Trzeba stać w kolejce, by dziecko mogło jeść ob...

01.09.11, 12:24
Wszystkie chętne dzieci powinny mieć możliwość spożycia posiłku, szczególnie jeśli szkoła pracuje w systemie dwuzmianowym. Przy lepszej organizacji szkoły nie jest to niewykonalne. A przy okazji ciekawe, że lata płyną, a instytucja intendentki trzyma się mocno ;-)
    • ga_mma Re: Trzeba stać w kolejce, by dziecko mogło jeść 01.09.11, 13:32
      A to ciekawe, bo to jest akurat szkoła, w której wystarczy że rodzic nogą tupnie, a pani dyrektor już zmienia - a to nauczycieli, a to stopnie na świadectwie...
      I z mediami lubi żyć w zgodzie - więcej jej czasem w tv niż w szkole.
      • yenna_m Re: Trzeba stać w kolejce, by dziecko mogło jeść 01.09.11, 14:28
        nie jest to prawda
    • yenna_m Re: Trzeba stać w kolejce, by dziecko mogło jeść 01.09.11, 14:27
      Dobrze, ze wreszcie sie ktos tym zajal. Moje dzieci chodzily w zeszlym roku do tej szkoly. Nie szkodzi, ze dziecko przebywalo w szkole od 8 do 15 (bo tak mialo ulozone zajecia, wliczajac w to gimnatyke korekcyjną oraz kolko niemieckiego organizowane przez szkole) - dzieciakowi obiad nie przyslugiwal. Dlaczego? Bo matka nie pracuje. Żenada, zeby dzieciak, ktory spedza w szkole po 7-8 godzin nie mial prawa zjesc jak czlowiek obiadu.
      No, ale wazny jest lans, pan Dudkiewicz co roku na rozpoczeciu roku szkolnego i pokazanie sie w telewizorach. Na pewnie nie jest wazne w tej szkole dobro dziecka.
      Pani intendentka jest, oglednie mówiąc, niegrzeczna. Oczywiscie dyrekcja to toleruje (nigdzie indziej nie widzialam takiego podejscia do pracy i strach bierze, bo to rpzeciez ludzie oplacani z Budzetu Panstwa).
      • yenna_m Re: Trzeba stać w kolejce, by dziecko mogło jeść 01.09.11, 14:31
        szkoda tylko, ze GW nie napisala, ze szkola dysponuje rocznie tylko 300 obiadami (w tym część, co zrozumiale, dla grona nauczycielskiego) i nie zamierza nic z tym zrobic. Stąd takie kolejki - komu uda sie zapisac dziecko, ten ma szansę na to, ze dziecko byc moze bedzie obiad przez caly rok jadlo. Natomiast w sklepiku szkolnym (wbrew mottu szkoly, ktora przeciez jest szkolą sportową) zamiast owocow czy rozsądnych kanapek - chipsy i zelki ;)
        normalnie wstyd :D
      • Gość: Wrockanin Re: Trzeba stać w kolejce, by dziecko mogło jeść IP: 195.116.95.* 01.09.11, 14:37
        Pan Dutkiewicz nie ma czasu, bo musi się lansować opowiadając bajki o inwestycjach 10 miliardowych inwestycjach Wrocławia. W latach 80tych to się takie Panie dyr wywoziło na taczkach. W efekcie żyjemy w lepszym kraju. Wniosek? Trzeba chyba wrócić do tej tradycji.
      • Gość: dziwna szkoła Re: Trzeba stać w kolejce, by dziecko mogło jeść IP: 217.153.55.* 01.09.11, 14:44
        Ale na poł etatu nie ma przerw sniadaniowych -dziwne zwyczaje w tej szkole
    • pleple.pl To może wspomnijcie, że część dzieci nawet przy 01.09.11, 16:15
      wykupionych obiadach nie ma szansy ich zjeść.
      W ubiegłym roku pierwszeństwo mieli uczniowie z klas sportowych ( tak przynajmniej przedstawili problem moi znajomi ). W efekcie ich syn miał do wyboru- odstać swoje i zjeść spóźniając się na kolejną lekcję lub odpuścić "swoją kolejkę". Gdy odpuszczał, to nie jadł wykupionego posiłku lub jadł go tuż przed wyjściem do domu ( co dla mnie jest dodatkową fikcją ).
      • yenna_m Re: To może wspomnijcie, że część dzieci nawet pr 01.09.11, 16:29
        generalnie organizacja w tej szkole leży i kwiczy
        • pleple.pl I dlatego, m.in, dziś byliśmy w innej na 01.09.11, 16:33
          rozpoczęciu roku szkolnego.

          Z jednej strony szkoła ma podobno sporo plusów, z drugiej informacje od znajomych wskazywały na PR, kontakty w Mieście, dużo szumu a nie dobro uczniów.
          • yenna_m Re: I dlatego, m.in, dziś byliśmy w innej na 01.09.11, 18:07
            a bo przyjaznie nie jest :)
            dokladnie jest jedynie dobry PR i stosunkowo przyjazna szkole okolica (brak szeroko zakrojonej patologii)
            zmienilam szkole moim dzieciakom i na rozpoczeciu roku szkolego w nowej szkole zgubilam szczeke, ze w szkole moze byc tak normalnie i moze byc takie przyjazne i zyczliwe nastawienie do dzieciaka i rodzica. Zupelnie inaczej niz w 72 ;)
    • imasumak Re: Trzeba stać w kolejce, by dziecko mogło jeść 03.09.11, 13:36
      W naszej szkole jest problem innego rodzaju. Obiady są wprawdzie dostępne dla wszystkich dzieci, kolejek nie ma, ale dorwać intendentkę na terenie szkoły, żeby zapłacić, z cudem niemal graniczy.
      Oczywiście opcji w płaty na konto nie ma, bo po co ;)
    • zetkaf Re: Trzeba stać w kolejce, by dziecko mogło jeść 03.09.11, 17:27
      Najbardziej mi sie spodobal tekst "bo pani indentendka pracuje na pol etatu".
      A moje pytanie - KTO ta pania zatrudnil? RODZICE? Jesli nie, to co ich to obchodzi, na ile etatu pani indentendka pracuje? Jak trzeba, niech pierwszego wrzesnia pracuje 12 godzin, a potem w srodku miesiaca dajcie jej 2 dni wolnego, tez bedzie pol etatu, jak trzeba, zatrudnijcie ich wiecej (np. 2 na 1/4 etatu, z odpowiednim grafikiem) i nie bedzie problemu. A jak bedzie - TO NIECH SIE DYREKTORKA SPREZA, niech sama stanie za kasa, ale to nie rodzice sie powinni martwic.
      PS. przepisanie informacji z konta bankowego do komputera trwa zdecydowanie szybciej, niz przyjmowanie pieniedzy, wydawanie reszty, a wreszcie wpisanie danych do kompa. Wiec moze przejsc na przelewy internetowe? A i rodzice beda zadowoleni, bo w internecie kolejek nie ma, i nie ma pan indentek co na pol etatu pracuja...
      • yenna_m Re: Trzeba stać w kolejce, by dziecko mogło jeść 03.09.11, 18:13
        zetkaf, ale ta sytuacja z obiadami trwa drugi rok, wiec nie ma co liczyc na poprawe (wprawdzie pani dyr Was poinformowala, ze gdybyscie poszli do prasy to by Wam pomogla - pusty smiech ogarnia, w zeszlym roku bylo podobnie, zero reakcji dyrekcji i zero pomyslow na rozwiazanie sprawy za malej ilosci obiadow).
        Natomiast pani intendentka od lat sie tak samo zachwuje. I od lat czeka sie pol godziny w 5 osobowej kolejce ;)
        • zetkaf Re: Trzeba stać w kolejce, by dziecko mogło jeść 03.09.11, 18:56
          > rawe (wprawdzie pani dyr Was poinformowala, ze gdybyscie poszli do prasy to by
          > Wam pomogla - pusty smiech ogarnia, w zeszlym roku bylo podobnie, zero reakcji
          Czy to twoj freudowski blad, czy pani dyrektor? Cos mi sie zdaje, ze mialo byc "gdybyscie NIE poszli", ale miejmy nadzieje, ze ta pomylka okaze sie prorocza ;)
          Zyczej ZMIAN... i miejmy nadzieje, ze nie na gorsze.
          • yenna_m Re: Trzeba stać w kolejce, by dziecko mogło jeść 04.09.11, 23:44
            oj, blad, blad :)
            trzymam kciuki, zeby udalo sie cos zawalczyc, choc, przyznam szczerze, nie wierze, ze przy tej dyrekcji uda Wam sie cos zdzialac. Tutaj trzeba chciec zrobic cos dla uczniow, a jesli sytuacja trwa drugi rok (a pani intendentka to niegrzeczna i niezaangazowana odkąd pamiętam) i nic z tym nic nie zrobił - to (nie chce byc prorokiem) ale na wiele bym nie liczyla

