Dodaj do ulubionych

Tir przejechał rowerzystę w Łażanach koło Strze...

03.11.11, 18:37
Nie TIR, ale jakiś pojeb będący kierowcą (pożal się Boże) tira...
Pewnie gó...arz 24 lata z kupionym prawem jazdy...
Obserwuj wątek
      • Gość: artek Re: Po co budować ścieżki rowerowe? IP: *.wroclaw.vectranet.pl 03.11.11, 20:28
        Gość portalu: Jacek napisał(a):
        > ... ale np dzisiaj jadąc Legnicką mijałem rowerzystę. Co tam samochody, co tam
        > TIRy ... rowerzysta igrał z życiem a obok miał ścieżkę rowerową.

        jak sobie kiedyś poczytasz pord, to dowiesz się, że samo "obok manie ścieżki rowerowej" nie jest dla rowerzysty zobowiązujące. owszem, istnieje obowiązek jazdy ale tylko i jedynie drogą dla rowerów. a wbrew powszechnemu mniemaniu nie każda ścieżka rowerowa jest drogą dla rowerów. w szczególności nie jest nią to co uważa się za ścieżkę rowerową na ulicy legnickiej. jedyny odcinek drogi dla rowerów jest tam po północnej stronie między niedżwiedzią a wejherowską. i tylko tam rowerzysta winien się nią poruszać. pozostałe odcinki jeśli już gdzieś sa, to są to jedynie drogi dla pieszych i rowerów, na których jedynym obowiązkiem rowerzysty jest ustępowanie miejsca pieszym.
            • tomek854 Re: Do pismaka ! ! ! 03.11.11, 21:34
              Gość portalu: Kierowca napisał(a):

              > Te pismak, to w końcu to był tir czy ciągnik siodłowy z naczepą idioto ?

              Ciągnik siodłowy z naczepą i tir to to samo. Polecam słownik (na przykład PWN).

              I daruj sobie lektury o Transports Internationaux Routiers, bo to się już żenujące robi.

              Tir to po polsku duża ciężarowka, tak jak rower to bicykl, adidas to but sportowy a elektroluks to odkurzacz. Pogódź się z tym.
          • garym Re: Po co budować ścieżki rowerowe? 03.11.11, 21:17
            Gość portalu: gość napisał(a):

            > Jak jest młoteczku znak droga dla rowerów to znaczy że jest to droga dla roweró
            > w. Twoja schizofrenia może sobie interpretować pord jak chce ale fakty są nieub
            > łagane. Jak jest obok droga dla rowerów to masz obowiązek nią jechać a nie zwyk
            > łą drogą bo za to jest mandat.

            Nie wiem czy doczytałeś o czym Artek pisał, ale wspominał dokładnie to samo co ty, o obowiązku korzystania z drogi dla rowerów. Po co więc te wyzwiska?

          • Gość: artek Re: Po co budować ścieżki rowerowe? IP: *.wroclaw.vectranet.pl 03.11.11, 21:24
            Gość portalu: gość napisał(a):
            > Jak jest młoteczku znak droga dla rowerów to znaczy że jest to droga dla roweró
            > w. Twoja schizofrenia może sobie interpretować pord jak chce ale fakty są nieub
            > łagane. Jak jest obok droga dla rowerów to masz obowiązek nią jechać a nie zwyk
            > łą drogą bo za to jest mandat.

            czytaj ze zrozumieniem pls. dokładnie tak napisałem - znak c13 oznaczający drogę dla rowerów zobowiązuje rowerzystę do jazdy po niej. ale za to znak c13/c16 już nie, bo jest to znak oznaczający drogę dla pieszych i rowerów, czyli coś zupełnie innego. i tyle w tej kwestii.

            a zanim się zaczniesz dalej zapluwać, poczytaj pord, w szczególności o zmianach wprowadzonych w kwietniu br. imaginuj sobie, że przy ich okazji wykreślono obowiązek jazdy drogą dla pieszych i rowerów.
              • artek_wro Re: Po co budować ścieżki rowerowe? 04.11.11, 19:09
                kklement napisał:
                > I dlatego będziecie ginąć jak muchy na jezdniach, na których nie powinno was
                > być.

                policyjne statystyki twierdzą, że na drogach kierowcy najczęściej zabijają samych siebie, innych kierowców oraz pieszych. rozumiem, że według ciebie ich też na drogach być nie powinno ...

                > Głupie prawo, głupi upór, głupie śmierci....

                nawet nie chce mi się tego komentować.
                • zetkaf Re: Po co budować ścieżki rowerowe? 04.11.11, 22:30
                  > policyjne statystyki twierdzą, że na drogach kierowcy najczęściej zabijają samy
                  > ch siebie, innych kierowców oraz pieszych. rozumiem, że według ciebie ich też n
                  > a drogach być nie powinno ...
                  w przeliczeniu na ilość jeżdżacych samochodami i jeżdżacych rowerami, okaże się pewnie jednak, że statystycznie szanse wypadku mam większe jadąc na rowerze niż jadąc samochodem ;)
                  • Gość: artek Re: Po co budować ścieżki rowerowe? IP: *.wroclaw.vectranet.pl 05.11.11, 07:26
                    > w przeliczeniu na ilość jeżdżacych samochodami i jeżdżacych rowerami, okaże się
                    > pewnie jednak, że statystycznie szanse wypadku mam większe jadąc na rowerze ni
                    > ż jadąc samochodem ;)

                    statystycznie i praktycznie najwięcej wypadków z udziałem niesamochodów zdarza się na skrzyżowaniach, na przejściach dla pieszych i przejazdach dla rowerzystów. z badań robionych w bardziej cywilizowanych krajach wynika, że przejechanie skrzyżowania na rowerze po jezdni jest kilka razy bezpieczniejsze niż przejazdami dla rowerzystów. warto tez zwrócić uwagę na to, że wzmiankowana legnicka jest 3 pasmowa z ograniczeniem do 50 km/h - jeśli więc panowie kierowcy raczą jechać prawidłowo, to żadnych przykrych zdarzeń być nie powinno.
                    a co więcej, jazda rowerem po chodniku - bo tym właściwie są drogi dla pieszych i rowerów, są to chodniki na których można poruszać się rowerem - jest również kłopotliwa i potencjalnie równie niebezpieczna ze względu na możliwość kolizji z pieszymi. które czasem się zdarzają, choć najczęściej bez większych urazów.
                    zatem - coś za coś - jeśli nie istnieje droga dla rowerów z prawdziwego zdarzenia (bezpieczna i odseparowana) to mamy wybór wyłącznie pomiędzy samochodami a pieszymi. a zastanów się czym grozi jazda z przeciętną rowerową prędkością 25-30 km/h slalomikiem wśród pieszych. oj, wtedy to by się kolega kklement wydarł jacy to paskudni i niebezpieczni ci rowerzyści na chodnikach ;)
                    • zetkaf Re: Po co budować ścieżki rowerowe? 05.11.11, 10:27
                      > a co więcej, jazda rowerem po chodniku - bo tym właściwie są drogi dla pieszyc
                      > h i rowerów
                      nie, chodnik jest chodnikiem, a droga dla pieszych i rowerow - droga dla PiR. Choć fizycznie może wyglądać tak samo, ma zdecydowanie inny status prawny.

                      > ż kłopotliwa i potencjalnie równie niebezpieczna ze względu na możliwość kolizj
                      > i z pieszymi.
                      Jeśli rowerzysta będzie jechał z "prędkością dostosowaną" i w ogóle zgodnie z przepisami - to podobnie jak na Legnickiej, ryzyka żadnego nie ma. Tyle, że tutaj wszystko zależy praktycznie od rowerzysty, żaden samochód się na niego nie rzuci, czego nie powiesz o Legnickiej.

                      > ieszymi. a zastanów się czym grozi jazda z przeciętną rowerową prędkością 25-30
                      > km/h slalomikiem wśród pieszych.
                      a o "prędkości dostosowanej do warunków" słyszał?
                      • garym Re: Po co budować ścieżki rowerowe? 05.11.11, 10:46
                        zetkaf napisał:


                        > Jeśli rowerzysta będzie jechał z "prędkością dostosowaną" i w ogóle zgodnie z p
                        > rzepisami - to podobnie jak na Legnickiej, ryzyka żadnego nie ma. T

                        no i fajnie, jedni pojada sobie po dpr, a inni którym zależy na czasie po jezdni. To dobry kompromis.
                        jeżeli wszyscy będą jechali zgodnie z przepisami, to ryzyko wypadków zarówno na jezdni, jak i na dpr jest zminimalizowane

                        > j wszystko zależy praktycznie od rowerzysty, żaden samochód się na niego nie rz
                        > uci, czego nie powiesz o Legnickiej.

                        nie do końca, są jeszcze skrzyżowania z drogami podporządkowanymi, na których kierowcy wjeżdżający na Legnicka, niekoniecznie patrzą na rowerzystów.
                        • zetkaf Re: Po co budować ścieżki rowerowe? 05.11.11, 14:36
                          > jeżeli wszyscy będą jechali zgodnie z przepisami, to ryzyko wypadków zarówno na
                          > jezdni, jak i na dpr jest zminimalizowane
                          Podkreślić trzeba słowo wszyscy, bo moja ironia była odpowiedzią na twoje stronnicze pokazanie, że "jakby samochodziarze"... nie, nie "jakby samochodziarze", istotne jest właśnie słowo "wszyscy", do któego od dawna przekonujemy benka i czechofila ;)
                          • Gość: benek Słuchajcie zetkafa to was wyśle do św.Piotra IP: *.e-wro.net.pl 07.11.11, 09:12
                            > > jeżeli wszyscy będą jechali zgodnie z przepisami, to ryzyko wypadk
                            > ów zarówno na
                            > > jezdni, jak i na dpr jest zminimalizowane
                            > Podkreślić trzeba słowo wszyscy, bo moja ironia była odpowiedzią na twoje stron
                            > nicze pokazanie, że "jakby samochodziarze"... nie, nie "jakby samochodziarze",
                            > istotne jest właśnie słowo "wszyscy", do któego od dawna przekonujemy benka i c
                            > zechofila ;)

                            Ciebie trudno zrozumieć do czego chcesz przekonać.

