Miał 6 promili i jechał na rowerze. Do domu nie...

21.10.11, 11:10
I jeździłby sobie do samego końca albo jeszcze jeden dzień dłużej... Tajemnicą poliszynela jest, że na wioskach ludzie jeżdżą na rowerach naczesani w ząbek, tylko czemu od razu o tym pisać w gazetach? Że niby gość miał 6 promili i mimo tego jakoś był w stanie ujechać? To co dopiero powiedzieć o takich co mają 0,6 prom. i też dla naszej władzy są wielce groźnymi przestępcami...?
    • pryszcze.duszy Miał 6 promili i jechał na rowerze. Do domu nie... 21.10.11, 11:27
      może od razu dożywocie?
      • Gość: krk jak w iranie - zabić go publicznie IP: 149.156.14.* 21.10.11, 11:30
        polsza = katolicki feudalny taliban
        • Gość: benek Re: jak w iranie - zabić go publicznie IP: *.e-wro.net.pl 22.10.11, 11:47
          > polsza = katolicki feudalny taliban

          U was w Rosji więcej chlejecie bo katolików pomordowaliście.
      • Gość: grazyna_z_sobotki Re: Miał 6 promili i jechał na rowerze. Do domu n IP: *.204.34.245.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 21.10.11, 12:10
        Jezeli mieszkał gdzieś w okolicy ja bym oskarżył Policję o defraudację publicznych pieniędzy, bo zamiast go dowieźć bezpiecznie do domu zostawili go najprawdopodobniej w centrum Wrocławia bez pieniędzy, bo najprawdopodobniej wszystkie drobniaki jakie miał w kieszeni zostaną wypłukane (szczęscie będzie miał jeżeli to pójdzie na poczet rachunku za izbę)
    • Gość: szmatan Re: Miał 6 promili i jechał na rowerze. Do domu n IP: 195.116.30.* 21.10.11, 13:16
      ja nie nim, to musieliby się zająć prawdziwymi przestępcami, a to niebezpieczne.

      nie mówię, że piajczki na rowerach nie stanowią zagrożenia - bo stanowią - przez jednego znich zginął Marek Kotański. ale zapełniać nimi więzienia ? bez przesady
      • Gość: benek Re: Miał 6 promili i jechał na rowerze. Do domu n IP: *.e-wro.net.pl 22.10.11, 12:00




        bzdury piszesz
        Pijany pieszy wszedł na jezdnie

        Kotański zginał bo zbyt gwałtownie ominął grupę pieszych:
        Z ustaleń policji wynika, że Kotański stracił panowanie nad samochodem, gdy omijał grupę pieszych. Mógł - według policji - wykonać ten manewr zbyt gwałtownie. Jego Jeep Cherokee po powrocie na właściwy pas jezdni nie utrzymał się na drodze i uderzył lewymi drzwiami w przydrożne drzewo

        Ładnie trzeba pruć i to w nocy aby po powrocie na swój pas stracić panowanie nad pojazdem.
        Ładnie trzeba pruć aby jeep Cherokee nie wytrzymał kontaktu z drzewa.
        Skoro to ulica to jest to obszar zabudowany, gdzie wolno jechać 50 km/h i oczywiście przed omijaniem należy zwolnić.


        Tu potwierdzenie ze pieszy szedł prowadzać rower.
        link
        Zatem Kotański sam sobie winien ze nie zachował bezpiecznej odległości przy omijaniu.
        Skoro to ulica to były zapewne latarnie i pieszego było widać z daleka.
        Skoro było tam nierówne pobocze to każdy może się zachwiać.
        Gdyby ominął z daleka albo omijał z bliska ale mocno zwolnił to by żył.
        • zetkaf Re: Miał 6 promili i jechał na rowerze. Do domu n 22.10.11, 13:52
          > Ładnie trzeba pruć i to w nocy aby po powrocie na swój pas stracić panowanie na
          > d pojazdem.
          Wystarczy ostro wykonać manewr... Winny jest ten, kto nie dał mu jechać normalnie...

          > Skoro to ulica to jest to obszar zabudowany, gdzie wolno jechać 50 km/h i oczyw
          > iście przed omijaniem należy zwolnić.
          50kmph wystarczy, żeby zabić człowieka przy zderzeniu z drzewem. Co prawda tego typu auto powinno być bardziej wytrzymałe, z drugiej strony przypadkowe uderzenie czymkolwiek w samochodzie w czuły punkt nie potrzebuje ogromnej siły by zabić.

          > Skoro to ulica to były zapewne latarnie i pieszego było widać z daleka.
          Nie ma jak dopowiadać sobie fakty, by skazać upatrzonego już winnego.

          > Gdyby ominął z daleka albo omijał z bliska ale mocno zwolnił to by żył.
          Gdyby nie musiał w ostatniej chwili wykonywać manewru uwzględniającego szalony wybryk pieszego, zapewne też by żył.
          • czechofil Re: Miał 6 promili i jechał na rowerze. Do domu n 22.10.11, 18:30
            > Wystarczy ostro wykonać manewr... Winny jest ten, kto nie dał mu jechać normaln
            > ie...

            Normalnie, czyli wszyscy mają spieprzać z drogi, bo jaśnie pan kierowca jedzie? Pewnie nie słyszałeś, że pieszy też jest uczestnikiem ruchu drogowego i kierowca musi podczas jazdy uwzględnić, że po drodze mogą poruszać się piesi? I znów się trollu skompromitowałeś...
    • Gość: benek Re: Miał 6 promili i jechał na rowerze. Do domu n IP: *.e-wro.net.pl 22.10.11, 11:45
      > I jeździłby sobie do samego końca albo jeszcze jeden dzień dłużej... Tajemnicą
      > poliszynela jest, że na wioskach ludzie jeżdżą na rowerach naczesani w ząbek, t
      > ylko czemu od razu o tym pisać w gazetach? Że niby gość miał 6 promili i mimo t
      > ego jakoś był w stanie ujechać? To co dopiero powiedzieć o takich co mają 0,6 p
      > rom. i też dla naszej władzy są wielce groźnymi przestępcami...?

      Do więzienia ?
      A kto w tym czasie będzie jego świnie karmił ?
      Zrobić na wsi tramwai i jak będzie jeździł rowerem to dopiero karać.
      Można też zrobić tam ścieżki rowerowe lub chodniki aby nie jeździli po jezdni.
      Ileś milinów Polaków pije w końcu an statystycznego przypada 8 litrów spirytusu.
      Na wsi pija dużo więcej a jak widać mając 6%% do łóżka się nie kładą a robić muszą.
      Trzeba jakoś do sklepu po chleb i mleko pojechać .
      To nie miasto gdzie co 150 m sklep.
      Czasem sklep jest w sąsiedniej wsi a jeszcze trzeba wrócić.
      Na wiosce to nie powinien być problem bo jest ograniczenie do 50km/h a ostatnio daje się dużo ograniczeń 40km/h na cała wieś (pewnie tego powodu).

      Jak nierówne pobocze to nie dziwne że się chwiał . Nawet trzeźwy miałby problem z utrzymaniem równowagi :)

      Jak chłop potrafi jechać przy 6%% to pewnie przy 8%% chodzi częściej na nogach.
      Zatem nigdy nie schodzi poniżej 0,2%% choćby nawet pił raz na tydzień bo organizm nie zdążył palić.
      Chyba raz na tydzień się napić to nie grzech :)
      No a teraz idą przymrozki i trzeba Borygo wymienić w ciągniku więc promili łatwo nałapać.

      Śmiać się łatwo ale z takich działań policji też należy się śmiać bo na naloga przecież mandat ani wiezienie nie pomoże.
      Takiego trzeba leczyć ale nie może rodzina i gospodarstwo cierpieć a po0datnicy płacić 2000zł miesięcznie za miejsce w więzieniu ze ktoś nie umie pić.
      Jak będą tak karać rowerzystów to co do sklepu będą jeździć autami bo się tak nie kiwają.
      Tymczasem policja działa irracjonalnie bo karze tych, ktorych łatwo zobaczyć czyli rowerzystów.
      Im więcej takich działań policji tym więcej pijanych w autach a mniej na rowerach ,
      No chyba ze ktoś jest przekonany ze mandatem można wyleczyć z autoholizmu.
      Z alkoholizmu w autoholizm, tak bym hasłowo nazwał te działania policji.

