Rzecznik magistratu: Miasto nie ustala liczby k...

27.10.11, 22:05
Szanowny panie Harłukowicz. Owszem, miasto nie może ustalać ilości koncesji, ale ma prawo (w ograniczonym zakresie, ale jednak) regulować cenniki taksówek. Gdyby taryfy taksówkarzy wrocławskich były niższe (choćby takie jak w Warszawie albo, najlepiej, jak w Trójmieście), może nie dochodziło by do wojen o najlepsze miejsca.
P. S. Uwielbiam, kiedy Magistrat odpowiada: nie możemy nic zrobić. Zatrudnijcie, panie i panowie z Ratusza, prawników. Może im się uda znaleźć sposób. Bo puki co mamy we Wrocławiu Urząd-nic-nie-możemy-Miasta.
    • mlodywroclaw.pl Kadry w magistracie szwankują 27.10.11, 22:11
      Nie sposób nie zauważyć, że rzecznik magistratu minął się z powołaniem lub najwyraźniej puszczają mu nerwy. Nie powinien wchodzić w polemikę z dziennikarzami i do tego mało grzeczną. No chyba, że chce wśród nich mieć wrogów. Powinien po prostu poinformować o zmianie przepisów prawa i tyle. A nie pozwalać sobie na osobiste "wycieczki".
      • Gość: aagt policja dutkiewicza?? IP: 149.156.14.* 27.10.11, 22:58
        jesli policja bylaby dutkiewicza, to zabojstwa takie jak na izbie, bylyby juz codziennoscia - przeciez on nawet kurnika z jedną kurą nie jest w stanie dopilnowac
    • Gość: sekretarz Re: Rzecznik magistratu: Miasto nie ustala liczby IP: *.play-internet.pl 28.10.11, 04:05
      Szanowny Panie polujacy_na_kaczki obawiam się że nie ma pan racji w tej kwestii. Po pierwsze cennik wrocławskiej taksówki nie jest wyższy niż w warszawie (sama wysokość taryfy za przejechanie kilometra nie określa ceny za kurs gdyż jest jeszcze jednostka taryfy czasowej która w znaczący sposób, zwłaszcza w dzień ustala tą cenę, proszę porównać sobie Wrocław i Warszawę). My nie mamy stref, mamy zwarte centrum, to wszystko wpływa na cenę kursu. Po drugie, nawet obniżenie taryf nie spowoduje tego, że zanikną walki między taksówkarzami. Problemem jest brak postojów, ogromna szara strefa, która niszczy taksówkę, no i mentalność ludzi, która sprawia że myśli on sobie: zapłacę komuś 3zł taniej ale nie dam zarobić temu skur.....wi złotówie ani grosza. Tu jest problem. Tak tak, mówie 3 zł bo często to taka różnica w cenie powoduje że wrocławianin, który jest dumny ze swojego miasta, zamiast jechać taksówką wybiera jakieś prywatne auto narażając sie często na różne złe konsekwencje takiej podróży. I naprawdę mógłbym dużo napisać na temat pracy taksówkarza, jego problemów, "olewczego" stanowiska wydziału transportu i wszystkich służb miejskich... ale właśnie wróciłem z pracy (od 18.30) i chce mi sie spać. Utargowałem 120zł z czego połowa to koszt tej zabawy (tutaj mówię poważnie koszt=50% przychodu). Jutro mecz więc może będzie lepiej i znów rozbłyśnie nadzieja że kiedyś wrocławianie będą dumni ze swoich taksówkarzy. A panie Harłukowicz, drąż pan temat bo to są poważne sprawy i rozwiązanie problemu wrocławskiej taksówki przyniesie korzyści nie tylko miastu ale i wielu ludziom, którzy w końcu zapłacą zaległy ZUS i spędzą więcej czasu ze swoimi dziećmi zamiast siedzieć po 16 godzin w samochodzie. Dobranoc.
    • sverir Re: Rzecznik magistratu: Miasto nie ustala liczby 28.10.11, 06:35
      > Owszem, miasto nie może ustalać ilości koncesji, ale ma prawo (w ograniczonym zakresie, ale
      > jednak) regulować cenniki taksówek.

      Ale cenniki to reguluje rada miejska, a nie urząd miejski. Można więc spodziewać się, że prezydent przedstawi projekt odpowiedniej uchwały, która pewnie nawet by i przeszła, ale urząd cen regulować nie może.
    • Gość: czumizm Re: Rzecznik magistratu: Miasto nie ustala liczby IP: *.play-internet.pl 28.10.11, 08:03
      prawo.legeo.pl/prawo/ustawa-z-dnia-6-kwietnia-1990-r-o-policji/http://prawo.legeo.pl/prawo/ustawa-z-dnia-6-kwietnia-1990-r-o-policji/
      Pawle Czumo, przed kolejnym mijaniem się z prawdą, przeczytaj Rafałowi Dutkiewiczowi Ustawę o Policji:

      Art. 11. 1. 31) Wójt (burmistrz, prezydent miasta) lub starosta może żądać od właściwego komendanta Policji przywrócenia stanu zgodnego z porządkiem prawnym lub podjęcia działań zapobiegających naruszeniu prawa, a także zmierzających do usunięcia zagrożenia bezpieczeństwa i porządku publicznego.
      • Gość: zenek nie wymagaj za dużo od Czumy... IP: *.ssp.dialog.net.pl 28.10.11, 08:32
        Do jakiegokolwiek sporu wynajmują "renomowaną" kancelarie prawniczą. Efekty znamy aż nadto...
        Poza tym - wśród dworskich potrzebni są butni, nie mądrzy...
      • sverir Re: Rzecznik magistratu: Miasto nie ustala liczby 28.10.11, 09:17
        A konkretnie to jaki porządek prawny został naruszony?
      • sverir Re: Rzecznik magistratu: Miasto nie ustala liczby 28.10.11, 09:19
        Plus, co również można zauważyć, tak czy inaczej sprawę będzie prowadzić policja, a nie prezydent i urzędnicy:)
    • map4 Re: Rzecznik magistratu: Miasto nie ustala liczby 28.10.11, 11:24
      polujacy_na_kaczki napisał:

      > P. S. Uwielbiam, kiedy Magistrat odpowiada: nie możemy nic zrobić.

      Blokowanie dostępu do postoju pojazdom konkurencji jest takim samym przestępstwem/wykroczeniem, jakim jest nielegalny handel pietruszką czy też parkowanie w niedozwolonym miejscu. W pierwszym przypadku bowiem jedna zorganizowana grupa przestępcza zawłaszcza dla siebie przestrzeń publiczną, w drugim babcia dorabiająca do renty postępuje dokładnie tak samo. Wreszcie parkujący nieprawidłowo z trzeciego przykładu kradnie społeczności Wrocławia należącą do niej przestrzeń publiczną.

      Dzielni strażnicy miejscy gonią babcie handlujące pietruszką, wywożą na lawetach parkujące nieprawidłowo samochody a porządku na postojach taksówkowych już w stanie zaprowadzić nie są.

      Oto dowód na bezsens utrzymywania straży miejskiej we Wrocławiu. Zarówno strażnicy jak i kontrolujący ich lokalni politycy uważają, że strażnik jest tylko od wygodnej i bezpiecznej roboty typu mandacik i laweta. Kiedy trzeba pokazać stanowczość i siłą odpowiedzieć na przemoc mafii taksówkarskiej panowie strażnicy nagle okazują się bezsilni.

      Gdyby jedna z drugą babcią handlujące na chodnikach pietruszką wyciągnęły zza pazuchy maczetę w obronie własnej to przypuszczam, że nagle okazałoby się, że Straż Miejska Wrocławia nie ma instrumentów, aby pogonić babcie z chodników.

      Na bruk wywalić wszystkich tych strachem podszytych i rozleniwionych strażników. Łącznie z tolerującymi te strachliwe umundurowane kreatury politykami.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja