Alkohol a rower

    • Gość: benek Piwo "Rowerszysta" IP: *.e-wro.net.pl 01.08.12, 19:11
      Piwo "Rowerzysta"

      link
    • Gość: benek Czy jeśli nie jeżdżę rowerem po mieście i nie chod IP: *.e-wro.net.pl 13.09.12, 20:58
      Czy jeśli nie jeżdżę rowerem po mieście i nie chodzę na sushi, to mam prawo żyć?

      link
      • Gość: Neverhood Za pchanie roweru po pijaku też dają wyroki skazuj IP: *.internetia.net.pl 13.09.12, 22:39
        wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114883,12224296,_Jechalem_rowerem_po_alkoholu__Komisariat__sad__wyrok_.html

        Proszę jak pięknie. 2 policjantów , 1 rowerzysta + monitoring po jego stronie. Ale fałszywe zeznania 2 policjantów + chętny prokurator i sędzia bez problemu skazali gościa za jazdę po pijaku. Adwokat średnio pomógł, bo z 5000 zł i zabrania prawa jazdy , zrobił 2500zł i 6 miesięcy zakazu prowadzenia wszelkich pojazdów.

        Jak widać to nie są legendy miejskie.



        Wychodzi , że człowiek powinien się bronić już na początku przy patrolu. Przy takiej nagonce na rowerzystów, prędzej czy później natrafią na gangstera, który przypadkiem chciał pojeździć rowerkiem po lasku. A ci nasi bohaterzy nie przygotowani na prawdziwych przestępców mogą dość szybko się o tym przekonać. Taka mini magdalenka z końcówką katynia.
        • Gość: benek Re: Za pchanie roweru po pijaku też dają wyroki s IP: *.e-wro.net.pl 14.09.12, 07:02
          > Proszę jak pięknie. 2 policjantów , 1 rowerzysta + monitoring po jego stronie.
          > Ale fałszywe zeznania 2 policjantów + chętny prokurator i sędzia bez problemu s
          > kazali gościa za jazdę po pijaku.

          Niedawno miałem ścięcie z policją i na zadawane wprost pytanie czy nie boją się konsekwencji nadużywania uprawnień i skutków złożenia skargi zupełnie się nie przejęli.
          Nawet gdy zaproponowałem aby po ochłonięciu rozejść się bez kłótni a obiecuję skargi nie składać , tez nie poszli na to.

          Od lat zastanawia mnie dlaczego strażnicy sami namawiają mnie aby na nich składać skargi za niedopełnianie obowiązków służbowych za nieregulaminowe zachowanie.
          Rąbka tajemnicy uchyla storna SM gdzie dowiadujemy się, że na 300 skarg tylko 3 były uznane za całkowicie zasadne i 3 za częściowo.

          Kilka dni temu tez próbowano mi wmówić wykroczenie , którego nie popełniłem .


          > Adwokat średnio pomógł, bo z 5000 zł i zabran
          > ia prawa jazdy , zrobił 2500zł i 6 miesięcy zakazu prowadzenia wszelkich pojazd
          > ów.
          Kwota nie ważna.
          Ważne że wadza ma zawsze racje.


          > Jak widać to nie są legendy miejskie.
          Wmawiam sobie ciągle aby przy kontaktach z policją i SM włączać kamerę lun dyktafon.
          Zawsze jak są jakieś idiotyczne sytuacje to żałuję że tego nie nagrałem i nie rozpowszechniłem aby idiotom czującym się bezkarnie utrzeć nosa.

          Ponieważ funkcjonariusze nie maja chronionego prawem wizerunku to jedyną metodą na walkę z kłamstwem i obłudą byłoby publikowanie takich materiałów na YouTube.
          Gdzie publikować pliki audio ?


          > Wychodzi , że człowiek powinien się bronić już na początku przy patrolu.
          Tak tez zwykle robię .
          Takie rady na portalach daje.
          Jak od początku zanim padnie słowo mandat (bo może być za późno) oświadczam że mandatu nie przyjmę i nie zamierzam się tu wykłócać, a zrobię to w sądzie, jeśli funkcjonariusz zdecyduje się wypisać mandat i przez to z urzędu sprawa trafi do sądu.
          Lenistwo f-szy powoduje, że odpuszczają papierkową robotę pewnie jednocześnie kalkulując czy nie wyjdą w sądzie na głupków.


