wielki_czarownik 01.10.11, 14:35 PRzecież wiadomo, że w tym mieście PRiorytetem są zabawki POkroju stadionu czy fontanny, bądź też PRomocja a nie POmoc realnie POtrzebującym. Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
svarte_sjel Niepełnosprawne dzieci jeżdżą do szkoły na okrągło 01.10.11, 14:58 Jak zwykle w ogóle nie rozumiecie jak działają przetargi. Przewoźnik nie decyduje o tym jaką trasa ma jechać. Tę zamawia zlecający (czyli miasto). Odpowiedz Link Zgłoś
nchyb Re: Niepełnosprawne dzieci jeżdżą do szkoły na ok 01.10.11, 16:01 chyba jednak nie, miasto zleca jedynie ilość dzieci pod konkretnymi adresami i chce za to zapłacić jak najmniej, a trasę, jak najtańszą - ustala już przewoźnik... Odpowiedz Link Zgłoś
na100procent stadion, fontanna 01.10.11, 16:26 stadion jest OK, bo maksiu mozna zarobic setki milionow z koperty za jednym razem Odpowiedz Link Zgłoś
connanzcymmerii a co wy w ogóle o tym wiecie? 01.10.11, 17:14 Nic, ale to kolejna okazja, żeby poujadać, jak to we Wrocku źle się żyje. Moje dziecko jest jednym z tych dowożonych do szkoły na Grochową. Mieszkam na Krzykach, 500 m od centrów handlowych w Bielanach. Nie zdarzyło się, żeby dziecko jechało do szkoły dłużej niż 30 minut. I to wtedy, kiedy tworzą się największe korki: 7.30- 7.45. Dziecko mieszkające na Psim Polu wyjeżdża z domu o 7.10. Pytanie skąd niektórzy biorą te 3 godziny? Jak znam życie i media to opowieści barona Münchhausena, żeby nakręcić takich jak wy. Znając malkontenctwo tego narodu i jego roszczeniową postawę spokojnie stwierdzam, że jeszcze się taki nie urodził, który by dogodził wszystkim Polakom. Nawet, gdyby po każde dziecko jechał oddzielny bus i tak znalazłyby się osoby niezadowolone, bo na przykład według nich w busie powinni serwować zimne napoje a siedzenia powinny być obite jagnięcą skórą i tym podobne bzdety. Miałem wątpliwą przyjemność poznać takich smęcących rodziców i teksty w prasie pochylające się z niby wielką troską nad losem niepełnosprawnych dzieci to zwykłe pierdy spod pachy. Może żeby zapełnić szpalty, bo i tak nic z nich nie wynika. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zigzag Warunki przetargowe są złe IP: *.dynamic.chello.pl 01.10.11, 20:25 Chyba nie do końca. Jak rozumiem jednym z celów artykułu jest pokazanie absurdów warunków przetargowych. Często jedynym albo najwyżej wycenianym parametrem jest cena. Dzięki czemu Wyścigowa mogła być naprawiana bodaj 8 miesięcy a była chyba 13. Bo firma, która miała krócej robić była trochę droższa, a punkty za cenę to było 90% ogółu. Zatem gdyby w warunkach przetargowych był limit czasowy dojazdu do szkoły, to zapewne wygrałaby oferta droższa ze względu na ilość użytych pojazdów. Odpowiedz Link Zgłoś
ankietera Re: Warunki przetargowe są złe 02.10.11, 00:34 > Często jedynym albo najwyżej wycenianym parametrem jest cena. > Zatem gdyby w warunkach przetargowych był limit czasowy dojazdu do szkoły, to z > apewne wygrałaby oferta droższa ze względu na ilość użytych pojazdów. Nie masz bladego pojęcia, o czym piszesz. A w szczególności nie rozumiesz różnicy pomiędzy warunkami, który musi spełniać oferta, a kryteriami wyboru najlepszej oferty. Kryterium cenowe jest w opisanym w artykule przypadku ok. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gość Re: Warunki przetargowe są złe IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.10.11, 09:41 Dziękuje za 3,50 zł za kilometr na jednej trasie, dziękuje miastu iż, firma dostaje 250 tyś/miech, za 14 szkół=30 busów. Odpowiedz Link Zgłoś
tbernard Re: a co wy w ogóle o tym wiecie? 11.03.12, 11:28 Chcesz powiedzieć, że ta pani co przedstawiła się z imienia i nazwiska kłamie? "Joanna Mądrzak obliczyła, że jej syn cierpiący na częściowy zanik mięśni jeździł busem MPK na trasie Prusa - Żelazna nawet trzy godziny dziennie. Z grafiku przewozów wynikało, że musiał wyjechać z domu około godz. 6.15, żeby dotrzeć na lekcje, które zaczynały się dopiero o 9. Wracał dopiero po godz. 17: - Dobro tych dzieci w ogóle nie jest brane pod uwagę. Wożą je po mieście jak worki ziemniaków. Tutaj liczy się chyba tylko rachunek ekonomiczny. Dlatego zdecydowała, że jej syn będzie jeździł do szkoły taksówką, co kosztuje miesięcznie 800 zł. Jednak nie wszystkich rodziców stać na takie rozwiązanie, no i nie każde dziecko może jeździć zwykłym autem osobowym." Bo to, że akurat przy Twoim dziecku grafik jest sprzyjający (może jest jednym z ostatnich zbieranych po drodze i potem już prosto do szkoły), to na prawdę nie świadczy, że artykuł kłamie a w szczególności ta pani co miała odwagę podać swoje imię i nazwisko. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: @ Re: Niepełnosprawne dzieci jeżdżą do szkoły na ok IP: *.internetia.net.pl 02.10.11, 09:47 "Nie da się..." Czy to tak trudno pojąć? :-P Odpowiedz Link Zgłoś
