awas_awas
21.09.11, 08:25
MOWA O KANDYDATACH
Szanowni wyborcy!
O swoich kontrkandydatach nie mogę powiedzieć nic dobrego. Jest mi przykro, tym bardziej że tak chciałbym mówić jak najlepiej, by pokazać, że najpiękniejszą zemstą może być, bez oglądania się na lewo i na prawo, podważanie działalności kontrkandydatów i tym sposobem wytrącenie im broni z ręki. Niestety jest to jednak niemożliwe, jeśli mam wyborcom mówić całą prawdę. Każdy człowiek ma wady, powiem raczej słabostki, których w życiu ludzkim występuje cały szereg, wszakże słabostki połączone w całość są zdolne uczynić z każdej jednostki, w oczach zainteresowanych, niezwykłego łotra. Zgodnie z tym powinienem w stosunku do swoich kontrkandydatów użyć słowa „ niezwykły”, ale kierując się słuszną zasadą, że lepiej usprawiedliwić lub pomniejszyć winy swoich bliźnich w oczach wyborców, używam tylko słowa „zwykły”. Ale nawet to słowo wydaje mi się mało delikatne i wyglądałoby z kolei, jakbym się chciał podobną bronią mścić na swych kontrkandydatach, więc będę używał słowa „łotr” bez wszelkich upiększeń, czyli epitetion ornans.
Niestety słowo „łotr” nie oddaje należycie prywatnej i publicznej działalności panów kontrkandydatów, więc staram się oddać lepiej ich charakter nie ubliżając im słowem „ łajdak”.
Ten wszakże, kto ich zna, wie z pewnością, że słowa „łotr” czy „łajdak” są nazbyt łagodne i wręcz nie wystarczające dla oddania ich charakteru…
Jaroslav Haszek