          >Przy t
          > akiej nagonce na rowerzystów, prędzej czy później natrafią na gangstera, który
          > przypadkiem chciał pojeździć rowerkiem po lasku.
          Parę lat temu pewien wysoki urzędnik magistratu gdy zobaczył jak zabieram się za punktowanie SM to powiedział mi, że nie chciałby mnie mieć za przeciwnika.
          Po paru latach wydaje mi się, ze dojrzałem na tyle aby z drobnych potyczek pójść na regularną wojnę.
          Ale uprzedzałem większość kierownictwa SM, że jak będą dalej w kulki walić to w końcu będzie z tego dym.

          Chciałbym ukrócić troszkę to państwo w państwie, ale nie mogę znaleźć sojuszników wśród rowerzystów.
          Tymczasem kontakty z policja czy SM przydają się do obrony własnych interesów.
          Gdy kilka dni temu najpierw strażnik a potem policjant próbowali mi wcisnąć mandat wystarczyło ze posypałem trochę nazwiskami z kierownictwa policji i SM oraz o dziwo powołałem się bardzo skutecznie na interpretację przepisów rzecznika policji p.Kołakowskiego .
          Niedawno żałowałem że nie nauczyłem się nazwiska komendanta komisariatu kolejowego gdy maiłem scysje z tamtejszymi f-szami.
          Najlepiej nauczyć się nazwiska komendanta którego zwolnili i powołać się na dobrą znajomość ( np rodzina) to odpada ryzyko konfrontacji jeśli powołamy się na nowego.

          Niestety to prawda ze urażona duma policjanta prowadzi do podawania fałszywych informacji aby nie być zmuszonym do wycofania zarzutu.
          To poważny problem i należałoby śledzić co się w temacie zmienia.
          Obywatel nie ma obowiązku jeździć z kamerą ale można by wyposażyć policjantów w kamerki warte 100-500 zł i tylko na podstawie silnego materiału przyznawać f-szom rację w sporze.
          Co do napatoczenia się na gangstera jadącego rowerem do lasku to chyba tacy głupi nie są.
          Policja zna lokalnych gangsterów i schodzi im z drogi.

          >A ci nasi bohaterzy nie przygo
          > towani na prawdziwych przestępców mogą dość szybko się o tym przekonać. Taka mi
          > ni magdalenka z końcówką katynia.
          Wystarczy jednemu odebrać prawo do emerytury, a potem tylko następcom o tym przypominać.
          • Gość: Neverhood Re: Za pchanie roweru po pijaku też dają wyroki s IP: *.internetia.net.pl 14.09.12, 18:46
            > Co do napatoczenia się na gangstera jadącego rowerem do lasku to chyba tacy gł
            > upi nie są.

            Przecież głupotę pokazują na każdym krokiem. A w amoku łapanki kiedyś trafią.

            > Policja zna lokalnych gangsterów i schodzi im z drogi.

            Zwłaszcza u nas , jak ostatnio zdziwili się, że są jakieś gangi ;-)

            > Od lat zastanawia mnie dlaczego strażnicy sami namawiają mnie aby na nich skład
            > ać skargi za niedopełnianie obowiązków służbowych za nieregulaminowe zachowanie
            > .

            Sprawa wygląda tak, że trzeba usunąć wszystkich sędziów, prokuratorów, urzędników, polityków itd... i stworzyć to od nowa.
            • Gość: benek Re: Za pchanie roweru po pijaku też dają wyroki s IP: *.e-wro.net.pl 14.09.12, 19:48
              > Sprawa wygląda tak, że trzeba usunąć wszystkich sędziów, prokuratorów, urzędnik
              > ów, polityków itd... i stworzyć to od nowa

              Nie ty pierwszy to wymyśliłeś.
              To się nazywa rewolucja
              • Gość: Roman Re: Za pchanie roweru po pijaku też dają wyroki s IP: *.static.korbank.pl 14.09.12, 21:04
                > > Sprawa wygląda tak, że trzeba usunąć wszystkich sędziów, prokuratorów, ur
                > zędnik
                > > ów, polityków itd... i stworzyć to od nowa
                >
                > Nie ty pierwszy to wymyśliłeś.
                > To się nazywa rewolucja
                Tylko pamiętaj, że rewolucja pożera swoje dzieci ;-)
    • Gość: Neverhood Bedą łapać więcej cyklistów IP: *.internetia.net.pl 03.10.12, 08:53
      fakty.interia.pl/polska/news/fikcyjne-kary-w-zawiasach,1848771
      No to będą rowerzystów karać obrożą elektroniczną , a nie więzieniem. Czyli nie będzie problemu z zapełnieniem więzień. Bo to jest jedyny powód dlaczego coś tam gowin mówił o rowerzystach. Będą mogli więcej złapać przestępców cyklistów. Co lepsze, po podwyższeniu grzywien, taki cyklista będzie jeszcze przyjemniejszą sprawą. Będzie przestępcą i sam się utrzymywał, ba dopłacał.


