Gość: RYŚek IP: *.wroclaw.vectranet.pl 28.08.11, 09:35 Dlaczego jeździcie po Grabiszyńskiej po chodniku...? Przecież macie po lewej stronie w kierunku Rynku fajną ścieżkę.... Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
Gość: artek Re: Jak usunąć rowerzystów z chodników? IP: *.wroclaw.vectranet.pl 28.08.11, 17:18 Gość portalu: RYŚek napisał(a): > Dlaczego jeździcie po Grabiszyńskiej po chodniku...? Przecież macie po lewej st > ronie w kierunku Rynku fajną ścieżkę.... może właśnie dlatego, że jest tylko po lewej stronie? nieco dalej tylko po prawej? a na kolejnym kawałku nie ma jej wcale? a najważniejsze, że ta twoja "fajna ścieżka" w zasadzie niczym od chodnika się nie różni. łącznie z chodzącymi po niej pieszymi. to i nic dziwnego, że o pomyłkę tak łatwo, nieprawdaż? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: benek Re: Jak usunąć rowerzystów z chodników? IP: *.e-wro.net.pl 28.08.11, 18:59 > Dlaczego jeździcie po Grabiszyńskiej po chodniku...? Przecież macie po lewej st > ronie w kierunku Rynku fajną ścieżkę.... A dlaczego chciałbyś usuwać rowerzystów z chodnika z prawej strony ulicy na chodnik z wyznaczoną ścieżką na przeciwnej stronie ? Ulica Grabiszyńska ma kilka kilometrów długości, przecina całe miasto od peryferii (Oporowa) aż po samo centrum (pl.Legionów). O ile się orientuję to jest wzdłuż niej ponad 9 km chodników i ani jednego metra wydzielonej drogi dla rowerów. Jeśli piszesz o lewej stronie w stronę centrum to od stadionu Śląska do Piłsudskiego jest równo 2 km a ścieżki rowerowej jest tam zaledwie 400 m (20%) i to zbudowanej dopiero w zeszłym roku toteż wielu rowerzystów nawet nie wie ze powstała. Ale czy jest sens na te 400 m wjeżdżać tracąc czas na dwukrotną zmiane strony ulicy i to na światłach ? Tyle czasu ile się stoi na tych światłach można przejechać od stadionu Śląska do Stalowej szerokim na 6 metrów chodnikiem. Rozumiem, że chodziło ci o ten odcinek bo tylko on może odpowiadać twojemu opisowi "fajna ścieżka" gdyż jest wykonany z asfaltu. Wcześniej od FATu prowadzi cyklochodnik ale z beznadziejna nawierzchnią mająca kilkadziesiąt lat i mocno zniszczona przez auta nielegalnie na nim parkujące i jeżdżące.Ten cyklochodnik jest bardzo niebezpieczny bo w wielu miejscach się i tak urywa i trzeba i tak jechać albo po chodniku albo po parkingi straży pożarnej, komisariatu policji, za stacja benzynowa przy Hutmenie. Trzeba omijać auta parkujące na 3 nielegalnych parkingach (2 koło FATu i jeden koło Hutmenu). Po tej stronie jest wiele wyjazdów z przedsiębiorstw i np Lidla.Cześć z tych wyjazdów ma słabą widoczność i została uznana za niebezpieczne.W tym celu aby podnieść tam bezpieczeństwo w zeszłym roku przejazdy rowerowe zostały pomalowane na czerwono. Niestety ruch aut jet tam tak wielki że czerwona farba szybko się starła i znów stało się niebezpiecznie.Zatem bezpieczniej jest rowerzystom jeździć po stronie prawej . Ta nędzna ścieżka po stronie północnej była przez kilka lat rozkopana w związku z wymianą sieci wodociągowej. Rowerzyści ją omijali tak długo ze pewnie cześć z nich zapomniała o niej a inni myślą ze jeszcze wykopki nie są zakończone.Powodów tego ze często wybiera się chodnik południowy a nie cyklochodnik północny jest wiele.Pewnie tyle ilu rowerzystów tam jeździ. Np z Grabiszyńskiej można skręcać tylko w prawo do boków i ulic na Gajowicach .Najczęściej skręca się w al.Pracy i Inżynierska ale też w Bzową, pl.Srebrny,Cynową, Stalową, Żelazną.Skręca się też na ścieżki gruntowe biegnące wzdłuż torów .Już lepiej niech jeżdżą po prawym chodniku niż jak to przez wiele lat widziałem przejeżdżają rowerem przez Grabiszyńska pod wiaduktem. Niezrozumiałe jest po co wciśnięto ścieżkę pod bunkier gdzie za mało miejsca pozostawiono pieszym zamiast przedłużyć ją na szerokim na 5-6 m chodniku po południowej stronie. Ta ścieżka na która chciałbyś zgonić rowerzystów jest niesprzątana. Wczoraj akurat sam ja sprzątałem w kilku meijscach z gałęzi. Możesz sobie sprawdzić ze przeniosłem gałęzie ze ścieżki na trawnik koło Fatu oraz kolo komisariatu. Miedzy strażą a komisariatem jest dużo brązowego szkła po rozbitych butelkach po piwie na śmieszce ale nie płacą mi za zamiatanie. Może te powody, choć zapewne jest ich więcej dadzą ci do myślenia. Tych powodów mógłby jeszcze wiele wymienić ale prościej będzie jak sam wsiądziesz na rower i zobaczysz jak się dzieje po tej śmieszce. Popytaj rowerzystów dlaczego po niej nie jeżdżą to ci ukażą rzeczy, które umkną twoim oczom. We Wrocławiu jest około 2000 km ulic pod zarządem ZDiUM i dróg osiedlowych. To około 4000 km chodników . Dróg rowerowych gdzie rowerzysta ma pierwszeństwo jest około 10-15 km czyli 1/400. Nie powinno dziwić, że rowerzyści jeżdżą w większości po chodnikach a czasem po cyklochodnikach bo one się praktycznie nie różnią. Czy potrącisz pieszego na chodniku czy na drodze dla pieszych i rowerów to tak samo odpowiadasz. Dodatkowo prawie 100% wrocławskich ścieżek nie spełnia przepisów dotyczących ich budowy. Aby nie ciągnąć tego tematu za długo, podam tylko jeden przykład, że na stronie po której biegnie ta "fajna ścieżką" która nazywasz fajną ścieżka zapomniano wyznaczyć przejazdów rowerowych w okolicy Hutmenu i rowerzyści zmuszeni są tam przejeżdżać na zebrze. Mówiąc dosadnie każdy kto jedzie lewą stroną ulicy po tej śmieszce łamie prawo . Wyjdź z założenia że rowerzyści wiedza co jest dla nich korzystniejsze. Drogi dla rowerów muszą być spięte w całość, być bezpieczne i dawać pierwszeństwo rowerzyście a nie pieszemu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Roman Re: Jak usunąć rowerzystów z chodników? IP: *.static.korbank.pl 29.08.11, 10:27 Jeśli ulica jest dwujezdniowa, a ddr czy cyklochodnik jest tylko przy jednej jezdni to obowiązek jazdy po ddr dotyczy tylko rowerzysty poruszającego się tą stroną. Jeśli dodatkowo na drodze jest dozwolona większa prędkość niż 50 km/h, to moze poruszać się chodnikiem. Ale faktem jest, że miasto roi się od typowych rowerzystów-chodnikowców, którzy jadą tak jak im wygodnie nie mając zapewne nawet świadomości obowiązujących przepisów. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: benek To tylko ratunek przed spadkiem do archiwum IP: *.e-wro.net.pl 12.08.12, 09:16 .... Odpowiedz Link Zgłoś