garym
14.09.11, 09:20
To może miasto zacznie od tego co samo może:
budowa placów zabaw, boisk, sal gimnastycznych
I to nie tylko tych na pokaz w centrum (jak np. w parku Staromiejskim) ale także na osiedlach dalej od centrum. W tej chwili to wielu dzieciom zostaje jedynie komputer lub bieganie pomiędzy blokami. Przykładowe osiedle około 10 tys mieszkańców - jedna sala gimnastyczna przy szkole, gdzie i tak nie wszyscy mają zajęcia. Dzieci jeżdżą albo na rolki, albo na basen, niby fajnie, tylko po odjęciu dojazdu to tych rolek czy basenu zostaje 45 minut zamiast 90. Za dojazd płacą rodzice, więc ci których na to nie stać, albo po prostu rolki im nie odpowiadają załatwiają zwolnienia lekarskie z w-f. Trzecia godzina w-f odbywa się w normalnej sali lekcyjnej, bo na sali gimnastycznej nie ma miejsca.
Na wspomnianym osiedlu nie ma ani jednego publicznego placu zabaw, zaś poszczególne wspólnoty i spółdzielnie ogradzają swoje (utrzymanie placu zabaw kosztuje)
Jest jedno boisko piłkarskie, jedno do kosza i jedno do siatki - wszystkie wykonane społecznie przez mieszkańców.