pufff
02.11.11, 07:14
Aha, akurat - naprawdę chodziło o to, żeby nie zarobić? Bilety na Michaela tańsze niż gdzie indziej a i tak rozdawano je za darmo i kompletu nie było. W październiku coś było, następna impreza W LIPCU, a do końca roku jeszcze JEDEN koncert - szaleństwo, super, sukces! I jeszcze to pitulenie o 9-tomowym dokumencie, który trafia na wszystkie ważne biurka świata ("Medialny bilans trzech naszych przedsięwzięć spisany jest w dziewięciotomowym raporcie. To są doskonałe relacje opisujące nasze imprezy, które ukazały się w Polsce i za granicą. Ten dokument trafia na biurka menedżerów i promotorów na całym świecie. To jest bezcenne"). Jasne, managerowie nie mają nic lepszego do roboty, niż czytać 9 tomów. A SMG bierze kasę co miesiąc. Czyli za "puste" miesiące też. Brawo.