      Policja w Niemczech odwozi pijaczka spieszonego do domu aby sobie nie zrobił krzywdy.
      Dlaczego naszej policji zależy aby zapchać wiezienia rowerzystami i to autoholikami ?
      Dla wielu ludzi alkohol jest nieodłącznym elementem życia.
      Tak samo rower.
      Tak jak karami nie skłoni się do zaprzestania picia tak w pewnych sytuacjach nie skłoni się do rezygnacji z roweru.
      Jedyne co można zrobić to separacja ruchu no chyba ze te pieniądze wola wydać na więzienia.
      • zetkaf Re: Miał 6 promili i jechał na rowerze. Do domu n 22.10.11, 13:58
        > Zrobić na wsi tramwai i jak będzie jeździł rowerem to dopiero karać.
        ROTFL!!!

        > Można też zrobić tam ścieżki rowerowe lub chodniki aby nie jeździli po jezdni.
        Na ddrze ani na chodniku też nie ma prawa jeździć po pijaku...

        > Trzeba jakoś do sklepu po chleb i mleko pojechać .
        Nie, można pójść.

        > To nie miasto gdzie co 150 m sklep.
        To nie wielkie miasto, i od tabliczki do tabliczki jest często kilkaset metrów - a sklep zazwyczaj bywa gdzieś w środku, o ile nie ma dwóch, trzech.

        > Czasem sklep jest w sąsiedniej wsi a jeszcze trzeba wrócić.
        Trudno, trzeba było nie pić.

        > Na wiosce to nie powinien być problem bo jest ograniczenie do 50km/h a ostatnio
        > daje się dużo ograniczeń 40km/h na cała wieś (pewnie tego powodu).
        Najlepiej postawmy zakazu wjazdu, żeby pijaków nie rozjechali?

        > Takiego trzeba leczyć ale nie może rodzina i gospodarstwo cierpieć a po0datnicy
        > płacić 2000zł miesięcznie za miejsce w więzieniu ze ktoś nie umie pić.
        A lepiej, żeby płacili za leczenie ludzi po wypadkach?

        > Tymczasem policja działa irracjonalnie bo karze tych, ktorych łatwo zobaczyć cz
        > yli rowerzystów.
        A w samochodzie to szlaczkiem nie będzie jechał po pijaku?

        > Dlaczego naszej policji zależy aby zapchać wiezienia rowerzystami i to autohol
        > ikami ?
        Nie rowerzystami, a pijanymi kierowcami. Czemu? Bo stwarzają zagrożenie.

        > Dla wielu ludzi alkohol jest nieodłącznym elementem życia.
        Pora to zmienić...

        > Tak samo rower.
        Czyżbyś się czuł jak złapany? czy też często jeździsz rowerem po pijaku? To by tłumaczyło twoje wypowiedzi...
        ps. przy 0,5 zdaje się człowiek potrafi pisać normalnie. Parę razy zdarzyło ci się jednak chyba pisać po pijaku, więc... faktycznie, profil osobowy nietrzeźwiejącego pasuje do ciebie.

        > Tak jak karami nie skłoni się do zaprzestania picia tak w pewnych sytuacjach ni
        > e skłoni się do rezygnacji z roweru.
        Zawsze można mu go skonfiskować ;)

        > Jedyne co można zrobić to separacja ruchu no chyba ze te pieniądze wola wydać n
        > a więzienia.
        Znaczy co, oddzielne drogi dla pijanych?
    • zetkaf Dla postrachu??? 22.10.11, 13:47
      > I jeździłby sobie do samego końca albo jeszcze jeden dzień dłużej... Tajemnicą
      > poliszynela jest, że na wioskach ludzie jeżdżą na rowerach naczesani w ząbek,
      I jeździli by dalej, ale teraz któryś może przeczyta i się zastanowi na przyszłość...
      • czechofil Re: Dla postrachu??? 22.10.11, 18:36
        > I jeździli by dalej, ale teraz któryś może przeczyta i się zastanowi na przyszł
        > ość...

        Już widzę, jak rowerzyści z wiosek między Kątami, a Mietkowem czytają twoje pseudopedagogiczne wypociny. Jakim kretynem trzeba być, żeby wierzyć, że jakiś pijaczek ze Stróży Wielkiej po bardzo wątpliwym fakcie przeczytania postu na forum GW przestanie po pijaku jeździć na rowerze...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja