quam.ipse.habet
15.08.11, 18:39
... nadal świadczy o tym, że wrocławscy kierowcy mają w nosie wszystkie zasady i znaki. Dzisiaj przykładowo o 15.05 niejaki pan Dzik - wlasciciel firmy Impel, zaparkował tam na pasach, bo poszedl sobie kupić lodzika. I nie on jeden.
Wszyscy mają gdzieś znaki i procedury. A potem płacz i zdziwienie, bo spadł tupolew, bo pociąg się wykoleił itd. Skoro ma się w nosie zasady i bezwstydnie uwaza się, że wszystko można to takie są efekty.