      A co do wrzucania do więzień za 1 piwko na rowerze to jest prawda. I nie chodzi o złamanie zakazu sądowego, a pierwsze złapanie. W stosunku do rowerzystów stosują kary pieniężne jak dla samochodziarzy (a nawet większe statystycznie). Nie dziwi mnie, jeśli ktoś woli na miesiąc pójść do więzienia na poczet kary 3500zł, jeśli ma zarobki 1500zł. Tak po miesiącu ma odbębnione, a na wolności to by rok musiał tyrać. Przy okazji hieny bankowe, komornicze sobie poużywały , to i jeszcze dłużej.

      Tak naprawę to nikomu nie jest na rękę nie karać rowerzystów. Policjant, prokurator, adwokat, sędzia, klawisz więzienny - im wszystkim jest na rękę mieć pijanych kolarzy. Co więcej zaostrzają w praktyce kary dla pijanych kolarzy (kiedyś 700zł grzywny, teraz 5000 - 2500zł) i rozszerzyli rok temu pijanych kolarzy o pijanych kajakarzy, narciarzy.
    • Gość: Neverhood 10000 rowerzystów siedzi w więzianiach IP: *.internetia.net.pl 11.10.12, 19:29
      "Pijanych rowerzystów jest w więzieniach 10 tysięcy, co kosztuje podatników 200-300 mln zł rocznie. "
      wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,12651037,Gowin_o_pijanych_rowerzystach___Drobni_pijaczkowie.html?utm_source=RSS&utm_medium=RSS&utm_campaign=10199882
    • Gość: benek Każą pić - to karzą za picie IP: *.e-wro.net.pl 12.10.12, 14:58
      > Znowu atak na rowerzystów.
      > Przykro czytać.
      >
      > rel="nofollow">www.tvn24.pl/pijany-rowerzysta-wjechal-pod-fiata-wiozl-corke,282040,s.html

      To nie atak a głupie szablonowe pisanie gdy brak ścisłych informacji.
      Często pisze się to co słyszy się na skanerze podsłuchowym podczas wysyłania patrolu do zdarzenia.
      No ale spróbujmy skomentowac pewne stereotypy.

      Co to znaczy być pijanym z rana?
      Policja łapie ok 150.000 pijanych kierowców i nie wykluczone że to tylko 1% jeżdżących po pijaku.
      W szczycie w ciągu roku złapano 100.000 rowerzystów a zwykle łapie się ich ok 60.000 i to z pewnością więcej niż 1% bo pijanego rowerzystę widać z daleka.
      Dlaczego tak się dzieje i czy mandaty mogą ludzi wyleczyć z alkoholizmu ?

      Zacznę od końca.
      Nie znam lekarza który by leczył mandatami.
      Ma sens zabieranie alkoholikowi prawa jazdy, ale nie ma sensu pakowanie go do wiezienia.
      Ludzie pija głownie z powodu problemów rodzinnych, finansowych itd, a wepchanie kogoś do wiezienie (szczególnie w stanie załamania) może całkowicie przekreślić jego życie oraz sprowadzić rodzinę alkoholika na margines społeczny.
      Jak mawiał ostatnio min.Gowin pijaczkowie powinni kopać rowy a nie zapełniać więzienia, aby przestępcy latami czekali w kolejce aby się tam dostać.
      Polak wypija ponad 15 litrów alkoholu link
      16 % Polaków pije w sposób "ryzykowny.

      15 litrów daje ok 600 butelek piwa.
      Jeśli pije co trzeci to wypija 1800 butelek rocznie czyli 3,5 dziennie.
      Jeśli pije co drugi dzień to wypija 6 butelek piwa 0,5 litra 5,5 %.
      To dla mężczyzny 70 kg wagi daje 1,5 promila we krewi i tyle miał ten gościu.
      Zatem około 10 mln Polaków ma prawo co drugi dzień mieć 1,5 promila.
      Po co ich łapać i wsadzać do wiezień ?
      W te dni co siedzą będą bezpieczniejsi, ale za 2500 zł miesięcznie można zafundować terapie odwykową zamiast wczasy w ciupie.
      Chcą alkoholikom zakładać bransoletki za 100.000 zł aby z domu nie wychodzili.
      To państwo paranoi.
      Nie ma pieniędzy na leczenie chorych dzieci a oni chcą trzymać alkoholika przed telewizorem aby mu pole chwastami zarosło.
      Będzie pił i oglądał mecze.


      Zatem w Polsce nie wstyd pic.
      Wstyd jechać rowerem.
      Więcej niż wstyd po przestępstwo.
      Ktoś nie rozumie, że przepisy ustanawia się aby ludzi chronić a nie niszczyć.
      Ostrze powinno iść w zabieranie narzędzi do zabijania pod wpływem alkoholu (czyli auta a nie roweru lub trampek).
      Prawo nie wyleczy z alkoholizmu więc wszystkie akcje zmierzające do częstszego wystawiana mandatów lub zamykania w wiezieniu są głupie.
      Znaczy że idioci nie rozumieją prawa i w oparciu o nie wystawiają mandaty.
      W oparciu o literę a nie od ucha ,którego nikt im nie wytłumaczył.
      Wielu policjantów rozumie po co są te przepisy, ale dostali rozkaz przynieść z patrolu mandaty to się zaczajają pod wiejskim sklepem bo przecież do sklepu się jedzie rowerem a nie kombajnem.
      O alkoholika powinna zadbać rodzina zabierając mu kluczyki od auta lub rower, a nie policja.
      Jak nie ma rady na jego cug (lub rodzinie nie zależy) to niech jeździ aż zginie i po problemie.
      Zamykanie do więzienia to tylko odraczanie śmierci o rok, ale co najważniejsze to niszczenie rodziny pijaka.
      Pijakowi jest wszystko jedno czy będzie siedział 6 miesiecy czy 3 lata.
      Żadna kara nie ma tu znaczenia terapeutycznego ani wychowawczego.
      Może dla studenta który wypil 3 piwka i miał 0,75 promila wiezienie otrzeźwi go, ale cena jak młody człowiek zapłaci w więzieniu jest większa niż korzyści z niepicia.

      Jak karać to wszystkich łącznie z pieszymi.
      Karać za picie a nie za pojawienie się na drodze.
      Kara ma być proporcjonalna do szkód jakie zostały wyrządzone lub do przewidywanych szkód.
      Nie może być ta sama kara dla kierowcy i rowerzysty lub pieszego.
      Skro jest taka sama, to znaczy karzemy nie za jazdę i zagrożenia z tym związane a za fakt picia.
      Stąd już mały krok do karania wszystkich wychodzących z domu w stanie nietrzeźwości.
      Recydywa to złapanie przestępcy drugi raz na tym samym.
      Znaczy jeśli były zawiasy to było to nieskuteczne.Jeden czy dwa razy dla alkoholika to za mała próba.
      On potrzebuje 100 szans aby się otrząsnąć z nałogu.
      Nie można karać za bezmyślność tak samo nałoga jak trzeźwego przestępcy.
      Ta choroba to "choroba woli" i nie można karać ludzi za słabą wolę wynikającą z choroby .
      Kara musi by,ć ale nie bezsensowna.
      Idealna kara dla kierowcy to zabranie prawa jazdy i prace społeczne.
      W przypadku rowerzysty zmądrzeli i PJ już nie zabierają, ale wiezienie to najgłupsza kara jaką można wymyślić.
      Karanie jak wiadomo ze kara nie spełni swej roli prewencyjnej i wychowawczej powinno być zakazane bo to odwet a nie kara.
      Byłbym zwolennikiem specjalnych wiezień z intensywnym odwykiem.
      Prace społeczne dla rowerzysty to pomoc rodzinie rowerzysty odsiadującego wyrok za spowodowanie szkód np kalectwa.
      Niech widzą do czego picie może doprowadzić.

      U nas jak się jest alkoholikiem to dobrze jest kupić auto, a zrezygnować z roweru.
      Nie widać, że się człowiek chwieje na 4 kołach.
      Można jeździć tak do 1,5- 2 promili.
      Żaden patrol pieszy nie zatrzyma a ci z radiowozu 20-40 razy rzadziej.
      • Gość: benek Brakujący link do mapy picia IP: *.e-wro.net.pl 12.10.12, 15:12
        ...
        Polacy piją ponad 15 litów czystego alkoholu na głowę.

        link
    • Gość: cyklisty NSA-Chodnik nietrzeżwosć >utrata pawka za barak ba IP: *.e-wro.net.pl 13.10.12, 15:06
      JEchał nietrzę\zwy rowerm po chodniku.
      PRzynaje i nic nie ma o mandacie.
      Policje dnak skierowała go an abdania w ciagu 30 dni czy mzoę prowadizć pojazdy mechaniczne.
      Już nei sprawdzam czy to prawda w art 122(?) ze to obowizaek policji.
      Ponoć wydział komunikacji musi prawko cofnąć jeśli badań nie am.

      Po co policja kieruje na takie badania ?
      Spraw z września 2012 czyli chyba zdarzenie miało meijsce już po zmianie przepisów zkazujacych zabierania rpawka za ajzde rowerem po pijaku.
      Gośc ponoć jedno odwołanie da sady wygrał z którgo wynikało ze nie miał zakazu prowadzenia pojazdów mechanicznych (nowelizacja ?).
      Zatem wygląda ze odmowa badania o przydatności do kierowania to jakieś obejście nowego przepisu czyli powrót do starych zasad zabierania prawka za rower.
      Może nieuważnie czytałem ale wygląda na to że zmieniając nieżyciowy przepis zapomnieli usunąć podobny zapis w innym przepisie (122, 140)


      Co by nie wynikło z uważnego czytania PoRD i wyroku NSA to jest absurdem, że ktoś jeździ rowerem a sprawdzają czy nie stracił zdolności do prowadzenia pojazdów mechanicznych.
      • Gość: cyklisty art 122 PoRD IP: *.e-wro.net.pl 13.10.12, 15:17


        Art. 122. 1. Badaniu lekarskiemu przeprowadzanemu w celu stwierdzenia istnienia lub braku przeciwwskazań zdrowotnych do kierowania pojazdem podlega:

        1) osoba ubiegająca się o wydanie prawa jazdy;

        2) osoba ubiegająca się o przywrócenie uprawnienia do kierowania pojazdem cofniętego ze względu na stan zdrowia;

        3) kierujący pojazdem skierowany przez organ kontroli ruchu drogowego, jeżeli:

        a) uczestniczy w wypadku drogowym, w następstwie którego jest śmierć innej osoby lub ciężki uszczerbek na jej zdrowiu,

        b) kierował pojazdem w stanie nietrzeźwości lub po użyciu środka działającego podobnie do alkoholu;
        ---------------------------------------------------

        Skoro złapali go an rowerze a badanie przeprowadza się w celu sprawdzenie zdolności kierowania pojazdem to przepis jest jasny i chodzi o ten pojazd którym się jedzie a nie wszystkimi pojazdami.
        Jeśli zatem na rower nie potrzeba badań lekarskich to nie powinno się kierowac do sprawdzenia kwalifikacji zdrowotnych do prowadzenia roweru.



        -----------------------------------------
        4) kierujący pojazdem skierowany decyzją starosty w przypadkach nasuwających zastrzeżenia co do stanu zdrowia;

        5) osoba posiadająca prawo jazdy lub pozwolenie do kierowania tramwajem, skierowana decyzją starosty na podstawie zawiadomienia właściwych organów orzekających o niepełnosprawności lub niezdolności do pracy;

        6) kandydat na instruktora lub egzaminatora osób ubiegających się o uprawnienia do kierowania pojazdami.

        2. Kierowca pojazdu uprzywilejowanego, instruktor, egzaminator oraz kierujący tramwajem podlegają kontrolnym badaniom lekarskim:

        1) w wieku do 55 lat — co 5 lat;

        2) w wieku od 55 lat do 65 — co 2 lata;

        3) powyżej 65. roku życia — corocznie.

        3. Zadania i kompetencje określone w ust. 1 pkt 4 i 5 nie mogą być powierzone w drodze porozumienia gminie.

        4. Badania lekarskie przeprowadza uprawniony lekarz.

        5. Przepisy ust. 1 stosuje się odpowiednio do kierującego tramwajem.

        6. Badanie lekarskie, o którym mowa w ust. 1, jest wykonywane na koszt osoby badanej, chyba że przepisy odrębne stanowią inaczej.

        7. Badanie lekarskie, o którym mowa w ust. 2, jest przeprowadzane na koszt podmiotu zatrudniającego lub osoby badanej, gdy nie pozostaje w stosunku pracy lub służby.

        8. Przeprowadzanie badań lekarskich i wydawanie orzeczeń podlega kontroli marszałka województwa.

        9. W stosunku do osób, o których mowa w art. 97 ust. 3, decyzję o skierowaniu na badanie lekarskie, w trybie określonym w ust. 1 pkt 4, wydaje marszałek województwa mazowieckiego.
      • Gość: Neverhood Re: NSA-Chodnik nietrzeżwosć >utrata pawka za IP: *.internetia.net.pl 13.10.12, 15:54
        > Co by nie wynikło z uważnego czytania PoRD i wyroku NSA to jest absurdem, że kt
        > oś jeździ rowerem a sprawdzają czy nie stracił zdolności do prowadzenia pojazdó
        > w mechanicznych.

        Z tego co pamiętam, to nie nsa, a tk coś tam rozpatrywał. I zabieranie prawa jazdy za rower było niekonstytucyjne. Na to odpowiedź ustawodawcy była tak, że zmieniono obligatoryjność zabierania uprawnień na uznaniowość sądów.

        Ja to widzę tak. Dorwali się do bardzo łatwych spraw - maluczkich, o pewnym dochodzie i trwałości interesu. I bronią swojej pracy za wszelką a cenę.

        Oprócz policji, prokurator, sądów, adwokatów, więziennictwa mamy wiele innych dziedzin. Oni mają łatwe życie z takimi przestępcami.
        Chodzi o rynek 100 tyś. jednostek rocznie rowerzystów i drugie tyle kierowców.

        strefajazdy.pl/dyzury-ekspertow/ilosc-wydanych-praw-jazdy-w-latach-2008-2011-pierwsze-dwa-miesiace-1871
        Czyli mamy ~ 500 tyś ( i maleje drastycznie)wydawanych rocznie nowych praw jazdy, z tego za alkohol mogą mieć prawie 200 tyś nowych klientów -> 40%

        Wordy maja rubryczkę o alkoholu i przykręcają śrubkę w stosunku do takich osób. Mamy jeszcze szkoły jazdy, zaświadczenia, papierki dla UM itd.. A rowerzyści stanowią połowę tego interesu.

        Zdaje się że rowerzystów poniżej 0.5 promila łapią 80k, i drugie tyle powyżej 0.5.

        Ostatnio orzekane są bardzo wysokie grzywny, przeciętnie 3000zł. Od 160k rowerzystów mamy 0.5 mld zł wpływów! Z tego 5 tysięcy jest wrzucanych za kratki iw celu podreperowania sobie ego. To bardzo boli ministra sprawiedliwości i płakał bo musi na to wydać aż 150 mln. Ale i tak zarabia na tym procederze.

        Z 160k rowerzystów , zabrane zostanie 120k praw jazdy (75% je posiada).
        Wordy mają z tego 3 powtórki x 200zł -> 72mln
        Szkoły jazdy 1500zł -> 180mln
        badania lekarskie na początku kursu 50zł -> 6mln
        itd. w koło macieju
        itd...



        Nie dość że walczą z plaga rowerów, to jeszcze jest to dochodowy biznes. Czyli idealne rozwiązanie dla prosamochodowej polityce.
    • Gość: Neverhood klamali, 13000 rowerzystów w więzieniach co roku IP: *.internetia.net.pl 13.10.12, 16:32
      "Czyli jest gorzej niż do tej pory pisano. Prawie 13 000 rowerzystów przewija się przez więzienia co roku!"

      ibikekrakow.com/2012/10/10/rzad-o-nietrzezwych-rowerzystach/
      Okazuje się, że poziom patologi to prawie 13000 rowerzystów w więzieniach corocznie. W 2009 przyznawali się do 2000 kolarzy, w 2011 gdy rowerzyści nagłaśniali to było 4500. I świętoszki nie kryli swojego oburzenia taką ilością. W czasie pracą nad nowelizacją wyszło, że jednak jest to proceder mafijny na poziomie 13000 kolarzy więziennych.
    • Gość: benek 4,5 tys. rowerzystów w więzieniach. "Na tle Europy IP: *.e-wro.net.pl 15.10.12, 13:59
      4,5 tys. rowerzystów w więzieniach. "Na tle Europy jesteśmy Arabią Saudyjską"

      .link

      4500 rowerzystów i 5600 kierowców w wiezieniach.
      Już niedługo parytet , w końcu jesteśmy równoprawnymi uczestnikami ruchu :)
      • Gość: tikitaki 10 tyś. kolarzy w więzieniach IP: *.formlessnetworking.net 15.10.12, 15:01
        > 4500 rowerzystów i 5600 kierowców w wiezieniach.

        Z okazji prac nad nowelizacją kodeksu karnego ponoć wyszły dane, iż 10 tyś. rowerzystów rocznie przebywa w więzieniu tzw. kolarzy.

        Tak jak kilka dni wcześniej podałem. Wychodzi, że władza zaniża celowo ilość, bo nie sądzę, aby w ciągu 3 lat 5 krotnie wzrosła liczba "kolarzy" przy podobnym nasileniu rocznych łapanek.
    • Gość: benek Biedaczka. Pijany przejechał pijanego IP: *.e-wro.net.pl 28.10.12, 09:47
      A to biedaczek z Biedaczki

      link

      • czechofil Rowerzyści - łatwy cel dla sądów... 02.11.12, 20:36
        Czasem winna jest nadgorliwość sędziów. Asystent z jednego z warszawskich sądów opowiada „Rz": – Znam sprawę, w której sąd za jazdę na rowerze uznał sytuację, w której młody człowiek jedną nogą opierał się na pedale roweru, a drugą odpychał od ziemi.

        Prof. Zbigniew Nęcki, psycholog społeczny, używa zaskakującego porównania. – Z rowerzystami jest tak, jak kiedyś było z łapaniem czarownic, kiedy wskazywano jako czarownice głównie osoby ubogie czy porzucone społecznie – wyjaśnia. – Karanie rowerzystów równie surowo jak kierowców jest psychologicznie nieuzasadnione i nie odpowiada odczuciom społecznym – przekonuje.

        link
        • Gość: Neverhood Re: Rowerzyści - łatwy cel dla sądów... IP: *.internetia.net.pl 03.11.12, 01:44
          Duzi robią z nimi co chcą i pokazują na każdym kroku niekompetencję. No to muszą odreagować na maluczkich. Inną sprawą jest całkiem duży biznes na rowerzystach. Przecież urzędnik nie pokaże, że jest niepotrzebny ...
    • Gość: Neverhood Bandyta na wolności, a rowerzysta po udarze w więz IP: *.internetia.net.pl 06.03.13, 15:35
      www.gazetawroclawska.pl/artykul/776501,bandyta-na-wolnosci-bo-mial-zawal-a-rowerzysta-po-udarze-w,id,t.html
      • czechofil Kolejny "sukces" oraz kłamstwa policji... 01.04.13, 17:52
        Policja znów "błysnęła" i pochwaliła się złapaniem "groźnego przestępcy", który śmiał jechać na rowerze przy dziesięciostopniowym mrozie, mając "aż" pół promila alkoholu we krwi. Abstrahując od absurdalności tej sytuacji, a także od najprawdopodobniej wykonfabulowanej przez funkcjonariuszy opowieści (ktoś, kto ma tak małą ilość alkoholu we krwi, nie może jechać zygzakiem, a jeśli już, to nie z tego powodu) warto zwrócić uwagę na przestrogę policjantów przed jeżdżeniem na rowerze pod wpływem alkoholu, która nie dość, że zalatuje tanim smrodkiem dydaktycznym, to jeszcze wyraźnie rozmija się z prawdą i rzeczywistością. Wystarczy sięgnąć do bazy SEWiK albo przeczytać artykuł znanego krakowskiego bikera, żeby stwierdzić, że policja podaje publicznie kłamliwe, niczym nieuzasadnione informacje...

        Pijany na rowerze jest większym zagrożeniem niż nietrzeźwy pieszy. Kierujący rowerem porusza się szybciej niż pieszy i zmienia kierunki, przez co jest bardziej nieprzewidywalny.
    • Gość: Roman Re: A jak to jest w Czechach IP: *.static.korbank.pl 12.08.13, 22:17
      W niedzielę byłem w Czechach, na kole, oczywiście.
      Mezimesti, podrzędna knajpa z dobrym piwem. Na zewnątrz, skwerek przy głównej ulicy, ławki pod parasolami. Stojaki dla rowerów. Naprzeciwko komisariat Police. Ludzie przyjeżdżają rowerami na piwko, a może kilka, biesiadują itd. Potem odjeżdżają na rowerach. Żadnych łapanek, policji nie widać (może mają poważniejsze zajęcia). A przypomnę, że w Czechach obowiązuje 0 promili dla kierujących. A co w katolskiej Polszcze?
      • czechofil Re: A jak to jest w Czechach 12.08.13, 23:00
        Gość portalu: Roman napisał(a):

        > W niedzielę byłem w Czechach, na kole, oczywiście.
        > Mezimesti, podrzędna knajpa z dobrym piwem. Na zewnątrz, skwerek przy głównej u
        > licy, ławki pod parasolami. Stojaki dla rowerów. Naprzeciwko komisariat Police.
        > Ludzie przyjeżdżają rowerami na piwko, a może kilka, biesiadują itd. Potem odj
        > eżdżają na rowerach. Żadnych łapanek, policji nie widać (może mają poważniejsze
        > zajęcia). A przypomnę, że w Czechach obowiązuje 0 promili dla kierujących. A c
        > o w katolskiej Polszcze?

        Faktycznie, według naszych prawideł można uznać to za paradoks. Tu jednak chodzi o coś głębszego, a mianowicie o kulturę i tradycję. U Czechów polega to na tym, że oni sami się kontrolują i dzięki temu policja ma mniej roboty. Dlatego wjeżdżając zawsze do Czech nie boję się wypić piwa (jednego na 15-20 km, w zależności od temperatury powietrza), bo wiem, że u nich nie ma nawiedzonych policjantów, którzy czają się pod knajpami (zwłaszcza na prowincji w letnie wieczory). U nich policja sprawuje rolę służebną wobec społeczeństwa (a nie egoistycznie samej wobec siebie - vide wielokrotnie wspominane pompowanie statystyk wykrywalności "przestępstw") i zajmuje się w większości robotą stricte kryminalną. Spytacie w takim razie, czy u nich rowerzyści nie są karani za jazdę po pijaku. Ależ i owszem, takich przypadków jest nawet dość sporo, ale trzeba naprawdę sporo wypić i sporo narozrabiać, żeby trafić u nich przed oblicze sądu. A i tak wtedy jest nikła szansa na to (w przeciwieństwie do naszej ojczyzny), żeby trafić do więzienia. Wysoka kara finansowa owszem, ale do pudła za jazdę po spożyciu alkoholu na rowerze tam się nie trafia...
        • czechofil Autem po pijaku nie złapią... 08.10.13, 10:09
          ibikekrakow.com/2013/09/25/polski-system-prawny-zacheca-do-jezdzenia-autem-pod-wplywem-alkoholu/
          Ot i kolejny rodzimy paradoks, który tylko potwierdza fakt, że to chore prawo jak najszybciej trzeba zmienić...
          • urko70 Re: Autem po pijaku nie złapią... 21.10.13, 12:19
            czechofil napisał:

            > Ot i kolejny rodzimy paradoks, który tylko potwierdza fakt, że to chore prawo j
            > ak najszybciej trzeba zmienić...

            "małej miejscowości na Podkarpaciu[...]
            Od miejscowych Michał dowiedział się [...]
            obecnie do sklepu jeździ się na bani… autem"

            Bo to że w małej miejscowości na Podkarpaciu Policja wzięła się za pijanych rowerzystów to jest chore :)

            A przecież chore jest to, że oni po pijaku zaczeli autem jeździć...? I teraz Policja zacznie kontrolować tam kierowców.
    • czechofil Re: Alkohol a rower czyli zło w czystej postaci ! 12.10.13, 11:31
      marchew1099 napisał(a):

      > Co ? Po pierwsze : PIŁEŚ NIE JEDZ ! a po drugie rower to nie środek transportu
      > między czy po imprezie. Uszanujcie to.

      Za to auto jest świetnym środkiem transportu po imprezach. Nic nie zrozumiałeś z linku, który wkleiłem, spamerze...
      • urko70 Re: Alkohol a rower czyli zło w czystej postaci ! 21.10.13, 12:25
        czechofil napisał:

        > marchew1099 napisał(a):
        >
        > > Co ? Po pierwsze : PIŁEŚ NIE JEDZ ! a po drugie rower to nie środek trans
        > > portu między czy po imprezie. Uszanujcie to.
        >
        > Za to auto jest świetnym środkiem transportu po imprezach.

        A u Was biją murzynów.
        • czechofil Małopolska policja po staremu, czyli... 13.11.13, 14:25
          Małopolscy policjanci deklarują, że dalej będą niepotrzebnie obciążać sądy sprawami podpitych rowerzystów, choć po zmianie prawa jest to już tylko wykroczenie i można poprzestać na mandacie. Panowie policjanci z Krakowa i okolic kompletnie nie biorą pod uwagę tego, że rowerzysta pod wpływem alkoholu nawet w ułamku procenta nie stwarza takiego zagrożenia na drodze, jak kierowca przekraczający prędkość, wyprzedzający na pasach albo wymuszający pierwszeństwo. A przecież w takich przypadkach policjanci z reguły wystawiają tylko mandat. Na szczęście policja w Opolu już zrozumiała, że działać trzeba inaczej. Warto by było, żeby ich koledzy z reszty Polski też to sobie przyswoili...



          krakow.gazeta.pl/krakow/1,44425,14940443,W_Malopolsce_nie_bedzie_poblazania_dla_pijanych_rowerzystow.html
Pełna wersja