            kurcze, jest tyle dobrych szkol w okolicy (lepiej wypadajacych w statystykach niz sp 72), w kazdej mozna spokojnie zalatwic kazdemu dziecku obiady bez robienia cyrkow
            nie wiem, czy ten basen na miejscu rekompesuje inne niedostatki szkoly?
            basen dla wszystkich trwa tylko 3 lata...
            i też bez rewelacji z tym basenem
    • yenna_m Trzeba stać w kolejce, by dziecko mogło jeść ob... 12.09.11, 09:43
      przeklejone ze stony szkoly:

      Rodzic mający dzieci w kilku klasach może dokonać wpłaty jednego dnia.
      Stołówka szkolna jest prowadzona przede wszystkim dla:
       uczniów z klas sportowych;
       uczniów, których obiady opłaca MOPS i inni sponsorzy;
       uczniów, których rodzice obydwoje pracują, a dziecko przebywa około 8 godzin w szkole i nie ma zapewnionej innej opieki ani ciepłego posiłku.


      czyli uczen uczniowi nierowny i szkola traktuje zywienie dzieci jako forme pomocy spolecznej
      pogratulowac :P
      • zetkaf Re: Trzeba stać w kolejce, by dziecko mogło jeść 12.09.11, 10:05
        > czyli uczen uczniowi nierowny i szkola traktuje zywienie dzieci jako forme pomo
        > cy spolecznej
        a jak podsumujesz trzeci punkt? bo ja calosc interpretuje na zasadzie: masz czas opiekowac sie dzieckiem, to sie nim opiekuj, skoro nie pracujesz. Inna sprawa, czy pol godziny starczy zeby dziecko wrocilo do domu i zjadlo obiad, ktory rodzic musialby bardzo punktualnie przygotowac?
        • urko70 Re: Trzeba stać w kolejce, by dziecko mogło jeść 12.09.11, 10:11
          zetkaf napisał:

          > > czyli uczen uczniowi nierowny i szkola traktuje zywienie dzieci jako form
          > e pomo
          > > cy spolecznej
          > a jak podsumujesz trzeci punkt? bo ja calosc interpretuje na zasadzie: masz cza
          > s opiekowac sie dzieckiem, to sie nim opiekuj, skoro nie pracujesz. Inna sprawa
          > , czy pol godziny starczy zeby dziecko wrocilo do domu i zjadlo obiad, ktory ro
          > dzic musialby bardzo punktualnie przygotowac?

          Czemu uważasz, że to inna sprawa?

          W czym tkwi w ogole problem z tymi obiadami, kuchnia nei wyrabia, kateringi bojkotują ta szkołę, ktoś nie umie ustalić, na których przerwach jedzą które klasy?
          • yenna_m Re: Trzeba stać w kolejce, by dziecko mogło jeść 12.09.11, 10:24
            pani dyrektor nie chce na terenie szkoly firmy kateringowej i uparla sie na korzystanie z niewydolnej kuchni

            pomijam fakt, ze dla uczniow obiadow nie ma a są dla grona nauczycielskiego ;)
            (nauczyciele siedza srednio 6 godzin w szkole, chyba daliby rade bez obiadu?)
            • urko70 Re: Trzeba stać w kolejce, by dziecko mogło jeść 12.09.11, 10:47
              yenna_m napisała:

              > pani dyrektor nie chce na terenie szkoly firmy kateringowej i uparla sie na kor
              > zystanie z niewydolnej kuchni

              Jeśli jest tak jak piszesz i nie ma ku temu racjonalnych argumentów to jest to bardzo niepokojące i moim zdaniem nadaję się do interwencji w Kuratorium + DW prezydenta miasta. Ale oczywiście zacząłbym od próby rozwiązania sprawy w samej szkole.

              > pomijam fakt, ze dla uczniow obiadow nie ma a są dla grona nauczycielskiego ;)
              > (nauczyciele siedza srednio 6 godzin w szkole, chyba daliby rade bez obiadu?)

