Sokolnicza- bikebuspas

IP: *.e-wro.net.pl 15.10.11, 09:09


O co biega z tym pasem rowerowo-autobusowym na Legnickiej przy Sokolniczej ?
zdjęcia
Na 2 zdjęciu widać poszerzoną końcówkę ddr czyli zjazd na jezdnię ale konia z rzędem temu kto się domyśli, że ma tam zjeżdżać.
Ta poprzeczna linia przed pasem autobusowym dalej istnieje w miejscu gdzie stały zapory wymalowano Strefę Bez Ruchu poprzez zakreskowanie nawierzchni.
Miejscu pasa autobusowego są tylko piktogramy BUS a nie ma roweru.
Być może jest tylko jeden na końcu pasa jak na zdjęciu nr 4 ale ja go osobiście nie widziałem (nie przyglądałem się końcówce).
Na tablicach nad jezdnią jak i z prawej strony jezdni nie am znaków że rowerem można z tego pasa jechać prosto.
Nie wiem czy ja czegoś nie zauważyłem
czy też ZDiUM wycofał sie z bikebuspasa
czy to typowa nasza fuszerka.

W każdym bądź razie jeśli toto ma nasz przybliżyć do przyjaznych rozwiązań dla rowerzystów to jest to strzał w stopę.



    • Gość: artek Re: Sokolnicza- bikebuspas IP: *.wroclaw.vectranet.pl 15.10.11, 12:37
      to jest również ogólnodostępny pas do skrętu w prawo, oczywiste więc, że p-22 i p23 są dopiero na ostatnim kawałku. zjazd z ddpir na ten pas widać tutaj, przed sokolniczą i pdr:

      img687.imageshack.us/img687/93/ddr005.jpg
      a niepełne oznakowanie na tablicach pionowych to faktycznie faul .. nota bene, de iure rowery jadące prosto w ruską, jak i skręcające w prawo w podwale i tak muszą jechać jezdnią. różnica ze stanem sprzed przebudowy to tylko możliwość jazdy prawym (bus)pasem a nie wraz z samochodami. co nie zmienia faktu, że za skrzyżowaniem i tak na pas ogólny trzeba wjechać ...
      • Gość: benek Gapowicze i zamiejscowi są bez szans na bikebuspas IP: *.e-wro.net.pl 15.10.11, 15:32
        > to jest również ogólnodostępny pas do skrętu w prawo, oczywiste więc, że p-22 i
        > p23 są dopiero na ostatnim kawałku. zjazd z ddpir na ten pas widać tutaj, prze
        > d sokolniczą i pdr:
        >
        > rel="nofollow">img687.imageshack.us/img687/93/ddr005.jpg
        > a niepełne oznakowanie na tablicach pionowych to faktycznie faul ..
        ale oznnakowanie poziome mogłoby zmiejszyć braki oznakowania pionowego.
        Trudno się zoreintowac ze ten zjazd służy do jazdy jezdnią.
        Na zdjęciu Strefa bez Ruchu jest starta a mi się wydaje ze obecnie jest odnowiona choc juz trochę starta.
        Zatem żaden rowerzysta nie skuma że moze wjechać na jednie jak ma przejechać przez SBR.
        Nawet jak mu zaświta ze coś tam może być to i tak wiele ryzykuje rezygnujac ze ścieżki na rzecz jezdni.
        Gdyby stanąć na ddr i pytać rowerzystów dlaczego nie jada po jezdni to by się okazało ze 99% nawet nie wiedziało o takiej możliwości.

        A ci co sobie przypomną za Sokolniczą to chyba nie mają możliwości zjazdu na jezdnię,
        z powodu barierek
        foto








        >nota bene,
        > de iure rowery jadące prosto w ruską, jak i skręcające w prawo w podwale i tak
        > muszą jechać jezdnią.



        >różnica ze stanem sprzed przebudowy to tylko możliwość ja
        > zdy prawym (bus)pasem a nie wraz z samochodami. co nie zmienia faktu, że za skr
        > zyżowaniem i tak na pas ogólny trzeba wjechać ...
        Nie pamiętam jak była wykonana zatoczka, zapewne ślepa skoro tyle szumu o nic.
        Dla mnie takie rozwiązanie miałoby sens gdyby służyło promocji roweru czyli musiałoby być dobrze oznakowane a przez to znane rowerzystom jak i kierowcom.Obawiam się, że osób wśród 50.000 braci rowerowej które wiedzą że tam można jechać rowerem byłoby mniej niż 100.
        • Gość: artek Re: Gapowicze i zamiejscowi są bez szans na bikeb IP: *.wroclaw.vectranet.pl 15.10.11, 16:26
          > Nie pamiętam jak była wykonana zatoczka, zapewne ślepa skoro tyle szumu o nic.

          zatoczka to standard - bruk. przejeżdżając przez skrzyżowanie nie powinno się wjeżdżać w przystanek (tam już bikebuspasa nie ma ;) ), ale od razu celować w prawy pas jezdni.
          a szumek zrobił się z powodu całej przebudowy - od wyniesionej jezdni na pdp i pdr, przez pdp i pdr w poprzek legnickiej, i tyle. a ten bike-buspas to tylko miły dodatek, to de facto usankcjonowanie stanu faktycznego. wcześniej jeździłem dokładnie tak samo, tyle, że stając na buspasie niezbyt legalnie, acz bezpiecznie. dokładnie tak samo jeździł również niewielki odsetek rowerzystów, i to się niestety nie zmieni. chodnikowiec za skarby nie wjedzie na jezdnię, bo nie, i już. będzie się wolał poumartwiać na chodniku, ale na jezdnię nawet przy zerowym ruchu nie wjedzie.
          zgadzam się, że tablica z prawidłową organizacją ruchu (tj. prawy pas do skrętu w lewo, a prosto bus i bike) powinna być zamontowana wcześniej tuż za skrzyżowaniem z sokolniczą, tak, żeby rowerzysta mógł się zorientować nieco wcześniej. ewentualnie można tez zrobić dziurę w płocie i zjazd na prawy pas bezpośrednio z ddpir, tyle, że to już by było włączanie się do ruchu. co nie robi jednak wielkiej różnicy, bo sokolnicza też jest podporządkowana.
          • Gość: Neverhood Re: Gapowicze i zamiejscowi są bez szans na bikeb IP: *.internetia.net.pl 16.10.11, 03:00
            > niestety nie zmieni. chodnikowiec za skarby nie wjedzie na jezdnię, bo nie, i
            > już. będzie się wolał poumartwiać na chodniku, ale na jezdnię nawet przy zerowy
            > m ruchu nie wjedzie.
            Trafna obserwacja. Chociaż po malowance (kontrapas) część już jedzie po jezdni. Bo to nie jezdnia :D

            > iły dodatek, to de facto usankcjonowanie stanu faktycznego. wcześniej jeździłem
            > dokładnie tak samo, tyle, że stając na buspasie niezbyt legalnie, acz bezpiecz
            > nie. dokładnie tak samo jeździł również niewielki odsetek rowerzystów

            Ostatnio korzystam z tego "udogodnienia" (bus pas) i mi on nie ułatwia zadania. Mi bardziej odpowiada skrajny lewy pas, tak aby się wstrzelić później w lewo lub ruską. Ale ustawiam się na tym pasie , trzeba robić frekwencję.

            Zauważyłem że sygnalizator rowerowy trzeba przekręcić bardziej w stronę jezdni.Jak na razie to jest odwrócony najbardziej w prawo ze wszystkich sygnalizatorów.
            • Gość: benek Re: Gapowicze i zamiejscowi są bez szans na bikeb IP: *.e-wro.net.pl 25.10.11, 09:07
              Przejechałem pierwszy raz i jestem zaskoczony.
              Myślałem że przerobili zatoczkę na buspas a tymczasem bikebuspas to drugi pas od kraweżnika.
              Czy można go nazywać bikebuspasem skoro jest jednocześnie pasem do skręcania w prawo dla zwykłych aut ?
              To zwykłe dopuszczenie do jazdy prosto dla rowerów.
              Bo chyba ze bikebuspasem jest pas za skrzyżowaniem a nie przed.
              To jeszcze bardziej komplikuje sytuację prawną bo jazda od Sokolniczej po jezdni staje się nielegalna .
              Skoro to konfliktowe miejsce to policja będzie miała zgryz po wypadku.

              Z punktu widzenia osoby która nie zna nowego rozwiazania to oznakowanie w kazdym miejscu jest tragiczne.
              Akurat nigdy nie potrzebowałem jechać w tej relacji i zawsze korzystałem z przejścia podziemnego a dalej wzdłuż fosy wiec nie wiem czy bym się domyślił ze można górą jechać.

              Aż się prosi wykonanie pasa dojazdowego od miejsca gdzie ddr zjeżdża pod ziemię.
              Nie dość ze tańsze, nie dość że bardziej intuicyjne to na dodatek bezpieczniejsze i łatwe do wskazania i wytłumaczenia za pomocą znaków.


              Szczególnie zastanawia mnie tabliczka "nie dotyczy rowerów" pod znakiem A7 (ustąp pierwszeństwa) na wylocie ul.Sokolniczej.
              Wygląda że auta wyjeżdżające z Sokolniczej muszą ustępować jadącym Legnicką a rowerzyści nie .
              To jakieś kuriozum .
              Czekam też kiedy uzupełnią znak na wysepce separującej zatoczkę bo w końcu jakieś auto na wysepce wyleci w powietrze.
              Strefa bez ruchu będzie się zdrapywać przez kilka lat . Mogli ją zamalować szara farbą lub namalować czerwony pas rowerowy prowadzący na bikebuspas.
              Te zakreskowane pole działa jak zapora na rowerzystów bo jak tu się domyślić ze ktoś wymyślił że rowerzyści będą jeździć po "Strefie bez ruchu".




              • Gość: Neverhood Re: Gapowicze i zamiejscowi są bez szans na bikeb IP: *.internetia.net.pl 25.10.11, 22:27
                > Aż się prosi wykonanie pasa dojazdowego od miejsca gdzie ddr zjeżdża pod ziemię
                Nie rozumiem.

                >Bo chyba ze bikebuspasem jest pas za skrzyżowaniem a nie przed.
                Zaczyna się 5m od skrzyżowania i kończy się na zatoczce autobusowej (włącznie z nią). Bikebuspas nie jest obowiązkowy. Równie dobrze można wybrać 2 bardziej z lewej pasy ogólnodostępne. To jest właśnie dopuszczenie
                > To jeszcze bardziej komplikuje sytuację prawną bo jazda od Sokolniczej po jezdn
                > i staje się nielegalna .

                Czyli, jednak nasze spece potwierdzają, że c13/16 wydzielone nie jest obowiązkową ddr :D.

                > Szczególnie zastanawia mnie tabliczka "nie dotyczy rowerów" pod znakiem A7 (ust
                > ąp pierwszeństwa) na wylocie ul.Sokolniczej.
                > Wygląda że auta wyjeżdżające z Sokolniczej muszą ustępować jadącym Legnicką a r
                > owerzyści nie .
                > To jakieś kuriozum .
                Ha. Lepiej. Pod znakiem ustąp pierwszeństwa jest tabliczka "dotyczy rowerów". Odwrotnie niż w twoim rozważaniu. Czyli (nielegalny w tym miejscu, ale częsty) samochód ... nie musi ustępować tym z legnickiej. O tym ulubionym ostatnio przez um fetyszu już trąbiłem. Sadzają tabliczki "dotyczy rowerów" które z przyzwyczajenia na pierwszy(i dwudziesty) rzut oka wyglądają jak nie dotyczy. O taka nowa gierka zgaduj zgadula z aspektem psychomotorycznym na czas. Ja na robotniczej(podobne oznakowanie) minutę stałem i czytałem ten napis "dotyczy rowerów". I wychodziło mi "nie dotyczy rowerów". Ba nawet liczyłem wyrazy, każdą literkę śledziłem i kicha. Dopiero po tygodniu artek? pokazał zdjęcie i na spokojnie , faktycznie jest dotyczy. Bez nie.

                > Te zakreskowane pole działa jak zapora na rowerzystów bo jak tu się domyślić ze
                > ktoś wymyślił że rowerzyści będą jeździć po "Strefie bez ruchu".
                Rowerzysta tam nie może tam jechać. Projektant, wykonawca dali tu ciała. Bo w domyśle chcieli tam dopuścić rowery na obszarze wyłaczonym, ale zgodnie z prawem na takie coś nie wolno wjechać. Taka sama sprawa jak z końcówką ulicy polaka przy moście grunwaldzkim.Zamalowane był - brak ruchu, samochody twardo nielegalnie parły. Zdarli część strefy martwej tworząc (kontra)pas + tabliczka nie dotyczy. Już można rowerem.
                • Gość: benek Re: Gapowicze i zamiejscowi są bez szans na bikeb IP: *.e-wro.net.pl 26.10.11, 08:10
                  > > Aż się prosi wykonanie pasa dojazdowego od miejsca gdzie ddr zjeżdża pod
                  > ziemię
                  > Nie rozumiem.
                  Chodzi o wąski pas jaki zwykle jest przy śluzie pozwalający wolno wjechać i ustawić się pod światłami . To połączenie powinno być za zatoczką i barierkami czyli tam gdzie ddr zjeżdża pod ziemię.
                  W tym miejscu najlepiej się podejmuje decyzję którędy chce się jechać.
                  Zjazd przy Sokolniczej łatwo przegapić.




                  >
                  > >Bo chyba ze bikebuspasem jest pas za skrzyżowaniem a nie przed.
                  > Zaczyna się 5m od skrzyżowania i kończy się na zatoczce autobusowej (włącznie z
                  > nią).
                  Ja byłem przekonany, że obejmuje przystanek i pas przed skrzyżowaniem.
                  Tyle szumu o przebudowę (koszty) a tu się okazuje, że pozwalają zjechać ze skrzyżowania buspasem.
                  Za buspasem trzeba wjechać na Strefę bez ruchu (na rogu z Włodkowica ) którą blokują samochody.



                  > Ha. Lepiej. Pod znakiem ustąp pierwszeństwa jest tabliczka "dotyczy rowerów". O
                  > dwrotnie niż w twoim rozważaniu.
                  Taka tabliczka jest nielegalna.
                  Może prowadzić do nieporozumień przy kierowcach obcojęzycznych.
                  Są wyraźne zalecenia w przepisach aby nie stosować wyłączeń typu "dotyczy" czyli zwiększających liczbę użytkowników do ktorych znak się odnosi, a tylko "Nie dotyczy" .
                  Nie dostosowanie się do tabliczki "Nie dotyczy" powoduje tylko większą liczbę osób stosujących się do ograniczenia.
                  Jest to szczególnie ważne przy znakach zakazu.

                  Nie rozumiem co ten znak ma załatwić.

                  >Czyli (nielegalny w tym miejscu, ale częsty)
                  > samochód ... nie musi ustępować tym z legnickiej.
                  Czyżby Sokolnicza była jednokierunkową lub zamknięto wylot dla aut ?


                  > > Te zakreskowane pole działa jak zapora na rowerzystów bo jak tu się domyś
                  > lić ze
                  > > ktoś wymyślił że rowerzyści będą jeździć po "Strefie bez ruchu".
                  > Rowerzysta tam nie może tam jechać. Projektant, wykonawca dali tu ciała. Bo w d
                  > omyśle chcieli tam dopuścić rowery na obszarze wyłączonym, ale zgodnie z prawem
                  > na takie coś nie wolno wjechać.
                  Ale wygląda ze te paski starali się zetrzeć
                  Wystarczyło na czerwono zrobić pas dojazdowy na tej strefie.



                  >Taka sama sprawa jak z końcówką ulicy polaka p
                  > rzy moście grunwaldzkim.Zamalowane był - brak ruchu, samochody twardo nielegaln
                  > ie parły. Zdarli część strefy martwej tworząc (kontra)pas + tabliczka nie dotyc
                  > zy. Już można rowerem.

                  To zdzieranie to coś dziwnego.Na Pocztowej wywalczyłem przejazd to zamiast zamalować kawałek zebry to zdzierali szlifierkami głęboko farbę razem z asfaltem.
                  • Gość: Podbijający to tylko pusty up IP: *.e-wro.net.pl 22.10.12, 10:22
                    ...up
Pełna wersja