nate77 Niepełnosprawne dzieci jeżdżą do szkoły na okrągło 03.10.11, 16:29 szkoda,że w artykule nie wykorzystano uwag rodziców tych dzieci które korzystają z dowozów już kilka lat.opinia 2 mam nie może być traktowana jako wyznacznik do oceny przewozów.najlepszą ocenę wystawiają jednak nasze dzieci ,które codziennie wsiadają do busów uśmiechnięte i zadowolone Odpowiedz Link Zgłoś
sverir Niepełnosprawne dzieci jeżdżą do szkoły na okrągło 04.10.11, 10:43 "Przy wyborze firmy transportowej, która miałaby wozić niepełnoprawnych uczniów, miasto nie powinno kierować się głównie niską ceną usługi. W warunkach przetargu należało określić maksymalny czas przejazdu uczniów do szkoły" Pani redaktor miesza dwa zagadnienia: opisu przedmiotu zamówienia (tu nazwanego warunkiem przetargu) i kryterium oceny ofert. Maksymalny czas obsługi danej trasy mógł być wymogiem umownym, którego niedotrzymanie stanowiłoby podstawę do naliczenia kar. I w tej sytuacji nadal wyłącznym kryterium mogłaby pozostać cena. Odpowiedz Link Zgłoś
fajny.pryzmatonly Niepełnosprawne dzieci jeżdżą do szkoły na okrągło 19.10.11, 11:43 Proszę powiedzcie mi, a co z pracownikami, którzy są w MPK(przewozy dzieci konkretnie) dyskryminowani, upokarzani, wykorzystywani? MPK przestała być spółką miejską, a stała się, tak jak Drodzy Rodzice piszecie, kapitalistyczną spółką, już nie miejską jaką miała być w założeniu. Pracownicy na umowę zlecenie podejmują odpowiedzialną pracę za marne grosze, a przy tym muszą zgadzać się na nierówne traktowanie pracowników... I nikomu nie wolno się odezwać, wszak wiadomo jaki jest rynek pracy... Proszę poradźcie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: marco Re: Niepełnosprawne dzieci jeżdżą do szkoły na ok IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.04.12, 21:20 Proszę powiedzcie mi, a co z pracownikami, którzy są w MPK(przewozy dzieci konkretnie) dyskryminowani, upokarzani, wykorzystywani? MPK przestała być spółką miejską, a stała się, tak jak Drodzy Rodzice piszecie, kapitalistyczną spółką, już nie miejską jaką miała być w założeniu. Pracownicy na umowę zlecenie podejmują odpowiedzialną pracę za marne grosze, a przy tym muszą zgadzać się na nierówne traktowanie pracowników... I nikomu nie wolno się odezwać, wszak wiadomo jaki jest rynek pracy... Proszę poradźcie. A co tu można poradzić? W firmie konkurencyjnej wcale nie jest lepiej, wiem bo kiedyś w niej pracowałem (brak słów)............!!! Odpowiedz Link Zgłoś
ereczka0 Niepełnosprawne dzieci jeżdżą do szkoły na okrągło 10.03.12, 16:08 I do tego jeszcze panie opiekunki powinny mieć przeszkolenie jakieś minimum medyczne, a nie brane z łapanki jak to się mówi z ulicy to samo dotyczy panów kierowców sami dorabiający starsi emeryci ciekawe czy potrafili by udzielić pierwszej pomocy np. gdy dziecko dostanie ataku padaczki lub coś w tym stylu ??? panowie kierowcy powinni przechodzić właśnie także przeszkolenia z minimum medycznego, a żeby udzielić naszym dzieciom w razie czego właściwej pomocy. Przy przetargu powinny być brane pod uwagę min. też właśnie takie kryteria. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mama Re: Niepełnosprawne dzieci jeżdżą do szkoły na ok IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.03.12, 11:08 Bardzo dobrze napisane w końcu chodzi nam wszystkim o wspólne dobro naszych dzieci. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mama Re: Niepełnosprawne dzieci jeżdżą do szkoły na ok IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.03.12, 11:04 I do tego jeszcze panie opiekunki powinny mieć przeszkolenie jakieś minimum medyczne, a nie brane z łapanki jak to się mówi z ulicy to samo dotyczy panów kierowców sami dorabiający starsi emeryci ciekawe czy potrafili by udzielić pierwszej pomocy np. gdy dziecko dostanie ataku padaczki lub coś w tym stylu ??? panowie kierowcy powinni przechodzić właśnie także przeszkolenia z minimum medycznego, a żeby udzielić naszym dzieciom w razie czego właściwej pomocy. Przy przetargu powinny być brane pod uwagę min. też właśnie takie kryteria. Bardzo dobrze napisane w końcu chodzi nam o wspólne dobro naszych dzieci. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ilona Re: Niepełnosprawne dzieci jeżdżą do szkoły na ok IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.05.13, 16:32 Krótko i na temat nie polecam tej firmy........... Odpowiedz Link Zgłoś