              Nie widze powodu do pomijania tego faktu. Dorosli ludzie chodzą do pracy i są bez obiadu ok 9godzin A często i więcej) nauczyciele też moga sobie zrobić śniadanie do pracy.
              • yenna_m Re: Trzeba stać w kolejce, by dziecko mogło jeść 12.09.11, 11:02
                tez tak uwazam :)
                wiesz, gdy rpzenioslam dzieci ze szkoly 72 przezylam szok kulturowy, ze sie da

                bo sie da - i obiady zorganizowac dla wszystkich dzieci, i byc dostepnym jako dyrektor dla rodzicow i chcec wspolpracowac z rodzicami, ze sie chce, zeby w sklepiku byly tez jakies wartosciowe produkty, ze mozna wypisac wniosek do UM i zalatwic mleko dla uczniow finansowane przez UE (na Trwalej tego nie ma)

                generalnie imho jest poważny błąd w zarządzaniu szkołą (nigdzie nie spotkałam się, zeby petent czekal na rozmowę z dyrekcją 8 miesięcy - tyle zajęło pani dyr. znalezienie czasu na rozmowę ze mną, pomimo wpisania mojej prosby przez sekretariat do zeszytu wraz z kontaktowym numerem telefonu - genralnie pani dyr znalazla czas dopiero po bardzo licznych moich "przypominaniach sie")

                pomijam basen, na ktorym co roku jest powazna afera (wywolana brakiem nadzoru nauczycielskiego nad przebierajacymi sie dziecmi - ZADEN nauczyciel plywania nie interesuje sie, co dzieje sie w szatniach dzieci, a dzieje sie oj dzieje jesli nikt nie sprawuje pieczy nad dziecmi - i szkola w zasadzie NIC z tym nie robi)

                nastepna rzecz - logopedia. Póki byla dawna pani logopeda, zajęcia się odbywały. Mam syna z powazna wadą wymowy i zaleceniem intensywnych zajęć pedagogicznych (szkola na portalu rekrutacyjnym szczyci sie programami pracy logopedycznej) z poradni psych-pedag. Papier nic to - pomimo moich kilkukrotnych monitow u pani logopedy, nikt nie znalazl czasu dla mojego dziecka. Na szczescie nas stać na prywatną terapię logopedyczną. Na szkołe nie ma co liczyc.

                Kółko z niemieckiego dla klas III - wykazane najprawdopdobniej w pensum przez nauczyciela, odbylo się 2 razy. Śłownie dwa. Oczywiście nadal sobie tkwiło w wykazach kółek ;)

                czyli generalnie część kółek to fikcja ;)

                to, ze szkola jakos tam wypada na testach nic nie znaczy (bo srodowisko tez jest specyficzne, malo w okolicy patologii) - generalnie szkola jest szkołą, imho złą, nie nakierowaną na współpracę z rodzicem, traktującą rodziców i dzieci jak za przeproszeniem, bydło
        • Gość: yenna_m Re: Trzeba stać w kolejce, by dziecko mogło jeść IP: *.dynamic.chello.pl 12.09.11, 10:23
          zetka,a jak dziecko niepracujacych rodzicow przebywa w szkole ciurkiem od 8 do 16? (z zajeciami, korekcyjna, zaj. dodatkowymi?) to jakie ma dla niego znaczenie, czy rodzice przcuja czy nie
          przeciez nie przyniosą mu w trojakach obiadu do szkoly ;)

          no i mowie: w INNYCH szkolach (czyli tam, gdzie chodza moje dzieci) nie ma rozroznienia: dzieci pracujacych i niepracujacych rodzicow (bo dzieci zostaja na zajecia dodatkowe)
          KAZDEMU dziecku naleza sie obiady - koniec, kropka

          nie ma licytacji, ktory rodzic lepszy, gorszy, ktore dziecko lepsze czy gorsze

          szkola jest dla uczniow i wyzywanie w szkole na calym swiecie ma zapewnic dziecku normalne fukcjonowanie w czasie dnia spedzonego w szkole
          to naprawde zaden luksus, ze szkola dziecku zapewnia cieply posilek, za ktory rodzic placi
          • yenna_m Re: Trzeba stać w kolejce, by dziecko mogło jeść 12.09.11, 10:26
            wyżywienie w szkole
Inne wątki na temat:
Pełna wersja