konstanty999
31.10.11, 16:13
1. czy nie boicie sie o wlasne bezpieczenstwo? rower to jednak rzadkosc na drodze, ja bym sie bal jezdzic glownymi ulicami jak jest duzy ruch, a tym bardziej slaba widocznosc (deszcz, zmrok, snieg itp)
2. do tych pracujacych "umyslowo" (choc nie tylko), jak radzicie sobie z problemem higieny oraz dobrego ubioru? jadac na rowerze pare kilometrow do pracy, nie dosc, ze masz szanse sie spocic, to jeszcze ubrudzic sobie nogawki od spodni itp
3. czy nie jestescie traktowani w sposob szczegolny przez wspolpracownikow? po pracy na sluzbowym parkingu kazdy idzie do samochodu a wy wsiadacie na rower...
4. jak radzicie sobie np. z podwozeniem dzieci do szkoly, przedszkola? dodatkowo tutaj w sposob szczegolny powracamy do punktu 1 - bezpieczenstwo dzieci jest jednak najwazniejsze
5. jak radzicie sobie z zakupami? rezygnujecie z mozliwosci dokonania wiekszych zakupow i udajecie sie codziennie lub co drugi dzien do sklepu osiedlowego? ponadto, jak z zakupami np. kurtki, garnituru, kabiny do prysznica, kafelkow do lazienki, sprzetu agd, rtv - w jaki sposob dokonujecie transportu? czy nie przeszkadza Wam wowczas brak samochodu?
6. jakie sa glowne czynniki, ktore spowodowaly, ze regularnie poruszacie sie na rowerze?
czy sa to oszczednosc czasu, pieniedzy, troska o wlasne zdrowie czy moze po prostu moda, poruszajacie sie na rowerze, chcac budowac okreslony wizerunek wlasnej osoby?
(odwolanie do mlodosci, dobrego zdrowia, dobrej formy fizycznej, odwagi, troski o srodowisko naturalne, nowoczesnosci i rownoczesnie niezaleznosci - rower z jednej strony odwoluje sie do trendow z europejskich stolic, z drugiej stanowi pewna ekstrawagancje w Polsce)
mysle, ze pytan znalazloby sie wiecej, ale jesli pare osob odpowie mi konkretnie na moje pytania, to moze lepiej zrozumiem psychike rowerzystow i pobudki nimi kierujace
pozdrawiam serdecznie