silakka
14.11.11, 12:19
Ten program, chodź bez wątpienia przydatny w swojej roli edukacyjnej, nie zastąpi fachowej pomocy medycznej, zazwyczaj koniecznej przy tego typu chorych. Nikt z rodziny nie poda kroplówki, nie wymieni cewnika, nie zrobi przeciwbólowego zastrzyku. Proszę spróbować uzyskać taką opiekę w placówkach, które mają podpisana umowę z NFZ-em na świadczenia długoterminowej opieki medycznej w domu pacjenta ! Zostaje tylko prywatne wynajęcie takiej specjalistycznej opieki po cenach rynkowych. Nie ma też mowy o "podzieleniu się obowiązkami opieki nad chorym" w sytuacji, kiedy wszyscy domownicy pracują, a pracować muszą bo wydatki związane z opieką nad taką obłożnie chorą osobą, znacznie przekraczają jej dochody z renty czy emerytury. W tej sytuacji chory pozostaje sam w domu przez wiele godzin, co pogarsza jego stan zdrowia i jest źródłem nieustającego stresu dla jego rodziny.
To kolejny program, który ma nam poprawić samopoczucie, choć bez wątpienia osoby, które z niego korzystają, w czasie jego trwania, odczuwają realną pomoc (dlatego też chciałyby jego przedłużenia).