Biuro Ochrony rządu szykuje wizytę trzech prezy...

14.11.11, 14:44
Oj to będziemy mieli duże zagęszczenie tajniaków. ;)
    • Gość: absolwent UWr Re: Biuro Ochrony rządu szykuje wizytę trzech pre IP: *.opera-mini.net 14.11.11, 17:19
      200-lecie uniwerku??? Przecież niedawno świętowali zdaje się 300-lecie. Pamiętam, że też zjechali się prezydenci z kilku państw. No tak, okazja do świętowania zawsze się znajdzie. W jednym są tylko dobrzy nasi nałkoffcy - w świętowaniu.

      Do roboty, jebane nieroby, wiecznie pierdzące w stołki. Żeby mieć święto, trzeba sobie na nie najpierw zasłużyć (czyt. zapracować), a nie doić podatników z kasy, nie dając nic w zamian. Najwyższy czas rozpieprzyć w drobny mak te uniwersyteckie dziadostwo.
      • Gość: studentka Re: Biuro Ochrony rządu szykuje wizytę trzech pre IP: 80.83.125.* 14.11.11, 17:30
        Święto jest w środku tygodnia i u mnie na wydziale ,wszyscy mają prawie cały tydzień wolnego od zajęć. Po świętach 1 i 11 listopada jest to juz trzeci tydzień, kiedy prawie nie ma zajęc w tygodniu. ciekawe za co my płacimy czesne,skoro znajac życie i tak większośc z tych zajęć nigdy nie zostanie odrobiona :(((
      • Gość: dolnoślązak Kilka słów na temat naukowców IP: 64.18.130.* 14.11.11, 19:14
        Wrocławscy naukowcy to banda obiboków żyjących na koszt społeczeństwa, bez cienia przyzwoitości. Moja córka robiła doktorat na jednym z wydziałów UWr. Przez całe studia magisterskie i doktoranckie zapieprzała jak nakręcany ludzik. Zrobiła trzy (!) fakultety, bez żadnych problemów i samodzielnie napisała w terminie dobry doktorat, opublikowała około 20 artykułów naukowych, ponadto bardzo aktywnie angażowała się w popularyzację nauki, publikując mnóstwo artykułów w wielu najróżniejszych czasopismach i wygłaszając wykłady i prelekcje popularnonaukowe. Co roku jej spis publikacji (naukowych i popularnonaukowych) zawierał więcej pozycji niż łącznie całego zakładu, w którym pisała doktorat. Etatu na uczelni jednak nie dostała, co nie zmienia faktu, że w jej zakładzie znalazły się wolne etaty dla jej kolegów i koleżanek po studiach doktoranckich, którzy mieli nieporównywalnie mniejsze osiągnięcia naukowe i zawodowe (jeden fakultet, kilka publikacji na krzyż w wydawnictwach własnych zakładu i to jeszcze nie napisanych samodzielnie), ale za to od początku byli lubiani. Niektórzy nawet doktoratu nie zrobili. Teraz moja córka nie może znaleźć pracy, bo: 1) Całe jej środowisko naukowe to wąska klitka, gdzie wszyscy znają się jak łyse konie i nikt nie chce się narazić swoim znajomym z UWr, 2) Praktycznie na wszystkich uczelniach konkursy na etaty są ustawiane pod konkretne osoby, 3) Córka po swoich doświadczeniach na uczelni bardzo zniechęciła się w ogóle do całej nauki. Z powyższych względów raczej nie będzie zajmować się tym, co najbardziej lubi, czyli uprawiać naukę zgodnie ze swoim wykształceniem i zainteresowaniami, zastanawia się nad wyjazdem za granicę, ewentualnie będzie musiała poszukać sobie pracy poza głównym zawodem. Na pewno jednak nigdy nie powie już nic dobrego o swojej dawnej Alma Mater.
      • Gość: profesor Re: Biuro Ochrony rządu szykuje wizytę trzech pre IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.11.11, 22:23
        To nie Uniwersytet świętuje, to władze świętują. Nas, szarych profesorów, nawet do auli nie wpuszczą. Bo będą prezydenci, więc tylko członkowie senatu i kilka innych ważnych osób może wziąć udział w obchodach. Nie mamy żadnego wpływu na to, co robią przyjaciele Janukowycza i inne osoby kierujące Uniwersytetem.
        • Gość: też absolwent Do profesora IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.11.11, 01:08
          Gość portalu: profesor napisał(a):

          > Nie mamy żadnego wpływu na
          > to, co robią przyjaciele Janukowycza i inne osoby kierujące Uniwersytetem.

          Śmieszny jesteś, żeby nie rzec: żałosny, profesorku. Kto zatem wybiera te władze uczelni? Wy nawet dobrych władz nie potraficie sobie wybrać. Może po to, żeby móc bezkarnie zbijać bąki, a potem ewentualnie mieć na kogo zwalić winę za nieróbstwo i własną nieudolność. Daję głowę, że 90 procent z was jutro nie pojawi się w pracy. Nie ma studentów, to i nie ma wykładowców - zasada od lat rządząca uniwersytetem. A gdy władze świętują, to nikt nie patrzy na obecność w pracy.
    • na100procent Nieroby wizytują nierobów 14.11.11, 19:22
      Nieroby wizytują nierobów, wypiją pół litra i pojadą.
      • wersal-55 Re: Nieroby wizytują nierobów 14.11.11, 23:02
        na100procent napisała:

        > Nieroby wizytują nierobów, wypiją pół litra i pojadą.
        >To prawda,nasze miasto BRESLAU ,TO MIASTO ZACHODU,UNIWEREK TYPOWO POLSKI,POZIOM BARDZO NISKI.Czas zmienic nasz heimat.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja