniony w PoRD ;)

        > Rowerów będzie przybywać i należy maksymalnie przyspieszyć budowę ddr.
        Masz racje, tu cie popieram. Co nie zmienia faktu, ze to pieszy ma pierwszenstwo na chodniku.
        • Gość: benek Re: Kto pogoni ta rowerowa cholote?? IP: *.e-wro.net.pl 13.07.11, 12:19
          > > Kto jej zaszedł drogę ?
          > > Przepraszam za kłopotliwe pytanie.
          > CO??? Jak cie rozjedzie samochod na ddr-ze, to tez bede mogl spytac: kto wjecha
          > l samochodowi pod maske?

          Yo sobie zobacz na ul.Kochanowskiego pod stacja benzynową.
          Na DDR postawiono przy przejeździe wzdłuż drogi głównej ograniczenie do 5km/h a auta wyjeżdżające ze stacji mogą jechać 50km/h choć włączają się do ruchu.
          Czy kogoś tu poyebało ?
        • Gość: benek Zetkaf nie równaj do hołoty typu belli IP: *.e-wro.net.pl 13.07.11, 12:22
          > > Tak kosztem pieszych należy zabierać pół chodnika i wytyczać ddr aby ruch
          > był s
          > > eparowany.
          > Na szczescie, az takich debili w UM nie ma. Co najwyzej zabieraja samochodom.

          Ty chyba ze Szczecina czy z Gorzowa jesteś .
          Lepiej znam Gorzów niż ty Wrocław.
          Tu przez 20 lat robiono ddr wyznaczając je na chodniku.
          Wymień jeden pas w jezdni który zwężono aby wyznaczyć tam ddr.

          • zetkaf Re: Zetkaf nie równaj do hołoty typu belli 13.07.11, 17:40
            > Ty chyba ze Szczecina czy z Gorzowa jesteś .
            > Lepiej znam Gorzów niż ty Wrocław.
            Jakbys znal Gorzow, to bys cos powiedzial o slupach na ddr-ze ;)
            Ale fakt, ja slabo znam Wroclaw. Nijak ma sie to do prawa rozjezdzania pieszych na chodniku ;)

            > Tu przez 20 lat robiono ddr wyznaczając je na chodniku.
            Ale pisales, ze obecnie robi sie je NA JEZDNIACH.
            A teraz sie tego wypierasz...

            > Wymień jeden pas w jezdni który zwężono aby wyznaczyć tam ddr.
            Podobno na powstancow slaskich tak zrobili. Na kazimierza wielkiego nie wiem, czy zabrali pas, czy go zwezili? Jakby nie bylo, jest na jezdni.
        • Gość: benek Zetkaf nie równaj do hołoty typu belli IP: *.e-wro.net.pl 13.07.11, 12:41
          > > Tak kosztem pieszych należy zabierać pół chodnika i wytyczać ddr aby ruch
          > był s
          > > eparowany.
          > Na szczescie, az takich debili w UM nie ma. Co najwyzej zabieraja samochodom.

          Ty chyba ze Szczecina czy z Gorzowa jesteś .
          Lepiej znam Gorzów niż ty Wrocław.
          Tu przez 20 lat robiono ddr wyznaczając je na chodniku.
          Wymień jeden pas w jezdni, który zwężono aby wyznaczyć tam ddr.

    • urko70 Re: Kto pogoni ta rowerowa cholote?? 12.07.11, 15:15
      Dobrze, że o tym piszesz. Takie sytuacje trzeba opisuywać i piętnować bo potem fundamentaliści rowerowi zyją w przeświadczeniu, że rowerzyści nie stwarzają niebezpieczeństwa.

      BTW na jakims straganie widziałem troszke niezgrabną rurkę teleskopową, miałą ok 15-20cm i rozsywała się do ok 45cm. W mieście to chyba coś takiego trzeba nosić i w razie czego trzymać przed sobą np.: w czasie przechodzenia przez przejscie dla pieszych (jak się pojazd nie zatrzyma to siĘ porysuje albo właśnie w przypadku rowerzystów na chodniku.
      Trzeba by tylko uważać, żeby przypadkiem ta rurka nie wpadła rowerzyście pomiędzy szprychy.
      :)
      • Gość: ziomuś Re: Kto pogoni ta rowerowa cholote?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.07.11, 15:34
        Tylko uważaj żeby cię jakiś zbok nie dopadł i tej rurki do odbytu nie wsadził.
        • urko70 Re: Kto pogoni ta rowerowa cholote?? 12.07.11, 15:52
          Gość portalu: ziomuś napisał(a):

          > Tylko uważaj żeby cię jakiś zbok nie dopadł i tej rurki do odbytu nie wsadził.

          Nie wiem skąd Ci to przyszło do głowy, czyzby jakieś doświadczenia?
        • Gość: benek Re: Kto pogoni ta rowerowa cholote?? IP: *.e-wro.net.pl 12.07.11, 16:06
          > Tylko uważaj żeby cię jakiś zbok nie dopadł i tej rurki do odbytu nie wsadził.

          Ten poluje na urko
          link
          • urko70 Re: Kto pogoni ta rowerowa cholote?? 13.07.11, 09:32
            Gość portalu: benek napisał(a):

            > > Tylko uważaj żeby cię jakiś zbok nie dopadł i tej rurki do odbytu nie wsa
            > dził.
            >
            > Ten poluje na urko
            > link

            Ładnie wyszedłeś.
      • Gość: benek Re: Kto pogoni ta rowerowa cholote?? IP: *.e-wro.net.pl 12.07.11, 16:03
        > Dobrze, że o tym piszesz.
        Przecież stalki bywalcy forum wiedzą że zetkaf i urko70 to ten sam osobnik, który czasem gada sam do siebie aby stworzyć pozory, że jest ich dwóch.
        To wynika chyba z braku silnych argumentów w dyskusjach.
        Jak brakuje argumentów to pojawia się sobowtór który wtóruje stwarzając wrażenie, że wiele osób tak myśli.


        >Takie sytuacje trzeba opisuywać i piętnować
        Kierbaran musi gdzieś frustracje wyrzucić wiec wybiera forum bo tu nie dostanie w pysk :)


        >bo potem
        > fundamentaliści rowerowi zyją w przeświadczeniu, że rowerzyści nie stwarzają ni
        > ebezpieczeństwa.
        Ja oceniam po sobie a jak jeżdżę rowerem to przyglądam się innym rowerzystom.
        Nie zauważyłem niczego niepokojącego.
        Bardziej mnie niepokoją zniecierpliwieni kierowcy, którzy jak nikt im nie chce przyznać racji jako kierbaranom , to udają pieszych.
        Też jetem pieszym nawet kilka godzin dziennie, bo jestem dobrym piechurem ale nigdy żaden rowerzysta mnie nie potracił.
        Pewnie dlatego ze sam jeżdżę rowerem i wiem jak należy chodzić po chodniku.


        > BTW na jakims straganie widziałem troszke niezgrabną rurkę teleskopową, miałą o
        > k 15-20cm i rozsywała się do ok 45cm. W mieście to chyba coś takiego trzeba nos
        > ić i w razie czego trzymać przed sobą np.: w czasie przechodzenia przez przejsc
        > ie dla pieszych
        No i się kolejny raz odkryłeś, że ci wali we łbie.
        • zetkaf Re: Kto pogoni ta rowerowa cholote?? 12.07.11, 23:36
          > Przecież stalki bywalcy forum wiedzą że zetkaf i urko70 to ten sam osobnik, któ
          > ry czasem gada sam do siebie aby stworzyć pozory, że jest ich dwóch.
          I gadaj tu z niedouczonym baranem...

          > Ja oceniam po sobie a jak jeżdżę rowerem to przyglądam się innym rowerzystom.
          > Nie zauważyłem niczego niepokojącego.
          Ty w ogole nic nie zauwazasz. Przepisow, znakow, itp.

          > Też jetem pieszym nawet kilka godzin dziennie, bo jestem dobrym piechurem ale n
          > igdy żaden rowerzysta mnie nie potracił.
          Swiat nie konczy sie na tobie...

          > Pewnie dlatego ze sam jeżdżę rowerem i wiem jak należy chodzić po chodniku.
          Tak. Najlepiej rozganiajac?
          • Gość: benek Re: Kto pogoni ta rowerowa cholote?? IP: *.e-wro.net.pl 13.07.11, 11:49
            > > Ja oceniam po sobie a jak jeżdżę rowerem to przyglądam się innym rowerzys
            > tom.
            > > Nie zauważyłem niczego niepokojącego.
            > Ty w ogole nic nie zauwazasz. Przepisow, znakow, itp.

            Ty za dużo zauważasz ale nie tych co na Ciebie wjeżdżają.




            > > Też jetem pieszym nawet kilka godzin dziennie, bo jestem dobrym piechurem
            > ale n
            > > igdy żaden rowerzysta mnie nie potracił.
            > Swiat nie konczy sie na tobie...
            >
            I nie tylko mnie nie potrącają.
            Trzeba być fujarą aby na niego ktoś wjechał.

            > > Pewnie dlatego ze sam jeżdżę rowerem i wiem jak należy chodzić po chodnik
            > u.
            > Tak. Najlepiej rozganiajac?
            Chodzić rozganiając ?
            Czytaj uważnie.
            • wrednywroclawianin Coo? Dopiero 100 postów?! Daaajesz benek! Dajesz! 13.07.11, 11:54
              Jestem zawiedziony Twą postawą, ja rozumiem, że sezon urlopowy, ale to jest zwyczajnie opierdzielanie się :)
              • Gość: benek Re: Coo? Dopiero 100 postów?! Daaajesz benek! Daj IP: *.e-wro.net.pl 13.07.11, 12:16
                >Jestem zawiedziony Twą postawą, ja rozumiem, że sezon urlopowy, ale to jest zwyczajnie >opierdzielanie się :)

                >Delimeter
                >Każdego dnia liczba osób mogących pocałować mnie w dupę powiększa się...

                Możesz pocałować mnie w dupę :)
                Masz swój 101
                • wrednywroclawianin Re: Coo? Dopiero 100 postów?! Daaajesz benek! Daj 13.07.11, 12:45
                  Coś Ci się popedałowało benek. To mnie mogą całować, sam nigdy nie rozdaję całusów :P
            • zetkaf Re: Kto pogoni ta rowerowa cholote?? 13.07.11, 17:42
              > Ty za dużo zauważasz ale nie tych co na Ciebie wjeżdżają.
              Zauwazam. Jakbym nie zauwazyl, to bym nie opisal.

              > I nie tylko mnie nie potrącają.
              Ale niektorych potracaja.

              > Trzeba być fujarą aby na niego ktoś wjechał.
              Nie, trzeba byc fujara, zeby na kogos wjechac.


              > > > Pewnie dlatego ze sam jeżdżę rowerem i wiem jak należy chodzić po c
              > hodnik
              > > u.
              > > Tak. Najlepiej rozganiajac?
              > Chodzić rozganiając ?
              > Czytaj uważnie.
              Tak, chodzic rozganiajac rowerzystow od siebie. Czytaj uwaznie ;)
        • urko70 Re: Kto pogoni ta rowerowa cholote?? 13.07.11, 09:30
          Gość portalu: benek napisał(a):

          > > Dobrze, że o tym piszesz.
          > Przecież stalki bywalcy forum wiedzą że zetkaf i urko70 to ten sam osobnik,

          Nie ten sam. Żyjesz w Matrixie. Wypierasz, po prostu wypierasz bo nie umiesz znieść tego, że wiele osób ma inne zdanie.

          > któ
          > ry czasem gada sam do siebie aby stworzyć pozory, że jest ich dwóch.
          > To wynika chyba z braku silnych argumentów w dyskusjach.
          > Jak brakuje argumentów to pojawia się sobowtór który wtóruje stwarzając wrażeni
          > e, że wiele osób tak myśli.

          Właśnie sam siebie zcharakteryzowałeś.


          > >Takie sytuacje trzeba opisuywać i piętnować
          > Kierbaran musi gdzieś frustracje wyrzucić wiec wybiera forum bo tu nie dostanie
          > w pysk :)

          Nie wiem co to znaczy "kierbaran", a z drugiej części wnioskuję, że sugerujesz otrzymanie "w pysk" od rowerzysty, jesli tak wiedz, że równie dobrze rowerzysta może dostać "w pysk", a do tego rowerek może być juz nie taki jak wcześniej. Także uważaj z takimi sugestiami / zachopwaniami bo nigdy nie wiesz jak Ci się to skończy.


          > >bo potem
          > > fundamentaliści rowerowi zyją w przeświadczeniu, że rowerzyści nie stwarz
          > ają ni
          > > ebezpieczeństwa.
          > Ja oceniam po sobie

          Tak, wiem, że nie uwzględniasz faktu, że ludzie są bardzo różni.


          > > BTW na jakims straganie widziałem troszke niezgrabną rurkę teleskopową, m
          > iałą o
          > > k 15-20cm i rozsywała się do ok 45cm. W mieście to chyba coś takiego trze
          > ba nos
          > > ić i w razie czego trzymać przed sobą np.: w czasie przechodzenia przez p
          > rzejsc
          > > ie dla pieszych
          > No i się kolejny raz odkryłeś, że ci wali we łbie.

          Przypisujesz mi swoje przypadłości. Spróbuj wejść na przejscie na ulicy gdzie jest duży ruch i spróbuj zrobić to samo mając w ręku jakiś przedmiot przed sobą - szybko zauwazysz różnicę w zatrzymywaniu się aut.
    • Gość: gość Benek "zabił" wątek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.07.11, 16:27
      I jak zwykle, gdy mowa o rowerzystach, przyszedł Benek, wpadł w słowotok i ubił wątek.
      Poziom wypowiedzi zszedł do poziomu błota, więc zapewne oprócz Benka nikt już nie będzie chciał się tutaj wypowiadać. Ale Benkowi to nie przeszkadza, bo on lubi odpowiadać nawet samemu sobie :)
      • Gość: taka prawda Re: Benek "zabił" wątek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.07.11, 19:14
        Dlatego dziwię się jełopy, że w ogóle rozpoczynacie takie wątki. Zawsze to kończy się tak samo, czyli nieskończoną ilością postów czechofila i benka. A wy cieniasy przed nimi wymiękacie. Jak się powiedziało "a" to trzeba powiedzieć "b".
        • wrednywroclawianin Nie można zabić czegoć, co od dawna jest trupem 12.07.11, 19:20
          czyli poważnego traktowania postów benka i czechofila (jakkolwiek by nie zaprzeczali). Ze zwolennikami ich wpisów jest jak z rzekomo zatrważającą sytuacją na wrocławskich chodnikach, DDR, ulicach, szynach i torach. Wszyscy słyszeli, widzieli, złorzeczyli, ale jak zapytać "Co, gdzie, kiedy" tłum narzekaczy szybko się dematerializuje...
          • czechofil Re: Nie można zabić czegoć, co od dawna jest trup 12.07.11, 22:33
            > Ze zwolennikami ich wpisów jest jak z rzekomo zatrważającą sytuacją na
            > wrocławskich chodnikach, DDR, ulicach, szynach i torach. Wszyscy słyszeli, widz
            > ieli, złorzeczyli, ale jak zapytać "Co, gdzie, kiedy" tłum narzekaczy szybko si
            > ę dematerializuje...

            Wypowiedziałem się tylko raz w tej dyskusji, wyraziłem swoje zdanie o twórcy wątku, a ty mi teraz napisz, gdzie ja to rzekomo opisuję jakąś zatrważającą sytuację na wrocławskich chodnikach? Bo z tego, co ja się orientuję, to ten wątek traktuje właśnie o tym, ale jakimś dziwnym trafem został rozpoczęty przez jednego z dyżurnych, forumowych cyklofobów. Celowo przeinaczasz fakty, czy coś ci się w główce pomerdało...?
            • urko70 Re: Nie można zabić czegoć, co od dawna jest trup 13.07.11, 10:02
              czechofil napisał:

              > Wypowiedziałem się tylko raz w tej dyskusji, wyraziłem swoje zdanie o twórcy wą
              > tku,

              Czyli z braku argumentów poleciałeś ad personam.
              Bardzo podobnie zachowuje się benek, a może to jedna i ta sama osoba czyli benek=czechofil, a ponieważ anjlepsza obroną jest atak to to wlasnie próbujecie sugerować innym (to czyli pisanie spod róznych nicków).
              • czechofil Re: Nie można zabić czegoć, co od dawna jest trup 13.07.11, 10:21
                > Czyli z braku argumentów poleciałeś ad personam.

                Jeśli nie zauważyłeś w moim poście argumentów, toś kiep. Nic na to nie poradzę...

                > Bardzo podobnie zachowuje się benek, a może to jedna i ta sama osoba czyli bene
                > k=czechofil, a ponieważ anjlepsza obroną jest atak to to wlasnie próbujecie sug
                > erować innym (to czyli pisanie spod róznych nicków).

                Problem polega na tym, że już w miarę wprawny polonista w miarę szybko wychwyci ściągnięte wypracowanie swojego ucznia. Słyszałeś o czymś takim jak styl pisania? Tak się dziwnie składa, że akurat twój, zetkafa i jeszcze paru innych trolli jest tak podobny do siebie, że nie trzeba być profesorem polonistyki, żeby to zauważyć. Co do benka zaś i mojej skromnej osoby, to wystarczy wejść na forum rowerowe i spytać kogokolwiek o potwierdzenie tego, że jesteśmy kimś innym. Zresztą zarzucano mi już, że piszę pod wieloma nickami, największym zaś absurdem było to, kiedy ktoś mnie posądził, że jestem oficerem rowerowym. Ja nawet tych bzdur nie prostuję, bo szkoda mi na to czasu...
                • urko70 Re: Nie można zabić czegoć, co od dawna jest trup 13.07.11, 11:00
                  czechofil napisał:

                  > > Czyli z braku argumentów poleciałeś ad personam.
                  >
                  > Jeśli nie zauważyłeś w moim poście argumentów, toś kiep. Nic na to nie poradzę.
                  > ..

                  Jeśli uważasz, że Twoje zwroty typu "niedouczony baranie... debilu... stara cioto... Żal ci dupę ściska", Twoje pisanie o popularności roweru czy infrastrukturze, czy też przewinieniach innych uzytkowników to jakiekolwiek argumenty w kontekście przewinień, o których pisał zetkaf to jesteś w wielkiej, w ogromnej ciemnej dziurze.


                  > > Bardzo podobnie zachowuje się benek, a może to jedna i ta sama osoba czyl
                  > i bene
                  > > k=czechofil, a ponieważ anjlepsza obroną jest atak to to wlasnie próbujec
                  > ie sug
                  > > erować innym (to czyli pisanie spod róznych nicków).
                  >
                  > Problem polega na tym, że już w miarę wprawny polonista w miarę szybko wychwyci
                  > ściągnięte wypracowanie swojego ucznia. Słyszałeś o czymś takim jak styl pisan
                  > ia?

                  Mylisz się. Problem polega na tym, że jak ognia boicie się dopuścić do siebie możliwośći, że coraz więcej ludzi zauważa i mówi/pisze o nagannym zachowaniu rowerzystów i poprzez nieudolne próby wmawiania, że to jedna i ta sama osoba próbujecie to wypierać.

                  Problem można bardzo łatwo rozwiązać: stosować argumenty merytoryczne a nie ad persona. A mimo to jednak ciągle piszesz jak piszesz: "baranie, debilu, stara cioto".
                  • Gość: benek Pisz na temat fobii zetkafa IP: *.e-wro.net.pl 13.07.11, 11:42
                    > Mylisz się. Problem polega na tym, że jak ognia boicie się dopuścić do siebie m
                    > ożliwośći, że coraz więcej ludzi zauważa i mówi/pisze o nagannym zachowaniu row
                    > erzystów i poprzez nieudolne próby wmawiania, że to jedna i ta sama osoba próbu
                    > jecie to wypierać.
                    >
                    Ależ gdybyś kłąpouszku ruszył swym małym mózdzkiem to bys rozumiełą ze nikt tego nei neguje.
                    Mało tego , powiem ci ze takie zachowania rowerzystó rpzewidziałem wiele lat temu gdy sie włączyłem w budowanie ddr.
                    Ponieważ brak ci wyobraxni to ci ci jezcze powiem ze enidługo bedziesz mile wspominał dobre zachowanie obecnych rowerzystó .
                    Wiesz dlaczego będzie coraz gorzej ?
                    Pierwsze to to że UM za dużo kasy topi w drogi a za mało w ddr.
                    Drugie to to ze w raz zakorkowaniem się miasta i coraz większą koniecznością mobilności coraz więcej kierowców i użytkowników wolnej MPK będzie się przesiadać na rower.
                    Ich umeijetnosci w stosunku do obecnych rowerzystów którzy są zahartowani w bojach oz ycie jest nikłe.
                    Na dowód przypomnę ci to co teraz piszę jak wkrótce będzie głośno o dużej liczbie wypadków z udziałem rowerów miejskich.


                    Źródła zła nalezy szukać w nadmiernej ilości aut.
                    To przekłada się na spowolnienie MPK i parcie na rowery.
                    Dalej nadmierna liczba aut przekłada się na zawężanie chodników przez parkowanie co powoduje ze rowerzyści i piesi maja coraz mniej przestrzeni więc dochodzi do konfliktów.
                    Coraz więcej aut wiec coraz więcej debili siada za kółkiem.
                    To powoduje ze nawet dobrzy rowerzyści przenoszą się na chodniki.
                    Robi się zatem na chodnikach coraz ciaśniej i tylko osoba bezrozumna może myśleć że będzie się to odbywać bezkonfliktowo.
                    Więcej czasu nie przeznaczę tobie, bo wydaje mi się że nie docierają do ciebie oczywiste fakty.
                    Dżentelmeni o faktach nie dyskutują .


                    > Problem można bardzo łatwo rozwiązać: stosować argumenty merytoryczne a nie ad
                    > persona.
                    A myślałem, że problemem nie jest ta dyskusja tylko sytuacja na chodnikach.


                    >A mimo to jednak ciągle piszesz jak piszesz: "baranie, debilu, stara c
                    > ioto".
                    Nie ciągnij tego jak typowy troll bo pomyśle że cie to rajcuje.
                    Czasem trzeba trolla nakarmić ale czy można karmić kilku ?
                    • urko70 Re: Pisz na temat fobii zetkafa 13.07.11, 12:21
                      Gość portalu: benek napisał(a):

                      > > Mylisz się. Problem polega na tym, że jak ognia boicie się dopuścić do si
                      > ebie m
                      > > ożliwośći, że coraz więcej ludzi zauważa i mówi/pisze o nagannym zachowan
                      > iu row
                      > > erzystów i poprzez nieudolne próby wmawiania, że to jedna i ta sama osoba
                      > próbu
                      > > jecie to wypierać.
                      > >
                      > Ależ gdybyś kłąpouszku ruszył swym małym mózdzkiem to bys rozumiełą ze nikt teg
                      > o nei neguje.

                      Długo nie trzeba było czekać (coś koło 20 minut) aż sam udowodnisz, że kłamałeś pisząc "mam szacunek do ludzi". (zaraz pewnie zaczniesz udowadniać, ze inaczej rozumiesz pojęcie szacunek)

                      Nie neguje? A jak inaczej rozumieć WASZE ciągłe unikanie w tego typu wątkach oceny zachowania rowerzystów i próby obciązenia winą pieszych?

                      > Ponieważ brak ci wyobraxni to ci ci jezcze powiem ze enidługo bedziesz mile wsp
                      > ominał dobre zachowanie obecnych rowerzystó .
                      > Wiesz dlaczego będzie coraz gorzej ?

                      Dlatego, że nie ma jasnego publicznego przekazu:
                      NIE DLA NIEBEZPIECZNYCH ZACHOWAŃ ROWERZYSTÓW

                      > Pierwsze to to że UM za dużo kasy topi w drogi a za mało w ddr.

                      To jest argument typu: za mało miejsc parkingowych więc parkowania samochód na ddr będzie coraz więcej.


                      > Na dowód przypomnę ci to co teraz piszę jak wkrótce będzie głośno o dużej liczb
                      > ie wypadków z udziałem rowerów miejskich.

                      Czyli jasny wniosek: do poruszania się rowerem powinno się wymagać właściwych umiejętności, czyli czas przytwrócić karty rowerowe a następnie egzekwować ich posiadanie.

                      > Źródła zła nalezy szukać w nadmiernej ilości aut.

                      Jeśli ktoś ma klapki na oczach to tam może szukać.


                      > Więcej czasu nie przeznaczę tobie, bo wydaje mi się że nie docierają do ciebie
                      > oczywiste fakty.
                      > Dżentelmeni o faktach nie dyskutują .

                      Po Twoich wypowiedziach typu:
                      "debila rozpoznaję z daleka"
                      "gdybyś kłąpouszku ruszył swym małym mózdzkiem"
                      faktycznie ciężko zaliczyć Cię do dżentelmena ale mimo wszystko powinieneś pisać o faktach a nie swoich fantazjach.


                      > > Problem można bardzo łatwo rozwiązać: stosować argumenty merytoryczne a n
                      > ie ad
                      > > persona.
                      > A myślałem, że problemem nie jest ta dyskusja tylko sytuacja na chodnikach.

                      Tak więc czemu, zamiast odnosić się do konkretnego problemu, razem z czechofilem próbujesz (od dawna) sugerować, że kilka róznych osób to ta sama osoba?

                      Jeśli nie umiesz dyskutować siedząc za klawiaturą to co dopiero w rzeczywistym kontakcie kiedy zadziałają Ci większe emocje.


                      > >A mimo to jednak ciągle piszesz jak piszesz: "baranie, debilu, stara c
                      > > ioto".
                      > Nie ciągnij tego jak typowy troll bo pomyśle że cie to rajcuje.
                      > Czasem trzeba trolla nakarmić ale czy można karmić kilku ?

                      Nie interesuje mnie co sobie myślisz, jesli w ogóle myślisz. Pokazuję cytaty z Waszych wypowiedzi, rozumeim, że chcesz szybko o tym zapomnieć ale tak się nie da. Tak właśnie wygląda to Twoje "szanuję ludzi".
                      • Gość: benek Re: Pisz na temat fobii zetkafa IP: *.e-wro.net.pl 13.07.11, 15:52
                        > Długo nie trzeba było czekać (coś koło 20 minut) aż sam udowodnisz, że kłamałeś
                        > pisząc "mam szacunek do ludzi". (zaraz pewnie zaczniesz udowadniać, ze inaczej
                        > rozumiesz pojęcie szacunek)
                        Serio nie zauważyłeś co napisałem dalej o traktowaniu debili ?
                        Pozwalam każdemu napisać kilka debilnych wypowiedzi bo może akurat pochlał i pisze od rzeczy.
                        Ale jak rozmawiam z kimś kto po raz 300 stara się coś udowodnić to leję na niego z góry aby ostudzić jego zapał do trollowania.
                        Trollowanie czyli wszczynanie potrzebnych kłótni.
                        • urko70 Re: Pisz na temat fobii zetkafa 14.07.11, 09:56
                          Gość portalu: benek napisał(a):

                          > > Długo nie trzeba było czekać (coś koło 20 minut) aż sam udowodnisz, że kł
                          > amałeś
                          > > pisząc "mam szacunek do ludzi". (zaraz pewnie zaczniesz udowadniać, ze in
                          > aczej
                          > > rozumiesz pojęcie szacunek)
                          > Serio nie zauważyłeś co napisałem dalej o traktowaniu debili ?
                          > Pozwalam każdemu napisać kilka debilnych wypowiedzi bo może akurat pochlał i pi
                          > sze od rzeczy.
                          > Ale jak rozmawiam z kimś kto po raz 300 stara się coś udowodnić to leję na nieg
                          > o z góry aby ostudzić jego zapał do trollowania.
                          > Trollowanie czyli wszczynanie potrzebnych kłótni.

                          Zauważyłem to do czego się odniosłem.
                          Ty benku nie jesteś tu od pozwalania - zapamiętaj to sobie dobrze.
                          Od pozwalania czy zakazywania to są przepisy np w PORD które stosujesz kiedy chcesz. I to jest przezabawne: sam lekcewazysz przepisy ale w dyskuisji na forum to chcesz coś komuś pozwalać. Śmieję Ci się prosto w twarz.

                          Opisanie zdarzenia to wszczynanie kłótni (?) i tu masz rację, bo WY niektórzy forumowi rowerzyści od razu zaczynacie się kłócić po takim opisie. Z tym tylko, że wina jest po Waszej stronie bo zamiast spuścić łeb, podwinąć ogon i albo nie odzywać się albo prosto powiedzieć: to nieprawidłowe zachowanie to zaczynacie wojenkę.
                      • Gość: benek Re: Pisz na temat fobii zetkafa IP: *.e-wro.net.pl 13.07.11, 15:55
                        > Dlatego, że nie ma jasnego publicznego przekazu:
                        > NIE DLA NIEBEZPIECZNYCH ZACHOWAŃ ROWERZYSTÓW
                        Na skali bezpieczeństwa panującego na drogach, zagrożenia jakie powodują trzeźwi rowerzyści są na dole skali.

                        A debilami nazywam tych, którzy sądzą ze rowerzyści lubują się w uderzaniu pieszych.
                        jeśli tak myślisz to jesteś debilem.
                        Nie musisz odpowiadać w prost.
                        Powiedz czy poczułeś się znów obrażonym ;P


                        • urko70 Re: Pisz na temat fobii zetkafa 14.07.11, 10:01
                          Gość portalu: benek napisał(a):

                          > > Dlatego, że nie ma jasnego publicznego przekazu:
                          > > NIE DLA NIEBEZPIECZNYCH ZACHOWAŃ ROWERZYSTÓW
                          > Na skali bezpieczeństwa panującego na drogach, zagrożenia jakie powodują trzeźw
                          > i rowerzyści są na dole skali.

                          Ależ Cię boli krytyka rowerzystów... za Chwiny Ludowe nie przyznasz, ze to złe zachowanie, czepisz się wszystkiego byleby pisać o czymś innym niż dane przewinienia.
                          I co z tego, że na dole(?) jest ich coraz więcej, coraz częściej na chodnikach to i zdarzeń jest coraz więcej ... ale nigdy w zyciu nie przyznasz, ze źle robią.
                          > A debilami nazywam tych, którzy sądzą ze rowerzyści lubują się w uderzaniu pies
                          > zych.
                      • Gość: benek Re: Pisz na temat fobii zetkafa IP: *.e-wro.net.pl 13.07.11, 16:02
                        > > Pierwsze to to że UM za dużo kasy topi w drogi a za mało w ddr.
                        >
                        > To jest argument typu: za mało miejsc parkingowych więc parkowania samochód na
                        > ddr będzie coraz więcej.

                        Wreszcie napisałeś coś z sensem.Aut przybywa i będzie ich coraz więcej na ddr.
                        Właśnie przedwczoraj zrobiłem piękną akcję z drogówką , ale nie będę podawał ulicy aby nie dostać w dziób.
                        Pozdrawiam załogi 50, 69, 119. 108 , 88,102
                        2 radiowozu z WRD , 2 z Sołtysowic i jeden z Krzyków.
                        Chamstwo trzeba tępić na forum i na drodze :)
                        • urko70 Re: Pisz na temat fobii zetkafa 14.07.11, 10:03
                          Gość portalu: benek napisał(a):

                          > > > Pierwsze to to że UM za dużo kasy topi w drogi a za mało w ddr.
                          > >
                          > > To jest argument typu: za mało miejsc parkingowych więc parkowania samoch
                          > ód na
                          > > ddr będzie coraz więcej.
                          >
                          > Wreszcie napisałeś coś z sensem

                          Miło, że zrozumiałeś jakim kretyńskim był Twój argument "bo UM za duzo kasy topi w drogi"?
                      • Gość: benek Re: Pisz na temat fobii zetkafa IP: *.e-wro.net.pl 13.07.11, 16:06
                        > Czyli jasny wniosek: do poruszania się rowerem powinno się wymagać właściwych u
                        > miejętności, czyli czas przytwrócić karty rowerowe a następnie egzekwować ich p
                        > osiadanie.
                        >
                        Nie wiem czy ktoś skorzysta z twoich wniosków o rowerzyści poruszają się rowerami prawie 200 lat i sobie radzą .
                        Gdyby nie rower nie jeździłbyś dziś autem.
                        Auto to dwa rowery połączone razem , z silnikiem dla zdechlaków.
                        • urko70 Re: Pisz na temat fobii zetkafa 14.07.11, 10:06
                          Gość portalu: benek napisał(a):

                          > > Czyli jasny wniosek: do poruszania się rowerem powinno się wymagać właści
                          > wych u
                          > > miejętności, czyli czas przytwrócić karty rowerowe a następnie egzekwować
                          > ich p
                          > > osiadanie.
                          > >
                          > Nie wiem czy ktoś skorzysta z twoich wniosków

                          Skoro twierdzisz, że niedługo będzie duża ilość wypadków z udziałem rowerzystów...
                      • Gość: benek Re: Pisz na temat fobii zetkafa IP: *.e-wro.net.pl 13.07.11, 16:14
                        > > Źródła zła nalezy szukać w nadmiernej ilości aut.
                        >
                        > Jeśli ktoś ma klapki na oczach to tam może szukać.
                        Chyba do ciebie nie dotarło dlaczego już w1995 roku Rada Miasta podjęła uchwałę o wyrzucaniu aut z centrum i że teraz prezydent Dutkiewicz coraz szybciej je wypycha poza Starem Miasto.
                        Odzyskane miejsce przeznacza się pieszym i rowerzystom, czyli wracamy do normalności.
                        Bedziesz miał mniej czasu na jazdę autem to sobie więcej potrollujesz na forum.




                        > > Dżentelmeni o faktach nie dyskutują .
                        >
                        > Po Twoich wypowiedziach typu:
                        > "debila rozpoznaję z daleka"
                        > "gdybyś kłąpouszku ruszył swym małym mózdzkiem"
                        > faktycznie ciężko zaliczyć Cię do dżentelmena

                        Gdybym nie był dżentelmenem nie omieszkałbym cię nazwać kretynem który wie tyle ile widzi przesz szybę auta.
                        Ale tego żadnego debilowi nie powiem bo mam nadzieję że docenisz moją powściągliwość.
                        Mam propozycję , więcej chodź i więcej jeźdź rowerem to znajdziemy wspólny język i zrozumiesz o czym piszę.
                        Na razie to jak groch o ścianę , ale nie tracę nadziei bo coraz więcej osób przesiada się na rower to i może ty z czasem spróbujesz jeśli nie dla przyjemności to z musu i zweryfikujesz swoje poglądy.
                        • zetkaf Re: Pisz na temat fobii zetkafa 13.07.11, 18:08
                          > Chyba do ciebie nie dotarło dlaczego już w1995 roku Rada Miasta podjęła uchwałę
                          > o wyrzucaniu aut z centrum i że teraz prezydent Dutkiewicz coraz szybciej je w
                          > ypycha poza Starem Miasto.
                          Ale nie bylo mowy o wyrzucaniu pieszych, to juz inicjatywa wlasna zadufanych rowerzystow...

                          > Mam propozycję , więcej chodź i więcej jeźdź rowerem
                          boje sie, ze trafie na ciebie, w "puszce" mam chociaz szanse wyjsc calo z twojej szarzy...

                          > to znajdziemy wspólny język i zrozumiesz o czym piszę.
                          Nie, takiej wiary w bycie swieta krowa nie zrozumiem. Wiesz, duzo chodze na piechote - i wiesz, to za co gonie pieszych jako kierowca, stosuje tez do siebie. Zadnego wbiegania na jezdnie, zadnego przelazenia przed samochodami "bo one maja o mnie zadbac".

                          > esiada się na rower to i może ty z czasem spróbujesz jeśli nie dla przyjemności
                          > to z musu i zweryfikujesz swoje poglądy.
                          Z musu, to ja jezdze autem. Dla przyjemnosci - na piechote. Dodam, ze okolice rynku, ktore zreszta maja zamknac dla samochodziarzy, omijam jako zmotoryzowany. Szkoda marnowac czasu na szukanie miejsca parkingowego i korki, gdy szybciej na piechote dojde...
                          o ile mnie jakis rowerzysta nie rozjedzie...
                        • urko70 Re: Pisz na temat fobii zetkafa 14.07.11, 10:15
                          Gość portalu: benek napisał(a):

                          > > > Źródła zła nalezy szukać w nadmiernej ilości aut.
                          > >
                          > > Jeśli ktoś ma klapki na oczach to tam może szukać.
                          > Chyba do ciebie nie dotarło dlaczego już w1995 roku Rada Miasta podjęła uchwałę
                          > o wyrzucaniu aut z centrum i że teraz prezydent Dutkiewicz coraz szybciej je w
                          > ypycha poza Starem Miasto.
                          > Odzyskane miejsce przeznacza się pieszym i rowerzystom, czyli wracamy do normal
                          > ności.
                          > Bedziesz miał mniej czasu na jazdę autem to sobie więcej potrollujesz na forum.

                          Łykasz tą ich papkę jak młody pelikan i jeszcze cieszysz się z tego. Jak ulał pasuje tu dowcip:
                          "q- kim jest dyplomata?
                          a- dyplomata to ktoś, kto powie Ci "wypierd.laj" w taki sposób, że z radością i w podskokach biegniesz się pakować"

                          Macie klapki i nie widzicie, że uklad komunikacyjny miasta, poza jednym wyjątkiem, jest praktycznie nie zmieniony od dekad, czyli zamiast nadrabiać zaległości wprowadza się coraz to nowe ograniczenia.

                          > > > Dżentelmeni o faktach nie dyskutują .
                          > >
                          > > Po Twoich wypowiedziach typu:
                          > > "debila rozpoznaję z daleka"
                          > > "gdybyś kłąpouszku ruszył swym małym mózdzkiem"
                          > > faktycznie ciężko zaliczyć Cię do dżentelmena
                          >
                          > Gdybym nie był dżentelmenem nie omieszkałbym cię nazwać kretynem który wie tyle
                          > ile widzi przesz szybę auta.

                          Nie jesteś nawet namiastką dżentelmena.

                          > Ale tego żadnego debilowi nie powiem bo mam nadzieję że docenisz moją powściągl
                          > iwość.
                          > Mam propozycję , więcej chodź i więcej jeźdź rowerem to znajdziemy wspólny ję
                          > zyk i zrozumiesz o czym piszę.

                          WBIJ SOBIE DO SWOJEJ MÓZGOWNICY TO CO OD DAWNA TU PISZĘ:
                          DO PRACY JEŻDŻĘ ROWEREM LUB IDĘ PIESZO - czasami autem.


                          > Na razie to jak groch o ścianę , ale nie tracę nadziei bo coraz więcej osób prz
                          > esiada się na rower to i może ty z czasem spróbujesz jeśli nie dla przyjemności
                          > to z musu i zweryfikujesz swoje poglądy.

                          Ileż razy trzeba Ci coś powtórzyć żebyś przyswoił?
                          A może Ty w ogóle nie czytasz co się do Ciebie pisze... - wcale bym się nie zdziwił.
                      • Gość: benek Re: Pisz na temat fobii zetkafa IP: *.e-wro.net.pl 13.07.11, 16:36
                        >ale mimo wszystko powinieneś pisa
                        > ć o faktach a nie swoich fantazjach.
                        >
                        Fakty do ciebie nie docierają np ten, że coraz więcej rowerzystów będzie jeździć po chodnikach i że będą to nowi niewprawni, którzy Ci nieraz krwi napsują .
                        Myślałeś, że rowerem jeżdżą tylko dżentelmeni a chamstwo jest przypisane tylko do kierowców ?


                        > > A myślałem, że problemem nie jest ta dyskusja tylko sytuacja na chodnikac
                        > h.
                        >
                        > Tak więc czemu, zamiast odnosić się do konkretnego problemu, razem z czechofile
                        > m próbujesz (od dawna) sugerować, że kilka róznych osób to ta sama osoba?
                        To chyba wynika z tego ze powtarzacie te same kretynizmy.
                        Jest mało prawdopodobne aby te same durnoty zaległy się w głowach 3 rożnych osób.
                        Dotąd myślałem że zetkaf nie jest z tej trójcy bo tylko dołączał się do wojenek ale tym razem przeholował i sam zaczął trollować.
                        Straciłem do niego cały szacunek jaki miałem do netowego napinacza.
                        Gdyby pisał jako kierowca to bym zrozumiał bo wiem co robi z kierowcami stres.
                        Ale tym razem pisał jako pieszy i przegiął.
                        Teraz rozumiem dlaczego jedni ludzie są potrącani a drudzy nie.

                        Jak widać moje widzenie świata daje mi to że nikt mnie nie potrąca ani na rowerze ani autem.


                        > Jeśli nie umiesz dyskutować siedząc za klawiaturą to co dopiero w rzeczywistym
                        > kontakcie kiedy zadziałają Ci większe emocje.
                        tu masz rację często daje w mordę .
                        Raz nawet sam dostałem ale skąd miałem wiedzieć że facet niższy ode mnie o głowę jest członkiem reprezentacji w sportach walki ?
                        Ostatnim razem kilku rowerzystów musiało poświadczyć jak mnie facet sprowokował i stracił zęby.
                        Straciłem 2 godziny na dołku ale nie żałuję bo gość będzie mnie pamiętał zawsze jak się uśmiechnie przed lustrem.
                        Niestety z mądrym można pogadać i dojść do porozumienia a chamowi trzeba dać w pysk.
                        nauczony doświadczeniem nam na pasku plecaka komórkę więc zawsze włączam kamerę aby mieć dowód ze to nie ja szukałem zawady.
                        Mam za ciężką rękę i nie chce odpowiadać za uszkodzenie ciała.
                        A ze chamów przybywa muszę zluzować bo przecież nie nauczę moresu wszystkich, którzy się o to proszą.
                        A za dużo na policji jest takich zdarzeń więc za którymś razem pomyślą, że to ja prowokuję.
                        A ja tylko nie znoszę chamstwa .
                        Ale co by to było gdyby na widok chama każdy odwracał się na pięcie i odchodził ?

                        • zetkaf Re: Pisz na temat fobii zetkafa 13.07.11, 18:13
                          > Fakty do ciebie nie docierają np ten, że coraz więcej rowerzystów będzie jeździ
                          > ć po chodnikach i że będą to nowi niewprawni, którzy Ci nieraz krwi napsują .
                          W odwecie, ja im nie napsuje krwi. Zostawie czarna robote policji i SM ;)

                          > Myślałeś, że rowerem jeżdżą tylko dżentelmeni a chamstwo jest przypisane tylko
                          > do kierowców ?
                          Myslalem. A potem spotkalem benka i zweryfikowalem swoje poglady ;)

                          > To chyba wynika z tego ze powtarzacie te same kretynizmy.
                          > Jest mało prawdopodobne aby te same durnoty zaległy się w głowach 3 rożnych osó
                          > b.
                          Wiec moze to wcale nie sa durnoty? ;)

                          > Straciłem do niego cały szacunek jaki miałem do netowego napinacza.
                          och, jaka strata...

                          > Ale tym razem pisał jako pieszy i przegiął.
                          Jesli przegieciem nazywasz podniesienie reki na rowerzystow... W OBRONIE WLASNEJ... no coz, takie moje prawo.

                          > Teraz rozumiem dlaczego jedni ludzie są potrącani a drudzy nie.
                          Bo rowerzysci niektorych sie boja, a niektorych musza sie dopiero nauczyc bac?

                          > Jak widać moje widzenie świata daje mi to że nikt mnie nie potrąca ani na rower
                          > ze ani autem.
                          Wiesz, ja jeszcze nikogo nie potracilem autem, a nie neguje ze rowerzysci i piesi sa potracani przez auta...

                          > Ostatnim razem kilku rowerzystów musiało poświadczyć jak mnie facet sprowokował
                          > i stracił zęby.
                          To sie ciesz, ze w sadzie nie wyladowales, sedzia niekoniecznie wzialby to pod uwage.

                          > Niestety z mądrym można pogadać i dojść do porozumienia a chamowi trzeba dać w
                          > pysk.
                          Bede pamietal, jak cie spotkam. Tylko poczekam, az zaatakujesz - potem przed policja sie wytlumacze, ze w obronie wlasnej. Wlasnie tym sie rozni madry od glupiego - nie tylko da po mordzie, jeszcze udowodni, ze niewinny i jedynie wykonal obywatelski obowiazek.

                          > A za dużo na policji jest takich zdarzeń więc za którymś razem pomyślą, że to j
                          > a prowokuję.
                          Cos w tym musi byc...

                          > A ja tylko nie znoszę chamstwa .
                          ooo, znaczy masz jakis wstret do siebie?

                          > Ale co by to było gdyby na widok chama każdy odwracał się na pięcie i odchodził
                          Wtedy wokol ciebie bylaby jakas anty-czarna dziura ;)
                        • urko70 Re: Pisz na temat fobii zetkafa 14.07.11, 10:29
                          Gość portalu: benek napisał(a):

                          > >ale mimo wszystko powinieneś pisa
                          > > ć o faktach a nie swoich fantazjach.
                          > >
                          > Fakty do ciebie nie docierają np ten, że coraz więcej rowerzystów będzie jeździ
                          > ć po chodnikach

                          Ty nawet nie wiesz co to jest "fakt".
                          Fakt jest to to co miało lub ma miejsce, a nie to co się zdarzy w przyszłości.


                          > Myślałeś, że rowerem jeżdżą tylko dżentelmeni a chamstwo jest przypisane tylko
                          > do kierowców ?

                          Nie, ale czytując Ciebie i czechofila można sobie wyrobić dokładnie przeciwne zdanie. Cytatów z Waszych wypowiedzi, potwierdzających chamstwo jest tu całe multum.


                          > > > A myślałem, że problemem nie jest ta dyskusja tylko sytuacja na cho
                          > dnikac
                          > > h.
                          > >
                          > > Tak więc czemu, zamiast odnosić się do konkretnego problemu, razem z czec
                          > hofile
                          > > m próbujesz (od dawna) sugerować, że kilka róznych osób to ta sama osoba?
                          > To chyba wynika z tego ze powtarzacie te same kretynizmy.

                          Zawsze jak czegoś nie ogarniasz to nazywasz to kretynizmem?
                          Skup się na przedmiocie rozmowy, a nie na ludziach - jesli oczywiście potrafisz.


                          > Dotąd myślałem że zetkaf nie jest z tej trójcy bo tylko dołączał się do wojenek
                          > ale tym razem przeholował i sam zaczął trollować.

                          Nie trollował, bardzo dobrze, że takie zachowania są opisywane i mam nadzieję, że nikt nie będzie się obawiał ich opisywać. Wszyscy ci którzy nie opiekują się w danym momencie dzieckiem do 10 lat WON Z CHODNIKA!


                          > > Jeśli nie umiesz dyskutować siedząc za klawiaturą to co dopiero w rzeczyw
                          > istym
                          > > kontakcie kiedy zadziałają Ci większe emocje.
                          > tu masz rację często daje w mordę .

                          A nie mówiłem, że nie jesteś nawet namiastką dżentelmena... :)

                          > Raz nawet sam dostałem ale skąd miałem wiedzieć że facet niższy ode mnie o głow
                          > ę jest członkiem reprezentacji w sportach walki ?

                          Bo Ty tylko mniejszych w domyśle słabszych chcesz bić?! :D:D:D
                          benek dżentelmen co to do mniejszych startuje - ROTFL


                          > Ostatnim razem kilku rowerzystów musiało poświadczyć jak mnie facet sprowokował
                          > i stracił zęby.

                          Sprowokował (?) czyli nie uderzył CIę a mimo to Ty go pobiłeś? Jeśli tak to Ty zwykły bandyta jesteś.
                      • Gość: benek Re: Pisz na temat fobii zetkafa IP: *.e-wro.net.pl 13.07.11, 16:40

                        > Nie interesuje mnie co sobie myślisz, jesli w ogóle myślisz.
                        Chyba myslę kłapouszku bo umie nazwać top co czynisz na tym forum.


                        >Pokazuję cytaty z
                        > Waszych wypowiedzi, rozumeim, że chcesz szybko o tym zapomnieć ale tak się nie
                        > da. Tak właśnie wygląda to Twoje "szanuję ludzi".
                        Wyrywasz z kontekstu.
                        Z oponentem się dyskutuje i nei szkoda czasu a debila sie psika bo jaka korzyść z gadki z takim ?
                        Zobacz ile ci napisałem i pomyśl kłapouszku czy mam cię za debila czy za adwersarza.



                        Zaloguj się
                        Login: benek
                        Hasło: niepitolbella

                        Zarejestruj się Nie pamiętam hasła
                        Fo
                        • urko70 Re: Pisz na temat fobii zetkafa 14.07.11, 10:35
                          Gość portalu: benek napisał(a):
                          > > Nie interesuje mnie co sobie myślisz, jesli w ogóle myślisz.
                          > Chyba myslę kłapouszku bo umie nazwać top co czynisz na tym forum.

                          Chyba....
                          Umiesz i to też mizernie to pisać literki (co niby miałeś na myśli pisząc "umie")


                          > >Pokazuję cytaty z
                          > > Waszych wypowiedzi, rozumeim, że chcesz szybko o tym zapomnieć ale tak si
                          > ę nie
                          > > da. Tak właśnie wygląda to Twoje "szanuję ludzi".
                          > Wyrywasz z kontekstu.

                          W tym przypadku to bez znaczenia.

                          > Z oponentem się dyskutuje i nei szkoda czasu a debila sie psika bo jaka korzyść
                          > z gadki z takim ?
                          > Zobacz ile ci napisałem i pomyśl kłapouszku czy mam cię za debila czy za adwers
                          > arza.

                          Czyli uwazasz, że Twoja ilość jest wprost proporcjonalna do jakości? :)
                          Rozbawiłeś mnie. nie benku, tak nie jest. Już dawno pisano Ci, że masz słowotok, mówiąc wprost: dużo słów mało treści. Choć to "mało" to w tym przypadku eufemizm.
                    • zetkaf Re: Pisz na temat fobii zetkafa 13.07.11, 17:45
                      > Ponieważ brak ci wyobraxni to ci ci jezcze powiem ze enidługo bedziesz mile wsp
                      > ominał dobre zachowanie obecnych rowerzystó .
                      Chyba, ze sie piesi zbuntuja. i przestana tolerowac to, co sie dzieje.
                      Wywrocisz sie na rowerze - a on powie, ze w obronie wlasnej, bo jechales prosto na niego...

                      > Pierwsze to to że UM za dużo kasy topi w drogi a za mało w ddr.
                      Po drugie, bo rowerzysci za malo topia kasy w mandaty za lamanie prawa.

                      > Ich umeijetnosci w stosunku do obecnych rowerzystów którzy są zahartowani w boj
                      > ach oz ycie jest nikłe.
                      No to zgina.

                      > To powoduje ze nawet dobrzy rowerzyści przenoszą się na chodniki.
                      No, to trzeba ich przegonic.

                      > Robi się zatem na chodnikach coraz ciaśniej i tylko osoba bezrozumna może myśle
                      > ć że będzie się to odbywać bezkonfliktowo.
                      Wiec po co ta osoba bezrozumna pcha sie rowerem na chodnik?
                  • czechofil Re: Nie można zabić czegoć, co od dawna jest trup 13.07.11, 12:49
                    > Mylisz się. Problem polega na tym, że jak ognia boicie się dopuścić do siebie m
                    > ożliwośći, że coraz więcej ludzi zauważa i mówi/pisze o nagannym zachowaniu row
                    > erzystów i poprzez nieudolne próby wmawiania, że to jedna i ta sama osoba próbu
                    > jecie to wypierać.

                    Pisałem już wielokrotnie, że ty, twoje klony i jeszcze może ze dwóch trolli reprezentujecie jedynie siebie i wytwory waszych popapranych umysłów. Jesteście żałosnymi, upierdliwymi kiepami, którzy co jakiś czas zakładają prowokacyjne wątki antyrowerowe, w celu dla mnie logicznie niewytłumaczalnym.

                    Nikt tu nie twierdzi, że rowerzyści są święci i nie popełniają żadnych wykroczeń w ruchu drogowym, ale pisanie o nich w kontekście całego środowiska, notoryczne obrażanie oraz nieproporcjonalne wyolbrzymianie tych wykroczeń normalne już nie jest. Gdybym był złośliwy i próbował cię przedrzeźniać, to bym po każdej przejażdżce rowerowej przez miasto zakładał nowy wątek o wykroczeniach, których dopuścili się na moich oczach kierowcy i uwierz mi, że gdyby do tego doszło, to musiałbym zatrudnić chyba sekretarkę, bo sam bym się nie wyrabiał z zapisywaniem tychże wykroczeń, taką ich ilość codziennie obserwuję.

                    Dlatego nie dziw się, że już z tobą i twoimi pobratymcami nie dyskutuję, ale kiedyś stwierdziłem, że to zwyczajnie nie ma sensu. Was trzeba uziemiać na miejscu i nazywać po imieniu, żeby ktoś, kto rzadko zagląda na forum, nie miał złudzeń co do waszej proweniencji. Czasami jedynie z nudów wchodzę w dyskusję z jednym z was, ale jest to czysta gra, najczęściej z nudów, w celu czysto erystycznym.

                    I jeszcze jedno na koniec. Gdybyś miał czyste intencje i naprawdę zależałoby ci na poprawie stosunków między wszystkimi uczestnikami ruchu drogowego, to nie zakładałbyś tych wątków na tym forum, tylko na forum komunikacyjnym albo rowerowym. To tam jest miejsce na dyskusje o tym charakterze, ale rozumiem, że troll na takie niszowe fora zaglądać nie będzie. Najlepiej od razu z grubej rury, bez związku z tematem, ale za to z chwytliwym (a do tego pisanym z błędem ortograficznym) tytułem wątku zaprezentować się na poczytniejszym forum Wrocław. Wtedy jest większa szansa, że trolla nakarmią... Żałosne...
                    • urko70 Re: Nie można zabić czegoć, co od dawna jest trup 13.07.11, 13:00
                      czechofil napisał:

                      > Pisałem już wielokrotnie, że ty, twoje klony i jeszcze może ze dwóch trolli rep
                      > rezentujecie jedynie siebie i wytwory waszych popapranych umysłów. Jesteście ża
                      > łosnymi, upierdliwymi kiepami, którzy co jakiś czas zakładają prowokacyjne wątk
                      > i antyrowerowe, w celu dla mnie logicznie niewytłumaczalnym.

                      Znów długo nie trzeba było czekać na pokaz kulturki czechofila, nie dizwne, że z taką postawą powodujecie potem konflikty na drodze.

                      Tak więc czechofilu zapamiętaj sobie, że nikt nie będzie się przejmował czy uznasz to za prowokację czy nie i karygodne zachowania rowerzystów będą piętnowane.


                      > Gdybym był złośliwy i próbował cię przedrzeźniać, to bym po każdej pr
                      > zejażdżce rowerowej przez miasto zakładał nowy wątek o wykroczeniach, których d
                      > opuścili się na moich oczach kierowcy i uwierz mi, że gdyby do tego doszło, to
                      > musiałbym zatrudnić chyba sekretarkę, bo sam bym się nie wyrabiał z zapisywanie
                      > m tychże wykroczeń, taką ich ilość codziennie obserwuję.

                      Nie załozyłem jeszcze ani jednego wątku.

                      > Dlatego nie dziw się, że już z tobą i twoimi pobratymcami nie dyskutuję, ale ki
                      > edyś stwierdziłem, że to zwyczajnie nie ma sensu. Was trzeba uziemiać na miejsc
                      > u i nazywać po imieniu, żeby ktoś, kto rzadko zagląda na forum, nie miał złudze
                      > ń co do waszej proweniencji. Czasami jedynie z nudów wchodzę w dyskusję z jedny
                      > m z was, ale jest to czysta gra, najczęściej z nudów, w celu czysto erystycznym

                      Ależ ja się wcale nie dziwię, że z powodu braku argumentów czy też umiejętności dyskutowania po prostu zamknąłeś usta. Wręcz to pochwalam.
                      .

                      > I jeszcze jedno na koniec. Gdybyś miał czyste intencje i naprawdę zależałoby ci
                      > na poprawie stosunków między wszystkimi uczestnikami ruchu drogowego, to nie z
                      > akładałbyś tych wątków na tym forum,

                      CZECHOFILU, WSKAŻ WĄTKI, KTÓRE ZAŁOŻYŁEM
                • bellassij Re: Nie można zabić czegoć, co od dawna jest trup 13.07.11, 11:32
                  "Ja nawet tych bzdur nie prostuję, bo szkoda mi na to czasu...

                  So, do i
              • Gość: benek Trup tego watku był w momencie załozenia IP: *.e-wro.net.pl 13.07.11, 11:27
                > Czyli z braku argumentów poleciałeś ad personam.

                nei dziwie sie mu po przestudiowaniu argumentów zetkafa.
                Szedł drogą i miał negatywne nastawienie.
                Rozglądał się na boki gdzie by się tu przyczepić do jakiejś rowerzystki.
                Wyczesał jedną ślamazarną ale potrąciła go inna "szybka".
                To była kara za nieuważne poruszanie się i za czepialstwo.



                > Bardzo podobnie zachowuje się benek, a może to jedna i ta sama osoba czyli bene
                > k=czechofil,
                Wygląda ze zaczyna ci brakować argumentów w dyskusji i schodzisz na tematy personalne.



                >a ponieważ anjlepsza obroną jest atak
                Czeto atakujecie rowerzystów zakładając w 3-kę (1-kę ?) antyrowerowe wątki.
                Czujecie się zagrożeni, że tak często przystępujecie do histerycznych ataków ?

                >to to wlasnie próbujecie sug
                > erować innym (to czyli pisanie spod róznych nicków)
                Pozostawię bez komentarza odbieganie od tematu choćby był debilny .
                A może dlatego od neigo odbiegasz ?

                • urko70 Re: Trup tego watku był w momencie załozenia 13.07.11, 11:45
                  Gość portalu: benek napisał(a):

                  > > Czyli z braku argumentów poleciałeś ad personam.
                  >
                  > nei dziwie sie mu po przestudiowaniu argumentów zetkafa.
                  > Szedł drogą i miał negatywne nastawienie.
                  > Rozglądał się na boki gdzie by się tu przyczepić do jakiejś rowerzystki.
                  > Wyczesał jedną ślamazarną ale potrąciła go inna "szybka".

                  Skąd wiesz jakie miał nastawienie?
                  Skąd wiesz, ze chciał się przyczepić?
                  Skąd wiesz, że on ją wyczesał, a nie po rpsotu wjechała na niego?

                  > To była kara za nieuważne poruszanie się i za czepialstwo.

                  Rozumiem, że takim argumenttem można potraktować Ciebie jak będziesz jechał na rowerze i zostaniesz przewrócony... byłeś nieuważny.


                  > > Bardzo podobnie zachowuje się benek, a może to jedna i ta sama osoba czyl
                  > i bene
                  > > k=czechofil,
                  > Wygląda ze zaczyna ci brakować argumentów w dyskusji i schodzisz na tematy pers
                  > onalne.

                  O! W końcu przyznajesz do czego prowadzą WASZE wielokrotne, od długiego czasu stosowane, próby sprowadzenia różnych osób do jednej osoby.
                  Przykre, że zauwazyłeś to dopiero jak WAM to wytknąłem / jak zastosowałem WASZE zachowanie no ale lepiej późno niż wcale.


                  > >a ponieważ anjlepsza obroną jest atak
                  > Czeto atakujecie rowerzystów zakładając w 3-kę (1-kę ?) antyrowerowe wątki.
                  > Czujecie się zagrożeni, że tak często przystępujecie do histerycznych ataków ?

                  Cóż za desperackie zachowanie..., żeby pisanie o nagannym zachowaniu nazywać atakiem.
                  Ale masz trochę racji, piesi czują się zagrożeni jak pomiędzy nimi jeżdżą rowerzyści z prędkością 30km/h - pewnie źle policzyłem to Twoje 5km w 10 min....

                  > >to to wlasnie próbujecie sug
                  > > erować innym (to czyli pisanie spod róznych nicków)
                  > Pozostawię bez komentarza odbieganie od tematu choćby był debilny .
                  > A może dlatego od neigo odbiegasz ?

                  Czyli jak Ty czy czechowil sugerujecie od daaaaaaawna, że ja i bella i zetkaf to jedna osoba to jest to dobre zachowanie. Ale jak ja zastosuję Waszą metodę to jest to "debilne" zachowanie. Sam oceniłeś Wasze zachowanie i słusznie.
      • urko70 Re: Benek "zabił" wątek 13.07.11, 09:40
        Gość portalu: gość napisał(a):

        > I jak zwykle, gdy mowa o rowerzystach, przyszedł Benek, wpadł w słowotok i ubił
        > wątek.

        Dokładnie tak jest.
        • Gość: pozdrawiam Re: Benek "zabił" wątek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.07.11, 10:00
          to po co jełopie jeden zakładasz ciągle ciotowate wątki antyrowerowe skoro i tak wiadomo, że benek je ubije? Nie cierpie pedalarzy, ale z nimi trzeba umieć walczyć.
          • Gość: benek Zobaczcie kto założył ten debilny wątek IP: *.e-wro.net.pl 13.07.11, 10:36
            > to po co jełopie jeden zakładasz ciągle ciotowate wątki antyrowerowe skoro i ta
            > k wiadomo, że benek je ubije? Nie cierpie pedalarzy, ale z nimi trzeba umieć wa
            > lczyć.


            Witam godnego przeciwnika, bo zetkaf spadł do niższej ligi tym wątkiem :)
        • Gość: benek Zobaczcie kto załozył ten debilny wątek IP: *.e-wro.net.pl 13.07.11, 10:34
          > i ubił
          > > wątek.
          >
          > Dokładnie tak jest.
          Trzeba ubijać debilne wątki jak nie można ubić debili , którzy je zakładają.
          • urko70 Re: Zobaczcie kto załozył ten debilny wątek 13.07.11, 11:07
            Gość portalu: benek napisał(a):

            > > i ubił
            > > > wątek.
            > >
            > > Dokładnie tak jest.
            > Trzeba ubijać debilne wątki jak nie można ubić debili , którzy je zakładają.

            "Trzeba" (?) czyli czujesz jakieś powołanie, jakąś misję? hmmm :):):)

            Słowotokiem na wszelkie możliwe tematy nie "ubijesz", pokażesz tylko, że chcesz rozwodnić problem.
            • Gość: benek Re: Zobaczcie kto załozył ten debilny wątek IP: *.e-wro.net.pl 13.07.11, 11:19
              > "Trzeba" (?) czyli czujesz jakieś powołanie, jakąś misję? hmmm :):):)
              Każdy obywatel powinein walczyć z debilizmem.
              :)
              Jetem świadomym obywatelem a na dodatek widzę więcej niż inni bo często rozmawiam z kierowcami z odchyleniami.
              Z tego wynoszę wiedzę ze należy dawać odpór ich dążeniom i oczekiwaniom.
              Tylko dlatego tracę czas na trolli autoholików.




              > Słowotokiem na wszelkie możliwe tematy nie "ubijesz",
              Dlatego ubijam tylko debilne antyrowerowe. W innych debilnych prosamochodowych sie nie udzielam z takim zaangażowaniem.
              Czasem myślę, że wzorem innych należałoby głoszących debilne poglądy obrażać ale mam szacunek do ludzi i staram się to robić jak najrzadziej czyli wtedy gdy żadne argumenty do takiego osobnika nie działaja.
              Na drodze stukam się w czoło tak aby taki to widział.
              NA forum punktuje.
              Ponieważ debila rozpoznaję z daleka mimo zajeżdżenia już wiele aut i wielu rowerów nigdy nie miałem wypadku ani kolizji.
              Zwykle biorę dystans do debila co najmniej 50 m.


              >pokażesz tylko, że chcesz
              > rozwodnić problem.
              Problem który się da rozwodnić jest sztucznym problemem istniejącym tylko w głowach nieprzystosowanych.
              • urko70 Re: Zobaczcie kto załozył ten debilny wątek 13.07.11, 11:33
                Gość portalu: benek napisał(a):

                > > "Trzeba" (?) czyli czujesz jakieś powołanie, jakąś misję? hmmm :):):)
                > Każdy obywatel powinein walczyć z debilizmem.
                > :)

                I dlatego potrzebne są wątki piętnujące pewne zachowania rowerzystów.

                > Jetem świadomym obywatelem a na dodatek widzę więcej niż inni bo często rozmawi
                > am z kierowcami z odchyleniami.
                > Z tego wynoszę wiedzę ze należy dawać odpór ich dążeniom i oczekiwaniom.
                > Tylko dlatego tracę czas na trolli autoholików.

                To jest wątek o problemie na styku pieszy - rowerzysta. Nie wiem skąd Ci przyszło do głowy pisanie tu o kierowcach, może to świadczyć o fobii.


                > > Słowotokiem na wszelkie możliwe tematy nie "ubijesz",
                > Dlatego ubijam tylko debilne antyrowerowe.

                To Twój słowotok zawiera wiele pobocznych tematów. Tak, tak.... tu mowa o pieszy-rowerzysta a Ty wyskakujesz z kierowcami.



                > >pokażesz tylko, że chcesz
                > > rozwodnić problem.
                > Problem który się da rozwodnić jest sztucznym problemem istniejącym tylko w gło
                > wach nieprzystosowanych.

                Nie napisałem, że go rozwadniasz, napisałem o Twoich zakusach.
              • zetkaf Re: Zobaczcie kto załozył ten debilny wątek 13.07.11, 17:48
                > Jetem świadomym obywatelem a na dodatek widzę więcej niż inni bo często rozmawi
                > am z kierowcami z odchyleniami.
                Kto z kim przestaje, takim sie staje ;)

                > Na drodze stukam się w czoło tak aby taki to widział.
                Woda drazy kamien nie sila, lecz czestym padaniem... widac sobie duzo juz napukales, i widac efekty ;)
                • urko70 Re: Zobaczcie kto załozył ten debilny wątek 14.07.11, 10:40
                  zetkaf napisał:

                  > > Jetem świadomym obywatelem a na dodatek widzę więcej niż inni bo często r
                  > ozmawi
                  > > am z kierowcami z odchyleniami.
                  > Kto z kim przestaje, takim sie staje ;)

                  Kwestia kto od kogo tak naprawdę przejmował te zachowania....
                  Jak usłyszeli takie słowotoki to nie dziwne, że zgłupieli.
    • Gość: bbkk Re: Kto pogoni ta rowerowa cholote?? IP: *.ssp.dialog.net.pl 13.07.11, 12:10
      Nigdy nie spotkałam się z sytuacją, by rowerzysta ustąpił pierwszeństwa pieszemu na chodniku. Na szerokich chodnikach nie ma z tym problemu, ale na wąskim, np. na Krupniczej (ulubiny chodnik rowerzystów), bywa nieciekawie. Teraz są tam słupki, więc mogę się tam schronić, dawniej musiałam schodzić na jezdnię, bo rowerzystom zawsze się wyjątkowo spieszy, a pieszy jak zwykle na spacerku :)
      • urko70 Re: Kto pogoni ta rowerowa cholote?? 13.07.11, 12:26
        Gość portalu: bbkk napisał(a):

        > Nigdy nie spotkałam się z sytuacją, by rowerzysta ustąpił pierwszeństwa pieszem
        > u na chodniku. Na szerokich chodnikach nie ma z tym problemu, ale na wąskim, np
        > . na Krupniczej (ulubiny chodnik rowerzystów), bywa nieciekawie. Teraz są tam s
        > łupki, więc mogę się tam schronić, dawniej musiałam schodzić na jezdnię, bo row
        > erzystom zawsze się wyjątkowo spieszy, a pieszy jak zwykle na spacerku :)

        Gdzieś tu o tym pisałem, dobrą metodą byłoby chyba noszenie przy sobie teleskopowej rurki na którą taki roweryzsta by się nadział jesli jechałby tak, że by Cię potrącił. Miałby też spory problem jeśli by Ci taka rurka wypadła z ręki wprost pomiędzy jego szprychy (prawdopodobny fikołek jak malowany).
    • 3.14-ter Gońcie się! Wszyscy! 13.07.11, 12:50
      Jak nie wątek założony przez antyzmotoryzowanych w celu wywołania sztucznej wojenki, to dla odmiany antyrowerowy. Na fali nagonki sami już nie wiecie kogo ścigać, zero treści, za to steki andronów i inwektyw. Laurka kultury, tolerancji i świadectwo paru (oby!) procent wrocławian.
      Gońcie się wszyscy, odpocznijcie od monitorów, będzie więcej miejsca dla normalnej wymiany zdań na forum miejskim, nie komunikacyjnym, nie rowerowym, nie samochodowym

      MIEJSKIM
      • zetkaf Re: Gońcie się! Wszyscy! 13.07.11, 17:50
        > odpocznijcie od monitorów,
        Chcialbym, ale jak wyjde na spacer, to mnie benek rozjedzie, a na dluzsze wypady poza miasto mam czas tylko w weekendy ;)

        > MIEJSKIM
        A te rowery to gdzie jezdza, jak nie po miescie? W Gorzowie takich problemow nie ma...
        • Gość: mim Re: Gońcie się! Wszyscy! IP: *.adsl.inetia.pl 13.07.11, 18:08
          zetkaf co ty jakas ciota z cukru jesteś? Paranoik - kobiety na rowerkach cie napadaja na chodniku, biedactwo, dobrze że nie gwałca i okradają. Te historyjki, że mało nie padłeś na zeby, kręgosłupa nie złamałeś, że napastnica na rowerku ucieka z miejsca wypadku.... zlituj się nad czytelnikami cioto
          • zetkaf Re: Gońcie się! Wszyscy! 13.07.11, 18:15
            > zetkaf co ty jakas ciota z cukru jesteś? Paranoik - kobiety na rowerkach cie na
            > padaja na chodniku,
            no widzisz, ja nie jestem cham, jakbym byl jak benek, dalbym jej po mordzie. A ja uwazam, ze nie wypada ;)

            > biedactwo, dobrze że nie gwałca
            jak ladna, to czemu by nie ;)

            > że mało nie padłeś na zeby,
            wytlumaczylem dokladniej - utrata rownowagi...

            > kręgosłupa nie złamałeś
            a tego to nie pisalem...
      • Gość: benek Re: Gońcie się! Wszyscy! IP: *.e-wro.net.pl 13.07.11, 22:26
        > Jak nie wątek założony przez antyzmotoryzowanych w celu wywołania sztucznej woj
        > enki, to dla odmiany antyrowerowy.
        To są watki założone przez antyzmotoryzowanych ?
        Podlinkuj chętnie popisze tam jako zmotoryzowany od kilkudziesięciu lat.
        Wydaje mi się jednak ze to tylko kierowcy zakładają bzdurne watki bo czuja się zagrożeni jak się im stawia zakazy w centrum.

        >Na fali nagonki sami już nie wiecie kogo ści
        > gać, zero treści, za to steki andronów i inwektyw.
        To efekt frustracji związanej ze stresem komunikacyjnym.


        Laurka kultury, tolerancji i
        > świadectwo paru (oby!) procent wrocławian.
        > Gońcie się wszyscy, odpocznijcie od monitorów, będzie więcej miejsca dla normal
        > nej wymiany zdań na forum miejskim, nie komunikacyjnym, nie rowerowym, nie samo
        > chodowym
        >
        > MIEJSKIM
        Ale czy policzyłeś ile w ostatnim czasie 3 osoby założyły podobnych wątków ?
        Gdyby to zrobiła jedna można by uznać że to jeden wariat ale gdy robi to 3 to warto się nad tym zastanowić.
        Te odchylenia bada psychologia transportu.
        One mogą prowadzić do poważnych zaburzeń podobnych jak u Tercjaka.



    • zetkaf O tym jak promuje sie rowerzystow w miescie... 13.07.11, 18:22
      Dzis znalazlem na facebooku jak Wroclaw promuje rowery.
      Rowerzystow wygania poza miasto ;)
    • Gość: ciocia Re: Kto pogoni ta rowerowa cholote?? IP: *.internetia.net.pl 14.07.11, 10:26
      Drogi zetkaf tę chołotę pogonić może tylko DZIAŁAJĄCA KLIMATYZOWANA KOMUNIKACJA MIEJSKA. no to już wiesz do kogo pisać w tej sprawie.
      współczuję wydarzeń, weź pod uwagę, ze pieszy idący zatłoczona ulicą często tak postępuje wobec innego pieszego, miałam milion sytuacji (kobieta, niewysoka), ze właśnie na Ruskiej, 1 maja, Kazimierza Wielkiego popychał mnie ktoś, bez pardonu się na mnie ładował, walił z całej pary ramieniem przy mijaniu, że mało się nie przewróciłam, a siniaka miałam przez tydzień. Jak ktoś jest chamem to jest nim na pieszo i za kierownicą jakiegokolwiek pojazdu niestety. w takim schamiałym społeczeństwie żyjemy.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja