kluska11 18.07.11, 07:46 A moze to nie egzamin jest zbyt trudny tylko poziom ksztalcenia na AM Wroclaw jest lichutki? Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
Gość: ... Re: Wydali po 50 tys. euro na studia, utknęli na IP: *.uwoj.wroc.pl 18.07.11, 08:07 otóż to! skoro egzamin dla wszystkich taki sam, to może i program studiów (niezależnie od języka wykładowego) powinien być taki sam? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Eryk Re: Wydali po 50 tys. euro na studia, utknęli na IP: *.vivaldiego.wroclaw.pl 18.07.11, 08:12 Ale skoro np. studia są prowadzone po angielsku, to dlaczego egzamin po polsku? Na Zachodzie przecież też są studia w angielskim i nie wymaga się zawsze składania egzamniów np. po szwedzku. Odpowiedz Link Zgłoś
na100procent przestroga dla studentów z zagranicy 18.07.11, 11:14 studenci, nie przyjeżdżajcie do polski, bo potraktują was jak szmaty Odpowiedz Link Zgłoś
ryszard_mis_ochodzki moze giertychowych stomatologow wypuścmy? 18.07.11, 11:28 na100procent napisała: > studenci, nie przyjeżdżajcie do polski, bo potraktują was jak szmaty mozna by wprowadzic zasade ze na studiach stomatologicznych studenci obcokrajowcy moga nie zdac jednego przedmiotu? co nas to boli? szwedzi itak naszych zebow leczyc nie beda :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: taka prawda Re: moze giertychowych stomatologow wypuścmy? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.07.11, 16:25 Ci studenci powinni jednak nauczyć się polskiego. Gdyby znali język polski, znaliby sprawę plagiatów w AM (np. rektora Andrzejaka) i reputację tej pseudo szkółki. Przypuszczam, że wówczas żaden nie zdecydowałby się na studia w niej. A tak to mogą mieć pretensje tylko do siebie, że poszli na studia do szkoły o bardzo wątpliwej reputacji. Ciekawe, czy gdyby studiowali w Rosji, gdzie szkolnictwo wyższe jest do cna skorumpowane, też mieliby pretensje? Akademii Medycznej we Wrocławiu bliżej niestety do standardów rosyjskich niż europejskich. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gehenna stawiac czolo - problemom IP: *.play-internet.pl 18.07.11, 11:47 Od problemow sie nie ucieka, problemom sie stanowczo stawia czolo i sie je systematycznie rozwiazuje - i eliminuje. Dochodzi sie gdzie tkwi sedno problemu i tam fundamentalnie sie ten problem rozwiazuje. Jest to ciagla praca nad - systemem - i filarami ktore ten system podtrzymuja. Mozna powiedziec ze tutaj uczucia powinny byc zawieszone - poniewaz doczynienia ma sie z systemem i problemami z ktorymi sie boryka, a jednak kiedy systemowe problemy stwarzane poprzez - filary pozbawione ludzkosci - ktore ten system podtrzymuja - odbijaja sie na losach mlodych napalonych ludzi - to w tedy jednak jest nieunikione ze uczucia wchodza w rachube. Wspolczuje studentom stomatologi - wspolczuje ich zlosc jak i bezsensownie stracony czas - cenny czas to jest to co zle funkcjionujacy system odbiera - frustracja i zlosc takze wiele odbiera - ale moze byc konstruktywna jezeli jest dobrze nacelowana na rozwiazywanie problemow. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gehenna Re: stawiac czolo - problemom IP: *.play-internet.pl 18.07.11, 12:05 Jedna z rzeczy niematerialnych ktore po sobie zostawiaja studenci - cenniejsze od 50 tysiecy euro - to postawa wobec systemu. Studenci przychodza pozytywnie nastawieni do wspolpracy i systemu ktore - wedlug w nich zakodowaneych regul - powinien dzialac - pro-studentom. Posune sie dalej - przychodza z oczekiwaniami jak i sa wymagajacy wobec systemu. Ciekawe jest obswerwowanie jak szybko - w miejscu zapalu -zasiadaja inne uczucia - mianowicie - frustracja, zlosc, bezradnosc. Dochodzi do tego bardzo szybko - jedni si adaptuja a inni mniej elastyczni - jakos nie moga przyjac pewnych - regul sterujacych tym systemem. Mozna to doswiadczenie (lub ich caly szereg) nazwac - kulturowym szokiem - ktory przechodza obcokrajowcy - zanuzajac sie w od wiekow panujacym systemie. Pierszym orzezwiajacym :) doswiadczeniem systemowej kultury na uczelni dla obcokrajowcow jest system - indeksow. Porwracaja do swoich krajow gdzie koledzy lub nawet potencjalni pracodawcy sluchaja z doslownym niedowierzeniem - jakby jakiegos cudactwa z Monty Pythona - o tym jak "sprawnie" i "sensownie' system indeksu dziala. Oczywiscie kiedy wchodzi sie w glebza dyskusje - wytlumaczenia dlaczego to wciaz stanowi element systemu - konwersacja staje sie bardzo skomplikowana. Latiwje po prostu powiedziec - tak jest nie tlumaczac dalczego. Gdyby nie ten namacalny - dokument jaki stanowi sam fizyczny indeks - to za granica byli by uznani za wariatow :) Ale jest i szereg innych systemowych doswiadczen - o ktorych nawet lepiej na zachodzie nie wspominac :) Sa tak skomplikowane do wytlumaczenia. Studenci obcokrajowi opuszczaja Polske - zachartowani - to znaczy zdemoralizowani - w pelni doceniajac - jak bardzo ciezko jest ich Polskim kolegom ktorzy pozostaja w systemie - baardzo powoli sie zmienijacym - na pro-studencki. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gehenna Re: stawiac czolo - problemom IP: *.play-internet.pl 18.07.11, 12:08 Biuro English Division zachartowuje i udziela lekcji empatji - gratis. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: probono wymiana kultury IP: *.play-internet.pl 18.07.11, 12:25 tylko ze dotychczas nie ma wolontariusza ktory by udzielij - lekcji empatji - dla English Division pro-bono :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Eyk Re: Wydali po 50 tys. euro na studia, utknęli na IP: *.vivaldiego.wroclaw.pl 18.07.11, 08:09 Oj kluska, jakbyś nie wiedział/a, jak w Polsce wyglądają wszelakie egzaminy w porównaniu do rzeczywistości, zaczynając pod ... prawa jazdy. Nie można wymagać, by na egzamin obowiązujący wszystkich (w tym obcokrajowców), obcokrajowcy musieli tłumaczyć książki tylko dostępne po Polsku, jakbyśmy mieli samych nobllistów i mieli prawo wymagać studenci zagraniczni czytali ich prace w oryginale, np. plagiaty wrocławskich medyków. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: taka prawda Re: Wydali po 50 tys. euro na studia, utknęli na IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.07.11, 16:36 Otóż to. Wypociny polskich pseudonaukowców, publikowane w rodzimym języku i nie mające żadnych szans na docenienie na arenie międzynarodowej czy choćby przetłumaczenie na jakikolwiek światowy język, są bardziej cenione w polskim systemie edukacyjnym niż uznane na całym świecie anglojęzyczne podręczniki. Tylko pogratulować AM zaściankowości. Albo sprytu prowincjonalnego cwaniaczka: nie ma lepszego sposobu na zwiększenie cytowalności Zenka czy Rycha z sąsiedniego zakładu piętro niżej, niż zmusić studentów, żeby znali tylko ich publikacje. U mnie na studiach też tak było, że nie ważne, co było napisane w uznanych podręcznikach - rację miał kolega z zakładu Zbycho w swojej przełomowej publikacji opublikowanej 30 lat temu w instytutowym pokonferencyjniaku. Z tego powodu głównie takie artykuły studentom zadawano do czytania. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nowa Re: Wydali po 50 tys. euro na studia, utknęli na IP: *.adsl.inetia.pl 18.07.11, 09:16 absolwenci AM Wrocław bardzo długo byli na pierwszym miejscu pod względem ilości punktów uzyskanych na tym egzaminie - wiec to nie wina uczelni. statystyki są dostępne na stronie CEM. po prostu egzamin skonstruowany jest zupełnie niepraktycznie i dotyczy przysłowiowych podpisów pod obrazkami. Pytania to zdania żywcem przepisane z zalecanych podręczników. Jeśli więc ktoś uczy się z książki innego autora - nie ważne czy po polsku, angielsku czy szwedzku - będzie miał o wiele gorszy wynik. Test anglojęzyczny powinien być układany na podstawie zalecanego anglojęzycznego piśmiennictwa a nie stanowić kalki z polskiej wersji. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Adolf Re: Wydali po 50 tys. euro na studia, utknęli na IP: *.ssp.dialog.net.pl 18.07.11, 09:37 a może to "tajne "źródło zarobków naszej słynnej uczeli czytaj Akademii Medycznej Wrocław Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gehenna Re: Wydali po 50 tys. euro na studia, utknęli na IP: *.play-internet.pl 18.07.11, 11:22 Sa dwie kwestie dla osob studiujacych w wydziale anglo-jezycznym czy lekarskim czy stomatologicznym: jednym jest poziom nauczania ktory jest stosunkowo wysoki w porownaniu do uczelni na zachodzie (warty 50 tys euro), druga kwestia jest organizacja i wladza samego biura odpowiedzialnego za wszytkie biurokratyczne i inne kwestie (nie warty nic) ktora wlasciwie trzyma przyszlosc wielu ludzi w swojej szafie - doslownie - biura ktore takze dla wielu staje sie biurokratycznym labiryntem wedlug subjektywnej preferencji dosc stalej jednostki ktora tym biurem steruje - ale nie tylko biurokratycznym labiryntem - ale i posune sie dalej - koszmarem - zbawnieniem jest oczywiscie spokrewnienie z wladzami tego biura lub ;) sojuszkonikow wladz tego biura (ale i sa inne warunki zwalniajace z - biurokratycznej - gehenny) - w tedy to specifyczne biuro wynagradza pokrewienstwo i spelnienie tych innych warunkow. Wystarczy porozmawiac z osobami ktore dotychczas mialy doczynienia z organizacja tego biura - niemal kazdy ma swoje "przezycia" mniej lub bardziej nasiolone z tym biurem gdzie sekretarki czesciej zmieniaja niz skarpetki - ale wladze tego spesifcznego biura - sa niebywale stale - jak i nie podlegaja wielkiemu nadzorowi. Moze to odbiega od tej dyskusji ale uzeyje to forum na przytoczenie cytatu, moze o pare lat za pozno ale moze kiedys komus sie przyda: "Jezeli jestes szefem gnebiciela: uswiadom sobie ze kiedy kierownictwo nie przeciwstawia sie skutecznie gnebieniu, pracownicy uwazaja ze oznacza to milczace przyzwolenie na takie zachowania w miejscu pracy. celem organizacji powinno byc zapewnienie pracownikom bezpieczengo i wspierajacego ich srodowiska, w ktorym gnebienie jest calkowicie niedopuszczalne. Pracownicy musza wiedziec ze kierownictwo popiera pomaganie ofiarom gnebienia i zglaszanie wszelkich jego przejawow. W atmosferze nie sprzyjajacej poczynaniom gnebicieli zwieksza sie tez wydajnosc pracy. Kadra organizacji musi: - zobowiazac sie na pismie ze wyeliminuje gnebienie z miejsca pracy -poinformowac pracownikow w kwesti gnebienia w miejscu pracy i opracowac polityke przewidujaca CO POWINNY ZROBIC OFIARY, KOMU ZGLOSIC PROBLEM i jakie dzialanie zostana wowczas podjete. Nalezy wyraznie zdefiniowac na czym polega gnebienie i jakie zachowania sa dla niego typowe - CHRONIC OSOBY ZGLASZAJACE TEN PROBLEM - zwalniac z pracy za powtarzajace sie przypadki gnebienia wspolpracownikow - TWORZYC ZESPOLY i BUDOWAC ICH MORALE tak zeby pracownicy wspierali sie nawzajem i zeby nikt nie byl izolowany - organizowac treningi asertywnosci dla pracownikow - zakladac ze dochodzi do gnebienia i starac sie je wykryc. nie wystarczy czekac az dojda cie sluchy ze ktos jest przesladowany -okazywac szacunek wszystkim - od dolu do gory hierarchii. jesli tego brakuje, gnebiciele z nizszych stanowisk moga brac przyklad z przelozonych - zapewnic ofiare "jestes dla nas wazny, wiem ze to dla ciebie powazny problem," a nastepnie dzialac - przeniesc gnebiciela (nie ofiare) do innego oddzialu lub komorki albo zabronic mu zbilzania sie do rpacownikow ktorych gnebil - przez pewien czas izolowac towarzysko gnebiciela - zglaszac wszelkie podejrzewane przypadki gnebienia, nawet drobne, i prowadzic ich biezacy rejestr. nalezy przerwac zmowe milczenia - prowadzic przyjazny lecz skrupulatny nadzor nad stosunkami miedzy pracownikami i eliminowac potencjalne okazje gnebienia, na przyklad kontrolowac miejsca wysokiego ryzyka - podjac kroki uniemozliwiajace odwet po zgloszeniu przypadku gnebienia - wprowadzic rozmieszczone strategicznie skrzynki na anonimowe informacje o przypadku gnebienia - podjac dzialania wobec osob ktore swoim zachowaniem zachecaja gnebicieli, w tym wspoluczestnikow dreczenia, oraz biernych obserwatorow -analizowac czy zwiekszona absencja nie jest spowodowana lekiem przed nekaniem gnebiciela pracownicy ktorzy tylko obserwuja sytuacje lub WIEDZA o przypadkach gnebienia w swojej organizacji odczuwaja lek i nie maja poczucia bezpieczenstwa. pamietaj ze roznica pomiedzy organizacjami w ktorych czesto dochodzi do gnebienia a tymi gdzie problem niemal nie istnieje, polega glownie na stopniu zaangazowania kadry kierowniczej w wyeliminowanie takich zachowan." Odpowiedz Link Zgłoś
nchyb Re: Wydali po 50 tys. euro na studia, utknęli na 18.07.11, 09:41 > A moze to nie egzamin jest zbyt trudny tylko poziom ksztalcenia na AM Wroclaw j > est lichutki? chyba nie zrozumiałeś tekstu, studenci nie narzekają, ze egzamin jest za trudny, ale że jest niezgodny z dotychczasowym nauczaniem... Odpowiedz Link Zgłoś
rockville Wydali po 50 tys. euro na studia, utknęli na eg... 18.07.11, 10:53 Nalezalo studiowac, a nie pic tania polska wode i piwo !!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: maxx Re: utknęli na (polskim tescie)... IP: 173.233.210.* 18.07.11, 17:31 "Nalezalo studiowac, a nie pic tania polska wode i piwo !!!" Czy niejaki "rockville" moglby raz jeszcze przeczytac artykul - spokojnie, powoli i ze zrozumieniem? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: haracz egzamin IP: *.play-internet.pl 18.07.11, 18:32 Jest to moja prywatna obserwacja ze szczegolne problemy doznaja studenci ze Szwecji i Norwegi oryginalnego pochodzenia z Pakistanu lub Iranu, lub innych muzulmanskich kraji. Slyszy obserwacje w srodowisku studentow ze English Division podchodzi rasistowsko wobec nich. Reprezentacja biura - odniosla sie wobec nich uzywajac slowo "zwierzeta." Cos co wzbudzilo oburzenie, ale cos co wydaje mie sie odzwierciedla postawe biura wobec osob nie czysto Szwedzkich lub nie czysto Norweskich lub niemieckich, wedlug mojej prywatnej obswerwacji powiem ze osoby czysto z Niemiec lub czysci Szwedzi lub Norwegowie sa lepiej traktowani poprzez to biuro i doswiadczaja mniej utrudnien. Osoby na stomatologi o ktorych tutaj jest mowa sa Szwedami ale w wiekszkosci pochodzeniem z Iranu. Powiem szczerze ze Iranczycy czy inni muzulmani studiujacy na akademi sa podobnie ambitni jak czysci Szwedzi czy czysci Niemcy. Jezeli chodzi o zaangazowanie i prace nie ma tutaj roznicy, aczkoliwek nie sa traktowani podobnie poprzez biuro i doswiadczaja wiecej utrudnien. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: am.wroc.pl Trza bylo u sie studiować! IP: 194.181.154.* 18.07.11, 10:56 Szwedzi, finowie, turki i innej masci polowa Swiata studiuje medycyne/stomatologie u nas. I wszystko fajnie, studia chcieliby skonczyc, nie uczac sie jezyka polskiego, ktory jest jednym z kryteriow zaliczenia roku i CALYCH studiow! Wiec w czym problem? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: taka prawda Re: Trza bylo u sie studiować! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.07.11, 16:42 Problem jest w tym, że pracownik (naukowy?) Akademii Medycznej nie jest w stanie zrozumieć, że żeby być dobrym stomatologiem, nie trzeba znać języka polskiego. Tym bardziej, gdy produkuje się lekarzy na europejski (czyt.: nie krajowy) rynek, a chyba tak jest, skoro uczelnia organizuje studia dla obcokrajowców. Ale spoko. Swoim poziomem inteligencji wcale nie odstajesz od większości innych polskich nałkowcuff. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość To zupełnie tak samo jak aplikanci radcowscy w W. IP: *.aster.pl 18.07.11, 11:07 Ten sam problem mają byli aplikanci radcowscy w Warszawie: ukończyli 3,5 letnią aplikację, wydali kilkadziesiąt tysięcy zł na opłaty, książki, składki itp., zdali wszystkie kolokwia i egzaminy, zaliczyli wszystkie praktyki w szeregu instytucji i u szeregu różnych sędziów, przez 3,5 rok patron- radca prawny uczył ich zawodu, a na egzaminie zawodowym do tej pory oblano ponad 50 % osób, przy czym najczęściej z powodu oceny nieostatecznej wystawionej przez egzaminatora-radcę prawnego, mimo, że drugi z egzaminatorów, sędzia - wystawił ocenę pozytywną ! Tymczasem w kilku innych rejonach Polski średnia zdawalność wynosi 75-80 % i więcej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: marcus Re: To zupełnie tak samo jak aplikanci radcowscy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.07.11, 16:46 Spoko spoko. Zapłacą za poprawkę (może nawet kilka) i przejdą. Tak ten system działa, że korzysta się z wszelkich możliwości, żeby wyłudzić jak najwięcej kasy od studentów. Mało jest w Polsce uczelni, gdzie 50% studentów oblewa egzaminy, a po poprawkach (czyt. po zapłaceniu dodatkowej kasy) przechodzą prawie wszyscy? Studenci ze Szwecji na pewno też przejdą, nikt tam nie czuwa na ich dusze. Ich problem polega na tym, że jeszcze nie zrozumieli tego systemu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosc Re: To zupełnie tak samo jak aplikanci radcowscy IP: *.play-internet.pl 18.07.11, 16:59 Znam studenta ze Szwecji ktorego w 2010 zmuszono do zaplaty 2000 euro za powtorke jednego egzaminu, chociaz on wspieral swoja odpowiedz wedlug wersji jednego angielskiego podrecznika jak i informacji z internetu. Wladze English Division nie chcieli dac mu szansy ale jednoznacznie poprosili o 2000 euro. To jest fakt. Bylo to dla niego wielkie fiansowe wyzwanie. 2000 euro dla chlopaka to nie bagatela. Szczegolnie myslac ze za semestr placil dotychczas ok 4000 euro. Wiec nie mogl zrozumiec jak za jeden egzamin mogli poprosic o 2000 euro. Musial odlozyc swoje zareczyny, odlozyc podrow na ktora juz mial bilet. Na do widzenia, zaplacil, powtorzyl egzamin ustny, i dostal dyplom. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosc Re: To zupełnie tak samo jak aplikanci radcowscy IP: *.play-internet.pl 18.07.11, 17:01 Takich przykladow jest wiele. Anglijezyczni nie znaja prawa, nie znaja systemu. i to jest wykorzystywane przeciwko nim przez biuro. sa bezradni, i pi prostu placa. Szczegolnie zaraz przed zabraniem dyplomu, kiedy naprawde liczy sie zeby z tad wyjechac z powrotem do domu kiedy wiele ma juz plany i bilety, jest to wykorzystywane. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tymon Re: To zupełnie tak samo jak aplikanci radcowscy IP: *.opera-mini.net 18.07.11, 17:13 Gość portalu: gosc napisał(a): > Szczegolnie zaraz przed zabraniem dyplomu, kiedy naprawde liczy sie z > eby z tad wyjechac z powrotem do domu kiedy wiele ma juz plany i bilety, jest t > o wykorzystywane. Efekt utopionych kosztów - stara taktyka psychologiczna. Jak student płacił przez 5 lat za studia, to na koniec nawet dopłaci te 2 tysiące, żeby je skończyć. W czym jak w czym, ale w wyłudzaniu pieniędzy od studentów to nasi "naukowcy" są naprawdę dobrzy. A co do poprawek: zdarzyło mi się kilka na studiach. Do żadnej się nie uczyłem więcej niż do I terminu, a wszystkie zaliczałem. Stąd wynika, że poprawka wcale nie służy temu, żeby studenci lepiej się nauczyli, tylko żeby więcej zapłacili. Odpowiedz Link Zgłoś
cul-de-sac Wydali po 50 tys. euro na studia, utknęli na eg... 18.07.11, 11:49 Wszystko w (polskiej) normie. Pieniadze wziete, a teraz radzcie sobie sami. Przeciez to zaden problem przetlumaczyc SOBIE z j.polskiego na j.angielski podreczniki/ksiazki medyczne. Tylko dlaczego nie zrobili tego wczesniej organizatorzy studiow anglojezycznych? Zenujace. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość Re: Wydali po 50 tys. euro na studia, utknęli na IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.07.11, 12:51 Wszędzie jest jakiś Dutkiewicz, który jak może, to spartoli nawet najprostsze zadanie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: marcus Re: Wydali po 50 tys. euro na studia, utknęli na IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.07.11, 16:48 cul-de-sac napisała: > Prz > eciez to zaden problem przetlumaczyc SOBIE z j.polskiego na j.angielski podrecz > niki/ksiazki medyczne. Tylko dlaczego nie zrobili tego wczesniej organizatorzy > studiow anglojezycznych? Bo do tego trzeba znać angielski. Odpowiedz Link Zgłoś
angd Wydali po 50 tys. euro na studia, utknęli na eg... 18.07.11, 11:59 Nie ma co tak psioczyć na polskie uczelnie, bo to u nas niańczy się studentów obcokrajowców, a u nich młody człowiek od pierwszych chwil pobytu jest wrzucony na głęboką wodę i musi sobie radzić sam lub wypada z gry. Pozdrawiam wszystkich serdecznie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: taka prawda Re: Wydali po 50 tys. euro na studia, utknęli na IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.07.11, 16:53 Jakoś w opisanej sprawie nie widzę żadnego niańczenia zagranicznych studentów. Na pewno nie mają łatwiej niż polscy, a wręcz przeciwnie. Ci studenci po prostu wpadli w polskie bagno i nie są w stanie go zrozumieć. Polscy by przeszli nad tym do porządku dziennego i przystosowali się, a tamci żądają praworządności. Niech polskie uczelnie, które mają ambicje uruchamiania studiów dla obcokrajowców, najpierw popracują nad swoim wizerunkiem, bo w przeciwnym wypadku narobią nam tylko smrodu za granicą. Odpowiedz Link Zgłoś
bozezloty Wydali po 50 tys. euro na studia, utknęli na eg... 18.07.11, 12:17 po co szwedzi studiuja w polsce? w swoim kraju dobrobytu nie stac ich na studia? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gehenna Re: Wydali po 50 tys. euro na studia, utknęli na IP: *.play-internet.pl 18.07.11, 12:48 Studiuja tutaj tak jak Polacy studiuja na Sorbonne, w Oxfordzie, Harvardzie etc, studjuja tutaj poniewaz moga. Studjiowanie od czasu 2004 stalo sie opcja. Powody jednostek dlaczego akuratnie wybieraja Polskie uczelnie - sa prywatne - i nie jednoznaczne dla wszysktich. Poniewaz studia sa odplatne - co w generalnej swiadomosci jest tematem wciaz tabu w Polsce chociaz coraz wiecej studentow bierze ta opcje czy w Polsce czy za granica - tutaj odplatne studia sa wciaz generalnie uwazane jako gorsze - lub uwazane jest ze - studia sa - kupowane - wraz z tym ze osoby przyjezdzaja nieswiadome o post-PRLowskich realiach to nie znaczy ze to daje jakies ciche lub jawne przyzwolenie zeby English division robila sobie z tymi studentami co chciala. Problem jest generalny brak standardyzacji i nadzoru nad tym jak dziala biuro English Division. Odpowiedz Link Zgłoś
turpin Problem może leżeć w tzw 'materiale ludzkim' 18.07.11, 12:48 Przed laty (acz nie sądzę by realia w tym względzie znacznie się zmieniły) miałem okazję nauczać medycyny w ramach zbliżonej komercyjnej inicjatywy. Uczyłem dwa rodzaje owej młodzieży: Amerykanów i Kanadyjczyków (w ramach kursu 4-letniego), i Skandynawów, w ramach kursu 6-letniego. Uczyłem tego samego i z grubsza tak samo. Praca ze studentami zza Oceanu to była przyjemność - ludzie emocjonalnie dojrzali, ze sporym napędem do pracy, w zdecydowanej większości przykładający się do egzaminów, ciekawi informacji wykraczających poza ramy programu. Za studia musieli płacić sami, zaś po studiach pokonać niełatwe bariery nostryfikacyjne, z czym zresztą radzili sobie znacznie lepiej, niż przeciętna wypuszczana przez różne podobne instytucje z Karaibów i Wschodniej Europy. Dostałem od nich nagrodę dla najlepszego nauczyciela akademickiego. Skandynawowie byli jeszcze gorsi od naszych zaocznych, choć trudno w to uwierzyć. Mieli oczekiwania, ale nie nieomal nic sami od siebie nie wymagali. Dokładnie te same egzaminy zdawali 30-40% gorzej, niż Amerykanie. Protestowali, gdy zorientowali się, że przekazuje im się wiedzę odrobinę wykraczającą poza ścisły program. Byli produktem jakiegoś przedziwnego systemu edukacyjnego, w którym najwyraźniej wyrośnięte nastolatki traktuje się jak rozpieszczone przedszkolaki. Studia zresztą finansowało im państwo i o ile się nie mylę, niczego specjalnego u siebie zdawać wówczas nie musieli, by zyskać prawo wykonywania zawodu. Szwecję i Norwegię diabli wezmą, gdy to pokolenie w pełni przejmie stery. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gehenna Re: Problem może leżeć w tzw 'materiale ludzkim' IP: *.play-internet.pl 18.07.11, 13:04 kulturowe bariery nie sa latwe do zrozumienia szczegolnie kiedy nie docenia sie ze wlasnie kulturowe bariery -istnieja. W Szwecji ludzie sa wychowani w systemie edukacyjnym - gdzie "Grades are assigned based on individual achievements rather than relative performance. Formally, the grade should reflect the degree of attainment of stated learning outcomes and objectives." A wiec kiedy taki student znajduje sie w systemie gdzie nawet nie otrzymuja syllabusa ktory by wyznaczyl "learning outcomes i objectives" i gdzie ocena jest na podstawie wzglednej - relative perforamce - to moze zainstniec konflict. W Stanach system edukacjyjny w ocenach obejmuje oba czyniki - achievement of objectives - ktore sa specyficznie - i detalicznie w syllabucie w klasie i w ksiazkach podkreslane czy to objectives w wiedzy czy w umiejetnosciach, i system ocen takze obejmuje wzglednosc - to znaczy osoba do osoby jest poruwnywana - co promuje zrowa konkurencje. W Polsce system ocen jest - ciekawy. Szczegolnie na egzaminach ustnych, ale i pisemnych. Pamietam jak jedna nauczycielka uzywala punktacji 0.005 na egzaminie pisemnym oczywiscie nie miala klucza do oceny - ktora stawiala wedlug wlasnego uznania i wlasnej przeciekawej punktacji - nie zartuje. Prosze sie nie dziwic ze - roznice kulturalne - moga wplynac na ogolne doswiadczenie w systemie osob zagranicznych - ale powinno zaistniec common ground - szczegolnie w medycynie - na solidnej podstawei ktora darzy do standardyzacji wymaganej wiedzy i umijetnosci. do tego jest potrzebna wieksza i szersza wspolpraca - takze z obcokrajowcami. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gehenna Re: Problem może leżeć w tzw 'materiale ludzkim' IP: *.play-internet.pl 18.07.11, 13:11 system ocen w Szwecji: "On university level the following standard grading scale has been defined: VG - Väl godkänd (Passed with distinction) G - Godkänd (Passed) U - Underkänd (Fail) As long as relative grading is not used, however, individual universities may choose to use any other scale. For example, in the fields of engineering and technology, the passing grades of VG and G are commonly replaced with 5, 4 and 3, whereas law schools consistently employ a scale of AB, Ba and B as passing grades. Further, a number of universities are currently in the process of transitioning to an ECTS based scale, with an A to F grading, pursuant to the Bologna process. However, many universities (e.g. KTH and SU) are no longer in the process of transitioning to an ECTS-based scale, having finished that process in 2007 or 2008." W Stanach sam fakt ze studia sa odplatne - zacheca wielu do brania ich powaznie - poniewaz widza studia jako inwestycje w siebie, a nie cos co spada im z nieba za darmo. Ale fakt ze placa takze - powoduje ze bardzo duzo wymagaja od systemu. Widza edukacje jako produkt - mozna powiedziec - luzno i przenosnie mozna spostrzec edukacje jako produkt odplatny poruwnujac ja do pojazdu ktory ich przewiezie do przyszlosci kariery - i to jest albo grat albo sprawny pojazd w ktory zainwestowali i ktorym nauczyli sie poslugiwac. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gehenna Re: Problem może leżeć w tzw 'materiale ludzkim' IP: *.play-internet.pl 18.07.11, 13:59 Warte uwagi jest ze na egzaminach standardowych np w stanach sprawdzana jest wiedza - ktora nie jest specifyczna do jednej ksiazki (ksoazek jest mnostwo) ale wiedza wymagana przez rynek na ktorym znajda sie absolwenci - poza wiedza sprawdzane jest takze umiejetnosc zastosowania umijetnosci i tej wiedzy. Takze warte uwagi jest jaki duzy i roznorodny rynek powstal wokolo samego przygotowania do tych wielo czesciowych egzaminow standardowych. Nie tylko w ramach przygotowania powstaly odrebne podreczniki przygotowawcze, ale strony internetowe z dostepem do pytan jak i kursy przygotowawcze np. Kaplana i innych. Sam egzamin (bardzo drogi) takze ulega doskonaleniu - wlasciwie wokolo sprawdzania wiedzy absolwentow powstala - jakby nauka testowania tej wiedzy. Egzamin standardyzujacy wiedze i umiejetnosci w medycynie - jest sam testowany. To jest duzy integracyjny process - gdzie wspolpracuje wiele osob z srodowiska medycyny jak i z wielu uczelni. To jest ciekawy punkt spotkania - gdzie reprezentaci obu srodowisk sie stykaja i moga uwzglednic swoje potrzeby i dorownac wymaganiom. W koncu graduacja - to jest przejscie z srodowiska uczelni do srodowiska wymagajacego rynku medycyny - wymagajacego wiedzy i umiejetnosci. Egzamin jest powaznie brany poprzez studentow, uczelnie, i rynek i poszczegolne organizacje z medycyny. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Eryk Re: Problem może leżeć w tzw 'materiale ludzkim' IP: *.vivaldiego.wroclaw.pl 18.07.11, 13:58 I dlatego właśnie Karolinska Institutet jest tak marnym uniwersetetem medycznym bez większych osiągnięć naukowych, a wszelkie polskie uniwerki medyczne są tak wiodące. A zapytaj tych zza oceanu, czy woleliby studiować na KI w Sztokholmie czy w na AM we Wrocławiu? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gehenna Re: Problem może leżeć w tzw 'materiale ludzkim' IP: *.play-internet.pl 18.07.11, 14:15 Karolinska nie stala sie Karolinska z dnia na dzien, takze w Szwecji nie panowal - tks komunizm i realia z nim zwiazane, wlacznie z ograniczeniami finansowymi, politycznymi ale i wieloma innymi. Teraz jest szansa - naplywu kasy. Przyjezdzaja Szwedzi i zamiast wdziecznie docenic srodki finansowe ktore tutaj pozostawiaja za produkt edukacji ktora im udzielamy - to bezsensownie skonstruowanym egzaminem podstawiamy im noge w najbardziej dla nich napietym okresie. C'mon. Z takim doswiadczeniem jak i biurokratyczna gehenna jaka stanowi wieloletnia dezorganizacja English Division - jak odejda to czy mile beda wspominac czas z English Division? Czy poleca akademie kolegom. Powinnismy sie ubiegac zeby tak bylo. Bo to bedzie szansa na kase jak i szansa na budowanie miedzynarodownych kontaktow. Takich szans sie nie zagrzebuje - ale uzywa na korzysc. English Division dziala tak ze zaprzepaszcza tyle szans - niszczy tyle cennych kontakow, nie mowiac takze ze i ludzi. Kimkolwiek sa ci ludzie prywatnie - czy leniuchami, czy czymkoliwek to nie jest istone - przynosza ze soba kase - wiec kimkolwiek by niebyli trzeba im dac usluge edukacji na poziomie. Tak dziala w Stanach - ludzie placa - placacy klient dostaje to za co placi - dostep do edukacji na pewnym standardowym poziomie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Eryk Re: Problem może leżeć w tzw 'materiale ludzkim' IP: *.vivaldiego.wroclaw.pl 18.07.11, 14:23 Ja piłem do czego innego. Do stylu uczenia się Skandynawów, Amerykanów itd. Sam studiowałem pewien czas za granicą, w grupach mono- i multinarodowych. I mam zupełnie inne odczucia w stosunku do Amerykanów i Skandynawów. Ale komuny jako argumentu dotyczącego poziomu polskich uczelni - sorry - nie strawię. Na polskich uczelniach, 20 lat po upadku komuny, jest gorzej niż za komuny. I to widać już od asystentów. Poza tym oczywiście, masz rację z biurokracją. Odpowiedz Link Zgłoś
turpin studia to jedno, wcześniejsza edukacja to drugie 18.07.11, 14:42 Nie wiem, jak wyglądają studia w Szwecji (z kilku względów, nawiasem mówiąc, odrzuciłem ofertę pracy na tymże Uniwersytecie Karolińskim; wolę szpital w Anglii). Nie zdziwiłbym się, gdyby w Skandynawii miedzy ciapowatą i poprawna politycznie szkołą średnią ('każdy odnosi sukces'), a co lepszymi uniwersytetami był potężny szok dla rozleniwionej młodzieży, ale to tylko domniemania. Do tych dwóch grup - Amerykanów i Skandynawów - podszedłem początkowo bez żadnych uprzedzeń i z równą sympatią, a krańcowe różnice w etyce pracy między nimi były dla mnie sporym zaskoczeniem. Jak to się dzieje w Państwie Duńskim, tego nie wiem, ale w Szwedzkim i Norweskim z absolwentami szkół średnich jest chyba coś nie tak. W sytuacji, gdy ze względów na możliwą utratę zysków nie poddaje się ich większej presji, efekty jak te opisane w artykule nie powinny dziwić. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Eryk Re: studia to jedno, wcześniejsza edukacja to dru IP: *.vivaldiego.wroclaw.pl 18.07.11, 15:15 Czyli z tego miałoby wynikać, że im większa presja w edukacji, tym lepsze wyniki. Ciekawy tok myślenia. Dla Japonii może by się sprawdził. Ale w Polsce coś nie bardzo. Jak za komuny trzeba było ryć wszystko, nie mieliśmy mega sukcesów z nauk ścisłych, w ostatnich 20 latach, kiedy mamy więcej programów edukacyjnych i w szkołach i na uczelniach wyższych - tych sukcesów też jakoś nie ma. A najlepszy polski uniwerek znajduje się, zdaje się, w trzeciej setce wg rankingu szanghajskiego (pomijając już komentarze dotyczące samego rankingu). Odpowiedz Link Zgłoś
turpin tok myślenia 18.07.11, 15:40 > Czyli z tego miałoby wynikać, że im większa presja w edukacji, tym lepsze wynik > i. Ciekawy tok myślenia. Zrozumiałeś mnie nieco opacznie - nie chodziło mi o tak ryzykowny w swej prostocie wniosek, lecz o opis sytuacji nieco bardziej złożonej: po lekkomyślnie luzackiej szkole średniej wywarcie pewnej presji na studiach wydaje się konieczne, by jakiekolwiek wyniki osiągnąć. Jeśli się jej nie wywrze (a tak właśnie dzieje się zwykle na polskich medycznych Akademiach Smorgońskich dla obcokrajowców, żeby nie tracić klienteli), a młodzież nie ma zaszczepionych wzorców ciężkiej pracy wyniesionych z wcześniejszych etapów edukacji, to mamy, co mamy. Z tego co wiem o szwedzkich uniwersytetach, przynajmniej jak chodzi o działalność naukową w mojej dziedzinie, to są to instytucje nader przyzwoite. Ale są też nader przyzwoicie finansowane, choć co ciekawe, płacą na nich zdaje się tak sobie. A Ujot Jagielloński jest w rankingach bodajże nie trzechsetny-któryśtam, tylko o sto niżej.... Co to zresztą za różnica. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Eryk Re: tok myślenia IP: *.vivaldiego.wroclaw.pl 18.07.11, 16:03 Przykład: Niemieckie szkolnictwo prowadzące do matury (z grubsza) podstawówka + gimnazjum (bez klas przygotowujacych do matury) to dość edukacyjnie duży luz, średnia motywacja uczniów, a zaplecze techniczne na całkiem przyzwoitym poziomie. No nie ma tam ciężkiem pracy. Przeżyłem to "wyrywkowo", więc wiem. Natomiast od klas maturalnych zaczyna się robota, bo np. na wielu dobrych kierunkach obowiązuje NC (numerus clausus) i trzeba mieć wysioą średnią, bo w przeciwnym razie albo tzreba czekać nawet kilka semestrów, albo zostanie się przydzielonym (tak, tak - odgórnie) na niezbyt wymarzony uniwerek. Na samych uniwerkach niemieckich istnieje przeładowanie, liczne grupy i teraz coraz bardziej zależy studentom na szybkim zakończeniu studiów (owszem, filologie, nauki polityczne itd. można tam studiować wieki, ale medycynę czy architekturę już nie). A więc mimo luzu w postawówce i średniej, da się. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: marcus Re: tok myślenia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.07.11, 17:02 Z tej rozmowy wynika, że kolega "turpin" miał jedną grupę skandynawów w całej swojej karierze akademickiej (którzy, być może, nie uczyli się, bo wymagania czy program uznali za kretyńskie) i wyciągnął negatywne wnioski na temat wszystkich skandynawów. Bo tak dla niego wygodnie. Tylko czy takie wyciąganie wniosków jest zgodne z metodologią naukową? Chyba nie. Już nie wspominając, że wszystkie obiektywne dane (poziom uczelni, różnice w rozwoju gospodarczym itp.) zupełnie nie potwierdzają uprzedzeń kolegi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: EM Re: tok myślenia IP: *.173.46.222.tesatnet.pl 18.07.11, 22:10 > studentom na szybkim zakończeniu studiów (owszem, filologie, nauki polityczne > itd. można tam studiować wieki Kiedys kazdy przedmiot mozna bylo studiowac wieki. Dzis w wiekszosci miejsc trzeba placic, na wiele kierunkow, takze humanistycznych, obowiazuje NC. > Niemieckie szkolnictwo prowadzące do matury (z grubsza) podstawówka + gimnazjum > (bez klas przygotowujacych do matury) to dość edukacyjnie duży luz, średnia mo > tywacja uczniów, a zaplecze techniczne na całkiem przyzwoitym poziomie. No nie > ma tam ciężkiem pracy. Przeżyłem to "wyrywkowo", więc wiem. Wlasnie. Wyrywkowo. Klasy gimnazjalne 11-13, poza pierwsza semesterem 11., sa przecietnie latwiejsze od 5-10. Bo i ucznia traktuje sie jak doroslego czlowieka. Odpowiedz Link Zgłoś
kochanic.a.francuza Zacgcialo sie po 50 tys. od lebka, ale juz 18.07.11, 13:05 popracowac nad egzaminem nie bylo komu, wiec zlecili tumaczenie polskiego egzaminu jakiemus studentowi i taki rezultat. Posi student by slowem nie pisnal, bo do niechlujstwa przyzwyczajony ale Szwed zaplacil to i wymaga. Ja to bym jeszce do sadu pozwala za wymuszenie 50 kawalkow w zamian za chalture. Lotrostwo nie profesura. Odpowiedz Link Zgłoś
arthaus Re: Zachcialo sie po 50 tys. od lebka, ale juz 18.07.11, 19:24 Chciałam zauważyć, że nie wszyscy, ale około połowy zagranicznych studentów oblało ów egzamin, czyli nie sam egzamin jest "nie do przejścia", ale przygotowanie do niego - z obydwu stron, może z którejś bardziej - zawiodło. Natomiast obecne w dyskusji nawiązania do plagiatu, chyba jednego, o którym słyszałam, nie mają raczej większego związku z kształceniem stomatologów w języku angielskim i dowodzą głównie jakiejś źle wyrażanej złości/ wściekłości/frustracji wobec owego człowieka (i popierającej go na uniwersytecie grupy). Zamiast jednak wylewać żale na forum, należałoby powiedzieć pewne rzeczy głośno na radzie danego instytutu, działać w odpowiednich zrzeszeniach, nawet pisać do rzecznika odpowiedzialności zawodowej, wreszcie nie puszczać "wątpliwych" prac dalej i nie nadawać stopni/ tytułów nauk., jeśli nie zweryfikowało się oryginalności dorobku (o ile to konieczne). Forum to niewłaściwe miejsce na krytykę patologii typu plagiaty, nepotyzm, układy, podobnie jak niczego nie rozwiążą prywatne rozmowy. Ale w odpowiednich gremiach, np. na radach wydziału, mało kto ma odwagę zabrać głos. Szkoda - bo to utrwala obecny stan rzeczy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: marcus Re: Zachcialo sie po 50 tys. od lebka, ale juz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.07.11, 20:59 arthaus napisała: > Natomiast obec > ne w dyskusji nawiązania do plagiatu, chyba jednego, o którym słyszałam, nie ma > ją raczej większego związku z kształceniem stomatologów w języku angielskim i d > owodzą głównie jakiejś źle wyrażanej złości/ wściekłości/frustracji wobec owego > człowieka (i popierającej go na uniwersytecie grupy). Mylisz się, ma dość silny związek. Jeśli środowisko naukowe danej uczelni nie widzi niczego złego w plagiatach, to znaczy, że jest zdemoralizowane. A to pozwala z dużym prawdopodobieństwem przewidywać, że niskie standardy etyczne obowiązują tam nie tylko w kwestiach autorskich przy publikowaniu prac naukowych. Mówiąc inaczej, fakt popełnienia plagiatu nie musi mieć bezpośredniego przełożenia na wyłudzanie pieniędzy od studentów i niski poziom edukacji. Ale bardzo łatwo wyobrazić sobie zależność, że te trzy zjawiska są pochodną jednej głównej cechy danego środowiska - ogólnie niskich standardów moralnych w wykonywaniu pracy. Odpowiedz Link Zgłoś
radeberger Re: Wydali po 50 tys. euro na studia, utknęli na 18.07.11, 23:16 Czemu nie jestem zdziwiony, że orły z English Division nie są w stanie zaliczyć LEP/LDEP? Zastanówcie się jak zbierali wywiad z pacjentami podczas studiów, jeśli potrzebują tłumaczenia egzaminu podsumowującego studia ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ewa Re: Wydali po 50 tys. euro na studia, utknęli na IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.07.11, 00:11 Tu pewnie nawet nie chodzi o tłumaczenie. Chodzi o to, że zwyczajnie zrobiono ich w konia - pozwolono uczyć się z obcojęzycznych podręczników, a pytania testowe (pewnie bardzo szczegółowe) powyciągano z polskich. Takie numery są nie do pomyślenia w edukacji na Zachodzie, to tylko w Polsce studenta na uczelni traktuje się gorzej od sprzątaczki. Gdyby tobie pozwolono dano do wyboru: podręczniki w twoim i innym języku, to pewnie nawet gdybyś perfekcyjnie znał ten inny język, wolałbyś się uczyć w języku rodzimym. Odpowiedz Link Zgłoś
radeberger Re: Wydali po 50 tys. euro na studia, utknęli na 19.07.11, 01:17 Gość portalu: ewa napisał(a): > Tu pewnie nawet nie chodzi o tłumaczenie. Chodzi o to, że zwyczajnie zrobiono i > ch w konia - pozwolono uczyć się z obcojęzycznych podręczników, a pytania testo > we (pewnie bardzo szczegółowe) powyciągano z polskich. A szwedzkie zęby jakieś inne dziury mają od polskich? Chcieli cwaniakować i uniknąć szwedzkich limitów na studia medyczne - podjęli studia w Polsce. Na polskich zasadach. W polskich realiach. Z polskim egzaminem. Więc odwoływanie się do wszystkich świętych jest nieporozumieniem. Czy lekarza emigranta w Szwecji wg. ciebie obowiązuje polskie ustawodastwo, czy też lokalne? > Gdyby tobie pozwolono dano do wyboru: podręczniki w twoim i innym języku, to pe > wnie nawet gdybyś perfekcyjnie znał ten inny język, wolałbyś się uczyć w języku > rodzimym. Uczyłabyś się do egzaminu w Hiszpanii z polskich książek? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ewa Re: Wydali po 50 tys. euro na studia, utknęli na IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.07.11, 04:23 radeberger napisał: > A szwedzkie zęby jakieś inne dziury mają od polskich? Chcieli cwaniakować i uni > knąć szwedzkich limitów na studia medyczne - podjęli studia w Polsce. Na polski > ch zasadach. W polskich realiach. Z polskim egzaminem. Więc odwoływanie się do > wszystkich świętych jest nieporozumieniem. > Czy lekarza emigranta w Szwecji wg. ciebie obowiązuje polskie ustawodastwo, czy > też lokalne? Ha, ha, ha, ty byś nawet największych patologii bronił w ten sposób. Jak widzę, ciebie ukształtowały komusze zwyczaje i nie jesteś w stanie przestawić się na nowe zasady. Tym lepiej, że przyjeżdżają do naszego kraju osoby, ukształtowane w trochę bardziej normalnym świecie. Lekarz bez względu na to, czy leczy w Polsce, czy w Szwecji, powinien przede wszystkim dobrze leczyć. Nieważne, z jakich podręczników się uczył. A czy chcieli cwaniakować i unikać szwedzkich limitów to już nie tobie się wypowiadać. W cywilizowanym świecie studenci bardzo licznie jeżdżą na stypendia czy studia do innych krajów, choć tobie może się to nie mieścić w głowie. > Uczyłabyś się do egzaminu w Hiszpanii z polskich książek? Uczyłabym się z dobrych książek. Ile są warte polskie podręczniki - doskonale wiem. Popatrz sobie, ilu polskim naukowcom udało się wydać podręcznik w międzynarodowym wydawnictwie, a sam zrozumiesz. Odpowiedz Link Zgłoś
radeberger Re: Wydali po 50 tys. euro na studia, utknęli na 19.07.11, 07:01 Gość portalu: ewa napisał(a): > Ha, ha, ha, ty byś nawet największych patologii bronił w ten sposób. Jak widzę, > ciebie ukształtowały komusze zwyczaje i nie jesteś w stanie przestawić się na > nowe zasady. Ja swoje studia skończyłem. To oni mają ze swoimi problem. > > Uczyłabyś się do egzaminu w Hiszpanii z polskich książek? > > Uczyłabym się z dobrych książek. Ile są warte polskie podręczniki - doskonale w > iem. Popatrz sobie, ilu polskim naukowcom udało się wydać podręcznik w międzyna > rodowym wydawnictwie, a sam zrozumiesz. Innymi słowy się zgadzasz, ale przez gardło (vel. klawiaturę) ci to nie przejdzie. Dziękuję za uwagę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: konsekwencje PR IP: *.play-internet.pl 19.07.11, 10:09 Fakt jest taki ze ludzie nie milcza. Szczegolnie po przezyciach w Polsce. Wczesniej czy pozniej mowia, o wszystkim. Szkoda poniewaz bledy dezorganizacji i inkompetencji biura ED odbija sie na PR calej akademi, podobnie ja bledy paru osob z ED niepotrzebnie odbijaja sie na wielu. Egzamin nie byl jedyna niespodzianka dla tych studentow. Niespodzianka takze nakoniec studii byl staz w Polsce. Rzecz jest taka ze jezeli na poczatku studii dokladnie byloby wymienione wymogi, to ludzie byliby przygotowani. Ludzie planuja swoje zycia, ale kiedy ED robi im niespodzianki - to krzyzuje ich plany i ED nie ponosi konsekwencji prawnych chodciaz ED za swoje niechlujstwo i inne naduzycia swojej kontroli powinno poniesc konsekwencje. Niestety konsekwencje materialne, jak i inne ponosza studenci. Jest tak ze biuro ED jest samo zle poinformowane. Studenci zeby jakie kolwiek najbardziej podstawowe informacje uzyskiwac - szczegolnie w ostatnich latach musieli narpawde sie ubiegac, czesta odpowiedzia byla ze nie wiedza, a na pytanie kto wie, podobna odpowiedz padala. Byla duza afera z nostryfikacjami - slyszalo sie takie rzeczy - potrzebujemy od was nostryfikacje bo wyszlo nowe prawo - ale my nie wiemy dokladnie co nam macie dostarczyc. To byl i jest cyrk biurokratyczny. Ale komu zalezalo ze koszta i to nie male ponosili studenci. Dokumenty musialy byc tlumaczone po pare razy bo tu nie taka piecztka czy tam - chociaz sami nie byli w stanie powiedziec. Tlumaczenie dokumentow nie jest tanie. Nastepnie trzeba bylo dyndac miedzy biurami, Nie raz, ale dziesiatki razy. To byl jeden wielki bezsens. Ale tak wiele dziala w niedoinformowanym biurze ED i biuro ED robi niespodzianki. Szczegolnie na koniec studii. Byla duza afera o znizkach dla studentow pochodzenia Polskiego. Znizki otrzymaly osoby ktore mialy kontakty z bylymi wladzami lub byli spokrewnieni, wszyscy inni byli potrzekotawni jak - shit. To sa krople w morzu - syfiastych numerow ktore to biuro wywija studentom i nie ponosi zadnych konswkwencji prawnych. Jezeli sie ktos odezwie - to sa biurokratyczne i inne odwety. Tutaj nie wspomne jakie, ale powiem szczerze ze nie zycze czegos takiego nikomu, szczegolnie dzieciom tych samych wladz ktore takie rzeczy stosuja. I to tak wyglada. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: konsekwencje Re: PR IP: *.play-internet.pl 19.07.11, 10:37 punkty potencjalnego odwetu: Kazdy student z Szwecji lub Norwegi pobiera pozyczke z ktorej placi za studia i zyje. Jezeli na czas ED nie wysle do CSN w Szwecji dokumetu, to student nie ma pieniedzy na zycie, to znaczy na jedznei i na wynajem w Polsce. Opieszalosc biurowa powoduje ze taki student sciboli lub mieszka gdzies u kogos dopuki oni z biura nie wysla dokumetow. Sa przypadki ze opieszalosc ze strony biura przechodzi jakiekolwiek normy czasowe. ED trzyma w szafie dokumenty, ktore w wileu przypadkach ginely. Konsekwencje czasowe jak i materialne ponosza studenci kiedy ponownie musza te dokumenty reprodukowac, czy to karty egzaminacyjne, czy cos co juz bylo przetlomaczone, etc. Nie powiem juz o innych sprawach jak prywatnosci dokumentow studentow ktora jest notorycznie naruszana. Osoby z Ed dyskusuja sobie z kim sie da, sprawy prywatne studentow nawet jezeli studenci sobie tego nie zycza. Bezprawie. Czas otrzymania dyplomu z ED takze sie rozni od przypadku do przypadku. Sa osoby, czy to dzieci konsulatow, czy krewni kogos na AM ktorzy otrzymuja papiery w ciagu paru dni. Sa przypadki innych, czy to z Pakistanu czy Iranu pochodzniem, gdzie zajmuje ED do miesiecy wydac dyplom, niezartuje, a kiedy wydaja to z bledami i trzeba zaczac czekac od nowa - nastepne miesiace czy tygodnie. Ludzie nie zaczynaja stazy na czas w Szwecji poniewaz taka - sztuczna opieszalosc biurowa - ktora czasowo przechodzi jakiekolwiek normy (do miesiecy) - powoduje przepady terminowe, etc. a ED nie pnosi konswkwencji, bo zawsze zwala na nawal pracy, czy jakies wymowki biurokracyjne, czy na sekretarki ktore odeszly ktore czesciej zmieniaja niz skarpetki. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: konsekwencje Re: PR IP: *.play-internet.pl 19.07.11, 11:03 tutaj podam maly przyklad z grudnia 2010. "1ST YEAR! WARNING! 15.12.2010. In the name of Rector's Representative for English Division, Dean Rafał Dobek, we would like to recall you that all 1st year full-time students (both Medicine and Dentistry) are obliged to sign up a written agreement with the university. It is a legal confirmation of your tuition fee and services you obtain for it. The agreements are waiting for you in ED office (open Mon-Thu, 10-14). Those who won't sign it up will not receive winter semester examination's cards and therefore won't be able to continue their studies in summer semester. " Ten "agreement" ma obustronny finansowy sens i kontrktualny sens, tylko ze nie zawsze ED dotrzymuje czesc ktora mowi "services you obtain for it" szczegolnie pod wzgledem jakosci tych services i dezinformacji ktore ED udziela. Nie wiem czy te "services" sa dokladnie wytyczane w tym "agreement." Szczegolnie bylo by to istotne dla studentow stomatologi ktorzy ugrzezli na tescie i na stazu - o ktorym nie bylo mowy na poczatku ich studii jako czyms wymaganym dla Szwedow.. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: konsekwencje czy opieszalosc jest forma odwetu? IP: *.play-internet.pl 19.07.11, 11:21 Powiem szczerze ze ne wiem czy jest to racjionalne czekac na jeden podpis z biura (na papierze na ktorym przykladowo biuro popelnilo bledy) poand poltora miesiaca. Czasami czeka sie dluzej. Kto ponosi konsekwencje. W biurze panuje bezprawie. Bawia sie ze studentami i ich losami, tylko ze nikogo to nie zenuje. Z usmiechem - na gebie informuja o tym ze jeszcze jeden tydzien sie poczeka na jakis podpis. Taki syf tam panuje. Interes interesu pilnuje a ze studentow robia szmaty. Czy ktos sie odwazy ta szajke podac do sadu? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ewa Re: Wydali po 50 tys. euro na studia, utknęli na IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.07.11, 14:09 radeberger napisał: > Ja swoje studia skończyłem. To oni mają ze swoimi problem. Jak widać, niczego się na tych studiach nie nauczyłeś. > Innymi słowy się zgadzasz, ale przez gardło (vel. klawiaturę) ci to nie przejdz > ie. Dziękuję za uwagę. Zgadzam się z tym, że lepiej uczyć się z książek anglojęzycznych niż polskich (bo są generalnie lepsze). Ty pisałeś coś wręcz przeciwnego. Może dlatego, że sam uczyłeś się na studiach tylko z polskich książek, grzecznie z wymaganiami swoich profesorów. Odpowiedz Link Zgłoś
radeberger Re: Wydali po 50 tys. euro na studia, utknęli na 19.07.11, 15:17 Gość portalu: ewa napisał(a): > Jak widać, niczego się na tych studiach nie nauczyłeś. Co innego widzę na codzień. > Zgadzam się z tym, że lepiej uczyć się z książek anglojęzycznych niż polskich ( > bo są generalnie lepsze). Ty pisałeś coś wręcz przeciwnego. Może dlatego, że sa > m uczyłeś się na studiach tylko z polskich książek, grzecznie z wymaganiami swo > ich profesorów. Zwłaszcza, że studiowałem także za Polską. Jako detektyw nie zarobiłabyś na życie.. Kończ waść, znudzenia oszczędź. Odpowiedz Link Zgłoś
radeberger Re: Wydali po 50 tys. euro na studia, utknęli na 19.07.11, 15:18 *poza Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ewa Re: Wydali po 50 tys. euro na studia, utknęli na IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.07.11, 15:51 radeberger napisał: > Co innego widzę na codzień. To, że ty coś widzisz, wcale nie sprawia, że tak jest. > Zwłaszcza, że studiowałem także za Polską. Jako detektyw nie zarobiłabyś na życ > ie.. Kończ waść, znudzenia oszczędź. I co, też się uczyłeś z polskich podręczników? A jak cię nudzi rozmowa, to po się w niej udzielasz? Odpowiedz Link Zgłoś
radeberger Re: Wydali po 50 tys. euro na studia, utknęli na 19.07.11, 19:21 Gość portalu: ewa napisał(a): > I co, też się uczyłeś z polskich podręczników? A jak cię nudzi rozmowa, to po s > ię w niej udzielasz? I tu masz rację. EOT. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ewa Re: Wydali po 50 tys. euro na studia, utknęli na IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.07.11, 20:13 radeberger napisał: > I tu masz rację. EOT. Widzisz? Tylko zaśmieciłeś dyskusję, bo niczego wartościowego nie napisałeś. Nie lepiej było w ogóle nie zabierać w niej głosu, prymitywny trollu? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: AM-wykładowca Re: Wydali po 50 tys. euro na studia, utknęli na IP: *.internetunion.pl 19.07.11, 17:26 Witam wszystkich, miałam nic nie pisać ale nie wytrzymałam .. (poświeciłam cale moje wolne popołudnie na przeczytanie wszystkich komentarzy) Jestem Waszą nauczycielką i jest mi bardzo przykro, że tak źle wypowiadacie się o systemie AM, nauczaniu, egzaminach, wykładowcach, administracji i w ogóle o wszystkim co związane z Polską. Polska jest jaka jest .. i powoli się zmienia na lepsze. AM również. Ci którym nie pasuje życie w Polsce, prawo, rządy itp .. postanowili wyjechać za granicę. Ci co zostali respektują to co im Polska daje i zabiera. Mój dziadek wałczył za Polskę za moją ojczyznę! Daliście mi dużo do zrozumienia (mam na myśli tylko sytuację studentów zagranicznych). Od dziś koniec taryfy ulgowej! Koniec 'wycygania' ocen. Koniec z brakiem w j. angielskim! Będzie płacz i zgrzytanie zębów! Teraz będziecie tak samo traktowani u mnie jak każdy Polski student. Nie obchodzi mi mnie to ze płacicie górę pieniedzy za studiowanie na AM. Uczycie się w mojej ojczyźnie, na uczelni gdzie i ja się uczyłam. Mogłabym tu jeszcze wiele napisać gdzie się mylicie .. szkoda mi czasu na Was. Już nie musicie się przejmować LDEPem ... Do zobaczenia na wykładach i egzaminie!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: beznadziejna Re: Wydali po 50 tys. euro na studia, utknęli na IP: *.play-internet.pl 19.07.11, 19:41 Zapytaj sie jak respektuja na akademi studentow. Jestes wykladowca, nie masz pelnego obrazu dokladnie jak traktuja studentow. Porozmawiaj ze studentami to Tobie powiedza o ich doswiadczeniach z ED. Nikt nie wyludza ocen od nikogo, jezeli cos to przepuszcza sie krewnych z uczelni, i to jest fakt ktory kazdy Polski student Tobie powie. Ulgi nie maja anglojezyczni ktorzy tak samo zapieprzaja jak Polscy studenci, czasami wiecej. Anglojezyczni sa podobnie oblewani jak Polscy studenci. Tylko ze dodatkowo za to placa. A jezeli przyznajesz ze jestes typem wykladowcy co lubi widziec "płacz i zgrzytanie zębów" u swoich studentow to wspolczuje Twoim studentom, bo to nie jest celem egzaminu ani roli wykladowcy. Apropo tych co wyjechali z Polski za komuny, to jezeli cos to te osoby ktore wyjechalay z Polski to dlatego ze byli przesladowani prze komuchow. Panimajusz? A w tych co zostali wyuczono poslusznosci i pokory komuchom ktorzy do tej pory robia z Wami co chca i jak chca. Tylko ze Wy to wciaz respektujecie i co gorsza wyuczacie nastepne pokolenie polakow ktorzy sie godza na wszystko i osoby z taka postawa wobec studentow jak Twoja sie temu przysluzaja. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: strach mentorship and support please IP: *.play-internet.pl 19.07.11, 20:12 Drogi wykladowco, nie boj sie zmienic bojowej postawy i zaczac inspirowac swoich studentow. Ponizej podaje Tobie linki gdzie znajdziesz fantastyczna informacje jak przyczynic sie jako wykladowca do dobrych rezultatow Twoich studentow. Oczywiscie nauczanie lezy nie tylko na twoich barkach ale odpowiedzialnosc takze lezy na studencie, do osigniecia optymalnych rezoltatow wazna jest dobra dynamika i dobra relacja miedzy studentem i nauczycielem. Egzamin to nie jest sytuacja - ja przeciwko nim - egzamin sprawdza i nauczyciela i studenta - studenta czy przyswoil to co nauczyciel usilowal jemu przekazac i jaka nauke usilowal w nim zainspirowac. zycze Tobie lepszej dynamiki miedzy Toba a Twoimi Polskimi jak i anglojezycznymi studentami - oby wasza wspolpraca byla owocna i przynosila optymalne rezultaty dla - dwuch stron :) www.inspiringteachers.com/classroom_resources/tips/assessment/overcoming_test_anxiety.html ub-counseling.buffalo.edu/stresstestanxiety.php www.cmu.edu/academics/faculty.shtml www2.kumc.edu/kids/mentoring_links.html Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: attitudechange Re: mentorship and support please IP: *.play-internet.pl 19.07.11, 20:14 www2.kumc.edu/kids/mentoring_links.html www.kumc.edu/som/facdev/mentoring/kusommentoringbooklet.pdf Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: student AM Re: Wydali po 50 tys. euro na studia, utknęli na IP: *.opera-mini.net 19.07.11, 20:24 Droga pani, ja pozwolę sobie zapytać panią, co zrobiła pani, gdy przez media toczyła się sprawa plagiatu rektora Andrzejaka, a reszta wykładowców z Akademii Medycznej albo go broniła, albo zachowywała się biernie? Co pani zrobiła, żeby nie dopuścić do skandalu na całą Polskę i upadku uczelni na moralne dno? Reprezentuje pani najbardziej zdemoralizowane środowisko, jakie znam! Wstydzę się, że miałem i mam takich wykładowców, jak pani. Pisze pani, że pani dziadek walczył za ojczyznę. Pani swoją ojczyznę zeszmaciła niemoralną, skorumpowaną postawą. Teraz pokazuje pani również, jak antydydaktyczne ma podejście do studentów. Po tym, co pani tu napisała, życzę pani, żeby jak najszybciej wykopano panią z pracy. Jeśli o mnie chodzi, moja opinia o wykładowcach z mojej uczelni jest jak najgorsza i nie boję się wyrażać tej opinii gdy inni mnie pytają o atmosferę na uczelni i wykładowców. Jestem przekonany, że ci zagraniczni studenci ze Szwecji podobną opinię przekazują swoim znajomym. Bez szacunku, student AM PS. Moje zwracanie się do pani z małej litery jest celowe i zamierzone. Odpowiedz Link Zgłoś