                            Ja rozumiem tylko tyle, że tam gdzie jezdnia jest spokojna ty być mnie przegonił na cyklochodnik.
                            Tam gdzie jezdnia jest niebezpieczna ty byś mnie zgonił z chodnika.

                            Wszystko co proponujesz robisz wbrew naturze i rozumowi.


                      • Gość: artek Re: Po co budować ścieżki rowerowe? IP: *.wroclaw.vectranet.pl 05.11.11, 12:37
                        mnie nie interesuje jazda z prędkością pogrzebową, dlatego wolę jeździć normalnie, na jezdni, gdzie jest i wygodniej, i bezpieczniej.
                        a "dostosowywanie prędkości do warunków" brzmi w ustach kierowców wyjątkowo wrednie i dwuznacznie. to czysta hipokryzja, zważywszy z jaką prędkością zazwyczaj się po owej legnickiej poruszają - bo chyba nie zaprzeczysz, że mało kto zważa na ustawowe ograniczenie 50 km/h.
                        • zetkaf Re: Po co budować ścieżki rowerowe? 05.11.11, 14:45
                          > mnie nie interesuje jazda z prędkością pogrzebową,
                          tak samo się tłumaczą ci, co po legnickiej zabijają pieszych i rowerzystów...

                          > dlatego wolę jeździć normalnie, na jezdni, gdzie jest i wygodniej, i bezpieczniej.
                          No, co do wygody i bezpieczeństwa kwestie są sporne, niektórzy chętnie wygoniliby rowerzystów z jezdni. Istotne jest jedno: albo się danym obszarem dzielimy i wspólnie z niego korzystamy, stosując się WZAJEMNIE do pewnych przyjętych zasad, albo, jeśli ci się to nie podoba, to WYNOCHA Z TEGO OBSZARU. A nie, że jedni chcą to będą narzucać innym zasady. Oki, pierwszeństwo, odległość przy wyprzedzaniu - wszystko definiuje PoRD. Ale jeśli rowerzysta ma być świętą krową zarówno na jezdni jak i na chodniku - nie, zasady zostały określone, jak się nie podoba, wynocha. Jak się podoba, to się jakoś zmieścimy razem ;)

                          > a "dostosowywanie prędkości do warunków" brzmi w ustach kierowców wyjątkowo wre
                          > dnie i dwuznacznie.
                          I co, rozjedziesz pieszego na chodniku, bo na Legnickiej samochody pędzą? Wypadki na chodnikach i dpr-ach to z założenia wyłączna wina rowerzysty...

                          > się po owej legnickiej poruszają - bo chyba nie zaprzeczysz, że mało kto zważa
                          > na ustawowe ograniczenie 50 km/h.
                          Dopóki nie powodują wypadku, to jak widać jadą z prędkością "dostosowaną do warunków" - szerokiej drogi, kilku pasów ruchu, itp. Jak powodują wypadek - to ewidentny dowód, że nie dostosowali. Dodajmy, że takie samo ograniczenie ustawowe obowiązuje na krętej brukowej wąskiej drodze w obszarze zabudowanym, na dodatek oblodzonej, a chyba nie powiesz, że są to warunki porównywalne... takie same prędkości obowiązują początkującego kierowcę i doświadczonego, kierowcę tira i osobówki... oczywiście, nie próbuję tu wmówić, że należy pomijać ustawowe ograniczenie, wręcz odwrotnie - ale jednak rozpatrując prędkość jazdy i jej bezpieczeństwo (a nie zgodność z przepisami, bo to mogą być dwa różne aspekty) nie można jedynie patrzeć na jeden aspekt...
                          • Gość: artek Re: Po co budować ścieżki rowerowe? IP: *.wroclaw.vectranet.pl 05.11.11, 15:44
                            > > a "dostosowywanie prędkości do warunków" brzmi w ustach kierowców wyjątk
                            > > owo wrednie i dwuznacznie.
                            > I co, rozjedziesz pieszego na chodniku, bo na Legnickiej samochody pędzą? Wypad
                            > ki na chodnikach i dpr-ach to z założenia wyłączna wina rowerzysty...

                            i dlatego nie widzę problemu z jazdą po jezdni.

                            > > się po owej legnickiej poruszają - bo chyba nie zaprzeczysz, że mało kto
                            > > zważa na ustawowe ograniczenie 50 km/h.
                            > Dopóki nie powodują wypadku, to jak widać jadą z prędkością "dostosowaną do war
                            > unków" - szerokiej drogi, kilku pasów ruchu, itp.

                            ale niezgodną z przepisami. 50 km/h jest prędkością maksymalną i przekraczać jej nie wolno nawet na szerokiej wielopasmowej drodze. i tym bardziej wkurzająca jest gorliwość kierowców w ograniczaniu ruchu rowerzystów, podczas gdy oni sami zawsze znajdą sobie dogodną wymówkę aby jechać szybciej i szybciej i szybciej .... jak napisałem wcześniej - czysta hipokryzja.

                            a gdybyś nie wiedział, to ograniczenia prędkości są stosowane nie tylko z powodu stanu i kategorii drogi, w przypadku legnickiej nie ma to nawet z drogą nic wspólnego. w tym przypadku chodzi o natężenie hałasu, ktore i tak już przekracza obowiązujące normy.
                            • zetkaf Re: Po co budować ścieżki rowerowe? 05.11.11, 21:00
                              > i dlatego nie widzę problemu z jazdą po jezdni.
                              ale ta dyskusja rozwinęła się z tekstu, że wypadki na chodnikach to efekt nadmiernej motoryzacji czy coś takiego.
                              Skoro jeździsz po jezdni, to chyba cię nie dotyczy dyskusja o wypadkach na chodnikach ;)

                              > ale niezgodną z przepisami.
                              ale dostosowaną - w przypadku rowerzysty na chodniku też nie mówiłem o sztywnych przepisach, a o zapisie o "dostosowaniu prędkości".

                              > 50 km/h jest prędkością maksymalną
                              w kwestii bezpieczeństwa, 50kmph jest wymogiem czysto prawnym. Bo nie powiesz mi, że dziś 51kmph jest prędkością niebezpieczną, ale jutro jak postawią znak ograniczenia do 60, to nagle ta sama prędkość jakimś magicznym sposobem stanie się bezpieczna ;)
                              ps. gwoli dokładności, na trasie z Leśnicy na wielu odcinkach jest właśnie znak zwiększający prędkość dopuszczalną. Choć musiałbym dokładnie sprawdzić, gdzie zaczyna się Legnicka i czy akurat na tym odcinku stoją te znaki (choć i tak pewnie w tej dyskusji mówimy właśnie o "trasie z Leśnicy na odcinku od obwodnicy", a nie o samej Legnickiej?)

                              > j nie wolno nawet na szerokiej wielopasmowej drodze. i tym bardziej wkurzająca
                              > jest gorliwość kierowców w ograniczaniu ruchu rowerzystów,
                              Tylko, że w jednym przypadku jest to, jak to ładnie kiedyś ujął policjant "błąd formalny", a w drugim - główny czynnik decydujący o bezpieczeństwie. (ps. mówię o jeździe samochodem z prędkością rzędu 70-80, 150 to już ewidentnie czynnik decydujący o bezpieczeństwie ;)

                              > zawsze znajdą sobie dogodną wymówkę aby jechać szybciej i szybciej i szybciej
                              byle bezpiecznie, byle nie rozjechać pieszego - jak widać, w przypadku rowerzysty na chodniku ta zasada czasami nie jest przestrzegana.

                              > wspólnego. w tym przypadku chodzi o natężenie hałasu, ktore i tak już przekracz
                              > a obowiązujące normy.
                              A nie z powodu PoRD i nic więcej? To jest w końcu obszar zabudowany, i często w takich miejscach stosowane są takie ograniczenia "dla zasady". Gdyby chodziło TYLKO o hałas, to by pozwolili na jazdę z prędkością 70kmph w niedziele i święta ;)
                              • Gość: benek Kiierowco nie idź tą drogą IP: *.e-wro.net.pl 07.11.11, 10:27
                                > > i dlatego nie widzę problemu z jazdą po jezdni.
                                > ale ta dyskusja rozwinęła się z tekstu, że wypadki na chodnikach to efekt nadmi
                                > ernej motoryzacji czy coś takiego.
                                > Skoro jeździsz po jezdni, to chyba cię nie dotyczy dyskusja o wypadkach na chod
                                > nikach ;)

                                zetkaf weź swoją radę do siebie. Skoro jeździsz po jezdni dyskusja o wypadkach na chodnikach ciebie nie dotyczy :)
                          • Gość: benek Tak samo IP: *.e-wro.net.pl 07.11.11, 09:16
                            > > mnie nie interesuje jazda z prędkością pogrzebową,
                            > tak samo się tłumaczą ci, co po legnickiej zabijają pieszych i rowerzystów...

                            Masz gościu poważny problem z ocena rzeczywistości.

                            I nie porównuj artka do morderców.
                            Zresztą to ten sam twój problem (urowniłowka).

                          • Gość: benek Tak samo IP: *.e-wro.net.pl 07.11.11, 09:24
                            > > dlatego wolę jeździć normalnie, na jezdni, gdzie jest i wygodniej, i bez
                            > pieczniej.
                            > No, co do wygody i bezpieczeństwa kwestie są sporne, niektórzy chętnie wygonili
                            > by rowerzystów z jezdni.

                            Facer rąbie cię maksymalnie.
                            Artek piszę o swojej wygodzie jazdy jezdnią, a ty pitolisz jak zwykle o wygodzie czyli egoizmie kierowców.
                            Co mnie obchodzi co by chcieli kierowcy ?
                            Maja obowiązek z wracać uwagę na każdego użytkownika drogi.
                            Z punktu widzenia kierowcy jazda rowerem jest lepsza bo gdy kierowca się zbliża do przejazdu to musi przepuszczać rowerzystów z każdej strony.
                            Pomyśl co będzie jak rowerzystów będzie 15% a nie tak jak dziś 3-5%.
                            Nie przejedziesz autem przez przejazd bez złamania prawa (wymuszenia) .Wtedy będzie jeszcze więcej wypadków i policja przerzuci się na ich ochronę.
                            Czujesz już ten lżejszy portfel ?
                            Jako kierowca wstydzę się że inni kierowcy są tak pozbawieni wyobraźni.




                          • Gość: benek Bezpieczna prędkość nie istnieje i jest niemierzal IP: *.e-wro.net.pl 07.11.11, 09:40
                            > Dopóki nie powodują wypadku, to jak widać jadą z prędkością "dostosowaną do war
                            > unków" - szerokiej drogi, kilku pasów ruchu, itp. Jak powodują wypadek - to ewi
                            > dentny dowód, że nie dostosowali.

                            Bzdura.
                            Wypadki są z powodu nie zachowania ostrożności a nie prędkości. Prędkość decyduje głównie za miastem.

                            Ty mylisz "bezpieczną prędkość " i "szczególną ostrożność".
                            To zaszłość bo kiedyś mówiło się, że jak doszło do wypadku to z pewnością prędkość nie była "bezpieczna".
                            Są sytuacje gdzie żadna prędkość nie jest bezpieczna np wypadek rowerzystek jadących z prędkością 9km/h na ul.Mickiewicza.
                            Są miejsca gdzie nie unikniesz wypadku jak będzie zdarzenie niespodziewane np wtargnie ci pieszy czy zwierzę.Ale są miejsca jak okolice przejść gdzie nie prędkość ma być bezpieczna a masz zachować SO.
                            Bezpieczna prędkość nie istnieje .Definicja SO mówi że masz prędkość zmniejszyć do poziomu takiego że będziesz umiał zareagować właściwie.Zatem pisanie o bezpiecznej prędkości jest śmieszne bo to masło maślane.
                            To zbitek słów wzajemnie się wykluczających. Mówiąc prędkość myślimy o czymś co jest niebezpieczne czyli duże.
                            "Bezpieczna prędkość" to jak "wolna szybkość".
                            Należy zapoznać się z definicją SO z art. 2 PoRD i nią operować.
                            PoRD wskazuje w kilku meijscach gdzie należy zachować SO.

                      • Gość: benek Prędkość dostosowana do cyklochodnika =4km/h IP: *.e-wro.net.pl 07.11.11, 09:07
                        > nie, chodnik jest chodnikiem, a droga dla pieszych i rowerow - droga dla PiR.

                        A to ciekawe bo w PoRD nie ma definicji ddpir i nawet o takowej się nie wspomina.




                        >C
                        > hoć fizycznie może wyglądać tak samo, ma zdecydowanie inny status prawny.
                        >
                        O czym ty piszesz ?
                        Jaki status prawny ma ddrip a jaki chodnik ?
                        Umiesz wymienić jakikolwiek różnice ?






                        > > ż kłopotliwa i potencjalnie równie niebezpieczna ze względu na możliwość
                        > kolizj
                        > > i z pieszymi.
                        > Jeśli rowerzysta będzie jechał z "prędkością dostosowaną"

                        Facet ty od jakiegoś czasu tworzysz nowe prawo.
                        Pisz tak aby cię można było zrozumieć.
                        Jeśli wskazujesz na status prawny to rozumiem że posługujesz się słownictwem jasnym i stosowanym w przepisach.
                        Jeśli chcesz popisać jakby miało być aby było dobrze to nie poprawiaj artka tylko napisz o swojej wizji.



                        > i w ogóle zgodnie z p
                        > rzepisami - to podobnie jak na Legnickiej, ryzyka żadnego nie ma. Tyle, że tuta
                        > j wszystko zależy praktycznie od rowerzysty, żaden samochód się na niego nie rz
                        > uci, czego nie powiesz o Legnickiej.
                        Jesteś kompletnie oderwany od rzeczywistości.
                        Na jezdni żaden kieroeca nie wjedzie mi w plecy .
                        Większość potrąceń rowerzystów jest na przejazdach.
                        Siądź na rower i sam sprawdź.
                        Przejeżdżaj przez przejazdy a zobaczysz ze większość kierowców wymusza na nich pierwszeństwo na rowerzyście.

                        Podobnie ronda.
                        Ronda maja te właściwość ,że dobrze się po nich jeździ pojazdom mającym te samą prędkość



                        > > ieszymi. a zastanów się czym grozi jazda z przeciętną rowerową prędkością
                        > 25-30
                        > > km/h slalomikiem wśród pieszych.
                        > a o "prędkości dostosowanej do warunków" słyszał?
                        >

                        Prosiłem cie nieraz abyś nie pisał jak idiota bo to musi prowadzić do jednego wniosku.
                        Albo ktoś gdzieś jedzie i wykorzystuje zaletę roweru że przez zatłoczone miasto szybciej się dojedzie rowerem niż autem , albo chce sobie pojeździć slalomem między pieszymi i dawać się łapać na wysepkach na dwa cykle świetlne.

                    • Gość: benek Ścieżek się nie buduje a wyznacza. IP: *.e-wro.net.pl 07.11.11, 08:54
                      > zatem - coś za coś - jeśli nie istnieje droga dla rowerów z prawdziwego zdarzen
                      > ia (bezpieczna i odseparowana) to mamy wybór wyłącznie pomiędzy samochodami a p
                      > ieszymi. a zastanów się czym grozi jazda z przeciętną rowerową prędkością 25-30
                      > km/h slalomikiem wśród pieszych. oj, wtedy to by się kolega kklement wydarł ja
                      > cy to paskudni i niebezpieczni ci rowerzyści na chodnikach ;)

                      zetkaf się zastanawiał przez 2 lata ale 3 miesiące temu przestał.
                      Czyżbyś tego nie zauważył ?
                  • Gość: benek Ścieżki są dla wygody kierowców IP: *.e-wro.net.pl 07.11.11, 08:51
                    > w przeliczeniu na ilość jeżdżacych samochodami i jeżdżących rowerami, okaże się
                    > pewnie jednak, że statystycznie szanse wypadku mam większe jadąc na rowerze ni
                    > ż jadąc samochodem ;)

                    To prawda.
                    Dawno się z tobą tak nie zgadzałem jak teraz.
                    Kiedyś jak nie dawano PJ każdemu idiocie szanse rowerzystów były dużo większe.
                • Gość: benek Maniaka nie przekonasz a i chamstwa nie oduczysz IP: *.e-wro.net.pl 07.11.11, 08:48
                  > policyjne statystyki twierdzą, że na drogach kierowcy najczęściej zabijają samy
                  > ch siebie, innych kierowców oraz pieszych. rozumiem, że według ciebie ich też n
                  > a drogach być nie powinno ...
                  >

                  Warto dodac ze jeśli analizuje sie tylko wyapdki z rowerzystami to oakzuje sie że cżesciej sprawcą są kierocy.
                  Jak to mzoliwe skoro rowerzystę najczęscie uświadamia pani od j.polskiego a keirocy przechdozą kilkumiesieczny kurs.


                  Odpowiedz na to pytanie nie jest prosta bo przyczyn jest wiele. Jedną jest niewłaściwe nastawienie kierowców , właśnei takie jakie zaprezentował kklement.
                  On się czuje panem jezdni.
                  On pisze posty brzmiące jak groźba .
                  Tak się zachowuje psycholog.
                  Ciekawe czy on jest gorszym kierowcą czy lekarzem.


                  > > Głupie prawo, głupi upór, głupie śmierci....
                  >
                  > nawet nie chce mi się tego komentować.
                  Komentarzy kklementa nie ma co komentować .
                  Trzeba robić to co od dawna robi czechofil.
                  Należy pokazywać że kklement ma coś z głową.
                  Próba dotarcia do niego z argumentami to stracony czas.

              • garym Re: Po co budować ścieżki rowerowe? 04.11.11, 20:08
                kklement napisał:

                > I dlatego będziecie ginąć jak muchy na jezdniach, na których nie powinno was by
                > ć.

                cieszy cię to że, na polskich drogach ginie tysiące ofiar? nie tylko rowerzystów

                > Głupie prawo, głupi upór, głupie śmierci....

                głupie to przede wszystkich brak przestrzegania prawa, szczególnie przez tych którzy nie zdają sobie jakim niebezpiecznym pojazdem kierują
              • Gość: benek Uciekać przed idiotami na chodniki i ścieżki IP: *.e-wro.net.pl 07.11.11, 08:40
                > I dlatego będziecie ginąć jak muchy na jezdniach, na których nie powinno was by
                > ć. Głupie prawo, głupi upór, głupie śmierci...

                Tylko hcuj mógłby coś takiego napisać
                No ale kklementa od lat tym epitetem traktują i się nie przejmuje.

                Rowerzysta się nie przejmuje prawem.
                Tam gdzie jest zagrożone jego życie jeździ po chodniku.
                Tam gdzie ścieżka jest wąską i okupowana przez pieszych a jednia bezpieczna jedzie po jedni tak jako to robiono od ponad stu lat.
                A to że kutasów za kierownicą przybywa to zupełnie inny temat.
                Kto nie wie ilu głupków ma prawko może się zorientować, że coś niedobrego się dzieje czytając komentarze takich ludzi jak ty.




              • czechofil Re: Po co budować ścieżki rowerowe? 07.11.11, 08:49
                kklement napisał:

                > I dlatego będziecie ginąć jak muchy na jezdniach, na których nie powinno was by
                > ć. Głupie prawo, głupi upór, głupie śmierci....

                Rozumiem, że według Ciebie rowerzysta powinien był jechać obok drogi po zaoranym polu albo po dnie rowu melioracyjnego? Poza tym Twoja ocena rzeczywistości komunikacyjnej jest jak zwykle fałszywa, a do tego naiwna. W starciach z autami ciężarowymi ginie w Polsce znacznie więcej kierowców (aut osobowych) niż rowerzystów. Dlaczego im w takim razie nie zaproponujesz ucieczki z jezdni na pole albo do rowu...?
            • zetkaf Re: Po co budować ścieżki rowerowe? 04.11.11, 22:26
              > czytaj ze zrozumieniem pls. dokładnie tak napisałem - znak c13 oznaczający drog
              > ę dla rowerów zobowiązuje rowerzystę do jazdy po niej. ale za to znak c13/c16 j
              > uż nie, bo jest to znak oznaczający drogę dla pieszych i rowerów, czyli coś zup
              > ełnie innego. i tyle w tej kwestii.
              To przeczytaj PoRD. Tam wyraźnie jest napisane, że masz korzystać z ddr, ew. ze ścieżki dla pieszych i rowerzystów. Dopiero kolejny podpunkt wyznacza ci pobocze jako preferowane miejsce jazdy, a w razie jego braku - w ostateczności jezdnię. Mam ci zacytować dokładny artykuł? Czy może tak jak inny idiota na tym forum, jeszcze się spytasz skąd te rewelacje sobie wziąłem?

              > a zanim się zaczniesz dalej zapluwać, poczytaj pord, w szczególności o zmianach
              > wprowadzonych w kwietniu br. imaginuj sobie, że przy ich okazji [b]wykreślono[
              > /b] obowiązek jazdy drogą dla pieszych i rowerów.
              Ciekawe, że na stronach sejmowych wciąż wisi wersja z zapisem mówiącym o obowiązku jeżdżenia ddr lub drogą dla pieszych i rowerów? No cóż, jeśli ustawodawca kłamie, to kto według ciebie publikuje najbardziej wiarygodne prawo w tym kraju? Imć benek?
              • garym Re: Po co budować ścieżki rowerowe? 04.11.11, 23:22
                zetkaf napisał:
                .
                > Ciekawe, że na stronach sejmowych wciąż wisi wersja z zapisem mówiącym o obowią
                > zku jeżdżenia ddr lub drogą dla pieszych i rowerów? No cóż, jeśli ustawodawca k
                > łamie, to kto według ciebie publikuje najbardziej wiarygodne prawo w tym kraju?
                > Imć benek?

                nie wiem co ci wisi, ale skoro podałem ci link do noweli, a ty dalej twierdzisz, że obowiązują PoRD z przed nowelizacji, to albo jesteś kłamcą, albo trolem, albo po prostu mało inteligentny. A może wszystko po trochu

              • Gość: artek Re: Po co budować ścieżki rowerowe? IP: *.wroclaw.vectranet.pl 05.11.11, 07:32
                > To przeczytaj PoRD. Tam wyraźnie jest napisane, że masz korzystać z ddr,

                prawda

                > ew. ze ścieżki dla pieszych i rowerzystów.

                nieprawda

                > Mam ci zacytować dokładny artykuł?

                nie musisz, znam go doskonale, lepiej niż ty. zresztą sam go w aktualnym brzmieniu cytowałem

                > Czy może tak jak inny idiota na tym forum
                > jeszcze się spytasz skąd te rewelacje sobie wziąłem?

                jedynym źródłem prawa jest dziennik ustaw a nie strona sejmowa, rządowa czy jakaś tam inna. zajrzyj więc i naucz się tego, co powinieneś wiedzieć, nigdy nie jest na to za późno:


                USTAWA o zmianie ustawy - Prawo o ruchu drogowym oraz ustawy o kierujących pojazdami z dnia 1 kwietnia 2011 r. (Dziennik Ustaw z 2011 r. Nr 92 poz. 530, z dnia 6 maja 2011 r.)

                i odpowiedni ustęp :
                =====
                w art. 33 ust. 1 otrzymuje brzmienie:
                "1. Kierujący rowerem jest obowiązany korzystać z drogi dla rowerów lub pasa ruchu dla rowerów, jeśli są one wyznaczone dla kierunku, w którym się porusza lub zamierza skręcić. Kierujący rowerem, korzystając z drogi dla rowerów i pieszych, jest obowiązany zachować szczególną ostrożność i ustępować miejsca pieszym.",

                przepisy dotyczące rowerzystów

                Brzmienie obowiązujące do dnia 21 maja 2011 r.przepisy dotyczące rowerzystów

                1. Kierujący rowerem jednośladowym jest obowiązany korzystać z drogi dla rowerów lub z drogi dla rowerów i pieszych. Kierujący rowerem, korzystając z drogi dla rowerów i pieszych, jest obowiązany zachować szczególną ostrożność i ustępować miejsca pieszym.
                =====
          • Gość: benek Anonimowy idiota IP: *.e-wro.net.pl 07.11.11, 08:32
            > Jak jest młoteczku znak droga dla rowerów to znaczy że jest to droga dla roweró
            > w. Twoja schizofrenia może sobie interpretować pord jak chce ale fakty są nieub
            > łagane. Jak jest obok droga dla rowerów to masz obowiązek nią jechać a nie zwyk
            > łą drogą bo za to jest mandat.

            Skoro używasz określenia młoteczku dajesz pozwolenie nazwania cię idiotą.
            Gdzie na Legnickiej jest znak "Droga dla rowerów" ?
            Ty też prawo jazdy zrobiłeś za świniaka ?
            Jeśli tak to mamy odpowiedź dlaczego W Polsce tyle wypadków.
            Jak po drogach jeździ więcej takich niedouczonych matołów jak ty to tak musi być.

            Pewnie się nie podpisałeś dlatego że wiesz żeś idiota.
            Artek próbował cię czegoś nauczyć ale jesteś tak tępy, że odrzucasz wiedzę.


        • Gość: Miastowy Re: Po co budować ścieżki rowerowe? IP: 31.62.84.* 03.11.11, 20:37
          A ja uważam, że bydło na jednośladach powinno jeździć po ścieżkach i po chodnikach dla własnego bezpieczeństwa i innych także. Skończcie pisać takie bzdury, że kierowca ciężarówki to bandyta itp. bo to są głupoty. Czy któryś z Was wychodząc z domu do pracy przewidzi to co się może za chwilę stać ? Z pewnością NIE i zdajecie sobie z tego sprawę, że ten kierowca nie zrobił tego specjalnie a to co się stało nazywa się WYPADKIEM. Definicje tego słowa znajdziecie w internecie. Życzę powodzenia i miłej lektury, mistrzowie prostej.
          • Gość: raver Re: Po co budować ścieżki rowerowe? IP: *.internetia.net.pl 03.11.11, 20:52
            Problem w tym, że w Łażanach obok ronda nie ma nawet chodnika. A z resztą, poza przymiotem "bydło", zgadzam się. Jeździć jak najwięcej chodnikami, oczy dookoła głowy, bo potencjalni kryminaliści w czterech kółkach i bezmózgie yeti z prawem jazdy są zbyt powszechne na drodze i zbyt łatwo im się wywinąć od odpowiedzialności karnej. No ale to jeszcze relikt komuny, faworyzujący pod każdym względem pionierskich kierowców motoryzujących zaciemniony kraj.
            • Gość: benek nowa droga bez scieżki rowerowej lub pobocza ? IP: *.e-wro.net.pl 07.11.11, 10:16
              > Problem w tym, że w Łażanach obok ronda nie ma nawet chodnika. A z resztą, poza
              > przymiotem "bydło", zgadzam się. Jeździć jak najwięcej chodnikami, oczy dookoł
              > a głowy, bo potencjalni kryminaliści w czterech kółkach i bezmózgie yeti z praw
              > em jazdy są zbyt powszechne na drodze i zbyt łatwo im się wywinąć od odpowiedzi
              > alności karnej. No ale to jeszcze relikt komuny, faworyzujący pod każdym względ
              > em pionierskich kierowców motoryzujących zaciemniony kraj.

              Chodzi o rondo oddane kilak dni temu do ruchu ?
          • Gość: benek Twój nick mnie nie zmylił IP: *.e-wro.net.pl 07.11.11, 10:11
            > A ja uważam, że bydło na jednośladach powinno jeździć po ścieżkach i po chodnik
            > ach dla własnego bezpieczeństwa i innych także.

            Pisząc bydło na jednośladach zdradzasz żeś sam bydlęciem.
            Zdradzasz też ze jesteś kierowcą i to bezpiecznym , o którego bezpieczeństwo należy zadbać.


            > Skończcie pisać takie bzdury, ż
            > e kierowca ciężarówki to bandyta itp. bo to są głupoty.
            Uderz w stół a nożyce się odezwa.



            Czy któryś z Was wychod
            > ząc z domu do pracy przewidzi to co się może za chwilę stać ? Z pewnością NIE i
            > zdajecie sobie z tego sprawę, że ten kierowca nie zrobił tego specjalnie
            Znasz jednego który zabił rowerzystę "specjalnie"
            Nie pisz zatem jak "idiota z ciężarówki".



            > a to
            > co się stało nazywa się WYPADKIEM. Definicje tego słowa znajdziecie w interneci
            > e. Życzę powodzenia i miłej lektury, mistrzowie prostej.
            Masz racje z tym że jedni kierowcy jeżdżą całe życie i nie mają wypadku a idiota ma i to nie jeden.

            Gdybyś nie był wieśniakiem podpisującym się nickiem Miastowy i piszącym idiotyzmy to być się zastanowił co jest przyczyną wypadku.
            Tylko idiota będzie wmawiał jeżdżącym bezpiecznie, że wypadek to jest to co się musiało wydarzyć




        • zetkaf Re: Po co budować ścieżki rowerowe? 03.11.11, 21:03
          > cinki jeśli już gdzieś sa, to są to jedynie drogi dla pieszych i rowerów
          > , na których jedynym obowiązkiem rowerzysty jest ustępowanie miejsca pieszym.
          Kolejny idiota, który selektywnie czyta PoRD.
          Że zacytuję, art. 33, ten sam który nakazuje ci ustępowanie miejsca pieszym na drodze dla pieszych i rowerów (powiem więcej, nawet ten sam punkt):

          "1. Kierujący rowerem jednośladowym jest obowiązany korzystać z drogi dla rowerów lub z drogi dla rowerów i pieszych. Kierujący rowerem, korzystając z drogi dla rowerów i pieszych, jest obowiązany zachować szczególną ostrożność i ustępować miejsca pieszym.

          1a. W razie braku drogi dla rowerów lub drogi dla rowerów i pieszych kierujący rowerem jednośladowym jest obowiązany korzystać z pobocza, z zastrzeżeniem art. 16 ust. 5, a jeżeli nie jest to możliwe – z jezdni."
          • garym Re: Po co budować ścieżki rowerowe? 03.11.11, 21:06
            zetkaf napisał:


            > "1. Kierujący rowerem jednośladowym jest obowiązany korzystać z drogi dla ro
            > werów lub z drogi dla rowerów i pieszych
            . Kierujący rowerem, korzystając z
            > drogi dla rowerów i pieszych, jest obowiązany zachować szczególną ostrożność i
            > ustępować miejsca pieszym.
            >

            możesz podać źródło tych twoich rewelacji?
            • zetkaf Re: Po co budować ścieżki rowerowe? 03.11.11, 21:12
              > możesz podać źródło tych twoich rewelacji?
              Art. 33 PoRd,
              No, ale to nie jest rządowa strona, jak coś, możesz sobie sprawdzić na stronie ustawodawcy...
              Dziennika Ustaw ci nie podam, bo tam publikują jedynie zmiany, rzadko kiedy podają tekst jednolity.
              • garym Re: Po co budować ścieżki rowerowe? 03.11.11, 21:27
                zetkaf napisał:

                > > możesz podać źródło tych twoich rewelacji?
                > Art. 33 PoRd,
                > No, ale to nie jest rządowa strona, jak coś, możesz sobie sprawdzić na stro
                > nie ustawodawcy...


                spójrz na samą górę tej strony
                Stan prawny: styczeń 2011r.

                > Dziennika Ustaw ci nie podam, bo tam publikują jedynie zmiany, rzadko kiedy pod
                > ają tekst jednolity.
                >

                to szkoda, bo te zmiany są istotne. dlatego ja ci je podam


                a żeby było łatwiej ci przeanalizować zmiany to zacytuję wersje pełną - obowiązującą

                kursywą
                zaznaczono treść nieobowiązującą, która przestała obowiązywać:

                Art. 33. 1. Kierujący rowerem jest obowiązany korzystać z drogi dla rowerów lub pasa ruchu dla rowerów, jeśli są one wyznaczone dla kierunku, w którym się porusza lub zamierza skręcić. Kierujący rowerem, korzystając z drogi dla rowerów i pieszych, jest obowiązany zachować szczególną ostrożność i ustępować miejsca pieszym.

                zmiana przepisów dotyczących rowerzystów

                Dotychczasowe brzmienie. Zmiana wprowadzona Ustawą o zmianie ustawy - Prawo o ruchu drogowym oraz ustawy o kierujących pojazdami (Dz. U. z 2011 r. Nr 92 poz. 530) Przestało obowiązywać 20 maja 2011 r.

                1. Kierujący rowerem jednośladowym jest obowiązany korzystać z drogi dla rowerów lub z drogi dla rowerów i pieszych. Kierujący rowerem, korzystając z drogi dla rowerów i pieszych, jest obowiązany zachować szczególną ostrożność i ustępować miejsca pieszym.

          • Gość: artek Re: Po co budować ścieżki rowerowe? IP: *.wroclaw.vectranet.pl 03.11.11, 21:26
            wiesz, w gruncie rzeczy fajnie by było posługiwać się aktualnymi przepisami ... bo od kwietnia br cytowany ustęp ma następujące brzmienie:

            Oddział 11
            Przepisy dodatkowe o ruchu rowerów, motorowerów oraz pojazdów zaprzęgowych

            Art. 33. 1. Kierujący rowerem jest obowiązany korzystać z drogi dla rowerów lub pasa ruchu dla rowerów, jeśli są one wyznaczone dla kierunku, w którym się porusza lub zamierza skręcić. Kierujący rowerem, korzystając z drogi dla rowerów i pieszych, jest obowiązany zachować szczególną ostrożność i ustępować miejsca pieszym.
      • Gość: benek Re: Po co budować ścieżki rowerowe? IP: *.e-wro.net.pl 07.11.11, 08:26
        > ... ale np dzisiaj jadąc Legnicką mijałem rowerzystę. Co tam samochody, co tam
        > TIRy ... rowerzysta igrał z życiem a obok miał ścieżkę rowerową.

        Na Legnickiej zlikwidowali ścieżkę rowerową od bunkra, zamalowali piktogramy.
        A ty gdzie widziałeś tego rowerzystę ?
        Zresztą i wcześniej na Legnickiej nie wszędzie były ścieżki.
        Ścieżki są dla tych co boja się jeździć po jezdni.
        Zresztą po co komu takie ścieżki które nie spełniają norm bezpeiczeństwa (złe łuki , podwyższone krawężniki, ciągle przeplatanie z chodnikiem),
        Przecież niewprawni rowerzyści i tak się nie dadzą ściągnąć z chodnika , tak wiec czy na chodniku kos namalował farba ścieżkę czy nie nie ma dla nich żadnego znaczenia.
        Pewnie nie wiesz, że na ścieżkach rowerowych pierwszeństwo maja piesi czyli tak samo jak na chodnikach.
        Dodatkowo jazda ścieżka jest niebezpieczniejsza niż po jezdni bo na jedni rowerzysta jest widoczny a jadący ścieżka najczęściej potrącany jest podczas wjeżdżania na przejazd rowerowy.

        Rowerzysta powinien mieć prawo wyboru w zależności czy chce jechać po jezdni, drodze dla rowerów , czy ścieżce rowerowej (ddrip) .
        Jeśli jesteś kierowcą to powinieneś wiedzieć że w kwietniu zniesiono obowiązek jazdy po ścieżkach.

        Ścieżki wyznacza się na szerokich chodnikach ale brak ich na wąskich czyli tam gdzie niebezpiecznie np w ścisłym centrum.
        Rowerzysta który często jeździ po ścieżkach i tak najprawdopodobniej zginie tam gdzie ścieżki nie ma.
        Zganianie rowerzystów z jezdni na ścieżki świadczy o niezrozumieniu problemu przez kierowców.
        Bowiem im więcej rowerzystów na ścieżkach tym mniej na jedni i tym częściej rowerzyści będą ginąc bo tym rzadziej kierowca będzie się rowerzysty spodziewał.

        Niestety każda ulica jest inna a we Wrocławiu dalej wyznacza się ścieżki albo po jednej stronie szerokiej jedni zapominając o wyznaczeniu przejazdów , albo buduje się kawałeczki ścieżek tak ze z jezdni trudno się zorientować czy na tym odcinku jest ścieżka czy nie.
        jeśli już się dostrzeże ścieżkę to nie ma na nią wjazdów np tam gdzie ścieżki oddzielone od jezdni są przez trawnik.
        Rowerzysta jadąc po jezdni zamiast uważać na skrzyżowaniu musi się rozglądać bo jak nie zauważy wjazdu to albo będzie się musiał cofać albo jechać do następnego skrzyżowania.
        Jeśli się zauważy to zwykle trzeba jechać pod prąd do wjazdu abo przez zebrę itp.
        Czasem gdy się jedzie pod prąd auta już ruszają a tu ścieżka zaczyna się wysokim krawężnikiem i kierowcy tego nie wiedzą, że rowerzysta nagle musi się przed nim zatrzymać zanim ucieknie z jezdni.

        Niestety we Wrocławiu od 20 lat nie buduje się systemu ścieżek aby ścieżką dojechać do ścieżki.
        Dlatego wprawni rowerzyści rezygnują z wypatrywania ścieżek bo np po ścieżce nie da się przejechać skrzyżowania na jednych światłach a po jezdni się da.
        Na jedni nie niszczy się roweru a na ścieżkach wali się w krawężniki.
        Na jezdni jak się potrąci pieszego to się nie odpowiada, a na ścieżce niestety rowerzysta odpowiada.
        Powodów można by wymieniać wiele.

        Wygląda na to że ty nie jeździsz rowerem i myślisz jak kierowca skoro prostych spraw nie rozumiesz.
        kierowca ciągle się dziwi i jest zaskoczony a to niedobrze dla bezpieczeństwa na drodze.

        Zapamiętaj zanim cię sąd nauczy. Zgodnie z nowym PoRD rowerzysta ma prawo jechać po jezdni na ul.Legnickiej.
    • Gość: WAwa Re: Tir przejechał rowerzystę w Łażanach koło Str IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.11.11, 20:43
      Łażany są koło Żarowa,
      wybudowano tam obwodnicę z dwoma rondami które są za małe do skrętu dla TIRÓW / tak samo jak ronda przy wjeździe ze Świdnicy do Wrocławia/ wypadki będą, bo ktos te projekty zatwierdza,
      Kolejny bubel to ostry /90 stopni/ sktęt z tej samej obwodnicy w kierunku Jaworzyny Śląskiej rozpoczynający się na wiadukcie wcześniej brak takiej informacji na tablicach, oraz z poworotem przy wjeździe na obwodnicę nagle na wiadukcie jest zwęzenie i z dwóch pasów robi się jeden. Pułapka i niebezpieczeństwo wypadania samochodów z wiaduktu na tory kolejowe.
      KTO DOPUSZCZA DO RUCHU TAKIE BUBLE!!!!!!!!!!!
    • zetkaf Re: Tir przejechał rowerzystę w Łażanach koło Str 03.11.11, 21:07
      > Nie TIR, ale jakiś pojeb będący kierowcą (pożal się Boże) tira...
      Nie, przejechać mógł tylko tir (choć oczywiście nie z własnej woli ;). Ciężko, żeby kierowca, nawet z nadwagą tak poważną, że się toczy jak kuleczka, przejechał człowieka.
      Co najwyżej SPRAWCĄ przejechania mógł być kierowca...

      Btw, podoba mi się tekst z artykułu "prawdopodobnie najechał na rowerzystę". A pan redaktor to jakieś inne opcje przewiduje, w wyniku których rowerzysta mógłby się znaleźć pod osią tira? Nawet jeśliby byłaby wina rowerzysty, to i tak mowa o najechaniu tira na rower. A jakoś sobie nie wyobrażam, żeby tir zatrzymał się za rondem, w tym momencie złośliwy rowerzysta podlewarkował tira, próbował przejechać pod nim - ale walnął w lewarek i całość się na niego zwaliła? A może w trakcie jazdy tego tira podlewarkował?
      • tomek854 Re: Tir przejechał rowerzystę w Łażanach koło Str 03.11.11, 21:36
        zetkaf napisał:
        > Btw, podoba mi się tekst z artykułu "prawdopodobnie najechał na rowerzys
        > tę". A pan redaktor to jakieś inne opcje przewiduje, w wyniku których rowerzyst
        > a mógłby się znaleźć pod osią tira?

        I to nie tylko rowerzysta.

        Ja miałem kiedyś na przykład taką sytuację, że kiedy zatrzymałem się na światłach jakiś dziadek wycofując z garażu wsadził mi bagaznik swojego samochodu pod samochód - dokładnie w tą przestrzeń pomiędzy tylną osią a belką pełniącą funkcię zderzaka. Kiedy ruszyłem dość ładnie przeharatałem mu auto.

        Trudno to nazwać "najechaniem na auto przeze mnie".
    • kklement To była duża ciężarówka tzw. wanna 04.11.11, 15:35
      Do wożenia materiałów sypkich, śmieci,gruzu itp. Wypadek wydarzył się na rondzie, przy zjeździe w niego w kierunku Wrocławia. Przejeżdżałem tamtędy krótko po wypadku, ciało leżało jeszcze na asfalcie. Mężczyzna, chyba niemłody, po obuwiu sądząc (gumofilce) miejscowy rolnik.
      Albo jednocześnie z ciężarówką wjechał w wylot ronda, albo ciężarówka skręcając "zgarnęła" go z ronda.
      • artek_wro Re: To była duża ciężarówka tzw. wanna 04.11.11, 19:14
        > Albo jednocześnie z ciężarówką wjechał w wylot ronda, albo ciężarówka skręcając
        > "zgarnęła" go z ronda.

        aby przeciwdziałać tego typu zdarzeniom, zmieniono przepisy, pozwalając jednośladom (rowerom, motorowerom i motocyklom) na rondach i na innych skrzyżowaniach na jazdę środkiem pasa ruchu, a nie przy jego prawej krawędzi.
      • garym Re: To była duża ciężarówka tzw. wanna 04.11.11, 19:49
        kklement napisał:

        > Albo jednocześnie z ciężarówką wjechał w wylot ronda, albo ciężarówka skręcając
        > "zgarnęła" go z ronda.
        >
        jeżeli tak rzeczywiście było, to jedyną "winą" rowerzysty było to, że dał się wyprzedzić.
        mam nadzieję, że kierowca ciężarówki, nigdy już nim nie będzie więcej.
          • czechofil Re: Albo 05.11.11, 00:00

            Wiemy na pewno, że kierowca ciągnika siodłowego zabił człowieka i, w zależności od oceny sytuacji, będzie on za to sądzony i odpowiednio ukarany. A do tego, ponieważ to pewnie prosty człek jest, wyrzuty sumienia go będą dręczyć do końca jego dni...

            I tak się właśnie kończy lekceważenie słabszych uczestników ruchu drogowego...
              • Gość: benek Re: Albo IP: *.e-wro.net.pl 07.11.11, 10:32
                > Oczywiście ty już wiesz czyja to wina, kto zostanie skazany, kto zlekceważył pr
                > zepisy etc.? Jasnowidz z ciebie normalnie...

                A co tu jest do "wiedzenia" ?
                Zabił człowieka bo na rondzie nie miał widoczności.
                Kierowca TIRa powinien wiedzieć jak mocno nadrzuca i powinien puścić rowerzystę przodem a nie skręcać przed nim zjeżdżając z ronda.

            • zetkaf Re: Albo 05.11.11, 10:30
              > Wiemy na pewno, że kierowca ciągnika siodłowego zabił człowieka i, w zależności
              > od oceny sytuacji, będzie on za to sądzony i odpowiednio ukarany.
              Czyli, jeżeli wina była rowerzysty, zostanie "odpowiednio ukarany" - czyt. uniewinniony.

              > A do tego, p
              > onieważ to pewnie prosty człek jest, wyrzuty sumienia go będą dręczyć do końca
              > jego dni...
              I być może rowerzysta zniszczył człowiekowi życie.

              > I tak się właśnie kończy lekceważenie słabszych uczestników ruchu drogowego...
              Dodajmy, ze rowerzysta NIE ŻYJE. Tak właśnie kończy się lekceważenie większych uczestników ruchu drogowego.
              • garym Re: Albo 05.11.11, 10:53
                zetkaf napisał:

                > Dodajmy, ze rowerzysta NIE ŻYJE. Tak właśnie kończy się lekceważenie większych
                > uczestników ruchu drogowego.
                >
                tak kończy się nieprzestrzeganie PoRD. W jaki sposób rowerzysta lekceważył większych, jeżeli jechał zgodnie z przepisami po jezdni? Tam nawet nie ma chodników z których mógłby skorzystać.

                A propos lekceważenia większych. To może ustalmy przepisy, że większy ma zawsze pierwszeństwo. Po co jakieś zapisy o regule prawej ręki lub drodze z pierwszeństwem przejazdu? Każdy dojeżdżając do skrzyżowania będzie widział kto ma większy pojazd. W przypadkach wątpliwych, będzie rozstrzygała waga wraków.
                • zetkaf Re: Albo 05.11.11, 15:01
                  > tak kończy się nieprzestrzeganie PoRD. W jaki sposób rowerzysta lekceważył więk
                  > szych, jeżeli jechał zgodnie z przepisami po jezdni?
                  A jechał? WC podał hipotetyczną sytuację, która właśnie mogłaby mieć podobne skutki, a ewidentnie śmierć byłaby zawiniona przez rowerzystę. Czy było tak, czy może zawinił kierowca TIRa, nie nam oceniać, zbyt mało faktów.

                  >Tam nawet nie ma chodników
                  > z których mógłby skorzystać.
                  O zgrozo, ty piszesz o PRZESTRZEGANIU PoRD, a tu proponujesz jazdę chodnikiem?

                  > To może ustalmy przepisy, że większy ma zawsze pierwszeństwo.
                  A propo lekceważenia mniejszych - ustalmy przepis, że mniejszy ma zawsze pierwszeństwo. Ja ironią próbuję obalić durny tekst o lekceważeniu mniejszych, a ty traktujesz poważnie?
                  Po co jakieś zapisy o regule prawej ręki lub drodze z pierwszeń
                  stwem przejazdu?
                  • Gość: artek Re: Albo IP: *.wroclaw.vectranet.pl 05.11.11, 15:48
                    > >Tam nawet nie ma chodników
                    > > z których mógłby skorzystać.
                    > O zgrozo, ty piszesz o PRZESTRZEGANIU PoRD, a tu proponujesz jazdę chodn
                    > ikiem?

                    o ile wiem, pord w pewnych przypadkach zezwala na jazdę rowerem po chodniku, a ponieważ poza terenem zabudowanym vmax przekracza 50 km/h to resztę sobie sam dopowiedz.
                    • zetkaf Re: Albo 05.11.11, 21:02
                      > o ile wiem, pord w pewnych przypadkach zezwala na jazdę rowerem po chodniku, a
                      > ponieważ poza terenem zabudowanym vmax przekracza 50 km/h to resztę sobie sam d
                      > opowiedz.
                      A czy to rondo jest poza terenem zabudowanym? Jeżeli tak, przepraszam, nie znam tego ronda, mam nadzieję jednak, że nie naciągasz jak benek?
                      Ten by wyciągnął, że z dzieckiem można po chodniku - i nie ważne, że potrącony jechał bez dziecka ;)
                      • Gość: benek Re: Albo IP: *.e-wro.net.pl 07.11.11, 15:17
                        > A czy to rondo jest poza terenem zabudowanym? Jeżeli tak, przepraszam, nie znam
                        > tego ronda, mam nadzieję jednak, że nie naciągasz jak benek?
                        > Ten by wyciągnął, że z dzieckiem można po chodniku - i nie ważne, że potrącony
                        > jechał bez dziecka ;)

                        Nie tylko z dzieckiem.
                        Można w pewnych godzinach, albo przy odpowiedniej pogodzie cały dzień.
                    • Gość: benek Re: Albo IP: *.e-wro.net.pl 07.11.11, 12:12
                      > o ile wiem, pord w pewnych przypadkach zezwala na jazdę rowerem po chodniku, a
                      > ponieważ poza terenem zabudowanym vmax przekracza 50 km/h to resztę sobie sam d
                      > opowiedz.

                      Co biedzisz ze zmanierowanym kierowcą gadał.On od dawna wmawia ze jazda chodnikiem jest dozwolona w bardzo rzadkich sytuacjach.
                  • Gość: benek Re: Albo IP: *.e-wro.net.pl 07.11.11, 12:06
                    > > To może ustalmy przepisy, że większy ma zawsze pierwszeństwo.
                    > A propo lekceważenia mniejszych - ustalmy przepis, że mniejszy ma zawsze pierws
                    > zeństwo. Ja ironią próbuję obalić durny tekst o lekceważeniu mniejszych, a ty t
                    > raktujesz poważnie?
                    > Po co jakieś zapisy o regule prawej ręki lub drodze z pierwszeń
                    > stwem przejazdu?

                    Ta twoja ironia wynika z niezrozumienia prostego faktu ze słabszemu uczestnikowi ruchu należy ustąpić pierwszeństwa.
                    tak się robi na zachodzie i dlatego jet tak mało wypadków.
                    Co z tego ze zabijesz rowerzystę czy pieszego jak masz pierwszeństwo ?
                    Lepiej się będziesz czuł ?
                    Dopuszczasz myśl ze ten rowerzysta czy pieszy nie znał tak dobrze przepisów jak ty lub wydawało mu się, że go przepuszczasz ?

                    Zapewniam cię że rowerzyści ani kierowcy w tym i ty nie znają przepisów .
                    Przepisów nie znają też policjanci.
                    Nie znają ich biegli czy instruktorzy nauki jazdy.
                    Mogę ci pokazać wiele zdjęć czy filmów z łamania prawa przez instruktorów prawa jazdy lub policjantów.
                    Czy nie znają czy mają je w dupie to inny temat.
                    JA wiem że rozmawiając z nimi wygląda, że częściej nie znają niż lekceważą.

                    Zatem wszystkie twoje problemy z dyskusji o bezpieczeństwie na drodze wynikają z tego ze ty nie bierzesz pod uwagę wielu okoliczności np znajomości PoRD , możliwości jego zapamiętania, interpretacji tych rpzepisów w szczególności nowych, orzecznictwa sadowego a przede wszystkim stanu dróg.
                    Koncentrujesz się na sprawach drugorzędnych a nie starasz się dociekać głównych przyczyn wypadków.

                    Tobie wystarczy (buduje cie to ?) ze pośmiejesz się z użytkowników ruchu którzy gorzej znają PoRD niż ty.
                    Ja kiedyś myślałem, że te przepychanki na forum mają ci służyć abyś lepiej zapamiętał PoRD i dlatego często z tobą dyskutowałem.
                    Ale ostatnio zmieniłem zdanie.
                    Ty uprawiasz sztukę dla sztuki a to cie prowadzi na manowce.
                    Ostatnio dajesz taka interpretacje PoRD, że wolałbym koło ciebie nie jeździć ani rowerem ani autem.
                    Oczywiście ze PoRD można naciągać i wszyscy to robią
                    Ale właśnie na tym to polega ze przed PoRD stoi zdrowy rozsadek i instynkt samozachowawczy.
                    Tu trzeba uważać bo ten instynkt jest wyciszany u kierowców którzy sądzą, że jak są schowani w blaszanym pudle to przynajmniej od strony rowerzystów nic im nie grozi.
                    Właśnie zaprezentowałeś teraz takie myślenie i to nie pierwszy raz.

                    Pamiętaj że nie ma żadnej różnicy miedzy zabiciem gdy miałeś pierwszeństwo lub nie.
                    Większość tych sytuacji jest nieczytelna poza wjechanie przed auto z podporządkowanej.
                    Po wypadku udowodnią ci ze mogłeś uniknąć wypadku.
                    Jeśli to udowodnia to sprawa pierwszeństwa staje się drugorzędną.

                    Przykład.
                    Jeśli oglądałeś wczorajszy odcinek drogówki (mogą jeszcze powtarzać) to mogłeś zaobserwować, że jadący skuterem potrącił pieszą poza przejściem i mimo to przypisano mu winę.
                    Piesza nie szła po przejściu ale wypadek miał miejsce w "obrębie przejścia" (pobliżu przejścia).



                    Zrozum ze nie masz się czego cieszyć że unikniesz odpowiedzialności jak udowodnią winę pieszego.
                    Wyrok i tak jest zwykle w zawieszeniu więc wiele nie oszczędzisz natomiast sumienie cie będzie gryzło do końca życia.
                    Będziesz sobie wmawiał że nei mogłeś zahamować ale pamięć ci będzie przypominać ze jechałeś szybko bo uważałeś, że "zabicie na prawie" daje bezkarność.

                    Mogę ci pokazać zdjęcie sprzed dwóch dni krzyża przy drodze , zabitego dziecka.
                    Zabił go kierowca dużej ciężarówki .Ojciec dziecka znany miejscowy boss powiedział kierowcy, że już nie żyje i nie obchodzi go kto miał pierwszeństwo.

                    Wiesz ile przeżył kierowca ?
                    Po ok tygodniu go zabili.
                    Takie rzecz należałoby nagłaśniać aby dać do myślenia tym co myślą ze nawet jeśli zabija to "zgodnie z prawem".
                    Jeśli myślisz że zmyślam to spytaj kogoś z Ząbkowic Śląskich.
                    Zdarzenie miało miejsce w kwietniu.

                    Jak mawiała Pawlakowa "sąd sądem a sprawiedliwość musi być po naszej stronie".
                    Sprawiedliwiej jest zawsze po stronie słabszego.

                    Nie nóż zabija, nie auto zabija , lecz człowiek.
                    Im się czujesz bezpieczniej tym szybciej zabijesz.
                    Kierowcy TIRów są znani z tego że mają więcej ofiar niż kierowcy osobówek.
                    Jak nie wiesz dlaczego to czytaj to napisałem w poprzednim zdaniu.
                • Gość: benek Re: Albo IP: *.e-wro.net.pl 07.11.11, 10:42
                  > A propos lekceważenia większych. To może ustalmy przepisy, że większy ma zawsze
                  > pierwszeństwo. Po co jakieś zapisy o regule prawej ręki lub drodze z pierwszeń
                  > stwem przejazdu? Każdy dojeżdżając do skrzyżowania będzie widział kto ma większ
                  > y pojazd. W przypadkach wątpliwych, będzie rozstrzygała waga wraków.

                  To co proponuje zetkaf i inni to właśnie jest anarchią stawiającą zasadę wolnej amerykanki przed przepisami prawa.
                  To czym nas od paru dni raczą , ze rowerzysta powinien sam zadbać o własne bezpieczeństwo bo polscy kierowcy tego nie zrobią gdyż mają kodeks w dupie , demaskuje przyczynę tak licznych wypadków w Polsce.
                  To głupie myślenie egoistycznych kierowców którzy są po prostu złymi kierpcami.
                  Kierowca to nie osobnik, któremu uda się przejechać autem z punktu A do punktu B.

              • Gość: benek Re: Albo IP: *.e-wro.net.pl 07.11.11, 10:37
                > > Wiemy na pewno, że kierowca ciągnika siodłowego zabił człowieka i, w zale
                > żności
                > > od oceny sytuacji, będzie on za to sądzony i odpowiednio ukarany.
                > Czyli, jeżeli wina była rowerzysty, zostanie "odpowiednio ukarany" - czyt. unie
                > winniony.
                Ponieważ w takich sytuacjach zwykle jest tak ze rowerzysta nie może się już bronić, przyjmuje się winę kierowcy jeśli nie uda się znaleźć świadków.
                Dlatego na zachodzie kierowcy na wszelki wypadek ustępują pierwszeństwa słabszym uczestnikom ruchu.


                > > A do tego, p
                > > onieważ to pewnie prosty człek jest, wyrzuty sumienia go będą dręczyć do
                > końca
                > > jego dni...
                > I być może rowerzysta zniszczył człowiekowi życie.
                >
                Znasz takie określenie "odwrócić kota ogonem?
                Ktoś kto jeździ TIRem musi szczególnie uważać.



                > > I tak się właśnie kończy lekceważenie słabszych uczestników ruchu drogowe
                > go...
                > Dodajmy, ze rowerzysta NIE ŻYJE. Tak właśnie kończy się lekceważenie większych
                > uczestników ruchu drogowego.

                Dodajmy że idiota nie rozumie co to ochrona słabszych uczestników ruchu i po co napisano kodeks drogowy.


          • garym Re: Albo 05.11.11, 00:16
            Czarowniku, człowiek w gumofilcach nie rozwinie większej prędkości niż maksymalnie 15 km/h (nie dlatego, ze gumofilce w tym przeszkadzają).
            Z taką prędkością to ciężarówki nawet po krętym rondzie spokojnie pojadą. Ciężko by rowerzysta go wyprzedzał. Pewnie myślał, ze już go wyprzedził, albo nawet w ogóle nie dojrzał, co często się zdarza.
              • czechofil Re: Albo 05.11.11, 07:48
                wielki_czarownik napisał:

                > Nie wiem. Ja tylko gdybam i nie przesądzam o niczyjej winie bez znajomości pods
                > tawowych faktów.

                No właśnie, ty gdybasz, a ja znam fakty i tym się właśnie różni nasze uczestnictwo w tym forum. Rowerzysta został potrącony przez ciężarówkę podczas wyprzedzania (czyli kierowca nie zachował podczas tego manewru przepisowej, bezpiecznej odległości od wyprzedzanego), został wciągnięty pod koła i... Mam nadzieję, że sku...el, który to zrobił pójdzie siedzieć, a dla reszty tego typu młotków w autach będzie to przestrogą, że jak się wyprzedza rowerzystę, to trzeba to robić w taki sposób, żeby mu nie zrobić krzywdy...
                • zetkaf Re: Albo 05.11.11, 10:31
                  > No właśnie, ty gdybasz, a ja znam fakty i tym się właśnie różni nasze uczestnic
                  > two w tym forum. Rowerzysta został potrącony przez ciężarówkę podczas wyprzedza
                  > nia
                  a skąd znasz fakty? Z czapy sobie wziąłeś? Twoje wyobraźnia to nie jest wiarygodne źródło faktów...
                • garym Re: Albo 05.11.11, 11:00
                  czechofil napisał:


                  > No właśnie, ty gdybasz, a ja znam fakty i tym się właśnie różni nasze uczestnic
                  > two w tym forum. Rowerzysta został potrącony przez ciężarówkę podczas wyprzedza
                  > nia (czyli kierowca nie zachował podczas tego manewru przepisowej, bezpiecznej
                  > odległości od wyprzedzanego), został wciągnięty pod koła i

                  nie wiem skąd masz te informacje, ale wyglądają prawdopodobnie. Szkoda, że gazety, rzadko podają ostateczne wyniki śledztwa przyczyn wypadków, bo dla jednych byłoby to ostrzeżenie, a dla innych nauczka, jak uniknąć takich sytuacji.
                  • czechofil Re: Albo 05.11.11, 15:10
                    garym napisał

                    > nie wiem skąd masz te informacje, ale wyglądają prawdopodobnie. Szkoda, że gaze
                    > ty, rzadko podają ostateczne wyniki śledztwa przyczyn wypadków, bo dla jednych
                    > byłoby to ostrzeżenie, a dla innych nauczka, jak uniknąć takich sytuacji.


                    swidnica.naszemiasto.pl/artykul/1148111,rowerzysta-zginal-pod-kolami-tir-a,id,t.html
                  • Gość: benek Re: Albo IP: *.e-wro.net.pl 07.11.11, 12:15
                    > nie wiem skąd masz te informacje, ale wyglądają prawdopodobnie. Szkoda, że gaze
                    > ty, rzadko podają ostateczne wyniki śledztwa przyczyn wypadków, bo dla jednych
                    > byłoby to ostrzeżenie, a dla innych nauczka, jak uniknąć takich sytuacji.

                    Jest dostęp do bazy SEWIK (link na naszym wrocławskim forum rowerowym GW)
                    i tam pojawi się przyczyna wypadku
                • wielki_czarownik Re: Albo 05.11.11, 12:31
                  Znasz fakty powiadasz? W sensie byłeś świadkiem samego zdarzenia? A może masz dostęp do policyjnych raportów? Jeżeli tak, to zapewne masz rację, ale jeżeli wysnuwasz definitywne wnioski na podstawie prasowej notatki, to nie świadczy to o Tobie dobrze.
                  Jak mogła wyglądać ta sytuacja?
                  1. Kierowca ciężarówki zagarnął rowerzystę.
                  2. Kierowca ciężarówki jechał na tyle powoli (może nawet stał), że rowerzysta go wyprzedzał i dlatego dostał się pod koła.
                  3. Kierowca w sposób właściwy wyprzedzał rowerzystę, ale ten z jakiegoś powodu odbił w bok i wpadł pod koła (wjechał na dziurę, stracił równowagę bo zawiał wiatr, źle się czuł, był pijany etc.)
                  Jak widzisz w ciągu chwili można podać przynajmniej trzy możliwe przyczyny tej tragedii i każda z nich jest na tyle prawdopodobna, że należy ją rozważyć.
                  • Gość: benek Re: Albo IP: *.e-wro.net.pl 07.11.11, 15:11
                    > Znasz fakty powiadasz? W sensie byłeś świadkiem samego zdarzenia? A może masz d
                    > ostęp do policyjnych raportów? Jeżeli tak, to zapewne masz rację, ale jeżeli wy
                    > snuwasz definitywne wnioski na podstawie prasowej notatki, to nie świadczy to o
                    > Tobie dobrze.

                    Policja świdnicka przez rzeczniczkę podała szczegóły wypadku .


                    > Jak mogła wyglądać ta sytuacja?
                    > 1. Kierowca ciężarówki zagarnął rowerzystę.
                    > 2. Kierowca ciężarówki jechał na tyle powoli (może nawet stał), że rowerzysta g
                    > o wyprzedzał i dlatego dostał się pod koła.

                    Wyprzedził ciężarówkę skręcająca w prawo ?


                    > 3. Kierowca w sposób właściwy wyprzedzał rowerzystę, ale ten z jakiegoś powodu
                    > odbił w bok i wpadł pod koła (wjechał na dziurę, stracił równowagę bo zawiał wi
                    > atr, źle się czuł, był pijany etc.)
                    > Jak widzisz w ciągu chwili można podać przynajmniej trzy możliwe przyczyny tej
                    > tragedii i każda z nich jest na tyle prawdopodobna, że należy ją rozważyć.

                    Każdy kierowca wie jak jedzie długi pojazd na rondzie o małej średnicy.
                    Każdy kierowca wie jak jedzie ciągnik siodłowy gdy tylna oś naczepy jest bardzo oddalona od ciągnika i koła na tej osi nie są skrętne.
                    Takie auto kosi wszystkie narożniki i jeśli jedzie szybko rowerzysta mógł nie zdążyć uciec spod kół.
                    Trzeba się przyjrzeć jak wygląda pobocze ronda i czy nie ma tam rowu.


            • zetkaf Re: Albo 05.11.11, 10:32
              > Czarowniku, człowiek w gumofilcach nie rozwinie większej prędkości niż maksymal
              > nie 15 km/h (nie dlatego, ze gumofilce w tym przeszkadzają).
              biegusiem może i nie rozwinie, rowerem - nie ma żadnych przeciwskazań fizycznych. Ale co tam, fajnie wymyślać teorie żeby udowodnić swoje hipotezy...
              • garym Re: Albo 05.11.11, 10:58
                zetkaf napisał:

                > biegusiem może i nie rozwinie, rowerem - nie ma żadnych przeciwskazań fizycznyc
                > h. Ale co tam, fajnie wymyślać teorie żeby udowodnić swoje hipotezy...
                >
                tak oczywiście, bo tam jechał sam Lance Armstrong na swoim ścigaczu w gumofilcach. jeżdżę sporo rowerem i wiem jakie prędkości na nim się rozwija. Mijam też sporo osób takich jak opisał KKlement i najczęściej ich prędkość nie przekracza dużo prędkości pieszego - do 10 km/h
                A samo rondo jest na tyle łagodne, że nawet ciągnik siodłowy pojedzie dużo szybciej.
                • zetkaf Re: Albo 05.11.11, 15:07
                  > tak oczywiście, bo tam jechał sam Lance Armstrong na swoim ścigaczu w gumofilca
                  > ch. jeżdżę sporo rowerem i wiem jakie prędkości na nim się rozwija.
                  I co, prędkość powyżej 15kmph uważasz za prędkość rowerowego ścigacza? Parę lat temu też jeździłem rowerem, prędkość 20kmph to była dla mnie prędkość SPACEROWA.

                  > poro osób takich jak opisał KKlement i najczęściej ich prędkość nie przekracza
                  > dużo prędkości pieszego - do 10 km/h
                  przy 10kmph to ciężko równowagę utrzymać. Jednak 15kmph to właśnie standardowa prędkość spacerowa, bez uwzględnienia spowolnienia aby nie rozjechać pieszych. A nie prędkość maksymalna w gumofilcach. Gumofilczak, któremu się śpieszy, pojedzie z prędkością powyżej 20kmph...

                  > A samo rondo jest na tyle łagodne, że nawet ciągnik siodłowy pojedzie dużo szyb
                  > ciej.
                  O ile będzie jechał doświadczony kierowca bez syndromu "mamusiu, zakręt, ZAKRĘT, BOJĘ SIĘ". Dodajmy, że na drodze na której jest ograniczenie prędkości poniżej ustawowego, jakieś 5-10% kierowców jeżdżących osobówkami jedzie zauważalnie wolniej (np. poniżej 30 przy ograniczeniu do 40). Mimo, iż jest im łatwiej jechać niż ciągnikowi siodłowemu. Na wielu rondach w ogóle ludzie zwalniają z założenia do prędkości ok. 20kmph i wolniej...
      • tomek854 Re: Tir przejechał rowerzystę w Łażanach koło Str 06.11.11, 01:15
        jureek napisał:

        > Mam pytanie do wypowiadających się w tym wątku kierowców.
        > Czy zawsze wyprzedzając rowerzystę zachowujecie przepisowy odstęp?
        > Jura

        NIe wiem, jaki jest przepisowy. Mnie uczono tak, że jak widzę rowerzystę na drodze, to mam udawać, że to jest bliższe pobocza koło niewidzialnego traktora i tak wyprzedzić, żeby w ten niewidzialny traktor nie walnąć ;-)
        • Gość: benek Re: Tir przejechał rowerzystę w Łażanach koło Str IP: *.e-wro.net.pl 07.11.11, 11:25
          > Ja osobiście zachowuję, jednak są (i to nagminnie) sytuacje kiedy rowerzyści je
          > żdżą w żaden sposób nie oznaczeni- brak odblasków, kamizelki, czy nawet świateł
          > ka przy rowerze.
          Należy ci się order bo jesteś wyjątkiem.
          Dlaczego piszesz o odblaskach w liczbie mnogiej ?
          Odblaski w pedałach uwzględniasz ?
          Uważasz ze jazda bez kamizelki to głupota lub łamanie prawa ?
          Co nazywasz nagminnością ?
          Ile rowerów na 100 nie ma światełka odblaskowego ?
          Uważasz ze w mieście światełko odblaskowe jest skuteczniejsze niż oświetlenie latarni ?
          Czy podpisałabyś się pod petycją za prawem nakazującym chodzenie pieszych z latarkami ?

          >Mam wrażenie, że większość na prawdę nie szanuje własnego życi
          > a.
          Mam wrzenie że kierowcy wsiadając do auta nie szanują swojego życia . Zderzenie czołowe dwóch aut z prędkością sumaryczną 100 km/h to śmierć.
          Zastanawiałaś się kiedykolwiek nad skutkami zderzenia się dwóch brył metalu o masie 3 ton ?

          Pewnie nie bo to rzadkie.
          Wyobraź sobie ze potracenie rowerzysty z powodu braku lampki to zaledwie 1,3 % wypadków.
          Dziwne nie ?
          Tylko ze nikt się nie zastawiania jakie to są te 88,7 % przyczyn.
          Ale co to kierowców obchodzi im się wydaje ze jeśli rowerzysta będzie oświetlony zawsze to wypadków nie będzie .
          A to mylne przeświadczenie.
          Im bardziej kierowca spodziewa się ze na drodze jest wszystko ok tym mniej uważa.
          Kierowca to nie automatyczny pilot.

          Może to wydać się szokujące co powiem ale im więcej jest nieoświetlonych rowerzystów tym jest bezpieczniej na drodze bo kierowcy muszą wytężać wzrok co jest z korzyścią głównie dla oświetlonych rowerzystów jak i wszystkich innych uczestników ruchu.
          Tylko trzeba jeszcze o tym pamiętać, że na drodze nie zawsze jest idealnie.
          Niestety kierowcy bardzo pamiętają o nieoświetlonych rowerzystach podczas kłótni na forum ale zapominają o tym na drodze.

          Proponuje skupić się nad problemem jak to jest możliwe ze w Polsce ginie 40 razy więcej rowerzystów oświetlonych niż to ma miejsce na zachodzie.
          Oczywiście ze jazda bez lampki to głupota ale mi nieoświetleni rowerzyści na drodze w mieście zupełnie nie przeszkadzają.

          Za top np przeszkadza mi idiotycznie zaprojektowana infrastruktura.
          Przykładowo na skrzyzowaniu bez świateł jest przejazd rowerowy.
          Jestem dalej od przejazdu niż rowerzysta i liczę, ze jak zwolnię to przejadę za plecami rowerzysty.
          Tymczasem rowerzysta jadący 17km/h tuż przed maską mi hamuje (na końcu przejazdu) .
          Dlaczego to robi ?
          Bo na końcu przejazdu blokuje go wysoki krawężnik.
          Żyjemy w kretyńskim kraju tkwiącym jeszcze głęboko w komunie, a kierowcy czepiają się drobiazgów.
          Dlaczego jest tak źle ?
          Bo pieniądze na dokończenie systemu dróg rowerowych są śladowe.
          To 1/500 tego co idzie na remonty dróg.
          O poziomie wiedzy naszych inżynierów drogownictwa świadczą parametry ronda w Łażanach.

          Zatem nie lampki a katastrofalny stan infrastruktury drogowej jest przyczyną większości wypadków.



      • Gość: benek Re: Tir przejechał rowerzystę w Łażanach koło Str IP: *.e-wro.net.pl 07.11.11, 10:49
        > Mam pytanie do wypowiadających się w tym wątku kierowców.
        > Czy zawsze wyprzedzając rowerzystę zachowujecie przepisowy odstęp ?

        A jest coś takiego ?
        Zwykle jak widzę auta wyprzedzające rowerzystę to starają się go wyprzedzić po tym samym pasie aby nie zajeżdżać drogi jadącym szybciej po pasie lewym.
        Odległości z jakimi wyprzedzają kierowcy zawierają się zwykle w przedziale 30-70 cm.

        Inne zjawisko jakie można zaobserwować to to że gdy rowerzysta wyprzedza w korku z prawej, to gdy auta ruszają to nie tylko nie odsuwają się na 1 m ale zbliżają się do krawężnika aby uniemożliwić rowerzyście wyprzedzanie.



Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka